• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    01.07.2024 - pojawiła się spowiedź nowego eventu Chapter II: Rauken. Więcej informacji można znaleźć w ogłoszeniach.
    14.06.2024 - zostaje zamordowany kuzyn syna Nishi no Tsume. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    02.06.2024 - ex-Tsuchikage, Sabataya Shuten trafia do Bingo w związku z jej akcjami w Mieście Portowym Aki. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    30.04.2024 - nowe wydarzenie "wioskowe" w Tako no Kuni. Więcej szczegółów w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Niektórzy twierdzą, ze alkohol - Napój Bogów - powstał przez przypadek. Ile w tym prawdy, a ile zwykłego, wrodzonego geniuszu rodzaju ludzkiego, tego zapewne nigdy nikt się dowie. Tak jak sam trunek zdolny zawrócić każdemu w głowie występuje wszędzie i w każdej odmianie, tak jest jedno miejsce, którego całe życie kręci się wokół nie tylko jego "zbawiennych" skutków, ale też dochodowi jakie przynoszą receptury doskonalone latami. W porównaniu do sąsiadującego obok Hana no Kuni, wyciągnęli "dłuższą słomkę" w kwestii urodzaju ziem. Zielone niziny, łagodne wzniesienia oraz żyzne gleby sprawiły, że mieszkańcy wzięli przykład z Kraju Farm obsadzając je uprawnymi roślinami oraz sadami. Główną władzę od wieków sprawuje ród Matsuhiro. Aktualny Daimyō, Matsuhiro Kantaro, jest już w dość podeszłym wieku, a jednocześnie zgorzkniałym typem z licznym potomstwem. Pomimo bardzo dobrego stanu zdrowotnego, obecnie myśli nad wybraniem następcy.
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Hao Zdecydowanie mógł narzekać na warunki zakwaterowania czuł się oczywiście bardzo źle. Jednak widząc że jego warunki zakwaterowanie nie różniły się do tych w zrujnowanym domu czy pod mostem miał ochotę zapytać o miotłę chociaż by pozamiatał. Uczucie porównywalne do Kaca po Kusie jednak zdecydowanie mu doskwierało. Po udaniu do łazienki dostrzegł specyficzny znak na karku znaczy tam gdzie go bolało. Sprawdził jednak najważniejsze czy jest bieżąca woda. jak była to Rating miejsca zdecydowanie rosół w górę. Niby mógł zacząć zapieprzać po suficie jednak obolały Hao miał chęci jedynie ciupnąć na łóżku i leżeć. To też sprawiło że siupnął na łóżku i zaczął się zastanawiać ile będą go tu trzymać. Miał trochę co do tego wątpliwości. W teorii mogą chcieć go wypuścić do walk. W praktyce nie miał pojęcia. Cóż sprawa wyglądała tak że Hao postanowił dać znać że żyje. I podszedł jednak do drzwi wejściowych i dość przyzwoicie. Krzyknął.
- Wstałem już jak coś!... - No i następnie wziął i ciupnął sobie na łóżku. Czekając aż ktoś przyjdzie albo i nie przyjdzie. Cięzko było powiedzieć. choć z drugiej strony Hao miał tu całkiem przytulnie. Trochę nudno. Może na spacerki wyprowadzają? Jeśli tak to git. Pozamiatał by trochę. I było by akceptowane. Przynajmniej tak przypuszczał. Może dalej się przespać jak nikt nie przyjdzie? Tak to brzmiało jak plan biorąc pod uwagę to że się chujowo czuł. Jednak na razie zamierzał chwilkę poczekać nim utnie komara. To mogło się wydawać dziwne ale jak na razie Hao miał wręcz odwrotnie zamiast się wkurwiać zmęczenie sprawiało że był bardziej senny, niezdecydowany i leniwy. Możliwe że nadal trzymały go też nieco środki nasenne czy też paraliżujące. Ciężko było powiedzieć. Nadal ciekawiło go czy ma sąsiadów. Kto wie może już się wyprowadzili...
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura2
Znaczy jeszcze raz - to nie było aż tak brudne. "Właściwie to wyglądała jak mała cela, ale to nie był taki brudny, obślizgły i zasyfiony loch." W sensie to były prędzej jakieś spartańskie warunki, jeśli to trzeba by było jakaś nazwać. Czymkolwiek Sparta w tym świecie by nie była. Ale to prawda, Hao nie mógł liczyć na żadne luksusy. Z drugiej strony, może to tylko była strategia organizatorów? Może prawdziwe luksusy czekały zwycięzców walk lub innych, zasłużonych wojowników? Kto wie, to tylko teorie. Hao postanowił jednak, że gapienie się w lustro i rozkminy to nie jest najlepsze zajęcie i postanowił włączyć kran. Na szczęście działał, a nawet jak przekręcił pokrętło odpowiednio, to leciała ciepła woda. No chociaż tyle. Potem Kurogane walnął się na łóżko i leżał rozmyślając dalej, będąc niepewnym co go czekało dalej. Nie wiedział też właściwie czemu go trzymają. Może to tylko na obserwację? Postanowił to sprawdzić, podchodząc do drzwi prowadzących na korytarz i zawołać. - Ugh... Ciszej trochę. - Usłyszał kobiecy głos, wydobywający się z sąsiedniej celi. - Ludzie tu próbują spać. - Po chwili dodała sąsiadka. No, to teraz Hao nie miał wątpliwości, że nie był jedyną osobą, którą Konfederacja wsadziła do celi. Głos wydawał mu się dość znajomy, tego był pewien.
