• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Zima, p. 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    30.01.2024 - rozpoczęcie wydarzenia wioskowego w Sakuragakure. Więcej informacji w najnowszych aktualnościach fabularnych.
    29.01.2024 - oficjalne zakończenie eventu Arc II: Pierwsza Konfrontacja. Podsumowanie można znaleźć w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Zajazd „Świetlista Droga”

Rozciągający się nad brzegiem Południowej Zatoki Kraj Kukurydzy to kraj wielu krajobrazów. Obejmujący swoim terenem podmokłe dżungle, piaszczyste pustynie, suche sawanny i trawiaste równiny jest domem dla wielu barwnych mieszkańców. Kraj ten nie bywa agresorem w konfliktach, skupiając się na rozwoju swoich ziem i rozwijaniu dobrobytu. Są znani ze swoich ogromnych upraw, w których dominuje różnokolorowa kukurydza, która trafia potem na talerze mieszkańców sąsiednich państw. Dzięki nieustannej opiece i działaniu Abaqaphi - swojego stowarzyszenia Świętych Strażników - Kraj potrafi sobie radzić zarówno z zagrożeniami z zewnątrz, jak i ze środka. Tōmorokoshi no Kuni to kraj nadmorski, który charakteryzuje się sporą zmiennością klimatu. Na zachodzie, granicą z Krajem Mokradeł i Krajem Ryżu są bardziej podmokłe tereny. Od sąsiadów oddziela ich Wielki Las Ihlathi oraz Bagna Ixhaphozi. Zazwyczaj temperatury są ciepłe i jako takie pory roku nie występują. Na północy, gdzie Kraj Kukurydzy graniczy z Shōnin Ōkoku oraz z Kyōkoku no Kuni, dominują z kolei pustynie - zarówno jak i piaszczyste jak i te skaliste. Naturalną barierą od tych krain są rzeki, dzięki czemu tamtejsze osady mają dostęp do świeżej wody i mogą uprawiać rolę. Kilkanaście kilometrów czekają ich jednak niebezpieczne ostępy. Lokalni mieszkańcy nazywają je Ugwadule - jest to teren, na którym opady praktycznie nie istnieją.
Awatar użytkownika
Kakarotto
Posty: 1183
Rejestracja: 01 lip 2021, 23:58
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Zajazd „Świetlista Droga”

Zajazd „Świetlista Droga”
Niewielka karczemka znajdująca się w wschodniej części kraju Kukurydzy. Swoją nazwę wzięła od tego, że znajduje się przy trakcie jaki prowadzi do Hikari no Kuni, lecz pozostaje nadal na terenach Tōmorokoshi no Kuni. Nie jest to największy kurort na nowym kontynencie czy też nawet w samym kraju, gdyż znajduje się przy jednej z mniej uczęszczanych traktów. Co za tym idzie, trudno tu o klientów, lecz właścicielom udaje się jakoś wiązać koniec z końcem. Zapewne dzięki wizji małej samotni z dala od zgiełku miasta, gdzie artyści z sąsiedniego kraju mogą nabrać nowej weny lub pomysłów na swoje dzieła, przy okazji spoglądając na pola kukurydzy jakich nie uświadczą w kraju Światła. Sam budynek jest dość zadbany i składa się z dwóch segmentów. Pierwszy to front zajazdu i swoiste serce budynku. Niewielka sala mieszcząca 4 stoliki raptem na głównej sali i 1 na podwyższeniu zaopatrywana jest przez niewielki barek z jakiego można przejść do kuchni. Uroku i ciepła dodaje tu kominek jaki w zimniejsze dni lub noce bez problemu ociepla całą izbę. Wystrojem ścian zajęła się lokalna moda w postaci przeróżnych obrazów. Jedne z nich można uznać za piękne krajobrazy lub portrety, a inne za przypadkowe maznięcia pędzlem zwane też jako abstrakcje. Drugą częścią budynku jest część mieszkalna, w której można wynająć 4 pokoje dwu osobowe. Jest też przejście na tyły, gdzie mieszka sam właściciel z rodziną, jaka pomaga mu w biznesie. Co ciekawe, kolory skóry rodziców oraz dzieci również są idealnie podzielone między dwa kraje. Ojciec i córka biali, matka i syn czarnoskórzy. Jedna wspólna łazienka i niewielki ogródek za karczmą jest dostępny dla wszystkich. Dla miłośników natury, kilkaset metrów z dala od traktu jest sporawy stawik i lasek, nad którym można się wyciszyć.
Ostatnio zmieniony 16 sty 2024, 18:00 przez Kakarotto, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kakarotto
Posty: 1183
Rejestracja: 01 lip 2021, 23:58
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana WiedzaMistrz Gry
Posty1/...
Życie w drodze nigdy nie było proste ani łatwe. Wielu nie tylko ninja lecz również cywili po zniszczeniu, upadku lub rozwiązaniu wielkich wiosek jak Konoha, Kiri czy Iwa trafiło właśnie w to miejsce. Trakt. Ci, którzy mieli trochę szczęścia lub rozumu, zadomowili się w różnych zakątkach Starego, lecz i Nowego kontynentu. Jedną z takich osób była Akinori. Nogi zaprowadziły ją z kraju Ognia aż na dalekie południe nowych ziem. Dlaczego tutaj? Nie wiadomo. A w Hanie w jakiej spędziła trochę czasu, raczej nikt o to nie będzie wypytywał. Dziewczyna jednak kontynuowała swoją wędrówkę, tym razem w górę kontynentu. Podróż przez Sabaku no Kuni jest ciężką przeprawą nawet dla doświadczonych i zaprawionych w boju wojowników. Najsensowniejszym wyborem była droga bardziej w lewą stronę mapy. I tak oto zawędrowała do Hikari no Kuni.
To, czy jej obecność w tym miejscu była zrządzeniem losu czy też była zaplanowana wcześniej mogło się nadawać na jakąś wspaniałą opowieść przy piwie w karczmie. Nie zmieniało to jednak faktu, że tu była. Noc zbliżała się wielkimi krokami a słońce zbliżające się do horyzontu odliczało niemiłosiernie czas. Akinori była już powoli zmęczona podróżą. Szczęśliwie dla niej dostrzegła niewielką karczmę, do której postanowiła zajrzeć. Nawet jeśli była fanatyczką spania pod gołym niebem, lub własnoręcznego robienia sobie schronienia przy pomocy chakry, gorący posiłek był czymś co by jej się przydało. Wchodząc przez frontowe drzwi rzuciło jej się ogłoszenie o jakiejś ekspedycji, lecz dużo ciekawsze było wnętrze lokalu. Było całkowicie puste. Poza młodym chłopakiem za barem polerującym szkło oraz jakimś mężczyzną siedzącym przy najbardziej oddalonym stoliku na podwyższeniu nie było tu nikogo. Ani klientów, ani bardów czy grajków. Jedynie ogień w palenisku wesoło strzelał co jakiś czas.
- Witamy! - powiedział nieco głośniej młody barman uśmiechając się lekko i wskazując ręką krzesełka przy ladzie, lub któryś z wolnych stolików. Bez względu który by wybrała, nim zdążyła się rozsiąść i coś zamówić, samotny facet się ożywił wstając z swojego miejsca. Tak był zafascynowany jej przybyciem, że prawie się potknął o swój stolik gdy do niej podchodził.
- Witam, witam! Jak dobrze, że się pani zjawiła. Już się obawiałem, że nikt nie przyjdzie. Możemy przejść do omówienia szczegółów kiedy tylko pani będzie chciała. O-oczywiście może pani najpierw coś zjeść sobie. Mamy czas. - powiedział radośnie do niej uśmiechając się od ucha do ucha jak dziecko na widok lizaka. Ewidentnie czekał na jej odpowiedź w tej kwestii.
- Natrętny karaluch... - usłyszała głos w swojej głowie przesiąknięty pogardą skierowaną w stronę mężczyzny.
- Skoro i tak tu chwilę zostaniemy, możemy go wysłuchać. - odezwał się drugi głos w jej głowie, dużo łagodniejszy i empatyczny. Jak na pustą karczmę, do umysłu Akinori docierało sporo gwaru.
► Pokaż Spoiler | Mężczyzna
Obrazek
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Podróż Akinori powiodła ją dalej na północ. Ze Starego Kontynentu przypłynęła łodzią prawie do samego Hana no Kuni. Nie zamierzała wracać tą samą drogą, bo musiała zbadać Nowy Kontynent w jak największym stopniu potrafiła. Musiała określić, czy jest tu coś, co zagrozi odbudowie Konohagakure, a poza tym należało się zorientować, co porabiają byli ninja z przedwojennych wiosek. Kraj Kwiatów był zaskakująco odświeżający, a konflikt pomiędzy współrządzącymi państwem mafiami i ich ukrytą wioską tylko dodawał pikanterii tej mieszance. Tym samym również ustaliła, że nie musi się martwić Hanagakure, bo ci są zbyt niezorganizowani i nieokrzesani, żeby stanowić zagrożenie dla naprawdę zdyscyplinowanej wioski. Poza tym obecnie dużo swoich sił poświęcali na walczenie z mafią, co usuwało ich niemal całkowicie z listy zagrożeń, które powinna wziąć pod uwagę. W takim wypadku pozostała jej droga na północ - do Sakuragakure - gdzie, jak słyszała, zadomowiło się kilka ciekawych klanów z niegdysiejszej Konohy. Senju Akinori zdecydowanie musiała zbadać tę sprawę, a może nawet znaleźć zdrajców! Przede wszystkim oczywiście interesował ją klan Senju, ale Yamanaka, czy Hyuuga nie pogardzi - musiała zbadać ich możliwą zdradę ze wszelką starannością, więc zapewne zawita tam na jakiś czas. Może nawet wpadnie do niektórych starych znajomych?

