• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    01.07.2024 - pojawiła się spowiedź nowego eventu Chapter II: Rauken. Więcej informacji można znaleźć w ogłoszeniach.
    14.06.2024 - zostaje zamordowany kuzyn syna Nishi no Tsume. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    02.06.2024 - ex-Tsuchikage, Sabataya Shuten trafia do Bingo w związku z jej akcjami w Mieście Portowym Aki. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    30.04.2024 - nowe wydarzenie "wioskowe" w Tako no Kuni. Więcej szczegółów w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Dom Eir

Ciężko mówić w Kraju Zimy o faktycznych miastach z "krwi i kości". Stolica więc, podobnie jak reszta aglomeracji, funkcjonuje oficjalnie jako wioska - największa w Fuyu no Kuni, umiejscowiona na południowym wybrzeżu. Stanowi nie tylko główny punkt wymiany handlowej, chociaż w większości jest to handel wewnętrzny, jak również największy garnizon. Budynki w większości budowane są z drewna i kamienia. Dwuspadowe, najczęściej parterowe bądź jednopiętrowe, podczas gdy siedziba samego Hakushaku składa się z ogromnej hali biesiadnej o wysokim sklepieniu, drewnianych balkonach oraz pomieszczeniach na tyłach stanowiących kwatery prywatne, do których nikt prócz odpowiednich osób nie ma dostępu. Główna część zaś, jako miejsce na wpół publiczne, stanowi miejsce biesiad, większych imprez oraz ważniejszych narad, na które przygotowana jest nie tylko główna hala, ale bardziej ustronne pomieszczenie na tyłach budowli. W innych domostwach wyróżnia się zaś duża izba w samym centrum, w której płonący ogień ogrzewa cały budynek. Jako jedyna wioska w kraju, Samui Machi może pochwalić się fortyfikacjami. Drewniane z dodatkiem kamieni różnej maści osłaniają ów miejsce z trzech stron, a port zaopatrzony we flotę chroni stolicę również od strony morza. Stolica ozdobiona została również drewnianymi posążkami przedstawiającymi bogów, bóstwa i bożków, w jakich wierzy tutejsza ludność.
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Dom Eir

Dom Eir
Tu będzie opis, jeśli gracz obecny w wątku wykona wystarczający postęp fabularny. Obiecuje, że ładnie opisze.
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura9
I tym oto sposobem Aurora dotarła do stolicy - Samui Machi. Miasto było zdecydowanie o wiele bardziej zaludnione, gęściej zabudowane i rozwinięte niż Holvika, do której przywykła dziewczyna. Co chwile ktoś ją mijał, trącał ramieniem czy musiała uskakiwać na bok brukowanej drogi i czekać aż przewóz przejedzie przez ciasną alejkę. Dostała mapkę od Anny i proste instrukcje. Wpierw miała znaleźć bank - jeden z wyższych budynków w osadzie, który wyróżniał się na tle miasta niebieskim, ceglanym dachem. I faktycznie znalezienie banku nie było problemem. Parę razy źle skręciła lub wylądowała w ślepej alejce (których w tym mieście było zdecydowanie za dużo), ale poprzez metodę prób i błędów wylądowała przed budynkiem. W tym momencie już była zdecydowanie zmęczona i głodna. Większość prowiantu straciła na dziki, a to co jej pozostało - nie było wystarczające. Ale hej - mapka Anny wskazywała, że już jest nie daleko wystarczy tylko...
- Nie ma szans dziewczyno, nie usuniemy tego do przynajmniej jutra, musisz przejść na około.
Rzucił do niej jeden z chłopów wzruszając ramionami i wracający do przewracania desek. Bo oto, na drodze - tuż przed skrętem w alejkę prowadzącej do domu Eir powstała barykada. Jeden z budynków po lewej stronie zawalił się na ulicę, kompletnie blokując drogę kamieniami, deskami, kawałkami mebla, szkła... wyglądało na świeży wypadek, a przy gruzowisku pracowało parę osób, zbierając pozostałości po domu na powozy i taczki. Nie było szans, aby tędy przeszła. Ale hej, to było miasto - na pewno łatwo mogła znaleźć inną drogę do domu Eir, prawda?
Stan postaci
Chakra: 5610
Stan: Lewe żebra bolą jak się je maca, nie przeszkadza to w ruchach. Będzie siniak. Głodna i zmęczona.
Inne
Mapka Anny
Mapa ulic
  • Czerwone - barykada
    Zielona kropka - Lokalizacja Aurory
    Niebieska kropka - Bank
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

No tak; konsekwencje były absolutnie do przewidzenia, a fakt, że ona ich nie przewidziała świadczyło tylko o tym w jakim stanie się obecnie znajdowała. Nie była w stanie myśleć o niczym innym niż przyszłe spotkanie z Kaoru, Anną oraz możliwość pracy dla fundacji. Ciężko to w sumie nawet było nazwać pracą, skoro robiła to całkowicie za darmo i z dobroci serca - w jej przypadku to chyba po prostu wolontariat.
Wracając jednak do ważniejszego tematu. Zebranie wszystkich rzeczy, złożenie pieczęci, znalezienie celu, a do tego jednoczesne obserwowanie szarżującego dzika okazało się rzeczywiście zbyt dużą ilością zadań na dość krótkie okienko czasowe, które miała do wykorzystania. O ile w ostatnich momentach udało jej się uniknąć wielkiego cielska dzika, o tyle z braku doświadczenia popełniła błąd przy ocenie swojego lądowania i bardzo niefortunnie wbiła się w drzewo omal z niego nie spadając. Syknęła z bólu czując, że właśnie nabiła sobie porządnego siniaka na boku. Będzie musiała to potem wyleczyć, ale teraz nie miała na to czasu. Korzystając z umiejętności w kontroli chakry poruszała się jak najostrożniej potrafiła, żeby zostawić dzika za sobą, a jednocześnie nie spaść z drzewa. Na szczęście zwierzę w miarę szybko dało sobie spokój z dalszym gonieniem. W końcu nie był to drapieżnik. Zagrożenie sobie odeszło, więc i sam dzik odpuścił. Może była poobijana i nieco głodna, ale była też z siebie zadowolona. W końcu nakarmiła warchlaki, a zrobienie czegoś tak dobrego warte było, jej zdaniem, kilku siniaków i chwili stresu. Może ryzyko było nieco zbyt duże, ale skończyło się dobrze, prawda?