Informacje
  • Hao Stan: Boli cię właściwie wszystko, ale najbardziej szyja i kark. Dodatkowo czujesz się nieco osłabiony, więc stanie wcale nie jest przyjemne.
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

A to w takim razie pełen luksus nawet i ciepła woda była. Nie było na co narzekać. No może widoki raczej kiepskie. Na jego próby wywołania udało się wywołać jednak osoba którą wywołał nie była tą co zamierzał. Hao dość szybko postanowił odpowiedzieć.
- A to przepraszam Kiwako. Myślałem że już dzień... - I tak zamilkł. Bo w sumie podły Hao budził. Właściwie nie był pewien oświetlenia. Mógł je jakoś wyłączyć? Trochę powątpiewał aby w celi była taka opcja. W końcu wylądował tutaj w samej bieliźnie. Przypuszczał że Kiwako podobnie to też wyłączenie światła mogło być taktyczną metodą uniknięcia dziwnych sytuacji. Hao jednak był zbyt zamulony na próby podglądania sąsiadki. Choć kto wie może kusiło? A do tego jeszcze kupa czasu przed nimi jakiś dzień który prawdopodobnie prześpi. Sprawiło to że się położył i tak jak przystało na Hao zaczął odwalać dziwne rzeczy. Bo jak spać jak wszystko boli niby da się i chce się ale jednak nie za bardzo.
- Co oni właściwie nam bo zakładam że nam zrobili? - Musiał jakoś dopytać zbierać informacje męczyła go nieco niepewność to też pytał pośrednio drażniąc Kiwako. W sumie ciekawe czy jej psa też tak urządzili. Pamiętał że wyglądał nieco inaczej niż ostatnim razem. Może to inny pies? Nie miał pojęcia. Nim jednak wyjdzie na totalnego imbecyla dodał.
- Bo w sumie na coś się zgodziłem ale że to było świeżo po ciężkiej walce nie pamiętam tego dokładnie. - Grunt to dobra bajka. Zdecydowanie dobra metoda aby budować alibi. I tak stało się jakoś że mimowolnie zbliżył się do kratki prowadzącej do celi Kiwako. Patrząc w tamtym to kierunku, z tego co rozumiał były też takie na sensowniejszej wysokości niżeli sufit.
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura3
Ja pierdziele, niech Hao skończy z tą bipolarnością, bo raz nazywa średnie warunki słabymi, a drugi raz luksusem. Jakby normalnie trafił nie do jakiejś celi w piwnicy bogatych organizatorów walk, a do apartamentowca w Baibai, gdzie ma całkiem ładny widok na panoramę miasta, z masą widocznych stoisk, zakładów oraz burdeli. A teraz jednak nie widział nic poza celą. Jedynym burdelem była teraz jego głowa tuż po operacji, bo chyba mu się zdawało, że słyszy głosy. A nie czekaj, to jednak nie halucynacje, tylko faktycznie w celi obok musiała się znajdować Kiwako. - Ja pierdziele... Hao, to ty? - Zapytała się kobieta. To pytanie samo się naciskało na usta, patrząc, że nie mogli do końca się zobaczyć (bo technicznie Hao mógł próbować skakać do tej małej kratki). I w sumie dobrze dla niej, bo jak Hao zobaczył swoje ciuchy (a właściwie ich znikomą ilość), to mógł tylko sobie wyobrażać w jakich warunkach ona się znajduje. - Ugh... Myślałam, że tylko ja miałam takiego pecha... - Powiedziała kobieta. Z jej głosu Hao mógł wywnioskować, że nie była w najlepszej kondycji, podobnie jak on. Po tym, jak Kurogane się zapytał o te dziwne syfy co organizatorzy im wszczepili, ta zamilkła na chwilę, jakby się zastanawiała, po czym odpowiedziała. - Nie wiem... Pamiętam tylko walkę... I potem budzę się tutaj. Nie wiem co mi zrobiła ta ich medyczka, ale coś musiała mi wstrzyknąć, bo nie widzę innej opcji. - Wyjaśniła. - Tylko teraz czuję się, jakby mój mózg sam się chciał wyskrobać z mojej czaszki... Zupełnie jakbym jakichś schiz dostawała... Cokolwiek nam zrobili, to nie mogło być nic dobrego. - Stwierdziła. Wszystko wskazywało, że kobieta wiedziała właściwie tyle, co sam Hao. Widocznie oboje zostali naciągnięci na bycie królikami doświadczalnymi albo coś w tym stylu. Nasz bohater mógł się na chwilę zamyślić, gdy oboje nagli usłyszeli krzyki z daleka. A właściwie ludzkie wycie, chyba z bólu? - Czyli jeszcze ktoś jest w tym gównie... - Westchnęła Kiwako. - Najchętniej to bym rozwaliła te drzwi i uciekła stąd z Maru... Zaraz chwila... GDZIE DO KURWY JEST MÓJ PIES?! - Wrzasnęła. Hao nie miał wątpliwości, że Kiwako była roztrzęsiona tym faktem, że zaczęła się dobijać do drzwi na korytarz i drzeć mordę. Bicie w metal niosło się echem, ale nic nie wskazywało, że kobiecie miałoby się udać przez nie przebić. Hao nie miał jednak wątpliwości, że brak jej towarzysza poważnie odbijał się na jej zdrowiu psychicznym.
Informacje
  • Hao Stan: Boli cię właściwie wszystko, ale najbardziej szyja i kark. Dodatkowo czujesz się nieco osłabiony, więc stanie wcale nie jest przyjemne.
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

- Taa to ja.
