• Ogłoszenia

Podziemia Baibai

Stolica kupców jest dość prosta do znalezienia. Wbrew wszystkim prawom jakimi rządzi się pustynia, wybudowano kamiennie ścieżki prowadzące do niej z każdego sąsiadującego państwa. Fakt, że znajduje się ona bezpośredni w centrum Królestwa Kupców i są do niej 4 wjazdy, z każdej strony świata po jednym. Sama stolica jest ogromnym miastem, mieszczącym w sobie tysiące budynków oraz sklepów, w których to kupcy przesiadują. Jest ona w kształcie okręgu, a im bliżej jego centrum się ktoś znajdował, tym bogatszy był. W samym centrum miasta znajdował się natomiast duży pałac, w którym to mieszkała jedynie Daimyo ze swoją rodziną i sługami. Również najbliżej pałacu, da się znaleźć towary bardziej… unikatowe. To tam da się znaleźć wstęp do podziemi Baibai, o których to chodzą niebezpieczne plotki. Tylko tym jednak jest podziemie. Plotkami. Wielu nie wie nawet czy ono istnieje, a jeżeli istnieje, to czy faktycznie jest tak wyjęte spod prawa i oddalone od moralności. Zgodnie z plotkami, tylko Daimyo jest w stanie dać komuś dostęp do tamtej części miasta. Niewielu jednak jest zainteresowanych stolicą z tego powodu. Przeważnie ludzie przyjeżdżają tutaj aby handlować ze zwykłymi kupcami, lub jednymi z Rady Setki Kupców. Stolica jest też popularna z “przyjemności” jakie oferuje. Zamtuzy można znaleźć praktycznie co 4 budynek - przez co jednocześnie miasto kupców jest rajem dla prostytutek i są w stanie prowadzić tam bardzo porządne życie. Kasyna również są popularne, a porządku w nich pilnują szeregowcy ze Smoczego Imperium. Stolicy broni również Smok Wschodu, mężczyzna który to podobno dzierży moc podobną do Kurokishiego ze Smoczego Imperium. Nikt jednak nie wie jak wygląda, a sam mężczyzna jest znany jedynie ze swojego tytułu.
Awatar użytkownika
Dōhito Midoro
Posty: 375
Rejestracja: 06 cze 2021, 22:58
Ranga: Muryō no ninja
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Midoro bardzo nie chciał się kłócić z Kegawą, gdyż była na to zbyt urocza ani niespecjalnie był na to czas. Nie mógł jednak pozwolić by w zasadzie jedyny medyk w drużynie był narażony na niebezpieczeństwo. Dlatego postanowił za nią ruszyć. Sytuacja jednak szybko uległa zmianie dzięki temu, co usłyszał w krótkofalówce. Pojawienie się Nishimaru, który wymagał leczenia nie było czymś, co można było zignorować. Szybkie spojrzenie za siebie potwierdziło słowa samurajki, a to oznaczało podjęcie kolejnej decyzji. Na dodatek takiej, jaka mu się średnio podobała. W obliczu tylu negatywnych wydarzeń znów musieli się rozdzielić. Na szczęście kotka zrozumiała jego przekaz i ruszyła w drogę powrotną a on mógł biec dalej.
Nim jednak znalazł się w okolicy chatki Kuroneko, coś dziwnego się stało. Wbiegając do dalszej części enklawy, jaskinia momentalnie się zmieniła w zaledwie jedno mrugnięcie oczami. Domki jak i ściany rozpłynęły się ukazując zupełnie inną scenerię. Stał jakby w powietrzu na niewidzialnej podłodze. Dookoła niego rozciągał się majestatyczny krajobraz a on sam widział przed sobą dziwną budowlę. Była przeogromna i zdawała się sięgać daleko w dół i w górę. Nie było wątpienia, że został złapany w jakąś iluzję, lecz byłą to piękna iluzja. Nim jednak zdążył złożyć pieczęć do Kai bądź zadać sobie ból by ją przełamać, ta zaczęła się walić. Kawałki tej rzeczywistości zaczęły odpadać i ujawniać ponownie mrok podziemi.
