• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    14.06.2024 - zostaje zamordowany kuzyn syna Nishi no Tsume. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    02.06.2024 - ex-Tsuchikage, Sabataya Shuten trafia do Bingo w związku z jej akcjami w Mieście Portowym Aki. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    30.04.2024 - nowe wydarzenie "wioskowe" w Tako no Kuni. Więcej szczegółów w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Wioska Chisana Mura

Kraj graniczący z Tanima no Kuni, do którego prowadzi przełęcz, jaką większość ludzi dostała się na Nowy Kontynent. Z tego powodu, jest on krajem, który teraz łączy ze sobą dwa światy. Przestępczość nie jest w nim wielka, i ludzie generalnie starają się żyć tam dobre życie. Dopisuje im jednak bieda, a ich osady bardziej przypominają te średniowieczne. Odzienie zresztą też, złożone przeważnie z paru pasm skór. O dziwo, znajduje się w nim wielu użytkowników chakry. Banany są tam najpopularniejszym jedzeniem i nie ma praktycznie dań, które nie zawierają ich w jakiś sposób. Mówi się, że nie uświadczy się miejsca w Banana no Kuni, gdzie po rozejrzeniu się nie widać choćby jednego bananowca. Jest to dominująca roślina uprawna, ale także bardzo lubiana roślina ozdobna. Krajowe prawo pozwala także każdemu przechodniowi na zerwanie i zjedzenie banana z publicznych roślin. Przejazd przez Banana no Kuni jest znacząco utrudniony.
Awatar użytkownika
Hefajstos
Posty: 2135
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:11
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Wioska Chisana Mura

Wioska Chisana Mura
Mała wioska i to nie tylko z nazwy, znajdująca się około 40km od Tenohiry. Znajduje się tutaj kilka domów na krzyż w których dzielnie pracują plantatorzy bananów, ale również kilka rezydencji bogatszych członków społeczności którzy szukali ucieczki od zgiełku miasta i piękne pola w okolicach Tenohiry okazały się dokładnie tym, czego potrzebowali. Chociaż pola to dużo powiedziane biorąc pod uwagę rzeszę bananowców rosnącą tu i tam. Oprócz tego było tu kilka pagórków, krzewów i innych roślin, przez co cała wioska miała była bardzo chaotyczna z domkami losowo rozrzuconymi po jej terenach.
Prowadzone Wątki:
Senka - To już dwa lata... może więcej ;;
Shogo - Ale nie odpisuje, pewnie nie odpisze, już nigdy... jak by co - dalej nie odpisał.
Mikan - znowu po Jeleniu, się z Daimyo szlaja. Ale czy kiedyś odpisze?
Ichigo - Bo się jej rządzić zachciało. A i tak nie odpisuje.
YuYuYu - Szczekający renifer i jego właścicielka pilnują podglądacza w klinice.
Hikari - "Szuka" Hyakuzawy flirtując z haremem trzech dziuń.
Tsubaki - Se przylazła. I se jest.
Sezam - Herbate chce, fabułe dobrą, waćpan zasrany. W podpisie być...
Awatar użytkownika
Hōzuki Yūbari
Posty: 55
Rejestracja: 19 sty 2023, 17:59
Discord: Amphare#3038
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wioska Chisana Mura

Cokolwiek dokonał Baiha w kwestii Lanki, dowodziło temu, że naprawdę jest znamienitym lekarzem. Nie pierwszym lepszym znachorem, jakich wielu Yubari kojarzyła, a jacy miewali problem niekiedy z doprowadzeniem kogoś z jej rodzeństwa i poczciwą Gertrudę do ładu, ale człowiekiem będącym w stanie wspiąć się na wyżyny swego fachu. Pomimo ogólnego przygaszenia, uczuła rosnący w niej podziw dla lekarza, kiedy to jej niebieskie oczy zerkały ku niemu, ku bardzo pewnej siebie Lance, jakiej determinacja z pewnością również zrobiła swoje. Dziewczyna była specyficzna, może trochę dziwna - acz nie bardziej niż niektórzy jej bracia - jednak cała ta operacja, jeszcze na mózgu, chyba poniekąd tłumaczyła wszystko. Bo chociaż Yubari lekarzem nie była, słysząc wszystkie te wymienione ważne narządy wymagające mniejszej bądź większej rekonstrukcji, przez myśl nawet jej przeszło, że Baiha nie tyle wyleczył Lankę z czegokolwiek, co jej zagrażało, ale dosłownie powstał ją z powrotem z martwych.
Drobny uśmiech, pomimo dość grobowej atmosfery wiszącej od dłuższego czasu nad Hoozuki, pojawił się obserwując Azu, Yubkę oraz Yumishiego. To, że Azu była pociesznym, niewielkim stworzeniem, nie podlegało wątpliwościom. Gdy do tego jeszcze doszła pełna optymizmu Yubka stwierdzająca podekscytowana, że to ONA nauczy Azuye władania wodą, nie mogła się nie uśmiechnąć. Nawet jeśli wiedziała, ze Yubka przecież dzieckiem, przynajmniej wiekiem, nie jest, tak jej wygląd i charakter malowały przed jej oczami obraz jednego "szkraba:" rwącego się do nauki innego i to za pozwoleniem starszego rodzica. Rodzica Azuyi, nie Yubki, bowiem nawet jeśli Sabataya był jej wujkiem, a nie ojcem, to dalej był częścią jej rodziny.
Ostatecznie przyszło im też wysłuchać, z czym przyjdzie im się mierzyć. Gdy jednak po wszystkich tych wymienionych symptomach padło hasło "wampir", zerknęła ku Yubce. Nic nie mówiła, jednak patrzyła na Hoshigaki w miną, jakby no - to naprawdę miało sens. Było dziwne i nieprawdopodobne, jednak Yubari była w stanie kupić podsumowanie ryby. Nawet wtedy, kiedy Baiha stwierdził dość oczywistą oczywistość, jakoby wampirów nie było, jednak jej umysł przesiąknięty bogatym folklorem rządzącym wsiami Mizu no Kuni, wampiry brzmiały równie realnie jak taka Baba Jaga, na którą dzielnie z rodzeństwem, tak na wszelki wypadek, ostrzyli pale. Nikt nie chciał skończyć w jej piecu i gdyby jakimś sposobem okazało się, że jest prawdziwa - trzeba było mieć pod ręką rynsztunek, by pechowego brata lub siostrę w porę odzyskać.
- Noo... TEN plac. - odparła zagubiona, zdecydowanie nie znając się na planach Tenohry. - Ten jak się gzuje od strony Sakura no Kuni, chyba. Nie wiem.
Nie była niestety dać lepszego opisu miejsca, gdzie zatrzymał się Shin z trupą. Co poradzić? Nie wiedziała, że taka informacja będzie jej potrzebna. Mogła tylko spojrzeć zakłopotana na Baihe, a następnie poczekać, aż Yumishi załatwi ostatnie naglące sprawy, zapewne związane z Azuyą, może i Setsuną. Gdy zaś ten wrócił, skinieniem głowy pożegnałaby się z Baihą i ruszyła za Lanką do celu, wracając do niepewnego rozglądania się za potencjalnymi przedstawicielami złowrogiego kultu, jaki przecież mógł gdzieś czaić się na nich pośród budynków Banana no Kuni, czekając aż spuszczą gardę!
Obrazek
Awatar użytkownika
Hoshigaki Yukkuri
Posty: 51
Rejestracja: 20 sty 2023, 4:09
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Ryba
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Wioska Chisana Mura