Wreszcie po jakimś czasie udało jej się dotrzeć do największej osady/wioski/miejscowości w Fuyu no Kuni, czyli stolicy o dumnej nazwie Samui Machi. Nie trzeba było mówić, że wiecznie przebywająca na wsi i dziczy Aurorka nie była przywyczajona do dużej ilości ludzi mijanej każdego dnia na ulicy. Nic więc dziwnego, że stolica szybko ją przytłoczyła. Szła po ulicy starając się na nikogo nie wpaść, pomimo tego że średnio jej to wychodziło. W końcu musiała obejrzeć całe to nowe miejsce, a uwagi nie starczyło jej na wszystko, co chciała zobaczyć i ogarnąć. Odnalezienie banku zajęło jej dłuższą chwilę, szczególnie biorąc pod uwagę ile razy musiała zabłądzić i wracać do punktu wyjścia zanim zrozumiała naprędce nakreśloną mapkę od Anny. Po znalezieniu jednego z większych budynków było jednak z górki i mknęła przed siebie mając nadzieję, że za niedługo napije się czegoś ciepłego, a może nawet uda jej się zjeść! Nic więc dziwnego, że nieco wkurzyła się, gdy na drodze do Kaoru siedziby fundacji stanął jakiś dziwny syf w postaci mebli, szkła i innych podobnych, już opisanych, materiałów budowlanych. Ba! Nawet tupnęła nóżką nie mogąc uwierzyć w to jakiego ciągłego pecha miała.
- Ugh. Dlaczego muszą mnie spotykać takie przygody. - westchnęła nie mogąc się coraz bardziej doczekać rychłego spotkania. Spojrzała szybko na mapę i podjęła najszybszą możliwą decyzję ruszając w prawo, gdzie chciała znaleźć następny zakręt w lewo, a może nawet i kolejny w lewo, żeby dojść do siedziby fundacji. Gdyby jednak znowu trafiła na ślepą uliczkę, to wiadomo, że zmieniłaby plan, żeby pójść przeciwną ścieżką niż do tej pory. W każdym razie wzięła się w garść i nieco nawet przyspieszyła kroku, bo cierpliwość jej się kończyła. Tak bardzo chciała już się z nim(i) zobaczyć!
Atuty
► Pokaż Spoiler | Sensor 2m/120m
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
72120
Techniki
► Pokaż Spoiler
Chakra 5610
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura10
Złośliwość Wielkiego Boga Obuwia losu, który czuwał nad Aurorką zdawała się nie mieć końca. Najpierw wściekły dzik, teraz jakaś barykada? A biedne dziewczę jedynie chciało spokojnie i bezpiecznie dotrzeć na miejsce. Dzielnie jednak pokonywała przeszkodę za przeszkodą. Nakarmiła małe dziki, uciekła ich wściekłej matce. Fakt, że nabiła sobie przy tym siniaka? E tam, nie wyglądał w ogóle groźnie - zdarza się. Ogólnie z całej sytuacji Aurora wyciągnęła jeden wniosek: zrobiłaby to jeszcze raz. Przecież jej nic się nie stało, nie była w niebezpieczeństwie, a maluchy miały pełniejsze brzuszki. Nie ma to jak wyciągać odpowiednie wnioski na przyszłość.
Aurora tupnęła wściekle nóżką, przez co zerknęło na nią parę osób przelotnie. Cóż, mimo wszystko znajdowała się na zaludnionej ulicy i wszelkie odbiegające od normy akcje zwracały na siebie uwagę. Mieszkańcy Samui Machi jednak wrócili do swych spraw. Nie musiała również zbytnio się im przyglądać, aby zauważyć, że wyglądali zdecydowanie lepiej niż mieszkańcy Holviki i Dalir. Ich ubrania wyglądały lepiej, część była barwiona na różne kolory: czerwienie, błękity, zielenie. Niektórzy nosili metalowe i połyskujące ozdoby we włosach i brodach. Jak na standardy Aurorki wyglądali znacznie bardziej bogato. Wciąż jednak to byli wikingowie, ubrani w ciepłe i praktyczne wełniane szaty i futra. Dalej daleko było im do mody i bogactwa z innych stron świata... ale jak na standardy Fuyu no Kuni było czuć prestiż.
Skręciła w prawo. Póki co znajdowała się na jednej z większych i szerszych ulic. Następny zakręt - w lewo. Nie była aż tak zaludniona jak poprzednia, jednak wciąż dość szeroka. Po obu stronach był rząd wysokich budynków mieszkalnych (przeplatanych czasem sklepami). Po prawej stronie minęła dwie odnogi małych, już nieutwardzonych dróżek do dalszej części budynków. A kolejny zakręt w lewo? Był, ale musiała sporo przejść - zdecydowanie więcej niż zakładała. Nie dotarła jednak do żadnej ślepej uliczki, a do skrzyżowania. Skręciła więc zgodnie z planem w lewo i dotarła do zakrętu... w prawo. Pytanie czy chciała iść dalej czy kompletnie zawrócić?
Stan postaci
Chakra: 5610
Stan: Lewe żebra bolą jak się je maca, nie przeszkadza to w ruchach. Będzie siniak. Głodna i zmęczona.
Inne
Mapka Anny
Mapa ulic - UPDATE!!
  • Czerwone - barykada
    Zielona kropka - Lokalizacja Aurory
    Niebieska kropka - Bank
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

