• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Zima, p. 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    30.01.2024 - rozpoczęcie wydarzenia wioskowego w Sakuragakure. Więcej informacji w najnowszych aktualnościach fabularnych.
    29.01.2024 - oficjalne zakończenie eventu Arc II: Pierwsza Konfrontacja. Podsumowanie można znaleźć w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Szlak Amegakure - Koga

Niewielka kraina położona w samym środku Starego Kontynentu, granicząca z aż trzema Wielkimi Nacjami. Sąsiedztwo z Krajem Wiatru oraz Ognia, wraz z ukształtowaniem terenu sprawia, że duża część deszczowych chmur gnana jest przez Ame no Kuni, a następnie wstrzymywana przez większe pasma górskie Hi no Kuni. Częste opady i pogoda "pod psem" nie jest więc niczym szczególnym, sprzyjając wraz z wysokimi temperaturami i gliną niesioną rzekami z Kawa no Kuni, uprawom ryżu. Stanowi nie tylko jedyne miejsce na Starym Kontynencie, gdzie ninja są mile widziani - mieści w sobie jedyną pozostałą osadę, Wioskę Ukrytą w Deszczu, jaka to zaczęła rosnąć w siłę po zakończeniu walk, zachęcając swoimi pacyfistycznym, prorodzinnym podejściem. Ponadto ze wszystkich krajów, jedynie Tetsu no Kuni - dom samurajów - zdaje się być bezpieczniejszym miejscem od tej niewielkiej krainy.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury23
Kicia nie rozumiała, co zapowiadało się… chyba dobrze, a chociaż w mniemaniu Yuki, bo to oznaczało, że może te mechanizmy nie były tak skomplikowane, jak by się tego wydawało. Na propozycję, że w przyszłości może to jej wytłumaczyć, Kicia zgodziła się entuzjastycznie, zgadzając się też przy tym, że to zdecydowanie nie było miejsce na tego typu rzeczy, miały przecież przygodę do przeżycia! No i sama Yuki stanęła przed swoistym wyzwaniem, które budziło w dziewczynie dosyć mieszane uczucia… nad którymi mogła jednak zastanowić się nieco później, biorąc pod uwagę, że zaczęły się dziać no… rzeczy w postaci jakiegoś panelu, ekranu, cokolwiek to było.
Jeden kod został zamieniony na drugi, tym razem jeszcze dłuższy. Po chwili jednak zauważyła, że w tym przypadku było coś więcej, coś co wydawało się jakby możliwe do rozwiązania i zgadnięcia, choć były też w Shin’yi pewne obawy, czy to rzeczywiście to było takie łatwe, czy czegoś nie dostrzegała. Kicia wydawała się przyglądać działaniu dziewczyny, nie wtrącając się w końcu w żaden sposób. Koniec końców, postanowiła postawić na pierwsze co przyszło jej na myśl. Po mentalnym wpisaniu kodu nagle ekran zaświecił się na zielono, a żeby tego było mało – usłyszała „zgrzyt” w zamku drzwi, a te się nawet odrobinę uchyliły.
Udało się! – krzyknęła Kicia zadowolona, by nawet zeskoczyć z ramienia Yuki i wcisnąć się w szparę pomiędzy framugą i drzwiami właśnie, tak, że Shin’ya mogła zobaczyć jedynie dwa wystające ogony Kici. – Yuki, chyba mamy trupa – odparła jej towarzyszka. Zaś sama Shin’ya? Nawet będąc wciąż podłączoną do systemu, mogła zajrzeć przez drzwi, bo jej nitki były na tyle długie, że jej na to pozwalały. Na końcu kilkumetrowego, surowego korytarza (który miał jednak dwie pary drzwi po prawej stronie, szklanych), pod ścianą siedział mężczyzna – najpewniej, bazując po dosyć masywnej posturze i dużym brzuchu. Ciężko było stwierdzić, czy był on przystojny, bowiem głowę miał zmiażdżoną, jakby była ona jabłkiem. Z pozycji którą miała mogła dostrzec też olbrzymią plamę krwi na ścianie.
dodatkowe informacje
9 500 zwykłej chakry
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga

Pierwsza próba. Pierwszy, drugi, trzeci, szósty klawisz mentalnie wciśnięty i... udało się? Zielone oznaczało że się udało, prawda? Zamrugała kilka razy, aby się upewnić że rzeczywiście tak proste rozwiązanie zadziałało. Ale no, wszystko wskazywało na to że Kicia jednak nie próbowała jej tutaj udupić, zagadki były relatywnie łatwe... Albo po prostu, po długim wstępie który był zadziwiająco burzliwy, to był pierwszy poziom mentalnego wpierdolu, jaki miała otrzymać. No i w sumie to by się zgadzało, bo przez szparę miedzy drzwiami a framugą, ujrzała ciało na końcu niedopieczonego korytarza. W sumie, to ją to trochę... ucieszyło? Coś ewidentnie zaczynało się dziać, gdzie Pan Trup był idealnym znakiem. Taki niezbyt żywy, głowa rozkwaszona jak jabłko na chodniku, idealny początek świetnej historii!
- No dobra, a jak ja przejdę? - zreflektowała się, stojąc tak jak ten kołek przyczepiony do panelu sterującego drzwi. Spróbowała najpierw jakoś mentalnie zmusić te skrzypiące drzwi do tego aby się szerzej otworzyły. Ale, jeżeli jej podejrzenia dotyczące tego, że może coś nie do końca było wszystko ok z tymi drzwiami, miało przełożenie na rzeczywistość... no to miała w sumie problem. Przetarła sobie dłonią oczy, aby skupić myśli i skleić jakiś sensowny plan na szersze otworzenie tych drzwi... siłą. Tak, otworzenie ich siła wydawało się sensownym wyjściem z tej sytuacji, ale nie chcąc ryzykować odłączenia się od panelu i zamknięciu ich, złożyła jedną ręką pieczęci wymagane do stworzenia skalistego golema. To w sumie był idealny pomocnik do czegoś takiego. A że pamiętała, że do jego wytworzenia ziemi nie potrzebowała i mógł być wytworzony nawet tak o... z niej, no to powinna wykonać tą technikę. No i gdyby się to już udało, no to Pan Golem... no co tu duzo mówić, jego zadaniem było otworzenie dalej tych drzwi, aby Yuki mogła szybko się przedrzeć, ówcześnie odłączając się od panelu. A co dalej? No jakieś oględziny nowego miejsca, rozejrzenie się, przypatrzenie się Panu Trupowi. No i co najważniejsze, musiała uważać żeby nie dołączyć do Pana Trupa w trupowaniu. To nie był jeszcze na nią czas, szczególnie wedle jej samej!
► Pokaż Spoiler
Ishi no Kami no Abatā | God of Stones Avatar石の神のアバター
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieWół → Pies → Ptak → Koń → Szczur → Tygrys → Koń
KosztDwukrotny za utworzenie
Połowiczny na turę za utrzymanie od drugiej tury istnienia
Zasięg---
Wymagania---
Technika ta pozwala na stworzenie giganta z kamienia. Golem ten musi być humanoidem posiadającym ręce, nogi tors i głowę. Ma on rozmiar normalnego człowieka. Wykonuje on wszystkie rozkazy swojego twórcy, ale nie jest on zbyt inteligentny, przez co bardziej skomplikowane polecenia odpadają. Kosztem standardowym A można zaleczyć uszkodzenia powstałe w wyniku walki, jeśli nie przekraczają one rozmiarami kończyny.

