• Ogłoszenia
  •  
    Aktualności fabularne
    Obecna pora roku: Wiosna 164r.

    Poniżej znajdują się ostatnie wydarzenia oraz ważniejsze ogłoszenia. Są one często opatrzone datą dodania, przy czym najświeższe informacje umieszczone są na samym początku listy.

    14.06.2024 - zostaje zamordowany kuzyn syna Nishi no Tsume. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    02.06.2024 - ex-Tsuchikage, Sabataya Shuten trafia do Bingo w związku z jej akcjami w Mieście Portowym Aki. Więcej informacji w aktualnościach fabularnych.
    30.04.2024 - nowe wydarzenie "wioskowe" w Tako no Kuni. Więcej szczegółów w aktualnościach fabularnych.
    Kącik Nowego GraczaSamouczek Wzór Karty Postaci AtrybutyRozwój postaci i koszty chakry Atuty Klany i organizacje Informacje o świecie Handbook
    Powyższe tematy powinny zawierać wystarczająco informacji, by móc bez przeszkód napisać Kartę Postaci i rozpocząć grę. W przypadku dalszych niejasności, zapraszamy do kontaktu zarówno na chatboxie, przez wiadomości prywatne oraz przez nasz serwer Discord.
    Administracja
    Pingwinek Chaosu
    Główny Administrator
    Norka
    Główna Mistrzyni Fabularna
    Hefajstos
    Główny Moderator Kuźni
    Tora
    Główny Moderator Technik

    W przypadku jakichkolwiek pytań bądź uwag, powyższe osoby zajmują się wyszczególnionymi w ich tytułach zagadnieniami. Pomocą służy również cała kadra forum, wraz z moderatorami. Zapraszamy również do dołączenia do forumowego Discorda.
    Kadra Sakura no HanaDiscord Sakura no Hana
     

Wschodnie Rubieże

Upały, brak wody - Kyōkoku no Kuni to nie jest kraj dla słabych ludzi. Dodatkowo, nieudolność w rządach Władca doprowadziła do sytuacji, w której mało kto faktycznie uznaje jego zwierzchność - zamiast tego, dominują związki większych miast, które na mocy współpracy pomagają sobie nawzajem. Występuje tutaj zaskakująco duże bezprawie, które targa mniejsze miejscowości. Dopiero interwencja samozwańczych obrońców sprawiedliwości pomaga zakończyć rządy przestępców. Kraj jednak nie zmaga się tylko z rozłamami administracyjnymi, ale również i etnicznymi - bo na dzikich, nie do końca zbadanych terenach żyją plemienia "dzikich" - ludzi, o ciemnej, prawie czerwonej skórze. Zbytnio skupieni na przetrwaniu i swoich przyziemnych sprawach, pozostali mieszkańcy Kraju Kanionów nie są świadomi tajemnic tego koczowniczego ludu. Ale czy te sekrety pozostaną sekretami na długo?
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 408
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Wschodnie Rubieże

Pogranicze Kraju Kanionów i Królestwa Kupców
Kraj Kanionów ma wiele nieprzyjaznych miejsc, ale każdy mieszkaniec wie, że tereny na wschodzie tej krainy są najgorsze. Upały, małe ilości wody i słabe gleby odstraszyłyby każdych możliwych kolonizatorów z tych okolic. A jednak, łatwo tutaj spotkać grupy wędrowców i osiadłych mieszkańców. Jak do tego doszło? Odpowiedź jest prosta - złoto. Wieści o występowaniu tego drogocennego kruszcu rozniosły się echem po Nowym Kontynencie, ściągając tutaj dość liczne zastępy osób chcących się wzbogacić. Skutki były różne, jednak do dzisiejszego dnia wielu tutejszych mieszkańców wciąż próbuje znaleźć choć odrobinę skarbów, by móc wrócić w rodzinne strony z małą fortuną. Czy im się uda? Trudno powiedzieć. Nie zmienia to jednak faktu, że liczne operacje wydobywcze trwają.