Kiedy myślałeś sobie że dadzą ci moc i będzie lekko. No właśnie. I z Hao tak jest jeśli chodzi o luksy ma dwa standardy Iwijski z metalowymi klamkami i bezdomny z mostami w roli głównej. Teraz jednak były komplikacje wszystkiego to nie było czasu na rozważanie wystroju. Hao głos rozsądku w końcu zaczął snuć teorie aby nieco uspokoić i siebie i Kiwako.
- Spokojnie ja się zgodziłem, nie do końca wiem na co. W twoim przypadku możliwe że coś podczas walki poszło nie tak i straciłaś trochę pamięci albo bardzo mocno oberwałaś i po leczeniu zamknęli cię w celi gdyby coś działo się nie tak. Wiesz jak czasem weteranów po bitwie trzeba spinać pasami. Możliwe że bóle głowy to wina jakiegoś urazu. Choć miał bym prośbę sprawdź w łazience czy nie masz jakiegoś dziwnego czarnego czegoś na szyi albo karku. To cos by oznaczało że też poddano cię procedurze ulepszenia. - Czemu zapytał cóż sam czuje się jak gówno więc gdyby tak przypuszczać może cos było na rzeczy. Zaczął tłumaczyć głośno i wyraźnie, na temat psa następnie dodał swoją wiedzą z zakresu tego co podsłuchał.
- W sumie ma sens że nie ma twojego psa przy sobie. Jak podsłuchałem wcześniej to kogoś trzymali w tych celach z powodu wybuchów niekontrolowanej agresji. Jeśli miała byś psa ze sobą to mogła byś mu zrobić krzywdę jeśli to o to chodzi. Co nie zmienia faktu że nie pamiętasz że się zgodziłaś proponowali ci coś takiego?
Dopytał z ciekawości możliwe że po prostu chłopy jak przystało na organizację handlującą ludźmi. No tak zgadł... Nie potrafili zrozumieć słowa nie. Albo naprawdę uraz głowy podczas walki. W zależności od konkretów odpowiedzi Hao możliwe że szykował by plan U jak ucieczka. W teorii należało by jakimś Dotonem zrobić dziurę w podłodze albo wniknąć sobie i spierdzielać. Opcje istniały. Jednak jak na razie nie sprawdził nawet czy chakra mu działa i nie był pewien czy chce uciekać.
Co do uników w razie gdyby wpakowało dwóch typków z pałkami porażającymi usiadł by na łóżku. Jak gdyby nigdy nic.
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura4
- Procedurze ulepszenia? - Zdziwiła się Kiwako. Hao uslyszał, jak kobieta wstała i przemieszczała się po pokoju. - O czym ty... O kurwa. - Usłyszał zaskoczenie w jej głosie. - Faktycznie, mam jakiegoś syfa. Tylko nad mostkiem. Co te pojeby nam zrobiły... - Westchnęła. Pozostawiając im dość palącą kwestię. Co dokładnie im zrobili? Hao jak bardzo by nie oglądał swojego ciała i tego dziwnego symbolu na karku, to nie mógł nic wywnioskować z tego faktu. Sam nie czuł się jakoś silniejszy lub potężniejszy po tej procedurze. Może to coś zaczyna działać po czasie? No i najgorsze było to, że nie wiedział do końca jak dokładnie zostanie wzmocniony. Definicja była dość szeroka, a sam się nie dopytał o to, gdy była na to pora. Więc teraz jest skazany na niespodziankę, której sam nie był pewien. Tylko lepiej by to zadziałało przed walką, bo będzie trochę lipa, jeśli dostanie w mordę i się już nie pozbiera. Na jego komentarz o agresji, Kiwako dość szybko skierowała swoją uwagę na niego, zamiast na Konfederację, która tyle złego im wyrządziła. - Wcale... nie jestem... AGRESYWNA! - Rzuciła. - Ze mną Maru nic by nie groziło! A teraz nawet nie wiem gdzie go trzymają i co z nim robią! Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, jak ważna to dla mnie osoba?! - Powiedziała o swoim psie. Jako osobie. To tylko potwierdzało, jak zżyta była ta dwójka. Albo że to nie był wcale taki normalny pies. Po chwili Kiwako westchnęła z wyczerpania i znowu zaczęła mówić. Tylko wyraźnie smutnym i zmartwionym głosem. - Ja... Ja nie mogę go stracić... Co jeśli coś mu się stało, jak mnie zamknęli tutaj? On walczył razem ze mną, ale nie pamiętam co się działo od kiedy straciłam przytomność. Na pewno nie zgadzałam się na nic... - Rzuciła się na łóżko. To brzmiało trochę, jakby trochę majaczyła, ale Hao nie wątpił, że była dość świadoma.
Ich rozmowę przerwał pewien odgłos. Kurogane słyszał, jak z korytarza wydobywało się rytmiczne popiskiwanie. Zupełnie, jakby coś z uszkodzonym kółkiem jechało. I coś jakby... Pogwizdywanie? Przez otwór z kratką w drzwiach Hao mógł zobaczyć, jak koło jego celi przechodzi Ratimir prowadzący wózek. Jeśli zdążył przez ten czas przybyć do drzwi, to by zobaczył, że na tym wózku coś się znajdowało. A tak właściwie, po chwili zastanowienia, to ktoś na nim jechał. W czarnej torbie. - Ej, czy można trochę ciszej?! - Zakrzyknął do dwójki więźniów. - Przeszkadzacie mi w pracy!
Informacje
  • Hao Stan: Boli cię właściwie wszystko, ale najbardziej szyja i kark. Dodatkowo czujesz się nieco osłabiony, więc stanie wcale nie jest przyjemne.