Operacja Lanki faktycznie zakrawała o coś, co zasługiwało na pochwały nawet dla osób, jakie na medycynie zbytnio się nie znały. Taką osobą była na przykład Yukkuri. Niemniej, były sprawy dużo ważniejsze niż uszkodzona głowa pokojówki. Azu-chan chciała by to właśnie ona ją uczyła jak używać chakry! Zachowała pełen profesjonalizm póki jej przyszła uczennica na nią patrzyła, lecz gdy tylko zniknęła w gabinecie emocje wzięły górę. Mało tego, Yumishi nie miał nic przeciwko by się wzięli za szkolenie dziewczynki. Yubka promieniała wręcz słysząc te komplementy ze strony wujka. I jeszcze pat pat po główce! To była bardzo cudowna chwila w krótkim życiu Rybki. Przechodząc jednak do ich zadania, okazało się, że będą musieli sprawdzić stan wampira. Doktur Kitka mówił niby, że te nie istnieją, lecz jak inaczej wytłumaczyć te objawy? Wypisz wymaluj wampir z mangi jaką czytała. Poza tym, czy w świecie przepełnionym różnymi dziwnościami nie może być też różnych stworów? No, ale nie ma to tamto. Niech sobie uważa co chce, a ona i tak po drodze jakiś kołek sobie znajdzie. Tak, na wszelki wypadek. Była też kwestia placu, który okazał się trudniejszy do znalezienia niż Yubari zakładała.
- Idzie się tam do takich dwóch strażników, a potem skręca się tam i idzie prosto jakoś kilka minut. - odparła nieco by pomóc przyjaciółce, a jednocześnie wskazywała palcem w odpowiednie strony przez ściany, by lepiej zobrazować gdzie trzeba się udać.
Gdy wszystko było już ustalone, Yui zamierzała uszanować prośbę Yumishiego i wyszła przed drzwi czekając cierpliwie, aż inni również wyjdą z kliniki. Założyła by sobie ręce za głowę i merdając wesoło ogonem, wpatrując się w niebo, zaczęła by rozmyślać od czego powinna poprowadzić trening Azuyi. Oczywiście najciekawiej było by zacząć od samego Suitonu. Bez dwóch zdań. To jednak niestety musiało zaczekać. Azu nie była taka jak ona. Przeszkolona w Akademii przy prawdziwym podręczniku z obrazkami oraz krzyczącym wychowawcy. W sumie, to nie chciała taka być. Tak czy inaczej, zapewne powinna nauczyć ją wpierw jak się składa pieczęci. Potem trochę kontroli chakry i może jakieś proste ninjutsu na start. Chodzenie po wodzie i te sprawy. To będzie dobry start. Potem, plusk plusk i generowanie wody. Najlepiej staw dużych rozmiarów, ale szklanka wody na start będzie dobrym początkiem. Kiwnęła sama sobie głową na znak, że plan był solidny. Jeśli wszyscy by się zebrali wcześniej niż ona przemyślała by to i owo, ruszyła by dalej z rękoma za głową. Koniec końców, trzeba było skupić się na zadaniu.
- Ehh... jakbym wiedziała, że tak daleko będziemy musieli maszerować, zjadła bym więcej owsianki. - ponarzekała sobie pod nosem Yubka wyciągając banana z kieszeni jaki miał być na potem. W obecnych warunkach jednak, lepiej mieć siłę teraz niż potem.
- Ej, Lanka, opowiedz coś więcej o tym wampirze. - zagadała do pokojówki próbując znaleźć jakąś płaszczyznę porozumienia, jednocześnie pakując sobie owoc do paszczy. Znaczy, po obraniu go ze skórki i nie całego, tylko część. Nie była aż tak głodna.
Obrazek
Awatar użytkownika
Sabataya Yumishi
Posty: 143
Rejestracja: 26 paź 2021, 0:16
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wioska Chisana Mura