Aurora doznawała takiego samego szoku kulturowego jak osoba z Podlasia przyjeżdżająca do Gdańska, albo innej Warszawy. Nagle wszystko takie wielkie, bogate, a ludzie jacyś zbyt kolorowi. Przyzwyczaiła się już do swojego czarno-białego świata, który tak często uwieczniała czy to ołówkiem, czy to farbami, a tu nagle znalazła się w dużym "mieście", w którym wszyscy nagle mieli więcej barw niż reprezentacja Jamajki w piłce nożnej. Nie ma co mówić, że cały ten świat bardzo podziwiała i szokował ją nieco. Skoro ludzie mogli mieć tyle pieniędzy, to chyba znaczyło, że starczało również dla tych, co nie mieli jedzenia w garnku, prawda? No tak się przynajmniej działo w jej umyśle, który nie mógł dopuścić do siebie myśli, że ktoś wolałby gromadzić skarby zamiast podzielić się z kimś, żeby zaspokoić jego najbardziej podstawową potrzebę - pusty żołądek. I próżno byłoby jej tłumaczyć, że świat tak nie działa i zapewne nie będzie działać, bo w nerwach jeszcze jebnie takim genjutsu, że cały ten świat cofnie się przed epokę Kredy.
W każdym razie chyba wszyscy znani jej bogowie postanowili z niej zakpić, bo po przejściu dystansu, który według jej matematyki, powinien doprowadzić ją do Domu Eir znalazła się na zakręcie co z nią będzie?, a domu za bardzo nie widziała. Zazwyczaj spokojna duszą zaczęła się strasznie denerwować tym jak bardzo się zagubiła i sama już nie wiedziała kogo ma obwiniać. A co jeśli tu zamarznie i nigdy więcej nie zobaczy już Kaoru, ani Anny? A co jeśli zrobili sobie z niej tylko żarty i tak naprawdę ten budynek nie istnieje? A co jeśli wyprowadzono ją w pole, bo była zbyt dobra w gotowaniu i wszyscy jej zazdrościli?! Tyle pytań, tyle emocji, aż w jednym oczku pojawiła się nawet łezka, którą czym prędzej zmazała nie chcąc być taką mazają Rosią. Miała być Aurorą, wybawczynią bezbronnych! Nie mogła się tu teraz poddać, nieważne jakie przeciwności spotykała na swojej drodze! Czując lekki przypływ sił ruszyła szybszym chodem w stronę, w którą prowadził zakręt w nadziei, że jej się uda. A jeśli nie, to zamierzała zwiedzić każdą uliczkę, nawet jeśli miałaby paść na glebę bez siły!
Atuty
► Pokaż Spoiler | Sensor 2m/120m
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
72120
Techniki
► Pokaż Spoiler
Chakra 5610
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura11
Może i bogatsze i bardziej kolorowe - ale nie oszukujmy się, Fuyu no Kuni pozostawało Fuyu no Kuni. Tu ktoś sikał na ulicy w bok budynku niezbyt się przejmując swoimi działaniami, tam ktoś zataczał pijany z kumplami, a w jednej z bocznych uliczek ktoś dawał sobie w pysk przy udziale kibicującej publiczności. Ale to nie były widoki dla Aurorki. Ona przejmowała się jednym: aby jej oczom w końcu ukazał się dom Eir. I może pewien brunet, który zawrócił jej w głowie. No ileż można chodzić po mieście? Czy ktoś celowo tak wybudował te uliczki, aby zrobić jej na złość? Zmęczenie i głód nie pomagały w tym wszystkim. Dodatkowo, była całkiem pewna, że właśnie obeszła jej cel podróży dookoła, jakby obwodnicą. No cóż, mogła jedynie zgrzytać zębami i pójść dalej. Bo chyba... wszystkie drogi prowadziły do Rzymu? Tylko czasem w przesadnie zawiły sposób.
Rosia postanowiła nie zawracać i iść dalej, tak jak prowadził zakręt. A tam? Prawie skrzyżowanie. Mogła iść w prawo, w lewo albo dalej z drogą - prosto.
Stan postaci
Chakra: 5610
Stan: Lewe żebra bolą jak się je maca, nie przeszkadza to w ruchach. Będzie siniak. Głodna i zmęczona.
Inne
Mapka Anny
Mapa ulic - click me click me~~
  • Czerwone - barykada
    Zielona kropka - Lokalizacja Aurory
    Niebieska kropka - Bank
Ostatnio zmieniony 09 cze 2024, 2:23 przez Fuuka, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