Nie ma co jednak uprzedzać faktów. Obecnie znajdowała się w Hikari no Kuni, jakimś kraiku słynącym z wina, co niespecjalnie interesowało kobietę. Za towarzyszy podróży miała tylko Madarę i Hashiramę, a oni przecież nie zdobędą za nią żadnych wartościowych informacji. Każdy szpieg dobrze wie - informacje można znaleźć wszędzie, nawet w miejscach, po których najmniej tego oczekujemy. Czasem wręcz jest to zupełnie przypadkowe. Tak przypadkowe jak spotkanie po drodze zajazdu. No bo jaka była szansa prawda? W końcu nie znała tutejszych traktów, a tu proszę, trafiła na miejsce, gdzie mogła odpocząć i z czego natychmiast postanowiła korzystać.
Poprzednia przygoda pozostawiła na niej jednak swoje piętno w postaci pięknych blizn na łydce i ręce, więc zanim sama weszła do środka postanowiła stworzyć klona, a nawet dwa, tylko że jeden był w formie małego ziarenka (nowa sztuczka, którą niedawno opanowała). Cel był taki, że klon se wlezie do zajazdu jako pierwszy, aby wybadać teren. Oryginał zaczekałby na zewnątrz przez jakiś czas, żeby upewnić się, że tym razem nikt jej kuku nie zrobi na samym wejściu. Oczywiście upewniła się wcześniej, czy nikt jej nie obserwuje. Nie chciała tak rzucać technikami na widoku.
Przygody klona
Klon znając swoje zadanie wszedł do baru rozglądając się dookoła i oceniając możliwe stopnie zagrożenia. Szybko jednak przekonała się, iż w środku był tylko barman i jakiś facet, którzy na zagrożenie specjalnie jej nie wyglądali. Na wszelki wypadek spróbowałaby jednak ocenić ich przy pomocy sensora, a w międzyczasie rozglądała się po pomieszczeniu dalej szukając czegoś, co mogło być niepasujące do wnętrza.
- Dzień dobry! - odpowiedział, gdy zbliżała się do stolika, ale ten pajac w białych włosach postanowił jej przeszkodzić. Zresztą wydawało mu się, że był z nią umówiony z czego kulturalnie go nie wyprowadziła, bo przecież może dowiedziałaby się czegoś ciekawego? Oryginał na zewnątrz wszystko słyszał, więc mogła rozmawiać swobodnie. Zbyła głosy w swojej głowie i postarała się jak najszczerzej uśmiechnąć do faceta, tak jakby dalej była grzeczną geninką w Konosze.
- Witam! Przejdźmy może od razu do rzeczy. Zamówimy w międzyczasie. - zaproponowała wiedząc, że jest klonem i nie ma sensu w jej przypadku jeść, ani nawet pić. Zamiana miejscami z oryginałem narazie odpadała, więc było jak było. Skierowałaby się z mężczyzną na jej miejsce, a w międzyczasie oceniła go od stóp do głów.
ChakraOryginał: 3666/3666(11000) | Klon 1: 3666 - 3 = 3663| Klon 2: 3666 - 3 - 100 (zamiana w ziarenko) = 3563
Techniki
► Pokaż Spoiler
Mokuton Bunshin no Jutsu | Wood Clone Technique木分身の術
KlasyfikacjaMokuton, Technika Klonująca
PieczęcieTygrys → Pies → Wąż
KosztCHAKRA DZIELONA RÓWNO POMIĘDZY ORYGINAŁ I KOPIE
STANDARDOWY D UTRZYMANIA OD KLONA (MINIMUM 3) PŁACONE PRZEZ STWORZONE KOPIE
Zasięg---
Wymagania---
Doskonała technika klonowania Uwolnienia Drewna. Po złożeniu pieczęci z ciała użytkownika wychodzą gałęzie które tworzą naszą wierną kopię. Klon ze względu na materiał z jakiego jest wykonany jest dość wytrzymały przez co nie znika tak łatwo po otrzymaniu obrażeń. Potrafi on korzystać ze wszystkich technik jak Kage Bunshiny oraz z Mokutonu. Posiada też wszelakie atuty, jakie posiada oryginał. Skopiowany zostaje także ekwipunek, z wyłączeniem zwojów z zapieczętowanymi przedmiotami lub technikami, zaawansowanych technologicznie urządzeń, przedmiotów o unikatowych właściwościach (np. unikaty) oraz przedmiotów jednorazowego użytku.

W przypadku zniszczenia klona, do oryginału wraca jedynie połowa pozostałej u kopii chakry, przez co technika jest niebezpieczna dla osób o jej zbyt małej ilości. Podczas utrzymywania klonów, ilość chakry pozostała u oryginału po dokonaniu podziału traktowana jest jako jego nowa, maksymalna jej ilość. Przez to, jej drastycznie pomniejszona ilość nie wpływa negatywnie na shinobi. Każdy klon po zniszczeniu pozostawia po sobie belki drewna. Wówczas do użytkownika techniki wraca także wiedza, którą taki klon zdobył przed swoją śmiercią.

By otrzymać informację od nadal istniejącego klona należy go dotknąć.

