• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Zima, p. 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    30.01.2024 - rozpoczęcie wydarzenia wioskowego w Sakuragakure. Więcej informacji w najnowszych aktualnościach fabularnych.
    29.01.2024 - oficjalne zakończenie eventu Arc II: Pierwsza Konfrontacja. Podsumowanie można znaleźć w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Apartament na najwyższym piętrze

W tym dziale znajdują się wszystkie tematy w jakich odbywał się Event Walentynkowy 2024: Miłość rośnie wokół nas!

Moderator: Mistrzowie fabularni

Awatar użytkownika
Tora
Posty: 2676
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Apartament na najwyższym piętrze

Apartament na najwyższym piętrze
Gdy blask i huk fajerwerku rozprzestrzenił się w otoczeniu, mogli dostrzec, że znaleźli się w apartamencie na najwyższym piętrze jakiegoś bogatego budynku. Znajdowali się obecnie na balkonie, na którym znajdował się zastawiony stół, z butelką wina w wiaderku lodu, zapalone świeczki, a także podane były im potrawy. I co ciekawe - każdy z nich dostał to, na co miał ochotę i co znajdowało się w jego wyobrażeniu jako idealne danie na romantyczną kolację... albo serię dań. Mogło to być proste risotto i deser lodowy, ale mógł to też być wysmażony idealnie wedle upodobania stek z zapiekanymi ziemniaczkami i szparagami, podany z Crème Brûlée. Zdaje się, że ten, kto organizował im to spotkanie, zdecydowanie zadbał o to, by każdy dostał to, na co ma ochotę. Kolejny jasny blask! I kolejny! Zdawało się, że w Omatsurimaru, czyli mieście, w którym obecnie się znajdywali, właśnie obchodzono kolejne huczne święto... jak to stolicy Kraju Festiwali bywało. Zdaje się więc, że ta romantyczna kolacja będzie urozmaicona przeróżnymi kształtami i kolorami fajerwerków, rozświetlającymi nocne niebo, na którym pięknie widniał księżyc. Jednak to nie wszystko! Gdyby zechcieli zwiedzić aparatament, dosłyszeliby w środku już mniej zakłóconą delikatną, romantyczną muzykę oraz ścieżkę z płatków róż prowadzącą ich do sypialni, w której to, na podwójnym łóżku także się one znajdowały. Tu i ówdzie znajdowały się świeczki, nadające temu miejscu klimatu i rozpościerające delikatny, miły dla nosa zapach. Sam apartament także był bogato wyposażony - mieli dostęp do kuchni, łazienki, gdzie znajdował się sporych rozmiarów prysznic, wanna, przypominająca chyba trochę mały basen, jacuzzi oraz sauna. Mieli pokój główny, połączony z kuchnią, gdzie znajdował się odtwarzacz muzyki oraz telewizor, gdyby chcieli sobie coś puścić, spędzając ten czas na wygodnej kanapie. Była też cała seria gier - karcianych, planszowych.
Info od MG
Zawartość apartamentu możecie sobie dowolnie wymyślić, jak pomieszczenia, jakie są gry (te grzeczniejsze i te mniej). Gdybyście jednak przesadzili - ja tu czuwam, by naprawić ewentualne nieporozumienia!
Awatar użytkownika
Uzumaki Chiyo
Posty: 75
Rejestracja: 19 lip 2023, 22:33
Ranga: Muryō no ninja
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