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Wyglądało na to że i Kiwako została ulepszona czy wbrew swojej woli cholera wie. Prawdopodobnie tak już powolutku myślał nad planem ucieczki gdy właśnie Ratimir sobie jechał z wózkiem w najlepsze. Sprawiło to że Hao zapytał dość poważnie Ratimira.
-Ratimir wiesz co z Maru psem Kiwako?
Dopytał poważnie i krótko kto wie może odpowie na to pytanie które dla dziewczyny wydawało. Się dla niej bardzo istotne to też starał się uzyskać odpowiedz chociaż na nie. Jakiekolwiek by nie było to warto było się jej dowiedzieć co z psem. A to jak działa przeklęta pieczęć to inna sprawa. tak samo jak wyjaśnianie czy zgodziła się czy nie zgodziła. Losy kompana były jednak ważniejsze dla niej. Hao oczywiście że spróbował podejrzeć co to jedzie i tak zobaczył czarną torbę. Możliwe że to czarny się Kamuflował w torbie. A możliwe że ktoś inny umarł. A Hao jak to Hao nie miał za bardzo co kombinować. Następne co planował to usiąść już trochę pochodził i czuł że chyba lepiej się położyć czuł że nie był w stanie uciekać to też lepiej było zregenerować nieco sił. Siedząc czy też śpiąc. Sam nie był pewien jak będzie efektywnej. Widział Że Kiwako byłą wściekła i nie dziwił jej się to też starał się jej nie prowokować. W końcu brak bodźca najlepiej działał na uspokojenie. Również jeśli sam zachowa spokój to możliwe że i ona się nieco uspokoi. Normalnie tak to działało. Mówienie uspokój się kompletnie nie działało. Temu wolał milczeć przynajmniej przez chwilę. Na swój sposób i samemu przemyśleć na czym stoją. Nie będzie w końcu proponował ucieczki pry klawiszu za drzwiami.
Tym razem nie miał planu na unik.
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura5
Plan ucieczki? Hmm... To może być ciekawy pomysł. Obecnie co Hao mógł wywnioskować, to to, że problemem jest na razie samo wydostanie się z celi. Drzwi dość porządne, stalowe, tak jak to już ustalił wcześniej. Podłoga i ściany dookoła to był kamień albo beton - tego nie był pewien. Nie kończył szkoły kamieniarskiej albo budowlanej, by wiedzieć, jak robole Orikichiego to skonstruowali. Ale w sumie wydawało mu się, że skoro znajdują się w klifie, to teoria, że są to wydrążone i następnie po prostu wyłożono płytkami tunele, była chyba bardziej prawdopodobna. Ale problemy pewnie pojawią się, gdy będzie próbował się przedostać jeszcze dalej. Może się spodziewać raczej, że organizatorzy mieli jakieś sposoby, by zapobiec ucieczkom swoich czempionów. I bardzo możliwe, że jednym z tych sposobów był sam Ratimir. Gdy ten usłyszał pytanie Hao, to wzruszył ramionami. - A coś ty taki ciekawy? Powinieneś raczej myśleć jak chronić własny tyłek. Chyba że chcesz skończyć jak ten tutaj. - Ruchem głowy wskazał na trupa w worku. - Większość naszych zawodników kiepsko znosi operacje Tsugumi. Większość się potem wypłaszcza jak ten. - Uśmiechnął się nieco złowieszczo. - Może będziesz miał szczęście i nie skończysz jako bezmózgi wrak. Z resztą, co ja gadam - nie miewamy takich przypadków. Więc naciesz się jeszcze starym sobą. Ciao~ - Powiedział, po czym ruszył w dalszą drogę, pozostawiając Hao z dawką dość nieprzyjemnych informacji. Ratimir wydawał się wiedzieć, jakie skutki może przynieść posiadanie tego dziwnego symbolu. Jednak wbrew temu co mówił najemnik Hao... Czuł się sobą. Co prawda bardzo gównianym sobą, którego wszystko boli po walkach, operacji i zmęczeniu, ale nie miał wątpliwości, że to był jeszcze on. Na pewno znosił to lepiej niż Kiwako, która próbowała wyciągnąć od przechodzącego koło jej celi Ratimira jakieś informacje o Maru. Ten jednak ją zbył, podobnie jak Hao, pozostawiając dwójkę więźniów samych sobie. Kobieta wydawała się strzępkiem nerwów, a Hao słyszał, jak w desperacji próbowała się wydostać z celi, chcąc w jakiś sposób wyważyć drzwi. Definitywnie nie było z nią za dobrze. Kurogane zaś niezbyt wiedział co robić z czymkolwiek. Właściwie też nie miał pomysłu co ze sobą zrobić, w związku z faktem, że trafił do tej celi.
Informacje
  • Hao Stan: Boli cię właściwie wszystko, ale najbardziej szyja i kark. Dodatkowo czujesz się nieco osłabiony, ale masz wrażenie, że wszystkie skutki operacji i wyczerpania się osłabiają.