Nie było żadnych wątpliwości co do tego, że fakt, że Lanka żyła było zarówno cudem, jak i jej determinacją do walki. Nie znał się jakoś bardzo na medycynie, jednakże słyszał, że jeśli pacjent ma wolę życia, to wtedy szansa na to, że przetrwa operację była znacznie większa. Co raczej nie wróżyło świetlanej przyszłości Sabatayi, gdyby znalazł się w podobnej sytuacji co Lanka. Woli życia bowiem w Yumishim było tyle, co kot napłakał.
Wampiry? Mężczyzna spojrzał na Yubkę z takim… ojcowskim wzrokiem, w którym było mimo wszystko trochę politowania, gdy dziecko wpadnie na jakiś „genialny” pomysł. Z drugiej strony, czy takowe rzeczywiście nie istniały? Nie tak dawno temu byli świadkami trupów, które były w stanie jeszcze przez jakiś czas funkcjonować, więc cholera wie czy jakieś krwiopijce rzeczywiście nie chodziły po tym świecie.
Yumishi trochę się uspokoił, gdy Balha zapewnił go, że nie zostawi Azuyi z Setsuny samych. Mimo wszystko, w chwili obecnej obydwie były praktycznie bezbronne i Sabataya pokaładał naprawdę duże zaufanie w doktorze, zostawiając je pod jego opieką. Zaufanie, które miał chyba jedynie ze względu na to, że Shin go znał… I tak jak może Uzumakiego nie znał jakoś dłużej, tak ten wzbudzał w Sabatayi pewne pozytywne uczucia względem jego osoby.
Dziękuję, Azu – chan – odparł Yumishi, spoglądając na dziewczynkę z lekkim uśmiechem. Azuya była kochanym dzieckiem i zdecydowanie nie zasługiwała na to, na co musiała w życiu przejść.
Nie pozostawało nic innego, jak ruszyć dalej. Szedł tym razem trochę za dziewczynami, chcąc mieć je po prostu na oku, tak żeby pilnować, by nic im się nie stało i być w stanie zareagować w odpowiednim momencie. Jak też byli poza miastem, odpalił Tsūjitegana w wizji sferycznej, tak by być jeszcze bardziej świadomym otoczenia. Dalekosiężna nie była im aż tak potrzebna, biorąc pod uwagę że Lanka wiedziała, gdzie iść, więc w kwestii znalezienia drogi martwić się nie musiał. Starał się mieć łuk w podorędziu, tak żeby w razie niebezpieczeństwa móc w stanie jak najszybciej go użyć.
Chakra11 440 - 20 (Tsūjitegan) = 11 420
SpecjalizacjaTsūjitegan
► Pokaż Spoiler
Tsūjitegan | Through Eye通じて眼
Niezwykłe oczy klanu z Kirigakure no Sato. Włączone barwią tęczówkę na szkarłatny kolor nadając im delikatną poświatę. Zasięg zdolności i jej możliwości zwiększają się wraz z jej lepszym opanowaniem. Możliwość widzenia na długie dystanse czy wgląd w czyjeś siły fizyczne stanowią jedynie niewielką część możliwości Tsūjitegana. Sam wygląd oczu nie zmienia się wraz z lepszym opanowaniem zdolności, pozostając tak samo czerwone we wszystkich innych stadiach rozwoju.
Zasięg i koszta
Tsūjitegan posiada zasięgi dla dwóch trybów: widzenia przestrzennego oraz sferycznego. Przyjmuje się, że zasięg wzroku w dal jest większy niż podczas patrzenia wokół siebie. Jest on również krótszy niż zasięg Byakugana, przez który zdolności klanu Sabataya bywają uznawane za "gorsze", jednak przewyższają w tej materii Białe Oko podczas widzenia sferycznego, mając lepsze rozeznanie w otaczającym ich najbliższym terenie. Wraz z rozwojem dziedziny zmniejszają się także koszty jego utrzymania.
Ranga dziedzinyWidzenie w dal [m]Widzenie sferyczne [m]Max. dziedzina stylu przewidywanych ruchówKoszt utrzymania na turę
E504---350
D50040E250
C1 00080D150
B1 500120C100
A2 000160B50
S2 500200A20
Zdolności
Już na wstępnych etapach Dōjutsu pozwala patrzeć przez przeszkody czy postrzegać siły - zarówno chakry jak i te fizyczne - swojego celu. Wizja dotycząca tych dwóch jest jednak niekompletna, dając wgląd w obecne zasoby energii przeciwnika czy pozwalając na szacowanie jego ogólnego stanu. Sam zasięg też nie zwala z nóg, zwiększając się wraz z biegłością w danej dziedzinie. Dość specyficzną zdolnością, wartej wspomnienia, jest również zdolność kontroli mgły w bardzo precyzyjny sposób, tworząc ją tak gęstą, że nawet Białe Oko nie jest w stanie przedrzeć się przez nią. Jest to główny powód, dla którego Tsūjitegan jest znany również jako "naturalny wróg Byakugana".
  • Widzenie przez przeszkody - wzrok Sabataya jest w stanie prześwietlać obiekty, pokonując w ten sposób wszelakie przeszkody stojące na linii wzroku. Z łatwością pokonuje grube mury jak i "bariery" tak nieznaczące jak ściany pudełka czy warstwy ubrań. Wizja zawsze jest w kolorze.
  • Wizja stereoskopowa i sferyczna - Tsūjitegan posiada dwa tryby postrzegania świata: klasyczny, pozwalający sięgać wzrokiem w dal na kilkaset metrów w przód, jak i wizja sferyczna, która to jest pozbawiona słabych punktów. Widzenie przestrzenne zawsze jest uznawane jako domyślny tryb, w jakim włączona zostaje zdolność.
  • Postrzeganie chakry i sił fizyczne - widoczne jako kolejno niebieski i zielony płomień. Są widoczne zawsze, nawet pomimo wszelakich ciemności wokół. Możliwe jest szacowanie czyjejś chakry czy dostrzeżenie zaburzeń wywołanych przez Genjutsu, zaś wgląd w siły fizyczne pozwala na dokładne ocenienie stanu celu. Postrzeganie tej drugiej energii jest bardziej wykształcone niż samo postrzeganie chakry.
    • Przewidywanie ruchów - możliwość obserwowania sił fizycznych pozwala na przewidywanie ruchów przeciwnika tak długo, jak nie przeczą one logice. Dopóki ranga dziedziny używanego stylu walki jest mniejsza od dziedziny Tsūjitegana, ten jest w stanie dostarczyć na czas odpowiednie informacje.
    • Rozpoznawanie klonów - wgląd w chakre istot żywych pozwala na rozpoznawanie klonów dopóki nie są to bardzo zaawansowane klony jak Kage Bunshin czy Bunretsu no Jutsu. Domyślnie każdy klon, który nie ma wpisane, że może oszukać Byakugan itp. jest rozpoznawany przez te oczy
Posiadając Specjalizację w technikach Tsūjitegana, ninja zyskuje zdolność słyszenia "na odległość" dźwięków z miejsc, w które sięga wzrok shinobi, a po osiągnięciu rangi S w dziedzinie możliwe staje się przewidywanie ruchów stylów walki dziedziny rangi S.
Sposób zdobycia
Zdolność budząca się sama z siebie u osób, które odziedziczyły ją w genach. Najczęściej objawia się już w młodym wieku, pojawiając się niczym mleczaki i aktywując się samoistnie. Czasami mają w tym udział emocje, jednak żadne traumy czy ciężkie przeżycia nie są konieczne do obudzenia w sobie Tsūjitegana.
Styl walkiSen Yumi no Kamae B
► Pokaż Spoiler
Sen Yumi no Kamae | War Bow Stance戦弓の構え
KlasyfikacjaKyūjutsu, Styl walki
Nie każdy łucznik skupia się na szybkości i ilości wypuszczonych strzał. Są również tacy, którzy skupiają się bardziej na celnym strzale wykonanym z dużej odległości lub trafieniu w konkretny punkt na ciele oponenta. Użytkownicy tego stylu skupiają się głównie na wykorzystywaniu łuków o dużych zasięgach, między innymi długich lub specjalnych, bojowych, które jeszcze lepiej przekładają włożoną siłę w moc wystrzelonej strzały.