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 408
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wschodnie Rubieże

Sweet Child O' MinePrzygoda
Tura1
Epizod o przygodach Ryu w Kraju Żab zdążył się już zakończyć. Turniej nie mógł trwać wiecznie, ale Chinoike pewnie nie będzie po nim płakał, zwłaszcza po tych kuriozalnych zagadkach na arenie. Może trochę pobalował w Hikigaeru, ale nie mógł sobie pozwolić na pozostanie tam dłużej. To chyba był znak, że pora udać się w drogę powrotną do domu. Albo gdzieś indziej, zależy gdzie go nogi i potrzeba zarobku poprowadzą. Domyślnie jednak celem naszego bohatera było trafienie do Hanagakure. Trasą lądową. Czemu? Bo pewnie na statku trudno znaleźć jakieś robótki, na które może się natknąć podczas pieszej wyprawy. Właśnie w ten sposób Ryu znalazł się na tym zadupiu Nowego Kontynentu, który liczni nazywają Krajem Kanionów. Chinoike nie słyszał o nim dużo. Wiedział tylko tyle, że przeprawa przez te tereny może być niezbyt przyjemna dla mięczaków - którym chyba nie był - i wymaga pewnej dozy ostrożności. Te okolice były dość nieprzyjazne, o czym przekonał się już wkraczając na te tereny. Gorąc. Suchota. Wszędzie piasek lub kamień. A drogi? Ludzie, myślicie, że ktoś buduje drogi w takich okolicach? Że komuś się chce? Że kogoś stać? Bujdy. Jedyny pozytywny fakt był taki, że kaniony dawały dość sporo cienia i przez większość dnia Ryu nie znajdował się wystawiony na działanie słońca. Nie zmieniało to jednak faktu, że temperaturka była dość wysoka. Dobrze że miał coś do picia. Jednak Chinoike, jak to on, nie docenił tych warunków pogodowych. Zapasy się skończyły. Musiał jakoś uzupełnić zapas, zanim wyruszy dalej. Ku jego szczęściu, podczas wędrówki zobaczył małe miasteczko. Można w sumie porównać to do takiej przeciętnej wioski na Starym Kontynencie. Ryu podszedł bliżej, licząc że może zdoła tu uzupełnić wodę lub nawet odpocząć w nieco lepszych warunkach. Z bliska stwierdził łatwo, że było w większości wykonane z drewna, ot parę budynków na krzyż, z drzwiami na mały placyk, na którego środku stała kamienna studnia. Wybawienie! Jednak dostanie się do niej będzie dość problematyczne. Dlaczego? Na placu znajdowała się grupka ludzi, która otaczała postawiony tam podest, na którym pewien jegomość. Dobrze ubrany, zadbany, pewnie nadziany. Wyraźnie próbował uspokoić tłum, który krzyczał coś w jego stronę. Gdy Ryu się zbliżył dość odpowiednio, mógł wyłapać jego przemowę.
- ...ludzie, spokojnie! Myślcie racjonalnie! Zapomnieliście już, po co tu wszyscy jesteśmy? Po bogactwo! Zakupiona przeze mnie maszyneria wydobywcza powinna znacznie nam ułatwić wydobycie drogocennego kruszca! Jeśli się powiedzie, to wszyscy się wzbogacą! Dlatego, proszę was, zastanówcie się - czy ta seria zwykłych wypadków ma być powodem dla porzucenia naszych marzeń o fortunie?!
- Widziałem na własne oczy! - Odpowiedział jeden z członków tłumu. Podstarzały jegomość z długą białą brodą i wytartym płaszczem. - To nie były jakieś zwykłe wypadki! Myślicie, że to osuwisko co zgniotło Tadaho, to był zwykły wypadek?! Albo nagłe zaginięcie Shingo?!
- Na wszystko co święte, czy możesz prze...
- Przestać?! Nigdy! A inne śmierci?! A te śmiechy w korytarzach?! A te dziwne cienie tańczące na ścianach?! To wszystko to tylko przewidzenia?! Nie ma opcji! Siła nieczysta zalęgła się w tych podziemiach!
- Siły nieczyste?! Naprawdę?! Droga społeczności, wszyscy wiemy, że to bzdury! To kopalnia, tutaj wypadki się zdarzają! Nie pozwólcie jakimś bredniom zasłonić wam oczu - jesteśmy tak blisko do bogactwa! Dobrze znacie moją sieć kopalń, Tadachiego Heikichiego! Pamiętacie te wszystkie wydobycia w Królestwie Kupców? Zapomnieliście jak tamtejsi ludzie się wzbogacili na wydobyciu rudy w moich przedsiębiorstwach?! Zastanówcie się, czy ufacie bardziej mojej reputacji, czy jakimś bzdurnym bajeczkom wyciągniętym z palca?!
Tłum wypełnił się szeptami i wymienianymi zdaniami. Ryu nie miał wątpliwości, że nastroje w górniczej kolonii nie były bardzo optymistyczne. Słyszał w ich rozmowach, że nie wierzą zbytnio w przypadkowość ostatnich wydarzeń i faktycznie coś musi stać za tymi wydarzeniami. Społeczność się rozeszła, niezbyt entuzjastyczna. Plac w mig stał się pusty, a Ryu zyskał dostęp do studni. Pan Heikichi westchnął i otarł czoło.
- A ty co? - Zwrócił się do Ryu, który był jedyną osobą, która przed nim została. - Ty też zaczniesz mi wciskać, że twoi kumple nie zginęli przez zwykłe wypadki w pracy? Jak ci się nie podoba, to nikt cię tutaj nie trzyma, znajdę kolejnych górników! - Dodał, wyraźnie zirytowany całą sytuacją z jego ludźmi.
Informacje
  • Nothing interesting here...
Postacie