UbrankoKlik
Chiyo raczej nie była typem romantyczki, która chodziła na randki z nadzieją, że znajdzie miłość swojego życia. Wychodziła bowiem z założenia, że takową już przeżyła i jak Jinko umarła, to już nigdy nikogo nie pokocha tak, jak kochała ją. Pozostawało więc uciekanie się do krótkofalowych romansów z kobietami, których imion nawet często nie pamiętała – raz były spotykane przypadkowo, czasem bywała gościnią w hanijskim zamtuzie szukając uciech… Nigdy nie było to nic poważnego i Uzumaki nie spodziewała się niczego innego po tej całej walentynkowej farsie. Zapisała się na to z myślą, że przyjdzie jej spędzić miłą noc z jakąś ładną dziewczyną, by następnie – wraz ze świtem – każda z nich rozejdzie się w swoją stronę. Nic na poważnie, nic na serio. I tak długo, jak ten cały Amorek się nie pojebie i nie będzie kazał jej siedzieć z facetem w jednym pomieszczeniu, to powinno być w porządku.
Uzumaki nacisnęła klamkę drzwi apartamentu, w którym miała to spędzić najbliższe godziny ze swoją walentynką. Oczywiście wcześniej się ku temu przygotowała. Ubrana była w czerwoną, dosyć wyzywającą sukienkę, która była dosyć przylegająca, z dużym dekoltem, podkreślając każdy szczegół figury Chiyo. Rude włosy miała spięte przy pomocy czarnej szpili, nie licząc kilku niesfornych kosmyków, które okalały jej twarz. Oczywiście nie mogło się obyć bez butów na wysokiej szpilce. Stawiała kroki dosyć powoli, które to niosły się po apartamencie, gdy obcas uderzał lekko w drewnianą posadzkę. Uzumaki rozejrzała się po pomieszczeniu… i chyba była pierwsza. Jej uwadze nie umknęły te wszystkie romantyczne pierdółki jak olejki zapachowe, płatki róż i masa całych tych bzdet. Trafiła się jej jakaś niepoprawna romantyczka… eh. Nie szkodziło jednak, Chiyo była w stanie trochę się dla ładnej kobiety wysilić, więc nie zamierzała narzekać.
Czekając na walentynkę, nalała sobie czerwonego wina do kieliszka i usiadła przy stole, nakładając nogę na nogę, przez co rozcięcie w sukience Uzumaki odsłoniło spory kawałek jej zgrabnego uda…
Ostatnio zmieniony 04 lut 2024, 17:39 przez Uzumaki Chiyo, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Uzumaki Kiki
Posty: 122
Rejestracja: 17 cze 2021, 23:29
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

Kiki Kiki Kiki. Generalnie przyszłaby pewnie w czymś normalnym, ALE. ALE, ALE, ALE! Siostra po tym jak dowiedziała się że bierze udział w czymś takim najpierw na nią nakrzyczała, potem ją pouczała, a potem wkręciła się w zrobienie z Kiki bóstwa bardziej, niż sama Kiki. I tak, na "Randkę" (Mając nadzieję że tym razem z Hikarim) nie szła w jakimś luźnym ubranku z myślą o walce w Dojo jak ostatnim razem, tylko ubrana w zdecydowanie bardziej... dojrzałe ubrania. Zdecydowanie nie coś, do noszenia czego została przyzwyczajona. I do tego ta cała biżuteria i ten mocny jak na nią makijaż i ughhhh czuła się NIEZIEMSKO głupio w to ubrana i wydawało jej się że wygląda trochę jak strach na wróble i jeju jej przecież jej randka będzie się z niej śmiać. O, może po prostu podkuli ogon i pójdzie do domu? W sensie, to nie ucieczka, ale siostra na pewno potrzebowała pomocy w zrobieniu prania. Albo, było trzeba, postać w pokoju na przykład. Sufit potrzymać. Przecież takie rzeczy się zdarzały. Co jeśli właśnie walił się im dom? No? Kto sufit będzie trzymać jak nie Kiki?

No ale mimo że głowa mówiła jedno, to jednak stópki mówiły drugie no i tak Kiki znalazła się przed apartamentem. I OJOJ jak tam musiał być cudowny widok(Niekoniecznie drugiej połówki). Starczyło nacisnąć klamkę. Dłonią. Ten złotawy przedmiot o nieco podłużnym kształcie który pod naciskiem dłoni Kiki, przy odpowiedniej sile, spowoduje otworzenie się drzwi. Ostatnia szansa by się cofnąć.-Dawaj tchórzu-Mruknęła sama do siebie i czując jak jej serce kołocze jak oszalałe - nacisnęła klamkę.