  • Jeśli Hao postanowił po prostu czekać na walkę, to napisz mi to w poście, a jeśli podejmuje próby ucieczki to... To napisz mi to w poście XD
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Hao jak słuchał tak leżał i jak leżał tak słuchał. łączył powoli wątki już leżąc i wychodziło na to że jak ucieknie wypłaszaczy go jak tego w czarnym worku po eksperymencie. Wnioski chuj właśnie był szczurem laboratoryjnym i w imię nauki miał przestane. Nie było by to pierwszy raz. Hao wiedział jednak że przed czymś co już jest w tobie nie uciekniesz bo jak. Mógł być tylko zły na to że się zgodził Chociaż zaraz czy gdyby się nie zgodził stało by się tak samo? Jedno było pewne sytuacja była zła. To też Hao postanowił albo spróbować się przespać albo zwyczajnie pomedytować. Czy to znaczyło że czekał do samej walki? Nie jak na razie czekał na wywłaszczenie znaczy się na to co się będzie z nim działo. Z jego perspektywy jedynie wypoczywając ma szanse trochę zwiększyć szanse na to że jego ciało się nie posypie. Choć uczestnictwo w walkach gdy już będą tu szychy typu Daymyio też mu się średnio podobało. Co mógł zrobić? Udać upośledzonego po zabiegu tak to był zdecydowanie dobry plan. Na pewno wówczas go nie wystawią i będzie mógł wziąć i uciec nieprawdaż? Tak sobie przynajmniej myślał. Podsumowując ani nie czekał na walkę ani nie uciekał. Jak na razie starał się trochę wypocząć. Rozmowie Kiwako nie przeszkadzał. W końcu kto wie może nawet i da radę sama jakoś zwiać. Jednak na razie czuł się jak przeżuty but. Bo głupio i źle. Pomysłu jeszcze nie miał. Szczególnie że oprócz tego że czuł się chujowo to no niewiele się zmieniło oprócz tego że ma go zabić... Więc w teorii naprawdę gra na czas mogła go uchronić od spotkania na arenie w nieciekawym stanie. przy widowni bardzo wpływowych ludzi... Był to jakiś plan.

Tym razem jego unik polegał na tym że jeśli się nie ruszasz to trudniej cię dostrzec. Spada się wówczas z priorytetów i w pewien sposób robi unik.
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura6
Niestety, ale tak właśnie było. Hao miał przestane. Mimo że leżał, ale no. Kurogane zbierał powoli myśli, rozważając co się z nim dokładnie stanie. Niezależnie jak określić jego leżenie plackiem na łóżku (w sensie czy to był faktyczny sen czy jednak wyszła z tego medytacja) to nasz biedny uwięziony bezdomny zauważył... Że nic się z nim nie dzieje. Żadnych zmian na ciele. Żadnych schiz. Żadnego mózgu, który chce powoli się sam wydrapać z czaszki i rozpaćkać o ścianę. To była pierwsza dobra wiadomość. A jaka była druga? Że było mu już wyraźnie lepiej. Te wszystkie środki co mu powstrzykiwali podczas operacji widocznie przestawały już działać. Wciąż jednak siedział w celi co nie jest przyjemnym uczuciem i na pewno nie poprawiało jego samopoczucia. Nie poprawiały też hałasy z celi obok, w której Kiwako miała załamanie psychiczne. Nie wiedział co bardziej się do tego przyłożyło - słowa Ratimira, brak jej psa czy ten cały syf co im powszczepiali. W każdym razie czas mijał i widocznie jeszcze nie była pora, by wziąć Hao albo Kiwako do walki na arenie - czy na czym mieliby walczyć.
Informacje
  • Hao Stan: Ból powoli ustępuje już i czujesz się normalnie.
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Jednak medytacja wydawała się najlepszą opcją o dziwo nawet i Skuteczną czuł się lepiej zupełnie jak by poukładał szare komórki pod własną czaszką. Głowa już tak nie bolała. Teraz był w stanie myśleć zdecydowanie rozsądniej. Tymczasem Kiwako zdawała się mieć nadal źle. Sprawiało to że Hao zaczął się zastanawiać na jak wiele może sobie pozwolić i jak wygląda jej stan. Sprawiło to że najpierw postanowił zrobić rozpoznanie w terenie za pomocą techniki sensorycznej z pieczęcią. Upewnić się jak dobrze są zabezpieczeni. Poszperać okolicę zwyczajnie licząc osoby z większą chakrą aby wiedzieć na co uważać. Jak i kolejnym celem było bardziej przyjrzeć się chakrze Kiwako. Swojej raczej przyjrzeć się nie mógł jednak jej już bardziej. Być może przybliży go to do tego co im zrobili. Następnie w imię nauki zamierzał ruszyć do kratki pod sufitem techniką przyczepiania do powierzchni stromych, aby przyjrzeć się co ona tam wyczynia tyle czasu w końcu nie brzmiało to dobrze. Tłukła ona już od jakiegoś czasu. O i tyle o ile nie wypadało to było to zdecydowanie niepokojące. Jeśli chciał uciekać to musiał być pewien w końcu pewnie później zaczną go szukać. Albo też i okaże się że jakoś go nakryją. Dlatego też walka jak na ironię nie wydawała się zła o ile to nie banda skurwysynów. Musiał trochę zrozumieć swą sytuację. Granie jednego po ich stronie mogło by również działać. Obecnie jednak stan Kiwako był priorytetem. W końcu Hao wydawało się że jest wszystko dobrze. Znaczy z nim samym i przynajmniej na razie. Co do podglądania chciał zrobić to po cichu aby bardziej dziewczyny nie wkurwić.
