• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    14.06.2024 - zostaje zamordowany kuzyn syna Nishi no Tsume. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    02.06.2024 - ex-Tsuchikage, Sabataya Shuten trafia do Bingo w związku z jej akcjami w Mieście Portowym Aki. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    30.04.2024 - nowe wydarzenie "wioskowe" w Tako no Kuni. Więcej szczegółów w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Wioska Matsumae

Tsuchi no Kuni, lub jak niektórzy mają w zwyczaju je zwać, Kraj Ziemi, stanowił niegdyś jeden z Pięciu Wielkich Krajów Shinobi, będąc tradycyjnie postrzegane przez świat jako spokojne miejsce z wieloma udogodnieniami. Bogata baza rolnicza i górnicza Tsuchi no Kuni jest znana ze swojej rozbudowanej struktury. Tutejszy krajobraz jest dość surowy, z bardzo małą liczbą drzew, a horyzont, jak okiem sięgnąć, nieustannie przedzielają góry. Aktualna sytuacja po likwidacji Iwagakure w Tsuchi no Kuni jest stosunkowo… dobra. Tak jak wiele krajów zaczęło cierpieć na większe ataki bandytów, tak Daimyō Tsuchi zawarł umowę z samurajami z Tetsu no Kuni. Oni użyczali swojego ostrza ku obronie jego kraju, a on zapewniał im większą ilość materiałów potrzebnych do produkcji ich wyposażenia oraz lepszą reputację w pobliskich krainach.
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 145
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Lód pod wpływem temperatury zaczął się topić. To... dobrze, prawda? Przecież lada moment pojawią się klony które potrafiły władać żywiołem ognia, który na pewno bez problemu upora się z lodem i Królową. Kątem oka dostrzegła, że jacyś ludzie idą w stronę jaskini, a to sprawiło, że na moment wpadła w panika - gdyby tylko mogła, zaczęłaby rzucać się na wszystkie strony, w nadziei że uwolni się z pułapki. Niestety, lodowe więzienie pozwalało jej tylko na próbę roztopienia - przelewając jeszcze więcej chakry chciała sprawić, ze lód czym prędzej się roztopi. Czemu te jebane bezużyteczne klony nie przychodziły? Czemu nie robiły niczego? Rzuciła wściekłe spojrzenie w stronę Królowej, bo to jedyne co mogła zrobić; później poczuła ukłucie i nastała ciemność.
Kiedy się obudziła, czuła się jakby była na takim giga kacu. Czy to oznacza, że wszystko dobrze się skończyło, a ona, Tomek i Genta w ramach świętowania zabalowali, przez co ona usnęła gdzieś , a teraz budzi się, bo jaskrawe promienie słoneczne biją ją po oczach? Powoli uchyliła oczy, próbując przyzwyczaić wzrok do światła. Cholera, gdzie były okulary? Zgubiłaby je?
Dopiero po chwili zaczęło docierać do niej co się wydarzyło i że prawda jest znacznie brutalniejsza, niż na początku mogłoby się jej zdawać. To nie był kac. Nie leżała gdzieś w rowie pod Souhomą. Ból ciała nie był spowodowany sparingiem z Gentą, gdy próbowali raz na zawsze ustalić, kto lepiej włada Yōtonem. Obwiązane sztywno nadgarstki które uniemożliwiały jej ruch sprawiły, że pomimo zaćmionej głowy uświadomiła sobie jedno - ma przesrane.
Kurwa, kurwa, kurwa, kurwa - przemknęło jej przez myśl, gdy zaczęła uświadamiać sobie, jak w patowej sytuacji się znalazła. Próba rozejrzenia się i oceny jak bardzo jest źle spełzła na niczym, jej wzrok wciąż nie działał tak, jak powinien. Przeraźliwy dźwięk otwieranych drzwi wwiercił się jej w głowę, zupełnie jakby ktoś postanowił połaskotać ją gwoździem po błonie bębenkowej.
Obudziłaś, obiektu, odpoczywać...
- Spierdalaj - odpowiedziała rezolutnie Sayu, temu kto akurat wszedł do pomieszczenia. A przynajmniej myślała, że tak powie, niestety z jej ust wydobył się bliżej nieokreślony dźwięk, który z prośbą, by rozmówca udał się jak najdalej od niej nie miał nic wspólnego. Kurwa.
