• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    01.07.2024 - pojawiła się spowiedź nowego eventu Chapter II: Rauken. Więcej informacji można znaleźć w ogłoszeniach.
    14.06.2024 - zostaje zamordowany kuzyn syna Nishi no Tsume. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    02.06.2024 - ex-Tsuchikage, Sabataya Shuten trafia do Bingo w związku z jej akcjami w Mieście Portowym Aki. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    30.04.2024 - nowe wydarzenie "wioskowe" w Tako no Kuni. Więcej szczegółów w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Wioska Matsumae

Tsuchi no Kuni, lub jak niektórzy mają w zwyczaju je zwać, Kraj Ziemi, stanowił niegdyś jeden z Pięciu Wielkich Krajów Shinobi, będąc tradycyjnie postrzegane przez świat jako spokojne miejsce z wieloma udogodnieniami. Bogata baza rolnicza i górnicza Tsuchi no Kuni jest znana ze swojej rozbudowanej struktury. Tutejszy krajobraz jest dość surowy, z bardzo małą liczbą drzew, a horyzont, jak okiem sięgnąć, nieustannie przedzielają góry. Aktualna sytuacja po likwidacji Iwagakure w Tsuchi no Kuni jest stosunkowo… dobra. Tak jak wiele krajów zaczęło cierpieć na większe ataki bandytów, tak Daimyō Tsuchi zawarł umowę z samurajami z Tetsu no Kuni. Oni użyczali swojego ostrza ku obronie jego kraju, a on zapewniał im większą ilość materiałów potrzebnych do produkcji ich wyposażenia oraz lepszą reputację w pobliskich krainach.
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Lód pod wpływem temperatury zaczął się topić. To... dobrze, prawda? Przecież lada moment pojawią się klony które potrafiły władać żywiołem ognia, który na pewno bez problemu upora się z lodem i Królową. Kątem oka dostrzegła, że jacyś ludzie idą w stronę jaskini, a to sprawiło, że na moment wpadła w panika - gdyby tylko mogła, zaczęłaby rzucać się na wszystkie strony, w nadziei że uwolni się z pułapki. Niestety, lodowe więzienie pozwalało jej tylko na próbę roztopienia - przelewając jeszcze więcej chakry chciała sprawić, ze lód czym prędzej się roztopi. Czemu te jebane bezużyteczne klony nie przychodziły? Czemu nie robiły niczego? Rzuciła wściekłe spojrzenie w stronę Królowej, bo to jedyne co mogła zrobić; później poczuła ukłucie i nastała ciemność.
Kiedy się obudziła, czuła się jakby była na takim giga kacu. Czy to oznacza, że wszystko dobrze się skończyło, a ona, Tomek i Genta w ramach świętowania zabalowali, przez co ona usnęła gdzieś , a teraz budzi się, bo jaskrawe promienie słoneczne biją ją po oczach? Powoli uchyliła oczy, próbując przyzwyczaić wzrok do światła. Cholera, gdzie były okulary? Zgubiłaby je?
Dopiero po chwili zaczęło docierać do niej co się wydarzyło i że prawda jest znacznie brutalniejsza, niż na początku mogłoby się jej zdawać. To nie był kac. Nie leżała gdzieś w rowie pod Souhomą. Ból ciała nie był spowodowany sparingiem z Gentą, gdy próbowali raz na zawsze ustalić, kto lepiej włada Yōtonem. Obwiązane sztywno nadgarstki które uniemożliwiały jej ruch sprawiły, że pomimo zaćmionej głowy uświadomiła sobie jedno - ma przesrane.
Kurwa, kurwa, kurwa, kurwa - przemknęło jej przez myśl, gdy zaczęła uświadamiać sobie, jak w patowej sytuacji się znalazła. Próba rozejrzenia się i oceny jak bardzo jest źle spełzła na niczym, jej wzrok wciąż nie działał tak, jak powinien. Przeraźliwy dźwięk otwieranych drzwi wwiercił się jej w głowę, zupełnie jakby ktoś postanowił połaskotać ją gwoździem po błonie bębenkowej.
Obudziłaś, obiektu, odpoczywać...
- Spierdalaj - odpowiedziała rezolutnie Sayu, temu kto akurat wszedł do pomieszczenia. A przynajmniej myślała, że tak powie, niestety z jej ust wydobył się bliżej nieokreślony dźwięk, który z prośbą, by rozmówca udał się jak najdalej od niej nie miał nic wspólnego. Kurwa.
Wiedząc, że rozmówca nieszczególnie zrozumie co chciała mu przekazać ( a jednak zależało jej, by wiedział jaki ma do niego stosunek) w miarę możliwości uniosła dłoń i wystawiła w jego kierunku środkowy palec - nie wiedziała niestety czy zdążył dostrzec jej gest przyjaźni, czy akurat sobie poszedł. Odruchowo, szarpnęła się kilka razy, zupełnie nie przejmując się ostrzeżeniem mężczyzny, że musi uważać na wenflon i ma postarać się go nie zerwać. Sam sobie nie zerwij, dziadu pierdolony. W normalnych warunkach, byłaby wściekła. Rzucałaby się na tym stole jak ryba na brzegu, kurwiąc i przeklinając wszystko, co się rusza, a zwłaszcza tych frajerów, którzy wykorzystali moment jej słabości i doprowadzili ją do takiego stanu. Niestety, być może leki, być może skołowanie i ból sprawiały, że była otępiała, bardziej niż zwykle. Gdzie był Genta? Głupi, głupi, głupi, zjebany Yōgan. Po chuj się odzywał? Już drugi raz z jego powodu wpadła jak śliwka w kompot. Gdzie Tomek? Pozwolili mu odejść? Zrobili z niego królika doświadczalnego, tak jak z niej? Musiała się ruszyć i mu pomóc. Wpakowała go w to bagno. Gdyby tylko nie była taką egoistką...
Wzięła głębszy wdech, starając się opanować łzy bezsilności, jakie zebrały się pod powiekami. Próbując uspokoić oddech (swoją drogą, skąd ta para i czemu nie było jej zimno?), zmrużyła oczy i próbowała rozejrzeć się dookoła, żeby ocenić sytuację oraz miejsce, gdzie się znalazła. Być może było coś, co sięgnęłaby dłonią, co umożliwiłoby jej zerwanie więzów? Oczywiście, pamiętała o elementarnej technice Nawanuke - niestety, najwyraźniej nie miała do czynienia z amatorami, którzy odpowiednio wcześniej zabezpieczyli się na tą możliwość za pomocą kontrolera chakry. W ostateczności oberwie prądem... ale to tylko w ostatecznej ostateczności. Być może było inne wyjście?
Spróbowałaby nawet wysunąć dłoń z węzła - być może wystarczyłoby odpowiednio je wykręcić, żeby dało radę je wyślizgnąć? W ostateczności być może mogłaby je złamać... zmarszczyła lekko brwi, próbując przypomnieć sobie, czy ten siwy dziad Sabataya wspominał kiedyś o tym, jak złamać/wygiąć staw, żeby udało się to w miarę sprawnie uwolnić.
SpecjalizacjaYōton
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura11/?