Chakra
11000-0(Tree Climbing Practice)-75(sensor)=10925
Atuty
► Pokaż Spoiler
Sensor- 8m pasywny, 350m aktywny
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
1--
2-5
3-10
4-20
5-40
6-60
72120
85200
98350
1012500
NinjaAtut nabyty
Podstawową zdolnością dla shinobi jest umiejętność cichego poruszania się, a wraz z nią niesamowicie często w parze idzie umiejętność kamuflażu. Posiadacz tego atutu zwyczajnie jest lepiej w stanie się ukryć przed innymi oraz przemieszczać się niemalże bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Czy to lepiej przykucnie za jakąś zasłoną, czy po prostu bardziej efektywnie będzie poruszał się w cieniu, nie ma to znaczenia. Zwyczajnie, wie jak się ukrywać zarówno podczas poruszania się jak i podczas czekania w miejscu. Tylko osoby o naprawdę wyczulonym zmysłu słuchu byłyby w stanie wyłapać osobę z tym atutem, z racji na to że kiedy chce, to praktycznie każda jego akcja jest bezszelestna - w granicach rozsądku. Dzięki temu idealnie nadaje się do zadań wymagających ciszy i dyskrecji.
Styl waki
► Pokaż Spoiler
Suna no ken S
Suna no Ken | Sand Fist砂の拳
KlasyfikacjaTaijutsu, Styl Walki
Wymagania---
Metoda walki, którą naucza (lub bardziej nauczało) się w Akademii Wioski Ukrytej w Piasku. Z tego powodu trudno znaleźć ten styl poza byłymi mieszkańcami Sunagakure. Sama historia poznania stylu sięga wiele, wiele lat wstecz do shinobi o imieniu Shira - urodzonego specjalisty w zakresie Taijutsu. Oprócz tego stylu, stworzył on kilka innych technik do walki wręcz, uległy one jednak zapomnieniu.

Walka z wykorzystaniem tego stylu skupia się bardziej na defensywie - walczący tym stylem są w stanie umiejętnie blokować i unikać ciosów wroga przez długi czas. Doprowadza to do momentu, gdzie nasz przeciwnik męczy się ciągłym atakowaniem shinobi, ostatecznie doprowadzając do wyczerpania i zdaniu się na łaskę oponenta. Walka więc opiera się na powolnym zyskiwaniu przewagi, aż do momentu, gdy wróg nie jest w stanie kontynuować walki.

Mimo to istnieją pewne ciosy ofensywne. W głównej mierze polegają one na umiejętnym atakowaniu wroga tuż po zablokowaniu lub uniknięciu ciosu - co odzwierciedla metodę powolnego wykańczania wroga, nie męcząc się za bardzo samemu. Jednak same ciosy nie są zbyt ograniczane i można zauważyć kopnięcia różnymi częściami nogi, jak i ciosy zamkniętą pięścią. Wszystkie są jednak skierowane tak, by zadać jak najdotkliwsze obrażenia przeciwnikowi, jednocześnie samemu nie męcząc się za bardzo - to styl walki dla ludzi cierpliwych, a pojedynki nierzadko mogą zająć sporo czasu.

Posiadając rangę B w Suna no Ken użytkownik podczas defensywy męczy się nieznacznie mniej niż w przypadku innych działań.
Posiadając rangę A w Suna no Ken oraz Szybkość większą od przeciwnika użytkownik jest w stanie wyprowadzić kontratak niemalże w momencie, gdy przeciwnik wycofa swoją rękę bądź nogę po ataku.
Posiadając rangę S w Suna no Ken oraz posiadając Wytrzymałość maksymalnie o jeden poziom niższy od Siły przeciwnika użytkownik jest w stanie praktycznie zanegować wszystkie negatywne efekty wynikające z bloków. Techniki, które przejdą i trafią użytkownika wciąż zadają pełne obrażenia, jednak jeśli zostaną zablokowane, użytkownik Suna no Ken nie cierpi żadnych negatywnych efektów, które w innym przypadku mogłyby wystąpić. Podobnie jeśli ofensywa przeciwnika jest wycelowana w gardę bądź ręce - takie obrażenia traktowane są normalnie.
Posiadając Specjalizację w Taijutsu postać nie męczy się używając tego stylu do walki z widocznie słabszymi przeciwnikami, co więcej jej Wytrzymałość traktowana jest jak o 1 stopień wyższa przy rozpatrywaniu walki wręcz oraz kondycji podczas pojedynku. Nie łączy się z podobnymi bonusami z innych stylów walki.
Techniki
► Pokaż Spoiler
Ki Nobori no Shugyō | Tree Climbing Practice木登り修業­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran
KosztStandardowy na turę
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Kolejna podstawowa zdolność ninja. Poprzez odpowiednio precyzyjne skupienie chakry w podeszwach stóp, ten może bez problemów przyczepić się do dowolnej powierzchni, chodząc wzdłuż niej jak po prostej drodze. To dzięki tej zdolności możliwe jest wbieganie po ścianach czy wchodzenie po drzewach bez użycia dłoni. Zdolność ta wymaga jednak konkretnych zdolności kontroli chakry (4 i więcej) dla szybszego opanowania. Jej za mała ilość skupiona w tak problematycznym miejscu jak stopy jest w stanie odczepić shinobi od powierzchni. Za duża zaś - pozwala wybić się od powierzchni, po której ten stąpa, jednocześnie uszkadzając te bardziej podatne na zniszczenia pozostawiając widoczny ślad. Kluczem jest stałe utrzymywanie idealnie określonej ilości energii w chcianym miejscu.

Posiadając rangę B Ninjutsu chodzenie po płaskich powierzchniach nie wymagają składania pieczęci. Czas kumulacji chakry wynosi jednak tyle, ile zajęłoby ich złożenie.