A w środku...-???-Powiedziała Kiki przechylając głowę a jej serce zaczęło napierdalać jeszcze bardziej. Podskoczyła lekko, gdy drzwi zatrzasnęły się za nią. Czy to była jakaś pomyłka? Kobieta? Co tu robiła druga kobieta? Jak to randka z drugą kobietą? Tak się robiło? To nie było tak że chłopak dziewczyna prawdziwa rodzina? I dlaczego ta kobieta była taka ładna? Przy niej musiała wyglądać jak brzydkie kaczątko. Znaczy, zawsze wyglądała jak brzydkie kaczątko - szczególnie od kiedy zaczęła się zlewać z glebą - ale przy niej, to prawdopodobnie wyglądała jak kloszard z rynsztoku. Jeszcze głupiej czuła się w tej kiecce. Odpierdoliła się przez siostrę jak na otwarcie supermarketu, a tak mogła przyjść w dresie i obrócić to wszystko w żart. Teraz było trochę za późno.-Hehe-Zaśmiała się pusto, okręcając pukiel włosów na palcu i odwracając wzrok, kierując go w stronę okna. Piękne widoki na razie zostały zepchnięte gdzieś na margines. Kobieta wydawała się starsza od niej - co nawet nie było problemem - no i miała jakąś taką... władczą aurę. Ojejku jej, co teraz? Zaschło jej w gardle to na pewno.-Ja w sprawie klementynek-Mruknęła, starając się nie patrzeć na kobietę. Przynajmniej nie była Hikarim... Ani Yoru. ANI ELYSIĄ.
Awatar użytkownika
Uzumaki Chiyo
Posty: 75
Rejestracja: 19 lip 2023, 22:33
Ranga: Muryō no ninja
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

UbrankoKlik
Chiyo wychodziła z założenia, że pewność siebie dodawała sporo do atrakcyjności – bo wtedy ludzie zwracają właśnie uwagę na to, jak charyzmatycznym się jest i ogólnie dobrą prezencję, a nie te niewielkie nieidealne rzeczy w nas, które zostają przykryte właśnie przez emanowanie świadomością własnej wartości. Czy Uzumaki była idealna? Oczywiście, że nie, było wiele kobiet piękniejszych od niej. Ona się jednak tym nie przejmowała, dlatego też więc siedziała na tym krześle, widocznie święcie przekonana o tym, że wyglądała ZAJEBIŚCIE i że jej randka nie będzie mogła oderwać od niej wzroku. Taki był zamiar od początku do końca.
Słysząc nacisk na klamkę oraz powolne otwarcie się drzwi, rudowłosa zwróciła się w tamtą stronę, wciąż trzymając kieliszek z winem, którym to też lekko zakręciła, tak że trunek zrobił kółko po ściankach naczynia. Upiła łyk a potem spojrzała na nią. To już był plus, była kobietą, więc Amorek rzeczywiście czytał te ankiety. Bez wątpienia, wzrok Chiyo zatrzymał się na trochę dłużej niż powinien na biuście Kiki. Trzeba przyznać, że miała dosyć nietypową urodę. Nie licząc kilku przedstawicieli klanu Arashi, na których się w swoim życiu natknęła, to nie widywała zbyt często ciemnoskórych osób… i było w tym coś pociągającego. Zwłaszcza, że Chiyo jeszcze nigdy nie uprawiała seksu z osobą o tak… egzotycznej urodzie. Zawsze musiał być ten pierwszy raz, prawda? Trzeba przyznać, że Kiki zrobiła na Chiyo… względnie dobre wrażenie. A chociaż do momentu, w którym się nie odezwała, pokazując ten swój brak pewności siebie. Choć było coś uroczego w tym kręceniu włosa na palcu. Hm.
Klementynek, powiadasz? – odparła Chiyo z lekkim uśmiechem, odkładając kieliszek. Kiki mogła zobaczyć, jak ta sięga na platerę z owocami, by wziąć z niej klementynkę, która została wcześniej obrana przez obsługę i oderwać jeden kawałek. Powolnym krokiem podeszłaby do Kiki, stawiając stopę przed stopą, tak że echo obcasów obijało się o ściany by następnie… chwycić dziewczynę bez większego pytania za podbródek, kciukiem trochę ją „zmuszając” by rozchyliła usta, by następnie nakarmić ją klementynką, by zaraz potem wycofać rękę. Wszystko małymi kroczkami. – Jeszcze nie próbowałam, dobra? – zapytała po chwili, wciąż spoglądając na Kiki, kładąc przy tym dłoń na biodrze, które wypchnęła trochę w bok. – Chiyo. Napijesz się czegoś? Mamy cały barek do dyspozycji. – Zdecydowanie te dziewczę musiało się trochę rozluźnić, bo była spięta jakby ktoś do tyłka wsadził jej metrowy kij.
Ostatnio zmieniony 06 lut 2024, 0:17 przez Uzumaki Chiyo, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Uzumaki Kiki
Posty: 122
Rejestracja: 17 cze 2021, 23:29
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

