• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    24.04.2024 - podsumowanie wydarzenia wioskowego w Sakuragakure. Więcej informacji w najnowszych aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Trzy Stawy

Nowym miejscem pełniącą rolę głównego miasta przejęło skryte w leśnej kniei Takigakure, do które dostęp dla przyjezdnych jest utrudniony. Przeważa architektura drewniana, korzystająca zarówno z dobrodziejstw otaczających drzew, jak i zasobów bambusa. Budynki proste, stawiane z taktyczną myślą o wtopienie ich w scenerię, niż swym wyglądem wybijać je na piedestał, burząc przy tym cały zamysł architektoniczny Ukrytej Wioski. Wodospad jednak co raz śmielej zaczyna chwytać za beton przy swoich konstrukcjach, celem postawienia trwalszej niż do tej pory infrastruktury. Na ten moment takowych budynków jest bardzo niewiele, jednak istnieje aż nazbyt duża szansa na to, że w przyszłości ulegnie to zmianie.

Takikage: Ino Mira
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 954
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Trzy Stawy

Arc II: Pierwsza KonfrontacjaWidmo zniszczeń
Tura27
Grupa wsparcia:Kise Sayori [NPC], Yui [NPC], Orochi Sairai, Sabaku no Kumari, Shinohara Tsuru
Kolejny problem, który Sairai napotkał na swojej drodze był spowodowany pręcikami z pyłkiem, którego nie można było rozwiązać w ten sam sposób, jak by to było w przypadku wcześniejszych części kwiatów. Dostanie informacji na tacy zdecydowanie byłoby wygodne, jednakże czy satysfakcjonujące dla naukowca takiego jak Orochi? Raczej nie, Mieko więc pozwoliła mu się wykazać, nie przerywając w żaden sposób jego wypowiedzi i uważnie słuchając, co zielonowłosy miał w tej sprawie do powiedzenia.
Dobry tok myślenia, podoba mi się – pochwaliła Sairaia Hōzuki, by następnie podejść do jednej z szuflad, z których wyciągnęła nożyce. Mógł zobaczyć, jak jedną rękę składa parę pieczęci i jak przyrząd pokrywa się warstwą jakiejś cieczy, która zaraz potem wyparowała w ułamku sekundy. W trakcie tego procesu do jego nosa doleciał lekko drażniący zapach, któremu było chyba najbliżej do alkoholu, ale zdecydowanie to nie było to. – Chwyć pincetą tuż pod główką z pyłkiem, tak żeby się nie przechyliła w momencie przecięcia – poinstruowała go Mieko. I wiedząc, co miał zrobić, mógł się za to zabrać. Miał wystarczająco dużo precyzji, by sobie z tym poradzić, korzystając też z poprzedniej metody wykonywania cięcia na wydechu. Mimo tej precyzji jednak, trochę pyłku się znalazło na czubku kapturka. Gdy skończył, Hōzuki wpierw wzięła tacki z częściami kwiatów, których się pozbył i włożyła je do osobnych słoiczków. Dopiero wtedy odezwała się dalej. – Tutaj bez paniki, pyłek się do niego przykleja i nie spadnie w momencie zdejmowania i jest go na tyle mało, że nie powinno stanowić problemu. Weź większą pincetę i musisz użyć trochę siły, by wyrwać słupek u dołu podstawy. Potem odwrócić po prostu słupek czubkiem do dołu, zdejmuj na spokojnie kapturek nad tacką, a na drugą odłóż na słupek. I tutaj zaczyna się najbardziej problematyczna część, czyli dostać się do zalążków. Jak natniesz zbyt głęboko, to je uszkodzisz i nie będą się do niczego nadawały. – Przyglądając się słupkowi, to wyglądał on dosyć… typowo. Jego podstawa (czyli miejsce, w którym znajdowała się zalążnia) była nieco szersza i kształtem przypominała trochę niewielkie Jajko, gdzie od miejsca, gdzie się kończył był po prostu cienki słupek. – Najpierw zacznij od szyjki, przekrój ją na pół. Gdy dojdziesz do zalążni, przecinaj włókno po włóknie. To zajmie trochę czasu, ale to jedyne rozwiązanie – odparła. Pod przybliżeniem mógł zobaczyć wspomniane przez Mieko cieniutkie włókna, ułożone horyzontalnie.
Tsuru najpierw została zaatakowana przez Meirę, a dopiero potem dostała minutę na działania od samej Kise, dzięki czemu była w stanie wejść do umysłu ich przeciwniczki. Dziewczyna zdecydowanie była problematyczna i nie przez sam labirynt. Bo jak umysł Sanjiego był strasznie chaotyczny, tak dziewczyny tutaj – wydawał się być dosyć poukładany. Widać jednak było, że ta potrafiła dbać o jego bezpieczeństwo i czasami natrafiała na podobne blokady, jak te, które spotkała w umyśle kunoichi Taki, co zdecydowanie utrudniało pracę i wymagało więcej czasu niż minuty, która była jej dana. Informacje, które udało się jej zdobyć, nie były w żaden sposób zadowalające – nigdzie w tych wspomnieniach nie pojawiał się blond mężczyzna czy Ichi – sama. Wspomnienie o zgarnięcie nieprzytomnej kunoichi Trawy pojawiło się nagle, bez większego kontekstu, co się działo wcześniej. I jak mogła już praktycznie poczuć zrezygnowanie i chęć po prostu opuszczenia umysłu Meiry, to w pewnym momencie natrafiła na kolejne „drzwi”. I jak te były zamknięte, tak mimo wszystko wydawały się nie być tak ściśle chronione jak reszta. Miała wrażenie, że mogłaby spróbować coś z tym działać, zwłaszcza, że Kise nie kazała się Shinoharze wycofywać, więc… chyba jeszcze chwilę czasu miała?
Nie – Kumariś walczyła sama ze sobą, żeby ponownie nie zasnąć. Była naprawdę zmęczona, co miało sens, biorąc pod uwagę fakt, przez co przeszła. Musiała jednak dać z siebie wszystko dla Yui, dlatego zmusiła się do uśmiechu, co wcale nie było łatwe. Chciała spróbować podnieść również na duchu, jakoś pocieszyć…
Nie powinnaś tak ryzykować, zwłaszcza, że miałaś możliwość działania na odległość. Nic by się nie stało, gdybyś naszego więźnia odłożyła na ziemię, był nieprzytomny, nie uciekłby nigdzie. Wiem, że masz dobre serce, Aneko, ale wiele osób w tym świecie nie ma. I musisz myśleć przede wszystkim o sobie i swoim bezpieczeństwu, co Ty możesz zrobić, żeby wyjść z danej sytuacji cało. Dobrze? – Przyswojenie tego wykładu nie było dla pustynnej sierotki łatwe, ale… Uchiha nie brzmiała, jakby była na nią zła. Brzmiała na zdecydowanie zmartwioną, tym co się stało i każde słowo, jakie wypowiadała w chwili obecnej sprawiało wrażenie, jakby chciała by Kumari na przyszłość była po prostu na siebie bardziej uważna.
Kouki mi powiedział, że ktoś się tutaj obudził – powiedziała nagle pani Kise. Co ona tutaj robiła? Czy to oznaczało, że wróciły już z Tsuru? Aneko mogła zobaczyć, jak Saiyori staje przy jej łóżku, a następnie kładzie rękę na jej czole. Mogła poczuć jak przez jej ciało przechodzi fala… rozluźnienia. Wciąż nie czuła się jakoś wybitnie dobrze, ale chociaż na tyle, że mogła spróbować spojrzeć czy to na Yui, czy właśnie Kise. No i umysł dziewczynki stał się bardziej jasny, nie czuła już tego… przymulenia lekami, które jeszcze przed chwilą panowało nad jej ciałem. Mogła dzięki temu zauważyć, że Kise kładzie na niewielkiej szafeczce obok jej łóżka metalowe pudełeczko. – W środku znajdziesz specyfik, a także recepturę na niego. Jeśli kiedyś się zdecydujesz na przeszczep tej śledziony, której nie byliśmy w stanie ci dać od dawcy, od którego masz wątrobę, to zażyj go przed zabiegiem. Znacząco zwiększy szansę na powodzenie i przyjęcie się organu. To moja autorska receptura i wierzę, że wykorzystasz ją jedynie w dobrych celach – odparła Kise, jej głos był cały czas ciepły, bardzo matczyny. Cały czas również Aneko czuła ciepłą dłoń medyczki na swoim czole. – Wracając do naszej rozmowy w studni, Aneko. Tak jak powiedziałam, bramy Amegakure są dla Ciebie otwarte. Jeśli zdecydujesz się dołączyć do wioski, będziesz mogła liczyć na pomoc Iryō – tai zarówno w kwestii wspomnień, jak i ewentualnego przeszczepu. – Czy to brzmiało jak dobra opcja? O tym musiała już zdecydować sama sierotka.
Grupa szturmowa:Senju Ayaka [NPC], Fuuka, Yōgan Sayu, Lin, Sukebe Seira, Haganetsuka Josei, Asahiran
Posiadanie głowy na swoim miejscu zdecydowanie byłoby miłe, więc jak Ayaka usłyszała odpowiedź od Sayu, zaśmiała się głośno, widocznie rozbawiona słowami Yoganki. Zaraz potem pojawiła się kwestia treningu… i to sprawiło, że na twarzy Senju pojawił się wyraz, jakby dostała jakiegoś olśnienia. Pstryknęła palcami.
Właśnie, wasz zakład! – powiedziała Ayaka. – Za wróżkę proponuję pulę 25 punktów i jako że każdy się przyczynił do jej pokonania, dostajecie ode mnie po 5 punktów każdy. Pozostaje kwestia golemów. 3 za tego dużego, 2 za mniejsze? – zaproponowała, bo jednak w ich poprzedniej punktacji nie było mokutonowych entów, więc trzeba było to ustalić. – Asa, przytaknij łbem jak się zgadzasz, pokręć jeśli nie – dodała zaraz potem, spoglądając na smoczycę, która wciąż była w formie AS-170-A… swoją drogą ciekawe w jaki sposób będzie mogła wrócić do swojej ludzkiej? Niestety, ale Wieczna nie zostawiła Asahiran takich instrukcji.
Seira nie mogła powstrzymać swojego wewnętrznego naukowca, dlatego postanowiła podejść do miejsca, w którym znajdowało się truchło Wróżki. O ile można to było tak nazwać. Na pierwszy rzut oka nie wydawało się, żeby cokolwiek było niebezpieczne, więc zaczęła podnosić badylki… które wydawały się być okropnie kruche, tak że nieco mocniejszy ścisk by sprawił, że zamienią się w pył.
Za paręnaście godzin nic z nich nie zostanie, jak chakra się w pełni ulotni. Jeśli jesteś ciekawa, to myślę że będę mogła ci co nieco powiedzieć w drodze powrotnej – powiedziała Senju do Seiry. Jakby nie patrzeć, Ayaka podobno też potrafiła z tej techniki korzystać, więc może coś uda się wyciągnąć, choć kto wie czy wszystkie informacje, jakie mogły medyczkę interesować.
Fuuka nie czuła się najlepiej i słowa Ayaki, które zostały przez nią powiedziane, w żaden sposób ją nie pocieszyły. Jak miałyby, biorąc pod uwagę sytuację, w której się znalazła? Jashin się jej wyrzekł, pierścień przestał działać, Fu uważała, że nic nie zrobiła. Senju nie naciskała w kwestii dotyku i gdy Fuuka się odsunęła, to zrozumiała przekaz i po prostu cofnęła rękę. Słysząc jej słowa, na początku wydawała się zaskoczona, potem zmrużyła oczy i chwilę wyglądała jakby się nad czymś zastanawiała. Westchnęła ciężko.
Jeśli tak, to regeneracja z tego stanu zajmie jej dobre kilka miesięcy, więc nie będzie problemem dla ludzi w Kusie. Co prawda może się okazać nim w przyszłości, ale… tym się będziemy martwić wtedy – odparła Ayaka, próbując posłać Fuuce pocieszający uśmiech. Senju się naprawdę starała, ale chyba nie wychodziło jej to najlepiej. – W Kumo no Kuni znajduje się jedna z głównych świątyń Jashina na Nowym Kontynencie. Nie myślałaś, żeby tam złożyć w niej ofiary z dzisiejszej ekspedycji swojemu bogowi? – rzuciła jedynie Ayaka na odchodne, zamierzając zostawić Fuukę samą, jeśli tego sobie życzyła. Senju wypowiadając te słowa brzmiała stosunkowo… neutralnie, nie oceniała w żaden sposób szarowłosej.
Gdy Josei podziękował Ayace, ta jedynie się do niego uśmiechnęła i poczochrała trochę po włoskach. No dobra, zaśmiała się trochę wcześniej, gdy tak nadął policzki. Tak więc Kwiatuszek zdecydowanie nie powinien mieć żadnych wątpliwości co do tego, że jego drużyna uważała go za przydatnego i pomocnego w całej ich ekspedycji. Jednocześnie Jo – chan mógł poczuć, że ta dziwna chakra od Ayaki powoli zaczynała ulatywać z jego ciała. Seira próbowała jednocześnie trochę podleczyć koleżankę, jednakże Josei miała najwidoczniej inny plan, zamierzając pociągnąć ich do reszty drużyny.
Tak – odparła Ayaka na pytanie Jo, pozwalając się chwycić za łapkę i zacząć ciągnąć. Nie żeby Josei miał siłę, żeby taki głaz jakim była Senju przesunąć, więc można powiedzieć, że ta umyślnie mu na to pozwalała. – Dobra, drużyna, wracamy do obozu. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to mogę wziąć kogoś na barana, mój klon także – odparła Ayaka, spoglądając na wszystkich. I gdyby ktoś rzeczywiście chciał, to wtedy Senju by przykucnęła, pozwalając się danej osobie władować jej na plecy. Sayu była w stanie się wdrapać na plecy Asy bez konieczności używania do tego techniki, Fu znalazła się tuż za nią. Pomimo obciążenia, linie lotnicze ASALOT były w stanie operować; Jednocześnie w tym samym momencie mogli zobaczyć, że kopuła, którą dotychczas byli otoczeni, zaczęła nagle więdnąć i się rozpadać. Nim jednak jakikolwiek badyl na nich spadł – zmienił się w drobny pył. – Cóż, to trochę ułatwia sprawę – odparła Senju uśmiechając się.
Potem zaś? Ruszyli z powrotem do obozu, wcześniej przechodząc przez polankę, na której walczyli z golemami i z tamtymi ludźmi. Jeśli drużyna potrzebowała, Ayaka zgodziła się żeby tu się zatrzymać na pięć minutek, żeby się upewnić, że nikt niczego nie zostawił, by zaraz potem ruszyć dalej. W pewnym momencie wyszli już po prostu na główną drogę wśród ruin Takigakure. Tempo było raczej spokojne, tak żeby nikt nie został w tyle. Jeśli chcieli sobie pogadać, czy też zadać Ayace jakieś pytania – to była na to odpowiednia chwila. I tak po chwili zobaczyli w oddali trzy sylwetki – raczej damskie. Nie byli w stanie rozpoznać niczego, oprócz tego, że były ubrani niczym ninja, a także po kolorze włosów – jedna blondynka, brunetka i różwowłosa.
Myślicie, że to nasi? – zapytała Ayaka, spoglądając na swoje przedszkole, aczkolwiek nie wyglądała na jakoś bardzo przejętą, nie spinała żadnych mięśni, nie sprawiała wrażenia jakby miała zaraz wystrzelić jak proca.
Grupa zwiadowcza:Inuzuka Satoru [NPC], Hoshino Aiya, Hoshino Haruka, Hoshino Megumi
Skończyły występ, Toa wydawała się być zadowolona, a chociaż tak mogły odczuć to Megumi z Haruką przy pomocy swojego Kokorogana. Nie zmieniało to jednak tego, że cała ta sytuacja, w której się znalazły… była po prostu ciężka, obciążająca psychicznie i pragnienie wrócenia do domu było jak najbardziej naturalne. Jednakże wciąż miały swoiste obowiązki jako idolki. Śmierć Taigi zdecydowanie będzie ciosem dla biednego Satoru czy Ruiki, którzy znali tę psinę znacznie dłużej niż one. Dlatego zarówno Megu, jak i Haruka miały te same pytanie. Toa spojrzała nie trochę smutno, wzdychając ciężko.
Mogę, ale nie w sposób, o którym zapewne marzycie – powiedziała kobieta, podchodząc do Taigi by następnie nad nią kucnąć i przyłożyć rękę do jej ciała. Nie wiedziały dokładnie, co kobieta robi, ale druga ręką podtrzymywała jakąś pieczęć, miała również przymknięte oczy. Dziewczyny mogły poczuć, jak zawiał bardzo mocny wiatr, który aż im popsuł fryzury, jeżeli było jeszcze co psuć, biorąc pod uwagę fakt, że cały czas padało. Po kilkunastu sekundach, ręka Toy, która trzymała rękę na Taidze zaświeciła jasnym światłem, a zaraz potem zacisnęła ją w pięść. Podeszła do Megumi wyciągając do niej otwartą dłoń, na której był niewielki kamyk który miał w sobie wyrzeźbioną psią łapkę. Mienił się i trochę przypominał nieoszlifowaną perłę. – Wydajesz się być dla niego ważna... więc przekaż mu to proszę. Dzięki temu, Taiga będzie twojego przyjaciela chronić, nawet jeśli fizycznie z nim nie będzie. Gdy zaś przyjdzie dzień, w Raju ponownie się zjednoczą – powiedziała kobieta, by następnie spojrzeć na Harukę, która wciąż miała jej wachlarz w rękach. – Należał kiedyś do Ai. Myślę, że zrobisz z niego większy użytek niż ja. Zachowaj go – następnie zerknęła na samą Aiyę, która poszła sprawdzić czy Ruiką wszystko było w porządku. Aburame wciąż była nieprzytomna, ale oddychała. – Zakładam, że nie masz do mnie żadnych pytań? Jeśli wasza siostra nie chce go wykorzystać, to jedna z was może – odparła Toa, spoglądając na Harukę i Megumi. Pytanie, czy zamierzały to wykorzystać? Chyba, że najmłodsza Hoshino postanowi zmienić zdanie.
Aiya zaś postanowiła sprawdzić stan Inuzuki. Może go nie lubiła, ale mimo wszystko… wciąż próbował bronić Megumi, więc może wcale nie był takim złym samcem koniec końców? No i mimo wszystko najmłodsza siostra nie chciała, żeby stała mu się jakaś większa krzywda. Plus był taki, że zdecydowanie oddychał, ale leżenie w strumieniu wody raczej nie było przyjemne. Mimo wszystko starała się go chociaż obrócić na bok. I gdy tak była przy nim, mogła usłyszeć, jak ten coś majaczy pod nosem, mimo że jego oczy były zamknięte.
Ho...ta...ru... – wymruczał nieprzytomny.
Deadline4.12 19:30
NPCToa
NPCWróżka
NPCNeghessy zwana Wieczną
NPCGłos w głowie Fuuki
NPCPan Królik
Dodatkowe informacje
Wszyscy: Ogólnie to pada, taki kapuśniak trochę.

Sairai możesz założyć, że udało Ci się wyrwać słupek oraz zdjąć z niego ochronę, jednakże nie pomijaj tego opisu. Oprócz tego oczywiście też opis rozcinania słupka samego w sobie.