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
Awatar użytkownika
Chinoike Ryu
Posty: 223
Rejestracja: 02 cze 2021, 20:08
Ranga: Genin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wschodnie Rubieże

Jego przygody w Kaeru no kuni mógł uznać za przyjemne. Trochę pozwiedzał żabią stolicę. Nawet wziął udział w jednym niefartownym turnieju. Spróbował różnych specjałów które były serwowane na stoiskach. Ogólnie wypoczął. W większej mierze bo jego nos nie zbyt dobrze wspomina tamtejsze zagadki. W sumie to jedną. Bo by iść po więcej to miał dość. Dlatego zawinął się z nagrodą pocieszenia. Oczywiście, jego duma ucierpiała ale miał to gdzieś. W tamtym momencie chciał po prostu wyjść i odpocząć. Nie zbyt dobrze wspomina tamte wydarzenia. Ale oprócz tego była też praca dorywcza w tej restauracji. Wtedy też poznał młodego jegomościa z Sakury którego imienia niestety dalej nie zna. No cóż. Może się jeszcze kiedyś spotkają.
Chciał na chwilę zahaczyć do wioski ale wybrał dosyć zdradziecką trasę. Co jakiś czas nawilżał się korzystając z prostej techniki Suitonu ale to nie sprawi że jego pragnienie ustąpi. Dlatego musiał znaleźć jakąś osadę gdzie mógłby uzupełnić zapasy. Na szczęście długo nie musiał iść. Ponieważ w pewnym momencie natknął się na coś przypominającego osadę. Parę domów ot, nic wielkiego ale zauważył też zgromadzenie ludzi na środku. Dobry znak, bo gdzie ludzie to tam i woda. Dlatego starał się przedrzeć przez ludzi by dojść do studni. Przy okazji słyszał całe zajście. Nawiedzona kopalnia bo ludzie znikają? Wielkie mi halo. W Hanie też ludność ginie w niewyjaśnionych okolicznościach a jakoś nikt nie mówi że wioska jest nawiedzona. Bajdurzenie. Na szczęście w pewnym momencie udało mu się dostać do upragnionej studni.
Zaczerpnął wody by się napić. W trakcie tej czynności, wąsacz zaczął się do niego pultać. Najwyraźniej wziął go za górnika. Oczywiście są priorytety. Najpierw chce się porządnie napić a potem użerać się z ludźmi. I tak też zrobił. Wziął parę łyków po czym odetchnął. Rzucił w mężczyznę chłodnym szmaragdem i jeszcze chłodniejszym tonem głosu odpowiedział.
-Czy ja Ci wyglądam na górnika?
Trzymałby wzrok na jego oczach przez jeszcze dwie sekundy po czym odwróciłby się do studni by uzupełnić swój pusty bukłak na wodę.
Atuty
  • Sensor- 12 metrów bez pieczęci-500 metrów z pieczęcią
  • Sennin Genjutsu
Chakra
11.000
Techniki turowe
Czas trwania
Techniki
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 408
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wschodnie Rubieże