Zdawało się, że ta głupia sucz kontrowała ogniste zapędy Sayu (i prawdopodobnie jej kuzyna), dotykając lodu i przelewając weń swoją własną, lodową chakrę. A jak dostrzegła, jak ktoś udaje się do jaskini - mogła wkraść się tylko panika, a potem ukłucie, które po chwili wyłączyło ją z użytku. Gdy się obudziła... sytuacja nie była tak ciekawa jak po zbyt dobrej imprezie. Oj nie. Powoli sobie uświadamiała, że jej sytuacja była przerąbana. Mówiąc kulturalnie, bo ona sama we własnej głowie użyła zdecydowanie innego słownictwa. A potem, gdy ktoś wszedł, także się odezwała.
-Sblegrhaj - elokwentnie odpowiedziała, na co mężczyzna lekko zachichotał.
Chyba palec udało się jej mu wystawić, jednak nie wiedziała czy dostrzegł, czy olał. Powiedział bowiem swoje słowa i poszedł, zamykając za sobą drzwi. Ale! Jest też jakiś pozytyw, musi być, prawda? Szarpnęła się kilka razy i miała wrażenie, że pęta, które ją trzymały... no do najsilniejszych nie należały. Gdyby miała obstawiać, znajdowały się gdzieś trochę pod Gentą, ale nie tak słabe jak frajerscy łowcy głów. Szarpała się na tym stole, dosłownie jak jakaś rybka na brzeg wyciągnięta, aż opadła z sił. I z bólu. To też warto zaznaczyć. Jej żyła piekła, być może od leków, być może od podrażniania wenflonu jej ruchami. A być może od czegoś innego. Jej wzrok powoli wracał do normy i słuch, jednak czuła niezwykłe obciążenie, choć jej ciało - zdawało się być lekkie. Dziwny paradoks. Jakby leżało na jej ciele zdecydowanie zbyt wiele książek. Oddychając zwróciła uwagę na to, że z jej ust i nosa wydobywała się para, ale chłodno nie było, jednak czy to wszystko? Rozglądając się zaś dostrzegła wkrótce więcej szczegółów. W rogu pomieszczenia była szafka, na którym były jej okulary. Chyba jej okulary. Wada wzroku tu nie pomagała. W pomieszczeniu za szklaną szybą natomiast znajdował się ktoś, kto przypominał jej Tomoo albo Gentarō. Brak okularów... no bolał tutaj w kwestii dostrzeżenia szczegółów. Dostrzegła jednak, że jego łóżko jest zabierane z tego pomieszczenia i dalej - było jeszcze jedno. Z chyba jeszcze jednym łóżkiem. Tak czy inaczej - zdawało się, że więzy nie były najlepszej jakości i przy odrobinie siły, cierpliwości i być może jakiegoś pomysłu - dałaby radę się z nich wyrwać i bez pomocy chakry. Chyba były stare albo sklejane na szybko, bo jej szarpanie dość mocno je poluzowało, choć jeszcze w pełni jej ze swoich objęć nie wyrwało. Czy można było sobie wyłamać staw? Najbardziej kojarzyła coś z kciukiem. Co dokładnie? Już nie kojarzyła. Chyba leki trochę osłabiały jej już i tak naturalnie utrudnione procesy myślowe. Ale za to... miała wrażenie, że podobne łóżka są w szpitalu dla pacjentów, którzy się rzucają.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Jak to było, że każdy z jej planów musiał kończyć się fiaskiem? Czy to tak wiele, chcieć stać się bóstwem w jakimś kraju związanym z lawą i żyć sobie niczym pączek w maśle, od czasu do czasu sklepać jakiś frajerów co by jej wyznawcy tylko jeszcze bardziej utwierdzali się w jej boskości? Przecież tym razem nie zrobiła niczego złego, to ten idiota Gentamycyna zaczął pyskować do niewłaściwej osoby, przez co oberwała cała trójka. Albo dwójka, a Tomek zdążył uciec. Dobry Boże, oby. Może powinna zapytać tego typa, co tu przed chwilą był? Skoro był taki troskliwy i martwił się o jej wypoczynek... Aj, taki chuj, on na pewno jej nic nie powie. Na łazarskim rejonie nie jest kolorowo.
Jebane chuje - przemknęło jej przez myśl, mając na myśli rzecz jasna tą bandę, która ich porwała z taką łatwością. Niech ją tylko wypuszczą. Sklepie ich wszystkich, ten kontroler chakry nie zatrzyma jej przez spuszczeniem im wpierdolu, w końcu do machania pięściami nie potrzebowała składać technik. Narastające pieczenie w żyle, jakie najpewniej było skutkiem podrażnienia wywołanym przez jej rzucanie się jak wyłowiony z mułu karp sprawiło, że tylko czuła jeszcze większą irytację. Z całej siły szarpnęła rękę, zamierzając już teraz celowo uwolnić się z kroplówki, jaka była podpięta do niej. Niech spierdalają z tym szajsem, może im ją co najwyżej wlać do ryja.
Przymknęła oczy, wiedząc że i tak zbyt wielkiego użytku z nich nie zrobi (jebana wada wzroku) i westchnęła głęboko. Wcześniej nieszczególnie zwracała uwagę na dziwny paradoks, jaki dostrzegła. Dlaczego jej ciało zdawało się być takie lekkie, a jednocześnie tak ociężałe? Ostrożnie podniosła nogę (na tyle, na ile pozwalały jej więzy), chcąc chyba sprawdzić, czy unosi ją łatwiej niż wcześniej. Może schudła? Ile czasu tu była? Nie mogło przecież minąć dłużej niż kilka godzin od wydarzeń w jaskini...
- Pierdolone chuje - wymamrotała pod nosem, starając się zwizualizować sobie twarze oprawców. Co im zrobi, jak ich spotka? Powykręca im rączki, wsadzi ten kontroler chakry w dupsko, aż po same jelito. Ale najpierw musi się uwolnić i to jak najszybciej, w innym wypadku wróci ten idiota co jej kazał odpoczywać. Otworzyła oczy i pomlaskała chwilę ustami, chcąc zebrać jak najwięcej śliny. Cały czas próbowała przypomnieć sobie twarze tych, przez których to wszystko potoczyło się tak, jak się potoczyło. Najpierw ci jebani rozwydrzeni najemnicy, którzy ścigali jej kuzyna. Teraz Ci, z którymi była pewna że się dogada i każde pójdzie w swoją stronę. Ohhh w którym momencie to poszło nie tak?
Uniosła lekko głowę, zebraną ślinę jednym, solidnym splunięciem posyłając w stronę swojej dłoni. Skrzywiła się, bo jakby nie patrzeć, wolałaby żeby zawartość jej ust wylądowała na czyjejś twarzy, jednak... trzeba było sobie radzić. Pluję na was totalnie, skurwysyny. Zaraz po tym uniosła lekko dłoń, pozwalając aż ślina ześlizgnie się po jej dłoni do nadgarstka - wtedy, korzystając z tego, że nieco wcześniej na skutek szarpania się poluzowała je nieco, zamierzała wyślizgnąć je z wiązu. Pomysł wyłamywania kości był dobry, ale nie wystarczająco - musiałaby to później poskładać, a z tym jebanym żelastwem na klatce piersiowej nie ma szans, by to się udało. Poza tym, trzeba było załatwić to po Yōgańsku...