Biedna ona chciała po prostu trafić na miejsce, a tu ciągle jakieś pieprzone(!) skrzyżowania, uliczki, zakręty, budynki. Na rysunku wszystko zdawało się być proste i zrozumiałe, a w rzeczywistości Rosia była już na skraju płaczu. No jak można tak komplikować te sprawy? Dlaczego nie były te domy podpisane, albo coś? Wszystkie zmysły kazały jej usiąść i odpocząć. Ból w żebrach był nie do zniesienia, a do tego było jej zimno i frustracja dawała znać o sobie coraz bardziej. Mimo wszystko kontynuowała swoją drogę chcąc wreszcie dotrzeć na miejsce. Tam gdzie czekał na nią Kaoru i Anna, tam było jej miejsce i nie mogła się poddać. Tak samo jak nie poddałaby się w pomaganiu innym, tak teraz nie mogła poddać się w poszukiwaniu miłości Domu Eir. Pomimo nieprzyjemnego bólu postanowiła podbiec do przodu - przed siebie, tak na wprost. Nie chciała dalej kombinować, ale jeśli będzie musiała to zwiedzi każdą uliczkę.
Atuty
[/spoiler]
Techniki
► Pokaż Spoiler
Chakra 5610
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura12
Irytacja narastała do tego stopnia, że Aurora zaczęła już przeklinać w myślach. Czy Anna nie potrafiła rysować mapek? Nie no, mapka wydawała się być całkiem zrozumiała i w gruncie pokrywała się z rzeczywistością. Największym problemem Aurorki jednak było to, że mapka Anny nie zakładała, że na drodze do domu Eir powstanie barykada i nie narysowała Aurorce jak ją obejść. Ta okropna, nieznośna barykada, która wszystko popsuła! No ale nic. Pełna samozaparcia dziewczyna była gotowa ruszyć dalej. Chociażby miała zwiedzić całą osadę! Całe Samui Machi! Całe Fuyu no Kuni! Na ile jej starczy sił? No na pewno jeszcze trochę ich miała. Zmęczenie bardziej denerwowało niż przeszkadzało w działaniu - tak samo z obitymi żebrami. Aurorka ruszyła przed siebie. Tylko jak tak szła... czy to na pewno był dobry kierunek? Chyba oddalała się od swojego celu.
Stan postaci
Chakra: 5610
Stan: Lewe żebra bolą jak się je maca, nie przeszkadza to w ruchach. Będzie siniak. Głodna i zmęczona.
Inne
Mapka Anny
Mapa ulic - click me click me~~
  • Czerwone - barykada
    Zielona kropka - Lokalizacja Aurory
    Niebieska kropka - Bank
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

Gdyby tylko ktoś zaczekał na nią przy bramie. Gdyby tylko wiedziała coś więcej niż szczątkowe informacje... Ale niestety, była w takiej sytuacji, a nie innej. Wszystko zaczynało boleć, a każdy zmysł kazał zawrócić, bo zapewne coś musiała pominąć. Do tego w cozach zbierały się łzy spowodowane wysiłkiem, frustracją oraz absolutnym zwątpieniem we własną inteligencję. Aurorka naprawdę chciała mieć to wszystko za sobą. Przede wszystkim musiała zjeść coś ciepłego i trochę wyleczyć swoje niezbyt przyjazne rany, W każdym razie postanowiła zawrócić i skręcić, żeby przejść w lewo dwie ulice dalej. Dzieki temu mogła zbadać inną uliczkę, która zdawała się być podejrzanie blisko tego, co było zaznaczone na rysunku od Anny.
Atuty
Techniki
► Pokaż Spoiler
Chakra 5610
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura13
Aurora ciężki żywot ma, gdy swą drogę niezbyt zna... A zwłaszcza, gdy głuptaskiem zwykłym jest... Mniej więcej tak układała się melodia w głowie wszystkich obserwatorów, którzy przyglądali się temu, co robi Aurorka. Mapa pokazywała jedno, a Aurora szła w drugą stronę. Jak kiepską orientacje w terenie trzeba mieć? Wyjątkową kiepską chyba. Tak też Aurora zawróciła i skręciła dwie uliczki dalej w lewo. I dalej nie dotarła tam, gdzie miała dotrzeć. Nosz kur- czak pieczony na rożnie smażony!!! Ileż można chodzić po mieście i się gubić? To nie mogło być przecież TAK TRUDNE.
- Ty, mała, zgubiłaś żeś się czy coś?
Nagle przed nią wyrósł wielki, 190cm chłop, który swoją budową ciała przypominał beczkę z piwem. Pół poharatanej twarzy miał owinięte starym bandażem, a ciemnobrązowe włosy wyginały się w każdą w stronę w nieładzie. Do pasa miał przymocowaną wielką, bojową siekierę i czy... czy na jej ostrzu były ślady krwi?! Głos miał niski, lecz głośny. Jak mówił, to aż trzęsło kościami w ciele Aurory. Łypał na nią groźnie, czekając na odpowiedź.
Gdyby Aurora się obróciła, zauważyłaby, że drogę powrotną zagradza jej dwójka innych mężczyzn - trochę objętościowo mniejszych, ale tak samo wyrwani spod ciemnej gwiazdy jak chłop, który odezwał się do Kuramy.
Stan postaci
Chakra: 5610
Stan: Lewe żebra bolą jak się je maca, nie przeszkadza to w ruchach. Będzie siniak. Głodna i zmęczona.
Inne
Mapka Anny
Mapa ulic - click me click me~~
  • Czerwone - barykada
    Zielona kropka - Lokalizacja Aurory
    Niebieska kropka - Bank
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