Zdecydowanie były rzeczy których Kiki nie mogła. Nie było nią jednak "Oderwanie wzroku od Chiyo". Wręcz przeciwnie, pewność siebie i zajebisty wygląd które kobieta uważała za swoją broń, w starciu z Kiki okazały się zbyt skuteczne i zadziałały odwrotnie od zamierzonego celu. Kiki nie mogła na nią spojrzeć! Odbiegając speszonym wzrokiem gdzieś na boki. No i jeszcze randka z kobietą? Co sobie te siły wyższe myślały. Samuraj i kobieta zdrowa rodzina a nie takie ekscesy.... chyba. Niemal nie zachłysnęła się śliną, słysząc jak kobieta powtarza słowa, które opuściły usta Kiki, uświadamiając ją o jej fatalnym przejęzyczeniu. No bo... nie miała na myśli klementynek? Miała na myśli walentynki? Czy było teraz trzeba to jakoś wyjaśniać? Tłumaczyć? Robić z tym coś? Chyba tak. Z drugiej strony wyglądało na to że kobieta sama miała własne plany z followaniem tego wszystkiego.-Eto, znaczy się...-Stwierdziła, kątem oka obserwując poczynania kobiety. Może nie ma sensu tego tłumaczyć.-Znaczy się miałam na myśli...-Patrzyła jak kobieta do niej podchodzi. A potem wpycha jej owoc do buzi. To było... no dobra klementynka, smaczna tak. Nie wiedziała czy robi się bardziej czerwona, czy była zła, czy wściekła, oburzona, obrażona czy może zawstydzona. Więc jedynie się zaczerwieniła.-Ygh-Stwierdziła, odsuwając się o kroczek od zdecydowanie niebezpiecznej kobiety. Która na szczęście nie miała innych niecnych zamiarów. Poza tym, mimo że jej zachowanie było... niegrzeczne? Tak to Kiki chyba też. Szybko więc potrząsnęła głową.-Kiki. I dobra. Chociaż umiem jeść sama-Jakoś tak, zachowanie Chiyo sprawiało, że Kiki gubiła sporą część traumy. Być może to zestawienie piękna i dość obcesowego zachowania sprawiało, że Kiki gubiła gdzieś niepewność? Nie... raczej nie. Raczej po prostu szok spowodowany zachowaniem Chiyo wzburzył Kiki na tyle że teraz była trochę bardziej wyszczekana niż zwykle. Poza tym Chiyo była... jak mieszanka Runy i Elysii. Zdecydowanie.-Soku. Sok brzmi dobrze.-Stwierdziła, spoglądając za Chiyo, na zastawiony stół. Hmmm...-Czyli... czyli...-Spojrzała kątem oka na Chiyo.-To ty jesteś m-moją w-walentynką-Wydukała, znów się czerwieniąc na samą myśl. Jak to tak? Kobieta z kobietą?
Awatar użytkownika
Uzumaki Chiyo
Posty: 75
Rejestracja: 19 lip 2023, 22:33
Ranga: Muryō no ninja
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