Idolki: Kopanie grobu dla Taigi nie miało miejsca.
Regulamin eventu i ostrzeżenia
► Pokaż Spoiler | Regulamin pisania postów
  1. Gracze mają 48h na posta od posta MF. W każdym poście będzie ten deadline wyszczególniony nad listą NPC oraz ewentualną mapą czy innymi informacjami. Analogicznie MF prowadzący wątek ma 48h na odpowiedź od minięcia deadline'u.
    • Dopuszcza się przedłużenie terminu o 24h zarówno przez gracza, jak i przez MF. Gracze muszą to zgłosić oficjalnie swojemu MF, najlepiej w prywatnej wiadomości, jasno prosząc o przedłużenie terminu i podając przyczyny. MF musi zaś zgłosić to GMF (w przypadku GMF musi to zgłosić reszcie MF). Przedłużenie terminu przysługuje jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a nie "bo się nie wyrobiłem". W przypadku przedłużenia terminu przez MF, powinien on poinformować o tym swoich graczy.
    • W bardzo rzadkich przypadkach, jak np. święta, czas ten może zostać przedłużony nawet dłużej. Każda taka sytuacja jest jednak rozpatrywana indywidualnie przez grono MFów.
  2. W przypadku braku posta gracza przed postem MF, gracz taki otrzymuje ostrzeżenie. Ostrzeżenia mogą wpłynąć na wynagrodzenie - jego wysokość lub inne, dodatkowe nagrody, których gracz może przy dużej ilości ostów nie otrzymać. Ilość ostrzeżeń się nie resetuje, a ich ilość jest jedynie informacją dla MF prowadzącego wątek. Gracz, który nie odpisze, musi się także liczyć z tym, że jego postać może być przez ten czas kontrolowana przez MF, co oznacza, że jej działania niekoniecznie mogą być zgodne z naszym zamysłem. W przypadku, gdy MF przekroczy termin 48h od deadline - on otrzymuje ostrzeżenie. Uznaje się, że zarówno w przypadku graczy jak i MFów, 3 osty nie wpływają w żaden sposób na wysokość wynagrodzenia.
  3. Gdy odejmuje chakrę, to należy w nawiasie napisać, za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995.
  4. Techniki, unikaty czy atuty, których używa gracz powinny być wrzucone w spoiler. Dotyczy to też ewentualnie przedmiotów, których opis może w jakiś sposób wpłynąć na wynik akcji. Wrzucanie opisu np. kunaia jest zbyteczne. Brak takowych w spoilerze może zostać uznane przez MF jakby dana rzecz nie została użyta.
► Pokaż Spoiler | Ilość ostrzeżeń
Sayu - 1
Stan postaci
Hoshino Aiya: 4 825 chakry
Hoshino Megumi, 10.000 chakry, Kokorogan Drugi Etap 4/x
Hoshino Haruka 4 030 chakry, Kokorogan Drugi Etap 18/x.
Yogan Sayu, 810 prawa część twarzy boli i zaczęła puchnąć, duże zmęczenie ubytkiem chakry. Nie masz brwi. Poparzone przedramiona, cały tułów oraz uda. Tułów nieco podleczony, ale wciąż jest mocno czerwony i boli. Jesteś w stanie się ruszać, ale ruchy są ograniczone. Prawa piszczel przebita punktowo w czterech miejscach do samej kości. Podleczone i już nie krwawi. Trochę boli i irytuje, ale jesteś w stanie względnie normalnie się poruszać. Jesteś zmęczona.
Sabaku no Kumari, 4 339 Spory ból całego tułowia, który się znacząco wzmacnia przy poruszaniu się, co jest niezalecane.
Shinohara Tsuru, 4 270 chakry, obite całe plecy, jakby ktoś cię obrzucił dużą ilością bardzo twardych piłek. Najbardziej boli lewa łopatka, ledwo jesteś w stanie unieść tę rękę.
Fuuka, 800 chakry, lewa noga do samego biodra pokryta ranami, które zostały podleczone i nie krwawią. Rozbita głowa z tyłu, już nie krwawi. Poparzony również prawy bok. Lekko draśnięte prawe ramie, piecze i delikatnie boli, ale nie przeszkadza jakoś bardzo. Czujesz zmęczenie, ale jesteś w stanie je zignorować.
Asahiran, 315 chakry || 2 800 chakry Neghessy. Nówka sztuka nie śmigana. AS-170-A [Rozmiar: Duży] 2/x Potka na wytrzymke 4/5
Lin, 850 chakry, obolały cały tułów, najbardziej boli w okolicy żeber choć do wytrzymania. Stopy zostały zaleczone, jednakże wciąż trochę bolą, aczkolwiek do wytrzymania. Możliwość poruszania się na stopach, zarówno chodzenie jak i bieganie. -1 do szybkości przy poruszaniu się na nogach. Bolą cię uszy i kręci ci się w głowie. Boli cię okropnie gardło, nie jesteś w stanie mówić. Duże zmęczenie Ka Fuka7/10
Sukebe Seira, 3 880 chakry, lekko spuchnięty lewy policzek. Czujesz pieczenie w dłoniach. Lewy bark nastawiony, ale nadal boli i poruszanie tą ręką jest trudniejsze i mniej efektywne. -1 do Refleksu przy korzystaniu z tej ręki. Dużo lekkich rozcięć na rękach i twarzy, pieczą, delikatnie bolą i krwawią, ale do przeżycia.
Haganetsuka Josei, 825 chakry zwykłej, 0 chakry Meitonu, 1 425 chakry natury, lekko obtarte kolanka. Lewe przedramię bardzo mocno poparzone. Zostało nieco podleczone i boli ciut mniej. Tak o 1/4 mniej. Słyszysz bardzo słabo i to tylko wtedy, gdy ktoś mówi bardzo głośno. Palący ból wewnątrz całego ciała, nie jesteś w stanie skumulować chakry. Duże zmęczenie.
Odblokowane żywioły: Katon, Suiton
Orochi Sairai, 5 650 chakry, zmęczony.
Ayaka: Wróciła do akcji
Yui: Odzyskała przytomność
Ruika: Nieprzytomna
Satoru: Nieprzytomny
Dodatkowe informacje
Małe przypomnienie: jeżeli używacie jakiś atutów, technik czy nietypowych przedmiotów (tj. jakieś specyfiki, unikaty czy rzeczy stworzone w kuźni, nie potrzebuję np. opisu kunaia), wrzucajcie to w spoiler. Jeśli coś się w spoilerze nie znajdzie to uznaję, że postać tego nie użyła. Używane techniki w poście podkreślajcie / pogrubiajcie, tak bym wiedziała w jakim momencie zostały one wykorzystane. Odejmując chakrę w nawiasie należy napisać za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995. Sami liczycie sobie chakrę i w razie błędów was poprawię, ale jeżeli nie będzie żadnego kosztu czy wspomnienia o używanej przez was technice w tych kosztach, to również uznaję ją za nieużytą. Jeżeli nie wiecie ile was wyniesie technika to napiszcie chociaż np. "- ? (przeładowanie póki nie zadziała)".
► Pokaż Spoiler | Punktacja grupy szturmowej
Fuuka - 8 (2 trupy do dzienniczka)
Yōgan Sayu - 9,5
Lin - 8
Haganetsuka Josei - 10
Asahiran - 7,5
Ostatnio zmieniony 03 gru 2023, 20:50 przez Norka, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 3/3
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
活動中の諜報員 | Agentki w akcji! - Hoshino Aiya, Hoshino Haruka, Hoshino Megumi
Misje 5/4
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Asahiran
Posty: 82
Rejestracja: 15 mar 2023, 22:22
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Asahiran w obecnym momencie nie bardzo przejmowała się ich punktacją. Jako, że na starcie wypadła dość słabo, później skupiła się jedynie na wróżce, kompletnie ignorując istnienie drzewnych tworów, tak też to co chciała zrobić to najpewniej wzruszyć ramionami. Smocza anatomia jednak nie bardzo pozwalała jej to uczynić, osiągając podobny efekt, więc jedynie skinęła łbem. Nie wygra. Dlatego też porażkę przyjmie z godnością i najwyżej... ucieknie jak najdalej od Lin. Była w końcu smokiem, co jej zrobi? Tak samo nie zamierzała się przejmować swoją obecną formą... czy raczej braku instrukcji jak powrócić do swojej bardziej ludzkiej formy, w końcu teraz nie potrzebowała się odmienić. Potrzebowała smoczego ciała, więc skupiała się na teraźniejszości, a przyszłe problemy, zostawi przyszłej Asahiran. Proste.
Gorzej było z odpowiedziami na pytania, na które nie znało się odpowiedzi. A takim pytaniem na pewno było to zdanae przez Sayu. Ba, nigdy wcześniej jakoś nawet nie zastanawiało się nad odpowiedzią, bo nigdy nie słyszało się pytania. Jeśli na pysku smoka mogła wyrysować się konsternacja, to właśnie to było widoczne na jej pysku. Większe latające gady na pewno musiały składać jaja... czy ona potrafiła? Otóż. To skomplikowane. Ewidentnie posiadała obecną smoczą anatomię i i była obecnie smokiem z krwi i kości. Jednak wiedziała, że w ludzkiej formy, Wieczna urodziła ludzkie dzieci, była poniekąd "jednym z nich", więc no... Zakładając, że smok w ludzkiej formie rodził dzieci, to mogła założyć, że smokowiec w smoczej formie, będzie składać jaja. Dlatego dość niepewnie przytaknęła łbem... by zaraz nim potrząsnąć... skończyła na przechyleniu lekko łba w bok, pogrążając się w myślach... Może spoglądając na świat pod kątem 45 stopni, znajdzie tak odpowiedzi na NURTUJĄCE JĄ TERAZ PYTANIE.
Powoli wszyscy byli gotowi do drogi, miała na plecach swoich pasażerów, reszta też zdawała się być bardziej na wymarszu. Zerknęła z widoczną ulgą na Jō-chan, a przynajmniej odczuła tę ulgę w środku, bo kontrola nad smoczą mimiką przychodziła im nieco bardziej z trudem. Różowowłosa może nie w pełni sił, prezentowała się na nogach znacznie lepiej niż leżąc na ziemi. To było kojące. Asahiran niczym zwierzak schyliła łeb do dłoni Jō, pozwalając sobie na chwilę drapanka. Wypuściła z zadowoleniem powietrze i szturchnęła lekko pyskiem towarzyszkę.
Kiedy już wszystko w tym miejscu zakończyły, mogły ruszać w drogę powrotną. Asahiran uderzyła silnie skrzydłami, podrywając się z ziemi, by zaraz wystrzelić w powietrzę najszybciej jak tylko mogła! Chociaż dalej miała na uwadze, że nie leci sama, więc utrzymywała kąt wznoszenia, pozwalający jej pasażerkom na swobodne utrzymywanie się na jej grzbiecie. Gdy nabrała wysokości zaczęła zataczać w powietrzu koła, poruszając się nad ich grupą. Ot czasami ich wyprzedzając, by zaraz udać się za nich i znów ich nadgonić. Prędkość marszu reszty nie była duża, więc delektowała się lotem, co jakiś czas nurkując czy też ponownie się wznosząc. Przynajmniej do momentu aż w zasięgu wzroku pojawiły się trzy sylwetki. Asa zaryczała ostrzegawczo, zaraz zniżając trochę lot, by móc przyjrzeć się trzem sylwetkom dalej z dość bezpiecznej odległości. Jeśli byłyby to osoby znajome, ponownie wzbiłaby się w powietrze, zataczając kółko czy dwa zanim wróciłaby niżej i wylądowała w okolicy ich grupy. Jeśli byłyby to osoby obce. Ryknęłaby ponownie by od razu wrócić do ich grupy i trzymać się w powietrzu tuż nad nimi, w każdej chwili gotowa by ryknąć... tym razem wraz z ogniem (Ryū no Hōkō), w stronę trzech nieznajomych.
RewardEventowy!
Chakra315 || 2800 - 50 (As-170-A) - 500 (Ryū no Hōkō) = 2750 / 2250 (z Ryū no Hōkō)
SpecjalizacjaRyūgū / Katon
AtutyTolerancja, Ninja
► Pokaż Spoiler | Atuty
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Techniki
► Pokaż Spoiler | Techniki
► Pokaż Spoiler | Jun'nō
Jun'nō | Adaptation順応
KlasyfikacjaRYŪGŪ, TRANSFORMACJA NATURY, TECHNIKA TRANSFORMACJI
PieczęcieWąż → Wół → Dzik → Smok → Tygrys → Pies
KosztStandardowy
ZasięgNa siebie
Technika pozwalająca na ukrycie smoczych cech. Ogon, rogi czy łuski, zostają wchłonięte w ciało potomka smoka, a gadzie tęczówki czy szpiczaste uszy ponownie wyglądają na ludzkie. Sam proces wchłonięcia trwa około 2 sekundy. Dzięki temu użytkownik może spokojnie przebywać i podróżować wśród ludzi bez ryzyka rozpoznania. Jako, że smocze cechy dosłownie są wchłaniane w ciało, to nie pojawiają się pod wpływem zwykłych obrażeń czy dekoncentracji użytkownika.
Cofnięcie tej techniki zależne jest od woli użytkownika i jest to również proces, który zajmuje tyle samo czasu co wchłonięcie. Samoistne cofnięcie techniki następuje również w momencie zaśnięcia czy śmierci smoka.

Posiadając rangę B w Ryūgū, ilość pieczęci zmniejsza się do 3
Posiadając Sennina w Ryūgū, można błyskawicznie pozbyć się smoczych cech, bez całego procesu wchłaniania. Przykładowo, smok może "zrzucić" ogon, który po chwili rozpada się, w zależności od posiadanego żywiołu, nie będąc w stanie wywołać żadnych obrażeń podczas tego procesu:
  • Katon: zrzucone cechy rozpalają się do czerwoności po czym zamieniają się w popiół.
  • Suiton: zrzucone cechy zamieniają się w gęstą płynną substancję po czym rozpływają się.
  • Fūton: zrzucone cechy po prostu rozwiewają się na wietrze.
  • Raiton: zrzucone cechy zaczynają rozpadać się pod wpływem wyładowań elektrycznych.
  • Doton: zrzucone cechy twardnieją po czym rozsypują się.
Posiadając Specjalizację w Ryūgū, możliwe jest pominięcie pieczęci. Czas mieszania chakry trwa jednak tyle, ile trwałoby faktyczne ich złożenie.
► Pokaż Spoiler | Ryū no Tsubasa
Ryū no Tsubasa | Dragon's Wings竜の翼
KlasyfikacjaRyūgū
PieczęcieWół → Wąż → Smok → Baran → Ptak
KosztPodwójny + Standardowy C na turę za pokrycie żywiołem
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Czym byłby smok bez zdolności lotu? Jako jedna z najczęściej wykorzystywanych transformacji, zyskała sobie miano zupełnie oddzielnej techniki. Poprzez skumulowanie energii i złożenie pieczęci, możliwe jest wyrośnięcie na plecach pary smoczych skrzydeł. Są one pokryte łuskami i posiadają wytrzymałość taką, jak użytkownik techniki. W swej domyślnej formie są one stosunkowo niewielkie - ich rozpiętość jest niewiele dłuższa od długości ramienia, pozwalając na lot, jakiego prędkość jest nieznacznie szybsza od Szybkości ich posiadacza. Po 5 turach nieprzerwanego lotu w linii prostej, możliwe jest jednak rozpędzenie się na tyle, że Szybkość lotu traktowana jest tak, jakby osoba posiadała ów statystykę o poziom wyższą, niż w rzeczywistości. Ponieważ nie jest to lot w żaden sposób stymulowany chakrą, a opierający się na wykorzystaniu posiadanej pary kończyn, to atrybuty fizyczne odpowiadają za jego jakość. Możliwy jest lot niosąc cięższe obiekty bądź innych ludzi tak długo, jak Siła takiej osoby pozwala na w miarę swobodne przemieszczanie się z podobnym obciążeniem. Koszt ponoszony jest tylko za stworzenie oraz schowanie skrzydeł. Te pełnią swoja funkcję tak długo, dopóki ich użytkownik ma dość siły i energii do ich utylizacji. Uszkodzone bądź odcięte bolą i mogą krwawić, jednak ponowne użycie techniki do ich odtworzenia bądź schowania niweluje ów problem.

Posiadając dziedzinę żywiołową na randze C, skrzydła zyskują dodatkowe właściwości:
  • Katon: skrzydła pokryte są warstwą ognia, niegroźną dla samego użytkownika techniki. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na powietrzu rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Suiton: skrzydła zdają się być częściowo stworzone z wody. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na ogniu rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Fūton: skrzydła zdają się być częściowo stworzone z wirującego powietrza. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na błyskawicach rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Raiton: skrzydła zdają się być częściowo stworzone z wyładowań elektrycznych. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na ziemi rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Doton: skrzydła wyrastają ciemniejsze, o bardziej chropowatej fakturze. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na wodzie rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
Posiadając Ryūgū na randze B, płacąc podwójny koszt rangi B możliwe jest stworzenie dużo większych skrzydeł, będących w stanie w całości zasłonić osobę je posiadającą jak i otoczyć do trzech osób ściśniętych tuż przed nią. Skrzydła te posiadają również nieco większą wytrzymałość, będąc w stanie drastycznie zmniejszyć obrażenia technik C od odpowiednich żywiołów, oraz osłabić te rangi B. Ich ogólna wytrzymałość dalej zależy od Wytrzymałości użytkownika. Koszt pokrycia ich danym żywiołem wynosi wówczas Standardowy B na turę.
Posiadając Ryūgū na randze S, możliwe jest pominięcie pieczęci. Zamiast tego należy kumulować chakrę tyle czasu, ile zajęłoby ich złożenie.
Posiadając Specjalizację w Ryūgū, szybkość lotu osoby traktowana jest jak o 1 większa niż wynika to z posiadanej Szybkości.
► Pokaż Spoiler | Ryū no Hōkō
Ryū no Hōkō | Dragon's Roar竜の咆哮
KlasyfikacjaRyūgū, Transformacja Natury
PieczęcieCzas kumulacji chakry jak przy 4 pieczęciach
KosztRóżny
ZasięgBazowo 12 metrów
WymaganiaDziedzina żywiołowa na randze C
DodatkoweTechnika kosztuje 10 PT
Sztuka kumulowania chakry żywiołów pod postacią fali wysłanej tuż przed sobą nie jest czymś obcym dla nikogo, kto nawet zaczyna przygodę z użytkowaniem chakry, nawet nie mając konieczności, by posiadać gadzie geny. Kiyohime proces ten przychodzi jednak znacznie łatwiej sprawiając, że stworzony podmuch są w stanie wykonać nieco szybciej i na większy zasięg, zachowując całą swoją siłę. W zależności od opanowanego żywiołu, "ryk" rzecz jasna przybiera różne formy:
  • Katon: technika przyjmuje formę ciągłego podmuchu ognia wydmuchiwanego przez usta. Na randze D ogień ten miałby problem nawet z podpaleniem przedmiotów, na randze B jest w stanie dokonać poważnych poparzeń, a jego najsilniejsza forma na randze S potrafi nawet topić skały!
  • Suiton: technika przyjmuje formę ciągłego strumienia wody wypluwanego przez usta. Na randze D głównie potrafi popychać przeciwników, podczas gdy ranga B jest w stanie zadać dodatkowo poważniejsze rany obuchowe, a S - zmiażdżyć ciśnieniem kończynę czy dwie.
  • Fūton: technika przyjmuje formę ciągłego podmuchu skompresowanego powietrza wydmuchiwanego przez usta. Na randze D głównie potrafi popychać przeciwników, podczas gdy ranga B jest w stanie zadać dodatkowo głębsze rany cięte, a S - odciąć pędem powietrza kończynę czy dwie.
  • Raiton: technika przyjmuje formę ciągłego "gradu" wyładowań elektrycznych wystrzeliwanego z ust. Na randze D jest w stanie wywołać nieprzyjemne, acz niegroźne kopnięcie, na randze B porazić mięśnie i utrudnić poruszanie nimi, zaś na wyższych rangach doprowadzić nawet do całego paraliżu.
  • Doton: technika przyjmuje formę ciągłego "strumienia" żwiru wystrzeliwanego z ust. Na randze D są to najczęściej niewielkie drobiny zdolne do bardzo powierzchownych otarć. Na randze B można liczyć już na większe ziarna lecącego z z szybkością zdolną pozdzierać skórę, podczas gdy na randze S: zedrzeć z przeciętnych ludzi mięśnie aż do gołych kości.
Oznacza to, że technika w wykonaniu dwóch różnych przedstawicieli klanu, może, chociaż nie musi, przybrać różne formy w zależności od posiadanych predyspozycji - które w tym wypadku odnoszą się przede wszystkim do opanowanego żywiołu. Co więcej, podczas użycia techniki można usłyszeć charakterystyczny "ryk", jaki towarzyszy ofensywnej części. Zostaje jeszcze kwestia samej siły, jaka zależy od umiejętności użytkownika i włożonej w nią energii:
  • Ranga D: koszt równy standardowemu kosztowi D, jaki zamienia się w koszt na turę w przypadku chęci podtrzymania strumienia. Zasięg równy 12 metrom. Strumień posiada średnicę 1 metra. Zdolny jest popchnąć przeciwnika czy złamać/zniszczyć gałązki drzew;
  • Ranga C: koszt równy standardowemu kosztowi C, jaki zamienia się w koszt na turę w przypadku chęci podtrzymania strumienia. Zasięg równy 18 metrom. Strumień posiada średnicę zwiększoną o 50 centymetrów [150cm]. Jest on zdolny przewrócić człowieka czy złamać grubsze gałęzie;
  • Ranga B: koszt równy standardowemu kosztowi B, jaki zamienia się w koszt na turę w przypadku chęci podtrzymania strumienia. Zasięg równy 24 metrom. Podmuch posiada średnicę zwiększoną o 50 [200cm] centymetrów. Zdolny jest złamać kości zwykłym ludziom, doprowadzić do poważnych obrażeń czy obić drugiego człowieka, jak też złamać/zniszczyć drzewa o cienkim pniu. Czas kumulacji chakry wzrasta o 1 dodatkową pieczęć. Wymagania: Ryūgū B
  • Ranga A: koszt równy standardowemu kosztowi A, jaki zamienia się w koszt na turę w przypadku chęci podtrzymania strumienia. Zasięg równy 30 metrom. Podmuch posiada średnicę zwiększoną o 50 [250cm] centymetrów. Strumień taki potrafi już zabić co słabsze osoby gruchocząc im kości lub spalając skórę i tkanki bądź dotkliwie zranić bardziej wytrzymałych. Ściany czy drzewa nie stanowią dla techniki problemu burząc bądź niszcząc je z łatwością w inny sposób. Czas kumulacji chakry jest o 2 pieczęcie dłuższy względem podstawowego jego czasu. Wymagania: Ryūgū A
  • Ranga S: koszt równy standardowemu kosztowi S, jaki zamienia się w koszt na turę w przypadku chęci podtrzymania strumienia. Zasięg równy 36 metrom. Podmuch posiada średnicę zwiększoną o 50 [300cm] centymetrów. Osoby słabsze zdolny jest zmiażdżyć samym ciśnieniem, spalić ogromną temperaturą bądź doprowadzić do stanu krytycznego oraz śmierci w inne przewidziane metody przewidziane przez użyty żywioł. Stanowi nie mniejsze zagrożenie dla bardziej zaprawionych w boju, mając wystarczająco siły, by nie tylko pogruchotać kości, ale też zmiażdżyć organy wewnętrzne. Zdemolowanie całych budynków za pomocą tego poziomu tejże techniki nie sprawia problemu. Czas kumulacji chakry zostaje zwiększony o dodatkowe 6 pieczęci względem podstawowego jego czasu. Wymagania: Ryūgū S
Posiadając Sennina w Ryūgū, możliwe jest skumulowanie całego strumienia w konkretnym miejscu pod postacią kuli złożonej z danego elementu, wyplutej przez użytkownika techniki. Kulę można zatrzymać w każdym dowolnym momencie wzdłuż przebytej trasy sprawiając, że osoby będące w jej środku otrzymają dotkliwsze obrażenia w zamian za zmniejszenie szerokości jego "ogona" o 75%. Po tym kuli nie da się przesunąć. Utrzymuje się tyle czasu, ile utrzymywałby się standardowy strumień. Wizualnie można przyrównać efekt do kuli ognia tworzonej na niższych rangach przy Katon: Gōkakyū no Jutsu.
Posiadając Specjalizację w Ryūgū, czas kumulacji chakry spada o połowę na każdej z rang.
► Pokaż Spoiler | Katon: Karyū Endan
Katon: Karyū Endan | Fire Release: Fire Dragon Flame Bullet火遁・火龍炎弾­
KlasyfikacjaKaton, Transformacja Natury
PieczęcieBaran → Koń → Wąż → Smok → Szczur → Wół → Tygrys
KosztDwukrotny na turę od jednego Smoka
Zasięg20 metrów
Wymagania---
Użytkownik wypluwa z ust płomienie, które następnie kształtują się w formę prawdziwego smoka. Jesteśmy w stanie kontrolować każdego z nich, używając ich do walki z dużą ilością przeciwników, ale też do walki z jednym przeciwnikiem, doprowadzając do sytuacji, w której unikanie ataków jest znacznie trudniejsze. Oparzenia powodowane przez tą technikę są dotkliwe.