Aurora skręciła w kolejną uliczkę kompletnie nie wiedząc, że podążała w jeszcze gorszym kierunku niż wcześniej. Gorąco zamieniło się w zimno, a MG mógł się tylko śmiać patrząc jak dziewczę próbuje odnaleźć miłość swojego życia Dom Eir pośród zawiłych, jak dla niej, uliczek Samui Machi. Po co im tutaj tyle domów i ulic? Może tutejsi ludzie lubili ścisk? Może w ten sposób oszczędzali na ogrzewaniu? Tego kompletnie nie wiedziała, a także nie rozumiała. Co ona mogła przecież rozumieć, prawda? Była tylko zagubioną duszyczką ze wsi. Dziewczęciem, które jedyne, co chciało to pomagać innym i żyć spokojnym życiem nie zawadzając nikomu.
Nie wiedziała także, że jednak komuś zawadzała. Dokładnie, to aż trzech ktosiów miało problem z tym, że na ich drodze stanęła młoda i atrakcyjna dziewczyna. Gdy usłyszała głos jednego z nich natychmiast się spięła, a gorąc powrócił rozgrzewając ją nieznośnie. Miała wrażenie, że kropelki potu spływają jej po plecach, pomimo tego, że nie robiła żadnych ćwiczeń fizycznych, pomimo tego, że stała zamrożona strachem. Szybkie spojrzenie wystarczyło, aby wiedzieć czego chcieli. Łzy napływały jej do oczu każąc błagać facetów o litość, ale znała te historie. Mimo wszystko była z Kraju Zimy. Ludzkie serca były tutaj zmrożone tak samo jak ziemia, po której stąpali. Nie było stąd innego wyjścia niż wywalczyć je samemu. Nikt nie przyjdzie jej na ratunek, a ci tutaj napewno jej nie oszczędzą.
Wciąż ze łzami w oczach obmyśliła na szybko plan w nadziei, że nie jest zbyt dziurawy. Ach gdyby tylko tatuś ją teraz zobaczył... Napewno mówiłby, że miał rację. Jednakowoż myśl o tacie dodała jej tylko motywacji. Nie mogła zostawić go samego po tym jak stracili już mamę!
Pomimo łez ruszyła do akcji. Najpierw palec wskazujący skierowała wprost na niebo, tak żeby wszyscy faceci mogli go zobaczyć. A na co wskazywał ten palec? No powinien na ogromną ognistą kulę lecącą w ich kierunku w pełnym impecie. Następnie zamierzała zawrócić w kierunku, z którego tu weszła i używając chakry pobiec wysoko po ścianie budynku, żeby odbić się od niej i ruszyć biegiem dalej wprost w ulicę skręcającą w lewo, którą do tej pory omijała.
Atuty
Techniki
► Pokaż Spoiler
Magen: Jigoku Kōka no Jutsu | Demonic Illusion: Descending Hell Technique 魔幻・地獄降下の術
KlasyfikacjaGenjutsu, Iluzja wzrokowa, Iluzja dźwiękowa, Iluzja dotykowa
PieczęcieDzik → Pies → Ptak → Małpa → Baran
KosztStandardowy
Zasięg25 metrów
Wymagania-
Iluzja wpływająca na trzy zmysły: wzrok, słuch oraz dotyk. Po wykonaniu techniki cel dostrzega kulę ognia o średnicy 10 metrów, która spada z nieba prosto na cel lub też jest wytwarzana przez użytkownika. Wraz z zbliżaniem się kuli, cel zaczyna również odczuwać towarzyszący jej gorąc. Po dotarciu do celu kula wybucha, otaczając go płomieniami, które cel słyszy oraz odczuwa ich żar na swojej skórze.
Sposoby wyjścia
  • Przelanie obcej chakry
  • Techniki rozpraszania iluzji
  • Siła Woli 6+
  • Techniki rozpraszania iluzji
  • Siła Woli 6+
Ki Nobori no Shugyō | Tree Climbing Practice木登り修業­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran
KosztStandardowy na turę
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Kolejna podstawowa zdolność ninja. Poprzez odpowiednio precyzyjne skupienie chakry w podeszwach stóp, ten może bez problemów przyczepić się do dowolnej powierzchni, chodząc wzdłuż niej jak po prostej drodze. To dzięki tej zdolności możliwe jest wbieganie po ścianach czy wchodzenie po drzewach bez użycia dłoni. Zdolność ta wymaga jednak konkretnych zdolności kontroli chakry (4 i więcej) dla szybszego opanowania. Jej za mała ilość skupiona w tak problematycznym miejscu jak stopy jest w stanie odczepić shinobi od powierzchni. Za duża zaś - pozwala wybić się od powierzchni, po której ten stąpa, jednocześnie uszkadzając te bardziej podatne na zniszczenia pozostawiając widoczny ślad. Kluczem jest stałe utrzymywanie idealnie określonej ilości energii w chcianym miejscu.