Cechy stylu:
  • Styl przywiązuje większą wagę do trafiania w konkretny punkt, niż szybkostrzelności.
  • Tym co odróżnia go od styli preferowanych przez łuczników "szybkich" i tych, którzy nie preferują konkretnej metody wystrzału, jest wykorzystanie naciągu cięciwy do granic możliwości, dlatego szybkostrzelność tego rodzaju łucznika nie może konkurować ze stylem szybkim.
  • Siła i szybkość wystrzelonego pocisku góruje nad stylami szybkostrzelnymi ze względu na wykorzystanie możliwości naciągnięcia cięciwy do granic możliwości. Drugim powodem jest różnica w rodzaju wykorzystywanego łuku.
  • Wykonywanie celnego ostrzału na większym zasięgu niż standardowy maksymalny dla danego łuku, również należy do domeny tego stylu.
Ranga B w Sen Yumi no Kamae pozwala na strzelanie w biegu bez utraty sprawności.
Ranga A w Sen Yumi no Kamae postać dysponuje na tyle wyczulonym zmysłem że nigdy nie naciągnie łuku zbyt mocno i nie uszkodzi cięciwy.
Ranga S w Sen Yumi no Kamae oraz 10 refleksu pozwala na osiągnięcie pełnej sprawności w strzelaniu podczas skomplikowanych ruchów, bądź akrobacji, jak choćby w locie, bez wpływu na jakość celności.
Posiadająć Specjalizację w Bukijutsu wprawa użytkownika w strzelaniu z takich łuków sprawia iż niezależnie od warunków atmosferycznych, zasięg strzały zostaje podwojony.
Techniki
Zużyte EQ
Obrazek

TSŪJITEGAN
Widzenie w dal [m]Widzenie sferyczne [m]Max. dziedzina stylu przewidywanych ruchówKoszt utrzymania na turę
2 500200S20
Awatar użytkownika
Hefajstos
Posty: 2135
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:11
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wioska Chisana Mura

YuYuYu Bizzare Adventure Part I: End World Pilgrims - Chapter II: The Doctor
WydarzenieFabuła B
UczestnikYubari + Yukkuri + Yumishi
Tura16/?
Ostatecznie instrukcje które podała Yukkuri jakkolwiek dziecinnie przedstawione nie były, to mówiły Doktorowi więcej, niż nic, bo ten po chwili pokiwał powoli głową, chyba dając im do zrozumienia, że rozumie o co chodzi. A drużyna? Nie pozostało jej nic innego jak ruszyć do domu pacjenta. A to, okazało się wcale nie tak blisko! No kto by pomyślał. Na szczęście droga z pomocą dorożki wcale nie zajęła im jakoś mega długo i jeszcze przed zachodem słońca, stali w wiosce. To dobrze, bo jeśli mieli faktycznie do czynienia z wampirem jak sugerowała Yukkuri, to słońce mogło im się przydać nawet bardziej niżli chakra! Lanka spojrzała na Yukkuri, po czym wróciła do obserwowania gdzie stawia stopy.-Nie wiele? Facet po 40, wrócił z Sora no kuni z objawami które już wyjawił wam Sensei... nazywał się, mmm... Tibor.-No i w sumie tyle? Co miała więcej powiedzieć Yukkuri? Nie wiedziała w sumie. Nie żeby nawet ta garść informacji miała jakiekolwiek znaczenie, kiedy Tibor był już od dawna martwy i pochowany. Ostatecznie dotarli przed dom. Był, no ładny. Zadbany. Z ciemnego drewna z kamiennymi wzmocnieniami. Dwu piętrowy. Nie wyglądał jak jakiś dom z koszmarów a ot, ładna i zadbana rezydencja jakiegoś bogola. Lanka złożyła kilka pieczęci a potem głowy wszystkich otoczyły "Bańki" z powietrza.-Pozwoli wam to oddychać bez narażania się na zainfekowanie jakimś bakcylem w powietrzu. Jeśli dysponujecie dobrze rozwiniętym futonem, złożenie pieczęci-Pokazała pieczęć-Pozwoli wam odnowić powietrze w bańce, jeśli nie, ja się tym zajmę tylko nie możecie się ode mnie oddalać-To powiedziawszy przyglądała się, kto z nich się zgłosi jako posiadacz rozwiniętego futonu który sam mógł zadbać o własne powietrze. Wyciagnęła też z plecaka łom, który wyciagnęła w stronę grupy.-Więc, kto chce odpieczętować dom?-Zapytała, nie mająć wcale na myśli zwojów i pieczęci a zwyczajnie włam z pomocą łomu. Co prawda, zapewne mogliby pójść do wioski poprosić o klucze, ale widocznie Lanka preferowała szybsze acz bardziej inwazyjne sposoby. Yumishi natomiast ze swoim Tsujitenganem? Dostrzegł psa w piwnicy. Pies ten miał "Dwie" energie życiowe. Nie mniej, żył. A wampiry były martwe, więc wszystko w porządku prawda? Gorzej, że ktoś zamknął psa w piwnicy. To nie mogło oznaczać nic dobrego! Dla psa.
Stan postaci:
Yumishi: 11.420 Chakry
NPC
Ostatnio zmieniony 12 cze 2024, 14:32 przez Hefajstos, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadzone Wątki:
Senka - To już dwa lata... może więcej ;;
Shogo - Ale nie odpisuje, pewnie nie odpisze, już nigdy... jak by co - dalej nie odpisał.
Mikan - znowu po Jeleniu, się z Daimyo szlaja. Ale czy kiedyś odpisze?
Ichigo - Bo się jej rządzić zachciało. A i tak nie odpisuje.
YuYuYu - Szczekający renifer i jego właścicielka pilnują podglądacza w klinice.
Hikari - "Szuka" Hyakuzawy flirtując z haremem trzech dziuń.
Tsubaki - Se przylazła. I se jest.
Sezam - Herbate chce, fabułe dobrą, waćpan zasrany. W podpisie być...
Awatar użytkownika
Hōzuki Yūbari
Posty: 55
Rejestracja: 19 sty 2023, 17:59
Discord: Amphare#3038
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wioska Chisana Mura