Posiadając rangę A w Doton można przelać większą ilość chakry do utworzenia golema. By stworzyć go w rozmiarze 30 metrów trzeba przelać koszt chakry równy Podwójnemu kosztowi rangi A. Koszt utrzymania wynosi wówczas połowiczny rangi A na turę.
Posiadając rangę S w Doton twórca golema może utworzyć go dookoła siebie, robiąc za jego rdzeń. Dzięki temu może sterować ruchami golema sprawiając, że ten będzie zdolny do wykonywania bardziej nietypowych i skomplikowanych manewrów.
Posiadając Sennina w Doton można golemowi stworzyć również miecz i tarczę.
Posiadając rangę S i Specjalizację w Dotonie tworzenie większych golemów jest jeszcze bardziej efektowne i można stworzyć monstrualnego golema, osiągającego rozmiar nawet 100 metrów, kosztem równym Poczwórnemu rangi S. Koszt utrzymania wynosi wówczas Połowiczny rangi S na turę.
9500 - 200(2xB za Pana Golema) = 9300 Pch zwykłej
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury24
Trzeba było przyznać, że Yuki osiągnęła swoisty sukces – udało się jej otworzyć drzwi przez które nawet Kicia mogła się przedostać… tylko co teraz, ona w tej szparze przecież się nie zmieści! Niestety, na jej nieszczęście mentalny rozkaz w żaden sposób nie wpłynął na nie, więc postanowiła jedną ręką stworzyć kamiennego golema. Wielkość człowieka była wystarczająca. Kupa kamieni grzecznie spełniła polecenie swojej twórczyni. Tylko że nie musiał się nawet jakoś bardzo z tymi drzwiami siłować? Po prostu chwycił za klamkę i pociągnął. Wyglądało to trochę tak, że one tak odrobinę się jedynie otworzyły przy złamaniu kodu, a dalej trzeba było już to zrobić samemu. No ale skoro miała golema już pod ręką, to on te drzwi przetrzymał, tak że gdy Yuki wypięła się z panelu, upewniając się że te się same nie zamkną czy coś – na to nie wyglądało, więc Shin’ya mogła spokojnie podążyć za Kicią na miejsce zbrodni, pan golem zaś został przy drzwiach, jednak gotowy do dalszych rozkazów.
Jaki pan trup jest – każdy widzi. Bez wątpienia miał zmiażdżoną głowę i jakby miała oceniać swoim sprawnym okiem stało się to w momencie impaktu jej ze ścianą, bazując po tej brei krwi, która się tam znajdowała. Jeśli o ścianie mowa, to zaraz obok znajdowało się w niej… dziura? Wielkości mniej więcej pięści. Pan trup miał ubrany na sobie uniform nawet z kartą identyfikacyjną, która była przypięta na agrafkę do kieszeni jego koszuli. Jank Edison się nazywał i był… szeryfem, czyli osobą, którą bez wątpienia szukały. Skoro był martwy, czy to oznaczało, że nikt nie zapłaci im za robotę?
Skoro nie żyje, to myślę że możemy się rozejrzeć i poszukać informacji o Andromedzie i Lynyxie – odparła Kicia, która w pyszczek wzięła identyfikator mężczyzny, by zaraz potem podejść do jednych z drzwi, które się znajdowały w korytarzu. Jakby doskonale wiedząc, co powinna zrobić, przyłożyła kawałek plastiku do niewielkiego panelu, który się tam znajdował, a drzwi same się rozsunęły, zapraszając je do środka. Zaraz po tym, jak weszła do pomieszczenia, te się automatycznie za nią zamknęły.
Tam zaś? Zobaczyły pomieszczenie, wypełnione telewizorami, podobnymi do tych co widziały w biurze. Część było na biurku, inne przyczepione do ściany. Na pierwszy rzut oka? Było ich kilkanaście i każdy pokazywał inny obraz, zmieniając się też co parę sekund. Yuki dosyć szybko się połapała, że to był jakiś system pokazujący różne części miasta, zarówno tę, w którym była, ale także te jeszcze jej nieznane, gdzie były wysokie budynki – tam mogła dostrzec znacznie więcej ludzi, niż tutaj. Jakby miała być szczera, to nawet na przemowach Kage nie widziała takiej ilości mieszkańców. Jeden monitor z prawej pokazywał jednak obraz z komendy, nawet widziała na ekranie samą siebie teraz, zaraz potem pojawił się obraz z biura, gdzie przy drzwiach stał wciąż jej golem. Na biurkach? Znajdowało się masę teczek, porozrzucanych papierów. Najbardziej interesująca się wydawała biała tablica, na której markerem ktoś robił notatki… i może by chciała coś więcej sprawdzić, gdy usłyszała, jak drzwi z pomieszczenia obok się otwierają.
Trzeba posprzątać ten bałagan. – Usłyszała nagle damski, aczkolwiek dosyć niski głos z lekką chrypką – Co do kurwy... – dodała ułamek sekundy potem. Czym były te słowa spowodowane? Nie była do końca pewna. A może jednak?
Obraz na jednym z ekranów się zmienił, a na nim pojawiła się wysoka kobieta. Jej twarz była w połowie pokryta jakąś maszynerią, obydwie ręce również nie były ludzkie. Kojarzyło się jej to trochę z kuglarzami, którzy zamieniali swoje ciała w lalki. To nie było jednak w tym wszystkim najważniejsze. Shin'ya doskonale wiedziała, kim ona była.
Andromeda Carrier has spawned.
dodatkowe informacje
9 300 zwykłej chakry
Ostatnio zmieniony 27 sty 2024, 0:30 przez Norka, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga


No tak, ze wszystkim możliwych opcji, nie pomyślała o tym żeby po prostu otworzyć drzwi ręką, czy tam popchnąć je nogą. Wydawało jej się, że zdecydowanie inaczej działały... ale jak widać, coś jej nie tak pracowała głowa. No, ale kto bogatemu zabroni zrobić takiego cudownego golema z ziemi? No nikt. Więc, korzystając z pomocy swojego "lokaja", dostała się do korytarza. Tam, po szybkiej analizie Pana Trupa, doszła do wniosku no że rzeczywiście nie żyje. Nikogo nie czuła swoim sensorem, co było dość ważne. Znaczy się, to nie tak że NAGLE przestała czuć ludzi, nigdy ich nie czuła, a energia którą mogła porównywać do chakry, była tylko i wyłącznie w skomplikowanych mechanizmach. Czyżby w tym świecie funkcjonowała jak coś na wzór bardzo zaawansowanej maszyny? To chyba były przemyślenia, jakie już występowały w jej głowie, ale nadal nie dawały jej spokoju... no bo nie były potwierdzone słowami kogokolwiek kompetentnego.
No, a co do Pana Trupa, to był on posiadaczem plakietki, która mówiła o tym, że to jednak nie był ten szeryf którego szukały. Tutaj leżał jakiś Edison, one miały znaleźć jakiegoś Troya. Zdecydowanie to nie był ten szeryf, więc potencjalna nagroda nadal była w potencjalnych możliwościach tej przygody. -Hmm... Ciekawe - pomyślała, kiedy Kicia zabrała kawałek sztucznego materiału i przytknęła do czegoś, co spowodowało że jedne z drzwi się otworzyły. -Masz rację, zdecydowanie powinnyśmy poszukać czegoś. - odpowiedziała, idąc za Kicią i zastanawiając się ciągle o tej dziwnej technologii. Skąd ten mały demon miał tyle wyobraźni? Zdecydowanie należy się jej prawdziwe ciało, choćby ze względu na kreatywny potencjał, jaki w niej drzemał.
W pomieszczeniu zobaczyły znów te dziwne płaskie telewizory. Zanim jednak do nich podeszła, spojrzała za siebie na drzwi które samoistnie się zamknęły, zostawiając golema samego sobie. W sumie, to nie była do końca pewna czy to dobrze czy źle że on tam stał, ale skoro miała sporo zapasów chakry, to chyba mogła sobie pozwolić na takiego pomocnika? Szczególnie że nie zabierał jakoś specjalnie dużo jej życiowej energii. Wracając jednak do telewizorów, no... były. Ale tym razem, zdecydowanie ciekawsze, bo pokazujące wiele miejsc w mieście -Cóż za ciekawa technika... - pomyślała na głos, obserwując migające sceny z miasta jak i komisariatu. Zastanawiała się, jak to wszystko właściwie działało... Czy mogła jakoś zatrzymać ten migający obraz, jakoś złapać? Może gdzieś był jakiś pilot od tego telewizora? Jakieś przyciski, cokolwiek do sterowania? Może trzeba było dotknąć telewizora, cholera... głupie, ale dlaczego by nie spróbować? - Mamy towarzystwo. - powiedziała cicho, wskazując Kici obraz ukazujący Andromedę. -Myślisz że też ma taką kartę jak ta szeryfa? Jeżeli nie, to nie wejdzie tutaj... chyba że czystą siłą... - zaczęła kalkulować w głowie, co mogła by tak właściwie zrobić -Jeżeli są w stanie obserwować wszystko, robiąc to nawet jeżeli nikogo nie ma obok. Oznacza to, że coś jest odpowiedzialne za utrzymywanie tego... czegoś. Pytanie, czy da się ten obraz jakoś, nie wiem. Cofnąć? Zapisują to gdzieś? - zapytała się ekspertki od maszyn futurystycznych, będąc w cholernej kropce. A czego chciała poszukać? Informacji o tym, skąd przyszła Andromeda, co robiła w komisariacie, kto zabił szeryfa. Generalnie cokolwiek, co by jej dorzuciło czegoś do worka poszlak. Po co komu sama Andromeda, kiedy można było rozpracować cały gang? Nie zapominając o tym, że chciała zobaczyć jak ona walczy i w jaki sposób... jeżeli do jakiejś walki doszło.
► Pokaż Spoiler
Ishi no Kami no Abatā | God of Stones Avatar石の神のアバター
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieWół → Pies → Ptak → Koń → Szczur → Tygrys → Koń
KosztDwukrotny za utworzenie
Połowiczny na turę za utrzymanie od drugiej tury istnienia
Zasięg---
Wymagania---
Technika ta pozwala na stworzenie giganta z kamienia. Golem ten musi być humanoidem posiadającym ręce, nogi tors i głowę. Ma on rozmiar normalnego człowieka. Wykonuje on wszystkie rozkazy swojego twórcy, ale nie jest on zbyt inteligentny, przez co bardziej skomplikowane polecenia odpadają. Kosztem standardowym A można zaleczyć uszkodzenia powstałe w wyniku walki, jeśli nie przekraczają one rozmiarami kończyny.