SpecjalizacjaYōton
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura12/?
Sayu nie planowała leżeć grzecznie. Szarpała się i wiła, jednak kroplówka nadal w żyle pozostawała. Mimo wszystko jej ruchy były dość mocno ograniczone. Powoli jednak zębatki w jej głowie zaczynały pracować i bardziej analizować stan, w jakim się znajdowała. Dość paradoksalne odczucia w kwestii jej wagi wypadało sprawdzić. Noga... się podniosła. Czy szybciej? Może. Czy wolniej? Chyba nie? Ale jakby... ciężko. Kolejny paradoks.
-Prdne ule - wymamrotała pod nosem, próbując nie zakrztusić się powiększonym (przynajmniej pozornie) językiem.
Przypomnienie sobie twarzy kobiety oraz mężczyzny z oparzoną ręką nie stanowiło na szczęście problemu dla Sayu. Nie do końca wiedziała jak jeden kontroler wsadzi w oba jelita, ale było to do rozwiązania gdy już dojdzie do tego momentu. Zebrała ślinę. Czy trafi. Czy będzie mistrzynią plucia na odległość. Czy wyszło? Otóż nie do końca. Ale ośliniła sobie przedramię. Więc zamiast dłoni - uniosła łokieć. Trochę zapiekł, bo kroplówka, jednak jej plan zdawał się działać. Wkrótce jej ręka była uwolniona z jednej uwięzi. I ośliniona. Co więc dalej?
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

To, że jej plan się powiódł oznaczało tylko jedno - Yōgańska moc i potęga zadziałała. Splunięcie, choć była to metoda, której raczej powstydziliby się wielcy shinobi i której zdecydowanie nie praktykowano na co dzień (bo nie oszukujmy się, była obrzydliwa nawet dla niej), dało jej przepustkę do wolności. To był ten moment, w którym każda sekunda decydowała o powodzeniu ucieczki, a ona nie zamierzała ich marnować. To była jej szansa.
Uwalniając dłoń solidnym szarpnięciem, odruchowo sięgnęła do drugiej, zamierzając rozpiąć pas, jaki obwiązywał jej nadgarstek. Robiła to szybko, wręcz w panice, zupełnie jakby lada moment do pomieszczenia miał wpaść ktoś, kto udaremniłby te próby ucieczki. Zaraz po uwolnieniu tejże dłoni, przeszłaby do pozycji siedzącej, z zamiarem odwiązania nóg, o ile te również były unieruchomione. Każdy jej ruch był chaotyczny, pośpieszny, wręcz paniczny. Duma nie pozwalała jej przyznać się nawet przed samą sobą, ale czuła strach. Paniczny, zaciskający pętlę na szyi, sprawiający że kark był zlany zimnym potem.
Gdy tylko każda z jej kończyn była wolna i swobodna, zsunęła się z kozetki, chcąc stanąć na nogi, kolana, cokolwiek - kolejny, chaotyczny, pozbawiony koordynacji i refleksu ruch. Gdyby upadła, przytrzymując się stojaka na której zawieszona była kroplówka, próbowałałaby wstać na nogi. Mrużąc oczy, rozejrzała się dookoła, chcąc zlokalizować przedmiot, bez którego na dłuższą metę nie mogła funkcjononować. Okulary. Musiała je zlokalizować i usadowić na własym nosie, by mogła dalej siać terror i zniszczenie.
Gdy te znalazły się tam, gdzie być powinny, postanowiła rozejrzeć się za czymś ostrym. Może skalpel? Igła? Nie... igła to raczej daremna broń, zdecydowanie skalpel byłby lepszy. W każdym razie - cokolwiek, co nadawałoby się do ewentualnej samoobrony, a co mogłaby zabrać ze sobą. Gdyby tylko dostrzegła swoje rzeczy, rzecz jasna wzięłaby je ze sobą.
- Obiekt srobiekt - wymamrotała pod nosem. Nie była żadnym obiektem testowym, w dupach im się poprzewracało. Mlasnęła dwa razy, czując narastającą irytację z powodu tego jebanego, przerośniętego języka - gdyby nie to, że jego brak uniemożliwiłby jej rzucanie ciętych ripost i generalnie mocno krwawiłaby, najpewniej zostawiając za sobą ślad, odcięłaby go sobie, najchętniej już teraz. A jeżeli o krwawieniu mowa - zerknęła w stronę dołu łokciowego, w którym wcześniej znajdował się weflon - gdyby miejsce po wkłuciu krwawiło, próbowałaby zatamować krwawienie bandażem (szmatką, czymkolwiek, co znalazłoby się w zasięgu jej wzroku), tak by nie zostawiać za sobą śladu, po którym łatwo byłoby ją zlokalizować. W międzyczasie wzięła dwa głębsze wdechy, jakby te miały pomóc jej uspokoić się i zacząć myśleć trzeźwo. Bo w tak gównianym położeniu w jakim się znalazła, trzeźwe myślenie było czymś, co mogło uratować jej życie. I nie tylko jej. Wdech. Wydech. Kurwa mać.
Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę - Sayu doskonale wiedziała, że bez Genty oraz Tomka nie ma szans, żeby zamierzała opuścić to miejsce, niezależnie od tego, gdzie się znajdowali. Była im to winna, zwłaszcza Tomkowi, który z powodu jej kłamstw miał przesrany wieczór, na który świadomie na pewno by się nie pisał - liczył na spacer z nowopoznaną dziunią, być może jakieś przytulanko i buzi buzi, a skończył walcząc o życie. A Genta? Jemu nie była nic winna, jednak zdecydowanie nie mogła przepuścić okazji do wytknięcia, że go uratowała, ZNOWU. Poza tym krwi nie oszukasz, a rodziny w potrzebie nie zostawia się za sobą. Nie była Hyakuzawą. Była ponad nim.
Uzbrojona po pachy w znalezione ostrze (lub cokolwiek, co nadawałoby się do obrony, rozważała nawet wzięcie stojaka na kroplówki i wymachiwanie nim niczym naginatą), ostrożnie podeszła o drzwi, dociskając do nich ucho, Chciała zorientować się, czy słyszy jakieś głosy, zwłaszcza blisko - ostatnio na co chciała trafić po wyjściu z pokoju to inny człowiek. Gdy tylko nadażyła się odpowiednia okazja, ostrożnie uchyliłaby drzwi i korzystając ze zdolności cichego poruszania się, ruszyła w stronę pokoju, w którym wcześniej widziała leżącą drugą osobę, a której nie potrafiła zidentyfikować przez brak okularów. Starała się poruszać cicho i ostrożnie, uważając by nie spotkać ewentualnego lekarza czy porywacza - gdyby usłyszała kroki, natychmiast weszłaby do pomieszczenia, które sąsiadowało z tym, w którym się obudziła. Kurczowo zaciskając dłoń na broni jaką udało jej się znaleźć, chowała ją za plecami, gotowa do obrony lub ewentualnego ataku.