Sweet Child O' MinePrzygoda
Tura2
Ryu podszedł dość sceptycznie do historii zwykłych pracowników. Głównie dlatego, że sam zamieszkiwał obecnie Hanagakure. A co jak co, ale Wioska Kwiatów nie była najbezpieczniejszym miejscem na świecie. Jak sam stwierdził, ludzie tam znikali codziennie. Co się mogło z nimi dziać? Historii było wiele. Ktoś komuś wisiał kasę. Ktoś kogoś nienawidził bo ukradł mu kobietę. Ktoś działał przeciwko któremuś z syndykatów ze stolicy. Opcje były różne. Jednak sytuacja z kopalnią była zupełnie inna. Nie było tutaj grup przestępczych, które mogłyby porywać ludzi. Więc to na pewno odpadało. Poza tym ten brodacz opowiadał coś o dziwnych rzeczach w samych korytarzach. Jakieś cienie i śmiechy... Jeśli to było działanie konkurencji, by zniszczyć biznes Pana Heikichiego, to ktoś musiał się chyba postarać. Z reakcji reszty tłumu Ryu mógł jakoś wywnioskować, że reszta zgadzała się z jego historią. Z resztą nieważne, Chinoike niezbyt się przejmował jakimiś głupimi bajaniami zwykłych robotników. Najzwyczajniej podszedł do studni, by zaspokoić swoje pragnienie. Na pytanie właściciela kopalni odpowiedział dość... Niezbyt grzecznym tonem.
- Jak patrzę to tak... Z resztą, co mnie to, nie pamiętam z twarzy każdej osoby, którą zatrudniam. - Westchnął, wyciągając zza płaszcza chustkę, by się otrzeć. Jego moda niezbyt grała z gorącymi warunkami Kraju Kanionów. Może powinien zainwestować w coś cieńszego. - A co, przybyłeś dopiero w te strony i szukasz jakiejś pracy? Zawsze przyda się kolejna para rąk do pracy w kopalni.
Mężczyzna bez wątpienia nie był pewien, czy widział już Ryu w tej kolonii górniczej czy nie. Ale też chyba niezbyt się przejmował. Po prostu zauważył kolejną osobę, którą można zrekrutować do pracy przy wydobyciu złota. Co jak co, ale to nie byłaby zła fucha. Chociaż pewnie taka wątła osoba jak Ryu tutaj średnio by się przydała. Niemniej jednak Chinoike nie byłby pewnie zainteresowany w takiej robocie. Dlatego postanowił nabrać sobie wody. Początkowo chciał się napić wody ze studni zanim zacznie rozmawiać z biznesmenem, ale był problem. Wiadro studni było opuszczone na dół. Więc nie mógł wyglądać bardzo cool, tylko najpierw musiał ją wyciągnąć. Na szczęście nie było to dość trudne. Musiał tylko pociągnąć za sznur, który pewnie sięgał wiadrem dobre kilkadziesiąt metrów w głąb. Z jego siłą i wytrzymałością poszło przeciętnie, ale coś mu nie pasowało. A konkretnie jemu ukrytemu szóstemu zmysłowi, jakim był sensor. Zadziałał już w studni, ale dopiero gdy wyciągnął wiadro na powierzchnię, mógł wyczuć, że coś jest nie tak. Wykrywał w wodzie studni minimalną obecność chakry. Tylko to nie była jakaś normalna chakra. Tego był pewien. Była to jedyna rzecz, która wyróżniała tą wodę od takiej zwykłej. Kolor, przejrzystość i zapach był wciąż odpowiedni.
Informacje
  • Nothing interesting here...
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
Awatar użytkownika
Chinoike Ryu
Posty: 223
Rejestracja: 02 cze 2021, 20:08
Ranga: Genin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wschodnie Rubieże