Wiedząc, że rozmówca nieszczególnie zrozumie co chciała mu przekazać ( a jednak zależało jej, by wiedział jaki ma do niego stosunek) w miarę możliwości uniosła dłoń i wystawiła w jego kierunku środkowy palec - nie wiedziała niestety czy zdążył dostrzec jej gest przyjaźni, czy akurat sobie poszedł. Odruchowo, szarpnęła się kilka razy, zupełnie nie przejmując się ostrzeżeniem mężczyzny, że musi uważać na wenflon i ma postarać się go nie zerwać. Sam sobie nie zerwij, dziadu pierdolony. W normalnych warunkach, byłaby wściekła. Rzucałaby się na tym stole jak ryba na brzegu, kurwiąc i przeklinając wszystko, co się rusza, a zwłaszcza tych frajerów, którzy wykorzystali moment jej słabości i doprowadzili ją do takiego stanu. Niestety, być może leki, być może skołowanie i ból sprawiały, że była otępiała, bardziej niż zwykle. Gdzie był Genta? Głupi, głupi, głupi, zjebany Yōgan. Po chuj się odzywał? Już drugi raz z jego powodu wpadła jak śliwka w kompot. Gdzie Tomek? Pozwolili mu odejść? Zrobili z niego królika doświadczalnego, tak jak z niej? Musiała się ruszyć i mu pomóc. Wpakowała go w to bagno. Gdyby tylko nie była taką egoistką...
Wzięła głębszy wdech, starając się opanować łzy bezsilności, jakie zebrały się pod powiekami. Próbując uspokoić oddech (swoją drogą, skąd ta para i czemu nie było jej zimno?), zmrużyła oczy i próbowała rozejrzeć się dookoła, żeby ocenić sytuację oraz miejsce, gdzie się znalazła. Być może było coś, co sięgnęłaby dłonią, co umożliwiłoby jej zerwanie więzów? Oczywiście, pamiętała o elementarnej technice Nawanuke - niestety, najwyraźniej nie miała do czynienia z amatorami, którzy odpowiednio wcześniej zabezpieczyli się na tą możliwość za pomocą kontrolera chakry. W ostateczności oberwie prądem... ale to tylko w ostatecznej ostateczności. Być może było inne wyjście?
Spróbowałaby nawet wysunąć dłoń z węzła - być może wystarczyłoby odpowiednio je wykręcić, żeby dało radę je wyślizgnąć? W ostateczności być może mogłaby je złamać... zmarszczyła lekko brwi, próbując przypomnieć sobie, czy ten siwy dziad Sabataya wspominał kiedyś o tym, jak złamać/wygiąć staw, żeby udało się to w miarę sprawnie uwolnić.
SpecjalizacjaYōton
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 2936
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura11/?
Zdawało się, że ta głupia sucz kontrowała ogniste zapędy Sayu (i prawdopodobnie jej kuzyna), dotykając lodu i przelewając weń swoją własną, lodową chakrę. A jak dostrzegła, jak ktoś udaje się do jaskini - mogła wkraść się tylko panika, a potem ukłucie, które po chwili wyłączyło ją z użytku. Gdy się obudziła... sytuacja nie była tak ciekawa jak po zbyt dobrej imprezie. Oj nie. Powoli sobie uświadamiała, że jej sytuacja była przerąbana. Mówiąc kulturalnie, bo ona sama we własnej głowie użyła zdecydowanie innego słownictwa. A potem, gdy ktoś wszedł, także się odezwała.
-Sblegrhaj - elokwentnie odpowiedziała, na co mężczyzna lekko zachichotał.