Pełna SpecjalizacjaYōton
Style WalkiTanken Ryū B | Kendo S
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Ostatnio zmieniony 22 cze 2024, 20:37 przez Yōgan Sayu, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura13/?
Gdy jedna ręka została uwolniona z uwięzi, Sayu poczuła coś, co można nazwać światełkiem nadziei. Ale wraz z nadzieją przyszła panika i strach. Szybko uwolniła drugą rękę oraz obie nogi. Wkrótce była wolna i zeszła z łóżka. Upadła jednak na podłogę, zupełnie jakby jej ciało nie było w pełni jej. Narkotyki? Leki? A może długi czas bycia przywiązanym? Możliwe, że wszystko po trochu. Wraz z upadkiem jednak kroplówka ostatecznie się zerwała, powodując lekkie pieczenie w zgięciu łokciowym. Nie była jednak w ciemię bita (aż tak) i z pomocą stojaka na kroplówkę udało jej się powstać na lekko chwiejnych nogach. Spróbowała zlokalizować okulary i były tam, gdzie wcześniej zdawało się, że je widziała. Na szafce w rogu pokoju. Pomagając sobie stojakiem do kroplówki powoli zmierzała w tamtą stronę. Wkrótce okulary wróciły na miejsce, a ona sama mogła się lepiej rozejrzeć. W szafce były jej ciuchy. Jej ręka lekko krwawiła po dość gwałtownym pozbyciu się kroplówki, ale nie na tyle, by miała zaraz umrzeć. Ot, cienka stróżka krwi zdobiła wnętrze jej ręki. Swojego sprzętu natomiast... no nie widziała.
-Oblkt Srblt - wymamrotała, nie znajdując jednak żadnej, nawet prowizorycznej broni.
Szczęśliwie, znalazła trochę gazy, którą zatamowała rankę w łokciu, a głębokie oddechy pozwalały jej powoli odzyskiwać sprawność oraz trzeźwość umysłu, coś co pewnie niewielu by uznało, że posiada. Z braku innych opcji, wzięła stojak. I tak go potrzebowała, by chodzić, jednak już nie był on aż tak niezbędny. Podeszła do drzwi i za nimi słyszała jedynie ciszę. Wkrótce... lekko nacisnęła na klamkę, by je uchylić. Ale nic się nie stało. Były zamknięte.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
Ostatnio zmieniony 23 cze 2024, 11:18 przez Tora, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Wyglądało na to, że odzyskiwanie wolności będzie wieloetapowe... a każdy z pojedynczych etapów będzie równie skomplikowany i niebezpieczny. Trzeba było siedzieć w wiosce. Trzeba było zakneblować Gentę, żeby nie paplał jak nienormalny. Trzeba było w ogóle nie podejmować akcji ratunkowej chłopaka, skoro i tak miał zamiar wracać zbierać wpierdol od samurajów. Trzeba było zgarnąć darmowe żarcie od Tomka i ruszać na Nowy kontynent, ku przygodzie...
Potok myśli jaki zalał jej głowę nie ułatwiał trzeźwego myślenia. Osuwając się z kozetki zrobiła to bez większej gracji, a nieskoordynowane ruchy sprawiły, że zaryła w podłogę, wydając z siebie ciche jęknięcie bólu - Ała, kurwa, rzeczywiście - jęknęła pod nosem, machnięciem ręki odgarniając zmierzwione włosy, które wpadły jej do oczu. Ała, jak mnie wszystko boli. Szczęśliwie, na ratunek przyszedł stojak od kroplówki, z którym póki co nie zamierzała się rozstawać; był nie tylko jej wsparciem w chodzeniu, ale i prowizoryczną bronią, na wypadek gdyby przyszło jej napierdalać się z kimś. Dlaczego nie poświęciła uwagi walce przy pomocy broni drzewcowej lub naginaty? Czemu zawsze chwytała za miecz, uważając styl walki większa bronią za coś nudnego?
Dostrzegając swoje ubrania, błyskawicznie postanowiła się przebrać - koszula szpitalna zdecydowanie nie była w jej guście, kolory były zbyt nudne i jednolite; Sayu zawsze uważała, że czerwień podkreśla jej ognisty temperament. Plan był dobry - wyjść przez drzwi jak normalny człowiek, po czym zgarnąć kolegów i ewakuować się z tego pojebanego przybytku. Niestety, już na samym jego początku napotkała się z pewnymi problemami.
- No tak, mi zawsze chuj w dupę - mruknęła, a w narastającej irytacji szarpnęła za klamkę, w ostatniej chwili powstrzymując się, żeby nie zasadzić tym jebanym drzwiom solidnego kopa. Myśl, myśl, myśl...
Mogłaby bawić się w skombinowanie wytrychu. Nie miała w tym doświadczenia, ale być może po dłuższych kombinacjach udałoby się jej wydostać. Plusy? Wychodzi drzwiami, wie gdzie iść. Minusy? Czasochłonne. Na 99% ktoś zdążyłby tu przyleźć i cały misterny plan... Mogła też, wręcz przeciwnie, poczekać aż ktoś przyjdzie. Skryłaby się za drzwiami, ogłuszyłaby, zabrała klucz. Plusy? Jeden z oprawców porobiony, ona ma klucz. Minusy? Hałas. A co, gdyby ten okazał się silniejszy od niej? Mimo wszystko, nie miała możliwości korzystania z chakry (dla własnego spokoju umysłu złapała za kontroler i szarpnęła go, jakby w nadziei że ten okaże się wadliwy i no... odpadnie), musiała polegać na walce wręcz. Z bólem musiała jednak przyznać, że nie mogła wiedzieć jak zachowa się jej ciało, które cały czas wydawało jej się lekkie, zupełnie niczym piórko. Pojebana akcja. Oby Tomek i Genta nie mieli tak przesrane. Wdech, wydech. Myśl, myśl...
Upewniając się, że w żadnej z szafek nie ma prowizorycznej broni, uniosła głowę, rozglądając się po suficie. Szukała dwóch rzeczy - kamery oraz być może wejścia do wentylacji, które mogłoby posłużyć jej za drogę ucieczki. Gdyby dostrzegła coś, co wyglądem przypomina właśnie kamerę, korzystając szafek wdrapała by się na nie, by koszulę nocną owinąć dookoła niej, wcześniej blokując wejście do pomieszczenia, poprzez podsunięcie kozetki tuż pod nie i zaciśnięcie hamulca, jaki najpewniej powinien znaleźć się gdzieś przy kółkach - większość szpitalnych łóżek posiadała taką funkcję, która zwiększała bezpieczeństwo przewożonego pacjenta.
Gdyby jednak okazało się, że nie dostrzega żadnej kamery, nie robiłaby blokad drzwi - przyciśnięta plecami do ściany rozglądała się po suficie, próbując zlokalizować tunel wentylacji. Musiał jakiś być... prawda? Gdyby tylko dostrzegła go, zamierzałaby wejść do środka, korzystając z szafek oraz kozetki - mimo wszystko, wentylacja przeważnie była wyżej niż niżej. W międzyczasie, ot dla własnej informacji podskoczyłaby delikatnie, zwyczajnie chcąc sprawdzić o co chodzi z tą lekkością ciała.