Posiadając Sennina Mokutonu możliwe jest zamienienie klona w nasiona, które idealnie nadają się do szpiegowania, płacąc koszt Standardowy B. Ziarno łatwo wchodzi we wszelakie fałdy ubrania czy też podeszwy butów. Jego wizja jest ograniczona miejscem w którym się znajduje lecz słyszy ono wszystko co się dzieje dookoła. Klon nadal musi płacić swój koszt utrzymania.
Posiadając Specjalizację w Mokutonie możemy wyczuć kierunek, w którym się znajduje klon. Dodatkowo jeśli znajduje się w zasięgu 100 metrów możemy podać odległość. Im dalej nasionko się oddali tym ciężej jest je wyczuć o czym decyduje MG.
Ostatnio zmieniony 12 sty 2024, 15:38 przez Senju Akinori, łącznie zmieniany 2 razy.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Awatar użytkownika
Kakarotto
Posty: 1183
Rejestracja: 01 lip 2021, 23:58
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana WiedzaMistrz Gry
Posty3/...
Podróż Akinori była daleka od zakończenia. Miała wiele do zrobienia by spełnić swój cel. Pierwszymi krokami miała być infiltracja nowych terenów na zachodzie kontynentu, na który za starych czasów prawie nikt się nie wybierał z jakichś powodów. Teraz jednak, po wojnie, wielu imigrantów zasiliło te rejony. Jak wielu mówiło, Nowy Kontynent, jak sama nazwa wskazywała, zawierał wiele nowych rzeczy dla starych rodów takich jak na przykład Senju czy Uchiha. Rekonesanse był wskazany w oczach dziewczyny. Czy słuszny, to się okaże. Przemierzając kolejne kraje dotarła do Hikari no Kuni, a w nim do niewielkiej karczmy. Samo państewko nie wydawało się groźne jako takie. Pełno artystów i miłośników wina. Nic w tym złego. Mimo iż zagrożenia nigdzie nie było widać, dawna mieszkanka Konohy wolała zachować czujność. Po zbadaniu otoczenia i upewnienia się, że nikt jej nie obserwuje stworzyła klony, jakie miały pójść zbadać teren. Jeden z nich zmienił się w niewielkie ziarenko jakie wzięła kopia i ruszyła do karczmy.
W środku za dużo do rozglądania się nie było. Lokal wiał pustką. Akinori przywitała się z barmanem jaki zaprosił ją bliżej do baru. Cóż za pokaz dobrych manier! Poza tym każdy głupi wiedział, że właśnie osoba za ladą w takich przybytkach jest skarbnicą wiedzy. Może nie powie nam o zakazanych technikach ninja, lecz wiedzę lokalną z pewnością posiada w dobrym stopniu. Niestety, nim mogła przejść do wydobywania tych informacji, podszedł do niej jedyny gość jaki szybko zaczął nawijać o jakimś spotkaniu. Idąc za ciosem i nie chcąc zniechęcać mężczyzny, Senju przystała na jego propozycję.
- Oh! Wybornie. Zapraszam. - powiedział uradowany wskazując ręką na podwyższenie gdzie były rozłożone jego papiery, po czym skierował tam swoje kroki. Chłopak na oko po 20 usiadł na swoim wcześniejszym miejscu wskazując ręką krzesło naprzeciwko. Przypatrując mu się nieco bardziej, można było dojrzeć dwa średnie zwoje przypięte do pasa z boku. Jego ilości chakry były nieco wyższe niż przeciętnego cywila jakim na przykład był barman. Poziom takiego bardziej rozwiniętego genina, lub dokładniej mówiąc, nieco ponad ilość chakry klona. Sam stół również był zawalony różnymi papierami. Było tu kilka książek na stosie, z czego górna nosiła tytuł ”Wielka księga kamieni szlachetnych” i faktycznie była obszerna. Poza tym była też mapa Nowego i Starego kontynentu a na niej dużo mniejsza jakiegoś kraju z naniesionymi na nią szkicami ołówkiem. Kilka kresek, pogrubionych ścieżek, kilka X i kółek. Kubek herbaty leżał bezpiecznie kawałek dalej, na rogu stołu z dala od papierów.
- A właśnie. Proszę wybaczyć moje maniery. Kobayashi Aoki. - przedstawił się ewentualnie czekając aż dziewczyna usiądzie.
- Do rzeczy więc. Jak zapewne pani wie, poszukuję ludzi do wyprawy w roli ochrony mojej osoby. Naszym celem jest zbadanie starożytnych ruin. Biblioteki dokładniej mówiąc. Niestety nie wiem co nas może tam czekać. Pułapki, grabieżcy, niebezpieczny teren. Poza tym okolice zamieszkują groźne zwierzęta. Pani zadaniem była by wcześniej wspomniana ochrona mnie przed niebezpieczeństwami oraz pomoc w zabezpieczeniu wszelakiej znalezionej tam wiedzy. Zapłata oczywiście po powrocie do Hikari no Kuni w zależności od jakości wykonanej pracy. Jeśli uda nam się znaleźć coś przełomowego, premia. Wyżywienie oraz noclegi opłacam ja przez czas wyprawy. Jakieś pytania? - zakończył swój wstęp i szczegółowe wytłumaczenie planu Akinori czekając na jakiś odzew z jej strony. Korzystając z małej pauzy, napił się swojego naparu ostrożnie odkładając go we wcześniejsze miejsce.
Oryginał natomiast został na zewnątrz. By usłyszeć coś z środka wypadało by się zbliżyć do samego budynku. Najlepiej też do czegoś, co taki dźwięk dobrze przepuszcza, lub raczej nie zatrzymuje. Wyborem były drzwi albo okno. Jako iż kucanie pod oknem od frontu mogło by być podejrzane, Akinori wybrała okno od boku. Niestety, dźwięk nadal był nieco zniekształcony. Poza tym, klon i Aoki oddalili się w głąb sali gdzie nie było już słychać o czym mówią. Zamiast tego, Senju usłyszała za sobą dźwięk otwieranych drzwi. Obracając się za siebie, w stronę tyłu karczmy, nie dostrzegła niczego. Usłyszała jednak głośne westchnięcie a po chwili ujrzała chmurę dymu papierosowego wylatującego zza budynku.
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Czasy były dziwne, wydarzenia były niezrozumiałe, a klany były zdracjami. Tak to wyglądało dla Akinori, której w głowie nie mogło się pomieścić porzucenie Konohy na rzecz jakiejkolwiek innej wioski. Wszyscy zawinili w obronie, więc wszyscy powinni wziąć na siebie odpowiedzialność - nawet ona. Wraz z upadkiem Konohy upadła cała organizacja Korzenia, a po szpiegach i załodze nie było śladu - zapewne uciekli razem ze swoimi rodzinami. Nie znała tych ludzi, ani z nazwiska, ani z widzenia, dlatego nie była w stanie ich namierzyć. Naturalnym wyjściem było więc sprawdzić kierunek, w którym udała się większość - wschód. Akinori miała wiele do zrobienia; zajmie jej to wszystko zapewne jakieś kilka, może nawet kilkanaście, lat. Innego wyjścia jednak nie było. Duchy jej przodków odwiedziły ją, żeby prowadzić ją ku odbudowie wszystkiego, co zostało stracone. Cena nie grała roli. Gdyby nie zejście na inną ścieżkę teraz zapewne ona również siedziałaby wraz z resztą klanu Senju w jakiejś wiosce, albo umarłaby w trakcie obrony Konohy. Żałowała, że drugi scenariusz się nie spełnił. Wolałaby umrzeć w walce z ojczyznę, niż widzieć jej zagładę. Gdyby tylko ten idiota Eijiro ją wysłuchał zamiast zamykać w więzieniu...
Akinori pozostała na zewnątrz, ale mimo wszystko chciała się postarać i podsłuchać coś w międzyczasie zamiast zostawiać wszystko klonowi i być opóźniona w informacjach. Próby jednak nie zdały się na nic. Musiała cierpliwie czekać, co też zrobiła. Czy jednak odpoczywała? Nie, STAŁA CZUJNOŚĆ! To jej dewiza. Z tego powodu bez przerwy obserwowała otoczenie nie chcąc paść ofiarą pułapki. Wtedy też udało jej się zobaczyć, a nawet usłyszeć człowieka, który zdawał się palić fajka. Nie zwlekając zamieniła się w swoją dawną mistrzynię, Uchiha Kawauso, a następnie ukrywając swoją obecność za różnego rodzaju przeszkodami starała się zobaczyć tego kogoś. Po co ta zamiana? Tak na wszelki wypadek. Nie chciała, żeby zobaczono ją koło karczmy i w karczmie w tym samym czasie.
Przygody klona
Klon(y) w tym czasie zapoznawał się z facetem przedstawiającym się jako Kobayashi Aoki. Nic nie mówiło jej to imię, więc stwierdziła że zapewne nie jest nikim ważnyn. Intrygowała ją natomiast informacja o wyprawie, więc warto było zaryzykować. Nie chcąc przedstawiać się prawdziwymi danymi postanowiła użyć pseudonim artystyczny.
- Uchiha Seigi. - przedstawiła się krótko dosiadając się do mężczyzny. Jednocześnie badała jego reakcję. Była ciekawa, czy znał imię i nazwisko osoby, z którą oryginalnie miał rozmawiać. Oczywiście słuchała uważnie jego słów, obserwowała mimikę, gesty rękami. Innymi słowy chciała go jak najlepiej wybadać przede wszystkim jako osobę. Do tego ewidentnie poszukiwał czegoś bardzo drogocennego, co Akinori mogłaby wykorzystać dla siebie. Pieniędzy, władzy, mocy nigdy za dużo.
- Ile dni drogi i jaka trasa jest zaplanowana? Czego szukamy? - zapytała.
ChakraOryginał: 3666/3666(11000) | Klon 1: 3663 - 3 = 3660| Klon 2: 3563 - 3 = 3560
Techniki
► Pokaż Spoiler
Mokuton: Henge | Wood Release: Transformation木遁・変化
KlasyfikacjaMokuton, Technika Transformacji
PieczęciePtak → Pies → Wąż
KosztStandardowy
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Ulepszona wersja Henge no Jutsu w wykonaniu Mokutonu. Użytkownik pokrywa się warstwą drewna, która pozwala mu przybrać dowolny humanoidalny wygląd na zasadach Henge. Takie rzeczy jak wygląd czy imitacja głosu jest dużo dokładniejsza. Wystarczy raz komuś się przyjrzeć lub usłyszeć barwę głosu. Nie da się jednak skopiować zachowania czy też nawyków. Dużym plusem techniki jest to, że wytrzyma uderzenia oraz ataki nie przerywając naszej przemiany. Dodatkowo gdy zostaniemy zaatakowani, możemy opuścić drewnianą skorupę w której się chowamy.
Mokuton Bunshin no Jutsu | Wood Clone Technique木分身の術
KlasyfikacjaMokuton, Technika Klonująca
PieczęcieTygrys → Pies → Wąż
KosztCHAKRA DZIELONA RÓWNO POMIĘDZY ORYGINAŁ I KOPIE
STANDARDOWY D UTRZYMANIA OD KLONA (MINIMUM 3) PŁACONE PRZEZ STWORZONE KOPIE
Zasięg---
Wymagania---
Doskonała technika klonowania Uwolnienia Drewna. Po złożeniu pieczęci z ciała użytkownika wychodzą gałęzie które tworzą naszą wierną kopię. Klon ze względu na materiał z jakiego jest wykonany jest dość wytrzymały przez co nie znika tak łatwo po otrzymaniu obrażeń. Potrafi on korzystać ze wszystkich technik jak Kage Bunshiny oraz z Mokutonu. Posiada też wszelakie atuty, jakie posiada oryginał. Skopiowany zostaje także ekwipunek, z wyłączeniem zwojów z zapieczętowanymi przedmiotami lub technikami, zaawansowanych technologicznie urządzeń, przedmiotów o unikatowych właściwościach (np. unikaty) oraz przedmiotów jednorazowego użytku.