Posiadając rangę B Ninjutsu chodzenie po płaskich powierzchniach nie wymagają składania pieczęci. Czas kumulacji chakry wynosi jednak tyle, ile zajęłoby ich złożenie.
Chakra 5610 - 75 (Magen) - 5 (Ki Nobori)
Ostatnio zmieniony 01 lip 2024, 15:10 przez Kurama Aurora, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura14
Aurora była przerażona. Cóż się jej można było dziwić? Była sama, głodna, zmęczona, obolała i zagubiona. Nie wiedziała gdzie iść, gdzie jest i czy podjęła dobrą decyzję, poruszając się samej po tej wielkiej osadzie. I w tym wszystkim weszła w mniejszą alejkę i spotkała trójkę typów spod ciemnej gwiazdy. Takich, którzy nie mieli żadnej litości dla niewiast jak ona. Może była niewinna i naiwna, ale nie aż tak. Aurora była pewna, że chcieli tego najgorszego. I nie zamierzała im na to pozwolić.
Gdy wielkolud oczekiwał na odpowiedź i jej się przyglądał, ta z łzami oczach obmyśliła plan. Skumulowała chakrę, wskazała palcem ku górze i... i nic, bo chciała użyć techniki, której nie potrafiła. Trójka mężczyzn poderwała głowy do góry, zmarszczyła brwi i spojrzała z powrotem na dziewczynę. Oczywiście Aurora nie zamierzała czekać i wzięła nogi za pas. Dywersja z wskazaniem nieba? Zbyt słaba jak na chłopów, którzy chyba parali się walką. Zdążyła ledwie podbiec do ściany, gdy jeden z mężczyzn ją złapał mocno za rękę i szarpnął w swoją stronę. Był zdecydowanie silniejszy od niej. Gdyby nie odbiła się o jego brzuch, to może nawet by się wywróciła.
- Ej, ej, ej, gdzie uciekasz? Nieładnie tak.
Czy to był koniec? Została złapana? Czy mogła coś zrobić? Łzy napływały jej do oczu coraz bardziej.
- E. Zaraz. Dan, puść żech tą dziołche. Nie widzisz, że ryczy przez ciebie?
Aurora faktycznie została puszczona i mężczyzna zwany "Danem" osunął się od niej. Czuła, że jest jej słabo i się trzęsie ze strachu. Była jednak w stanie spokojnie ustać na nogach.
- Co się stało? Ktoś cię gonił mała? Ktoś chce cię skrzywdzić? Możesz powiedzieć Haldorowi i jego ekipie, oni wszystko załatwią. - Mężczyzna, który pierwszy zagadał do Aurory dumnie wypiął pierś i podparł się pod boki. - Możemy nawet jajca uciąć twoim prześladowcom i skurwieli nimi nakarmić. Jak coś. Za drobną opłatą, ale dla ciebie młoda może być zniżka.
Stan postaci
Chakra: 5610 (uznaje, że na Ki Nobori no Shugyō poszło tak mało przed anulowaniem techniki, że nie ma co odejmować)
Stan: Lewe żebra bolą jak się je maca, nie przeszkadza to w ruchach. Będzie siniak. Prawie ramię pobolewa od szarpnięcia. Głodna i zmęczona. Trzęsiesz się ze strachu.
Inne
Mapka Anny
Mapa ulic - click me click me~~
  • Czerwone - barykada
    Zielona kropka - Lokalizacja Aurory
    Niebieska kropka - Bank
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

Aurorka najwidoczniej spanikowała dużo bardziej niż to możliwie, bowiem technika, która miała się pojawić nie została użyta. W zasadzie co ona za technikę próbowała użyć? Sama nie wiedziała. Była zagubiona, ale przede wszystkim skrajnie przerażona. Przerażona do tego stopnia, że myślała, iż wystarczy zwykła dywersja, żeby spierdzielić przed zaprawionym w boju wikingiem z Kraju Zimy. Był to wielki błąd, bo już w momencie dobiegania do ściany poczuła jak ktoś szarpie jej rękę, niemal wyszarpując ze stawu, a potem jakimś sposobem odbija się od gościa niczym od wielkiej gumowej piłki. Czuła silny, pewny uścisk mężczyzny na swoim ręku, a w głowie odpalały się już najgorsze możliwe wizje. Łzy napływały w sposób absolutnie niekontrolowany.
Wtem wszystko zmieniło się nagle. Puszczono jej rękę, a "Dan" dostał nawet delikatny opierdziel za swój własny brak delikatności. Wciąż spanikowana jednak nie do końca rozumiała, co się działo. Nogi trzęsły się niemiłosiernie ze strachu oraz stresu, którym ją "poczęstowali" witając w takim sposób w uliczce. Lecz być może to ona się myliła? Najwidoczniej zbyt szybko wpadła w krzywdzące stereotypy i źle ich oceniła. Było jej wstyd za siebie - bardzo wstyd, bo słowa Haldara udowadniały, iż czasem należało po prostu porozmawiać nie oceniając człowieka po wyglądzie.
- Ja... ja... przepraszam. - załkała starając się zapanować zarówno nad pędzącą w żyłach adrenaliną, która zmuszała do ucieczki, ale także nad własnym poczuciem wstydu. - Przestraszyłam się panów. Bardzo przepraszam. - mówiła kłaniając się w ich stronę, a w międzyczasie wycierała twarz w rękaw starając się zachować jakiekolwiek reszty swojej godności. - Szukałam domu znajomej i się zgubiłam. - wyjaśniła pokazując im kartkę papieru z narysowaną naprędce mapką. Łzy wciąż napływały do oczu, zapewne po traumatycznych myślach, ale serce zaczynało się powoli uspokajać.
Atuty
Techniki
► Pokaż Spoiler
Chakra 5610
Ostatnio zmieniony 05 lip 2024, 13:50 przez Kurama Aurora, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Fuuka
Posty: 162
Rejestracja: 27 sie 2023, 16:45
Ranga: Muryō no ninja
Discord: virgovern
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Dom Eir