Posiadając rangę A w Katon możemy kontrolować maksymalnie 2 smoki.
Posiadając rangę S w Katon możemy kontrolować maksymalnie 3 smoki.
Posiadając Specjalizację w Katonie temperatura smoków rośnie gwałtownie, powodując dotkliwe poparzenia.
► Pokaż Spoiler | Utaiza
Utaiza | Fiery God Of The Skyうたいざ
KlasyfikacjaKaton, Transformacja natury, Transformacja kształtu
PieczęciePtak → Koń → Smok → Tygrys → Koń → Ptak → Smok → Baran → Koń → Połowiczny Ptak
KosztPodwójny za stworzenie
Standardowy za kontrolę na turę (za 1 twór)
Zasięg30 m
Wymagania---
Po złożeniu serii pieczęci, użytkownik kumuluje w otwartej dłoni chakrę żywiołu ognia, która z początkowej fazy niewielkiego płomienia przeradza się w ognistego ptaka, powszechnie nazywanego feniksem. Twór ten ma około 3 metrów wysokości w grzbiecie, 8 metrów długości i 5 m rozpiętości skrzydeł. Dopóki podtrzymywana jest ostatnia pieczęć, kontrola techniki jest w pełni zależna od naszej woli. Należy jednak wiedzieć gdzie się on znajduje lub w jaki teren będzie wysyłany. Alternatywnie - wystarczy sam kontakt wzrokowy do sterowania feniksem. Prędkość ognistego ptaka można porównać do Szybkości i Refleksu na poziomie 7.

Po wejściu w kontakt z czymkolwiek następuje wybuch płomieni o promieniu 5 m. Oberwanie grozi zagrażającymi życiu poparzeniami, ocenianymi przez MG na podstawie zasięgu, sytuacji itp.

Posiadając rangę S w Katon zasięg kontroli techniki rośnie do 90m.
Posiadając Specjalizację w Katon możemy stworzyć oraz kontrolować 2 feniksy jednocześnie.
Posiadając Sennina w Katon zmieniając ostatnią pieczęć na Tygrysa, możemy zdetonować twór w dowolnym momencie.
Awatar użytkownika
Shinohara Tsuru
Posty: 143
Rejestracja: 04 lut 2023, 12:50
Ranga: Chūnin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Zadaniem Tsuru jako członkini klanu Yamanaka było odkrywanie sekretów w umysłach wrogów i gdy to jej nie wychodziło brała to bardzo do siebie. Jak tym razem, gdy poszukiwania nie przynosiły rezultatów jakich by oczekiwała... i wiedziała, że wynikało to głównie z jej ograniczonego doświadczenia. Seiko Denshin jak każda technika zyskiwała na sile im dłużej i częściej się jej używało, a jako genin, Tsuru nie miała ku temu wielu okazji. Poza tym Meira potrafiła blokować przed nią swój umysł, a to nie zdarzało się często. Gdy zatem blondyna natrafiła na drzwi, o których przeciwniczka zdawał się na chwilę zapomnieć... rzuciła się na nie najsilniejszym mentalnym atakiem na jaki było ją stać. Chciała je dosłownie wyłamać poświęcając przy tym więcej chakry niż zwykle wymagała tego technika. Wiedziała, że niedługo zacznie odczuwać skutki jej ubytku, ale w tym momencie nie obchodziło jej to, bo nie chciała... nie, nie mogła wrócić do Kise z pustymi rękami. Potrzebowały każdej przewagi jaką były w stanie zdobyć, od tego zależało życie wielu istnień. Nawet jeśli większość jej krewnych i znajomych poległo w wojnie o Konohę, a pozostali udali się w inne strony świata... Tsuru nadal miała o co walczyć, bo Ame było jej domem. Co więcej, strata tych ludzi połączona z nienawiścią do Shi tylko bardziej ją motywowała. Póki ból nie zacznie dosłownie rozsadzać jej głowy, nie będzie czuła, że naprawdę zrobiła dla sprawy wszystko, co mogła. A potrafiła znieść sporo bólu.
Dodatkowewalczę o nagrodę eventową i pokój w Ame
SpecjalizacjaShintenshin no Jutsu, Ninjutsu
DziedzinyShintenshin no Jutsu A, Ninjutsu A
Chakra4 270pch - 500 (przeładowane Saiko Denshin) = 3 770pch
AtrybutySi: 3 | Sz: 6 | Wy: 7 | Re: 7 | SW: 7 | KC: 8
AtutyNaturalne Ograniczenie, Yamanaka Kanchi, Ulepszony zmysł - Wzrok
► Pokaż Spoiler
Yamanaka KanchiAtut wrodzony
Każdy Yamanaka rodzi się z tzw. "zmysłem sensorycznym". Jest to wrodzona umiejętność, która pozwala wykrywać chakrę, od złudzenia przypominająca zdolności sensoryczne. Aby wykryć źródło chakry, postać musi skoncentrować się oraz złożyć pieczęć. Im bardziej intensywne skupienie, tym dłuższy zasięg oraz dokładność wykrywalnej chakry.
Wielkie kumulacje chakry takie jak Bijūdama lub Bijū Yamanaka jest w stanie wykryć bez problemu z około pół kilometra, nawet nie składając pieczęci oraz niezależnie od poziomu KC.
Od rangi 6 możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykryć techniki ofensywne np. kula ognia, z kolei bardzo trudno techniki subtelne, na przykład Fuinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią kosztuje połowę techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą (około 3 dni). Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
82.5100
Ulepszony zmysłAtut nabyty
Wzrok - wzmocnienie tego zmysłu zapewnia postaci lepszy wzrok, pozwalając patrzeć dalej i dostrzegać szczegóły tam, gdzie nikt inny by się ich nie dopatrzył. Postać też lepiej widzi przez dym czy inne warunki, które utrudniają wizję.
EkwipunekUbiór + ochraniacz Ame jako opaska na włosy, 3x notka wybuchowa, 2x kunai, 1x Tantō, Potion +10% chakry przez 4 posty, potion 50% kosztu pch na trzy kolejne techniki
► Pokaż Spoiler
Saiko Denshin | Psycho Mind Transmission催戸伝心­
KlasyfikacjaShitenshin no Jutsu, Przepływ Chakry
Pieczęcie---
KosztStandardowy na turę
ZasięgDotykowy
WymaganiaOsłabiona lub unieruchomiona ofiara
Technika, która wejść w głąb umysłu ofiary i swobodnie przeglądać informacje, jakie zostały tam zapisane. Przed oczami użytkownika pojawia się zwój, na którym zapisane są wydarzenia, w jakich ofiara brała udział oraz informacje jakie zdobyła, nawet jeżeli ona sama ich nie pamiętała. Nie ma określonego limitu czasowego, do którego można przeglądać wiadomości; im dalej w przeszłość, tym więcej czasu oraz energii technika zabiera.

Dodatkowym utrudnieniem dla korzystania z tej techniki mogą być nałożone przez ofiarę blokady umysłu; zdjęcie ich jest możliwe, choć czasochłonne. To, jak bardzo poziom Siły Woli przeciwnika utrudnia korzystanie z techniki zależne jest od MG.
Zasięg sensora bez pieczęci: 6m
Zasięg z pieczęcią: 250m + 50pch na turę

Ubiór:
► Pokaż Spoiler
Obrazek
Awatar użytkownika
Sukebe Seira
Posty: 104
Rejestracja: 07 lip 2023, 0:19
Ranga: Genin
Ranga dodatkowa: Iryōnin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Kuźnia:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Seira była jednocześnie rozczarowana i zafascynowana słowami Ayaki. Pozostałości po wróżce przybrały postać uschniętych gałęzi nie dlatego, że miało to cokolwiek wspólnego z jej gatunkiem... a tylko dlatego, że posługiwała się ową techniką. Temat szczątków pozostających po śmierci żywych organizmów nie był przyjemny, ale należał do zagadnień medycznych i jako taki nie był jej obcy. Z resztą nie tylko dlatego, ale również przez klan z jakim była związana poprzez swojego ojca. Dość powiedzieć, że wiedząc do czego niektórzy byli zdolni, sama wolałaby zmienić się po śmierci w gałęzie. Albo jeszcze lepiej, w wiatr... to byłoby znacznie bardziej romantyczne.
- Czy każdy może się nauczyć tej techniki, Ayaka-san, czy ma to związek z twoim klanem? Nie martwi cię, że ta dziwna istota dysponowała takimi zdolnościami? - Seira miała w zanadrzu jeszcze kilka pytań, ale powstrzymała się przed zbombardowaniem nimi ich dowódczyni. Fizycznie kobieta tak bardzo różniła się od ich poległej przeciwniczki jak to było możliwe... ale przecież zdolności Senju wynikały z jej limitu krwi. Czy zatem były w jakiś sposób ze sobą spokrewnione? Czy klan Senju wywodził się od wróżek? I czego jeszcze mogą się spodziewać po poplecznikach Shi w przyszłości?

W drodze do obozu Seira starała się łagodnie wypytywać Ayakę o jej zdolności, ale na nic nie naciskała i zmieniała temat na każdą oznakę wahania ze strony kobiety. W końcu nie mogąc się powstrzymać szepnęła niepewnym tonem, jakby obawiała się, że jej słowa mogą ją urazić: - I Ayaka-san, dlaczego byłaś czerwona? - Chwilę później na horyzoncie dojrzała trzy kobiety i osłoniła oczy ręką przed deszczem, by dojrzeć jakieś szczegóły. Odpowiedzi na pytanie Ayaki nie znała, więc siedziała cicho z nadzieją, że udzieli się ktoś inny. W ręku cały czas trzymała stworzone przez dowódczynię bo, które w przeciwieństwie do jej poprzedniego modelu nie było skladane i nie mogła włożyć go za działający jako pasek ochraniacz... który z resztą nadal spoczywał na jej czole. Była gotowa odpowiedzieć na ewentualny atak, lecz spokój Ayaki sprawiał, że ona również była spokojna.
Dodatkowewalczę o nagrodę eventową i pokój na świecie
MechanikaBrak specjalizacji i sennina
Chakra3 880pch
AtrybutySi: 6 | Sz: 5 | Wy: 6 | Re: 7 | SW: 7 | KC: 7
AtutyChirurgiczna Precyzja, Absorpcja Chakry, Treser
► Pokaż Spoiler
Chirurgiczna precyzjaAtut wrodzony
Postać posiada niebywałą precyzję, potrafiąc dokładnie wykonać najbardziej szczegółowe gesty i niuanse, a w sytuacjach bitewnych - wycelować w zaplanowane przez siebie miejsce znacznie lepiej niż ktoś, kto tego atutu nie posiada. Oczywiście - wciąż główne skrzypce gra tam styl walki. Ponadto postać posiada niebywały talent do operacji chirurgicznych. Nie oznacza to, że jest w stanie zostać najlepszym lekarzem na świecie, jeśli nie poświęci temu dość czasu, jednak operacje i przeszczepy w jej wykonaniu zdają się wychodzić o wiele lepiej niż w przypadku innych osób. Ogólnie więc, atut ten wpływa na szeroko pojętą precyzję i dokładność w działaniach postaci, wynosząc je do znacznie większego poziomu niż inne osoby.
Absorpcja chakryAtut wrodzony
Postać jest w stanie pochłaniać chakrę z innych istot żywych, wysysając z nich energię. Na jedną turę jest w stanie wyssać maksymalnie 2.5% maksymalnej chakry użytkownika przy nieustannym kontakcie bezpośrednim z drugą osobą. Absorbowana chakra uzupełnia następnie brakujące zasoby osoby, która wysysa chakrę. W przypadku posiadania maksymalnej ilości chakry, ta zaabsorbowana jest po prostu tracona.
Atut pozwala wchłonąć także chakrę natury, acz osoby, nie umiejące z niej korzystać mogą zostać zamienione w kamień, jeśli wcześniej nie korzystały z Senjutsu (zgodnie z zasadami opisanymi w temacie).
TreserAtut nabyty
Postać ma w sobie to coś, co pozwala jej dogadywać się ze zwierzętami, wydawać im polecenia i sprawiać, że te zwyczajnie mogą jej towarzyszyć na różnego rodzaju wyprawach czy misjach. W przypadku osób, które bazowo posiadają tego typu zdolność (jak np. członkowie klanu Inuzuka), ilość zwierząt na misji wzrasta o jeden. W przypadku zaś innych postaci, te zyskują możliwość posiadania własnego zwierzęcego towarzysza, który może im pomagać w działaniach.
Atut ten nie dotyczy zwierząt paktowych.
DziedzinaIryō ninjutsu B
Styl WalkiYomigaere B
► Pokaż Spoiler
Yomigaere | Risingsヨミガエレ
KlasyfikacjaBukijutsu, Styl Walki
WymaganiaRefleks 7
Niektórzy stawiają w walce na efektywność, inni zaś - efektowność. Przynajmniej takie pierwsze wrażenie można odnieść widząc użycie stylu w akcji. Można śmiało rzec, że pod względem egzekucji, jest dość rzucający się w oczy. Wszystko to przez dwa istotne elementy, jakie tenże łączy. Yomigaere jest stylem, jaki skupia się na używaniu broni drzewcowej głównie jedną ręką. Możliwe jest użycie czasami drugiej, czy rzecz jasna przekładanie jej z dłoni do dłoni, jednak drzewcem operuje w większości przypadków jedna ręka, drugą zostawiając wolną lub do wykonania pojedynczych ruchów celem lepszego spozycjonowania broni. Pozwala to chociażby na składanie pieczęci czy chwycenie innego oręża. Drugim istotnym elementem jest to, jak ów ręka bronią operuje. Ruch tejże w dużej mierze przypomina triki wykonywane przez perkusistów pałeczkami czy nawet zabawę ołówkiem - w ruch wprawiana jest poprzez pracę palców, nadgarstka oraz ramienia, jakie kręcą, obracają i okręcają stosunkowo ciężką do tego broń pomiędzy sobą, wyglądając bardziej jak uliczny pokaz sztuczek niż faktyczny styl walki. Co bardziej wprawieni korzystają również z dolnych kończyn, wybijając części broni w wybranym kierunku dla lepszych efektów. Broń taka znajduje się przeważnie w ciągłym ruchu. Pęd, jaki dzięki temu zachowuje, znakomicie w rękach wytrawnych użytkowników stylu zastępuje siłę, jaka wiąże się z używaniem obu rąk. Dodatkowo rozprasza i utrudnia stwierdzenie, który wymach orężem służy jedynie do jego utrzymania w ruchu, a który jest faktycznym atakiem. Styl ten, przez swoją naturę, wymaga trochę więcej miejsca do poprawnego użycia. Zdecydowanie traci w ciasnych pomieszczeniach.

Ze względu na sposób użycia broni, dominują w niej cięcia - zarówno te mniejsze jak i głębsze, co jest zależne już od rodzaju broni, jej budowy i fizycznych właściwości. Ponieważ jednak broń musi zostać wpierw wprawiona w ruch, przez pierwsze kilka chwil prób jej użycia ciosy traktowane są jakby zostały wykonane z Siłą o 2 mniejszą. Po tym jednak oręż jest cięższy do zatrzymania przez postronnych niż dyktowałaby to logika.

Posiadając Yomigaere na randze B osoba jest wystarczająco wprawiona, by kontrola własnego oręża nie stanowiła wielu tajemnic. Z łatwością przychodzi jej nagła zmiana kierunku, w jakim ta się porusza. Dzięki temu łatwiej też jest zareagować na nagłą zmianę kierunku lotu broni przeciwnika. Ułatwia to również, o ile Refleks osoby na to pozwala, z większą łatwością zbić nadlatującą broń miotaną oraz dystansową. Podobnie ma się z nagłym zatrzymaniem broni, chociażby łapiąc drzewiec całą dłonią bądź np. zapierając o coś jeden z jej końców. Szansa na przypadkowe uderzenie się własną bronią przy poprawnym jej użytkowaniu spada praktycznie do zera.
EkwipunekUbiór + ochraniacz Hany przewiązany w pasie, rozkładane bō, potion +2Si, potion +2W, bō z mokutonu, truchło wróżki
Ostatnio zmieniony 03 gru 2023, 20:50 przez Sukebe Seira, łącznie zmieniany 2 razy.
Nadeshiko 撫子
► Pokaż Spoiler
Gatunekkoń
Rozmiarduży
Ośmioletnia klacz przystosowana do jazdy pod siodłem oraz do ciągnięcia zaprzęgu. To łagodne i ugodowe stworzenie reaguje na komendy Seiry, a gdy zostaną rozdzielone spróbuje wrócić do miejsca gdzie ostatnio się widziały i kontynuować drogę do jej domu w Hanagakure no Sato. Możliwa jest defensywna oraz dystansowa walka z jej grzbietu, ale trudno będzie skłonić zwierzę do szarży... to nie jest wierzchowiec typowo wojenny. Da się dosiąść każdemu, kogo się nie boi, ale jeśli zostanie rozdzielona z Seirą to zignoruje rozkazy jeźdźca i zacznie jej szukać. Jeśli akurat nikt jej nie dosiada, a zaczyna się robić gorąco to sama ucieka i po jakimś czasie wraca po swoją panią. Głośni ludzie oraz tacy, którzy są wrogo nastawieni do Seiry wzbudzają jej nieufność... jako zwierze jest wyczulona na ludzkie emocje. Z powodzeniem uniesie na grzbiecie dwie dorosłe osoby i skróci podróż.
Awatar użytkownika
Lin
Posty: 81
Rejestracja: 04 sie 2023, 0:41
Ranga: Genin
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Lin siedząc spokojnie na dupie w oddali od tego całego zgromadzenia jej drużyny mogła spokojnie się wszystkiemu przyglądać oraz względnie przysłuchiwać. Wciąż miała zatyczki a uszy ją nieco bolały, lecz każdy z nich przechodził raczej przez to samo więc wydzierali mordy. Walka dobiegła faktycznie końca. Zwyciężyli. Wróżka jednak spierdoliła. W mniemaniu smoczycy, to nie była wygrana w takim wypadku. To taki lizak na pocieszenie po obskoczeniu wpierdolu. Wkurwiające uczucie i to bardzo. Nie było tego spełnienia po walce. To nie było to. Nic jednak z tym nie mogła zrobić. Była w chuj zmęczona i wiedziała, że gdy przestanie podtrzymywać Ka Fuke uderzy ją kolejna fala. Na szczęście mieli się już zbierać a kopuła z krzaków sama zwiędła, więc nie musiała nikogo brać ze sobą by wylecieć.
W drodze powrotnej rozglądała się jedynie po okolicy. Schowała katanę do pochwy i szła na tyle, na ile pozwalały jej nogi. Ka Fuke wyłączyła by możliwie jak najpóźniej, lub jak najbliżej ruin Taki. Wyjęła by też zatyczki z uszu, gdyż nie było więcej sensu ich mieć. Całą drogę szła raczej gdzieś z tyłu lub z boku do nikogo się nie odzywając. Gardło ja bolało, poza tym i tak nie miała im nic do powiedzenia. Słuchała więc tego o czym inni rozmawiali. Wbrew pozorom byli kopalnią wiedzy, albo raczej to o co pytali Ayakę. Kto wie kiedy może jej się to przydać. Gdy dostrzeli w oddali trzy postacie, Lin odruchowo złapała za rękojeść katany, lecz nie podejmowała żadnych akcji. Prawdopodobieństwo, że to byli ”nasi” było raczej wysokie patrząc po zachowaniu Senju. Niemniej jednak smoczyca była w gotowości. Jeśli miała by być pogawędka, lub co gorsza walka, trzymała by się raczej z tyłu, lub ewakuowała by się w powietrze.
Chakra:
850

Staty:
Siła: 7
Wytrzymałość: 7
Szybkość: 7 (8 lot | 6 nogi)
Refleks: 7
SW: 7
KC: 6
► Pokaż Spoiler | Techniki
Ryū no Tsubasa | Dragon's Wings竜の翼
KlasyfikacjaRyūgū
PieczęcieWół → Wąż → Smok → Baran → Ptak
KosztPodwójny + Standardowy C na turę za pokrycie żywiołem
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Czym byłby smok bez zdolności lotu? Jako jedna z najczęściej wykorzystywanych transformacji, zyskała sobie miano zupełnie oddzielnej techniki. Poprzez skumulowanie energii i złożenie pieczęci, możliwe jest wyrośnięcie na plecach pary smoczych skrzydeł. Są one pokryte łuskami i posiadają wytrzymałość taką, jak użytkownik techniki. W swej domyślnej formie są one stosunkowo niewielkie - ich rozpiętość jest niewiele dłuższa od długości ramienia, pozwalając na lot, jakiego prędkość jest nieznacznie szybsza od Szybkości ich posiadacza. Po 5 turach nieprzerwanego lotu w linii prostej, możliwe jest jednak rozpędzenie się na tyle, że Szybkość lotu traktowana jest tak, jakby osoba posiadała ów statystykę o poziom wyższą, niż w rzeczywistości. Ponieważ nie jest to lot w żaden sposób stymulowany chakrą, a opierający się na wykorzystaniu posiadanej pary kończyn, to atrybuty fizyczne odpowiadają za jego jakość. Możliwy jest lot niosąc cięższe obiekty bądź innych ludzi tak długo, jak Siła takiej osoby pozwala na w miarę swobodne przemieszczanie się z podobnym obciążeniem. Koszt ponoszony jest tylko za stworzenie oraz schowanie skrzydeł. Te pełnią swoja funkcję tak długo, dopóki ich użytkownik ma dość siły i energii do ich utylizacji. Uszkodzone bądź odcięte bolą i mogą krwawić, jednak ponowne użycie techniki do ich odtworzenia bądź schowania niweluje ów problem.