Posiadając rangę A w Doton można przelać większą ilość chakry do utworzenia golema. By stworzyć go w rozmiarze 30 metrów trzeba przelać koszt chakry równy Podwójnemu kosztowi rangi A. Koszt utrzymania wynosi wówczas połowiczny rangi A na turę.
Posiadając rangę S w Doton twórca golema może utworzyć go dookoła siebie, robiąc za jego rdzeń. Dzięki temu może sterować ruchami golema sprawiając, że ten będzie zdolny do wykonywania bardziej nietypowych i skomplikowanych manewrów.
Posiadając Sennina w Doton można golemowi stworzyć również miecz i tarczę.
Posiadając rangę S i Specjalizację w Dotonie tworzenie większych golemów jest jeszcze bardziej efektowne i można stworzyć monstrualnego golema, osiągającego rozmiar nawet 100 metrów, kosztem równym Poczwórnemu rangi S. Koszt utrzymania wynosi wówczas Połowiczny rangi S na turę.
9300 - 50(0.5xB za Pana Golema) = 9250 Pch zwykłej
Ostatnio zmieniony 29 sty 2024, 23:57 przez Shin'ya Yuki, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury25
Kici zdecydowanie należało się ciało za te ciekawe przygody, które im wymyślała – a ta zdecydowanie była najbardziej skomplikowaną i złożoną dotychczas, wymyślenie tego nie mogło być łatwe. Nawet jeśli zostało to zrobione w celu zaspokojenia naturalnych instynktów Kici w postaci chęci przejęcia panowanie nad ciałem Yuki, to wciąż – swoiste docenienie się należało. Gdy już przez to przejdą, to wtedy będą mogły wspominać te przygody do końca swoich dni, a tych… przed sobą zdecydowanie miały sporo!
Golem – lokaj sobie stał i jako że nie zabierał Yuki zbyt wiele chakry, nie zamierzała go na razie odwoływać, niech sobie będzie, chociaż drzwi trzymał i pilnował, że te przypadkiem się nie zamkną, a cholera wie czy byłyby w stanie je otworzyć z tej strony. Tymczasem, Shin’ya znajdując się w jednym z pomieszczeń, nie mogła się nadziwić temu, co widziała… Te telewizory i „technika”, którą wykorzystywały by pokazywać obrazy z różnych części miasta były dosyć fascynujące.
Przypomina jakieś zaawansowane jutsu czasoprzestrzenne – powiedziała Kicia – ekspertka i ciężko było nie przyznać jej racji. Jakby nie patrzeć, istniały podobne techniki pozwalające na uzyskanie podobnego efektu, ale nie na tak wielką skalę. Jeśli chodziło o przyciski… to na biurkach leżały jakieś bardzo cieniutkie cosie z klawiszami, a także obok było coś w rodzaju… kontrolera? Te były podpięte do jakieś skrzynki leżącej na ziemi i od której to czuła chakrę, która to przepływała do właśnie tych urządzeń. No i warto wspomnieć, że każdy z telewizorów miał również przesyłaną chakrę. – Nie licząc pana trupa, to nigdzie nie było widać śladów użycia siły... – zwróciła uwagę Kicia. Drzwi, przez które przeszły nie były uszkodzone, tak samo jak wszystkie inne w komisariacie. – Powinny być zapisy z przeszłości – odparła Kicia, co było wystarczające, żeby Shin’ya zaczęła kombinować.
Po chwili Yuki udało się ogarnąć mniej więcej jak ta cała maszyneria działała – coś z klawiszami służył do wpisywania słów czy cyfr, kontroler… do kontrolowania strzałki, która się pojawiła na ekranie telewizora, gdy tylko nią ruszyła. Po chwili grzebania doszła do jakiegoś archiwum muszącego się znajdować w „pamięci” i operując na datach (wierząc, dzisiaj był dwudziesty ósmy sierpnia), mogła przejrzeć zapisy do tygodnia wstecz. I jak te były chronione, tak wystarczyło że Kicia przyłożyła identyfikator to innego ustrojstwa i działało.
Na jednym z nagraniu, z dzisiaj sprzed czterdziestu dwóch minut, zobaczyła Andromedę wchodzącą na komisariat. Pierwsze pomieszczenie było równie puste co wtedy, gdy Yuki tutaj się pojawiła. Zaraz potem mogła zobaczyć, jak ta z kieszeni spodni wyciąga jakąś kartę – wyglądało podobnie co identyfikator – by odwrócić ją na drugą stronę i wpisać kod do drzwi, zamykając je za sobą. Wtedy z pomieszczenia z monitoringiem wybiegł szeryf z… jakąś pukawką w rękach, która wystrzeliła w kierunku kobiety. Ten wbił się w jej ramię, ale nie wydawała się tym przejęta. Pomimo że szeryf wydał kilka strzałów z coraz większym przerażeniem na twarzy, ta podeszła do niego, by zaraz potem chwycić go za głowę dłonią, tak by unieść go w powietrzu, a potem po prostu przyjebać z całej siły w ścianę, tworząc obrazek, który miała okazję już widzieć. Zaraz potem poszła do pokoju, który znajdował się obok tego, w którym się teraz znajdowała, używając wcześniej wspomnianej karty…
I tak jak istniało nagranie, które przedstawiało, co tam robiła, tak Yuki zobaczyła na ekranie, jak Andromeda podchodzi do jej golema, by po prostu mu przyjebać w głowę, bez problemu jej pozbywając. Wyprowadziła jeszcze kilka innych ciosów i po lokaju została tylko kupka kamieni. Potem zaś? Zaczęła się kierować w stronę korytarza, wyciągając kartę z tylnej kieszeni spodni i podchodząc do pierwszych lepszych drzwi - otworzyć je, zajrzeć do środka i zamknąć. I tak kolejne. Yuki miała jakieś trzy pary drzwi, zanim Andromeda dotrze do pomieszczenia, w którym sie teraz znajdowała. To co mogło Shin’yę zdziwić, to że za pierwszym razem jak Andromeda stała w korytarzu to nie czuła od niej chakry. Teraz? Owszem. Nie było jej wybitnie dużo, skupiając się głównie w jej rękach, ale jednak... skądś się ona w Andromedzie pojawiła.
Chyba mamy kłopoty – szepnęła Kicia, by zamienić się w małą myszkę i schować się w kieszeni kurtki Yuki.
dodatkowe informacje
9250 zwykłej chakry
Ostatnio zmieniony 01 lut 2024, 1:32 przez Norka, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga


Kicia odpowiedziała jej dość dziwnym spostrzeżeniem. Technika czasoprzestrzenna? Nie no, nie wyglądało to na coś czasoprzestrzennego -Myślę że bliżej temu do techniki sensorycznej. Po zakończeniu tego zadania, będę musiała w sumie skoczyć do sklepu i kupić szklaną kulę, to będziemy mogli podglądać znanych mi ludzi. A właściwie, to tych których chakrę dobrze zapamiętałam... - czyli w sumie, to nikogo. No, niestety Yuki trochę niezbyt miała jakichś znajomych bliższych, szczególnie tych żywych. Ale to nie zmieniało faktu, że taka kulka by się przydała choćby do wykonania jakiejś misji w przyszłości. No i co najważniejsze, to nie była jedyna technika która jej pozwalała na śledzenie. Potrafiła łączyć swój wzrok z obrazami, przenosić się w postaci hologramu gdziekolwiek, gdzie będzie przebywał przedmiot z kawałkiem jej chakry. Tak, zdecydowanie miała sporo podobnych umiejętności. Jednak to coś, ten zestaw maszyn wyświetlających życie w całej wiosce. To było na kompletnie innym poziomie.
Tak samo, na kompletnie innym poziomie było obsługiwanie tych dziwnych telewizorów. Dziewczynie chwilę to zajęło, zanim była w stanie sprawnie się tym posługiwać. Na szczęście jednak, nie była kompletnym zerem pod względem użytkowania nowych technologii, miała choćby doświadczenie w używaniu swojego walkmana, więc co nieco łapała... Choć nie oszukujmy się, to BYŁ inny poziom. Ku jej uciesze, miała jednak na tyle dużo oleju w niciach, że nie dość że zdążyła pojąć tajniki obsługi, to jeszcze zobaczyła kilka nagrań sprzed chwili, które dały jej garść informacji.
Przykładowo, dowiedziała się sporo o swoim przeciwniku. To znaczy, zdobył jakoś wejściówkę inną, będąc w stanie się bezproblemowo poruszać po komisariacie. -Cholernie wytrzymała, olewająca ataki... - mruknęła pod nosem cicho, jakby skądś to już znała. Niestety, nie miała zbyt dużo czasu żeby dalej przeglądać nagrania, więc jedyne co logicznego jej przyszło do głowy, to przygotować się sensownie do nadchodzącego potencjalnego ataku. Do tego więc złapała za jakiś przedmiot mały z biurka, na przykład długopis i rzuciła nim tak mniej więcej obok drzwi, ale żeby czasami nie był idealnie na wejściu, tylko no tak obok, żeby jak ktoś wchodzi, to nie wdepnął w niego i się specjalnie nie rzucał w oczy. Skupiła chakrę do Kawarimi no Jutsu, aby w razie ataku, podmieniła się z długopisem, usiadła na fotelu, jak najdalej od drzwi i... czekała. A jeżeli Andromeda weszła, to się kulturalnie przywitała -Hej! - powiedziała by z szerokim uśmiechem na twarzy, machając do niej ręką. -Czy skoro już jesteś na komisariacie, to mogę odebrać za ciebie nagrodę? - czyż nie było to logiczne pytanie? -A tak serio, co właściwie tutaj robisz? Bo chyba nie przyszłaś tutaj poszukać sobie chłopaka... chociaż może, taka wkurwiona jesteś, to pewnie te dni, co nie? W sumie, to chyba kurde nawet dobre miejsce, niektórzy to już nawet stracili głowę przez ciebie, hahahhahah!
► Pokaż Spoiler
Kawarimi no Jutsu | Body Replacement Technique変わり身の術­
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika Podmiany
PieczęcieTygrys → Dzik → Wół → Pies → Wąż
KosztStandardowy
ZasięgNa siebie/30m
Wymagania---
Technika ta pozwala na zamienienie się miejscami z przygotowanym wcześniej przedmiotem na moment przed otrzymaniem obrażeń. Chociaż prosta w swoim zamyśle, rządzi się pewnymi prawami. Technikę trzeba przygotować wcześniej. Jest to podstawowy warunek, by w przypadku zagrożenia technika odniosła sukces. Wcześniej należy wybrać przedmiot, który nie może znajdować się podczas przemiany dalej niż 30 metrów od shinobi. Ninja musi też być świadom ataku. Podmiana następuje świadomie, wedle woli wykonującego. Posiadając przygotowane Kawarimi, użycie jakiejkolwiek techniki używającej chakry, innej niż techniki E czy skupiające się na samej kontroli chakry, jest w stanie rozproszyć Technikę Podmiany przed jej właściwym użyciem. Po nastąpieniu zamiany, przez krótką chwilę zdaje się jakby atak faktycznie dosięgnął celu. Dopiero po sekundzie widać rzeczywiste skutki techniki. Czas ten wprawiony ninja może wykorzystać do wyprowadzenia kontrataku.