UbrankoKlik
Jednej rzeczy Chiyo nie można było odmówić – ogromnej pewności siebie i swojej atrakcyjności. Kobieta wiedziała, że była atrakcyjna i nie zamierzała w żaden sposób temu zaprzeczać… i biedną Kiki to peszyło i wprowadzało w zawstydzenie. Było to w pewien sposób urocze, a jednocześnie… bardzo niebezpieczne dla dziewczyny, bo pokazywało, że to rudowłosa będzie grała tutaj pierwsze skrzypce, wchodząc w swoisty tryb „predatora”, zamierzając zdobyć swoją ofiarę. Zapowiadało się naprawdę ciekawie, a w głowie Uzumaki pojawiło się bardzo wiele pomysłów na dalsze znęcanie się nad biedną Kiki i wprowadzanie jej w kolejene to stopnie zawstydzenia. Tak, to brzmiało jak świetna atrakcja na dzisiejszy wieczór. Ciekawe jak bardzo zawstydzona Kiki będzie, gdy już znajdą się w łóżku… i czy będą musiały to robić przy zgaszonym świetle.
Obserwowała uważnie swoją towarzyszkę uważnie, zwłaszcza jeżeli chodziło o reakcje na bycie nakarmioną klementynką. Pomimo ciemnej karnacji Kiki, rumieńce na jej policzkach wciąż były widoczne… i Uzumaki z tego powodu czuła jakąś dziwną satysfakcję. Chiyo uśmiechnęła się lekko – choć było w tym uśmiechu coś niebezpiecznego – gdy się okazało, że dziewczyna była nieco bardziej wyszczekana. Bardzo dobrze, nie będzie tak nudno.
Będziesz miała okazję sama jeść wiele innych rzeczy, bez obaw – odparła. Co miała na myśli? Na pewno kolację, która leżała i na nie czekała. Prawda? PRAWDA? Słysząc o soku… trochę się zdziwiła, trochę była zawiedziona. Mimo wszystko to był wyjątkowy wieczór, a odrobinę procentów we krwi na pewno pomogłoby się Kiki rozluźnić, ale nie będzie przecież jej zmuszać, prawda? Dlatego podeszła do barku, by wyciągnąć z niego nieotwartą jeszcze butelkę soku pomarańczowego, a następnie nalać do szklanki. Samej sobie dolałaby też wina. – Owszem. – Ot, taka prawda. Uzumaki co prawda zauważyła, że Kiki wydawała się trochę zmieszana faktem, że to ona była jej walentynką, ale nie zamierzała w żaden sposób się tym przejmować. Może jej nowa znajoma była w kimś sekretnie zakochana i miała nadzieję, że to tę osobę spotka? Cóż, to nie było zmartwienie Chiyo. – Kolacja stygnie – powiedziała i wykazując się swoistym „dżentelmeństwem” odsunęła lekko krzesło Kiki, tak żeby ta mogła sobie usiąść. Kto by się spodziewał? Mimo wszystko, Chiyo potrafiła być bardziej... subtelna, jeżeli wymagała tego sytuacja; Zaraz potem usiadła naprzeciwko, spoglądając na to co znajdowało się na stole i zatrzymując na chwilę wzrok na półmisku z makaronem. Na razie nic sobie nie nałożyła, wracając spojrzeniem na Kiki i upijając łyk wina. Odrobina czerwonej szminki Uzumaki została na szkle kieliszka. – Opowiedz mi coś o sobie, Kiki. Co lubisz, czym się zajmujesz? Jest coś, co byś chciała na naszej randce zrobić? – zapytała, opierając podbródek na złączonych dłoniach i nachylając się odrobinę i uśmiechając się do dziewczyny. Może i Uzumaki miała swoje niecne plany, jednakże nie była taką skończoną egoistką i chciała, by jej towarzyszka również dobrze się bawiła… bo jeśli Kiki będzie zadowolona, to szansa na to, że Chiyo wyjdzie stąd usatysfakcjonowana również rosła.
Obrazek
Awatar użytkownika
Uzumaki Kiki
Posty: 122
Rejestracja: 17 cze 2021, 23:29
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