Posiadając dziedzinę żywiołową na randze C, skrzydła zyskują dodatkowe właściwości:
  • Katon: skrzydła pokryte są warstwą ognia, niegroźną dla samego użytkownika techniki. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na powietrzu rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Suiton: skrzydła zdają się być częściowo stworzone z wody. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na ogniu rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Fūton: skrzydła zdają się być częściowo stworzone z wirującego powietrza. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na błyskawicach rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Raiton: skrzydła zdają się być częściowo stworzone z wyładowań elektrycznych. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na ziemi rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
  • Doton: skrzydła wyrastają ciemniejsze, o bardziej chropowatej fakturze. Nie wpływa to na ich twardość, jednak techniki oparte na wodzie rangi D nie są w stanie ich zranić, a te rangi C są w stanie uszkodzić je w mniejszym stopniu.
Posiadając Ryūgū na randze B, płacąc podwójny koszt rangi B możliwe jest stworzenie dużo większych skrzydeł, będących w stanie w całości zasłonić osobę je posiadającą jak i otoczyć do trzech osób ściśniętych tuż przed nią. Skrzydła te posiadają również nieco większą wytrzymałość, będąc w stanie drastycznie zmniejszyć obrażenia technik C od odpowiednich żywiołów, oraz osłabić te rangi B. Ich ogólna wytrzymałość dalej zależy od Wytrzymałości użytkownika. Koszt pokrycia ich danym żywiołem wynosi wówczas Standardowy B na turę.
Posiadając Ryūgū na randze S, możliwe jest pominięcie pieczęci. Zamiast tego należy kumulować chakrę tyle czasu, ile zajęłoby ich złożenie.
Posiadając Specjalizację w Ryūgū, szybkość lotu osoby traktowana jest jak o 1 większa niż wynika to z posiadanej Szybkości.
► Pokaż Spoiler | Hachimon
1. Kaimon | Gate of Opening開門
BonusUsuwa zmęczenie, +1 do Siły i Szybkości
Negatywne skutkiZmęczenie
WymaganiaOtwarty styl walki Hachimon, Wytrzymałość 5
Brama Otwarcia umiejscowiona jest w lewej półkuli mózgu. Dzięki otwarciu tej bramy zdejmujemy ograniczenia z naszego ciała, co przekłada się na naszą szybkość i siłę ciosów.
► Pokaż Spoiler | Style Walki oba B
Kendō | Way of the Sword剣道
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl walki
Wymagania---
Jeden z podstawowych styli walki za pomocą katany. Styl ten znany jest w wielu miejscach na świecie, szczególnie jednak pielęgnowany jest w krajach, w których ciągle silna jest kultura Samurajów, gdyż to właśnie wśród korzeni ich historii swój początek ma Kendō. Jako styl walki, Kendō polega na wykorzystaniu katany bądź podobnego katanie ostrza. Podstawa stylu opiera się na horyzontalnych i wertykalnych cięciach oraz okazjonalnych pchnięciach, głównie wykorzystuje się chwyt dwuręczny dla zwiększonej siły ciosów i pewnego chwytu, niektóre ciosy wykorzystują jednak chwyt jednoręczny. W Kendō ważnym jest siła ramion, bystrość umysłu, praca dolnej partii ciała, obserwacja ruchów przeciwnika oraz stałe reagowanie na wszelkie zmienne, gotowość do kontry jak i utrzymywanie swych przeciwników na odległość ostrza.

Posiadając rangę C w Kendō oraz Siłę na poziomie 7 szermierz jest w stanie korzystać z stylu trzymając broń jedną ręką, sprawia to jednak, iż siła ciosów spada.
Posiadając rangę B w Kendō użytkownik nie ma problemów z użyciem ostrza o długości innej niż katana. Broń jednak nie może być większa od No-Dachi i krótsza od Wakizashi.
Posiadając rangę A w Kendō oraz Refleks i Szybkość na 7 Poziomie szermierz dzięki obserwacji pola bitwy i wielozadaniowości swego stylu, nieznacznie szybciej reaguje na ruchy innych uczestników potyczki.
Posiadając rangę S w Kendō oraz Refleks na 8 poziomie wojownik potrafi zablokować nadlatującą strzałę/bełt/pocisk o ile wie skąd zagrozenie nadlatuje.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu dzięki swojemu doświadczeniu oraz znajomości podstawowego stylu, ranga Kendō jest traktowana jaka o jeden większa przy starciu z innymi stylami bukijutsu.
Itamiken | The Fist of Pain痛みの拳
KlasyfikacjaTaijutsu, Styl Walki
Wymagania---
Sposób walki wręcz opracowany tylko i wyłącznie dla jednego celu: pokonywaniu przeciwników, sprawiając im zarówno podczas bitwy, jak i po niej, jak największy ból. Użytkownik tego stylu nie przejmuje się czymś takim jak honorowe zagrania, dbanie o własne dobro czy bycie "moralnie" poprawnym. Nie jest on też skupiony na bezpośrednim zabiciu przeciwnika, a unieszkodliwieniu go. Odebraniu mu broni, połamaniu rąk, wydłubaniu oczu, pobiciu do nieprzytomności... mówi się, że szybkie zabicie kogoś jest skazą dla tego stylu, z racji że krótko cierpiał. Z powodu tego podejścia, w większej ilości przypadków, walki z użytkownikami Itamiken są długie, a dla ofiar ciągną się w nieskończoność i potrafią być mentalnie męczące.

Styl ten opiera się na zadaniu przeciwnikowi jak największego bólu i sprawienie, by trwał on jak najdłużej. Bardzo często bazuje on na potężnych kopnięciach i uderzeniach pięścią. Z tego powodu potrzebna jest do niego siła oraz wytrzymałość. Siła zdolna łamać kości przeciwników bez problemów oraz wytrzymałość, aby móc je łamać przez jak najdłuższy czas. Dodatkowo potrzebna jest do tego precyzja, z racji że bolesne uderzenie jednak jej wymaga. Użytkownik tego stylu porzuca w większym stopniu uniki, na rzecz ciągłego ataku oraz wywarcia presji na swoim przeciwniku. Pokazania, że nie musi się bronić, i że mogą przetrwać wszystko, co rzuci się w ich stronę. Jest to kolejny powód, dla którego bardzo ważna jest dla nich wytrzymałość.

Posiadając rangę B Itamiken nabieramy większą wiedzę o tym, w jakich miejscach ciosy są faktycznie bolesne. Łatwiej jest nam wtedy je trafić, znając do nich jak najlepszą trasę.
Posiadając rangę A Itamiken użytkownik ma wystarczające doświadczenie, aby zwykłe ciosy jakie wykonuje sprawiały większy ból. Nawet kiedy ktoś uderzy w to samo miejsce z taką samą siłą, cios użytkownika Itamiken zaboli znacznie bardziej przez specyficzność tego stylu. Nie oznacza to jednak, że zadane obrażenia są większe. Zwyczajnie bardziej je "czuć".
Posiadając rangę S Itamiken oraz Wytrzymałość 9 użytkownik stylu zapomina wręcz o czymś takim jak ból oraz ograniczenia własnego ciała podczas używania stylu. Skupiony jest na tym, by zadać jeszcze większe obrażenia, nieważne jakim kosztem. Porozrywane mięśnie w ręce, czy nawet poważnie złamana kość? Dalej będzie w stanie wyprowadzić uderzenie jakby nic a nic go nie bolało. To jakie konsekwencje ta akcja przyniesie, jest jednak kompletnie inną kwestią.
Posiadając Specjalizację w Taijutsu podczas wyprowadzania ataków rękoma czy nogami Siła postaci jest liczona jak o 1 poziom wyższa niż normalnie. Bonus ten nie jest uwzględniany przy innych akcjach niż czysty atak, więc nie wlicza się przy podnoszeniu obiektów czy ludzi, przy siłowaniu się itp. Nie łączy się z podobnymi bonusami z innych stylów walki.
► Pokaż Spoiler | Atuty
Ryūgū | RaitonSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Uwaga! Nie ma czegoś takiego jak specjalizacja w konkretnych stylach walki. Zamiast tego istnieje specjalizacja dla Taijutsu, Bukijutsu, Taijutsu Wspieranego Chakrą oraz Bukijutsu Wspieranego Chakrą. Postaci ze specjalizacją w jednej z tych "dziedzin" są traktowane tak, jakby posiadały specjalizację do każdego stylu walki, który się w nim zawiera. Oznacza to, że posiadając np. Specjalizację w Taijutsu, postać zyskuje bonusy ze Specjalizacji do każdego stylu Taijutsu nie wspieranego chakrą, jak np. Itamiken, Karate Shōtōkan czy Migatte no Gokui. Analogicznie w innych "dziedzinach" stylów walki. Wyjątkiem są specjalne Style Walki, które posiadają techniki, jak np. Hachimon czy Kujaku Myōhō.
Instynkt niebezpieczeństwaAtut wrodzony
Postać posiada swoisty szósty zmysł. Dzięki temu jest w stanie wyczuć niebezpieczeństwo, zanim normalnie byłaby w stanie je dostrzec inna osoba. Czy to mina, na którą właśnie miała nadepnąć, czy czający się za rogiem nieprzyjaciele - postać może się zorientować, że coś jest nie tak zanim zostanie zaatakowana albo poddana działaniu pułapki. Nie oznacza to jednak, że postać jest w stanie wszystko przewidzieć. Mamy jednak szansę lepszego wyczucia zagrożenia zanim ono nastąpi, kupując w ten sposób czas na podjęcie wcześniejszej akcji (szczególnie w przypadku wydarzenia przynoszącego rychłą śmierć).
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
► Pokaż Spoiler | EQ
Katana
Koszt1000 Ryō
Stack/Slot2/1
Broń o jednosiecznej, zakrzywionej głowni powyżej 60 cm zakończonej ściętym sztychem. Tradycyjnie broń ta zawsze posiada tsubę, do tego najczęściej bogato zdobioną, okrągłą. Tsuka jest wykonana z wydrążonego drewna lub miedzi i pokryta oplotem z jedwabiu lub skóry rekina. Na końcu tsuki znajduje się kashira, do której często przyczepia się różnego rodzaju ozdoby.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hoshino Aiya
Posty: 54
Rejestracja: 06 cze 2023, 3:05
Ranga dodatkowa: Idol
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Aiya miała postawiony przed sobą jasny cel jaki zamierzała wykonać. Słowa kobiety w pełni ignorowała. Skupiła się na pomocy innym, gdyż po to tu przybyły. Ruika była ogarnięta na tyle na ile była w stanie, a pieskiem zamierzała zająć się później. Dlatego też ruszyła w stronę Satoru. Ziemia była mokra i leżenie w tworzącym się powoli błocie nie było najbardziej komfortowe za pewne. To znaczy, był facetem, więc pewnie bycie uwalonym od stóp do głowy nie robiło mu większej różnicy, lecz trzeba było się nim nieco zająć. Na tyle na ile miała sił w swoich wątłych rączkach, przepchnęła go na bok by leżał nieco bezpieczniej. Dobrze, że nie był zbyt wielki. Gdy tak przy nim klęczała i sprawdzała co i jak, usłyszała jak chłopak mamrocze jakieś sylaby. Było to imię. Hotaru. Kimkolwiek ona była, nie miało to teraz znaczenia.
- Tak, tak. Leż spokojnie głuptasku. - mruknęła do niego odgarniając włosy z jego twarzy i głaskając chwilę po głowie. Jeśli nie ocknął by się, sprawdziła by jeszcze co z dwoma pozostałymi pieskami. Miała nadzieje, ze tylko są nieprzytomne, lecz lepiej to potwierdzić. Gdyby tak było, chciała ruszyć do tego obok Ruiki, lecz jego już nie było. Co gorsza, ta wredna baba tam była. To sprawiało, że Ruby straciła chęć podchodzenia tam. Ponownie więc kucnęła by przy Satoru i pilnowała go by nic mu się nie stało, lub co gorsza by kobieta nie próbowała znów mu coś zrobić. Przytuliła by się do swoich kolan a ręce splotła na brzuchu by było jej nieco cieplej. Musiała czekać. Aż ta tyranka wreszcie sobie pójdzie, albo ktoś się ocknie.
Chakra:
4 825
► Pokaż Spoiler | Techniki
► Pokaż Spoiler | Atuty
KokoroganSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Uwaga! Nie ma czegoś takiego jak specjalizacja w konkretnych stylach walki. Zamiast tego istnieje specjalizacja dla Taijutsu, Bukijutsu, Taijutsu Wspieranego Chakrą oraz Bukijutsu Wspieranego Chakrą. Postaci ze specjalizacją w jednej z tych "dziedzin" są traktowane tak, jakby posiadały specjalizację do każdego stylu walki, który się w nim zawiera. Oznacza to, że posiadając np. Specjalizację w Taijutsu, postać zyskuje bonusy ze Specjalizacji do każdego stylu Taijutsu nie wspieranego chakrą, jak np. Itamiken, Karate Shōtōkan czy Migatte no Gokui. Analogicznie w innych "dziedzinach" stylów walki. Wyjątkiem są specjalne Style Walki, które posiadają techniki, jak np. Hachimon czy Kujaku Myōhō.
Absorpcja chakryAtut wrodzony
Postać jest w stanie pochłaniać chakrę z innych istot żywych, wysysając z nich energię. Na jedną turę jest w stanie wyssać maksymalnie 2.5% maksymalnej chakry użytkownika przy nieustannym kontakcie bezpośrednim z drugą osobą. Absorbowana chakra uzupełnia następnie brakujące zasoby osoby, która wysysa chakrę. W przypadku posiadania maksymalnej ilości chakry, ta zaabsorbowana jest po prostu tracona.
Atut pozwala wchłonąć także chakrę natury, acz osoby, nie umiejące z niej korzystać mogą zostać zamienione w kamień, jeśli wcześniej nie korzystały z Senjutsu (zgodnie z zasadami opisanymi w temacie).
Ulepszony zmysł (Dotyk)Atut nabyty
Atut wielokrotnego wyboru. Oznacza to, że postać ma bardziej wyczulony wybrany zmysł. Atut ten ściśle współpracuje z Refleksem, znacząco zwiększając jego możliwości. Jeżeli atrybut ten umożliwia np. dostrzeżenie szczegółu z dwudziestu metrów - posiadacze tego atutu ze zmysłem wzroku ten sam szczegół dostrzegą z dwukrotnie większej odległości itd. Analogicznie, jeśli wzmocniony zmysł wykrywa coś z dystansu dwudziestu metrów - osoby z wyższą wartością atrybuty Refleks wykryją coś z dalszego dystansu. Wyróżnia się pięć zmysłów:
  1. Dotyk - wzmocnienie tego zmysłu sprawia, że użytkownik jest w stanie wykryć najdrobniejsze zmiany w fakturze zarówno przedmiotów, jak i osób. Ba! Nawet nie musi dotykać ich bezpośrednio dłonią - jakakolwiek część ciała jest w stanie to wykryć, także najdrobniejszy impuls. W trakcie walki, pozwala także odczuć, jak ataki wypływają na ciało i elementy pancerza przeciwnika, przez co dłuższa, analityczna walka, może takiej osobie dostarczyć cennych informacji o słabych punktach, a receptory na skórze wykryją nawet najdrobniejszą zmianę temperatury - także tę nienaturalną, wywołaną np. jakimś jutsu.
ShibariAtut nabyty
Niejednokrotnie zlecenia jako shinobi wymagają jakiegoś porwania osoby czy jej unieruchomienia. Tutaj z pomocą przychodzą różnego rodzaju więzy. Posiadacz tego atutu jest w stanie tak dobrze zawiązać węzły przy pomocy np. metalowej linki czy faktycznej liny, że osoba porwana nie jest w stanie zbyt mocno drgnąć, a popularna technika E Ninjutsu do wychodzenia z więzów tutaj nie pomoże. Nie tak łatwo uciec od tej osoby.
► Pokaż Spoiler | EQ
Krótkofalówka
Koszt800 Ryō
Stack/Slot8/1
Przyczepiana przy szyi krótkofalówka. Pozwalaja na komunikację w obie strony. Zasięg krótkofalówki na otwartej przestrzeni wynosi 3 kilometry. Jednakże, jeśli znajdujemy się w lesie bądź na naszej drodze znajduje sie wiele przeszkód, skuteczny zasięg może spaść do kilometra. W wysoko rozwiniętych technologicznie miastach, zasięg sięga nawet do 10km.
Nóż
Koszt100 Ryō
Stack/Slot24/1
Stosunkowo niewielkie ostrze o drewnianej rączce, zaprojektowane jako narzędzie mające służyć między innymi do oskórowania złapanej zwierzyny, przecięcia liny czy też prac w kuchni. Oczywiście może również pełnić rolę broni, jednak efektywniejszym do tego jest choćby tantō.
Obrazek
Sisters Love
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 135
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Trzy Stawy