Chyba palec udało się jej mu wystawić, jednak nie wiedziała czy dostrzegł, czy olał. Powiedział bowiem swoje słowa i poszedł, zamykając za sobą drzwi. Ale! Jest też jakiś pozytyw, musi być, prawda? Szarpnęła się kilka razy i miała wrażenie, że pęta, które ją trzymały... no do najsilniejszych nie należały. Gdyby miała obstawiać, znajdowały się gdzieś trochę pod Gentą, ale nie tak słabe jak frajerscy łowcy głów. Szarpała się na tym stole, dosłownie jak jakaś rybka na brzeg wyciągnięta, aż opadła z sił. I z bólu. To też warto zaznaczyć. Jej żyła piekła, być może od leków, być może od podrażniania wenflonu jej ruchami. A być może od czegoś innego. Jej wzrok powoli wracał do normy i słuch, jednak czuła niezwykłe obciążenie, choć jej ciało - zdawało się być lekkie. Dziwny paradoks. Jakby leżało na jej ciele zdecydowanie zbyt wiele książek. Oddychając zwróciła uwagę na to, że z jej ust i nosa wydobywała się para, ale chłodno nie było, jednak czy to wszystko? Rozglądając się zaś dostrzegła wkrótce więcej szczegółów. W rogu pomieszczenia była szafka, na którym były jej okulary. Chyba jej okulary. Wada wzroku tu nie pomagała. W pomieszczeniu za szklaną szybą natomiast znajdował się ktoś, kto przypominał jej Tomoo albo Gentarō. Brak okularów... no bolał tutaj w kwestii dostrzeżenia szczegółów. Dostrzegła jednak, że jego łóżko jest zabierane z tego pomieszczenia i dalej - było jeszcze jedno. Z chyba jeszcze jednym łóżkiem. Tak czy inaczej - zdawało się, że więzy nie były najlepszej jakości i przy odrobinie siły, cierpliwości i być może jakiegoś pomysłu - dałaby radę się z nich wyrwać i bez pomocy chakry. Chyba były stare albo sklejane na szybko, bo jej szarpanie dość mocno je poluzowało, choć jeszcze w pełni jej ze swoich objęć nie wyrwało. Czy można było sobie wyłamać staw? Najbardziej kojarzyła coś z kciukiem. Co dokładnie? Już nie kojarzyła. Chyba leki trochę osłabiały jej już i tak naturalnie utrudnione procesy myślowe. Ale za to... miała wrażenie, że podobne łóżka są w szpitalu dla pacjentów, którzy się rzucają.
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
Awatar użytkownika
Yōgan Sayu
Posty: 145
Rejestracja: 11 lis 2021, 19:18
Ranga: Muryō no ninja
Discord: meei#6947
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Jak to było, że każdy z jej planów musiał kończyć się fiaskiem? Czy to tak wiele, chcieć stać się bóstwem w jakimś kraju związanym z lawą i żyć sobie niczym pączek w maśle, od czasu do czasu sklepać jakiś frajerów co by jej wyznawcy tylko jeszcze bardziej utwierdzali się w jej boskości? Przecież tym razem nie zrobiła niczego złego, to ten idiota Gentamycyna zaczął pyskować do niewłaściwej osoby, przez co oberwała cała trójka. Albo dwójka, a Tomek zdążył uciec. Dobry Boże, oby. Może powinna zapytać tego typa, co tu przed chwilą był? Skoro był taki troskliwy i martwił się o jej wypoczynek... Aj, taki chuj, on na pewno jej nic nie powie. Na łazarskim rejonie nie jest kolorowo.
Jebane chuje - przemknęło jej przez myśl, mając na myśli rzecz jasna tą bandę, która ich porwała z taką łatwością. Niech ją tylko wypuszczą. Sklepie ich wszystkich, ten kontroler chakry nie zatrzyma jej przez spuszczeniem im wpierdolu, w końcu do machania pięściami nie potrzebowała składać technik. Narastające pieczenie w żyle, jakie najpewniej było skutkiem podrażnienia wywołanym przez jej rzucanie się jak wyłowiony z mułu karp sprawiło, że tylko czuła jeszcze większą irytację. Z całej siły szarpnęła rękę, zamierzając już teraz celowo uwolnić się z kroplówki, jaka była podpięta do niej. Niech spierdalają z tym szajsem, może im ją co najwyżej wlać do ryja.
Przymknęła oczy, wiedząc że i tak zbyt wielkiego użytku z nich nie zrobi (jebana wada wzroku) i westchnęła głęboko. Wcześniej nieszczególnie zwracała uwagę na dziwny paradoks, jaki dostrzegła. Dlaczego jej ciało zdawało się być takie lekkie, a jednocześnie tak ociężałe? Ostrożnie podniosła nogę (na tyle, na ile pozwalały jej więzy), chcąc chyba sprawdzić, czy unosi ją łatwiej niż wcześniej. Może schudła? Ile czasu tu była? Nie mogło przecież minąć dłużej niż kilka godzin od wydarzeń w jaskini...