Wyjście z miasta nijak nie pomogło Yubari w rozluźnieniu się, ostatecznie przecież znowu trafiając pośród zdradliwe lasy. Ba! Kroczyli ku wiosce, w jakiej działy się rzeczy i kto wie, czy gdzieś za tym wszystkim nie stał ów sławetny kult, z jakim to mieli okazję mieć do czynienia. Była jednak granica tego, przez jak długi jedna osoba może być czujna, finalnie siedząc zmęczona na wozie. Zmęczona na tyle, że niewiele po wyjeździe z Tenohiry ta zdawała się uciąć sobie drzemkę opierając się o losową osobę, jaka akurat siedziałaby obok niej. Nie miała sił. Nie była dostosowana do pracowania w... takich warunkach, z niebezpieczeństwem chuchającym im w kark. Co było o tyle śmieszniejsze, że przecież Hozuki była w stanie najlepiej obronić samą siebie przed niepotrzebnymi obrażeniami. Walka jednak? Był limit tego, ile jest w stanie osiągnąć za pomocą transformacji w wodę. Przez to wszystko nieszczególnie miała nawet jak przysłuchiwać się wymianie Lanki i Yukkuri, drzemiąc na wozie aż do momentu, aż konie nie zwolniły zatrzymując ich środek transportu.
Potrzebowała krótkiej chwili by zrozumieć, gdzie już byli i że nie robią obecnie żadnego postoju. Dojechali na miejsce. Chyba. To CHYBA było to miejsce, na jakie zerkała spod przymrużonych, przecieranych ręką dziewczyny powiek. W drobnym półśnie zeszła z wozu i jeszcze nie do konca "w formie" podążyła za Lanką, wśród reszty swoich przyjaciół, pod NAPRAWDĘ bogato wyglądający dom. Więc tak mieszkają... znaczy, mieszkała osoba, jaka to hobbystycznie podróżowała do Sora no Kuni? Nigdy nie wydawało jej się, by prócz ruin dawnej stolicy było tam cokolwiek ciekawego, a i o tej raczej niewiele było wiadomo po jej upadku. Gdyby miała oceniać, raczej mówiono o niej nie jakoś chętnie. Szybko też rozbudziła się patrząc na naprawdę zadbany, a następnie na Lanke, jaka... Ale jak to odpieczętować? Moment, to chyba nie tak się robi?
- Może pójdźmy po klucze? - zaproponowała niepewnie, patrząc przy okazji po oknach. Może jakieś otwarte było. - Jeśli drzwi w środku też są pozamykane, będziemy musieli je wszystkie otwierać siłą. A hałas może sugerować włamanie.
No, a się nie włamywali. Może tak troszkę, jednak w oczach Yubari było to bardzo legalne wejście na teren rezydencji i sprawdzenie sytuacji. Nie mieli przecież w planach czegokolwiek wynosić! Z drugiej strony taki drobny włam w dobrej wierze nieszczególnie jej przeszkadzał. Mało to razy włazili przez płot do sadu sąsiada i podbierali mu jabłka?
Obrazek
Awatar użytkownika
Hoshigaki Yukkuri
Posty: 51
Rejestracja: 20 sty 2023, 4:09
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Ryba
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Bank:

Re: Wioska Chisana Mura

Yubka okazała się całkiem pomocną rybą. Nie dość, że pomogła Yubari wytłumaczyć gdzie jest plan na jakim zatrzymała się trupa, tak pomogła jeszcze dokturowi Kitce zrozumieć jak tam trafić. Sukces. Niedługo później już czekali na Yumishiego przed przychodnią a moment później już zamierzali w stronę owianej tajemnicą wioski. Został wynajęty środek transportu, co było całkiem miłe oraz wygodne. Po drodze poprosiła Lankę o nieco więcej informacji, lecz poza błahymi rzeczami jak wiek wampira niczego się nie dowiedziała. Widząc jednak jak Yu-senpai przysypia, delikatnie ją oparła o swoje ramie by jej było nieco wygodniej i okryła jej nogi ogonem. Co prawda daleko było jej płetwie do kocyka, lecz jak się nie ma takiego pod ręką, nadal można było okazać swoją troskę. Yumishi był dość cichy całą trasę. Yui położyła swoją rękę czule na jego uśmiechając się ciepło.
- Nie martw się. To na pewno nie jest wampir. – odparła przekonująco. Ona była raczej pewna swojej teorii, lecz może wujek panicznie się bał nadprzyrodzonych kreatur? Jeśli tak, trzeba będzie go uchronić i za wszelką cenę nie pozwolić, by krwiopijca go ugryzł i zamienił w potwora. Wtedy biedna Azu by musiała wraz z Yukkuri i Yubari zostać łowcami wampirów by położyć kres krwawej tyranii Hrabi Sayabata. To nie był los jaki dla niej chciała, i zapewne Yumishi też nie.
Na miejscu delikatnie położyła rękę na ramieniu przyjaciółki by ją lekko potrząsnąć i obudzić. Dom do jakiego dotarli bez dwóch zdań wyglądał ładnie i bogato. Z tym całym przepychem i w ogolę. Ryba położyła ręce na biodrach gwiżdżąc cicho z zachwytu pod nosem. Kawał chałupy, nie ma co. Nim jednak weszli, pomocnica lekarza stworzyła dookoła ich głowy bańki tlenowe, jakich Yubka nie mogła się powstrzymać, by nie dotknąć.
- Fuuton jest bez sensu. Tylko Suiton! – odparła dumnie próbując zmacać bańke.
- Ile czasu mamy nim zabraknie nam powietrza? Mogę wlać do środka wodę? Tak będzie chyba lepiej dla mnie. – zapytała Yukkuri Lankę, gdyż na żywiole powietrza znała się tyle, że wiał. Na wspomniane otwieranie drzwi łomem spojrzała na nią zdegustowana. Yubari mówiła natomiast z sensem. Yui stanęła koło niej kiwając kilka razy głową na potwierdzenie.
- Właśnie. Włamywacze kończą w więzieniu, a ja nie mogę iść do więzienia, bo nie jestem włamywaczem. Jestem nauczycielką! – odparła dumnie podminowując plan włamania. Ostateczny głos miał sam Yumishi, w którego by wbiła wzrok. Nim jednak ta decyzja by zapadła, podeszła by do jednego z okien i stając koło niego, zajrzała przez okno tak by tylko oczy i czoło jej wystawało za parapet. Chciała zerknąć co jest w środku, nim nagle ją olśniło.
- Yumishi! TsuTsu aktywacja! Co widzą oczy wujka! – obróciła się szybko wskazując mężczyznę palcem i przyjmując bojową pozycję taką, jaką widziała w mangach. Przecież mieli te cudowne oczęta, jakie były wręcz idealne do tego zadania! Cóż za wspaniały pomysł ze strony pani Detektyw Rekin!
Obrazek
Awatar użytkownika
Sabataya Yumishi
Posty: 143
Rejestracja: 26 paź 2021, 0:16
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wioska Chisana Mura