Oczywiście, pamiętała o ich drobnym zakładzie - jak mogłaby zapomnieć, skoro na dobrą sprawę sama go zaproponowała? Problem był taki, że w pewnym momencie kompletnie przestała zwracać uwagę na punktację... jakieś pięć sekund po rozpoczęciu pierwszego - była zbyt zaabsorbowana walką i spuszczeniem wpierdolu. Czasem zwyczajnie i po ludzku trzeba było trochę rozlać krwi wroga - jak się wroga nie bije, to wątroba gnije, czy jakoś tak szło to powiedzenie. W odpowiedzi na propozycję Ayaki pokiwała głową; ich dowódczyni miala nieco więcej oleju w głowie, toteż pewnie orientowała się w punktacji znacznie bardziej niż ona. Kompletnie zapomniała o tych latających stworach, przez które straciła brwi (bo to była ich wina, a nie tego, że źle wyliczyła technikę i przeceniła swoje możliwości, rzecz jasna). Z pomocą przyszło Henge - nie było brwi, są brwi. Mogła robić to samo z bliznami na klatce piersiowej - uznała jednak, że te są godne pochwały i powodem do dumy, toteż postanowiła ich nie ukrywać. Niech inni widzą, jakie obrażenia z bitwy wyniosła. A to, że były one efektem jej techniki? Tego już naprawdę nikt nie musiał wiedzieć.
- Twoi rodzice też wierzyli w Jashina? - zagadała Fuukę, gdy ta przydreptała i usiadła za nią. Niestety, wyczucie czasu i empatia jaką posiadała Sayu była na poziomie kamienia - Mnie matka przymuszała do modlitw w Raijina, ale to było straszne pierdolenie. W pewnym momencie uznałam, że nie będę składać mu ofiar i po prostu bralam dla siebie to, co mi matka kazała mu złożyć w ofierze. Kretynka, nigdy się nie skapnęła, że ten hajs co miałam zostawić w świątyni, nigdy tam nie trafiał. Gdyby Raijin był z tego powodu wkurwiony, pewnie strzeliłby mnie piorun. A nie strzelił, więc chyba nie miał nic przeciwko - wzruszyła wymownie ramionami - A Tobie kazali składać ofiary w postaci ciał i upuszczania krwi wrogów? Zajebista sprawa. Na takie nabożeństwa sama chętnie bym uczęszczała - dodała i posłała w stronę Fuuki szeroki uśmiech wzmocniony okejką.
Odpowiedź Asy na jej pytanie sprawiła, że westchnęła cicho i wzruszyła ramionami. Już miała dopytywać, czy gdyby udało jej się znieść jakieś jajo, mogłaby wziąć je na wychowanie... no bo c'mon, własny smok? Super sprawa dla szpanowania. Uznała jednak, że zapyta o to później. Istniało ryzyko, że pytanie Sayu sprawi, że Asa zrzuci ją z grzbietu... a tego zdecydowanie nie chciała. Mocno trzymając się o to, o co akurat było pod ręką, starała się nie spaść, gdy Asa wzbiła się w powietrze. W ostatniej chwili poprawiła również okulary, które prawie zsunęły się z jej nosa; niestety, zapasowych nie posiadała, a bez szkieł była ślepa niczym kret na bliskim dystansie. W razie potrzeby, zamierzała wspierać się Ki nobori no Shugyo - bo o ile lot na smoku był absolutnie niesamowity, tak upadek z takiej wysokości nie skończyłby się dobrze. W pewnym momencie wydała z siebie okrzyk radości pomieszany z ekscytacją, kiedy wznosiły się w powietrze, a pęd wiatru sprawiał, że jej oczy zaszły łzami. Napędzana odwagą, podniosła ręce - najpierw jedną, potem drugą. Może uda jej się dotknąć chmur?
W oddali dostrzegła sylwetki, na widok których cały wymarsz zwolnił. Czy to byli wrogowie? Może, ale nie bała się ich - miała do dyspozycji Asę i nie zawaha się jej użyć. Sojusznicy? Jeszcze lepiej! Zrobi na nich super wrażenie, lecąc tak NA SMOKU - Pst, Asa... nachyliła się nad smoczycą i lekko popatała ją po glowie, by zwrócić na siebie uwagę - No zarycz no...
SpecjalizacjaYōton
Chakra 810 - 5 (ki nobori no shugyo) = 805
Aktywny styl walkiTANKEN-RYŪ B | Kendō C
► Pokaż Spoiler
Tanken-Ryū | Short Sword Style短剣流
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl Walki
Wymagania---
Styl walki korzystający z krótkich ostrzy (długość do 60 cm), takich jak Tantō lub Wakizashi. Charakterystyczną cechą jest wykonywanie szybkich cięć lub pchnięć o niewielkiej sile. Styl wykorzystuje szybkość oraz refleks użytkownika, by w walce w zwarciu zapewnić sobie przewagę, dzięki licznym i celnym ciosom oraz unikom nie pozwalającym na otrzymanie obrażeń. Rany zadawane podczas korzystania z takiej metody walki zazwyczaj są lekkie, jednak po otrzymaniu ich odpowiedniej ilości przeciwnik szybko może zostać zneutralizowany, dzięki ich skumulowanemu efektowi. Styl ten najlepiej sprawdza się podczas walki w pomieszczeniach lub miejscach, gdzie ograniczona jest ilość przestrzeni dookoła.

Posiadając Refleks na poziomie 7 lub wyższym użytkownik jest w stanie wykonywać niewielkie zejścia lub wygięcia ciała jako uniki, jednak w praktyce prawie się nie przemieszczając, przez co lepiej wykorzystuje niewielkie przestrzenie.
Posiadając rangę A Tanken-Ryū użytkownik ma odpowiednie doświadczenie i obycie z krótkim orężem, by łatwiej zadawać ciosy o zwiększonej szansie na trafienie w punkty krytyczne. Może również walczyć dwoma krótkimi ostrzami na raz. Sprawność takiej walki jest oczywiście lepsza, jeśli posiadamy biegłość Oburęczności.
Posiadając rangę S Tanken-Ryū użytkownik przy wykonywaniu cięć jest w stanie przyłożyć ostrze do ciała i "przedłużyć" cięcie, sprawiając, że rana będzie zwyczajnie większa i bardziej krwawić, aniżeli gdyby wykonane było zwykłe cięcie.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu szybkość wykonywania ataków jest traktowana jak gdyby użytkownik posiadał szybkość o 1 poziom wyżej. Ten bonus nie łączy się z innymi podobnymi bonusami do statystyk wynikającymi z innych stylów walki.
Kendō | Way of the Sword剣道
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl walki
Wymagania---
Jeden z podstawowych styli walki za pomocą katany. Styl ten znany jest w wielu miejscach na świecie, szczególnie jednak pielęgnowany jest w krajach, w których ciągle silna jest kultura Samurajów, gdyż to właśnie wśród korzeni ich historii swój początek ma Kendō. Jako styl walki, Kendō polega na wykorzystaniu katany bądź podobnego katanie ostrza. Podstawa stylu opiera się na horyzontalnych i wertykalnych cięciach oraz okazjonalnych pchnięciach, głównie wykorzystuje się chwyt dwuręczny dla zwiększonej siły ciosów i pewnego chwytu, niektóre ciosy wykorzystują jednak chwyt jednoręczny. W Kendō ważnym jest siła ramion, bystrość umysłu, praca dolnej partii ciała, obserwacja ruchów przeciwnika oraz stałe reagowanie na wszelkie zmienne, gotowość do kontry jak i utrzymywanie swych przeciwników na odległość ostrza.

Posiadając rangę C w Kendō oraz Siłę na poziomie 7 szermierz jest w stanie korzystać z stylu trzymając broń jedną ręką, sprawia to jednak, iż siła ciosów spada.
Posiadając rangę B w Kendō użytkownik nie ma problemów z użyciem ostrza o długości innej niż katana. Broń jednak nie może być większa od No-Dachi i krótsza od Wakizashi.
Posiadając rangę A w Kendō oraz Refleks i Szybkość na 7 Poziomie szermierz dzięki obserwacji pola bitwy i wielozadaniowości swego stylu, nieznacznie szybciej reaguje na ruchy innych uczestników potyczki.
Posiadając rangę S w Kendō oraz Refleks na 8 poziomie wojownik potrafi zablokować nadlatującą strzałę/bełt/pocisk o ile wie skąd zagrozenie nadlatuje.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu dzięki swojemu doświadczeniu oraz znajomości podstawowego stylu, ranga Kendō jest traktowana jaka o jeden większa przy starciu z innymi stylami bukijutsu.
Techniczki
► Pokaż Spoiler
Ki Nobori no Shugyō | Tree Climbing Practice木登り修業­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran
KosztStandardowy na turę
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Kolejna podstawowa zdolność ninja. Poprzez odpowiednio precyzyjne skupienie chakry w podeszwach stóp, ten może bez problemów przyczepić się do dowolnej powierzchni, chodząc wzdłuż niej jak po prostej drodze. To dzięki tej zdolności możliwe jest wbieganie po ścianach czy wchodzenie po drzewach bez użycia dłoni. Zdolność ta wymaga jednak konkretnych zdolności kontroli chakry (4 i więcej) dla szybszego opanowania. Jej za mała ilość skupiona w tak problematycznym miejscu jak stopy jest w stanie odczepić shinobi od powierzchni. Za duża zaś - pozwala wybić się od powierzchni, po której ten stąpa, jednocześnie uszkadzając te bardziej podatne na zniszczenia pozostawiając widoczny ślad. Kluczem jest stałe utrzymywanie idealnie określonej ilości energii w chcianym miejscu.

Posiadając rangę B Ninjutsu chodzenie po płaskich powierzchniach nie wymagają składania pieczęci. Czas kumulacji chakry wynosi jednak tyle, ile zajęłoby ich złożenie.
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
Ubiór
Ubranie + okulary. Zabrane z trupa haori.
"Co prawda trochę się ubrudziło od ziemi, ale nie odbierało mu uroku. W większości było ono czarne, jednakże czerwoną nicią ręcznie były wyszyte klonowe liście na całej powierzchni narzuty, w całkiem równych odstępach. Jak sama wierzchnia warstwa haori była raczej bawełniana, tak czerwona podszewka była bez wątpienia jedwabiem. Te posiadało również i haori himo, również w czerwonym kolorze o bardzo ładnym, "iglastym" splocie"
Kolor głos#b30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Orochi Sairai
Posty: 108
Rejestracja: 16 kwie 2022, 0:31
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Kuźnia:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Medyk spodziewał się, że albo odpowie prawidłowo, albo istnieje pewna właściwość kwiatu, której jeszcze nie znał, a która mogła w znaczący sposób wpłynąć na podjęcie decyzji. Gdy więc usłyszał, że jego tok rozumowania był dobry, lekko się uśmiechnął, choć zapewne przez maski filtrujące tego dostrzec się nie dało. Przyglądał się więc poczynaniom kobiety, szybko też zyskując zapewne wgląd na jej metody "odkażania", które, nie dało się ukryć, były dość ciekawe. Świadczył o tym także zapach. Nie planował jednak o to dopytywać. Wysłuchał więc instrukcji i odebrał narzędzia. Plan i działanie miał, zresztą, nie było to aż tak ciężkie i skomplikowane - sam to wymyślił. Jednak nie udało się wykonać całości perfekcyjnie. Czy to ten podświadomy stres przez "ciach", gdy oba ostrza nożyc się łączą, czy może ten pierwszy nacisk siły na pręcik? Może zwyczajnie emocje związane z pracą nad bardzo skomplikowanym i wymagającym okazem? Wszystko to mogło mieć wpływ lub dołożyć cegiełkę, przez co jego działania nie były tak idealne, jak by sobie tego życzył. Szczęśliwie Hōzuki go uspokoiła, choć sam też potrzebował kilku spokojnych oddechów, by w przyszłości podobnej gafy nie uczynić. Kolejne instrukcje podsumowane skinieniem głowy i przejście do działania. Dobrze, że zadanie to wymagało tylko "trochę siły". Jak już było wspominane - "trochę" to w przypadku zielonowłosego maksimum, więc dobrze. Przez cały ten proces starał się zachować ostrożność i wyczucie, tak, że gdy wreszcie udało mu się cały słupek poczuł lekką ulgę, choć to nie wszystko. Miał jeszcze dwie tacki, uprzednio się upewniając czy ta na słupek była czysta i nie nosi na sobie znamion np. płatków bagiennej lilii. Nie chciał jej zanieczyścić, więc gdy już się o tym upewnił, nad drugą tacką ostrożnie odwrócił kwiat i powoli, bez pośpiechu, drugą pincetą ściągnął ostrożnie kaptur, a sam słupek - delikatnie odstawił do czystej tacki, którą następnie lekko odsunął, by zrobić sobie dookoła przestrzeń. Kolejny raz wysłuchał instrukcji oraz przygotował sobie świeży zestaw skalpeli. Poprzedni służył do odcinania trujących części kwiatów, więc nie chciał ryzykować zanieczyszczenia w ten sposób. Przed podejściem do kolejnego etapu zadania także przyjrzał się dokładnie kwiatu i dopasował odpowiednie przybliżenie. Precyzja była tu kluczem. No i praca na wydechu, na etapy. Zgodnie z instrukcją przeciął szyjkę, choć i w tej czynności się nie śpieszył. Był to dla niego nowy, niezbadany grunt, więc im bliżej zalążni - tym wolniej jego ręka pracowała, nie chcąc w pośpiechu naruszyć tego, na czym mu najbardziej zależało - zalążni i skrytych w niej zalążkach. Jeśli otrzymałby takie pozwolenie, to po przecięciu szyjki, odsunąłby ją lekko od zalążni, tak by mieć więcej przestrzeni. Spokojnie, delikatny ruch, jeden po drugim wręcz "gładził" zalążnie, jakby jedynie chciał zaznaczyć skalpelem swoją obecność w tym miejscu, a nie nawiązywać faktyczny kontakt z włóknami. I bardzo powoli zbliżać, wręcz delikatnie smyrać, coby pod wpływem własnego napięcia, uległa ostremu nożowi skalpela i odsłoniła kolejne włókno, skryte w głębi.
Chakra5 650
Użyte techniki
► Pokaż Spoiler
Użyte przedmioty
► Pokaż Spoiler
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 114
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Senju Ayaka zdecydowanie stąpała po cienkim lodzie. Cienkim lodzie zwanym słabą psychiką Fuuki, gdzie pod kruszącą się warstwą znajdował się zbiornik pełen żalu, złości i poczucia braku zrozumienia. Ich dowódczyni zdecydowanie chciała dobrze, to fakt. Ale czy to pomagało wielce obrażonej na wszystko Fuuce? Niezbyt. Nie teraz. Nie gdy czuła się tak... pusto. A więc Seju zadawalało, że ich przeciwnik uciekł? Takie coś nazywała "pokonaniem" wróżki i rozdawała za to punkty? Cóż, Fuukę od początku konkurs średnio obchodził i używała go jak narzędzie motywujące innych do szerzenia woli Jashina. Ale czucie dumy, bo się przegoniło przeciwnika i dało mu się uniknąć śmierci... To nie był powód do świętowania. Wręcz przeciwnie. Nie odezwała się jednak, godząc się już wcześniej z swoją porażką, gotowa wrócić do obozu i po zapłatę. Gdy jednak Ayaka wspomniała o świątyni Jashina, ponownie w rozmowie nawiązując do jej religii, Fuuka poczuła jak pulsuje jej żyłka na czole. Co ona mogła wiedzieć o Jashinie?
- Złożyć... ofiarę? - Powtórzyła, jakby niedowierzając i zmarszczyła brwi, wskazując szczątki wróżki pod nogami. - To miała być złożona ofiara. To Mu obiecałam. Tego chciał. - Czuła jak jej głos unosi się w gniewie i zamilkła, wciągając intensywnie nosem powietrze. Splotła ręce za plecami i wbiła wzrok w przywódczynię. Następne zdania wypowiedziała już spokojnie. - Ayaka-san. Zdajesz się bardzo wiele wiedzieć o moim Bogu. Więc zapewne wiesz, że nie wystarczy wycieczka do świątyni, wrzucenie setki ryō czy upuszczenie własnej krwi, aby mi wybaczył moją dzisiejszą klęskę i rozczarowanie. Nie. Aby mi wybaczył, musiałabym mu złożyć w ofierze osobę potężniejszą niż sama Wróżka. Więc, Ayaka-san - jeśli tak bardzo chcesz mnie pocieszyć - rozumiem, że chcesz udać się razem ze mną do Kumo no Kuni i dać się złożyć w ofierze? - Przekrzywiła głowę, jakby pytająco. Oczywiście Fuuka wiedziała, że to nie wchodziło w grę. Ale w ten sposób mogła przypomnieć Senju, że nie były koleżankami, a sama Fuuka nie potrzebowała od niej pocieszenia. Zresztą. Nikt tu nie był koleżanką Fuuki. Fu nie miała koleżanek.

A skoro o braku koleżanek mowa, Sayu dalej zagadywała Fuukę i szarowłosej już ciężko było to ignorować. Znaczy. Zazwyczaj się jak kogoś ignorowało, to dawał sobie spokój, prawda?
- Nie mam rodziców. - Odparła prosto z mostu, nawet nie patrząc na Sayu. Bardziej ją interesowały łuski Asahiran. Spróbowała też jedną wyrwać i zobaczyć, czy smoczyca to poczuje - w razie czego od razu przepraszając. Ot, taka to ciekawość. Czy wyrywanie łusek bolało? Oczywiście zrobiła to zanim Asalot wzbił się w powietrze. - Albo nie istnieje. - Odparła dość nonszalancko. Co to miał być za bóg, jeśli nie karał swoich wiernych za oszukiwanie go albo przyzwalał na brak wiary w niego? Pfft. W porównaniu do Jashina to musiał być jakiś leszczyk. Wiecie jak kończyły osoby, które nie wierzyły w Jashina? Umierały. 100% przypadków tak kończyło. Czy w walce, wypadku, w chorobie czy ze starości - ewentualnie i tak każdy umierał, bo taka była wola Jashina. Taki był super. Słysząc dalsze pytania Sayu, Fuuka zastanowiła się na chwilę i przytuliła do jej pleców swoim policzkiem. - Hmm... nie, nikt mnie nie zmusza. Robię to, bo jest to ciekawe. I też tego chce Jashin. Zależy mi na tym, aby był ze mnie zadowolony. - Nie wdawała się w szczegóły swojej wiary. Także nie wspominała nic o obietnicy nieśmiertelności, która zachęciła jej to tej religii. Teraz ta kwestia... czuła, że nigdy nie będzie na nią zasługiwać. A na pewno nie teraz, będąc tak słabą Fuuką. - I wiesz, że możesz, Sayu? Wystarczy, że będziesz dalej niosła przemoc, zabijała innych i rozlewała ich krew - tylko teraz te gesty ofiarowała Jashinowi. I tak to robisz, prawda? A na mały paluszek mogę obiecać, że Jashin docenia swych wiernych. Więc możesz tylko zyskać, gdy zaczniesz mu otwarcie służyć... bo w sumie już to robisz, tylko nie przyznając się do tego. - Fuuka w sumie mówiła do pleców Sayu, po chwili również obejmując ją w pasie i tuląc. Może jak da Jashinowi inną wierną zamiast słabej, bezużytecznej siebie to jej Pan będzie zadowolony?

Gdy na horyzoncie znalazły się trzy obce osoby - na razie obserwowała spokojnie poczynania grupy jak i nieznajomych. No. Mogła ich zaatakować. Tylko czy za to też jej płacili?


SpecjalizacjaBUKIJUTSU
Chakra 800
Techniczki
Pierścień od JashinaBrrp :(
AtutyRegeneracja zdrowia, Ninja
► Pokaż Spoiler | Regeneracja zdrowia
REGENERACJA ZDROWIAAtut wrodzony
Postać posiada bardzo rozwinięte zdolności regeneracyjne. Drobne rany są w stanie zaleczyć się nawet w trakcie walki, a te poważniejsze leczą się o wiele lepiej. Postać też wolniej się wykrwawia i posiada nieznacznie mniejszą szansę, że otrzymane obrażenia przełożą się na stałe uszkodzenia ciała.
► Pokaż Spoiler | Ninja
NINJAAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Styl walkiChēnkēji - A + Specka
► Pokaż Spoiler
Chēnkēji | Chain Cageチェーンケージ
KlasyfikacjaKusarijutsu, Styl Walki
Wymagania---
Sposób walki przeznaczony głównie do użytku z Kusarigamą, opracowany aby móc bardziej efektywnie złapać i uwięzić swoje ofiary. Wymyślony został przez Jashinistę, który musiał składać ofiary rytualne, a łapanie ich żywych nie było najprostsze. Ze względu na charakter Kusarigamy, jest ona świetnym narzędziem do związania kogoś oraz uniemożliwienia mu poruszania się dzięki ciężarkowi na końcu łańcucha. I właśnie na tym skupia się ten styl walki. Drugą charakterystyczną jego cechą jest używanie broni do upuszczania krwi ofiary nawet płytkimi cięciami. Wynika to z potrzeb ugrupowania lubiącego smakować krew swoich ofiar.

Styl walki opracowany jest głównie do pochwycenia przeciwnika, rozbrojenia go lub zadania powierzchownych ran ciętych tak, aby zebrać krew przeciwnika. Oplatanie pojedynczych kończyn lub broni przy pomocy łańcucha z ciężarkiem jest głównym sposobem walki tym stylem, a pobocznym są częste rzuty sierpem w celu zdobycia krwi wroga. Nie jest on jednak do tego ograniczony. Użytkownik potrafi wykorzystywać wszystkie zalety broni jaką jest Kusarigama, więc potrafi również bez problemu przywalić komuś z ciężarka. Wprawa w tym stylu pozwala nawet na odbijanie broni rzuconych, takich jak shurikeny czy kunai.