W przypadku zniszczenia klona, do oryginału wraca jedynie połowa pozostałej u kopii chakry, przez co technika jest niebezpieczna dla osób o jej zbyt małej ilości. Podczas utrzymywania klonów, ilość chakry pozostała u oryginału po dokonaniu podziału traktowana jest jako jego nowa, maksymalna jej ilość. Przez to, jej drastycznie pomniejszona ilość nie wpływa negatywnie na shinobi. Każdy klon po zniszczeniu pozostawia po sobie belki drewna. Wówczas do użytkownika techniki wraca także wiedza, którą taki klon zdobył przed swoją śmiercią.

By otrzymać informację od nadal istniejącego klona należy go dotknąć.

Posiadając Sennina Mokutonu możliwe jest zamienienie klona w nasiona, które idealnie nadają się do szpiegowania, płacąc koszt Standardowy B. Ziarno łatwo wchodzi we wszelakie fałdy ubrania czy też podeszwy butów. Jego wizja jest ograniczona miejscem w którym się znajduje lecz słyszy ono wszystko co się dzieje dookoła. Klon nadal musi płacić swój koszt utrzymania.
Posiadając Specjalizację w Mokutonie możemy wyczuć kierunek, w którym się znajduje klon. Dodatkowo jeśli znajduje się w zasięgu 100 metrów możemy podać odległość. Im dalej nasionko się oddali tym ciężej jest je wyczuć o czym decyduje MG.
Atuty
► Pokaż Spoiler
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Awatar użytkownika
Kakarotto
Posty: 1183
Rejestracja: 01 lip 2021, 23:58
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana WiedzaMistrz Gry
Posty5/...
Przeszłość zarówno Akinori jak i wielu innych ludzi dzieląca jej fach była pokryta licznymi bliznami i ranami. Wojna odcisnęła swoje piętno a Zero tylko je pogłębił. Mimo iż jej życie mogło się potoczyć zupełnie inaczej, nie zrobiło tego. W jej odczuciu powinna zginąć w obronie Konohy. Było by to zdecydowanie mniej bolesne obecnie oraz było czymś, co powinno się zrobić. Nie stało się tak jednak. Czy było to spowodowane jakie decyzje podjął wtedy były Hokage? Może coś innego na to wpłynęło? A może po prostu tak miało być? Przeszłości nie dało się zmienić. Nie żadnym znanym ludzkości sposobem. Można było tylko iść na przód i to właśnie Senju robiła.
Po zawędrowaniu do kraju Kukurydzy i znalezieniu się przy karczmie postanowiła działać. Infiltracja oraz rekonesans i stanie na czatach w jednej osobie. Dzięki potędze chakry oraz technik klonowania było to możliwe i wbrew pozorom bardzo łatwe. Klon wkroczył do środka i został momentalnie zaczepiony przez pewnego jegomościa jaki przedstawił się jako Aoki. Mężczyzna miał do zaproponowania miejsce w ekspedycji jaką planował w charakterze ochrony. Dziewczyna nie miała przymusu się zgadzać, lecz rozważnie postanowiła wysłuchać oferty. Postanowiła się też przedstawić fałszywym imieniem i nazwiskiem bacznie obserwując reakcję. Ogólnie się przyglądała Kobayashiemu i go analizowała. To, że go nie znała, czy aby na pewno znaczyło, że nie jest nikim ważnym? Czy sama Akinori była na tyle ważna by znać wszystkie ważne osoby na świecie? Zwłaszcza, na Nowy Kontynencie o którym tak mało wiedziała? Tak czy inaczej, mężczyzna nie zareagował w żaden sposób na to jak się nazywa. Zwyczajnie skinął głową przyjmując to do wiadomości. Co do reszty mimiki Aokiego, uspokoił się znacznie w porównaniu do ekscytacji z początku ich znajomości. Teraz gdy mówił o ekspedycji i poszukiwaniu wiedzy, mówił całkiem składnie i spokojnie lecz z wielką pasją.
- Naszym celem jest Sabaku no Kuni. Udamy się na wschód przed Natsu no Kuni całkowicie omijając Hikari i Arashi. Ta trasa jest zaplanowana na 8-9 dni. Na samej pustyni, ciężko mi powiedzieć. Zakładam jednak podobną ilość dni, lecz tutaj margines błędu jest już większy. Tak jak mówiłem przed chwilą, szukamy zaginionej wiedzy. - odpowiedział na pytania dziewczyny uśmiechając się delikatnie na koniec, lekko może nawet marzycielsko na wspomnienie o księgach zagubionych gdzieś na jednej z niebezpieczniejszych pustyń na świecie.
Oryginał po wysłaniu klonów przodem za dużo do roboty nie miał. Pozostać czujnym nie było trudno. Tak samo zresztą jak badać okolicy. Teren był czysty pod wieloma względami. Nie było tu ludzi jacy mogli ją podglądać lub też szpiegować, a poza tym było odśnieżone i zadbane. Tak jak Akinori nie była w stanie podsłuchać o czym rozmawiają w izbie, tak usłyszała jak coś się dzieje na tyłach. By nie dać się zajść od pleców postanowiła to sprawdzić. Wpierw jednak używając klanowego, lepszego Henge zmieniła swój wygląd na osobę, o której wiele osób zapomniało już. Uchiha Kawauso. Kiedyś budzące strach nazwisko, teraz relikt minionych lat. Niemniej jednak, Senju pod postacią dawnej mentorki podeszła bisko ściany na tyły starając się nie zrobić za dużo hałasu, a w tym akurat była dobra. Zerkając przez róg tawerny dojrzała kucającego łysego mężczyznę w kuchennym fartuchu jaki zaciągał się papierosem patrząc przed siebie. Do tej pory nie zauważył jej. Poza tym kobieta dostrzegła, że drzwi na zaplecze są metr za facetem jaki był jakieś 1,5m od niej, a dalej było kilka okien, z czego te pierwsze kuchenne były uchylone.
PS: Przenieśliśmy się do Kraju Kukurydzy. W Hikari nigdy nie byliśmy i nie będziemy.
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Oryginał, póki co, nie podejmował żadnej ważniejszej akcji. Obserwowała w dalszym ciągu z pozycji, w której była wcześniej w międzyczasie szukając innych miejsc, w których mogłaby się potencjalnie schować. Jako że palący pracownik nie był dla niej w żaden sposób podejrzany to postanowiła nie wkraczać do akcji jeszcze "Co robimy Hashirama, Madara?" zapytała z nieukrywaną ciekawością w głosie swoich "towarzyszy". Nie że ich zdanie miało jakieś ogromne znaczenie w tym zakresie, ale może mieliby jakieś ciekawe spostrzeżenia, których jej samej zabrakło? Oczywiście sondowała okolicę sensorem na ile się dało - palacza też.
Przygody klona
Klon się świetnie bawił w środku słuchając słów Aokiego. Czy znała wszystkich ludzi? No rejczel, że nie. Jednakowoż jakieś znane nazwiska się nauczyła. Być może się myliła, ale po ilości chakry stwierdzała, że nie ma do czynienia z nikim o wysokich umiejętnościach. Poza tym nie wyglądało na to żeby miał obstawę. Ważni ludzie zazwyczaj mieli własną obstawę w sporej ilości, albo są w stanie obronić się sami. Aoki zdawał się jednak nie podpadać pod żadną z tych kategorii. Miał chociaż pieniądze na wynajęcie obrony, tak przynajmniej mówił. Co jednak ważniejsze znał lokalizację czegoś, co mogło być dużo ważniejsze od jakiegoś Ryo. Pieniądze zawsze mogła "znaleźć" w dowolnej kieszeni dowolnego kupca w dowolnym kraju. Jeśli chodziło o tajemną wiedzę, to jednak było trochę ciężej. Dlatego słuchała mężczyzny z uwagą, ale ten nie wyspowiadał się póki co z niczego konkretnego, a Akinori nie chciała wyglądać na zbyt agresywną w swoich pytaniach. W razie czego wszystkiego może dowiedzieć się po drodze, bez świadków dookoła.
- Czyli będziemy szukać na pustyni wejścia do biblioteki? - a to inni mogliby powidzieć o niej, że jest jebnięta. A tu proszę bardzo, oto mamy gościa, który chce zapierdalać po setkach kilometrów kwadratowych piasku i znaleźć bibliotekę, o której nie widzą chyba zbyt wiele. - Zakładam, że masz jakąś mapę? Szczegóły możemy dograć już w drodze. Ruszamy? - zadała mu kolejne pytania i wypowiedzi. Nie chciała, że rzeczywisty adresat jego misji pojawił się tutaj wkrótce, więc najlepiej byłoby ruszyć dalej. Czekała ich w końcu długa droga, którą musieli pokonać.
ChakraOryginał: 3666/3666(11000) | Klon 1: 3660 - 3 = 3657| Klon 2: 3560 - 3 = 3557
Techniki
► Pokaż Spoiler
Mokuton: Henge | Wood Release: Transformation木遁・変化
KlasyfikacjaMokuton, Technika Transformacji
PieczęciePtak → Pies → Wąż
KosztStandardowy
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Ulepszona wersja Henge no Jutsu w wykonaniu Mokutonu. Użytkownik pokrywa się warstwą drewna, która pozwala mu przybrać dowolny humanoidalny wygląd na zasadach Henge. Takie rzeczy jak wygląd czy imitacja głosu jest dużo dokładniejsza. Wystarczy raz komuś się przyjrzeć lub usłyszeć barwę głosu. Nie da się jednak skopiować zachowania czy też nawyków. Dużym plusem techniki jest to, że wytrzyma uderzenia oraz ataki nie przerywając naszej przemiany. Dodatkowo gdy zostaniemy zaatakowani, możemy opuścić drewnianą skorupę w której się chowamy.
Mokuton Bunshin no Jutsu | Wood Clone Technique木分身の術
KlasyfikacjaMokuton, Technika Klonująca
PieczęcieTygrys → Pies → Wąż
KosztCHAKRA DZIELONA RÓWNO POMIĘDZY ORYGINAŁ I KOPIE
STANDARDOWY D UTRZYMANIA OD KLONA (MINIMUM 3) PŁACONE PRZEZ STWORZONE KOPIE
Zasięg---
Wymagania---
Doskonała technika klonowania Uwolnienia Drewna. Po złożeniu pieczęci z ciała użytkownika wychodzą gałęzie które tworzą naszą wierną kopię. Klon ze względu na materiał z jakiego jest wykonany jest dość wytrzymały przez co nie znika tak łatwo po otrzymaniu obrażeń. Potrafi on korzystać ze wszystkich technik jak Kage Bunshiny oraz z Mokutonu. Posiada też wszelakie atuty, jakie posiada oryginał. Skopiowany zostaje także ekwipunek, z wyłączeniem zwojów z zapieczętowanymi przedmiotami lub technikami, zaawansowanych technologicznie urządzeń, przedmiotów o unikatowych właściwościach (np. unikaty) oraz przedmiotów jednorazowego użytku.