Starała się nasłuchiwać, czy oby ktoś nie zbliża się w kierunku pomieszczenia. Gdyby tylko usłyszała dźwięk kroków lub co gorsza przekręcanego klucza, zamierzała skryć się poprzez przyciśnięcie plecami do ściany - czekając, aż ktoś wejście do pomieszczenia, przy pomocy stojaka na kroplówkę z całej siły zamierzała zasadzić mu uderzenie w głowę, tak by w miarę szybko stracił przytomność.
Pełna SpecjalizacjaYōton
Style WalkiTanken Ryū B | Kendo S
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura14/?
Sayu dzielnie próbowała mówić. I dzielnie jej język tworzył bardziej bełkot niż koherentne słowa. Choć akurat ladacznicę puściła perfekcyjnie. Doświadczenie? Czy znak, że powoli jej stan się polepszał? Wkrótce się przebrała i napotkała jakże przerażającą barierę w formie zamkniętych drzwi. Chciała im zrobić to, co z innymi problemami. Wykopać wpizdu. Ale no, powstrzymała się. Zamiast tego zaczęła... uwaga, werble... myśleć! Wytrych? Napadnięcie kogoś wchodzącego? Tyle opcji. Sprawdziła kontroler - skubany działał. I chyba lekko zabzyczał, gdy wyczuł szarpanie w jej wykonaniu. A go chyba lepiej nie irytować. Choć kto wie. To była Sayu. To było prawie tak nieprzewidywalne jak jakaś Kurama po drugiej stronie gór Mugen. Tak czy inaczej miała plan. Nie dostrzegła żadnej kamery, a raczej... coś co kiedyś było chyba gniazdem na kamerę. Znalazła też wejścia do wentylacji. Te jednak były dość niewielkie. Może zmieściłaby rękę, bark czy głowę. Jednak za małe, by mogła się przecisnąć. Było tych wejść kilka, a żadne nie wydawało się być jakieś bardziej solidne. Zamiast tego dostrzegła, że w oddali, za szklanymi ścianami, chyba w trzecim pomieszczeniu, ktoś się szarpał na łóżku.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

No tak, mi zawsze chuj w dupę powinno stać się moim nindo, przemknęło jej przez myśl gdy okazało się, że wejście do wentylacji jest zdecydowanie za małe, by udało jej się przez nie prześlizgnąć. Być może jakoś dałaby radę ogarnąć to technikami, niestety ten jebany kontroler chakry który ostrzegawczo zabzyczał na jej klatce piersiowej skutecznie odciągnął ją od pomysłu używania technik.
- Starą se bzyknij - burknęła zirytowana, gdy na próbę szarpnięcia ten wydał z siebie ciche bzzz. Uświadamiając sobie drugie znaczenie tych słów, mimo patowej sytuacji w jakiej się znalazła, roześmiała się cicho. Trzeba być geniuszem, żeby nawet w takich okolicznościach sypać żartami jak z rękawa. Szybko jednak otrzeźwiała. Wyjść stąd. Za wszelką cenę. To było zadanie na dzień dzisiejszy.
Kątem oka dostrzegła jak w oddali ktoś się rzuca na łóżku niczym ryba na mieliźnie; niemal przycisnęła twarz do szyby i mrużąc oczy, próbowała dojrzeć kim był ów jegomość. Tomek? Genta? A może jakiś random, w którym w imię wolności będzie musiała współpracować? Złapała za materiał w który wcześniej była ubrana i obwiązała sobie jedną z dłoni. Wzięła głębszy wdech, skupiając się na uderzeniu pięściami w szybę. Jednorazowe, silne uderzenie, tak żeby zwrócić na siebie uwagę. A potem drugie i trzecie. Gdyby to nie zadziałało (bo była zbyt słaba fizycznie, lub jej pięści nie były zbyt wytrzymałe) była gotowa chwycić w dłonie stojak na kroplówki i to nim tłuc w szybę. Gdyby finalnie okazało się, że zwróciła na siebie uwagę, a tajemniczy jegomość uniósłby głowę, pełna entuzjazmu pokazałaby mu wolne nadgarstki i zaprezentowała ruch splunięcia na nie, ot - żeby podsunąć mu pomysł. Jeżeli jej więzy były tak słabe... to i być może jego też? A co dwie głowy, to nie jedna!
Zważywszy, że dostrzegła ruch w trzecim pomieszczeniu, przemknęłaby wzrokiem po drugim - być może i w nim był ktoś, a kto jeszcze nie zdążył się wybudzić?
Gdyby tylko usłyszała kroki dochodzące z korytarza lub dźwięk przekręcanego klucza, natychmiast ruszyłaby w stronę ściany na której znajdowały się drzwi - przycisnęłaby się plecami do niej w taki sposób, by osoba otwierająca drzwi nie mogła jej w pierwszej chwili dostrzec (niezależnie od tego, czy drzwi otwierały się do wewnątrz czy do zewnątrz), w międzyczasie zdejmując materiał z pięści. Gdyby ktoś postanowił wejść do środka, stojakiem z kroplówką uderzyłaby intruza prosto w głowę, z zamiarem ogłuszenia go - dopiero wtedy rzuciłaby się na jego plecy, materiał zarzucając na szyję tak, by jakby chciała udusić (lub chociażby poddusić do nieprzytomności).
Pełna SpecjalizacjaYōton
Style WalkiTanken Ryū B | Kendo S
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura15/?
Kontroler może i bzyczał, ale na sugestię Sayu (już nawet względnie możliwą do zrozumienia przez osoby trzecie) nie zareagował, nadal znajdując się na jej klatce piersiowej i lekko świecąc. Chyba nadal działał i nic sobie nie robił z zirytowanej Sayu. Natomiast ona sobie coś zrobiła z miotającej się osoby. Przycisnęła się do szyby i na szczęście okulary pozwoliły jej dostrzec Gentę. W podobnym stroju co ona sama, chociaż miał chyba coś nie tak z lewą ręką oraz nogą. Uderzyła raz. Nic. Drugi i trzeci raz. Wreszcie się zorientował i spojrzał na nią. Wyglądał trochę jak jej kuzyn. Tylko znowu. Coś było nie tak. Ale z tego miejsca nie potrafiła dostrzec co. Ten jednak zaczął się szarpać i zdawało się, że radził sobie bez jej ślinnej sugestii. Natomiast to, co zauważyła, to lekkie drganie szyby. Być może tutaj mogłaby coś zrobić, gdyby faktycznie uderzyła stojakiem? W sumie już brała zamach. Jeden, ale solidny. Zdawało się, że szyba najpancerniejsza nie była. Ona fakt faktem nie była najsilniejsza, ale kto wie. Może uda jej się coś tu ugrać?