- Pierdolone chuje - wymamrotała pod nosem, starając się zwizualizować sobie twarze oprawców. Co im zrobi, jak ich spotka? Powykręca im rączki, wsadzi ten kontroler chakry w dupsko, aż po same jelito. Ale najpierw musi się uwolnić i to jak najszybciej, w innym wypadku wróci ten idiota co jej kazał odpoczywać. Otworzyła oczy i pomlaskała chwilę ustami, chcąc zebrać jak najwięcej śliny. Cały czas próbowała przypomnieć sobie twarze tych, przez których to wszystko potoczyło się tak, jak się potoczyło. Najpierw ci jebani rozwydrzeni najemnicy, którzy ścigali jej kuzyna. Teraz Ci, z którymi była pewna że się dogada i każde pójdzie w swoją stronę. Ohhh w którym momencie to poszło nie tak?
Uniosła lekko głowę, zebraną ślinę jednym, solidnym splunięciem posyłając w stronę swojej dłoni. Skrzywiła się, bo jakby nie patrzeć, wolałaby żeby zawartość jej ust wylądowała na czyjejś twarzy, jednak... trzeba było sobie radzić. Pluję na was totalnie, skurwysyny. Zaraz po tym uniosła lekko dłoń, pozwalając aż ślina ześlizgnie się po jej dłoni do nadgarstka - wtedy, korzystając z tego, że nieco wcześniej na skutek szarpania się poluzowała je nieco, zamierzała wyślizgnąć je z wiązu. Pomysł wyłamywania kości był dobry, ale nie wystarczająco - musiałaby to później poskładać, a z tym jebanym żelastwem na klatce piersiowej nie ma szans, by to się udało. Poza tym, trzeba było załatwić to po Yōgańsku...
SpecjalizacjaYōton
SenninYōton
Chakra 4000
Techniczki
Atuty
► Pokaż Spoiler
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia. Atut tolerancji daje lepsze efekty wraz z wyższym atrybutem Wytrzymałości, pozwalając na wyższych poziomach (8+) negować nawet negatywne skutki bardziej wymagających warunków atmosferycznych, jak np. burze piaskowe, nienaturalnych źródła temperatur jak ogniska czy lodowce, a w przypadku naprawdę Wytrzymałych postaci - nawet słabsze techniki wpływające na temperaturę mogą nie odnosić skutków na postaci, co jest w pełni zależne od MG.
Sennin YōtonuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej dziedziny nie miałby dostępu. Często również jest w stanie użyć dobrze sobie znanych technik w zupełnie nowy sposób.
By wykupić ten atut należy posiadać rangę S w danej dziedzinie.
kod mowab30000
Obrazek
think twice? I don't even think once
słowa
myśli
głos
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 2936
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Wioska Matsumae

Bez drogi do domu帰れない
Tura12/?
Sayu nie planowała leżeć grzecznie. Szarpała się i wiła, jednak kroplówka nadal w żyle pozostawała. Mimo wszystko jej ruchy były dość mocno ograniczone. Powoli jednak zębatki w jej głowie zaczynały pracować i bardziej analizować stan, w jakim się znajdowała. Dość paradoksalne odczucia w kwestii jej wagi wypadało sprawdzić. Noga... się podniosła. Czy szybciej? Może. Czy wolniej? Chyba nie? Ale jakby... ciężko. Kolejny paradoks.
-Prdne ule - wymamrotała pod nosem, próbując nie zakrztusić się powiększonym (przynajmniej pozornie) językiem.
Przypomnienie sobie twarzy kobiety oraz mężczyzny z oparzoną ręką nie stanowiło na szczęście problemu dla Sayu. Nie do końca wiedziała jak jeden kontroler wsadzi w oba jelita, ale było to do rozwiązania gdy już dojdzie do tego momentu. Zebrała ślinę. Czy trafi. Czy będzie mistrzynią plucia na odległość. Czy wyszło? Otóż nie do końca. Ale ośliniła sobie przedramię. Więc zamiast dłoni - uniosła łokieć. Trochę zapiekł, bo kroplówka, jednak jej plan zdawał się działać. Wkrótce jej ręka była uwolniona z jednej uwięzi. I ośliniona. Co więc dalej?
Info od MG
Yōgan Sayu: 4 000 Chakry, brak ekwipunku, całe ciało boli, ale zdaje się dziwnie lekkie
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tsuchi no Kuni - Kraj Ziemi”