Posiadając rangę A Ninjutsu podmiany tą techniką nie wymagają składania pieczęci. Czas kumulacji chakry wynosi jednak tyle, ile zajęłoby ich złożenie.
Chakra: 9 300 - 0 = 9 300
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury26
Kicia podzieliła się swoją uwagą na temat tego, co przypominały jej te ekrany, jednakże Yuki na ten temat miała nieco inne zdanie. Mogła zobaczyć, jak jej przyjaciółka nabiera „powietrza” w policzki, wyglądając teraz trochę jak oburzony kotochomik.
To pewnie połączenie obydwóch. Przecież nie ma nas tam, a widzimy co się dzieje, więc to musi być technika czasoprzestrzenna! – odparła Kicia, bardzo mocno przekonana i pewna swoich słów. Szybko jej oburzenie minęło, gdy usłyszała kolejne słowa o kryształowej kuli. Kicia zachichotała, jakby miała jakiś GENIALNY pomysł, by po chwili zamienić się w Kicio - Cygankę. – Wróżenie przyszłości z kryształowej kuli i pobieranie za to opłaty brzmi jak super zabawa – odparła kotka, widocznie zadowolona ze swojego geniuszu.
Ogarnięcie maszynerii nie było łatwe… jednak się udało i powoli zaczęła wszystko sprawdzać i zdobywać informacje na temat Andromedy. Gdy zobaczyła jak wytrzymała była, ciężko nie zrobić porównanie do samej Shin’yi, której ciało było… no cholernie twarde. Jednocześnie wiedząc, że konfrontacja była nie do uniknięcia, postanowiła się przygotować, korzystając z podstawowej techniki nauczanej w Akademii. W końcu drzwi się otwarły, a w nich stanęła Andromeda we swojej osobie, która zdecydowanie była… sporą babą, po prostu. Słysząc jej słowa, mogła zobaczyć, jak każdy mięsień na ciele kobiety się spina, ale jeszcze jej nie zaatakowała.
Nie jesteś tutejsza – odezwała się kobieta, wpatrując się uważnie w Yuki. – Myślę, że nie powinnaś pakować nosa w nie swoje sprawy. Nie interesujesz mnie w żaden sposób, więc po prostu się stąd zwijaj, zanim zmienię zdanie – odparła Andromeda, będąc nawet na tyle miłą, żeby się lekko odsunąć, robiąc miejsce w przejściu. Pytanie czy Yuki zamierzała się jej posłuchać? A może nadal zamierzała próbować z nią pogadać?
dodatkowe informacje
9250 zwykłej chakry
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga


Kicia miała zdecydowanie swoje podejście do klasyfikacji technik. Yuki aż musiała się na chwilę zastanowić, bo w sumie argument Kici miał jak najbardziej sens. Rzeczywiście obraz był transportowany bardzo szybko, ale... czy rzeczywiście to wystarczyło, żeby zakwalifikować daną technikę do jutsu czasoprzestrzennego? Na szczęście Kici wystarczyło wspomnienie o innych przykładowych technikach sensorycznych, aby już zapomniała o drobnym konflikcie jaki był między nimi na temat tych monitorów. Zresztą, pewnie nie była to technika... bardziej jakiś unikatowy przedmiot działający na chakrę, który w tym świecie mógł być produkowany masowo. -Pasuje ci taki strój. - rzuciła luźnym komentarzem na temat nowego ubioru Kici -Myślisz że da się przewidzieć przyszłość? A jeżeli tak, czy to oznacza że wszystko co nam się przytrafia... jest już zapisane? - wiedziała że można lokalnie manipulować upływem czasu, ale... czy dało się przewidzieć co będzie za minutę, godzinę? Pytanie, które na razie musiało zostać bez odpowiedzi, tak jak i wiele innych, jakie zostały zadane w jej głowie.

Wracając do teraźniejszości i pozostawiając wątek Kicio-Cyganki zamknięty w przeszłości, Yuki "stanęła" na przeciw swojego potencjalnego przeciwnika. A właściwie to usiadła, rozwalając się na krześle jakby była u siebie w mieszkaniu. -Eeech, ten twój białowłosy kochaś mówił to samo. "Nie jesteś stąd" womp, womp... - ziewnęła teatralnie, zlewając ofertę Andromedy która była no... krótko mówiąc, nie do zaakceptowania - Skoro już wiesz że się mnie nie pozbędziesz. A powiem ci tak w tajemnicy, między nami, że nie załatwisz mnie też tak jak tego eeee... no tego na korytarzu, to może zadam ci kilka pytań? - przekręciła się w fotelu tak, aby położyć nogi na stole i uśmiechnęła się szyderczo, wpatrując się w zakuty łeb kobiety -Czego szukacie w budynku władz, które wyraźnie was poszukują? I to w sumie za... chyba dość pokaźną sumę? Masz rację, nie jestem stąd i nie orientuję się jeszcze w tutejszej walucie. Ale skoro ukradłaś "modyfikacje" warte 15 patyków, co chyba musi być coś warte skoro zostało wspomniane w ogłoszeniu, to te 100 tysięcy za wasze obydwie żywe głowy zaciągnięte przed sąd, musi być naprawdę ładną sumą. Mam rację co nie? - podrapała się po głowie, myśląc o tym ile to rzeczywiście mogło być warte w przeliczeniu na Ryo -W sumie, to chętnie posłuchałabym jakie są wasze motywy, jak to wszystko działa w tym świecie, wy jesteście tymi złymi czy dobrymi? Macie jakiś szczytny cel, że handlujecie narkotykami i tymi całymi "modyfikacjami"? - zrobiła małą przerwę aby wyczuć, jak właściwie zareaguje Andromeda na jej wokalny shitposting -Kurde, może jakbyś mi opowiedziała co nieco, to nawet byś mnie przekupiła? Hehe...

Chakra: 9 250
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury27
Konflikt z Kicią na temat klasyfikacji technik dosyć szybko został – na całe szczęście! - rozwiązany i przeszli do zupełnie innego tematu, w postaci wróżenia z kryształowej kuli i przyjaciółki Shin’yi przybierającą nową formę. Słysząc komplement ze strony Yuki, Kicia wydawała się być bardzo z tego powodu zadowolona, zadzierając nieco łepek do góry. Potem pojawiło się pytanie, nad którym jednak ten mały demon się musiał chwilę zastanowić. Przyłożyła jedną łapkę do podbródka, a drugą jakby podparła na „łokciu”, wyglądając przy tym jak prawdziwa… filozofko – cyganka. Ciekawe połączenie?
Moooooże? Choć wydaje mi się, że pewnie istnieje wiele potencjalnych „przyszłości” – powiedziała Kicia, trochę ciszej, jakby widocznie się nad tym tematem zastanawiając, jeszcze raz pokazując Yuki, jak bardzo jej przyjaciółka dojrzała przez te wszystkie wspólne przygody. Nie było mowy o rozmowie na temat czasoprzestrzeni z Kicią z ich pierwszego spotkania, a tu proszę…!
Te rozważania musiały jednak zejść na dalszy plan, bowiem pojawiła się na radarze Andromeda, której Shin’ya nie zamierzała słuchać i nigdzie Yuki nie było śpieszno w kwestii zwijania się. Zamiast tego, postanowiła się trochę z nią podroczyć. Słysząc pyskowanie ze strony Kakuzu, ta po prostu szybko doskoczyła, by następnie bez jakiegokolwiek ostrzeżenia jej przywalić w twarz… tyle że Yuki była przygotowana na tę ewentualność i miała technikę podmiany i zaraz potem znalazła się na miejscu długopisu, który leżał przy framudze drzwi, dosłownie zamieniając się z Andromedą miejscami i tam kontynuować swoją wypowiedź i zadając te wszystkie pytania. Carrier odwróciła się… widocznie skonfundowana.
Czym ty... – wydusiła z siebie Andromeda, nie kryjąc zdziwienia. Słysząc kolejne słowa Yuki, ściągnęła brwi. – Czemu miałabym z tobą w ogóle rozmawiać na temat moich motywów? – zapytała, pewnie całkiem logicznie. Choć wtedy sprawiła wrażenie, jakby… doszła do swoistej realizacji. – Zło czy dobro jest subiektywne. W mojej perspektywie – z Lynxem robimy dobrą rzecz. Pozbycie się skorumpowanych szych, obalenie systemu kastowego… Jednak według panującego prawa to co robimy jest złe… ale dla wielu i niewygodne. I ludzie z pieniędzmi zrobią wszystko, by nas się pozbyć. – Yuki mogła zobaczyć, jak Andromeda zaciska palce. – Szukam pewnej rzeczy – dodała zaraz potem. O co dokładnie chodziło, Andromeda nie zamierzała najwidoczniej zdradzać. – Nie obchodzi mnie czym jesteś, ale któraś z nas nie wyjdzie stąd żywa. Dostarczenie mnie zaś władzom? Jasne, dostaniesz pieniądze, może w wiadomościach się pojawisz…. Na moje miejsce będzie jednak ktoś nowy. Tej rewolucji nie da się zatrzymać. – Wydawała się mówić całkiem poważnie. Jednocześnie, Yuki mogła przy pomocy sensora poczuć, jak ilość chakry w organizmie Andromedy się zwiększa. Mogła zobaczyć wręcz jak ta przepływa przez jej ciało, podświetlając chociażby tę dziwną maskę, a także i oczy. W tym samym momencie wybiła się z nóg, by zaraz potem znaleźć się przy Shinyi, zamierzając bez wątpienia wyprowadzić uderzenie w brzuch, z dołu, z prawej ręki.
dodatkowe informacje
9250 zwykłej chakry
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga


"Potencjalne przyszłości", przy pierwszym spotkaniu z Kicią nie spodziewała się rzeczywiście, że kiedyś będzie mogła porozmawiać o czymś tak skomplikowanym i abstrakcyjnym. A teraz... teraz była w kompletnie innym świecie kreowanym przez nią. Spójnym jak cholera, wykorzystującym motywy których nawet sama nie widywała na taką skalę w książkach. Może czasami sobie wyobrażała, jak to by było żyć w takim świecie, ale nadal... to nie było tym, co teraz przeżywała dzięki swojej przyjaciółce. Przyjaciółce, dla której musiała ukończyć w jakiś ekscytujący sposób tą przygodę. Dociągnąć do napisów końcowych, które będą oznaczać brak jakichkolwiek zmartwień na linii Yuki-Kicia. Dlatego więc, kiedy Andromeda ruszyła do ataku, Yuki wiedziała że nie ma zbyt dużo czasu, nawet na przesadne zastanawianie się. Cios leciał w jej kierunku, ryzykowanie technikami czasoprzestrzennymi było zbyt... ryzykowne. Jedyna opcja, przyjąć cios na siebie. Zaparła się więc nogami tak, aby plecami przywrzeć do ściany, dzięki czemu poprzez wzięcie ciosu "na klatę" w stylu Fudō, mogła przenieść jego siłę na ścianę i podłogę z którą miała kontakt a resztę, jeżeli jeszcze coś było, rozproszyć po całym ciele. -Przestaniesz? Skoro tak dobrze wiesz, że nie jestem stąd, to dlaczego tak bezmyślnie mnie atakujesz?! - krzyknęła Yuki do Andromedy, szykując się na kolejny ewentualny cios... lub nawet ciosy od niej, przekierowując energię dalej tam, gdzie wydawało jej się, że było jak najbardziej wytrzymale -Skoro masz taki szczytny cel, to dlaczego chcesz umrzeć z rąk osoby, której on kompletnie nie obchodzi? Dlaczego dałaś się sprowokować durnymi tekstami? Jak planujesz dojść do celu, uwolnić ten świat od skorumpowanych władz, KIEDY DAJESZ SIĘ TAK ŁATWO SPROWOKOWAĆ?! - krzyknęła, mając nadzieję że kukiełka Kici zwana Andromedą, zrozumie w jak bezsensownej walce się znalazła -Pytasz się czym jestem? Mogę odpowiedzieć ci tak, żeby te kable pod tym zakutym łbem się nie przepaliły. Pochodzę ze świata w którym takich sztuczek, jakie potrafią twoje rączki, uczą się małe dzieci. Energia, na której oparte są maszyny w twoim świecie, w moim jest podstawą życia. Andromedo, nie przyszłam tutaj po ciebie, ani po Lynyxa. Jestem tu tylko dlatego, bo przysłała mnie moja ukochana przyjaciółka, która chciała przeżyć przygodę. Więc, jeżeli nie chcesz zakończyć w mojej wyprawie swojej roli, to przestań ze mną walczyć. Daj sobie pomóc! - miała nadzieję, że coś ten monolog da. No... jakby nie chciała jej rzeczywiście niczego zrobić. Czy mogła zacząć całą rozmowę mniej chamsko? Być może tak. Ale gdzie była by w tym przygoda? Dzięki temu coś się wreszcie zaczęło dziać! -I jeszcze jedno pytanie, czy rzeczą której szukasz, nie jest przypadkiem... kompas? - hot take, ale warto było sprawdzić. Koniec końców, to była historia kreowana przez Kicię od samego początku, od pierwszych zagadek, aż do teraz. Zdecydowanie zadanie pytania, nikogo nie skrzywdzi... chyba?
► Pokaż Spoiler
Fudō | Immovable不動
KlasyfikacjaTaijutsu wspierane chakrą, Styl walki
WymaganiaKontrola Chakry 8, Wytrzymałość 8, styl walki taijutsu rangi S
Styl ten jest przeznaczony w głównej mierze dla osób, które podchodzą do konfliktów w mniej aktywny sposób. Lata doświadczenia lub wrodzone nastawienie, sprowadzają pewne osoby do jednej konkluzji - nie wszystko można rozwiązać samą ofensywą. Użytkownik tego stylu nie będzie więc zazwyczaj kimś, kto za pierwszy plan wybiera wbiegnięcie we wroga i zaatakowanie go czym tylko potrafi. Wręcz przeciwnie, aby wykorzystać pełnię tego stylu trzeba nastawić się na to, że jakiś atak będzie przyjęty. "Ale dlaczego?" Ktoś mógłby się zapytać. Otóż, ten styl jest nastawiony na jak najbardziej efektywnym przyjęciu ciosu i rozprowadzeniu go tak, aby wyrządził jak najmniejsze szkody użytkownikowi.

Posiadając Fudō na randze C, użytkownik opłacając standardowy koszt rangi C na turę, jest w stanie skupić chakrę w ciele i wokół niego tak, że jakikolwiek atak nie jest w stanie go poruszyć. Nadal jednak użytkownik poczuje pełnię ciosu, jednakże jego ciało będzie w stanie się oprzeć ewentualnej zmianie pozycji. Jest jak skała niezdolna do ruszenia, tak długo jak jest w stanie utrzymać się przytomnym oraz jego siła, jest zdolna do zablokowania ataku. Ponadto, opieranie się atakom jest możliwe tylko wtedy, kiedy ma kontakt z podłożem, które nie będzie utrudniało utrzymania pozycji, czym może być chociażby piach lub żwir. Taka sama sytuacja będzie miała miejsce również w przypadku, kiedy grunt na którym stoi przeciwnik, zostanie zniszczony podczas blokowanego ataku.
Posiadając Fudō na randze B, użytkownik opłacając podwójny koszt rangi B na turę, oprócz efektów wymienionych wyżej, jest w stanie rozprowadzić siłę ataku, dzięki czemu ataki które skupiają swoją siłę w jakimś punkcie lub obszarze ciała, są rozproszone równomiernie po nim całym. Rozproszenie nie dotyczy specjalnych efektów ataków, więc tak jak siła przykładowo Raitonowej techniki jest rozproszona, tak paraliż nadal może miejscowo wystąpić.
Posiadając Fudō na randze A, użytkownik zamiast rozprowadzać całą siłę ataku po swoim ciele, jest w stanie przekierować siłę ciosu o równowartości swojej wytrzymałości do otoczenia, przykładowo podłoża, z którym ma kontakt lub ściany o którą się opiera, przy czym reszta siły ciosu jest nadal brana "na siebie". Kosztuje to tyle ile efekt Fudō na randze B, lecz wymaga nieożywionego obiektu do przekazania energii ciosu. Dodatkowo, podłoże do którego jest przenoszone musi być odpowiednio wytrzymałe i jeżeli zostanie zniszczone, to użytkownik jako że nie był w stanie przenieść pełnej sił ciosu, przyjmuje ją na siebie.
Posiadając Fudō na randze S, użytkownik opłacając standardowy koszt rangi S jest w stanie przetrzymać siłę pojedynczego ciosu o maksymalnie równowartości swojej wytrzymałości i zwrócić w dowolny cel, podczas tej samej tury. Jeżeli ciosem jest technika, koszt poniesiony przez użytkownika jest równy standardowemu kosztowi rangi S powiększonego o 50% kosztu techniki. Koszt ten jest kalkulowany tak, jakby wykonywał on sam daną technikę ze swoją kontrolą chakry. Dodatkowo, posiadając atut Sensor, użytkownik jest w stanie przewidzieć, ile takie przetrzymanie będzie go kosztować. Oczywiście, czy to jest technika, czy cios o specjalnych właściwościach, pod uwagę brana jest tylko czysta siła techniki. Zdolność ta nie pozwala na kopiowanie technik, przez co użytkownik nie skumuluje z techniki Raitonowej efektów paraliżu, a samą jego siłę.
Posiadając Fudō na randze S oraz Kontrolę Chakry 10, użytkownik korzystając z innych efektów Fudō jest w stanie rozproszyć efekty technik (jak np. paraliż czy poparzenia) tak samo efektywnie jak zwykłych ciosów.
Posiadając Specjalizację w Taijutsu wspieranym chakrą oraz Fudō na randze S, użytkownik korzystając z efektu Fudō rangi S, jest w stanie przetrzymać zgromadzoną siłę pojedynczego ciosu w swoim ciele, do następnej tury od otrzymania zgromadzonego ataku.
Chakra: 9 250 - 200(2xB za Fudo) = 9 050
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury28
Celem Yuki było doprowadzenie tej ostatniej przygody do napisów końcowych i przysłowiowego szczęśliwego zakończenia – zarówno dla samej Shin’yi, jak i Kici, co pozwoli im na spędzenie ze sobą wieczności. Świat będzie szedł do przodu, ludzie, których napotkają na drodze zginą czy też umrą ze względu na wiek, a one? Będą trwały. Taki był plan. Z tego powodu musiała rozwiązać sprawę z Andromedą, która nie wydawała się chętna do rozmowy i przeszła od razu do ataku. Yuki wiedząc, że nie ma zbyt wiele czasu, postanowiła przyjąć cios na swoje wybitnie wytrzymałe ciało, jednocześnie wspomagając się stylem walki, by rozprowadzić siłę uderzenia na ścianę i podłogę… Tak jak przed chwilą jeszcze pomieszczenie było zamknięte, tak teraz po przeprowadzeniu uderzenia, w ścianie powstała po prostu dziura, kawałki budulca po prostu się rozkruszyły. Dziura ta była na tyle duża, że człowiek mógłby się przez nią przecisnąć. Podłoga również oberwała i posadzka pod ich stopami po prostu się rozkruszyła. Yuki zaś? Była nienaruszona. Carrier widać była mocno zdziwiona takim obrotem spraw. Jakby nie wierząc w to co się właśnie stało, wyprowadziła lewy sierpowy prosto w twarz Shin’yi, który tylko powiększył dziurę w ścianie. To nie przeszkadzało Yuki w dalszym monologu, najwidoczniej próbując przemówić Andromedzie do rozsądku, bo w chwili obecnej ex-joninka Otogakure nie czuła się jakby chciała z Carrier walczyć. Po którymś uderzeniu z rzędu i zniszczenia ściany do tego stopnia, że trzymała się chyba na słowo honoru (i przyszło im mieć nadzieję, że nie była to ściana nośna) i zauważeniu, że te nic jej nie robią, Andromeda w końcu przestała. Zrobiła krok do tyłu.
Nie wiem czym jesteś, ale na pewno nie człowiekiem – powiedziała Andromeda, spoglądając na Yuki. Dosyć… ciekawe słowa wypowiadane przez kogoś, którego ciało było jedną wielką maszynerią i było widać w nim więcej metalu niż „mięsa”. – Czemu miałabym wierzyć w to, że chcesz nam pomóc? Skąd mam wiedzieć, że nie zdradzisz nam władzom? Sama powiedziałaś, że chcesz odebrać za mnie nagrodę. – Andromeda była widocznie podejrzliwa, Yuki mogła to zaobserwować, widząc jak ta ściąga brwi i wbija w nią wzrok. Na pytanie o kompas, wydawała się trochę… zbita z tropu. – Kompas? Nie. Wraz z Lynyxem mieliśmy zaawansowane wszczepy od Inari Solutions… I jako nie ma ich tutaj oznacza, że zostały już przetransportowane do głównego magazynu policji. Kurwa. – Andromeda przeciągnęła ręką po twarzy, widocznie niezadowolona z tego powodu.
Yuki mogła poczuć, jak coś niewielkiego chodzi po jej „skórze”, jakby jakiś robak, by zatrzymać się zaraz obok ucha. Szybko się domyślała kto to był.
Słuchaj Yuki, wykradnięcie tych całych „szczepów” brzmi jak super zabawa… lepsza niż walka z Andromedą – wyszeptał mały demon, dając zapewne znać Yuki, na co w tej chwili miała ochotę. Pytanie, czy rzeczywiście to była opcja… a może po prostu lepiej będzie zająć się Carrier, tak jak to było początkowo w planach?
dodatkowe informacje
9 050 zwykłej chakry
Ostatnio zmieniony 08 lut 2024, 23:33 przez Norka, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga


Andromeda chyba nie była osobą, która uwielbiała rozmawiać. Znaczy się, to też nie tak że Yuki była najlepszą osobą do rozmowy. Kto w sumie chciałby rozmawiać z kimś, kto w przeciągu kilkunastu sekund, może maksymalnie minuty, z głupich żartów przeszedł do prawienia morałów na temat porzucania swoich ideałów. No, jakby nie patrzeć, musiałby to być ktoś kto ma tak samo niezbyt równo pod sufitem, ale koniec końców, dopięła swego, doprowadziła do takiej sytuacji jakiej chciała. A plan był taki, żeby sprowokować potencjalnego przeciwnika do tego stopnia, aby atakował właściwie czym tylko miał. Dzięki temu, Yuki mogła się dowiedzieć jaką siłą dysponuje Andromeda, przekonać się o jej mocy na własnej skórze i w sumie to... była trochę zawiedziona. Choć to rozczarowanie, po chwili realizacji zamieniło się w współczucie, do tego jeszcze te słowa zmechanizowanej kobiety... czy mogła mieć rację? -Nie jestem człowiekiem? Bo potrafię więcej od ciebie? - zapytała się sama siebie w myślach, przechodząc przez emocjonalny rollercoaster -Nie... to ty jesteś podczłowiekiem Andromedo. - pomyślała, uśmiechając się szyderczo kiedy kobieta przestała demolować dalej komisariat -Dziękuję. Nie żeby mi to jakoś specjalnie przeszkadzało, ale wygodniej się mówi kiedy ktoś nie obija ci twarzy. - otrzepała się z kurzu, jaki pewnie powstał w hurtowych ilościach wraz z tym, jak ściany i część podłogi, przestały właściwie funkcjonować tak, jak powinny... w całości. -Czy możesz mi uwierzyć? E, no nie. Zdecydowanie nie, sama bym sobie nie uwierzyła. Ale, masz jakiś wybór? Wkopałaś się w bagno które nazywa się Shin'ya Yuki, twoja strona tej całej historii jest dla mnie, jak i mojej przyjaciółki o wiele bardziej ekscytująca. - wzięła pod uwagę to, co przed chwilą jej powiedziała robaczko-Kicia - To jest walutą, jaką ktoś może mi zapłacić, bo szczerze... nic mi po waszych pieniądzach, kiedy wrócę tam skąd przyszłam. - wzruszyła ramionami i nie dezaktywując swojego stylu walki, przeszła po gruzach w kierunku wyjścia z komisariatu -Idziemy? Bo jak rozumiem, wiesz gdzie jest ten cały "główny magazyn policji"? - zapytała się gdzieś w połowie drogi, zatrzymując się i spoglądając za plecy, pewnie na zdezorientowaną Andromedę -No chyba że chcesz dalej walczyć, ale ten budynek wiele więcej nie wytrzyma. Właściwie, to warto by było się z niego jak najszybciej ulotnić... - rozejrzała się dookoła, oceniając stan murów, które wyglądały tak jakby ktoś wysadził dziesiątki wybuchowych notek.
► Pokaż Spoiler
Fudō | Immovable不動
KlasyfikacjaTaijutsu wspierane chakrą, Styl walki
WymaganiaKontrola Chakry 8, Wytrzymałość 8, styl walki taijutsu rangi S
Styl ten jest przeznaczony w głównej mierze dla osób, które podchodzą do konfliktów w mniej aktywny sposób. Lata doświadczenia lub wrodzone nastawienie, sprowadzają pewne osoby do jednej konkluzji - nie wszystko można rozwiązać samą ofensywą. Użytkownik tego stylu nie będzie więc zazwyczaj kimś, kto za pierwszy plan wybiera wbiegnięcie we wroga i zaatakowanie go czym tylko potrafi. Wręcz przeciwnie, aby wykorzystać pełnię tego stylu trzeba nastawić się na to, że jakiś atak będzie przyjęty. "Ale dlaczego?" Ktoś mógłby się zapytać. Otóż, ten styl jest nastawiony na jak najbardziej efektywnym przyjęciu ciosu i rozprowadzeniu go tak, aby wyrządził jak najmniejsze szkody użytkownikowi.