Jeśli chodzi o drugie pomieszczenie, to bliższe... było puste. Drzwi nawet były otwarte i to dość szeroko. Jedyne co na jej drodze stało to ta szklana szyba. Która po jej trzech uderzeniach pięścią i jednym stojakiem nie uległa jakiemuś wielkiemu zniszczeniu. Na szczęście zdawało się, że nic nie zapowiadało, jakoby ktoś miał nagle ją odwiedzić. Choć może było to nieszczęście? Nie miała komu spuścić solidnego wpierdolu z tego powodu w sumie.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Zdecydowanie fajniej było zadawać się z ludźmi. Ci, przeważnie gdy ktoś ich obrażał odpowiadali, wkurzali się, czasem tak bardzo, że pięści szły w ruch... w przeciwieństwie do kontrolera, który pozostawał niewzruszony na jej słowa. Nie, żeby zniechęcało ją to do wyzywania blaszaka; generalnie ciężko było ją zdemotywować, gdy chodziło o puszczanie wiązek - Jebany złom - warknęła. I pewnie dodałaby coś jeszcze, gdyby nie to, że swoją uwagę skupiła ma Gencie. To chyba był Genta; przyciskając twarz do szyby próbowała dostrzec, czy oby na pewno się nie myli. Co zauważyła to to, że nie planował skorzystać z jej sugestii użycia elementu śliny celem wydostania się z potrzasku - Ty jebany dzbanie - mruknęła pod nosem, wyraźnie zirytowana tym, że wzgardził jej sugestią - A rzucaj się dalej po tym łóżku, będziesz mi winny przysługę gdy tylko nas stąd uwolnię... - marudziła.
Kilkukrotne uderzenie w szybę nie dało jej zupełnie nic, poza tym że trochę ją pięści rozbolały. No, prawie nic nie dało - zdołała dostrzec, że szyba delikatnie drga. To... jakiś plus? Chyba?
Odwróciła się, ponownie rozglądając po pomieszczeniu. Kozetka i stojak na kroplówki. I szafki, które już przeszukała i w których nie znalazła nic interesującego, co mogłoby pomóc jej wydostać się z pułapki. Szczęśliwie, Sayu była mistrzem nie tylko rzucania mięsem ale i improwizacji; i właśnie to zamierzała wykorzystać. Bo, tak jakby, nie miała innego wyjścia. To znaczy mogła siedzieć i grzecznie czekać, ale to zdecydowanie nie było w jej stylu.
Na początku zmrużyła oczy i próbowała znaleźć jakąś rysę lub odprysk na szybie. Niewielkie uszkodzenie, które być może zmniejszało jej wytrzymałość w tym miejscu, czym mogłaby posłużyć się w dalszej części planu. Później postanowiła dokonać niewielkich pomiarów; przede wszystkim chodziło o to, że gdyby postanowiła podnieść kozetkę i popchnąć ją na szybę, element znajdujący się na samej górze uderzyłby w szybę, a nie upadł przed nią. Gdy wstępne pomiary zostały dokonane (przy pomocy rozszerzonych rąk), zablokowała kółeczka kozetki. Nim rozpoczęła podnoszenie kozetki, tak by wywrócić ją na szybę, przybrała odpowiednią postawę - lekko rozszerzyła nogi, starając się znaleźć jak największą stabilność, oraz materiałem w którym wcześniej była odziana obwiązała jedną z dłoni, tak by zminimalizować ryzyko ślizgania się. Wiedziała, że siła jej mięśni kuleje; musiała nadrobić to sprytem. Plan był bardzo prosty - podnieść kozetkę i lekko ją popchnąć, tak by upadając z rozpędu stłukła szybę, która uniemożliwiała jej ucieczkę.
Słysząc kroki lub dźwięk przekręcanego klucza, natychmiast zaprzestałaby swojego działania, robiąc dokładnie to samo, co w poprzednim poście - przycisnęłaby się do ściany na której znajdowały się drzwi w taki sposób, by osoba otwierająca nie mogła jej li dostrzec (niezależnie od tego, czy drzwi otwierały się do wewnątrz czy do zewnątrz). Ten, kto miałby nieprzyjemność wejścia do pomieszczenia powitałaby pizgnięciem stojakiem prosto w głowę z zamiarem ogłuszenia go - wtedy rzuciłaby mu się na szyję z zamiarem uduszenia lub chociażby podduszenia materiałem, w który wcześniej była ubrana.
Pełna SpecjalizacjaYōton
Style WalkiTanken Ryū B | Kendo S
► Pokaż Spoiler | Kendo
Kendō | Way of the Sword剣道
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl walki
Wymagania---
Jeden z podstawowych styli walki za pomocą katany. Styl ten znany jest w wielu miejscach na świecie, szczególnie jednak pielęgnowany jest w krajach, w których ciągle silna jest kultura Samurajów, gdyż to właśnie wśród korzeni ich historii swój początek ma Kendō. Jako styl walki, Kendō polega na wykorzystaniu katany bądź podobnego katanie ostrza. Podstawa stylu opiera się na horyzontalnych i wertykalnych cięciach oraz okazjonalnych pchnięciach, głównie wykorzystuje się chwyt dwuręczny dla zwiększonej siły ciosów i pewnego chwytu, niektóre ciosy wykorzystują jednak chwyt jednoręczny. W Kendō ważnym jest siła ramion, bystrość umysłu, praca dolnej partii ciała, obserwacja ruchów przeciwnika oraz stałe reagowanie na wszelkie zmienne, gotowość do kontry jak i utrzymywanie swych przeciwników na odległość ostrza.

Posiadając rangę C w Kendō oraz Siłę na poziomie 7 szermierz jest w stanie korzystać z stylu trzymając broń jedną ręką, sprawia to jednak, iż siła ciosów spada.
Posiadając rangę B w Kendō użytkownik nie ma problemów z użyciem ostrza o długości innej niż katana. Broń jednak nie może być większa od No-Dachi i krótsza od Wakizashi.
Posiadając rangę A w Kendō oraz Refleks i Szybkość na 7 Poziomie szermierz dzięki obserwacji pola bitwy i wielozadaniowości swego stylu, nieznacznie szybciej reaguje na ruchy innych uczestników potyczki.
Posiadając rangę S w Kendō oraz Refleks na 8 poziomie wojownik potrafi zablokować nadlatującą strzałę/bełt/pocisk o ile wie skąd zagrozenie nadlatuje.
Posiadając Specjalizację w Bukijutsu dzięki swojemu doświadczeniu oraz znajomości podstawowego stylu, ranga Kendō jest traktowana jaka o jeden większa przy starciu z innymi stylami bukijutsu.
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura16/?
Gdyby tylko ten kontroler miał jakąś duszę być może byłby urażony zachowaniem Sayu. Jednak nie wyglądało na to, by takową posiadał. Więc mogła go obrażać do woli w nudnej wiązance, gdzie nikt jej nie odpowiadał. Trochę... antyklimatycznie. Niestety. W przeciwieństwie do Genty, który miał jakby te lewe kończyny trochę inne od prawych. Ale zdawało się, że to był jej kuzyn. Jak tylko się uwolnią, ale będzie mogła mu pocisnąć. Nawet mogła się przygotować na mowę wyrażającą wyższość jej samej od Genty. Tak czy inaczej. Szyba. Tak, może to było jakieś wyjście. Co z tym można zrobić...