Oh, Kiki się nie obawiała. Może była często nieśmiałą, szarą myszką mającą problemy w odnalezieniu się w tym dużym świecie i zagmatwanych relacjach między ludzkich ale gdy było trzeba potrafiła ugryźć. I jeśli Chiyo przesadzi, to może pożegna się dzisiaj z palcami! Nie było jednak co tego mówić, zwłaszcza że był miły wieczór do spędzenia, toteż zasiadła naprzeciw Chiyo i nawet uśmiechnęła się z zakłopotaniem gdy ta odsunęła jej krzesło. Nie dość że damsko-damskie pary były dziwne, to jeszcze chyba ona była tutaj traktowana jak ta damska część, kiedy Chiyo grała tą męską? Czy to się tak dzieliło w damsko damskich parach? Nie była pewna. Napiła się soku tam samo jak wcześniej Chiyo wina i... no kurcze, głupio tak jeść, kiedy Chiyo nie jadła, a jeszcze komentowała że kolacja stygnie. A może... teraz jej kolej na noszenie spodni na randce? W sumie kobieta wcześniej ją karmiła, to może był idealny moment na zemstę? Tak więc Kiki uniosła się lekko i sięgnęła po stek. Zamiast jednak na swój talerz, nałożyła go na talerz Chiyo, dokładając jej do tego puree z ziemniaka i selera oraz groszkę z marchewkiem.-Pokroić ci mięso?-Dodała z przesłodzonym uśmiechem, pokazując że jak chciała, to też potrafiła emanować pewnością siebie! Po prostu w przypadku Kiki były to bardzo rzadkie i często źle kończące się wydarzenia. Samej sobie nałożyła dyniowego gnocci z sosem pieczarkowym. Chiyo potwierdziła że była jej randką a przy okazji, zadała jej kilka pytań, nad którymi to Kiki musiała się chwilkę zastanowić.-Mmm... nie uważasz że to d-dziwne. Tak... mmm... kobieta, z kobietą?-Zakrztusiła się lekko kluską którą akurat wsadziła do buzi więc szybko popiła sokiem, nieco się czerwieniąc. Jakoś wizja kobiety z kobietą... kto to wymyślił do diabła? Czy to był żart?-Mm... lubię miecze i zbroje i walkę. Samurajów, generalnie. Aktualnie trenuję pod okiem wielkiego Yoru. Pogromy cieni, oswobodziciela BaiBai, tego który zgładził Garna i zniszczył kryjówkę Shi-Wyjaśniła.-Nie wiem... na ostatniej randce walczyłam.-Ale oczywiście tutaj, tego robić nie będę.-A ty? Co lubisz, czym się zajmujesz i co chciałabyś porobić?-Odparła identycznymi pytaniami. No niezbyt pomysłowa ta Kiki była no.
Awatar użytkownika
Uzumaki Chiyo
Posty: 75
Rejestracja: 19 lip 2023, 22:33
Ranga: Muryō no ninja
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

UbrankoKlik
Gdyby Kiki ugryzła Chiyo, to istniała niezerowa szansa, że tej to by się jeszcze spodobało. Wiele oczywiście zależało od sytuacji, w której by się znalazły, ale biorąc pod uwagę obecną scenerię, to… zdecydowanie bardziej byłoby kinky w jej odczuciu, aniżeli coś co sprawiłoby że śniadoskóra zraziłaby do siebie Uzumaki. Co jak co, ale lata skakania z kwiatka na kwiatek sprawiało, że Chi na swojej drodze spotkała bardzo wiele różnych ludzi, z szerokim wachlarzem preferencji… I jedno było pewne. Chiyo wykorzystywała klanowe łańcuchy nie tylko w trakcie walki, a do wydostania się z jej więzów trzeba czegoś więcej niż podstawowej techniki nauczanej w Akademii.
Czy w relacjach damsko – damskich zawsze był podział na bardziej „męską” i „kobiecą”? Trochę tak, a trochę nie – i tak jak obecne zachowanie Chiyo można było uznać za te, które zwykle przypadało mężczyznom, to ciężko nazywać Uzumaki chłopczycą. Nie w momencie, w którym miała na sobie sukienkę i szpilki, które zdecydowanie należały do tych wyższych. Nie wspominając o szmince pod kolor sukienki na ustach Chiyo… i jakby nie patrzeć, to właśnie kobiecość ją pociągała, nie bez wątpienia nie czuła żadnego napięcia w towarzystwie mężczyzn i do nich jej nie ciągnęło. Czemu więc miałaby się upodabniać do czegoś, co w jej oczach nie było atrakcyjne? Bycie zaś dla Kiki miłą czy tam szarmancką – było po ludzku kwestią planu z nadzieją, że cała dzisiejsza randka nie skończy się na posiłku.
Kolacja stygła, a Chiyo nie nakładała sobie jedzenia – i weź taką zadowól! Uzumaki popijała jednak wino, spoglądając na akcję Kiki z lekką ciekawością, gdy ta postanowiła nałożyć jej stek. Pytanie ze strony śniadoskórej zaś? Chi odłożyła praktycznie pusty już kieliszek i uśmiechnęła się nieco zawadiacko, gdy ta zaproponowała te krojenie mięsa.
Poproszę – odparłaby, przytakując głową. I tak jak nic dalej na temat mięsa nie powiedziała, to wyraz twarzy Uzumaki sprawiał wrażenie, jakby jakieś niecne plany chodziły po jej głowie… i nie było to błędne przekonanie. Chwyciłaby bowiem za widelec, by bezczelnie ukraść jedno gnocci z talerza Kiki, a następnie je zjeść. Oblizałaby po tym akcie usta, nie spuszczając przy tym wzroku ze swojej towarzyszki. – Dobry sos pieczarkowy – skomentowała jak gdyby nigdy nic; Zaraz potem padło pytanie, które odrobinkę Chiyo zdziwiło. Uniosła nawet na sekundę jedną brew, by sobie uświadomić – te dziewczę przed nią nie miało żadnego doświadczenia w byciu z drugą kobietą i pewnie spodziewała się jakiegoś księcia na białym koniu. Trzeba przyznać, że Kiki wyglądała dosyć uroczo, gdy się rumieniła. – Ani trochę. Nikt nie zrozumie potrzeb kobiety tak jak druga kobieta, moja droga – odparła zupełnie szczerze, wyglądając na pewną siebie i swoich słów. – Mężczyźni zwykle nie wiedzą, jak obchodzić się z kwiatem jakim jest ciało kobiety. Myślą tylko o swojej własnej przyjemności, pozostawiając swoją partnerkę niespełnioną… – Chiyo wolną rękę wyciągnęła w stronę Kiki, by położyć dłoń na jej własnej, lekko muskając jej wierzch swoimi palcami. Nachyliła się również nieco nad stołem. – Z chęcią dopilnuje, by Twoje potrzeby były dzisiaj zrozumiane, Kiki~ – szepnęłaby, spoglądając dziewczynie prosto w oczy, by po sekundzie czy dwóch się wyprostować, zabierając swoją dłoń, aczkolwiek obserwując kątem oka reakcję swojej towarzyszki, w międzyczasie biorąc trochę puree na widelec. – Mhm – odpowiedziałaby jedynie na całe te wychwalanie tego mężczyzny, który zupełnie Chiyo nie interesował. – Jakbyś chciała, możemy również powalczyć. W łóżku. – Wyglądała jakby mówiła zupełnie serio i ani trochę nie żartowała. Fakt, że nonszalancko wzięła butelkę z winem z wiaderka z lodem, by nalać sobie trunku do kieliszka i upić łyk, a także to, że nie prostowała w żaden sposób swoich słów tylko to potwierdzał. – Podróżuję głównie po Nowym Kontynencie, odkrywając jego jasne i ciemne strony… I lubię przyjemność. – Co miała na myśli? Cóż, tego musiała się Kiki domyślić po zawadiackim uśmieszku Uzumaki. – Chciałabym… żebyś mnie jakoś zaskoczyła – odpowiedziała na pytanie, co chciałaby porobić. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, prawda?
Obrazek
Awatar użytkownika
Uzumaki Kiki
Posty: 122
Rejestracja: 17 cze 2021, 23:29
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