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura7
Gdy tylko samopoczucie Hao się polepszyło, mężczyzna ruszył do działania. Po złożeniu pieczęci do sensora zauważył, że miał lekkie trudności ze skupieniem chakry. Możliwe, że jego organizm wciąż dochodził do siebie po operacji. Wiecie, to jak przy braniu leków zmniejszających objawy - przestaje cię boleć głowa, ale choroba wciąż po tobie lata jak szalona. Tutaj widocznie głowa się pozbierała, ale układ chakry jeszcze potrzebował chwili. W każdym razie, udało mu się stwierdzić, że w pobliżu znajdowało się jedno źródło chakry - czyli Kiwako w pokoju obok. Im dalej szedł sensorem, to wyczuwał kolejne źródła. Jakby stanął na wprost drzwi, którymi go wprowadzili, to wiele metrów przed nim znajdowała się grupka osób o zróżnicowanym poziomie chakry. Większość z nich miała poziom cywili. Nieliczne osoby z tamtego tłumiku miały zróżnicowane zdolności - na oko od Genina po Tokubetsu Jonina. Ile dokładnie było których to trudno określić tak na oko - liczenie osób w takim zgromadzeniu mogło być upierdliwe. Nie poznawał na pewno niczyjej sygnatury, ale to w sumie nic nowego. Jeszcze miejscami dookoła. w różnych kierunkach, różnych odległościach znajdowały się inne źródła chakry. Poziom również zróżnicowany, czyli pewnie strażnicy albo coś innego. Trudno powiedzieć. Nie mógł do końca stwierdzić, czy coś się zmieniło w Kiwako, bo niestety nie znał tak dobrze jej własnej sygnatury. Może po prostu taką miała od początku. To co jednak mógł stwierdzić to pewna zmiana w... Jego własnej sygnaturze. Nie była jeszcze tak bardzo widoczna, ale gdy włączył sensora po operacji, to wyczuł, że coś się w nim wyraźnie zmieniało. Mogło to dodatkowo potęgować jego zmartwienia o tej całej głupiej operacji.
Gdy Hao zakończył ten szybki rekonesans, zaczął się wspinać po ścianie czy tam suficie, by zajrzeć przez okienko do celi Kiwako. Hao spojrzał przez okienko. Pomieszczenie było do bólu podobne do jego własnej celi. Różnica była taka, że łóżko było przewrócone do góry nogami i powyginane, lusterko było rozbite, a stalowe drzwi były ubrudzone krwią. Sama kobieta siedziała skulona w kącie, łkając cicho. Zgodnie z przewidywaniami Hao, miała na sobie praktycznie portki. Na jego szczęście (lub nieszczęście, kto wie) jej klatka piersiowa była owinięta w bandaże, widocznie z powodu odniesionych ran. Tak więc żadnych zboczonych widoczków dla biednego bezdomnego. Wciąż nie wyglądało, aby stan kobiety był w porządku, ale jej napad agresji widocznie się skończył. No i w sumie była tak skulona i zapłakana że nawet nie zauważyła że Hao ją podgląda.
Informacje
  • Hao Stan: Ból powoli ustępuje już i czujesz się normalnie.
  • Jak coś trzeba to się dopytaj.
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Wstępny skan dał mu niepokojące rezultaty, w końcu coś się w Hao zmieniało czy na lepsze czy na gorsze. A bo to Hao wiedział. Na pewno zmiany były zawsze stresujące. A te które obejmowały czyjąś strukturę wręcz duchową tym bardziej. Wyczuwał również gości wielu gości. Oznaczało to że walki za pasem. Trochę późno na ucieczkę. Teraz jak uda głąba to co wówczas... Możliwe że wystawią Kiwako z rozwalonymi rękoma... Tak przynajmniej przypuszczał. Mogli również spróbować zwiać jednak Hao nie lubił niedokończonych spraw. I o dziwo zgodził się na to wszystko. Zapewne była to wada użytkownika stali. Jednak miał dość stalowe zasady. Kiedy coś obiecał to wypadało dotrzymać słowa. Tak zdał sobie sprawę że chuj będzie walczył. Czy to najlepsza droga zapewne nie. Obiecał też organizatorom jedną walkę. Nie więcej.
Co do zaś tego co widział u sąsiadki było to niepokojące. Jednak mimo wszystko opanowała się. Był to dobry znak. Chwilowo Hao nie skupiał się na cyckach. Czy nagości zwyczajnie oceniał stan fizycznie psychiczny. A ten nie był najlepszy. Dawne rany z obecnymi ranami na rękach a do tego załamanie. Hao raczej nie posłał by kogoś takiego na pole walki no chyba że z pieczęcią od Kenseia. Ale mniejsza o wspomnienia z Kusy i nie tylko. Hao zastanawiał się jak by jakoś pocieszyć Kiwako. Sprawiło to że przez długi czas milczał. Już schodząc po ścianie w dół. Siadając na łóżku i mówiąc po chwili. Smutnym aczkolwiek melodyjnym i uspokajającym głosem.
- Jak będą potrzebowali kogoś do walki pójdę pierwszy, wówczas tobie trochę odpuszczą. A przynajmniej tak spróbuję zrobić. Wypoczywaj w tym czasie. Cokolwiek mi uczynili zdaje się nie przeszkadzać mi w używaniu chakry i też czuję się dość dobrze. Jeśli wszystko pójdzie dobrze spróbuję nas obydwu stąd wyciągnąć.
Tak czasem ciężko było wyjść z czymś sensownym i wyszedł żołnierski bełkot zwany raportem. Siadając i wypoczywając dalej. W końcu to jedyne co mógł zrobić sensownego przed walką.