Posiadając rangę B w Chēnkēji użytkownik jest w stanie odbijać lecące w jego stronę bronie i pociski przy pomocy łańcucha.
Posiadając rangę A w Chēnkēji użytkownik ma wystarczające doświadczenie w oplataniu kończyn, by znacznie ciężej było się wyrwać z sideł łańcucha, jeżeli jest ktoś słabszy od użytkownika stylu.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu styl staje się jeszcze bardziej niebezpieczny i nacelowany na unieruchomienie ofiary. Dzięki temu oprawca podświadomie wie gdzie celować by przeciąć istotne dla poruszania się ścięgna czy mięśnie a oplątujący kończynę łańcych zaciska się z taką precyzją by bez większego trudu łamać kości w unieruchomionej kończynie u co słabszych (6 i mniej wytrzymałości) jednostek.
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Hoshino Haruka
Posty: 81
Rejestracja: 06 cze 2023, 3:04
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Idolka
Discord: Fuyue#3535
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Aktualny strój★ Ubranko ★
Pomoc? Została zaoferowana. Nie taka jakiej to by chciały, ale było to... coś? Haruka szczerze powiedziawszy nie wiedziała. Nie była pewna, czy w ten sposób nie pogarszali tylko sprawy. Czy w pewnym sensie nie więziło to teraz psiny? Nie wiedziała. Nie była w stanie tego skomentować jednak bo i na to, zdawało się zbyt późno. Decyzję podejmie chłopak, tego była pewna. Po tym jak dalej nieznajoma zaczepiła jej siostrę, sama Haruka również została zaczepiona. Miała zachować wachlarz? Spojrzała na niego. Generalnie to no... nie interesowały ją takie rzeczy. Skoro należał jednak do babci to odpowiedziała tylko kiwnięciem głową, nim go złożyła i schowała gdzieś za pas ubranka. Tak, aby to nie wypadł. Oferowała też im jeszcze jedno pytanie, skoro ich siostra go nie wykorzystała. Haruka zastanawiała się przez moment no... czy warto było jedno z pytań jakie porzuciła wykorzystać. Zapytać o babcię. Przygryzła lekko wargę zamyślona nim ostatecznie, pokręciła głową. Nie miała pytań. Spojrzała na Megu, no bo ona mogła mieć - coś związanego z królikiem przykładowo. A po tym? Sama boginii pewno by odeszła, to podeszłaby do Aiyi.
- Weźmy ich przeciągnimy pod jakiś deszek, hmm? Leżenie na deszczu na pewno im nie służy... podobnie jak mokre ubrania. - zapytała się delikatnie najmłodszej z sióstr, szczerze licząc że Megu też była już gdzieś pod ręką. I no, chciałby spróbować mimo wszystko z pomocą sióstr każdego nieprzytomnego ich kompana unieść, a następnie gdzieś przenieść. Ot, pod jakiś daszek żeby deszcz tak na nich nie padał. Z odrobiną szczęścia zaraz się wybudzą, a jeżeli nie... no to będą musiała ich ubrania zmienić, bo w przemokniętych tak leżeć nie mogli.
Rzeczy
Chakra: 4 030 - 75 (Kokorogan, drugi etap) = 3 955

Główna Emocje: Miłość / Pożądanie
Dostępne emocje: Główne + Pozytywne
► Pokaż Spoiler | Kokorogan
Kokorogan | Eyes of the Heart心眼
Kekkei Genkai klanu Hoshino jest jedną z mniej znanych zdolności na świecie, a sam nietypowy wygląd oczu członków klanu przez wielu uważany jest zwyczajnie za jakąś bardzo specyficzną mutację genetyczną. Tak jak nie należy ono do najbardziej znanych zdolności na świecie, tak przez wtajemniczonych często uważane jest za jedną z najpotężniejszych zdolności jakie trafiły w ręce ludzkie.

Promienista gwiazda Kokorogana tak jak swoim kształtem nie różni się specjalnie nawet pomiędzy członkami klanu, tak istnieją dwie jej wersje. Pierwsza, najlepsza i przez wszystkich lubiana wersja gwiazdy jest niesamowicie jasna, o wręcz białej kolorystyce. Reprezentuje ona pozytywne emocje pod jakie podciągane są również te neutralne. Druga wersja natomiast? Jest tą jakiej to członkowie klanu przeważnie się boją. Kompletne przeciwieństwo wyżej wspomnianej gwiazdy, ta jest czarna, emanująca wręcz negatywną, mroczną energią. Ta odpowiada za negatywne emocje. Zależnie od tego na jakich emocjach aktualnie skupia się użytkownik Kokorogana, taką barwę przybiera gwiazda w jego oku. W przypadku kiedy nie skupia się on na żadnej konkretnej emocji, barwa zależna jest od aktualnych dominujących emocji użytkownika.

Kokorogan posiada parę stopni rozwoju, jednak wizualnie nie różnią się one praktycznie niczym. Zawsze objawia się on jako promienista gwiazda w oku, choć im wyższy stopień rozwoju tym jaśniejsza i większa zdaje się być. W przypadku czarnej gwiazdy, zamiast jasności, ta staje się coraz ciemniejsza.

Naturalne oczy członków klanu Hoshino również mają w sobie gwiazdę, jakiej kolor jest zależny od akutalnie odczuwanych emocji. W momencie kiedy aktywują swoje Kekkei Genkai - ta zaczyna się jednak świecić, lub zmienia kolor zależnie od tego na jakiej emocji się skupiamy. Przeważnie objawia się ona w obu oczach, jednak są od tego wyjątki i niektórzy członkowie przebudzili Kokorogana tylko w jednym oku. Nie wpływa to jednak wcale na jego efektywność.
Zdobywanie i rozwijanie Kokorogana
Kokorogana nie trzeba zdobywać. Każdy członek klanu ma go bazowo odblokowanego, z racji urodzenia się z nim aktywnym. Wtedy też ustalane są Główne Emocje użytkownika Kokorogana, jakie często stanowią jego swoiste przeznaczenie. Szybko jednak usypiają z racji na utratę chakry i przy kolejnym przebudzeniu oko już nie jest aktywne. Muszą się nauczyć sami je uruchamiać i wyłączać. Potem pozostaje tylko kwestia opanowania go, lepiej bądź gorzej.

Sam rozwój go jednak nie jest już aż tak prosty. Przyjmuje się, że są cztery etapy rozwoju Kokorogana. Pierwszy jest bazowy jaki otrzymujemy tuż po urodzeniu. Dziecko emanuje wokół emocją jaka to jest jego Główną Emocją przez co szybko też usypia, z racji na utratę chakry temu towarzyszącą. Na tym etapie jesteśmy w stanie manipulować jedynie naszą Główną Emocją, żadnymi innymi.

Drugi etap odblokowuje dla nas zdolność do manipulacji wszystkimi uczuciami z jednej gamy - negatywnymi albo pozytywnymi. To którą gamę odblokujemy jest niezależne od posiadanych przez nas Głównych Emocji. Aby odblokować etap drugi, postać musi rozwinąć dziedzinę na poziom B i odczuć szeroką gamę silnych emocji danego rodzaju na fabule pod okiem MG. Wtedy ten, zależnie od emocji odczutych przez postać, decyduje jakie emocje odblokowaliśmy - pozytywne czy negatywne.

Trzeci etap odblokowuje się po rozwinięciu dziedziny na poziom S i odczuciu silnej gamy emocjonalnej z przeciwnego spektrum, niż dotychczas opanowane (pozytywne lub negatywne) na fabule pod okiem MG. Na tym etapie postać jest w stanie władać już dowolnymi uczuciami, choć dalej najsilniej będzie władać swoimi Głównymi Emocjami.

Czwartym etapem jest już dedykowane wspomaganie - Gugenka Kokorogan. Więcej o nim informacji znajdziemy w odpowiednim temacie. Samo jego odblokowanie wymaga opanowania etapu trzeciego i wątku rangi S pod okiem MG, nad którym to przebudzi się jego rozwinięty Kokorogan. Tak jak nie ma jednej zasady na jakiej zasadzie się to dzieje, przeważnie wymaga to niesamowicie wysokiego odczuwania swojej Głównej Emocji aby Kokorogan ewoluował.
Koszt utrzymania
Koszt utrzymywania jest płacony zależnie od etapu jaki odblokowaliśmy oraz aktualnego poziomu dziedziny.
Ranga dziedzinyPierwszy etapDrugi etapTrzeci etap
Poziom E100200350
Poziom D90175250
Poziom C75125150
Poziom B5075100
Poziom A254050
Poziom S101520
Jeżeli ktoś posiada tylko jedno oko płaci tylko połowę tego kosztu.

Koszta te obowiązują również podczas używania innych technik Kokorogana.
Zdolności Kokorogana
  • Główna Emocja - tak jak na późniejszym etapie rozwoju Dōjutsu możliwe jest manipulowanie najróżniejszymi emocjami, tak członkowie klanu od urodzenia mają wybraną przez los Główną Emocję. To nad nią jaką pierwszą są w stanie zapanować i to ona zawsze jest tym najsilniejszym uczuciem nad jakim członek klanu ma władze, nawet kiedy to później odblokuje pozostałe emocje. W praktyce, gracz wybiera ją w momencie stworzenia karty postaci. Taka Główna Emocja podczas testów SW przeciwko innym osobom ma +1 do swojego przelicznika lub jest zwyczajnie łatwiejsza do przekazania/odebrania jeżeli nie ma testu SW w technice. W przypadku osób, które Kokorogan zdobędą poprzez przeszczep czy w inny sposób - w momencie zdobycia oczu decydują o Głównej Emocji. Posiadając Specjalizację w Kokorogan członek klanu zamiast jednej Głównej Emocji, posiada dwie.
  • Manipulacja emocjami - niezależnie od aktualnego etapu rozwoju Kokorogana już od samego początku możemy mniej lub bardziej manipulować w jakimś stopniu emocjami innych, a także własnymi. Metody tej manipulacji są natomiast różne. Mogą to być aury pokrywające większe tereny jakie promują u innych np. uczucie nienawiści, a mogą to być lasery miłości jakie efekty sprawiają dopiero po trafieniu. Jakiej formy by jednak nie miały, techniki Kokorogana nie zadają obrażeń fizycznych. Zawsze tyczą się one wpłynięcia na konkretne uczucia. Manipulacja emocjami odbywa się w ramach odpowiednik technik.
  • Widzenie emocji innych osób - emocje te widziane są jako aura wokół innej postaci, a sama kolorystyka aury jasno mówi jaką emocje ten ktoś aktualnie odczuwa i użytkownicy Kokorogana mogą bez problemu rozpoznać tą emocję. Na podstawie gęstości czy intensywności aury natomiast, są w stanie ocenić jak silne jest uczucie aktualnie przez taką osobę odczuwane. Zdarzają się przypadki rzecz jasna, kiedy ktoś odczuwa parę emocji naraz. Wtedy aura ma wymieszany kolor, ale użytkownik Kokorogana jest w stanie rozpoznać te emocje i ocenić która jest mniej, a która bardziej intensywna. Im wyższy poziom dziedziny, tym bardziej dokładnie jest w stanie je rozdzielić, nie mając z tym żadnego problemu kiedy ma Kokorogan rangi S.
► Pokaż Spoiler | Używane atuty
TropicielAtut nabyty
Postać wie jak wyszukiwać i zacierać ślady. Czy będzie to podczas polowania w lesie czy na zbiegłego ninję, nie ma to znaczenia.
► Pokaż Spoiler | Styl walki
Kawanonagare | River flow川の流れ
KlasyfikacjaBukijutsu, Styl walki
Wymagania---
Styl walki korzystający z różnorakiej broni drzewcowej, takiej jak kij Bo czy też Naginata. Styl ten polega na utrzymywaniu szermierzy oraz innych wojowników walczących w zwarciu poza zasięgiem, nie pozwolenie im na zbliżenie się i walkę na ich warunkach. Odległość zachowuje się dzięki płynnym ruchom, unikom polegającym na odskokach oraz wykorzystaniu samej broni. Kawanonagare polega przede wszystkim na refleksie, użytkownicy tego stylu inspirują się płynącą rzeką, która nie wymaga siły czy też prędkości aby dotrzeć do celu - wystarczy jedynie poddać się prądowi. Opływać, unikać wszelkich zagrożeń dzięki wykorzystaniu terenu, posiadanej broni, własnej zręczności, znajomości swego ciała i obserwacji ruchów wroga, wyczekując odpowiedniego momentu do ataku. Duże znaczenie w tym wszystkim kryje się w wykorzystaniu broni nie tylko do atakowania, ale również i przemieszczania się.

Posiadając rangę A w Kawanonagare użytkownik jest na tyle zaznajomiony z swą bronią drzewcową, iż doskonale zna jej limity, środek ciężkości, wytrzymałość drzewca jak i własne ciało. Dzięki temu podczas przemieszczania się z pomocą swej broni refleks użytkownika traktowany jest jako nieznacznie większy.
Posiadając rangę S w Kawanonagare użytkownik jest w stanie wykonywać uniki i akrobacje z użyciem włócznie niezależnie od jej rozmiarów tak długo jak ma ku temu możliwości (zarówno fizyczne, jak i przestrzenne). Wiadomo, że w ciasnym korytarzu to się nie uda, jednak skorzystanie ze znacznie dłuższej włóczni na pustym placu? Żaden problem. Na posługiwanie się w akrobatyczny sposób drzewcem nie wpływają również wszelakie modyfikacje nietypowe dla tego rodzaju oręża.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu użytkownik stał się prawdziwym mistrzem w użytkowaniu swojego stylu i kontrolowaniu biegu walki dzięki swoim zgrabnym unikom oraz akrobacjom. Dzięki temu im dłużej trwa walka z użytkownikiem tego stylu tym bardziej przeciwnik daje się porwać w nurt i tempo narzucone przez przeciwnika, z każdą chwilą nieubłaganie tracąc inicjatywe. Tym samym każde 2 tury walki z użytkownikiem tego stylu obniżają przeciwnikowi Szybkość lub Refleks o 1 poziom do minimum 5 podczas korzystania z jego własnego stylu walki. Przerwanie wymiany ciosów na pełen post, resetuje licznik. Ten bonus nie łączy się z innymi podobnymi bonusami do statystyk wynikającymi z innych stylów walki.
[/spoiller]
Obrazek
Voice#BF00BF
Awatar użytkownika
Sabaku no Kumari
Posty: 68
Rejestracja: 21 sty 2023, 0:48
Ranga: Muryō no ninja
Discord: Pumpkin#1104
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Słuchała tego co Pani Yui miała jej do przekazania, po pierwsze bo chciała, bo lubiła Panią Yui a po drugie bo.. no nie bardzo miała
jak uciec, trochę do łózka była przywiązana. Wiedziała, że Pani Yui ma rację, NieAneko zdecydowanie znacznie ryzykowała zbliżając się do przeciwnika, ale... zależało jej na tym aby nic się nie stało mężczyźnie, którego transportowała. Oczywiście - wiedziała aby się przypadkiem nie wykłócać, to by było niemądre. Pani Yui posiadała znacznie większe doświadczenie od niej samej.
- Przepraszam... następnym razem będę ostrożniejsza ...obiecuję.
Wypuściła z siebie cichutko, wszak dalej była dość słaba. Brzmiała jednak szczerze - nie miała powodu by kłamać. Gdy w pomieszczeniu pojawiła się Pani Kise, Nie-Kumariś ponownie zaczęła walkę z własnymi mięśniami twarzy co by posłać jej najlepszy możliwy uśmiech.
- Dzień dobry, Pani Kise.

Wydusiła z siebie starając się nie brzmieć na zbyt zmęczoną. Nim zdążyła powiedzieć cokolwiek więcej, magiczne ręce które leczą sprawiły, że poczuła się lepiej! Ponownie spróbować się uśmiechnąć i spojrzeć na obie Panie.
- Dziękuję.

Wydała z siebie z większą energią niż wcześniej, po czym z zaciekawieniem obserwowała cóż to takiego robiła dalej Pani Kise.
- umm dziękuję?

Podziękowała już po raz kolejny tego długiego dnia, był to dalej ten sam dzień?
- Obiecuję, że dobrze go użyję, jeśli... będzie potrzebny.
Dodała po chwili zastanawiając się nad tym, czy będzie chciała wszczepić w własne ciało kolejną część kogoś innego. Zdecydowanie targał nią pewien wewnętrzny konflikt.
- Ja... chętnie przyszłabym do Amegakure, nie licząc pustyni Kaze no Kuni nie mam dla siebie miejsca...
Odpowiedziała drżącym głosem, zdecydowanie pełna wzruszenia, aż jej oczka ponownie się wodą zalały...

AtutyRegeneracja chakry, Survival, Tolerancja, Treser
► Pokaż Spoiler
Regeneracja chakryAtut wrodzony
Postać posiada siłę życiową pozwalającą jej działać dłużej i regenerować chakrę o wiele szybciej niż przeciętna osoba. Umiejętność ta pozwala regenerować 5% maksymalnej chakry użytkownika na turę, tak długo, jak nie korzysta ona z technik podtrzymywanych, nie używała technik w tej turze bądź nie traciła chakry w inny sposób. Można zregenerować maksymalnie 50% maksymalnej many na misję/walkę/event.
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
TreserAtut nabyty
Postać ma w sobie to coś, co pozwala jej dogadywać się ze zwierzętami, wydawać im polecenia i sprawiać, że te zwyczajnie mogą jej towarzyszyć na różnego rodzaju wyprawach czy misjach. W przypadku osób, które bazowo posiadają tego typu zdolność (jak np. członkowie klanu Inuzuka), ilość zwierząt na misji wzrasta o jeden. W przypadku zaś innych postaci, te zyskują możliwość posiadania własnego zwierzęcego towarzysza, który może im pomagać w działaniach.
Atut ten nie dotyczy zwierząt paktowych.
EQ1/1 Miksturka regenki, 1/1 Miksturka boostu, X metów bandażu, środek do dezynfekcji, butelka wody.
Ubiór
Ubranko Aneko
AtutyRegeneracja chakry, Survival, Tolerancja, Treser
► Pokaż Spoiler
Regeneracja chakryAtut wrodzony
Postać posiada siłę życiową pozwalającą jej działać dłużej i regenerować chakrę o wiele szybciej niż przeciętna osoba. Umiejętność ta pozwala regenerować 5% maksymalnej chakry użytkownika na turę, tak długo, jak nie korzysta ona z technik podtrzymywanych, nie używała technik w tej turze bądź nie traciła chakry w inny sposób. Można zregenerować maksymalnie 50% maksymalnej many na misję/walkę/event.
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
TreserAtut nabyty
Postać ma w sobie to coś, co pozwala jej dogadywać się ze zwierzętami, wydawać im polecenia i sprawiać, że te zwyczajnie mogą jej towarzyszyć na różnego rodzaju wyprawach czy misjach. W przypadku osób, które bazowo posiadają tego typu zdolność (jak np. członkowie klanu Inuzuka), ilość zwierząt na misji wzrasta o jeden. W przypadku zaś innych postaci, te zyskują możliwość posiadania własnego zwierzęcego towarzysza, który może im pomagać w działaniach.
Atut ten nie dotyczy zwierząt paktowych.
EQ1/1 Miksturka regenki, 1/1 Miksturka boostu, X metów bandażu, środek do dezynfekcji, butelka wody.
Ubiór
Ostatnio zmieniony 04 gru 2023, 19:49 przez Sabaku no Kumari, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
♥♥♥
Obrazek
Awatar użytkownika
Hoshino Megumi
Posty: 64
Rejestracja: 06 cze 2023, 3:05
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Megu obserwowała jak kobieta robi coś z Taigą, by ostatecznie wcisnąć jej do rąk, "Taige".-He?-Zapytała, patrząc to na przedmiot, to na kobietę i walcząc ze łzami. To... nie o to chodziło. Nie tak miało być. Kobieta zrobiła co mogła. To było pewne. Chciała dobrze. Ale przede wszystkim, to ona doprowadziła do tej sytuacji. To rozwiązanie chociaż lepsze niż brak czegokolwiek, wciąż nie oddawało Taigi. Wciąż było... było wybrakowane. Zwiesiła więc smutno głowę, tak po prostu bo dalej nie wiedziała co dalej. Czy miała swoje pytanie? Miała... miała, ale nie chciała okradać z niego Aiyi. Nie chciała też rozczarować się po raz kolejny. Widząc jednak że ani Aiya, ani Haruka, nie planują już o nic pytać, ostatecznie jednak zebrała się w sobie.-Jak możemy cię odnaleźć?-Mogła zapytać o wiele rzeczy. Ostatecznie jednak wybrała to pytanie. Dlatego że być może kiedyś będą musiały jej pomóc. Być może kiedyś gdy własnymi siłami odzyska pana Królika, da im szansę ponownie się spotkać. Znała też Ai. Było wiele powodów dla których mogli chcieć ją odnaleźć. I pytając o to - nie rozczaruje się jak w przypadku pana Królika. Na prośbę Haruki oczywiście pomogła w transporcie, starając się jednak nie dotykać Satoru. Co najwyżej ciągnąc/trzymając go za ubranie, ale nawet tego jeśli mogła, wolała uniknąć. Czy widziała zachowanie Aiyi? Tak. I tym bardziej była zła, że nie była w stanie nic dla nich zrobić. Była bezużyteczna.
-Aiya. Haruka. Chce nauczyć się leczyć innych-Powiedziała cicho do sióstr. Iryo Ninjutsu, medycyna... dwa tematy o których nigdy nie myślała jak o takich, których potrzebuje w swoim życiu. Właśnie jednak - zmieniła zdanie.
Awatar użytkownika
Haganetsuka Josei
Posty: 131
Rejestracja: 20 cze 2023, 13:30
Ranga: Genin
Discord: Fuyue#3535
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Trzy Stawy