Snow Benevolence: Introduction
tura15
Harold i jego ekipa (bo tak byli zarejestrowani w CEIDG oraz KRD) niezbyt wiedzieli co maja zrobić z płaczącą Aurorką. No stanęła przed nimi dziołcha, rozpłakała się, próbowała uciec i znowu się rozpłakała. Popatrzyli na siebie trochę zmieszani. Mimo początkowego wrażenia nie wyglądali na takich, co chcieli ją skrzywdzić. Dobroć serca? A może nie koniecznie uważali, że łkające i płaczące dziewczę trzeba wykorzystać?
- To chyba dobrze, że jeszcze stary Harold budzi postrach, hehe. - Chłop uderzył pięścią o otwartą dłoń i strzelił sobie knykciami. Chrupnęło jakby co najmniej łamał komuś kark. Aurorę przeszedł zimny dreszcz i zrobiło jej się na chwilę słabo. Tak, zdecydowanie mężczyzna budził strach. Zerknął na mapę Aurory i podrapał się po brodzie. - Koło banku? Hmmm. Możemy spróbować cię zaprowadzić.
I tak oto z Haroldem i jego ekipą™ Aurora ruszyła po mieście. Wrócili do banku i napotkali ponownie barykadę. A potem? Potem znaleźli drogę naokoło, dość sprawnie prowadząc młodą Kuramę ulicami Samui Machi. Nawet grzecznie zaczekali aż Aurora wejdzie do środka. Takie troskliwe chłopy.
- Hej, szepnij znajomym, że Harold i jego ekipa to porządna firma jest!!! Zajmujemy się wszystkim, od morderstw po pogrzeby!!! Co dziesiąte zlecenie zniżka!!

Drzwi Aurorze otworzyła znajoma, ruda czupryna.
- Aurora!! Dotarłaś do nas! Jak się cieszę. - Od razu zaprosiła dziewczynę do ciepłego, pachnącego drewnem i drożdżowymi wypiekami środka. Dom był praktycznie jedną, wielką izbą. Od pomieszczenia wychodziły jedynie dwoje drzwi - jedne blisko kaflowego, wielkiego pieca, drugie z tyłu pomieszczenia. Drewniane wnętrze było schludne, lecz nie za bogate. Każda wolna przestrzeń była wypełniona jakimś dywanem, wełnianym kocem, skórą czy futrem. Było tu wiele skrzyń, regałów zawalonych pergaminami i drewnianymi misami, kubkami czy talerzami. Na środku izby był drewniany stół, wokół którego znajdowało się pięć krzeseł. Przy nim siedziała blondynka z długim warkoczem, która brzdąkała melodię na swojej lyrze. Już od momentu, kiedy Anna otworzyła jej drzwi... Aurora mogła być zdecydowanie oczarowana cudownym wokalem nieznajomej. Jej głos zdecydowanie był najpiękniejszą rzeczą, jaką w życiu usłyszała. Magia? Anioł? Zdecydowanie mogła się nad tym zastanawiać i przez chwilę mimowolnie zapatrzyła się w kobietę. Nawet poczuła się... lepiej? Nawet jak wciąż była głodna, to głód jej już nie doskwierał. Zmęczenie zniknęło i... tak samo ból w żebrach i ramieniu. Strach, którego tak niedawno się najadła był jedynie wspomnieniem. Czuła się po prostu błogo. Anna widząc zawieszenie się Aurory jedynie się uśmiechnęła i usiadła na jednej z skrzyni dając jej czas.
Dopiero po chwili, w głębi pomieszczenia dostrzegła kolejną sylwetkę - Kaoru siedzącego sobie na dolnej pryczy piętrowego łóżka. Jego miecz oparty był o jego ramię, prawie jakby go trzymał w objęciach. Miał przymknięte oczy i opierał głowę o pionową belkę w łóżku z delikatnym uśmiechem.
Przez chwilę Aurora poczuła się, jakby była w innym wymiarze. Ciepłym, pozbawionym trosk, a napełnionym bezinteresowną miłością. W pewnym momencie blondynka przestała grać i śpiewać, zauważając Aurorę.
- Oh. Gość. - Jej głos był delikatny i o wiele bardziej cichy niż gdy śpiewała. Kaoru otworzył leniwie jedno oko, spoglądając na Aurorę ale nie ruszył się z miejsca. Może kącik jego ust delikatnie bardziej się uniósł. Anna zaś uśmiechnęła się szeroko.
- Haha, Beth chyba na każdego tak działa, nie przejmuj się. Rozbierz się. Coś do picia, jedzenia?
Stan postaci
Chakra: 5610
Stan: Wiesz, że jesteś głodna - ale nie przeszkadza ci to i nie powoduje dyskomfortu.
Wynagrodzenie
Kurama Aurora: 10 PD, 20 PT, 500 Ryō (obniżenie wynagrodzenia skonsultowane z GMF)
MG (biorę na Yoshikę): 12 PB, 3 PD, 24 PT, 400 Ryō
NPCAnna
NPCBeth
Obrazek
memosz frajer kliknął niżej
Oto link do fajnej muzyczki

Awatar użytkownika
Kurama Aurora
Posty: 45
Rejestracja: 03 sty 2024, 14:33
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Dom Eir