Oczywiście że nie znał się na górnictwie. Ale jak spojrzał na ludzi którzy tutaj byli to raczej ich nie przypominał. No cóż może ten jegomość nie odróżniał ludzi i dla niego każdy to potencjalny pracownik. Kto wie. Na pewno chłopaka bardziej niż propozycja pracy w kopalni zainteresowało to co wyczuł swoim zmysłem sensora. Chakra. Śladowe jej ilości wyczuł w wodzie którą chciał wypić. I to nie była zwykła chakra. Postanowił przyjrzeć się wodzie nie bacząc na słowa mężczyzny. No cóż, taki był Ryu. Przywiązywał wagę temu co go interesowało nawet jeśli był w środku rozmowy. Niestety buta i arogancja to coś co jest dosyć typowe dla chłopaka.
Po sprawdzeniu wody okazało się że w zapachu czy wyglądzie niczym się nie różni od zwykłej. Utrapienie. Nie dziwne że górnicy mają haluny skoro piją skażoną wodę. Przewrócił oczami i spojrzał na mężczyznę.
-Słuchaj, na pewno nie będę pracować jako górnik. O tym zapomnij ale mogę Ci pomóc ustalić co złego się dzieje w kopalni.
Wziął wiadro z wodą i postawił ją na krawędzi przytrzymując prawą dłonią żeby nie spadła.
-Jak mam rozumieć to wszyscy górnicy czerpią wodę z tej studni tak?-zapytał się wąsatego, gdy mu odpowie będzie kontynuował-Widzisz. Woda jest skażona dziwną chakrą. Może być ona przyczyną, dlaczego górnicy widzą dziwne rzeczy w kopalni, Może to być zaawansowana iluzja albo dokopaliście się do czegoś co mocno chce was stamtąd wykurzyć. Jeśli chodzi o to pierwsze to jestem specjalistą w tej dziedzinie. Jeśli ktoś rzeczywiście nakłada genjutsu na Twoich pracowników. To wyłapie go. Co do drugiej rzeczy. Cóż, mógłbym spróbować się tego pozbyć. Tylko wiedz że obie usługi będą Cię kosztować. Wynajęcie Ninja nie jest tanie. To jak?
Atuty
  • Sensor- 12 metrów bez pieczęci-500 metrów z pieczęcią
  • Sennin Genjutsu
Chakra
11.000
Techniki turowe
Czas trwania
Techniki
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 408
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wschodnie Rubieże

Sweet Child O' MinePrzygoda
Tura3
- Pomóc? Niby ja... - Chciał się zapytać mężczyzna, jednak Ryu kontynuował swój wywód. Heikichi odpowiedział mu twierdząco na jego pytanie w sprawie wykorzystania studni. Gdy Chinoike skończył swoją wypowiedź, właściciel się zamyślił. - Ty przećwiczyłeś ten tekst czy jak? - Skomentował dość długą i zwięzłą wypowiedź chłopaka. Widocznie nie spodziewał się, że shinobi od razu wyjdzie do niego z poważną analizą, przedstawieniem usług i rozmowy o zapłatę. Zupełnie jakby Ryu sobie wykuł kwestię, gdy pojawia się znikąd, by zupełnym przypadkiem przyjść z pomocą osobom, które jej akurat potrzebują? - To co opowiedziałeś... Wcale nie ułatwiło mi sytuacji. - Doszedł do wniosku. Przede wszystkim Heikichi nie był shinobi ani użytkownikiem chakry - to w sumie mógł wyczuć swoim sensorem, ale jakoś nie zwrócił wcześniej na to uwagę. - Jedynie domyślam się, że to nie znaczy nic dobrego. Twierdzisz że woda w studni jest zatruta? - Dopytał się chłopaka o szczegóły. Co do jego oferty, stwierdził jasno. - Wierz mi, jestem w stanie zapłacić wiele, jeśli to sprawi, że ta banda roboli weźmie się w końcu do roboty. Z resztą, to kopalnia złota. Mogę wydać parę ryo, jeśli to znaczy, że w końcu ruszy. - Orzekł przedsiębiorca. - Więc tak, zatrudniam cię, ty rozwiązujesz problem, mówisz moim ludziom że go rozwiązałeś i że jaskinie nie są nawiedzone. Potem płacę ci co jestem winien i tyle? - Dopytał się o szczegóły ich współpracy. Jeśli Ryu się zgodził, to Heikichi uścisnął mu dłoń i dodał parę szczegółów, które mogą go interesować. - No to tak. Wejście do kopalni jest tam. Możesz spokojnie wejść, bo nikogo poza nami nie ma w tych okolicach. A raczej złota nie wyniosą po ciemku. W każdym razie jako punkt wejścia użyliśmy istniejącą już jaskinię. Potem moi ludzie zaczęli drążyć i wtedy wydarzyły się te wszystkie wypadki i ich halucynacje. Może jest jak mówisz, że to to w wodzie sprawia, że dostają halucynacji. Jednak to nie znaczy nic dobrego. To znaczy że wszystkie wody w pobliżu są skażone i nici z wydobycia w tej okolicy. - Określił niewygodną sytuację. - Jak chcesz, to możesz też popytać moich pracowników. Nie wiem jednak czy to coś da. Zwłaszcza, że ten dziad Hirato pewnie będzie wciąż chciał wszystkim wmówić, że to nawiedzone korytarze czy coś. Z drugiej strony, robi za majstra i bez niego wydobycie będzie utrudnione. - Opisał konflikt z tamtym starym mężczyzną. Teraz Ryu miał wybór. Mógł się jeszcze dopytać Heikichiego o inne szczegóły, o których nie wspomniał, popytać mieszkańców lub pójść prosto do kopalni. Albo... Albo coś, na co prowadzący nie wpadł.
Informacje
  • Nothing interesting here...
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
Awatar użytkownika
Chinoike Ryu
Posty: 223
Rejestracja: 02 cze 2021, 20:08
Ranga: Genin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wschodnie Rubieże