Yumishi był cichy zdecydowanie nie dlatego, że się bał, że ich nieboszczyk był wampirem, któremu będzie trzeba wbić kołek w serce. Sabataya, jakby nie patrzeć, był trochę mrukiem. Co prawda w towarzystwie wesołej kompanii był trochę przymuszony do mówienia nieco więcej niż przez ostatnie parę lat, gdzie podróżował zwykle samotnie, czasem nie zamieniając ani słowa z nikim przez kilka dni, aż nie dotrze do jakiegoś miasta. Nie zmieniało to jednak faktu, że jeśli nie trzeba było się odzywać, to mężczyzna tego nie robił. Mimowolnie, słysząc pocieszenie Yukkuri i czując jak ta ściska lekko jego dłoń… nie potrafił się nie uśmiechnąć, nawet delikatnie. Yubka bez wątpienia miała serduszko po odpowiedniej stronie.
Nie martwię. A chociaż nie z powodu czy jest wampirem, czy też nie – odparł Sabataya, by ponownie lekko poczochrać Hoshigaki po włosach. Mimo wszystko, w Sabatayi było wiele niepewności, czy wciąganie w to wszystko Yubari z Yukkuri było odpowiednie, zwłaszcza że na Hozuki ostatnie wydarzenia wydawały się odcisnąć swoiste piętno. Martwił się więc o ich bezpieczeństwo, a nie o to z jaką „rasą” upiora przyjdzie im się zmierzyć.
Sora no Kuni… Yumishi nie był znawcą na jego temat. Jasne, to był kraj Starego Kontynentu, jednakże nie miał zbytnio okazji tamtędy się przechodzić. Wiedział, że tam kiedyś była lewitująca stolica, która po wojnie runęła na ziemię. Znający życie, jest też pewnie siedliskiem nukeninów i innych niebezpiecznych ludzi, którzy nie mają gdzie tak naprawdę się podziać. Jak tak o tym myślał, to… po co ktoś z Banana tam miał w ogóle się udawać? Sabataya zmrużył nieco szakarłatne oczy w widocznym zastanawieniu.
Wiadomo po co się tam w ogóle udał? Sora no Kuni nie jest zbyt tursytycznym miejscem. – Czy to miało jakieś znaczenie, biorąc pod uwagę, że pacjent zmarł? Może tak, może nie. Mimo wszystko zapytać na pewno nie szkodziło. – Poradzę sobie sam – dodał Yumishi, który na Uwolnieniu Wiatru trochę się znał, więc nie będzie potrzebował pomocy Lanki do uzuzpełnienia zapasu powietrza. Trzeba przyznać, że była to dosyć przydatna umiejętność… Spojrzał na asystentkę Balhy. – Pod wodą też działa? – zapytał, bardziej z ciekawości czy ten bąbelek pozwoliłby oddychanie przy nurkowaniu. Na logikę, tak, jednak niezbadane są wyroki chakry. Nie zawsze wszystko działało tak, jakbyśmy się tego spodziewali.
Pozostawała kwestia wejścia do domu. Lanka, będąc Lanką, chciała użyć dosyć wątpliwych metod dostania się tam, które mogły ujść nawet za próbę włamania, a przecież tego nie robili, prawda? Przyszli tutaj pomóc i wolałby nie zostać oskarżony o to, że pojawili się tutaj, by zająć się szabrownictwem.
Zgadzam się, wchodzenie tam siłą raczej nie jest dobrym pomysłem i możemy sobie narobić kłopotów… i w piwnicy jest zamknięty pies. Z dwoma energiami życiowymi… takimi jak ci ludzie, z którymi walczyliśmy – Ostatnie słowa skierował bardziej do Yubki z Yubari, które pewnie będą mogły pamiętać ich rozmowę przy ognisku, gdzie Shin wyjaśniał kim ci ludzie, na których się natknęli, byli. – Lanka – san, wiesz gdzie znajdziemy jakiegoś sołtysa czy kogokolwiek odpowiedzialnego za te miejsce, tak żeby nasze intencje były jasne i nikt nas nie oskarżył o włamanie i nie narobić sobie problemów? – zapytał Sabataya. Mimo wszystko, z Balhą tutaj wcześniej była, więc pewnie będzie bardziej obeznana w temacie, co nie?
Chakra11 420 - 20 (Tsūjitegan) = 11 400
SpecjalizacjaTsūjitegan
► Pokaż Spoiler
Tsūjitegan | Through Eye通じて眼
Niezwykłe oczy klanu z Kirigakure no Sato. Włączone barwią tęczówkę na szkarłatny kolor nadając im delikatną poświatę. Zasięg zdolności i jej możliwości zwiększają się wraz z jej lepszym opanowaniem. Możliwość widzenia na długie dystanse czy wgląd w czyjeś siły fizyczne stanowią jedynie niewielką część możliwości Tsūjitegana. Sam wygląd oczu nie zmienia się wraz z lepszym opanowaniem zdolności, pozostając tak samo czerwone we wszystkich innych stadiach rozwoju.
Zasięg i koszta
Tsūjitegan posiada zasięgi dla dwóch trybów: widzenia przestrzennego oraz sferycznego. Przyjmuje się, że zasięg wzroku w dal jest większy niż podczas patrzenia wokół siebie. Jest on również krótszy niż zasięg Byakugana, przez który zdolności klanu Sabataya bywają uznawane za "gorsze", jednak przewyższają w tej materii Białe Oko podczas widzenia sferycznego, mając lepsze rozeznanie w otaczającym ich najbliższym terenie. Wraz z rozwojem dziedziny zmniejszają się także koszty jego utrzymania.
Ranga dziedzinyWidzenie w dal [m]Widzenie sferyczne [m]Max. dziedzina stylu przewidywanych ruchówKoszt utrzymania na turę
E504---350
D50040E250
C1 00080D150
B1 500120C100
A2 000160B50
S2 500200A20
Zdolności
Już na wstępnych etapach Dōjutsu pozwala patrzeć przez przeszkody czy postrzegać siły - zarówno chakry jak i te fizyczne - swojego celu. Wizja dotycząca tych dwóch jest jednak niekompletna, dając wgląd w obecne zasoby energii przeciwnika czy pozwalając na szacowanie jego ogólnego stanu. Sam zasięg też nie zwala z nóg, zwiększając się wraz z biegłością w danej dziedzinie. Dość specyficzną zdolnością, wartej wspomnienia, jest również zdolność kontroli mgły w bardzo precyzyjny sposób, tworząc ją tak gęstą, że nawet Białe Oko nie jest w stanie przedrzeć się przez nią. Jest to główny powód, dla którego Tsūjitegan jest znany również jako "naturalny wróg Byakugana".
  • Widzenie przez przeszkody - wzrok Sabataya jest w stanie prześwietlać obiekty, pokonując w ten sposób wszelakie przeszkody stojące na linii wzroku. Z łatwością pokonuje grube mury jak i "bariery" tak nieznaczące jak ściany pudełka czy warstwy ubrań. Wizja zawsze jest w kolorze.
  • Wizja stereoskopowa i sferyczna - Tsūjitegan posiada dwa tryby postrzegania świata: klasyczny, pozwalający sięgać wzrokiem w dal na kilkaset metrów w przód, jak i wizja sferyczna, która to jest pozbawiona słabych punktów. Widzenie przestrzenne zawsze jest uznawane jako domyślny tryb, w jakim włączona zostaje zdolność.
  • Postrzeganie chakry i sił fizyczne - widoczne jako kolejno niebieski i zielony płomień. Są widoczne zawsze, nawet pomimo wszelakich ciemności wokół. Możliwe jest szacowanie czyjejś chakry czy dostrzeżenie zaburzeń wywołanych przez Genjutsu, zaś wgląd w siły fizyczne pozwala na dokładne ocenienie stanu celu. Postrzeganie tej drugiej energii jest bardziej wykształcone niż samo postrzeganie chakry.
    • Przewidywanie ruchów - możliwość obserwowania sił fizycznych pozwala na przewidywanie ruchów przeciwnika tak długo, jak nie przeczą one logice. Dopóki ranga dziedziny używanego stylu walki jest mniejsza od dziedziny Tsūjitegana, ten jest w stanie dostarczyć na czas odpowiednie informacje.
    • Rozpoznawanie klonów - wgląd w chakre istot żywych pozwala na rozpoznawanie klonów dopóki nie są to bardzo zaawansowane klony jak Kage Bunshin czy Bunretsu no Jutsu. Domyślnie każdy klon, który nie ma wpisane, że może oszukać Byakugan itp. jest rozpoznawany przez te oczy
Posiadając Specjalizację w technikach Tsūjitegana, ninja zyskuje zdolność słyszenia "na odległość" dźwięków z miejsc, w które sięga wzrok shinobi, a po osiągnięciu rangi S w dziedzinie możliwe staje się przewidywanie ruchów stylów walki dziedziny rangi S.
Sposób zdobycia
Zdolność budząca się sama z siebie u osób, które odziedziczyły ją w genach. Najczęściej objawia się już w młodym wieku, pojawiając się niczym mleczaki i aktywując się samoistnie. Czasami mają w tym udział emocje, jednak żadne traumy czy ciężkie przeżycia nie są konieczne do obudzenia w sobie Tsūjitegana.
Styl walkiSen Yumi no Kamae B
► Pokaż Spoiler
Sen Yumi no Kamae | War Bow Stance戦弓の構え
KlasyfikacjaKyūjutsu, Styl walki
Nie każdy łucznik skupia się na szybkości i ilości wypuszczonych strzał. Są również tacy, którzy skupiają się bardziej na celnym strzale wykonanym z dużej odległości lub trafieniu w konkretny punkt na ciele oponenta. Użytkownicy tego stylu skupiają się głównie na wykorzystywaniu łuków o dużych zasięgach, między innymi długich lub specjalnych, bojowych, które jeszcze lepiej przekładają włożoną siłę w moc wystrzelonej strzały.