Ubrankoklik
Na propozycję punktacji ze strony Ayaki, niewiele osób się wypowiedziało. Albo kwiatuszek nie słyszał. Jedno z dwóch. On sam tym niespecjalnie się przejmował, posyłając pani kapitan okejkę. Tak, żeby wiedziała że jak dla niego to jest spoko. Nie był pewien kto ile punktów miał ale prawda była taka, że przynajmniej połowa nagrody była mało warta. Teraz można było dotknąć ogona Asy, a nie Lin! I to była znacznie lepsza opcja w mnieniamu Jo. Poza tym też, podeszł niby do grupki towarzyszy w drużynie, coś tam niby lekko bo lekko ale zagadał - ale tak naprawdę jedynie Asa jakoś na niego zareagowała. Nie lubili go? Nie wiedział. A może po prostu zbyt cicho gadał. Też nie wiedział. Gadali o jakichś tam rzeczach, jaki to o niej czaił i... no trudno. Podrapał sobie chociaż Asę, jaka to uroczo na drapanko zareagowałą sprawiając, że przytulił jeszcze jej pyszczek nim ją puścił. A reszta no... no nic. Sayu-sayu nie skomentowała komplementu, to nie wtryniał się w rozmowę między dwoma dziewczynami. Tak sobie tuptał. Tak troszku z ludźmi ale w sumie bardziej sam bo... no tak wyszło. Smutno wyszło. I uszka mimo wszystko dalej bolały, to może lepiej było sobie tak... no... nie gadać z ludźmi. To też ostatecznie podszedł do Ayaki skorzystać z oferty świetnej pani kapitan i wdrapać się na jej plecki. Niby było z nim lepiej, ale dalej... no to nie było to. Ból i zmęczenie dalej obecne. To skoro nie miał o czym z ludźmi pogadać, a ci chyba też średnio chętni się zdawali - no to sobie chociaż poprzytula taichou. I hej! Dojrzeli kolejne osoby! Pomachał im łapką, a z racji że Ayaka była spokojna, no to generalnie do żadnej walki się kwiatuszek nie szykował. Wszystko było w jak najlepszej normie. Kim byli? Nie wiedział, ale to zawsze potencjalni nowi przyjaciele!
Rzeczy
Chakra (Zwykła | Meiton | Senjutsu) : 825 | 0 | 1 925
► Pokaż Spoiler | Bazowa mechanika wciągania chakry
Absorpcja Chakry - Czy to za pomocą większego rombu, czy za pomocą własnych ust - członkowie Kurai są w stanie absorbować chakrę z technik. Maksymalna ranga techniki, z jakiej członek klanu jest w stanie absorbować chakrę jest równa randze jego dziedziny klanowej (by móc absorbować chakrę z techniki rangi A musi mieć rozwinięty Meiton minimum na A itd.). Samo pobieranie chakry przez romb wymaga jego kontaktu z techniką, gdy wchłanianie poprzez usta działa w promieniu 10 metrów od użytkownika i jest w stanie wchłonąć dwa razy więcej chakry. Minusem jednak jest to, że podczas wchłaniania przez usta Kurai musi pozostać nieruchomo przez całą jedną turę, narażając się tym samym na ataki fizyczne. By móc pobrać chakrę z technik, musi ona "działać". Oznacza to, że np. gdy technika polega na stworzeniu ściany, to po jej utworzeniu nie pobierze się ze ściany chakry. Podobnie w przypadku pożaru wywołanego kulą ognia. Można natomiast pobrać chakrę podczas tworzenia ściany czy samej kuli ognia. Nie jesteśmy również w stanie wyssać chakry z pieczęci stworzonych za pomocą np. Fūinjutsu. Należy pamiętać, że sama absorpcja chakry nie chroni nas przed negatywnym efektem wchłaniania bardziej szkodliwych rodzajów chakry, jak np. chakra Senjutsu. Poniższa tabela przedstawia jak wiele chakry jest w stanie wchłonąć użytkownik Meitonu. Rozpiska ta dotyczy wchłaniania z rombu, dla wchłaniania ustami ilość chakry należy zwiększyć dwukrotnie.
Kontrola Chakry użytkownika Meitonu12345678910
Ilość maksymalnej wchłanianej chakry na turę0005010025050075010001500
► Pokaż Spoiler | Atuty
Sennin MeitonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
Zwiększona odpornośćAtut wrodzony
Organizm postaci jest wyjątkowy. O wiele lepiej znosi działanie wszelkiego rodzaju trucizn, środków halucynogennych. Nie oznacza to, że jest ona odporna na ich negatywne działanie. Zwyczajnie znosi to lepiej niż przeciętna osoba. I co ciekawe, taka osoba może korzystać ze specyfików nie przejmując się zbytnio efektami ubocznymi, czerpiąc pełne zyski z tego typu środków i prawie żadnych efektów ubocznych. Oczywiście, wciąż może przedawkować i mieć z tego tytułu efekty uboczne, jednak występują one rzadziej niż u przeciętnej osoby.

Dodatkowo, nie ma szans, by taka postać zachorowała w sposób naturalny, choć wciąż umrze ze starości. Dodatkowo, celowe wprowadzenie przez kogoś choroby, np. wirusa do ciała, wciąż taką postać zarazi, jednak jej organizm będzie sobie radził z tą chorobą lepiej niż przeciętnie.

Innym plusem jest lepsza odporność postaci na przeciążenia organizmu, co przekłada się na to, że może działać nieznacznie dłużej w kryzysowych sytuacjach - ot, lepiej wytrzyma dłuższą i cięższą pracę fizyczną bez np. ryzyka przepukliny, wątroba tak szybko nie ulegnie alkoholowi, a przeciążenia chakry są dla niej mniej uciążliwe. Wciąż istnieją i mogą się pojawić, jednak w słabszej formie niż u przeciętnej osoby.
Obrazek
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 954
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Trzy Stawy

Arc II: Pierwsza KonfrontacjaWidmo zniszczeń
Tura28
Grupa wsparcia:Kise Sayori [NPC], Yui [NPC], Orochi Sairai, Sabaku no Kumari, Shinohara Tsuru
To czy Sairai mógł być zadowolony ze swoich dotychczasowych działań w kwestii przygotowania komponentów specyfików, o które poprosiła go Kise? Musiał ocenić to sam, jednakże bazując po reakcji Mieko, nie było tak źle i szło całkiem sprawnie, nawet jeśli przez pewne czynniki odrobina pyłku dostała się na kapturek – jakby jednak nie patrzeć, po to on tam też był, więc nie miał co się stresować. Grunt, żeby dopilnować, by zdjąć go ze słupka w odpowiedni sposób, tak by nie zanieczyścić i wszystko będzie dobrze. Całe szczęście – wyszło. Obydwie tacki były czyste, więc mógł bezpiecznie odłożyć słupek na odpowiedniej z nich, by następnie przejść do procesu rozcinania, biorąc do tego świeże przyrządy, na co jego instruktorka zareagowała kiwnięciem głową z aprobatą.
Zwykle nowym trzeba przypominać, że muszą wziąć nowy skalpel, brawo – pochwaliła go ponownie Hōzuki. Jeszcze trochę i Orochi tutaj w piórka obrośnie; Nie śpiesząc się, przeszedł do akcji rozcinania słupka. Nawet jeśli w przypadku szyjki nie miała to większego znaczenia, to wciąż przykładał do tego odpowiednią uwagę. Potem przyszła kwestia… ta mniej ekscytująca zapewne dla wielu i na dodatek bardzo żmudna w postaci przecinania poszczególnych włókien, które był w stanie wyraźnie widzieć przy pomocy szkłom przybliżającym. Mieko przytaknęła jedynie głową na kwestię odsunięcia szyjki, pozwalając Sairaiowi działać. Włókna były bardzo cieniutkie i delikatne, tak że te muskanie ostrym ostrzem skalpela wystarczało, by te były przecinanie jedna po drugiej. Trwało to… długo. Po prostu. Z każdą chwilą jednak widział, jak zalążnia zaczęła się „otwierać”. Ile minęło aż zobaczył, jeszcze mniejsze niż sama zalążnia, zalążki? Nie miał pojęcia, stracił trochę poczucie czasu przy tym skupieniu. W środku zobaczył cztery „nasionka”, każde mające może po kilka milimetrów, lekko przezroczyste z delikatnym zielonym zabarwieniem. Były usadowione koło siebie i wyglądały trochę jakby były połączone ze sobą jakąś cienką błonką.
Przechodzimy w ostatnią fazę. Zalążki mają konsystencje galaretki i nawet najmniejsze ściśnięcie ich doprowadzi do uszkodzenia. Nie będę pytać, czego powinieneś użyć i jak to zrobić, spróbuj sam to wydedukować i w razie czego Ci przerwę i dokończę – odparła Mieko, spoglądając na Sairaia. Ostateczny test? Orochi mógł poczuć jak przez jego ciało przechodzą ciarki. Z podekscytowania? Z zimna? A może ze stresu?
Tsuru nie tylko musiała, ale chciała dać z siebie wszystko, byle tylko zdobyć jakieś informacje. Chciała chronić swoją wioskę, Ame, które stało się dla niej domem, dlatego nie zamierzała się w żaden sposób ograniczać. I gdy natrafiła na drzwi, które wydawały się być lekko uchylone – zamierzała spróbować, bez względu na konsekwencje. Jeśli więc Meira próbowała coś tam ukryć, oznaczało to, że musiało być ważne. Uderzyła więc techniką mocniej, używając do tego więcej chakry niż technika przewidywała. Od razu Shinohara poczuła ogromny ból głowy, jednakże udało się jej go na tyle powstrzymać by spróbować cokolwiek zadziałać. Nie udało się jej w pełni wyważyć tych drzwi, jednakże były one odchylone na tyle, że mogła tam zajrzeć… i spróbować coś usłyszeć, choć brzmiało to jakby było mówione bardzo z daleka. W pomieszczeniu samym było bardzo ciemno – bo bokach ścian wisiały jedynie kinkiety, które dawały bardzo mało światła jak na tak duży pokój. Na środku klęczała osoba. Najpewniej to była Meira. Gdzieś parę metrów dalej, siedział ktoś kolejny. Ubrany w ciemne szaty, z kapturem i maską na twarzy… i jedną rzecz na tej masce zobaczyła bardzo wyraźnie. Mianowicie kanji „一”
jak… przekonać… Kise… stronę, nigdy… zgodzi – Głos zdecydowanie należał do Meiry. Wyłapywała jedynie wyrywkowe słowa z całego zdania, które wypowiadała.
Mam… sposoby…. ją… do mnie... – odparł mężczyzna. I jak nie była pewna… tak wydawało się jej, że ten głos był bardzo, ale to bardzo podobny do tego, którym mówił tamten blondwłosy mężczyzna.
Chciała spróbować jeszcze coś usłyszeć, tak nie dość, że czuła, że Meira zaczęła stawiać opór i próbować ją wyrzucić ze swojego umysłu, tak złapała ją nagle taka migrena, że nie była w stanie utrzymać połączenia w połączeniu z oporem ze strony przeciwniczki. Nie mogła powstrzymać krzyku bólu i automatycznego chwycenia się za głowę, a także na chwilę zrobiło się jej ciemno przed oczami. Gdy je ponownie zaś otworzyła? Mogła zobaczyć, że Meira leżała martwa na ziemi i widziała jak krew przesiąka przez jej ubrania w miejscu klatki piersiowej.
Tsuru, chciałabym Ci dać chwilę wytchnienia, ale ktoś tu idzie… i nie mam pewności czy to nasi – odparła. Mogła zobaczyć w oddali grupę osób, a nad niebem… szybował smok? A może miała zwidy przez ten ogromny ból głowy?
Aneko zdecydowanie będzie musiała wyciągnąć pewne wnioski z dzisiejszej sytuacji. Tym razem udało się jej przeżyć, jednakże… nie mogła mieć pewności, że następnym razem będzie miała tyle szczęścia; Yui słysząc przeprosiny ze strony pustynnej sierotki, westchnęła jedynie ciężko.
Nie przepraszaj, tylko uważaj na siebie – odpowiedziała Uchiha, spoglądając na Nie – Kumari łagodniejszym wzrokiem. Jakby nie patrzeć, to od tego czy będzie bezpieczna zależało jej własne życie, więc… musiała uważać, po prostu.
Rozmowa została „przerwana”, przez Kise, która pojawiła się w namiocie i wydawała się być w nieco mniej grobowym nastroju niż Fukei. Na podziękowania, Saiyori uśmiechnęła się jedynie ciepło do dziewczynki nic nie mówiąc, odpowiadając jedynie dopiero na kolejne słowa wypowiedziane przez pustynną sierotkę.
Oczywiście, że będzie potrzebny. Bez śledziony można żyć, ale Twój układ odpornościowy będzie znacząco osłabiony. Byle kichnięcie i możesz się rozchorować. Jeśli więc chcesz znać moją opinię… powinnaś to zrobić – powiedziała medyczka, lekko bardziej stanowczym, acz wciąż troskliwym głosem. Brzmiała teraz trochę jakby była matka, która chciała jak najlepiej dla swojego dziecka, udzielając mu życiowej rady. Przyszła też kolejna kwestia, w postaci… propozycji dołączenia do Amegakure. – Jeśli chcesz, możesz z nami do Ame wrócić, możesz przyjść w dowolnym momencie, jeżeli masz jakieś niezałatwione sprawy na pustyniach Kaze no Kuni, nasze bramy będą dla Ciebie otwarte – odparła Saiyori, posyłając jej uśmiech i wolną dłonią, kciukiem otrzeć łezki, które napłynęły do oczu dziewczynki.
Grupa szturmowa:Senju Ayaka [NPC], Fuuka, Yōgan Sayu, Lin, Sukebe Seira, Haganetsuka Josei, Asahiran
Kwestia punktacji została ustalona – nikt nie zgłosił sprzeciwu, więc było to traktowane jakby się zgodzili. Senju stwierdziła, że podliczą wszystko w obozie, bo cholera wie czy jeszcze po drodze nie uda się jakiś punktów zyskać, więc na razie kwestia była niezamknięta.
Ayaka zdecydowanie chciała dla Fuuki dobrze, jednakże w chwili obecnej szarowłosa miała zupełnie co innego w głowie, przez co słowa Senju zamiast pomóc najwidoczniej jedynie pogorszyła sprawę. Szefowa spojrzała na Fu lekko zrezygnowana, wzdychając ciężko i spoglądając na kobietę… trochę zmieszana, nie wiedząc co jej powiedzieć, chyba nie chcąc pogorszyć sytuacji.
Nie wiem czy będę odpowiednią ofiarą, biorąc pod uwagę, że krwi ze mnie nie upuścisz i jakby nie patrzeć, samotnie nie byłam w stanie wróżki pokonać, więc chyba nie czyni mnie to potężniejszą od niej – odparła Ayaka wzruszając nieco ramionami. – Wybacz, Fu. Obiło mi się o uszy, że ludzie Twojej wiary jeżdżą tam na pielgrzymki, pomyślałam, że Ci powiem. – Co z tą wiedzą Fuuka zamierzała zrobić było już tylko kwestią dla niej… jednak Senju nie zamierzała jej zawracać głowy dalej. Choć długo spokoju nie miała, bo trzeba było się wpakować na grzbiet Asy i się zbierać. Jeśli zaś chodziło o próbę wyrwania łuski… to nie było to takie łatwe. Wydawały się całkiem wytrzymałe i musiała się nieco posiłować, a skubana wciąż nie dała się wyrwać. Jednocześnie lekko sobie przycięła sobie palec przy tym, gdy zahaczyła o ostrą krawędź… i poczuła lekką przyjemność z tego niewielkiego bólu, który przeszedł przez jej ciało. Sama Asahiran – czuła jak ktoś coś grzebie jej w łuskach, co mogło się nie spodobać. Pozostawała więc kwestia dalszej podróży do obozu, jednocześnie nawracając Sayu do Jashinizmu.
Jeśli Josei myślał, że sobie sam będzie tuptał, to się mylił – klon Senju w pewnym momencie podszedł do niego z szerokim uśmiechem na twarzy, by bez pytania zgarnąć go na barana i zrównać się krokiem z pozostałą częścią drużyny, tak żeby nie został sam z tyłu. W tym samym czasie, Seira postanowiła popytać trochę Ayakę na temat tego, co ta potrafiła… bo pokazała dosyć wiele w tej kwestii.
To technika ściśle powiązana z Mokutonem, bardzo rzadka… więc tym bardziej mnie dziwi, że to potrafiła. Zdecydowanie martwiące – odparła wzdychając ciężko. To nie była najlepsza informacja, jednakże… wciąż to były jakieś informacje, jednakże czy to jej wystarczało? Pojawiło się kolejne pytanie. – Efekty uboczne pewnej umiejętności… Lin może kiedyś powie Ci na ten temay więcej – odparła Ayaka, posyłając zarówno Sukebe, jak i smoczycy oczko.
No i z każdą chwilą zbliżali się do tych trzech postaci… i w pewnym momencie mogli zobaczyć, że ta jedna, brunetka, upada na ziemię chyba przebita mieczem?! Czyżby działa się walka?
To Kise – dono! – krzyknęła, tak żeby wszyscy usłyszeli… więc chyba nie było czym się martwić.
Grupa zwiadowcza:Inuzuka Satoru [NPC], Hoshino Aiya, Hoshino Haruka, Hoshino Megumi
Gdy siostry rozmawiały z Toą i zadawały jej pytania, Aiya zajmowała się osobami, które zostały przez eteryczną kobietę skrzywdzone… Satoru może nie był zbyt wysoki, ale pod tą masą szerokich ubrań, które zasłaniały jego ciało mogła poczuć, że w sumie jakieś mięśnie to on miał i wcale nie był taki lekki na jakiego mógł się wydawać. Całe szczęście się udało i odgarnęła jego kasztanowe włosy z twarzy i mogła zobaczyć, jak zaciska mocno oczy… chyba miał jakiś koszmar? No i na dodatek te mruczenie pod nosem. W żaden sposób nie odpowiedział na słowa wypowiedziane przez najmłodszą Hoshino, dlatego ta postanowiła sprawdzić psy, które znajdowały się zaraz obok niego jakby nie patrzeć… no i oddychały, również wyglądały na nieprzytomne po prostu. Chciała sprawdzić jeszcze co u Ruiki i zająć się Taigą, ale tam pojawiła się Toa. I to nie tak, że działania bogini sprawiły, że ciało psiny zniknęło. Wciąż tam było… więc musiało się stać coś innego. Co? Tego nie wiedziała, mogła jedynie próbować zgadywać.
Haruka nie miała żadnych pytań, w przeciwieństwie do Megumi, która postanowiła wykorzystać te, z którego nie skorzystała Aiya. Toa spojrzała na nią, nie odpowiadając od razu, jakby się chwilę… zastanawiając? Tak, wyglądała na taką, a chociaż bazując na wyrazie twarzy, bo Kokorogana nie miała odpalonego, żeby swoje potwierdzenia potwierdzić.
Gdy świat usłyszy o Raju… to tam będziecie mogły mnie znaleźć – odparła tajemniczo. Czy to była wystarczająca odpowiedź dla Megumi? Musiała być. – Na mnie pora, wnuczki Ai. Wierzę, że sławą prześcigniecie swoją babkę – powiedziała Toa, by następnie się odwrócić i zacząć kroczyć eterycznie nad strumieniem wody, wymijając przy tym bez słowa Aiyę, która siedziała przy Satoru i jego psach… a potem po prostu rozmyć się w powietrzu, niczym była tylko wymysłem ich wyobraźni.
Dowodami jednak na to, że nie śniły była Ruika, Satoru, dwa jego nieprzytomne psy i ciało Taigi. I nawet jeśli Megumi trzymała w rękach kamień, który miał jej cząstkę, tak… to wciąż sprawiało, że ta psina nie żyła. Nie udało się im jej obronić. To zdecydowanie był swoisty cios… zarówno dla nich, jak i zapewne dla Ruiki i Satoru. Gdy zaś o Inuzuce było mowa, dziewczyny mogły zobaczyć, jak ten zaciska palce u dłoni. Zdecydowanie się poruszył.
Ugh... – jęknął przeciągle… by podeprzeć rękoma, by znaleźć się w klęczkach. – Ruika… Megumi… Aiya… Haruka – wydusił z siebie i najstarsza Hoshino mogła dostrzec, że nagle w jego aurze pojawiło się zmartwienie? I gdy zobaczył, że trójka sióstr była obok niego… po prostu wziął i je do siebie przytulił. Jakimś cudem był w stanie ramionami objąć ich całą trójkę. – Żyjecie – powiedział Inzuka, ze słyszalną ulgą w głosie. Wziął głębszy wdech, by się od nich odsunąć i spojrzeć na swoje psy, krzywiąc się przy tym. Dłonie Inuzuki pokryły się jasnozieloną chakrą i po jednej przyłożył swoje dłonie do każdego psa. – Jesteście… ranne? – zapytał Satoru, wciąż słabym głosem, by tyłkiem opaść na ziemię i siedząc, chyba… lecząc swoje psy. – Gdzie... tamta... Co z Ruiką… i Taigą? – zapytał, spoglądając na nie. Jako że stały mu trochę na drodze, to nie był w stanie ich najpewniej zobaczyć
Grupa wsparcia & Grupa szturmowaTo już prawie cały cyrk
Dwie grupy zaczęły się do siebie zbliżać – i jak na początku zapewne obydwie myślały, że to mogli być przeciwnicy, tak szybko się przekonali, że jednak tak nie było. Gdy grupa szturmowa doszła do Saiyori, mogli zobaczyć leżącą na ziemi jakąś dziewczynę, a także dotonową kopułę, za którą znajdował się klon Kise, zajmujący się jakąś inną dziewczyną, bez wątpienia ją lecząca. Kise siedziała przy Tsuru, przykładając jej dłoń pokrytą seledynową chakrą. Mimo tego, Shinohara wciąż czuła ogromny jej ból głowy, od którego robiło się jej wręcz niedobrze i miała mroczki przed oczami. Zdecydowanie potrzebowała chwili, by dojść do siebie po tym, co zobaczyła w umyśle Meiry.
Kise – dono – odparła jedynie Ayaka, przytakując głową. – Jakby co ta smoczyca to nasza, bez obaw – odpowiedziała Senju szczerząc się od ucha do ucha. Saiyori wyglądała na lekko zbitą z pantałyku, ale… wydawało się, że nie zamierzała tego komentować. – Jak poszło? Gdzie Yui – san? – zapytała Ayaka, widocznie zmartwiona, bo jednak… Kise była medykiem pozbawionym w chwili obecnej ochrony. Mogli również zobaczyć, jak liderka klanu Senju spogląda pytająco na martwe ciało leżące na ziemi.
Poszła z Aneko do obozu, trzeba było przetransportować tam więźnia… ta tutaj też jest od Shi, próbowała się chyba dostać do obozu pod pretekstem pomocy rannej kunoichi Taki, ale ją powstrzymałyśmy z Tsuru… Udało Ci się czegoś dowiedzieć? Jeśli nie jesteś w stanie, to nie szkodzi, porozmawiamy później – Kise swoje słowa skierowała oczywiście w kierunku Shinohary, która mimo bólu głowy czuła, że chyba będzie w stanie się podzielić zdobytymi informacjami. – Jak u was? Potrzebujecie leczenia? Mój klon może się wami zająć, ta dziewczyna… raczej się prędko nie obudzi. – Żona Cienia Deszczu się skrzywiła. – Przydałaby się też pomoc z jej transportem, ja jej nie uniosę... – dodała zaraz potem.
Ktoś potrzebuje pomocy teraz, czy możemy poczekać aż dotrzemy do obozu? – zapytała Ayaka, spoglądając na wszystkich zainteresowanych na tyle głośno by wszyscy usłyszeli. Nawet Kwiatuszek! No i gdyby ktoś się zgłosił, to kopia Kise rzeczywiście by się tą osobą zajęła, zgodnie z tym co zostało powiedziane. – Powiedzmy… że częściowy sukces. Spotkaliśmy najpewniej generała, mocno ją osłabiliśmy, więc nie będzie stanowić problemu dla Kusy, ale najpewniej udało się suce zbiec. – Ayaka westchnęła ciężko, nieco niezadowolona z takiego przebiegu spraw. Saiyori przytaknęła jedynie głową, nie komentując specjalnie słów Senju ani nie zwracając uwagi na przekleństwo, które się pojawiło w słowach liderki grupy szturmowej.
Chociaż tyle… – Saiyori wydawała się jakby walczyć ze sobą, czy powinna coś powiedzieć czy też nie. Westchnęła w końcu ciężko. – I tak się dowiecie i tak… Złe informacje z obozu. Mira – dono została zamordowana. Nie wiem, czy udało się znaleźć winowajce – odparła z poważną miną… Na twarzy Ayaki zaś pojawił się ogromny szok. Senju otworzyła szeroko oczy, jednakże nic nie mówiąc.
Deadline6.12 22:00
NPCToa
NPCWróżka
NPCNeghessy zwana Wieczną
NPCGłos w głowie Fuuki
NPCPan Królik
Dodatkowe informacje
Wszyscy: Ogólnie to pada, taki kapuśniak trochę.
Regulamin eventu i ostrzeżenia
► Pokaż Spoiler | Regulamin pisania postów
  1. Gracze mają 48h na posta od posta MF. W każdym poście będzie ten deadline wyszczególniony nad listą NPC oraz ewentualną mapą czy innymi informacjami. Analogicznie MF prowadzący wątek ma 48h na odpowiedź od minięcia deadline'u.
    • Dopuszcza się przedłużenie terminu o 24h zarówno przez gracza, jak i przez MF. Gracze muszą to zgłosić oficjalnie swojemu MF, najlepiej w prywatnej wiadomości, jasno prosząc o przedłużenie terminu i podając przyczyny. MF musi zaś zgłosić to GMF (w przypadku GMF musi to zgłosić reszcie MF). Przedłużenie terminu przysługuje jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a nie "bo się nie wyrobiłem". W przypadku przedłużenia terminu przez MF, powinien on poinformować o tym swoich graczy.
    • W bardzo rzadkich przypadkach, jak np. święta, czas ten może zostać przedłużony nawet dłużej. Każda taka sytuacja jest jednak rozpatrywana indywidualnie przez grono MFów.
  2. W przypadku braku posta gracza przed postem MF, gracz taki otrzymuje ostrzeżenie. Ostrzeżenia mogą wpłynąć na wynagrodzenie - jego wysokość lub inne, dodatkowe nagrody, których gracz może przy dużej ilości ostów nie otrzymać. Ilość ostrzeżeń się nie resetuje, a ich ilość jest jedynie informacją dla MF prowadzącego wątek. Gracz, który nie odpisze, musi się także liczyć z tym, że jego postać może być przez ten czas kontrolowana przez MF, co oznacza, że jej działania niekoniecznie mogą być zgodne z naszym zamysłem. W przypadku, gdy MF przekroczy termin 48h od deadline - on otrzymuje ostrzeżenie. Uznaje się, że zarówno w przypadku graczy jak i MFów, 3 osty nie wpływają w żaden sposób na wysokość wynagrodzenia.
  3. Gdy odejmuje chakrę, to należy w nawiasie napisać, za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995.
  4. Techniki, unikaty czy atuty, których używa gracz powinny być wrzucone w spoiler. Dotyczy to też ewentualnie przedmiotów, których opis może w jakiś sposób wpłynąć na wynik akcji. Wrzucanie opisu np. kunaia jest zbyteczne. Brak takowych w spoilerze może zostać uznane przez MF jakby dana rzecz nie została użyta.
► Pokaż Spoiler | Ilość ostrzeżeń
Sayu - 1
Stan postaci
Hoshino Aiya: 4 825 chakry
Hoshino Megumi, 10.000 chakry, Kokorogan
Hoshino Haruka 4 030 chakry, Kokorogan Drugi Etap 19/x.
Yogan Sayu, 810 prawa część twarzy boli i zaczęła puchnąć, duże zmęczenie ubytkiem chakry. Nie masz brwi. Poparzone przedramiona, cały tułów oraz uda. Tułów nieco podleczony, ale wciąż jest mocno czerwony i boli. Jesteś w stanie się ruszać, ale ruchy są ograniczone. Prawa piszczel przebita punktowo w czterech miejscach do samej kości. Podleczone i już nie krwawi. Trochę boli i irytuje, ale jesteś w stanie względnie normalnie się poruszać. Jesteś zmęczona.
Sabaku no Kumari, 4 339 Spory ból całego tułowia, który się znacząco wzmacnia przy poruszaniu się, co jest niezalecane.
Shinohara Tsuru, 3 770 chakry, obite całe plecy, jakby ktoś cię obrzucił dużą ilością bardzo twardych piłek. Najbardziej boli lewa łopatka, ledwo jesteś w stanie unieść tę rękę, ogromna migrena, przez którą jest ci niedobrze, mroczki przed oczami
Fuuka, 800 chakry, lewa noga do samego biodra pokryta ranami, które zostały podleczone i nie krwawią. Rozbita głowa z tyłu, już nie krwawi. Poparzony również prawy bok. Lekko draśnięte prawe ramie, piecze i delikatnie boli, ale nie przeszkadza jakoś bardzo. Czujesz zmęczenie, ale jesteś w stanie je zignorować.
Asahiran, 315 chakry || 2 800 chakry Neghessy. Nówka sztuka nie śmigana. AS-170-A [Rozmiar: Duży] 2/x Potka na wytrzymke 4/5
Lin, 850 chakry, obolały cały tułów, najbardziej boli w okolicy żeber choć do wytrzymania. Stopy zostały zaleczone, jednakże wciąż trochę bolą, aczkolwiek do wytrzymania. Możliwość poruszania się na stopach, zarówno chodzenie jak i bieganie. -1 do szybkości przy poruszaniu się na nogach. Bolą cię uszy i kręci ci się w głowie. Boli cię okropnie gardło, nie jesteś w stanie mówić. Duże zmęczenie
Sukebe Seira, 3 880 chakry, lekko spuchnięty lewy policzek. Czujesz pieczenie w dłoniach. Lewy bark nastawiony, ale nadal boli i poruszanie tą ręką jest trudniejsze i mniej efektywne. -1 do Refleksu przy korzystaniu z tej ręki. Dużo lekkich rozcięć na rękach i twarzy, pieczą, delikatnie bolą i krwawią, ale do przeżycia.
Haganetsuka Josei, 825 chakry zwykłej, 0 chakry Meitonu, 925 chakry natury, lekko obtarte kolanka. Lewe przedramię bardzo mocno poparzone. Zostało nieco podleczone i boli ciut mniej. Tak o 1/4 mniej. Słyszysz bardzo słabo i to tylko wtedy, gdy ktoś mówi bardzo głośno. Palący ból wewnątrz całego ciała, nie jesteś w stanie skumulować chakry. Duże zmęczenie.
Odblokowane żywioły: Katon, Suiton
Orochi Sairai, 5 650 chakry, zmęczony, masz ciarki
Ayaka: Wróciła do akcji
Yui: Odzyskała przytomność
Ruika: Nieprzytomna
Satoru: Odzyskał przytomność
Dodatkowe informacje
Małe przypomnienie: jeżeli używacie jakiś atutów, technik czy nietypowych przedmiotów (tj. jakieś specyfiki, unikaty czy rzeczy stworzone w kuźni, nie potrzebuję np. opisu kunaia), wrzucajcie to w spoiler. Jeśli coś się w spoilerze nie znajdzie to uznaję, że postać tego nie użyła. Używane techniki w poście podkreślajcie / pogrubiajcie, tak bym wiedziała w jakim momencie zostały one wykorzystane. Odejmując chakrę w nawiasie należy napisać za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995. Sami liczycie sobie chakrę i w razie błędów was poprawię, ale jeżeli nie będzie żadnego kosztu czy wspomnienia o używanej przez was technice w tych kosztach, to również uznaję ją za nieużytą. Jeżeli nie wiecie ile was wyniesie technika to napiszcie chociaż np. "- ? (przeładowanie póki nie zadziała)".
► Pokaż Spoiler | Punktacja grupy szturmowej
Fuuka - 8 (2 trupy do dzienniczka)
Yōgan Sayu - 11,5
Lin - 8
Haganetsuka Josei - 12
Asahiran - 7,5
Ostatnio zmieniony 05 gru 2023, 0:46 przez Norka, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 3/3
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
活動中の諜報員 | Agentki w akcji! - Hoshino Aiya, Hoshino Haruka, Hoshino Megumi
Misje 5/4
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 135
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Trzy Stawy