W przypadku zniszczenia klona, do oryginału wraca jedynie połowa pozostałej u kopii chakry, przez co technika jest niebezpieczna dla osób o jej zbyt małej ilości. Podczas utrzymywania klonów, ilość chakry pozostała u oryginału po dokonaniu podziału traktowana jest jako jego nowa, maksymalna jej ilość. Przez to, jej drastycznie pomniejszona ilość nie wpływa negatywnie na shinobi. Każdy klon po zniszczeniu pozostawia po sobie belki drewna. Wówczas do użytkownika techniki wraca także wiedza, którą taki klon zdobył przed swoją śmiercią.

By otrzymać informację od nadal istniejącego klona należy go dotknąć.

Posiadając Sennina Mokutonu możliwe jest zamienienie klona w nasiona, które idealnie nadają się do szpiegowania, płacąc koszt Standardowy B. Ziarno łatwo wchodzi we wszelakie fałdy ubrania czy też podeszwy butów. Jego wizja jest ograniczona miejscem w którym się znajduje lecz słyszy ono wszystko co się dzieje dookoła. Klon nadal musi płacić swój koszt utrzymania.
Posiadając Specjalizację w Mokutonie możemy wyczuć kierunek, w którym się znajduje klon. Dodatkowo jeśli znajduje się w zasięgu 100 metrów możemy podać odległość. Im dalej nasionko się oddali tym ciężej jest je wyczuć o czym decyduje MG.
Atuty
► Pokaż Spoiler
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Awatar użytkownika
Kakarotto
Posty: 1183
Rejestracja: 01 lip 2021, 23:58
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Osiągnięcia:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana WiedzaMistrz Gry
Posty7/...
Przezorność i podejrzliwość były przez wiele osób uznawane za paranoję. Podejmowanie środków bezpieczeństwa gdy nie ma w pobliżu żadnego zagrożenia, nieufność, zamknięcie samego siebie na innych. A mimo wszystko lepiej być żywym paranoikiem, niż dać się zaskoczyć i zginąć. Jaki człowiek jednak taka opinia i zapewne nawet szepty w głowie Senju miały by dwa różne zdania na ten temat. Skoro o nich mowa, oryginał zapytał ich o zdanie.
- Myśl samodzielnie... - mruknął jeden z nich jakby mu przerwano w czymś ważnym.
- Nie ma tu zagrożenia. Myślę, że możemy spokojnie odpocząć chwilę przed dalszą wyprawą. - wypowiedział się drugi swoim typowym łagodniejszym usposobieniem. Akinori ”wysłuchała” obu z nich, bo jak nie słyszeć głosów we władnej głowie, w międzyczasie skanując okolicę swoim zmysłem sensorycznym W promieniu 12 metrów nie było jednak niczego niesamowitego. Zasięg ten obejmował sporą część wnętrza izby łapiąc kucharza i barmana, jacy ewidentnie byli cywilami, oraz dwa silniejsze źródła chakry na krawędzi wyczuwalności, zapewne klon i białowłosy. Teren był czysty.
W środku działo się trochę więcej niż na zewnątrz. Mimo iż obie Akinori robiły to samo, czyli rekonesans, klon miał dużo ciekawsze zadanie. Rozmowa z Aokim rzuciła jej trochę światła na to co tu się dzieje. Mężczyzna był badaczem, naukowcem, z zasobami pieniężnymi, wiedzą, jakimiś umiejętnościami korzystania z chakry, szykował się do ekspedycji na pustynie. Całkiem sporo informacji, lecz jak by nie patrzeć Kobayashi sam je wszystkie powiedział, więc nie było się tu czym chwalić jaki dobry szpieg z Senju. Słysząc, że ich celem ma być zapomniana przez bogów biblioteka pod pustynią Sabaku no Kuni, gdzie sam kraj to była jedna wielka pustynia a jej rozmiar był większy niż spora część krajów jakie dziewczyna zdążyła już odwiedzić, to jej pytanie było wręcz naturalne.
- Dokładnie tak. - potwierdził jej obawy co do samych poszukiwań, lecz po chwili dodał kilka zapewnień.
- Oczywiście, że mam. Prawdopodobieństwo znalezienia jej w wskazanym przez mapę miejscu wynosi nieco ponad 93% szansy. - odparł uspokajając dziewczynę trochę, lub przynajmniej takie było jego założenie. Słysząc entuzjazm o wyruszaniu uśmiechnął się szerzej i zaczął grzebać w papierach, by po chwili wyciągnąć formularz jaki położył przez Akinori wraz z długopisem.
- W takim razie proszę umowa. Tak dla formalności. Wyruszymy jutro z samego rana. - wytłumaczył jej spokojnie czekając na jakąś jej reakcję. Bez wątpienia na podpisanie samej umowy.
► Pokaż Spoiler | Umowa
Umowa