Uważne rozejrzenie się po pomieszczeniu i szybie nie przyniosło jakichś zaskakujących rezultatów. Szyba zdawała się być dość wytrzymała i raczej bardziej zabrudzona niż uszkodzona jej działaniami. Zamiast tego miała wrażenie, że przy suficie jest lekkie pęknięcie niedaleko szyby (ale nie szyby). Dokonując odpowiednich pomiarów zdecydowała się na podniesienie kozetki. No najlżejsza to ona nie była, ale w motywacji udało jej się to zrobić. Nastąpiło uderzenie, głośne bam i... zatrzymanie kozetki na szybie. Nosz Hyaku mać! Zirytowana kopnęła - czy to szybę czy kozetkę, a wtedy... sufit puścił. I cała szklana ściana upadła na podłogę rozbijając się z głośnym hukiem na tysiące małych, szklanych części.
Tymczasem w ostatnim pomieszczeniu? Genta nadal się siłował. Nawet prawą ręką zaczął chyba składać pieczęci. Krzyk bólu i wyładowanie elektryczne chyba jasno sugerowało co się stało... tylko jeśli tak, to dlaczego jego lewa ręka wyrwała się z uwięzi, jakby to było nic? Nie wiedziała. Ale zdawało się, że on sam dał sobie radę. Bez plucia. Choć gdy się jakoś wyrwał, spadł twarzą na podłogę lekko przypieczony i obolały. I jakby podeszła bliżej drugiej szklanej szyby dostrzegłaby, że jego lewa ręka i noga były... mechaniczne? Nie były na pewno ludzkie. Zdawały się być jakąś protezą.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie, zmęczona
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Ha. Ha! I kto był tutaj mistrzynią improwizacji, no kto? Po co komu katana czy inna broń, skoro można robić rozpierdol za pomocą kozetki? W pierwszej chwili była pewna, że się nie udało; szczęśliwie, kopniak był gwoździem do trumny szklanej szyby, a ta z hukiem roztrzaskała się na tysiące kawałków. Odruchowo odwróciła się, ukrywając głowę we własnych ramionach, tak by ewentualne odłamki zatrzymały się właśnie na nich. Dopiero gdy huk pękającego szkła ucichł, zerknęła na swoje dzieło i nie dała rady powstrzymać poskoku z entuzjazmu. Niestety, ten dosyć szybko spełzł gdy uświadomiła sobie, że w przeciwieństwie do niej, Gentarō wyraźnie jest inny niż był wcześniej. I miał trochę więcej problemów z uwolnieniem się z więzów niż ona, bo rzucał się jak jakiś szczupak który utknął na mieliźnie.
- Nie używaj chakry, bo... - wyrwało jej się gdy dostrzegła jak składa pieczęcie. Jak mogła się tego spodziewać, kontroler chakry zabzyczał, wykręcając ciało Genty w dziwnym spazmie - Kretyn - mruknęła, ale bez większego przekonania w głosie. Gadała tak nie z chęci poobrażania chłopaka, a bardziej z własnego przyzwyczajenia. Ludzie mieli różne sposoby na radzenie sobie ze stresem, w jej przypadku paplanie i obrażanie innych działało uspokajająco. Co osoba to obyczaj, czy jakoś tak to szło. Gdy dostrzegła dziwne protezy w miejscu, gdzie powinna być ręka oraz noga kuzyna, niemal cała krew odpłynęła z jej twarzy. Była niemal pewna, że słyszała jak jej serce przyspiesza rytm - Kurwa mać. Co te chuje Ci zrobiły... - jęknęła cicho w pierwszej chwili. To... da się naprawić, prawda? Znajdą odpowiednio ogarniętego medyka i na pewno da się naprawić. Tak. Muszą tylko znaleźć kończyny, wyjść stąd i na pewno wszystko się naprawi. Póki co chyba nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji oraz tego, że niektóre zmiany mogą być nieodwracalne. A kiedy widziała go w takim stanie, kompletnie zapomniała, że to z jego powodu tu trafili. I że wkurzała się na niego, że była gotowa wydrapać mu oczy własnymi paznokciami, bo momentami natężenie patologii było tak duże, że nie dawała sobie z tym rady i straszliwie ją tym wkurzał. Potem mu wypomni. Na razie mają robotę do zrobienia.
Kiedy już znalazła się w drugim pomieszczeniu, w pierwszym odruchu zajrzała do szafek, które tam były. Być może tutaj się jej poszczęści i znajdzie coś, co mogłoby imitować broń? Skalpel? Skalpel byłby dobrą opcją, wielkościowo przypominał sztylet; w ostateczności jednak nie wybrzydzałaby, biorąc co popadnie, co w rączki wpadnie. Później od razu podeszła do szyby i zastukała w nią mocno, tak by zwrócić na siebie uwagę kuzyna. Trik z kozetką był świetny, jednak najprawdopodobniej jednorazowy i niepowtarzalny; nie miała na tyle siły, by podnieść rzucone łóżko, ponownie ustawić je w odpowiedni sposób, dźwignąć i rzucić na szybę. Poza tym... drzwi były otwarte, korzystajmy z tego.
- Rusz się kurwa - mruknęła pod nosem, bardziej z powodu adrenaliny aniżeli faktycznej irytacji tym, że chłopak pokłada się na ziemi. Gdyby zwrócił na nią uwagę, niemo wskazałaby na drzwi jakie prowadziły do jego sali i zupełnie jakby grała w kalambury zaprezentowała, że ma je pociągnąć. Ona w tym samym momencie postara się kopnąć klamkę tak, by wyłamać ją - nawet, jeżeli żadne z nich nie miało odpowiednio siły do zrobienia tego samodzielnie, być może zsynchronizowanie się pomoże?
Jak postanowiła, tak zrobiła. Ruszyła biegiem w stronę korytarza, wiedząc że już nie ma co udawać i się kryć - huk pękającego szkła na pewno był słyszalny na tyle, że jeżeli ktoś ma tu przybiec, to na pewno za chwilę się pojawi. Nim kopnęła w klamkę, postanowiła sprawdzić, czy być może drzwi są otwarte; tak na wszelki wypadek, co by nie było, że próbuje wyważyć otwarte drzwi. A później przybranie odpowiedniej pozycji ciała i posłanie kopniaka prosto w zamek. A potem drugiego i trzeciego, gdyby pierwszy był niewystarczający. W krótkich przerwach od kopniaka (maksymalnie kilka sekund), nasłuchiwała czy nikt nie idzie. Gdyby usłyszała kroki , skryłaby się w sali numer dwa i standardowo, przyciskając plecy do ściany, czekałaby aż wróg wpadnie do środka, tak przy pomocy broni rzucić mu się do tętnicy, lub wskoczyć na plecy i próbować udusić przy pomocy szmaty, w jaką wcześniej była ubrana. Jak to mawiają najstarszy filozofowie, najlepszą obroną jest atak.
Pełna SpecjalizacjaYōton
Style WalkiTanken Ryū B | Kendo S
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 3024
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura17/?