- Każdy ma jakiś rodziców - wypaliła, marszcząc brwi. Była szczerze zaskoczona słowami dziewczyny - I niektórzy są zjebani, na przykład moja stara. Tata był fajny, wiadomo, bo Yogan. Ale matka? - pokręciła wymownie głową, urywając temat. Choć matce Sayu daleko było do patologii, zdecydowanie grały na innych falach. Inne charaktery, inne oczekiwania od życia. Shionka uważała, że ta się zwyczajnie w świecie do niej przypierdala, a ta z jakiegoś powodu uznała, że jej córka musi być ponadprzeciętna i ogarnięta. Ten pierwszy warunek spełniała bez wysiłku, a drugi? Uchowaj Jashinie.
Wzięła bardzo głęboki wdech, uświadamiając sobie, ze przecież Fuuka jest wyznawczynią nieznanej jej wiary i być może, całkiem nieświadomie, właśnie opluła wierzenia załamanej koleżanki. Zażenowana własną gafą, uderzyła się otwartą dłonią w czoło - dookoła rozległo się tępe plaśnięcie - Chyba, że przyniósł Cię bocian, albo narodziłaś się z Kapusty. Czy tak właśnie powstają Jashiniści? Wierzycie, że rodzicie się z kapusty? - dopytywała, a w jej głosie nie było słychać ironii czy złośliwości. Szczerze chciała zrozumieć pewne rzeczy, a Fuuka była jak encyklopedia Jashinizmu. Choć absolutnie nie zamierzała tego przyznawać (przed nikim oraz przede wszystkim, przed samą sobą), była dosyć naiwna i podatna na sugestie. Szybko podłapała wierzenia Fuuki i ani przez moment nie przyszło jej do głowy, że fajnie byłoby odrobinę doedukować się w kwestii Jashinizmu, nim zacznie wykrzykiwać imię tego konkretnego Boga w walce, lub zwyczajnie będzie o nim nawijać
- Chuj go wie. Pewnie nie istnieje - wzruszyła wymownie ramionami. To, czy Raijin istniał, czy był wytworem wyobraźni ludzi było jej totalne obojętne - Albo uznał, że te kilka ryō nie robi mu różnicy. Albo zajebiście mnie lubi. W każdym razie, hajs piechotą nie chodzi - dodała, posyłając jej zadowolony uśmiech. Nie umiała w czytanie mowy ciała, nie wyłapała, że dziewczyna może nie chcieć z nią rozmawiać, toteż nawijała sobie zupelnie niewzruszona. Zupełnie odruchowo położyła dłonie na rękach Fuuki, którymi dziewczyna objęła ją w pasie. Po to, żeby nie spadły, gdy Asa będzie wzbijała się w powietrze. Bo przecież nie z innego powodu, prawda? - Wystarczy, że będę modliła się do niego w myślach? Czy muszę na głos oznajmiać, na czuje konto wpada moje morderstwo? Trzeba stosować jakieś specjalne techniki czy wystarczy napierdalanka w starym dobrym stylu i lawa? - dopytywała. Zero ironii, czysta ciekawość.
A więc ta trójka była od nich? Z zadowoleniem pomachała w ich stronę dłonią - władczyni lawy Sayu I Niezwyciężona pozdrawia lud z grzbietu swojego smoka. Piękna myśl! No i pamiętała, że to Kise-sama podrzuciła im te fajne potki na wytrzymałość. Poczuła gwałtowną potrzebę, żeby jej za to podziękować, nawet jeżeli nie był to odpowiedni czas i miejsce - Kise- sama, te potki są świetne i totalnie uratowały mi tyłek, dziękuję! Masz coś może na chakrę? Dużo z niej korzystam i strasznie szybko się spalam... - westchnęła, wyraźnie niezadowolona tym faktem. Uśmiech z twarzy jej nie znikał. Uśmiechała się nawet gdy ta przekazywała im złe wieści o Mirze; dopiero, gdy dotarło do niej ich znaczenie, zadowolenie ustąpiło miejsca innym emocjom. W pierwszej chwili zdziwieniu, bo przecież Mira przetrwała największe uderzenie. Rany okazały się śmiertelne? Gówno, przecież była w stanie stać, mówić...
- Ale jak... co... - wykrztusiła z siebie w pierwszej chwili. Przełknęła ślinę przez zaciśnięte gardło. To nie tak, że była związaną z Mirą jakimiś bliższymi więzami. Nie znała jej przecież. Nim wyruszyły na front, przez chwilę myślała, że będzie mogła z nią porozmawiać. Że być może Mira znajdzie dla niej chwilę czasu i powie jej coś, co podświadomie chciała usłyszeć chociażby od jednej osoby - że Hyakuzawa nie był takim skurwielem, jak go wszyscy przedstawiali.
Wyraźnie sposępiała. Zeskoczyła z grzbietu Asy i wlepiła wzrok w czubek własnych butów - Może zająć moje miejsce. Przejdę się - mruknęła cicho, w razie potrzeby pomagając załadować potrzebującą na smoczy grzbiet. A potem cofnęła się i nie mówiła już nic więcej.
SpecjalizacjaYōton
Chakra 805
Aktywny styl walkiTANKEN-RYŪ B | Kendō C
► Pokaż Spoiler
Tanken-Ryū | Short Sword Style短剣流
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl Walki
Wymagania---
Styl walki korzystający z krótkich ostrzy (długość do 60 cm), takich jak Tantō lub Wakizashi. Charakterystyczną cechą jest wykonywanie szybkich cięć lub pchnięć o niewielkiej sile. Styl wykorzystuje szybkość oraz refleks użytkownika, by w walce w zwarciu zapewnić sobie przewagę, dzięki licznym i celnym ciosom oraz unikom nie pozwalającym na otrzymanie obrażeń. Rany zadawane podczas korzystania z takiej metody walki zazwyczaj są lekkie, jednak po otrzymaniu ich odpowiedniej ilości przeciwnik szybko może zostać zneutralizowany, dzięki ich skumulowanemu efektowi. Styl ten najlepiej sprawdza się podczas walki w pomieszczeniach lub miejscach, gdzie ograniczona jest ilość przestrzeni dookoła.

Posiadając Refleks na poziomie 7 lub wyższym użytkownik jest w stanie wykonywać niewielkie zejścia lub wygięcia ciała jako uniki, jednak w praktyce prawie się nie przemieszczając, przez co lepiej wykorzystuje niewielkie przestrzenie.
Posiadając rangę A Tanken-Ryū użytkownik ma odpowiednie doświadczenie i obycie z krótkim orężem, by łatwiej zadawać ciosy o zwiększonej szansie na trafienie w punkty krytyczne. Może również walczyć dwoma krótkimi ostrzami na raz. Sprawność takiej walki jest oczywiście lepsza, jeśli posiadamy biegłość Oburęczności.
Posiadając rangę S Tanken-Ryū użytkownik przy wykonywaniu cięć jest w stanie przyłożyć ostrze do ciała i "przedłużyć" cięcie, sprawiając, że rana będzie zwyczajnie większa i bardziej krwawić, aniżeli gdyby wykonane było zwykłe cięcie.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu szybkość wykonywania ataków jest traktowana jak gdyby użytkownik posiadał szybkość o 1 poziom wyżej. Ten bonus nie łączy się z innymi podobnymi bonusami do statystyk wynikającymi z innych stylów walki.
Kendō | Way of the Sword剣道
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl walki
Wymagania---
Jeden z podstawowych styli walki za pomocą katany. Styl ten znany jest w wielu miejscach na świecie, szczególnie jednak pielęgnowany jest w krajach, w których ciągle silna jest kultura Samurajów, gdyż to właśnie wśród korzeni ich historii swój początek ma Kendō. Jako styl walki, Kendō polega na wykorzystaniu katany bądź podobnego katanie ostrza. Podstawa stylu opiera się na horyzontalnych i wertykalnych cięciach oraz okazjonalnych pchnięciach, głównie wykorzystuje się chwyt dwuręczny dla zwiększonej siły ciosów i pewnego chwytu, niektóre ciosy wykorzystują jednak chwyt jednoręczny. W Kendō ważnym jest siła ramion, bystrość umysłu, praca dolnej partii ciała, obserwacja ruchów przeciwnika oraz stałe reagowanie na wszelkie zmienne, gotowość do kontry jak i utrzymywanie swych przeciwników na odległość ostrza.

Posiadając rangę C w Kendō oraz Siłę na poziomie 7 szermierz jest w stanie korzystać z stylu trzymając broń jedną ręką, sprawia to jednak, iż siła ciosów spada.
Posiadając rangę B w Kendō użytkownik nie ma problemów z użyciem ostrza o długości innej niż katana. Broń jednak nie może być większa od No-Dachi i krótsza od Wakizashi.
Posiadając rangę A w Kendō oraz Refleks i Szybkość na 7 Poziomie szermierz dzięki obserwacji pola bitwy i wielozadaniowości swego stylu, nieznacznie szybciej reaguje na ruchy innych uczestników potyczki.
Posiadając rangę S w Kendō oraz Refleks na 8 poziomie wojownik potrafi zablokować nadlatującą strzałę/bełt/pocisk o ile wie skąd zagrozenie nadlatuje.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu dzięki swojemu doświadczeniu oraz znajomości podstawowego stylu, ranga Kendō jest traktowana jaka o jeden większa przy starciu z innymi stylami bukijutsu.
Techniczki
► Pokaż Spoiler
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
Ubiór
Ubranie + okulary. Zabrane z trupa haori.
"Co prawda trochę się ubrudziło od ziemi, ale nie odbierało mu uroku. W większości było ono czarne, jednakże czerwoną nicią ręcznie były wyszyte klonowe liście na całej powierzchni narzuty, w całkiem równych odstępach. Jak sama wierzchnia warstwa haori była raczej bawełniana, tak czerwona podszewka była bez wątpienia jedwabiem. Te posiadało również i haori himo, również w czerwonym kolorze o bardzo ładnym, "iglastym" splocie"
Kolor głos#b30000
Ostatnio zmieniony 05 gru 2023, 12:28 przez Yōgan Sayu, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
ODPOWIEDZ

Wróć do „Stolica - Takigakure no Sato”