Kiki zdecydowanie próbowała utrzeć Chiyo nosa, oferując jej pokrojenie mięsa. Nie spodziewała się więc że ta, jak najbardziej będzie chciała by Uzumaki to zrobiła. Ale jak się powiedziało A to trzeba było powiedzieć też B i pokroić kobiecie mięsko. Kobieta wykorzystała tę chwilę co by podpierdolić jedzenie z talerza Kiki, na co ta nadęła policzki i również wzięła sobie kawałek mięska z talerza Chiyo.-Nie tak miało być-Stwierdziła Kiki niczym obrażone dziecko, niezadowolone z tego że wszystkie plany sypią się mu jak domek z kart. No bo, Chiyo miała sobie sama mięsko pokroić. I grzecznie jeść to co jej Kiki dała, a nie obracać wszystkie jej plany przeciwko niej. A dalej? Dalej mówiła o rzeczach zdecydowanie... ona mówiła o tym prawda? Zdecydowanie mówiła o tym. Ale jak kobieta z kobietą? Brakowało jej w tym wszystkim pewnego elementu. Pewnie zrobiła się już totalnie czerwona na twarzy, patrząc się w swój obiad. Jak można tak otwarcie mówić o takich rzeczach? Czy jej "Walentynka" nie miała za grosz przyzwoitości?-M-musiałaś kiepsko trafiać hah-Stwierdziła patrząc w bok. To nie tak, że Kiki kiedyś trafiła dobrze. To nawet nie tak, że w ogóle w coś trafiła. Generalnie kiepska była w trafianie. Nie mniej, dużo kobiet jednak wybierało związki z mężczyznami. To chyba oznaczało że to zwyczajnie Chiyo miała w życiu pecha.-Nie trzeba-Dodała, w kwestii jej własnych potrzeb. Przecież nie będą XXX? I to na pierwszej randce! I to kobieta z kobietą! Nie, ona zdecydowanie chciała... uh.-Posłuchaj. Wiesz, Ja... mmm...-Nie, to było zbyt zawstydzające.-Może po prostu ułożymy puzzle?-Zasugerowała, bo rozmowa zmierzała w złą stronę. Czy Puzzle były zaskakującą dla Chiyo propozycją? Może. Mogły też pogadać o miłości i może Kiki - znawca miłości z novelek - zdoła jej przetłumaczyć co poszło źle w jej kontaktach z facetami i zwyczajnie Chiyo na prawilną drogę nawrócić?
Awatar użytkownika
Uzumaki Chiyo
Posty: 75
Rejestracja: 19 lip 2023, 22:33
Ranga: Muryō no ninja
Discord: hanialke
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Apartament na najwyższym piętrze