Oczywiście że z tej studni korzystali górnicy. Uznał to za pewnik ale dopytał bardziej z powodu nakreślenia możliwego problemu a nie z powodu swojej niewiedzy. Jakby chłopak szybko rozmyślał i analizował. Na dodatek raczej nie bawił się w ozdobniki czy inne takie. Dlatego na słowa mężczyzny z wyuczonym tekstem, Ryu podniósł brew w geście zdziwienia.
-Nie. Po prostu interesuje mnie ta chakra. To nie jest coś normalnego. A takie rzeczy zyskują moje zainteresowanie. Po prostu założyłem że strajk górników nie jest Tobie na rękę. Dlatego wygłosiłem profesjonalną ekspertyzę po której wiedziałem że mnie zatrudnisz. Widzisz, w mojej pracy musisz myśleć trochę do przodu bo inaczej utykasz na nudnym dialogu który prowadzi donikąd.-na końcu swojego wywodu zdał sobie sprawę że znowu zaczął się wymądrzać co oznaczało marnowanie czasu-Eh, wybacz. Po prostu założyłem że wyjaśnienie mojego sposobu działania będzie potrzebne. Nie ważne.
Słuchał dalej tego co mówi jego pracodawca. Gdy doszedł do kwestii zapłaty i wystawił dłoń, Ryu powiedział.
-Dobra, płacisz 2.000 Ryō i możemy zaczynać.
Po powiedzeniu zdania potrząsnąłby dłonią mężczyzny w geście przyjęcia misji.
Po wysłuchaniu reszty kwestii które miał mu do przekazania pracodawca chłopaka by potrząsnął głową i zapytał.
-Gdzie znajdę tego Hirato?
Gdy mężczyzna wskazałby gdzie znajdzie majstra. Kiwnąłby głową i ruszył do wskazanego przez pracodawcę mężczyznę. Mniej więcej miał już ustalony plan działania. Najpierw musiał ustalić czy jeżeli to jest genjutsu to jakie ma działanie. Też pomocne może być to co dokładnie widzą bądź słyszą górnicy. Dlatego gdy już będzie przy majstrze to zacznie.
-Witaj, możesz mi dokładnie opowiedzieć co dzieje się w kopalni? Najlepiej ze szczegółami i niczego nie pomijaj. Też chciałbym wiedzieć czy wszyscy górnicy widzą to samo?
Atuty
  • Sensor- 12 metrów bez pieczęci-500 metrów z pieczęcią
  • Sennin Genjutsu
Chakra
11.000
Techniki turowe
Czas trwania
Techniki
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 408
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wschodnie Rubieże