Posiadając Fudō na randze C, użytkownik opłacając standardowy koszt rangi C na turę, jest w stanie skupić chakrę w ciele i wokół niego tak, że jakikolwiek atak nie jest w stanie go poruszyć. Nadal jednak użytkownik poczuje pełnię ciosu, jednakże jego ciało będzie w stanie się oprzeć ewentualnej zmianie pozycji. Jest jak skała niezdolna do ruszenia, tak długo jak jest w stanie utrzymać się przytomnym oraz jego siła, jest zdolna do zablokowania ataku. Ponadto, opieranie się atakom jest możliwe tylko wtedy, kiedy ma kontakt z podłożem, które nie będzie utrudniało utrzymania pozycji, czym może być chociażby piach lub żwir. Taka sama sytuacja będzie miała miejsce również w przypadku, kiedy grunt na którym stoi przeciwnik, zostanie zniszczony podczas blokowanego ataku.
Posiadając Fudō na randze B, użytkownik opłacając podwójny koszt rangi B na turę, oprócz efektów wymienionych wyżej, jest w stanie rozprowadzić siłę ataku, dzięki czemu ataki które skupiają swoją siłę w jakimś punkcie lub obszarze ciała, są rozproszone równomiernie po nim całym. Rozproszenie nie dotyczy specjalnych efektów ataków, więc tak jak siła przykładowo Raitonowej techniki jest rozproszona, tak paraliż nadal może miejscowo wystąpić.
Posiadając Fudō na randze A, użytkownik zamiast rozprowadzać całą siłę ataku po swoim ciele, jest w stanie przekierować siłę ciosu o równowartości swojej wytrzymałości do otoczenia, przykładowo podłoża, z którym ma kontakt lub ściany o którą się opiera, przy czym reszta siły ciosu jest nadal brana "na siebie". Kosztuje to tyle ile efekt Fudō na randze B, lecz wymaga nieożywionego obiektu do przekazania energii ciosu. Dodatkowo, podłoże do którego jest przenoszone musi być odpowiednio wytrzymałe i jeżeli zostanie zniszczone, to użytkownik jako że nie był w stanie przenieść pełnej sił ciosu, przyjmuje ją na siebie.
Posiadając Fudō na randze S, użytkownik opłacając standardowy koszt rangi S jest w stanie przetrzymać siłę pojedynczego ciosu o maksymalnie równowartości swojej wytrzymałości i zwrócić w dowolny cel, podczas tej samej tury. Jeżeli ciosem jest technika, koszt poniesiony przez użytkownika jest równy standardowemu kosztowi rangi S powiększonego o 50% kosztu techniki. Koszt ten jest kalkulowany tak, jakby wykonywał on sam daną technikę ze swoją kontrolą chakry. Dodatkowo, posiadając atut Sensor, użytkownik jest w stanie przewidzieć, ile takie przetrzymanie będzie go kosztować. Oczywiście, czy to jest technika, czy cios o specjalnych właściwościach, pod uwagę brana jest tylko czysta siła techniki. Zdolność ta nie pozwala na kopiowanie technik, przez co użytkownik nie skumuluje z techniki Raitonowej efektów paraliżu, a samą jego siłę.
Posiadając Fudō na randze S oraz Kontrolę Chakry 10, użytkownik korzystając z innych efektów Fudō jest w stanie rozproszyć efekty technik (jak np. paraliż czy poparzenia) tak samo efektywnie jak zwykłych ciosów.
Posiadając Specjalizację w Taijutsu wspieranym chakrą oraz Fudō na randze S, użytkownik korzystając z efektu Fudō rangi S, jest w stanie przetrzymać zgromadzoną siłę pojedynczego ciosu w swoim ciele, do następnej tury od otrzymania zgromadzonego ataku.
Chakra: 9 050 - 200(2xB za Fudo) = 8 850
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury29
Yuki zdobyła swoiste informacje na temat Andromedy i jej potencjalnej siły… czując się trochę zawiedziona. Z drugiej strony nie mogła mieć do końca pewności, czy rzeczywiście użyła pełni mocy, jakie dawało jej zmechanizowane ciało? To by się pewnie okazało, gdyby walczyły dalej, jednakże słowa Shin’yi wydały się Carrier na tyle przekonujące, że przeszły do dialogu – nawet jeśli ten zaczął się od stwierdzenia, że Yuki nie była człowiekiem. Na podziękowania Shin’yi ta nie zareagowała w żaden sposób, najwidoczniej nie widząc ku temu większych powodów, wsłuchała się jednak w dalszą wypowiedź, by zmrużyć oczy.
Swoją drogą, o jakiej przyjaciółce mowa? – zapytała, bo mimo wszystko, Andromeda o Kici nie wiedziała i nie mogła jej dostrzec. Ta też nie wydawała się jakoś specjalnie chętna do pokazywania się, nadal będąc pod postacią małego robaczka, który się gdzieś skitrał, tak żeby nie było jej nigdzie widać. Ciekawe, co ten demon knuł? – Chyba nie mam większego wyboru – mruknęła, nie wydając się jakoś wybitnie zadowolona z takiego obrotu spraw, ale z drugiej strony… rzeczywiście walka z Yuki mogła być totalnie bezsensowna. – Idziemy. – Przytaknęła głową, ruszając pierwsza, jednakże widać było jak spogląda przez ramię, jakby pilnując, czy przypadkiem nie zamierzała jej wbić noża w plecy.
Po względnie bezpiecznym wydostaniu się z komisariatu, który jakimś cudem się nie zawalił, ruszyły przed siebie – w kierunku wysokich, neonowych budynków, które górowały nad dzielnicą, w której się w chwili obecnej znajdowały. Yuki mogła również zobaczyć, jak Andromeda przykłada rękę do swojego ucha.
Lynyx, spotkajmy się w Karmie za godzinę... Czeka nas wycieczka do głównego magazynu… Będę z kimś, wyjaśnię ci wszystko na miejscu – rzuciła w eter Andromeda, choć Yuki się domyślała, że rozmawiała z Lynyxem najpewniej przy pomocy czegoś na kształt krótkofalówki, może trochę bardziej zaawansowanej biorąc pod uwagę tutejszą technologię.
Większość drogi, Andromeda milczała i sama w sobie nie podejmowała żadnych tematów, jednakże jeśli Yuki miała jakieś pytania to mogła je zadać, kto wie, może Carrier by nawet na nie odpowiedziała? Shin’ya mogła również zobaczyć, jak z każdą chwilą otoczenie wokół nich się zmieniało – budynki stawały się coraz wyższe, a także otaczało ich coraz więcej kolorowych świateł w postaci szyldów sklepów, firm i tym podobnych – te jednak nie sprawiały Yuki dyskomfortu, najpewniej przez fakt bycia w świecie stworzonym przez Kicię. Ludzie też wydawali się być… coraz lepiej ubrani i nie tacy zbiednieli jak ci ze wcześniejszej części miasta; Po jakiś pół godzinie znalazły się na miejscu. Karma okazała się być barem, w którym to było całkiem sporo osób, aczkolwiek udało się im znaleźć jakiś stolik w gdzieś w jakimś kącie. Trzeba też przyznać, że nie mogła nie zwrócić uwagi na muzykę, która tutaj leciała.
Po chwili pojawił się również i on – Lynyx. Ten spojrzał najpierw na Yuki, by się uśmiechnąć… nie, zaśmiać się nawet całkiem donośnie, by przeczesać palcami swoje jasne włosy.
Wiedziałem, że nasze ścieżki ponownie się skrzyżują – odparł Lynux. Andromeda wyglądała na trochę skonsternowaną, aczkolwiek ten machnął jedynie ręką, najwidoczniej nie zamierzając wchodzić w większe detale. Usiadł na krześle, by zarzucić nogi na stolik. – Ogólnie dostanie się do magazynu nie jest problemem. Ucieczka stamtąd i nie danie się zabić… już jest bardziej problematyczne – odpowiedział Lynyx, nie wydając się jednak jakoś wybitnie tym przejęty. – Tak się jednak PRZYPADKIEM składa, że mam dokładne plany magazynu – odparł by następnie machnąć ręką. Yuki nie do końca wiedziała co się działo, ale Andromeda w chwili obecnej przymrużała oczy i robiła jakieś ruchy rękoma w powietrzu. Lynyx spojrzał na Yuki. – Nim zaczniemy jakiekolwiek planowanie… kim jesteś i co potrafisz? – zapytał Shin’yę. Kicia zaś? Siedziała dziwnie cicho, nie dzieląc się żadnymi przemyśleniami, co powinny w chwili obecnej zrobić.
dodatkowe informacje
8 850 zwykłej chakry
Ostatnio zmieniony 14 lut 2024, 23:29 przez Norka, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Szlak Amegakure - Koga


Fakt, Yuki nie miała jak być pewną, że to co zaprezentowała Andromeda podczas ich "walki" było szczytem tego, co potrafiła. Ale, coś czuła, że to nie było dalekie temu. Gdyby się nie starała, gdyby chciała tylko przetestować Yuki, to nie używałaby pewnie tutejszej chakry do zasilania swoich rąk w takich ilościach. Zresztą, nie używałaby siły takiej, która była wystarczająca do zburzenia ścian w budynku, który powinien być uznawany za dość... bezpieczny. A szczególnie ścian pomieszczenia, które zawierało tyle informacji o całym mieście. Więc, zgodnie z tą logiką, Yuki mogła bez najmniejszego problemu podejrzewać, że Andromeda użyła co najmniej większość swoich możliwości. Przynajmniej takich, które mogła używać bez większego naruszenia mechanizmów, jakimi były jej kończyny. - Oczywiście że mowa o najlepszej przyjaciółce, dlaczego pytasz? - zaśmiała się, omijając odpowiedź jaką chciała by dostać Andromeda, a dając taką, która była technicznie nadal poprawna. A w dodatku, szczera!

Wyszły z budynku dość... na przypale. Bez zatajania śladów, bez ukrywania swojej tożsamości. Dziewczynie chciało się trochę śmiać z tego jak beznadziejna była Andromeda, jako ktoś kto miałby zmienić cokolwiek w tym świecie. Yuki nie uważała siebie za jakąś najbardziej wytrzymałą osobę na świecie, a ta... nie mogła jej nic zrobić. Właściwie, to Kicia nie mogła jej nic zrobić. Czyżby to był celowy zabieg, czy może ten mały demon nie zdawał sobie ze wszystkich asów, jakie Yuki miała w rękawach, kieszeniach i pochowanych głęboko w odmętach plecaka. Jakakolwiek by nie była na to odpowiedź, nie miała ona zbytnio sensu, żeby była jej podana. Do tego przestała wydawać chakrę na styl walki, nie widziała sensu w takim momencie. A bawiła się... nadzwyczajnie dobrze! Świat przedstawiony przez Kicię był naprawdę piękny. Wysokie budynki, kolorowe światła które nie były tak intensywne, żeby ją razić w oczy. Ludzie którzy nie wyglądali już jak menele. Coś naprawdę pięknego, coś co chciałaby przeżyć w przyszłości w prawdziwym świecie - Skąd ty bierzesz na to wszystko pomysły? - spróbowała się odezwać do Kici w myślach, która w formie robaka gdzieś się skitrała i nie zostawiła po sobie sladu. - O... właśnie - przypomniała sobie o jednym szczególe, który mógł albo i nie mógł być faktem, a znając Kicię, pytanie o to zakończyło by się wrednym chichotem. SKupiła więc chakrę do Kyū Kumoshin no Jutsu idąc za andromedą i przeteleportowała się pół metra do przodu, uważając żeby na nikogo nie wpaść przy okazji tego skoku. Tak, żeby w razie czego wiedzieć czy może używać technik czasoprzestrzennych czy nie.