Zawarta między Kobayashi Aokim (dalej zwanym Zleceniodawcą) a ....... (dalej zwany/-a Pracownikiem). Pracownik zobowiązuje się do:
  • Ochrony Zleceniodawcy przed wszelkimi niebezpieczeństwami i ma nie dopuścić do uszczerbku na zdrowiu fizycznym i psychicznym Zleceniodawcy.
  • Chronić znaleziska w miejscach badań Zleceniodawcy.
  • Pomoc w ekspedycji zgodnie z poleceniami Zleceniodawcy.
  • Słuchać się bezwzględnie poleceń Zleceniodawcy. Szczególnie na terenie celu ekspedycji.
Zleceniodawca zobowiązuje się do:
  • Opłacania całej ekspedycji wliczając w to podróż, noclegi, wyżywienie, na czas trwania ekspedycji.
  • Wypłacenie niżej ustalonej kwoty w ramach nagrody po powrocie z ekspedycji.
  • Poinformowania Pracownika o celu wyprawy oraz potencjalnych niebezpieczeństwach, jakich ze względu na charakterystykę pracy nie zawszę da się sprecyzować.
  • Poinformowanie Pracownika o systemie premiowym.
Ekspedycja obejmować będzie wyprawę z Tōmorokoshi no Kuni do Sabaku no Kuni i z powrotem. Wypłata w wysokości 3 000 Ryō może zostać zwiększona lub zmniejszona o 10% w zależności od pracy wykonanej przez Pracownika. O tym decyduje Zleceniodawca i nie podlega to dyskusji.


Zleceniodawca
Kobayashi Aoki
Pracownik
..............
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Głosy w głowie nie podpowiedziały wiele, to i nie było, co dalej analizować. Kwater nie objęła, ale za to nic więcej przeszkadzać jej nie powinno, jako że wszyscy dookoła zdają się nie posiadać szczególnych umiejętności. Jeśli ktoś te umiejętności ukrywał, tak ja ona potrafiła, to i tak go nie wykryje takimi sposobami. Będzie musiała się wstrzymać z dalszą akcją. W każdym razie wycofała się stąd i ruszyła do wejścia gospody. Zamierzała grzecznie wejść do środka i zająć miejsce przy jakimś stoliku. Tak, żeby móc obserwować poczynania klona.
Przygody klona
Aoki choć był pasjonatem i miał pieniądze, to nie wzbudzał w niej szczególnego zaufania. Skoro jednak szanse na znalezienie czegokolwiek były tak wysokie, to mogła zaryzykować. W najgorszym wypadku go zabije, zabierze rzeczy i uda się w swoją podróż. Ta mała szansa na odkrycie czegoś nieznanego dawała jej jednak nadzieję na zdobycie czegoś dużo bardziej wartościowego niż pieniądze. Wiedza była potęgą samą w sobie, a Akinori jako były specjalista od wywiadu dobrze o tym wiedziała. Nie było mowy o rezygnacji z tej misji. Aoki podsunął jej jakiś papier, który okazał się umową. Akinori nawet nie zareagowała specjalnie, cokolwiek by jej podsunął do podpisania i tak by to zrobiła. Papierowe umowy nie znaczyły dla niej nic. Ładnie podpisała papierek pożyczając od niego pióro/długopis i w odpowiednim miejscu błyszczał napis "Uchiha Seigi".
- Cóż, miałam nadzieję, że wyruszymy od razu. Droga jest długa i szkoda czasu, ale jeśli tak wolisz to może być i z rana. - rzekł klon wzruszając rękoma. - W takim razie rozumiem, że mam jakiś pokój przeznaczony dla siebie? Zgodnie z umową. - uśmiechnęła się do mężczyzny.
ChakraOryginał: 3666/3666(11000) | Klon 1: 3657 - 3 = 3654 | Klon 2: 3557 - 3 = 3554
Techniki
► Pokaż Spoiler
Mokuton: Henge | Wood Release: Transformation木遁・変化
KlasyfikacjaMokuton, Technika Transformacji
PieczęciePtak → Pies → Wąż
KosztStandardowy
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Ulepszona wersja Henge no Jutsu w wykonaniu Mokutonu. Użytkownik pokrywa się warstwą drewna, która pozwala mu przybrać dowolny humanoidalny wygląd na zasadach Henge. Takie rzeczy jak wygląd czy imitacja głosu jest dużo dokładniejsza. Wystarczy raz komuś się przyjrzeć lub usłyszeć barwę głosu. Nie da się jednak skopiować zachowania czy też nawyków. Dużym plusem techniki jest to, że wytrzyma uderzenia oraz ataki nie przerywając naszej przemiany. Dodatkowo gdy zostaniemy zaatakowani, możemy opuścić drewnianą skorupę w której się chowamy.
Mokuton Bunshin no Jutsu | Wood Clone Technique木分身の術
KlasyfikacjaMokuton, Technika Klonująca
PieczęcieTygrys → Pies → Wąż
KosztCHAKRA DZIELONA RÓWNO POMIĘDZY ORYGINAŁ I KOPIE
STANDARDOWY D UTRZYMANIA OD KLONA (MINIMUM 3) PŁACONE PRZEZ STWORZONE KOPIE
Zasięg---
Wymagania---
Doskonała technika klonowania Uwolnienia Drewna. Po złożeniu pieczęci z ciała użytkownika wychodzą gałęzie które tworzą naszą wierną kopię. Klon ze względu na materiał z jakiego jest wykonany jest dość wytrzymały przez co nie znika tak łatwo po otrzymaniu obrażeń. Potrafi on korzystać ze wszystkich technik jak Kage Bunshiny oraz z Mokutonu. Posiada też wszelakie atuty, jakie posiada oryginał. Skopiowany zostaje także ekwipunek, z wyłączeniem zwojów z zapieczętowanymi przedmiotami lub technikami, zaawansowanych technologicznie urządzeń, przedmiotów o unikatowych właściwościach (np. unikaty) oraz przedmiotów jednorazowego użytku.

W przypadku zniszczenia klona, do oryginału wraca jedynie połowa pozostałej u kopii chakry, przez co technika jest niebezpieczna dla osób o jej zbyt małej ilości. Podczas utrzymywania klonów, ilość chakry pozostała u oryginału po dokonaniu podziału traktowana jest jako jego nowa, maksymalna jej ilość. Przez to, jej drastycznie pomniejszona ilość nie wpływa negatywnie na shinobi. Każdy klon po zniszczeniu pozostawia po sobie belki drewna. Wówczas do użytkownika techniki wraca także wiedza, którą taki klon zdobył przed swoją śmiercią.

By otrzymać informację od nadal istniejącego klona należy go dotknąć.