Sweet Child O' MinePrzygoda
Tura4
- Oczywiście, że nie jest mi na rękę. - Odpowiedział mężczyzna. - Widzisz to? To wszystko? - Wskazał teren dookoła. Jednak jedyne co mógł dostrzec Ryu to wąwozy i formacje skalne z pomarańczowego kamienia. - To jedno wielkie zadupie. Nic tu nie ma. Poza złotem w ich środku. W Królestwie Kupieckim było blisko do jakiś wiosek chociaż, więc nie musieliśmy narzekać na braki w jedzeniu i piciu. A tutaj? Muszę ściągać dostawy ze wschodu, bo nie ma tu ani żywej duszy. Ta wyprawa nie przyniosła na razie żadnych zysków i jeśli dalej tak pójdzie, to będę musiał się stąd zwinąć. - Wytłumaczył dokładniej problem, w jakim się znalazł. - Poza tym, nie myśl, że zatrudniam cię z powodu ekspertyzy. Wciąż myślę, że to co mówią ci robotnicy to brednie. Równie dobrze mógłbym znaleźć kogoś, by się pokręcił po kopalni i powiedział, że problem załatwiony. - Doprecyzował, co mogło nieco zaboleć Ryu w serduszko. Którego nie miał bo jest edżi i w ogóle. - Jednak po tym co powiedziałeś, nie mam wątpliwości. Potrzeba mi kogoś jak ty, by zajął się tą sprawą. Z taką kasę nie będę miał problemu, więc mogę poświęcić trochę zasobów by cię zatrudnić. - Stwierdził, podając mu rękę, by przypieczętowali zlecenie.
Ryu wziął się więc do roboty. Krok pierwszy - znaleźć Hirato. Bo stwierdził, że najpierw woli się popytać okolicznych robotników zanim wejdzie do nieznanych mu podziemi. Na szczęście Heikichi wiedział, gdzie znaleźć starego majstra. Wskazał Chinoike stojący nieopodal drewniany budynek. Wchodząc do środka, nasz bohater mógł łatwo stwierdzić, że ta lokacja była swoistą stołówką. W każdym normalnym mieście pewnie byłby to jakiś bar lub karczma, ale technicznie to była misja górnicza. Nie potrzeba robić takich budowli, które miały przynosić zysk. Po prostu to było miejsce, gdzie pracownicy mogli otrzymać pożywienie po pracy. Ot, w miarę duże pomieszczenie z kilkoma stołami. W środku było akurat kilku robotników. Siedzieli w małych grupkach z wyjątkiem jednego - pewnego starego jegomościa z długą białą brodą, noszącego wytarty płaszcz. Wydawał się dość chudawy i słaby. Facet stał sobie wyprostowany pod ścianą, operając się o belkę podtrzymującą ścianę. Ryu poznał go, bo to był właśnie ten z tłumu, który mówił najgłośniej, o ile wcześniej się tego nie domyślił podczas rozmowy z Heikichim. Chinoike (jak to on) podszedł do faceta, lecąc z pytaniami.
- Nie. - Odpowiedział prosto starzec na pierwsze pytanie Ryu. - Nie mam pojęcia kim jesteś, ani co robisz na tym terenie. Czemu miałbym ci mówić o problemach w jaskini? - Powiedział, artykułując każde słowo, zupełnie jakby chłopak nie rozumiał po ichniejszemu. Był wyraźnie niezadowolony manierami Chinoike, który po prostu wparował do środka i zaczął go bombardować pytaniami.
Informacje
  • Nothing interesting here...
Dramatis Personae

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
Awatar użytkownika
Chinoike Ryu
Posty: 223
Rejestracja: 02 cze 2021, 20:08
Ranga: Genin
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:
Osiągnięcia:

Re: Wschodnie Rubieże

O dziwo mężczyzna zgodził się na dosyć wysoką stawkę jak na zlecenie które wziął. Ale z drugiej strony, ma kopalnie złota. Stać go. Zwłaszcza że Ryu był kimś od kogo zależy czy praca w kopalni będzie wrzeć. Czy ostygnie a cały interes się zwinie. Przyjemne zaskoczenie. Niestety następny krok już nie był przyjemny. W barze spotkał jegomościa który to dużo gadał ale teraz gadać już nie chce. No tak przybywa obcy to co mu będzie teraz gadał o problemach jak napieprzał ekspozycją parę minut temu. Z drugiej strony jest tak jak powiedział pracodawca. To pustkowie, turyści tu nie zbyt często wpadają. Mógł go zabić. W sensie, mógł wyrżnąć cały ten biznes już za same zirytowanie go. Jednakże. Trochę mało zarobił w Kaeru. A dwa tysiące piechotą nie chodzi.
Dlatego też przyjął kamienną twarz i spróbował w miarę stoicko odpowiedzieć.
-A jak Ci się wydaje? Jeszcze parę minut temu nie miałeś oporów by wyrzygiwać swoje jak i jaskini problemy w twarz swojego pracodawcy. A ja akurat przybyłem tu po to by rozwiązać te niedogodności. Dlatego powiedz mi co wiesz pókim cierpliwy. Bo zaraz moja dobra wola może się skończyć i wasze problemy zostaną tam gdzie są czyli w głębokiej rzyci.
Oczywiście trochę nagiął prawdę. Bo nie przybył tu specjalnie po to ale cóż. Jak już tu jest. To czemu nie. Miał tylko nadzieje że nie nie będzie zmuszony do używania genjutsu.
Atuty
  • Sensor- 12 metrów bez pieczęci-500 metrów z pieczęcią
  • Sennin Genjutsu
Chakra
11.000
Techniki turowe
Czas trwania
Techniki
Awatar użytkownika
Fawkes
Posty: 408
Rejestracja: 26 kwie 2021, 21:29
Ranga dodatkowa: Moderator Kuźni | Mistrz Gry
Discord: poprostujakub
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Wschodnie Rubieże