Cechy stylu:
  • Styl przywiązuje większą wagę do trafiania w konkretny punkt, niż szybkostrzelności.
  • Tym co odróżnia go od styli preferowanych przez łuczników "szybkich" i tych, którzy nie preferują konkretnej metody wystrzału, jest wykorzystanie naciągu cięciwy do granic możliwości, dlatego szybkostrzelność tego rodzaju łucznika nie może konkurować ze stylem szybkim.
  • Siła i szybkość wystrzelonego pocisku góruje nad stylami szybkostrzelnymi ze względu na wykorzystanie możliwości naciągnięcia cięciwy do granic możliwości. Drugim powodem jest różnica w rodzaju wykorzystywanego łuku.
  • Wykonywanie celnego ostrzału na większym zasięgu niż standardowy maksymalny dla danego łuku, również należy do domeny tego stylu.
Ranga B w Sen Yumi no Kamae pozwala na strzelanie w biegu bez utraty sprawności.
Ranga A w Sen Yumi no Kamae postać dysponuje na tyle wyczulonym zmysłem że nigdy nie naciągnie łuku zbyt mocno i nie uszkodzi cięciwy.
Ranga S w Sen Yumi no Kamae oraz 10 refleksu pozwala na osiągnięcie pełnej sprawności w strzelaniu podczas skomplikowanych ruchów, bądź akrobacji, jak choćby w locie, bez wpływu na jakość celności.
Posiadająć Specjalizację w Bukijutsu wprawa użytkownika w strzelaniu z takich łuków sprawia iż niezależnie od warunków atmosferycznych, zasięg strzały zostaje podwojony.
Techniki
Zużyte EQ
Obrazek

TSŪJITEGAN
Widzenie w dal [m]Widzenie sferyczne [m]Max. dziedzina stylu przewidywanych ruchówKoszt utrzymania na turę
2 500200S20
Awatar użytkownika
Hefajstos
Posty: 2135
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:11
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wioska Chisana Mura

YuYuYu Bizzare Adventure Part I: End World Pilgrims - Chapter II: The Doctor
WydarzenieFabuła B
UczestnikYubari + Yukkuri + Yumishi
Tura17/?
Podczas jazdy, Yubka pozwoliła Yubari odpocząć na własnym ramieniu. Czy było to wygodne dla jej kręgosłupa i karku przy takiej różnicy wzrostu? No zapewne, nie bardzo. Na szczęscie Yubari jeszcze młoda była, gibka, więc skutki takich wybryków sporadycznych nie powinny jej dosięgnąć. Ale jeszcze 10 lat i zobaczy co to znaczy "Pochylać się". W każdym razie, gdy wylądowali pod domostwem, Lanka stworzyła dla nich bańki z powietrzem a potem była pora na kilka pytań i odpowiedzi. Najpierw padły pytania Yubki.-Kilka minut. Nie wiele. Ale od tego jestem obok was, by uzupełniać wam powietrze. Co do wody... nie powinna wyciec? Nie powinna, bo podtapiania to nie mój kink.-Stwierdziła. Następnie przerzuciła spojrzenie na Yumishiego i wzruszyła ramionami.-Jakiś podróżnik chyba? Naukowiec ekscentryk? Nie pamiętam. To nieistotne-Dodała, no bo co to zmieniało? Nic nie zmieniało. Nie żył. Skinęła też głową Yumishiemu na jego ostatnie pytanie. Yubka podeszła i podciągnęła się do okna - bo to było nieco wyżej niż ona - by zajrzeć do środka a no w środku widziała salon. Salon jak salon. Bardzo ładny, bogaty, z mnóstwem książek. W tym czasie też oczywiście wszyscy postanowili nie zgodzić się z planem Lanki, więc ta zdjęła plecak i spakowała łom.-Sołtys wie że tu jesteśmy.-Odparła, po czym nie zakładając plecaka złożyła kilka pieczęci i wycelowawszy otwartą dłonią w drzwi, sprawiła że w te uderzyła fala wiatru która rozbiła je i wrzuciła do środka porozrywane deski.-Wietrznie dziś. Mam nadzieję że nie będzie padać.-Założyła plecak.-Skoro problem rozwiązany a ty Yumishi potrafisz sam zająć się bańką, to możemy się rozdzielić? Ktoś zbada dom, a ktoś psa. Dziewczęcadrużyna i Yumishisamotnadrużyna-No, mogli też się, nie rozdzielać. Tutaj zdawało się że Lankę trochę bardziej obchodzi decyzja Yumishiego niż Yubari i Yukkuri, bo to jednak on miał iśc solo, ale no, zdanie pozostałych członkiń też było istotne. Wyglądało też na to że pies w piwnicy poderwał się na nogi i teraz stał.
Stan postaci:
Yumishi: 11.400 Chakry
NPC
Prowadzone Wątki:
Senka - To już dwa lata... może więcej ;;
Shogo - Ale nie odpisuje, pewnie nie odpisze, już nigdy... jak by co - dalej nie odpisał.
Mikan - znowu po Jeleniu, się z Daimyo szlaja. Ale czy kiedyś odpisze?
Ichigo - Bo się jej rządzić zachciało. A i tak nie odpisuje.
YuYuYu - Szczekający renifer i jego właścicielka pilnują podglądacza w klinice.
Hikari - "Szuka" Hyakuzawy flirtując z haremem trzech dziuń.
Tsubaki - Se przylazła. I se jest.
Sezam - Herbate chce, fabułe dobrą, waćpan zasrany. W podpisie być...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Banana no Kuni - Kraj Bananów”