Posiadając Sennina Mokutonu możliwe jest zamienienie klona w nasiona, które idealnie nadają się do szpiegowania, płacąc koszt Standardowy B. Ziarno łatwo wchodzi we wszelakie fałdy ubrania czy też podeszwy butów. Jego wizja jest ograniczona miejscem w którym się znajduje lecz słyszy ono wszystko co się dzieje dookoła. Klon nadal musi płacić swój koszt utrzymania.
Posiadając Specjalizację w Mokutonie możemy wyczuć kierunek, w którym się znajduje klon. Dodatkowo jeśli znajduje się w zasięgu 100 metrów możemy podać odległość. Im dalej nasionko się oddali tym ciężej jest je wyczuć o czym decyduje MG.
Atuty
► Pokaż Spoiler
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana Wiedza - Misja A
5/x
Oryginał nie robił nic konkretnego, bo właściwie to tylko łaził dookoła budynku i sprawdzał... w sumie cholera wie co. Na całe szczęście, "prawdziwa" Akinori postanowiła dołączyć do perypetii swojego klona, który jak to chyba już miał w zwyczaju, wciskał je obydwie w przygody które pojawiały się kompletnie znikąd. Właściwie, to schemat był praktycznie taki sam. Weszła do jakiegoś baru/zajazdu, spotkała nieznajomego z którym ubiła targu na te przeklęte trzy tysiące Ryo, a sam zleceniodawca był jakimś dziwnym handlarzo-podróżnikiem/poszukiwaczem przygód który swoje życie dedykował skarbom, o jakich świat nie słyszał, lub też po prostu zapomniał. Jeszcze kilka... tygodni(?) temu była świadkiem konfliktu związanego z poszukiwaniem "otchłani", która jak się okazało, była legendarną dziurą w zaginionej wyspie, gdzieś na oceanie północnym. A teraz, podróż na środek pustyni aby odszukać bibliotekę. Jak tak dalej pójdzie, Akinori prędzej odnajdzie Atlantydę niż odbuduje swoją rodzinną wioskę. -Tak, oczywiście że masz. Dlaczego miałbym nie wywiązywać się z podpisanej umowy zaraz po jej zawarciu? - uśmiechnął się, odpowiadając na pytanie dziewczyny, które było całkiem sensowne. Koniec końców, umowa została podpisana teraz, a nie na chwilę przed wyruszeniem. Więc przygoda zaczęła się tu i teraz, wraz z podpisem dziewczyny... który nawet nie należał do niej.
-Na taką wyprawę trzeba się przygotować, zresztą... będą z nami podróżować jeszcze trzy... osoby, które też muszą na spokojnie się przyszykować do podróży. Tyle lat cel naszej wyprawy był zaginiony, kilka godzin nie powinno nas zbawić. - cmoknął na koniec ostatniego zdania i... w sumie to dzisiejsza rozmowa się na tym zakończyła. Akinori(lub klon, do wyboru) miała trochę czasu aby odpocząć, rozejrzeć się po okolicy, czy co tam właściwie chciała zrobić. Na drugi zaś dzień, z samego rana stanęła wraz z Aokim oraz trzema mężczyznami obok powozu z dwoma koniami i jednego samotnego konia stojącego zaraz przy powozie.
- Kyrone - Lamech - Tiombe - przedstawili się po kolei. To chyba był moment żeby zadać ostatnie pytania przed podróżą, określić się czy jeszcze coś będzie się robić w tej lokacji... można też na przykład samemu się przedstawić, albo zapytać za co kto jest odpowiedzialny.
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Gdyby osoba, która wynalazła tawerny spotkała się z osobą, która wynalazła shinobi to zapewne byłoby to spotkanie dwóch najbogatszych biznesmanów w historii. No praktycznie każda przygoda Akinori zaczynała się w tawernie - zresztą z tego, co wiedziała, to nie tylko jej. Do tego ciągle musiała poznawać coś zaginionego i w tym tempie prędzej dowiadywała się o rzeczach sprzed kilkuset lat zamiast takich, które mają wpływ na dzisiejszy świat. Mimo wszystko narzekać nie chciała. Wiedza to poniekąd wiedza i być może w przyszłości się jej ona przyda, żeby odbudować wioskę razem z najsilniejszym pokoleniem w historii shinobi. Przy okazji Akinori nie musiała się spieszyć, bo przynajmniej mogła przetestować, czy pracodawca mówił prawdę. No i tym razem także będzie musiała współpracować z... osobami(?). Zawachanie z jakim wypowiedział to Aoki było dziwne, ale Akinori nic na ten temat nie powiedziała. Po prostu zebrała się stamtąd i ruszyła do wskazanego pokoju, gdzie wkrótce wszedł też oryginał i anulował wszystkie klony. Zabezpieczyła drzwi i okna, aby zaraz po kolacji móc położyć się spać i odpocząć przed podróżą. Musiała zregenerować całą chakrę zmarnowaną przez te beznadziejne klony. Że też nie ma jakichś innych - na przykład takich które da się zrobić z cienia. Albo takich z ognia, co potrafią używać ninjutsu...
Obudziła się rano jak zawsze. Miała dużo samodyscypliny, więc nie trzeba było tutaj specjalnie jej dobudzać. Przed wyjściem z pokoju upewniła się jeszcze, że wszystko w porządku przy użyciu sensora i postanowiła stawić się przed obliczem swojego pracodawcy, gdzie spotkała trójkę niewolników pomocników w tej wyprawie.
- Seigi. - przedstawiła się krótko nie chcąc debatować z nimi specjalnie o imionach - Od czego specjalistami jesteście... panowie? Dobrze byłoby wiedzieć jak zaplanować przejazd. - zapytała. W sumie to chuja ją ten przejazd, czy szyk obchodził. Po prostu musiała ich zlustrować i wiedzieć jakie mają umiejętności i potencjał. Przy okazji badała ich sensorem na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, czy któryś z nich nie był małpą z paktu silnym shinobi w ukryciu.
Chakra11k
Techniki
► Pokaż Spoiler
Atuty
► Pokaż Spoiler
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana Wiedza - Misja A
6/x
Akinori wybrała że w sumie nic nadzwyczajnego nie zrobi tego dnia. Po prostu stwierdziła, że to będzie idealny moment na zakończenie go i wykorzystanie chwili odpoczynku na pełne zregenerowanie swoich zasobów magicznej, niebieskiej energii która jakiś dziwnym sposobem, pojawiała się wtedy kiedy człowiek spał. Właśnie, czy to nie dziwne, że magia tego świata była tak silnie połączona z potrzebą odpoczynku i najbardziej efektywna forma zebrania chakry, to właśnie sen? A co jeżeli to właśnie sen był tutaj kluczem, może to właśnie ta cała energia pochodziła ze snów? A może było kompletnie inaczej i narrator tej historii, który chyba powinien pójść spać, po prostu pierdolił głupoty?
Bardzo możliwe, ale nie było to jakkolwiek znaczące, bo Akinori właśnie wstała i niewiele robiąc w samym pokoju, po prostu wyszła z niego zabierając swój dobytek, którego też nie było jakoś specjalnie dużo. Na dworze zaś, tak jak już było wcześniej wcześniej powiedziane, spotkała trzech osobników gatunku homo sapiens, które niewprawne oko mogło rzeczywiście pomylić z przedstawicielami paktu z człekokształtnymi.
-Będą nam towarzyszyć jako przewodnicy podczas podróży po kraju kukurydzy oraz kraju lata. - Aoki uciszył trójkę czarnoskórych przyjaciół gestem dłoni, zanim ci byli w stanie cokolwiek powiedzieć. Zareagowali na to tylko kręceniem głowy i cmokaniem z niezadowolenia, co mieli więcej zrobić w sumie? - Mam nadzieję że wybaczysz mi to, ale będziesz musiała podróżować razem z... nimi, jako pasażer na wozie. Mam nadzieję że to nie będzie dla ciebie problemem. - odpowiedział jej, głosem który niósł za sobą zawód. Czyżby zleceniodawca miał jakieś uprzedzenia, co do tutejszej ludności? Akinori się nie dowie, dopóki się nie zapyta!
Jeżeli nie było żadnych pytań... a w sumie, nawet jeżeli jakiekolwiek by były, to i tak wszyscy zapakowali się na swoje środki transportu. Aoki na swoim koniu, Akinori i trzech bomboclatów na wozie i ruszyli drogą w podróż na wschód. Nie minął jednak nawet kwadrans, kiedy do dziewczyny odezwał się Lamech -H-hej Seihi, fkond jeffeś? Ja jeffem s kraju kukuryfy. Tak jak mój ojfiec. Mój ojfiec to fanatyk kukuryfy. Cały dom zajefany spszenfem do kukuryfy. Srefnio raz na miefionc kfoś ftepfnie f susfonom kukuryfe. Potem mufi saman wysiongać s nogi bo mamy takom s kolfami i siem fbija... - no i tak sobie chłopak umilał czas, jednostronną gawędą. A co do ich siły duchowej, cóż. Kyrone i Tiombe przypominali takiego cywila+ jeżeli chodzi o ilość chakry. Jedynym ewenementem był Lamech, który miał jej dość spore ilości, większe nawet od tych, które miała sama Akinori.
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zawiłości chakry były niepojęte dla żadnego, chyba, śmiertelnika. Raz odnawiała się w kilka godzin cała, innym razem trwało to kilka dni, a nawet tygodni. Czasem nawet nie odnawiała się wcale. Do tego te pieprzone moku-klony. Dlaczego podpierdalały połowę chakry przy zniknięciu? Czyżby chakra była jakimś spektrum światła, którego cząsteczki, gdy nieobserwowane, odbijają się w ilości 50%? Jeśli jednak chakra jest jak światło, to dlaczego nie da się przy jej użyciu wpływać na fotony? Albo jeszcze lepsze pytanie - jeśli chakra jest podobna do światła, to czy można ją posyłać kwantami, aby osiągnąć nieskończony zasięg technik? A może chakra zachowywała się w ten sposób tylko gdy była obserwowana, a gdyby nie umieć jej obserwować to zachowywałaby się inaczej? Tak wiele pytań, ale żadnych konkretnych odpowiedzi. Zapewne natomiast jeszcze wróci kiedyś do tego tematu.
Nie chcą przedłużać tego posta wróćmy do podróży Akinori, Aokiego oraz bombaclatów, którzy postanowili im towarzyszyć w tej jakże trudnej wyprawie, którą da się pokonać konno. Co do samych ni... tubylców to miała sporo wątpliwości. Nie wiedziała, czego się po nich spodziewać. Szczególnie po jednym, który zdawał się mieć więcej chakry od niej samej. Mimo wszystko nie oponowała starając się dopasować do nowej sytuacji. Wsiadając do wozu postanowiła jednak usadowić się tak, żeby ci byli w miarę oddaleni od niej, żeby mogła zareagować, gdyby ci okazali się niegodni zaufania. Zapewne po jakimś czasie, który starała się spędzić analizując otoczenie i obserwując jak najwięcej inwentarza znajdującego się na wozie, Lamech postanowił stać się nagle jej rozmówcą. Może mówił niewyraźnie, ale dzięki temu może mogła coś od nich ciekawego wyciągnąć. Lepiej mieć takie informacje niż żadnych. Poza tym jeszcze nigdy nie spotkała się z przedstawicielem tak dobrze rozwiniętej wakandy kultury.
- Och, doprawdy? To iście ciekawe. - powiedziała starając się nie brzmieć ani trochę sarkastycznie. Fanatyk kukurydzy, też jej coś! Jej stary był fanatykiem Uchih. Cały dom zasrany w wachlarzach i katonach... - Jestem z Kraju Ognia, jak każdy Uchiha. Powiedz mi Lamech korzystacie w waszych stronach z chakry, albo z magii? - zapytała wreszcie o to, o co najbardziej jej chodziło. Przecież jego zasób chakry nie mógł być zupełnym przypadkiem.
Chakra11k
Techniki
► Pokaż Spoiler
Atuty
► Pokaż Spoiler
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Awatar użytkownika
Shin'ya Yuki
Posty: 393
Rejestracja: 26 mar 2023, 23:39
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Junior Katoniarz
Discord: athrevin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Zapomniana Wiedza - Misja A
7/x
To że wyprawa rozpoczynała się podróżą konno, wcale nie oznaczała że taka będzie cały czas! Tak samo jak i pomoc trójki czarnoskórych przewodników nie musiała być wymagana przez całą drogę. Zresztą, czy dosłownie przed chwilą Aoki o tym nie wspomniał, że są oni potrzebni na terenach tych dwóch krajów? No, ale skoro narazie byli i zapowiadało się, że przez większość podróży będą towarzyszyć im, a w szczególności Akinori, to dziewczyna mogła skorzystać i wyciągnąć co nieco wiedzy z nich. Na pytanie dotyczące magii, Lamech zawiesił posępnie wzrok w deskach powozu i już chciał coś mówić, kiedy przerwał mu siedzący obok Kyrone - Tak. Są wśród nas użytkownicy chakry. Nie ma ich jednak wielu. Dlaczego pytasz? - rozmowa z tym facetem wydawał się zdecydowanie bardziej składna. Jej nowy rozmówca przynajmniej nie miał tak poważnej wymowy, jak jego poprzednik. -Ten cały Kraj Ognia. On przecież jest na zachodnim kontynencie. Co ciebie tu przywiało, he? - odezwał się trzeci z bomboclatów, który siedział do reszty tyłem no bo... jakby prowadził wóz. - Fłaśnie, fo fu rofif? - znów odezwał się mistrz logopedii, wyraźnie zaciekawiony jaką historię do przekazania miała wcale-nie-Akinori.
Świat zaś za burtą powozu, wypełnionymi jakimiś prywatnymi gratami, przesuwał się nieubłaganie z minuty na minutę. Niezależnie od tego co by dziewczyna odpowiedziała, czy może też by zareagowała kompletnym milczeniem, czas płynął. Krajobraz się zmieniał, choć oczywiście niezbyt dynamicznie, nikt nie planował zarzynać koni tylko po to, żeby jak najszybciej poznać sekrety zaginionej biblioteki o której słyszano tylko w legendach. A oprócz tego... w sumie nic ciekawego się nie zapowiadało. A przynajmniej tak to wyglądało.