Chakra 10925
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 428
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Find Your Own WayPrzygoda
UczestnicyKurogane Hao
Tura8
Tak, po oględzinach Kiwako Hao nie miał wątpliwości. Typowy przypadek physically thick but mentally sick. Czy to było dobrze czy źle to niestety musiał już sam ocenić. Ale pomińmy już kwestię wielkich rozważań co, jak i kiedy. Hao na pewno nie był medykiem, więc nie mógł dokładnie określić jak źle było ze stanem rąk Kiwako po jej małym napadzie, podczas którego atakowała drzwi. Kurogane jednak w wyniku swojej nieekspertyzy przyjął, że nie było z nimi dobrze. Chociaż pewnie jej przydatność była ciut większa niż żywej bomby Shitorina. Bo chyba nie Kenseia. Kim jest Kensei??? Hao nie wiedział. Chyba nie kojarzył żadnego Kenseia, który przypadkiem był z Iwagakure i używał Kekkei Tota z Iwagakure. Co za przypadek, że tyle łączyło Shitorina, którego poznał w Kusie i tego zwykłego Kenseia, którego nie znał i nie poznał. How curious. Hao nie zastanawiał się na tym bardziej, bo świeże wspomnienia z Kusagakure zdecydowanie nie były przyjemne. Hao przeszedł do swoich prób pocieszania znajomej kunoichi. Słowo klucz. Prób. - Nie. Nie dam rady. Potrzebuję kogoś uderzyć. Bardzo, bardzo mocno... - Powiedziała, zaciskając zęby. - I tak czy tak czeka mnie walka i myślę, że cokolwiek nie zrobisz to to nie pomoże.
- Skończyliście już? - Zapytał strażnik stojący przy korytarzu. Hao nie spotkał go do tej pory, ale wyczuwał wcześniej jego sygnaturę. Był na poziomie przeciętnego ziutka, który robił we wiosce shinobi. - Pan Imokawa powiedział, że już czas na wasz występ. Sprawa jest prosta - stajecie na środku celi z rękami w górze. Radzę się nie rzucać, bo wtedy będziecie mieli kłopoty. - Dodał. - No to kto wyjdzie pierwszy? - Zapytał. Hao miał więc wybór co teraz zrobić. Bo tak naprawdę mógł cały czas okłamywać prowadzącego i wcale nie mieć planu pójść jako pierwszy. A potem ładnie walczyć, zgodnie z tym co obiecał. Tak więc mógł sam sobie zdecydować czy się zgłosi jako pierwszy, czy będzie się grzecznie słuchać strażnika czy nie wiem. Zrobi salto. Wolna wola.
Informacje
  • Hao Stan: Ból powoli ustępuje już i czujesz się normalnie.
  • Jak coś trzeba to się dopytaj.
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
► Pokaż Spoiler | Stempelek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurogane Hao
Posty: 269
Rejestracja: 07 cze 2021, 10:12
Ranga: Cywil
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Bank:

Re: Placówka Konfederacji Jadeitowego Smoka

Sprawa wyglądała na bardzo specyficzną. Kiwako zdawała się zdawać sobie sprawę że bez walki to jej nie wypuszczą o ile ogólnie wypuszczą. Nadal mała coś w rodzaju globalnego wkurwa. Ale zabrali jej psa kto by się dziwił. Sam Hao można powiedzieć był w niekomfortowej sytuacji. Hao już miał zacząć ponownie milczeć gdy nagle no właśnie Strażnik wziął i zapytał się czy skończyli. Cały misterny plan udawania retarda w pizdu. Teraz już tylko iść na arenę i się klepać. Hao jako że planował iść pierwszy powiedział.
- Dobra panie strażniku to pójdę pierwszy.
I Hao planował wyjść. Nie skomentował tego że nic nie powiedziano o założeniu ubrań. Najwyżej będzie świecił gołą klatą z bliznami w bieliźnie. Nie było to komfortowe ale były gorsze rzeczy które mogły się przytrafić od nagości. Czy Hao zamierzał próbować uciec. Nie. Właściwie to zamierzał być wzorowym więźniem. Nawet powiedział po otwarciu drzwi.
- Zgaduję iż idę przodem i się nie odwracam tak? Długo pan tutaj już pracuje? -
I tak oto Hao postanowił wykorzystać swą zdecydowanie złą pozycję aby porozmawiać z strażnikiem był miły uprzemy a plan był prosty ile mogli płacić losowemu strażnikowi za tak niebezpieczną pracę.
- Bo wie pan trochę się martwię. Mamy jakieś szanse wyjść stąd żywi? Widział pan zapewne już trochę i wie pan jak to wszystko jest niebezpieczne. Do pana nic nie mam temu jak bym miał uciekać po prostu najwyżej bym pana ogłuszył. Wątpię aby płacili ci tyle aby warto było za to umierać.
Zagadał uprzejmie spokojnie zupełnie jak by chcieć dogadać się z strażnikiem gdyby trzeba było zasymulować ucieczkę czy coś.
- Co prawda nie jestem chwilowo tak bogaty jak organizatorzy. Jednak myślę że dało by radę jakoś się dogadać. I panie strażniku lepiej uważaj na Kiwako coś strasznie wkurwiona jest przez zaginięcie psa wie pan może co się z nim stało. Albo no z moimi ubraniami... -
Mówił spokojnie uprzejmie cóż starając się dać do zrozumienia strażnikowi że da się z Hao dogadać gdyby się chciało. Dalej zależało by już od lojalności strażnika. Według Hao była to jakaś opcja w razie gdyby w przyszłości musiał wiać. Możliwe że dostanie informacje np o tym jak najlepiej się stąd wydostać czy gdzie są ich przedmioty.





Chakra 10925
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sake no Kuni - Kraj Alkoholu”