UbrankoKlik
Chiyo raczej ciężko utrzeć nosa – a na pewno nie w takim sposób, proponując pokrojenie mięska. To w sumie było całkiem urocze i miłe ze strony Kiki, więc czemu miałoby to być coś, co Uzumaki miałoby się nie spodobać? Choć jeszcze bardziej słodkie od propozycji Kiki były ten nadymane policzki, przez które rudowłosa miała ochotę jeszcze bardziej się z nią… podroczyć. Miała trochę to w naturze i sprawiało jej to swoistą przyjemność i satysfakcję.
A jak miało być? – zapytała, spoglądając na Kiki widocznie zaintrygowana. Chiyo nie byłaby sobą, gdyby puściła te słowa mimo uszu, musiała to skomentować i trochę podrążyć temat. Może w ten sposób sprawi, że Kiki znowu uroczo nabierze powietrza w policzki? Nie żeby się Uzumaki nie domyślała, o co chodziło, bo… doskonale wiedziała w czym była rzecz. Po prostu chciała usłyszeć to z ust swojej towarzyszki.
Czy Chiyo nie miała w sobie za grosz przyzwoitości? Owszem. Uzumaki zdecydowanie było daleko do pruderyjnej. Nie miała większego problemu w rozmawianiu o seksualności, ba! Uważała, że to była jak najbardziej ludzka rzecz i nie widziała niczego złego w mówieniu o tym otwarcie. Widziała jednak, jak bardzo to onieśmielało Kiki… i nawet przez chwilę przeleciało jej przez myśl, że może powinna trochę spuścić z tonu, ale tak szybko, jak ta myśl się pojawiła, tak równie prędko z umysłu Uzumaki wyleciała.
Za to Ty trafiłaś w najlepsze ręce z możliwych – odpowiedziałaby z lekko zawadiackim uśmieszkiem na ustach, by wziąć kawałek mięsa, które tak staranie zostało przez Kiki pokrojone, a następnie popiła je winem. Odmowę przyjęła z lekkim zawodem, którego jednak nie pokazała, uważając, że jeszcze cała noc była przed nimi… i jeszcze przyjdzie zdobyć jej… serce Kiki. Tak, zdecydowanie serce. – Nie wiem co Ci przeszło przez myśl, ale wiesz… potrzeby to może być masaż obolałych ramion, zrobienie deseru… Więc jeśli jest coś, co mogę zrobić, to śmiało mów. – Posłała uroczy uśmiech w stronę dziewczyny. Czy Chiyo nagle stała się chodzącą przyzwoitością? Nic takiego… jednak czasem takie małe rzeczy potrafiły prowadzić do większych. Wszystko było swoistym planem, który sobie Uzumaki ułożyła w głowie.
Trzeba przyznać, że… puzzle były dosyć zaskakującą propozycją, jednakże Chiyo nie miała nic przeciwko. Miała plan. Jaki zapytacie? Sprytny.
W sypialni widziałam gablotę z jakimiś grami planszowymi, puzzle może też się znajdą. Wybierz co chcesz, a ja wszystko przygotuję – odparła Uzumaki, dopijając swoje wino i wstając z krzesła. Podeszłaby również do Kiki, wyciągając do niej rękę, w ten sposób proponując swoją asystę w kwestii wstania z krzesła.
Obrazek
Zablokowany

Wróć do „Event Walentynkowy 2024: Miłość rośnie wokół nas! [ZAKOŃCZONY]”