Opis tego co Akinori robiła podczas podróży może mieć konsekwencje w następnej turze.
Jeżeli nie jest powiedziane inaczej, Yuki jest w postaci szmacianej lalki.
Awatar użytkownika
Senju Akinori
Posty: 53
Rejestracja: 05 paź 2023, 21:25
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kapitan ANBU
Ranga dodatkowa: Oinin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Zajazd „Świetlista Droga”

Będą z nimi całą drogę, czy nie? Co za różnica? Akinori nie czuła z ich strony żadnego realnego zagrożenia dla siebie. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Co prawda wypadało być ostrożnym w każdej sytuacji, ale nie musiała się tym teraz stresować. Miała ich wszystkich na oku, a w razie czego zrobi to co zawsze - dużo zamieszania i zniknie czym prędzej. Zresztą tylko jedna osoba tutaj wydawała się być silna, ale ilość chakry to mogą być tylko pozory. Wcale-nie-Akinori miała w swojej głowie wiele scenariuszy, ale wątpiła żeby mogła jej się w tym momencie stać z ich powodu krzywda. Ci jednak zaczęli zadawać pytania, a jej się to nie podobało. To ona była od zadawania pytań! Musiała ich zbyć, ale musiała założyć, że mogą rozpoznawać kłamstwa, więc nie mogła ot tak nimi rzucać. Trzeba było zastosować stare dobre mówienie prawdy naokoło. Nie bez powodu podawała swój pseudonim jako imię, a na nazwisko Uchiha. W połowie Uchihą przecież jak najbardziej była - genetycznie w tym samym stopniu, co była Senju.
- Pytam, bo jestem ciekawa świata na tym nowym kontynencie. Warto poznawać nowe kultury i ludzi. Nigdy nie wiadomo, kiedy takie znajomości się w przyszłości nie opłacą. Każdemu zalecam robić to samo. -odrzekła zgodnie z prawdą. Nie musieli wiedzieć, że drugim powodem jest to, że oceniała ich umiejętności i sprawdzała, czy mogą się jej na coś przydać, czy po prostu powinna wyjebać ich do śmietnika razem z resztą zdrajców Konohy, których kiedyś wreszcie znajdzie. - Mówiłam już. Pięciu zniszczyło mi wioskę, a stary kontynent leży i kwiczy. Lepiej było wybrać się gdzieś indziej i szukać rozwiązań, żeby to się więcej nie powtórzyło. - odrzekła im na pytanie. Nie musieli wiedzieć więcej - to akurat było już całkowicie prawdziwe. Bez omijania niewygodnych szczegółów. W międzyczasie starała się cały czas badać swoje otoczenie sensorem. Gdyby zamilkli złożyłaby potajemnie pieczęć i szukałaby na większym obszarze. Kto wie? Może jej się to opłaci.
Chakra11k
Techniki
► Pokaż Spoiler
Atuty
► Pokaż Spoiler
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tōmorokoshi no Kuni - Kraj Kukurydzy”