Po podróży przez miasto, którą spędziła w ciszy, wsłuchując się w dźwięki otaczającego ją świata, doszła wreszcie do Karmy, która okazała się barem. Takim z bardzo futurystycznym designem, jak na standardy Yuki. Właściwie, to miała dość dużo szczęścia że sama lubiła bardziej nowoczesną modę, bo jakby wparowała tutaj w jakiejś tradycyjnej zbroi, albo nie daj boże w tych idiotycznych sandałach shinobi, to wyglądała by jak wieśniaczka na wycieczce do miasta...
-Nic dziwnego. Koniec końców, głównych bohaterów można poznać bo lepszym budżecie w nich włożonych... - wyparowała w odpowiedzi na słowa Lynyxa, komentując to że postacie takie jak Lynyx czy Andromeda, były o wiele bardziej wyraziste niż cały tłum, który był dookoła -Wejście łatwiejsze od wyjścia? Jakiś alarm, który aktywuje się gdzieś w głębi budynku a nie przy samym wejściu, którym można by potencjalnie się dostać? - zapytała się, tym razem odnosząc się do drugiego i trzeciego zdania wypowiedzianego przez Lynyxa. PRZYPADKOWEGO posiadania planów, tak jak i ruchów rękoma postanowiła nie komentować. Ale na wszelki wypadek się rozejrzała, skanując przy okazji otoczenie sensorem pasywnym... może coś z tego wyciągnie, choć cudów nie oczekiwała. Najważniejsze było mieć pewność, że nikt jej nie próbował zaciukać od tyłu. -Jestem byłym żołnierzem. Aktualnie zajmuje sobie czas jako poszukiwacz przygód. A co do tego co potrafię. Andromeda część moich zdolności poznała. Oprócz tego potrafię na przykład chodzić po ścianach, sprawnie używać ostrej broni... sporo rzeczy, jakieś konkretne cię interesują? - zapytała, zastanawiając się przy tym, ile mogła rzeczywiście powiedzieć, żeby nie wyjść na kompletnie delusional, bez potrzeby udowadniania tego, że jednak to potrafi. To jednak byli prości (pod)ludzie.

► Pokaż Spoiler
Kyū Kumoshin no Jutsu | Rapid Cloud Transport Technique急雲新の術
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika czasoprzestrzenna
PieczęcieZając
KosztPołowiczny za skok
Zasięg10 metrów
WymaganiaSennin Ninjutsu, Kumoshin no Jutsu
Zmodyfikowana wersja Kumoshin no Jutsu, o jeszcze bardziej ograniczonym zasięgu. W zamian jednak, technika ta posiada jedynie jedną pieczęć i ma mniejsze koszta. Przydatna w momencie, kiedy nie musimy przemieszcząć się na dalekie dystanse, a szybko uniknąć wrogiego ataku bądź przenieść się zwyczajnie za ścianę np. pułapki. Po złożeniu pieczęci teleportacja jest natychmiastowa i pozostawia za sobą jedynie kłęby dymu. Teleportować można się z kimś, wystarczy być z nim w kontakcie fizycznym. Tym samym jeśli przeciwnik nas złapie, teleportuje się razem z nami. Ograniczeniem jest jednak ilość teleportacji. W jednej turze użytkownik może teleportować się tylko jeden raz.

Posiadając Specjalizację w Ninjutsu ninja może pominąć pieczęć kumulując chakrę tyle czasu, ile zajęłoby jej złożenie.
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
1--
2-5
3-10
4-20
5-40
6-60
72120
85200
98350
1012500
8 850 -250(0.5xS Kyu Kumoshin) = 8 600zwykłej chakry

Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Norka
Posty: 879
Rejestracja: 29 lip 2022, 0:50
Ranga dodatkowa: Daimyo
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Szlak Amegakure - Koga

The final trial of our friendship!Ikiryō no Tatari S
Tury30
To czy to była pełna siła, jaką posiadała Andromeda zapewne przyjdzie jeszcze w przyszłości najbliższej sprawdzić – jakby nie patrzeć, ich pojedynek nie trwał zbyt długo, więc ciężko dokładnie stwierdzić, co ta mogła jeszcze potrafić i mieć w zanadrzu. Pewna siebie Yuki jednak wychodziła z założenia, że raczej nie było to zagrożenie dla niej samej. Pozostawała więc kwestia odpowiedzi na pytanie – w iście omijający sposób, co widocznie się jej nowej „koleżance” nie spodobało. Carrier uniosła brew, spoglądając na Shin’yę widocznie pytająco, a może nawet trochę podejrzliwie?
Nikogo oprócz nas tu nie ma… Gdzie jest ta twoja przyjaciółka? – zapytała, być może w ten sposób chcąc doprecyzować co miała na myśli w pierwszym pytaniu. Pytanie, czy Yuki zamierzała na nie tym razem odpowiadać?
Wyjście na przypale, bez zastanawiania się nad takimi rzeczami jak sprzątanie po sobie czy ukrywanie tożsamości. Andromeda z jakiegoś powodu wydawała się nie zwracać na to uwagi i tym nie przejmować – mogła jedynie się domyślać dlaczego, niezbadane są wyroki Kici. Bo mimo wszystko, to wciąż była opowieść przez nią stworzona, nawet jeśli ten mały demon próbował brać czynny w niej udział. Świat przez nią stworzony był iście… piękny, co innego można było powiedzieć? Yuki mogła jedynie marzyć o zobaczeniu podobnych rzeczy w tym prawdziwym. Postanowiła nawet pochwalić Kicię, która dotychczas siedziała cicho, skryta jako robaczek gdzieś, ale… no nie mogła nie zareagować na miłe słowa swojej przyjaciółki.
Wrodzony geniusz, Yuki~ – odparła „kotka” jakże skromnie, chichocząc dosłownie zaraz obok jej ucha cicho, lekko piskliwym głosikiem. Yuki postanowiła też sprawdzić, czy techniki czasoprzestrzenne działały… no i Kyu Kumoshin się udał, bez większych problemów, teleportując się parę metrów przed Andromedę.
To skąd pochodzisz… wszyscy potrafią takie rzeczy? – zapytała Andromeda, widocznie… zaciekawiona umiejętnościami Shin’yi, aczkolwiek wciąż można było od Carrier wyczuć nutę dystansu i braku zaufania względem Yuki, ale to było chyba zrozumiałe biorąc pod uwagę sytuację.
W końcu dotarły na miejsce, zajęły miejsca… i pojawił się Lynyx, kto by się spodziewał że tak szybko ich ścieżki ponownie się skrzyżują. Chłopak słysząc odpowiedź Yuki, uśmiechnął się trochę tajemniczo, nie komentując tego jednak w żaden sposób specjalnie, przechodząc od razu do konkretów w postaci całego planu działania.
Nie będzie problemu z wejściem, bo wejdziecie tam pod przykrywką pracowników. Jednak jak już się zorientują, to wtedy zacznie się istna pogoń, pewnie pozamykają wszystkie wyjścia… Jedyną szansą będą tak naprawdę okna, zanim te zostaną zasłonietę żaluzjami... – Tutaj Lynyx widocznie spoważniał. Andromeda również przymrużyła oczy, jakby… wydawała się rozumieć, co miał na myśli. – ]Bazując na planach, nasz cel znajduje się na czternastym piętrze. – Lynyx spojrzał najpierw na Carrier, potem zaś na Yuki, która właśnie chwaliła się swoimi umiejętnościami. Gdy wspomniała o tym, że Andromeda miała okazję poznać część jej umiejętności przytaknęła głową.
Potrafi korzystać z energii bez modyfikacji. Na moich oczach się przeteleportowała... – wyjaśniła. Lynyx w tym momencie otworzył trochę szerzej oczy, by zaraz potem jakby nad czymś zacząć rozmyślać. Chwycił za plecak, w którym zaczął coś grzebać, by potem wyciągnąć z niego masywną metalową bransoletę, którą wyciągnął w kierunku Shin’yi.
Mimo że nie ma tego na planach, to na pewno mają tam jakieś systemy przeciwko ludziom z modyfikacjami. Dobrze wiedzieć wcześniej, czy na ciebie zadziałają. Ta bransoleta, nałożona na kogoś, uniemożliwia korzystanie z jakichkolwiek wspomagaczy – wyjaśnił. I mimo wszystko, brzmiało to dosyć… znajomo, mimo wszystko kontrolery chakry istniały i w jej świecie. Ten był po prostu nieco bardziej kompaktowy. Pytanie, czy Yuki zamierzała urządzonko nałożyć? Niezależnie od decyzji Shin’yi, Lynyx kontynuował. – Włączenie ich to dla nich będzie jednak ostateczność, bo część policjantów również z modyfikacji korzysta. – dodał zaraz potem. Następnie zaś ponownie wbił wzrok w Yuki, uważnie się przyglądając. – Swoją drogą, nie przedstawiliśmy się. Lynyx – powiedział chłopak, uśmiechając się do niej stosunkowo… ciepło i wyciągnąć w jej kierunku rękę. Zupełnie ludzką z krwi i kości, w porównaniu do tych, które posiadała Andromeda.
dodatkowe informacje
8 600 zwykłej chakry
Ostatnio zmieniony 20 lut 2024, 0:01 przez Norka, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek
Prowadzone wątki
Przygody 2/2
贖罪道 | Droga do odkupienia - Maji Seitaro
心を慰めるために | Ku pokrzepieniu serc - Yokomine Yozora, Mitsukyevu Uiriamu, Takatsukasa Jugemu
Misje 4/2
Ranga C
Ranga B
Ranga A
Inne 2/2
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ame no Kuni - Kraj Deszczu”