Miała szczęście, tak wiele szczęścia, że trafiła na facetów, którzy chcieli jej pomóc, a nie zrobić coś wprost przeciwnego. Znała wiele historii, gdy kończyło się to inaczej. Rosia może i naiwną istotą była, ale kto nie przestraszyłby się nagle trzech ogromnych facetów w alejce, którzy do tego cie zaczepiają? Bogom dzięki, że wyszła z tego cało. Ba! Zaoferowali się nawet, żeby odprowadzić ją na miejsce. Nie mogła wprost uwierzyć temu, jak bardzo zbłądziła. Być może największym jej błędem było to, że nie przeszła po dachach? Z drugiej strony byłoby to niegrzeczne wobec mieszkańców Samui Machi, a dziewczę zdecydowanie nie chciało ich do siebie zniechęcać. Przyjechała tutaj w dokładnie odwrotnym celu, a skakanie im po dachach zdecydowanie by temu celowi nie pomogło. Gdy starała się zapamiętać zawiłe wzoru ulic stolicy ogarniała się na spotkanie z Kaoru... oraz Anną - tak z Anną też. Nie chciała, aby wchodząc zauważyli w jakim jest okropnym stanie. Zaraz pomyśleliby, że przerasta ją zwykła przechadzka, a przecież miała robić o wiele poważniejsze rzeczy w fundacji.
Po dotarciu na miejsce podziękowała serdecznie wikingom uśmiechając się do nich serdecznie.
- Dziękuję wam bardzo. Nie wiem jak bym sobie poradziła bez waszej pomocy. - rzekła starając się zignorować tekst o morderstwach i innych okropnościach, których ci się dopuszczali - Nie mam nic w zamian, ale odwdzięczę się, gdy tylko będę miała okazję. - dodała starając się wyglądać tak, jakby nie czuła się w środku winna takiego rozwoju sytuacji. Nawet to, że ich źle oceniła na początku sprawiało, że miała ochotę schować się pod ziemię.

Wchodząc do środka napotkała się na znajomą już sobie rudą kobietkę - jak zwykle radosną i pełną energii. Białowłosa wzięła głęboki wdech ciepłego, rozgrzewającego powietrza przesiąkniętego zapachami pieczenia. Widząc Annę ucieszyła się niezmiernie, chyba poraz pierwszy tak mocno od bardzo długiego czasu.
- Cieszę się, że trafiłam! - odpowiedziała wchodząc do środka i zamykając za sobą drzwi. Tak tak, radości nie było końca, ALE w środku znajdowała się jeszcze jedna osoba, której Aurorka się nie spodziewała, a która śpiewała tak pięknie, że Kurama stanęła jak wryta. Poczuła się zupełnie jakby ktoś ją zaczarował. Patrzyła oniemiała, a nawet bardziej słuchała anielskiego głosu dziewczęcia. Czuła się zazdrosna zarówno o urodę dziewczyny, jak i jej głos oraz talent. W tym momencie, w tej właśnie chwili, zdawało się, że nie ma nikogo bardziej perfekcyjnego niż dziewczyna, która przedstawiała się jako Beth. Zazdrość przenosiła się nawet o to, jak Kaoru pogrążony w maraźmie słuchał tego doskonałego głosu. Zaraz po tym zazdrość przerodziła się w uczucie wstydu, że z taką zachłannością, nawet przez chwilę chciała mieć część tego talentu dla siebie. Łagodne uderzenia w struny, perfekcyjny głos koiły jej zmysły, a jednocześnie wprawiały w zakłopotanie, którego jeszcze nigdy nie odczuła. Czyżby to była ta, której chustkę miał niegdyś Kaoru? Choć wydawało się to niepodobne, bo przecież inicjały by się nie zgadzały.
Przez krótką chwilę Rosia poczuła nawet ochotę zaśpiewać razem z nią, ale wiedziała że zepsułaby w ten sposób każdy występ Beth, bo zdecydowanie nie umywała się do jej talentu. Nie. Lepiej było dać tej muzyce się ponieść. Przez chwilę poczuć się, jakby była gdzieś indziej. Gdzieś, gdzie miłość płynie ze wszech stron, gdzie nie ma już żadnych zmartwień. Melodia dobiegła niespodziewanego końca wybudzając Rosię z tej krainy. Beth zwróciła na nią uwagę, tak samo zresztą jak Kaoru, na spojrzenie którego zareagowała lekkim rumieńcem. Starając się nie potknąć, ani nie palnąć w słowach spojrzała na Beth.
- Miło cię poznać. Jestem Aurora. - rzekła starając się wyglądać tak dostojnie jak dziewczę przed nią. - Dla przyjaciół Rosia. - dodała tak jakby miała jakichś konkretnych przyjaciół. Ale być może tak chciała, żeby o niej uważano tutaj? Przecież tego szukała pośród osób podzielających jej wizję świata - przyjaciół.
Na słowa Anny zauważyła, że jest jej cholernie gorąco w tym całym ubiorze i faktycznie powinna się ogarnąć. Cała ta sytuacja sprawiła, iż nawet nie zauważyła ciepłoty. Natychmiast odpięła od pasa miecz, który położyła przy wejściu chcąc być jak najdalej od tego narzędzia wyrządzającego krzywdę. Zdjęła z siebie plecak, a następnie zaczęła zdejmować kurtkę.
- Dziękuję Anno. Bardzo chętnie. - odpowiedziała na pytanie pamiętając jak bardzo żołądek jej dokuczał przed przyjściem tutaj. Nie było przecież powodów, żeby odmawiać prawda? Nie była u siebie, ale skoro jej zaproponowano....
Atuty
Techniki
► Pokaż Spoiler
Chakra 5610
ODPOWIEDZ

Wróć do „Stolica - Samui Machi”