Rozbicie szyby? Sukces! Genta? Porażka! Ale to nie było nic nowego. Ten oczywiście nie wykonał najinteligentniejszego ruchu poprzez składanie pieczęci, jednak wykonał dostateczny ruch, by się uwolnić. Tylko potem... cóż. Dostrzegła co się z nim stało. I to sprawiło, że na moment zamarła, a wiele myśli (o dziwo) pojawiło się w jej głowie, próbując jakoś poradzić sobie z tą rewelacją. Ale... trzeba było działać. Zaczęła szybko przeglądać tutejsze szafki i kolejny moment stresu pojawił się, gdy znalazła ubrania, podobnie jak swoje. Te jednak... należały do Tomoo. Którego tu nie było. Nie znalazła jednak niczego, co mogłoby bardziej jakąś konkretną broń przypominać. Wzięła więc trzymadełko na kroplówkę, jako jej broń z wyboru i podeszła zastukać w szybę. Jej kuzyn podniósł głowę z jękiem i bólem (choć tego pierwszego nie słyszała, tak po wyrazie twarzy i rozwartych na moment ustach mogła się domyślić) i faktycznie próbował. Jednak zdawało się, że jego protezy nie działały. Miał problem z podniesieniem się, gdy tylko prawa noga i prawa ręka się zginała i coś robiła. Ruszyła... truchtem na korytarz. Bo jednak próba większego wysiłku zakończyła się jękiem jej obolałego ciała i znalazła się na prostym korytarzu, mającym jakieś 2 metry wysokości i 3 szerokości. Widziała obok drzwi do "swojego" pokoju, a także do pokoju Genty. Wyjaśniła się też kwestia zamka. Zwykła, ale solidna, metalowa zasuwa. Otwarcie jej i dostanie się do pokoju drugiego Yōgana.
-Kurwa, dłużej się nie dało? - jęknął zirytowany -To gówno działa albo na.... elektrykę. Albo na chakrę. Jebany kurwa w dupę kontroler pierdolony. - potrzebował złapać oddechy po porażeniu, ale zdaje się, że nawet coś wymyślił.
Ale no... miał problem z przemieszczaniem się obecnie. A z korytarza? Dobiegły lekkim echem odgłosy biegu. Więcej niż jednej osoby.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie, zmęczona
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 153
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Kiedy grzebała w szafkach w poszukiwaniu broni, dosyć optymistycznie założyła, że ją znajdzie. W końcu byli w jakimś laboratorium... tego typu miejsca musiały mieć jakieś skalpele, większe fiolki które można było przerobić na łódzkiego tulipana, cokolwiek. Prawda? Otóż, jak życie pokazało, niekoniecznie. Być może porywacze mieli na tyle dużo oleju w głowie, by nie pozostawiać takie rzeczy w zasięgu swoich obiektów testowych? Przebierając w szafkach na moment zamarła, gdy dostrzegła znajome ubrania. A więc Tomek tu był, nie wypuścili go wolno, nie wrócił do rodzinnego miasteczka. Tylko gdzie, jeżeli nie znajdował się w tym pomieszczeniu? Znalezisko przelało falę goryczy i przypieczętowało los tych, którzy byli odpowiedzialni za to, co się wydarzyło. Zapierdoli ich, jak ścierwa. A Genta jej w tym pomoże. Ubrania zaginionego kolegi zarzuciła sobie na ramiona, tak by wciąż miała wolne ręce, ale jednak mogła zabrać je ze sobą. Tylko gdzie do kurwy nędzy był jej plecak i reszta rzeczy?
- Nie ma za co - odpowiedziała jedynie, mimo że aż cisnęło jej się na usta, że dało się znacznie dłużej, a on uwalniający ją jest tego idealnym przykładem. Ostatnimi czasy kłócenie się w chwili, gdy wróg był w pobliżu nie wychodziło im na dobre, no kto by pomyślał - A weź spróbuj go szarpnąć tą mecharęką - palnęła bez większego pomyślunku, zanim zdążyła ugryźć się w język; może w protezie był zamontowany jakiś system dodający siły? Po coś podmienili mu te dwie kończyny. Gdyby okazało się, że był to kolejny z jej przebłysków geniuszu, lekko odchyliłaby dekolt (lub podniosła koszulkę do góry) bez jakiegokolwiek cienia krępacji, tak by i jej kontroler został ściągnięty. Widziała, że chłopak miał problem z przemieszczaniem się, dlatego ucieczka w pośpiechu była... nah, słabym wyjściem, dogoniliby ich bez problemu. I to był jeden z powodów. Drugim z nich była rządza krwi, jaka ogarnęła dziewczynę. Słyszała kroki, wiedziała że lada moment zbiegnie się banda. Pocieszało ją jedno - tym ludziom najpewniej zależy na ich życiu i nie będą próbować ich zabić, a co najwyżej unieszkodliwić. Gdyby mieli ich zabić, zrobiliby to już dawno temu, poza tym ich śmierć wiązałaby się z tym, że praca naukowców, ten dziwny przeszczep oraz coś, co zrobili Sayu poszło na marne - Trzymaj to - wcisnęła mu w ręce stojak od kroplówki i nim wyszła na korytarz, podrzuciła mu jeden z elementów odzieży Tomka - Obwiąż sobie wokół nosa i ust. Te kurwy nie chcą nas zabić, a unieszkodliwić - rzuciła, robiąc dokładnie do samo z drugim elementem odzieży - Szykuj się na rzeź - dodała, po czym ruszyła w stronę poprzedniego pokoju uświadamiając sobie, że przecież rozbiciem szyby sama zrobiła sobie broń. Dłonią, która obwiązana była materiałem sięgnęła kawałek szkła taki, który wydawał jej się ostry i duży. W miarę możliwości sięgnęłaby po dwa, gdyby okazało się, że jeden to za mało.
Starała się zagęszczać ruchy na tyle, na ile to było możliwe; gdy tylko zdobyła potrzebny item, biegiem wróciła do Genty podając mu jeden z odłamków (gdyby miała dwa) i zupełnie jak w poprzednich postach, przycisnęła się do ściany na której znajdowały się drzwi. Konfrontacja była nieunikniona, była na straconej pozycji, jednak musiała wykorzystać wszelkie elementy, jakie były dostępne. W miarę możliwości pozwoliłaby wejść do pomieszczenia pierwszej z osób, natychmiast zamykając drzwi. Odłamkiem szkła celowałaby w szyję, w miarę możliwości w tętnicę. Krótkie, szybkie cięcia, zupełnie jakby szkło w jej dłoni było sztyletem, a ona walczyła właśnie przy pomocy stylu Tanken-Ryū. Gdyby okazało się, że przeciwnicy postanowili wejść do pomieszczeń od innej strony, natychmiast wyskoczyłaby na korytarz, zamierzając złapać ich od tyłu. Szybkie, krótkie cięcie i odskoczenie, na tyle na ile pozwalało jej ciało oraz zmęczenie. Za żadne skarby nie zamierzała dać sobie ściągnąć ubrania z twarzy, a gdyby jakimś cudem to się wydarzyło, momentalnie wstrzymywała oddech. Starała się uważać na dłonie przeciwników, wypatrując czy któryś z nich nie ma ukrytej strzykawki z środkiem usypiającym, którym najpewniej chciał ją uraczyć.
Pełna SpecjalizacjaYōton
Style WalkiTanken Ryū B | Kendo S
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tsuchi no Kuni - Kraj Ziemi”