UWAGA
Gracz jest leniwą bułą i po śmierci swojej postaci na evencie nie chciał kontynuować misji na zasadach bilokacji.
Sweet Child O' MinePrzygoda
Tura5
Tak, akurat problemów z kasą to Heikichi nie miał. Co najwyżej mógł być wnerwiony, że jego obecna inwestycja nie idzie dokładnie po jego myśli. W końcu chyba wspominał, że to nie pierwsza jego kopalnia. Ot, chciał znaleźć sobie kolejne źródło przychodów, a plotki o dużych pokładach złota w Kraju Kanionów były chyba zbyt dobrą przynętą. Miał chociaż szczęście, że ten kruszec był tutaj, bo wielu innych nie miało tyle szczęścia. On miał. A nawet podwójne, bo spotkał przypadkiem człowieka, który może rozwiąże jego problemy. Oby mu się udało, bo wtedy biznesmen będzie musiał zwinąć ekspedycję, a Ryu... Ryu skończy bez kasy i zapasów na dalszą drogę. Co do samego Chinoike, wyruszył popytać faceta o imieniu Hirato o szczegóły problemów w kopalni. A jak wszyscy wiemy, nasz bohater nie grzeszy charyzmą i umiejętnościami interpersonalnymi. Można nawet powiedzieć, że jest tragiczny, co obecna chwila tylko potwierdzała.
- Oczywiście! Jak widzisz Heikichi niezależnie od zagrożenia będzie się starał, by ta inwestycja wypaliła. Nieważne czy ludzie giną, ani czy jaskinie są niebezpieczne. Jego obchodzi zysk i wszyscy tutaj to wiedzą. - Odpowiedział chłopakowi. Gdy ten wspomniał o tym, że jest do rozwiązania problemów. - Co, akurat miał farta, że przechodziłeś? - Powiedział, lekceważącym tonem. - Jeśli chcesz się pakować w gówno, które tutaj mamy, to śmiało. Jak się przekręcisz, to może wtedy do Heikichiego dotrze, w co się wpakował. - Stwierdził. - Sytuacja jest prosta. Od samego początku cała ta ekspedycja to jeden wielki błąd. Najpierw dwa tygodnie szukania lokacji. Sprawdziliśmy parę pobliskich gór, było parę wypadków, ale nikt nie zginął, więc było dobrze. Znaleźliśmy w końcu to miejsce, zbadaliśmy pobliskie jaskinie i znaleźliśmy wreszcie ślady złota. Jak się wzięliśmy za kopanie, to zaczęły się wypadki. Obecnie było 7 ofiar śmiertelnych, co nie wróży nic dobrego, patrząc jak szybko tracimy ludzi. Zawalenia korytarzy, uszkodzenie maszynerii, to wszystko co się składa na typowe wypadki przy pracy. Dopóki nie dochodzą problemy w samej jaskini. - Zatrzymał się tutaj, z widocznymi obawami. - Sam widziałem. Coś siedzi w tej kopalni. Wielu widziało dziwne cienie na ścianach, jakby coś ruszało się pomiędzy górnikami. Wielu słyszało też dziwne dźwięki, jakby śmiech albo drapanie. Nie chciałem ulegać paranoi, ale to nigdy się nie zdarzało. I sam to widziałem na własne oczy. Co do reszty, wszyscy są zgodni, że to nie przewidzenia ani wymysły. - Stwierdził, kończąc swoją opowieść. - Lokalni ludzie ostrzegali przed tą okolicą. Że różne historie krążą po tej części kraju. Początkowo nie chcieliśmy się poddawać, mimo problemów ze znalezieniem złota i konfliktem z dzikusami. Ale teraz... Te korytarze są niebezpieczne. Jeśli do Heikichiego to nie dotrze, to może się wypchać swoim złotem. - Skwitował i skrzyżował ramiona. To już chyba była odpowiedź na pytanie Ryu. Czy chciałzadać jeszcze inne?
Informacje
  • Nothing interesting here...
Dramatis Personae
Ostatnio zmieniony 20 paź 2023, 22:21 przez Fawkes, łącznie zmieniany 1 raz.

Obrazek

Prowadzenie misjiRangi Dowolne
  1. Tymczasowo zawieszone
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kyōkoku no Kuni - Kraj Kanionów”