Gdy przepiękny widok zniknął, on ujrzał jedyne dwie znane mu osoby. Była to Wakuri oraz Salomon. Mało tego, słowa Hikariego zdawały się potwierdzać. Kurama stała nad nim z mieczem Fumeia w dłoni. Mężczyzna był milimetry od utraty krtani. Gryząc się trochę z swoim przekonaniem, oraz wcześniejszymi rozmowami z dziewczyną, musiał podjąć szybkie działania. Używając Shunshina oraz dobywając wakizashi znalazł się za potencjalną zdrajczynią z ostrzem na jej gardle. Fakt, że ta zaczęła cofać oraz chować broń wstrzymała jego dalsze akcje, przechodząc do Talk no Jutsu. Był jednak w każdej chwili użyć Hien i odciąć jej głowę.
- Hikari mówił, że zdradziłaś. A teraz chciałaś zabić Salomona. Lepiej to dobrze wytłumacz bo nie mam za dużo czasu. - powiedział spokojnie lecz śmiertelnie poważnie. Spojrzał też na Mistrza Run i podniósł szybko wzrok dając mu znać, by oddalił się spoza jej zasięgu. Miał też na uwadzę całe otoczenie, lecz głównie podejrzaną.
Chakra:
6 073 - 100(Shunshin no Jutsu) - (100(Hien)) = 5 973 (5 873)
► Pokaż Spoiler | techniki
Shunshin no Jutsu | Body Flicker Technique瞬身の術­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieTygrys
KosztStandardowy
ZasięgBazowo 20 metrów
Wymagania---
Pomimo zaliczania się w poczet podstawowych zdolności ninja, stanowi technikę dość chakrożerną. Przez to, nie bywa ona dostępna dla niskopoziomowych shinobi. Chociaż często mylona z teleportacją, technika ta poprzez krótkie skupienie chakry jest w stanie przez bardzo krótką chwilę zwiększyć możliwości organizmu, pozwalając na niesamowicie szybkie poruszanie się. Mimo tego mylnego wrażenia, jest w rzeczywistości niesamowitym przyśpieszeniem, które na takowe wygląda. Ninja potrafi w mgnieniu oka pojawić się w innym miejscu, o ile jest fizycznie dostępne. Tak duże prędkości zezwalają głównie na poruszanie się w linii prostej, o ile przeszkody na drodze nie są stosunkowo łatwo do ominięcia np. kłoda bądź przewalone drzewo. Niektórzy używają jej też, by znaleźć się nad przeciwnikiem zamiast tuż obok niego.

Podany zasięg pozwala przenieść się na wspomnianą odległość przy poświęceniu standardowego kosztu techniki. Możliwe jest jednak jego zwiększenie, poprzez przeznaczenie większej jej ilości. Warto jednak pamiętać, że strata zbyt dużej ilości chakry w krótkim czasie może negatywnie odbić się na shinobi.

Istnieje wiele wariantów tej techniki, wszystkie różniące się tylko wizualnie. Możliwe jest zarówno wytworzenie niewielkiej chmurki celem kamuflażu, chociaż nie jest ona konieczna. Są również ninja, którzy zamiast ów dymku tworzą zasłony z wody, liści czy piasku - wszystkie mające tę sama funkcję, nie dając innych profitów niż efekt wizualny.

Użycie tej techniki przez osoby z ponadprzeciętną, wręcz nieludzką prędkością nadal znajduje swoje zastosowanie. Pomijając możliwość utworzenia dodatkowego kamuflażu w momencie korzystania z techniki, zwyczajnie prędkość przemieszczania się, nawet na wyższych poziomach Szybkości, przy pomocy tego Jutsu jest zwyczajnie większa niż normalnie osiągalna. Takie osoby nie muszą się także martwić o odpowiednią manipulację własną prędkością, start czy wyhamowanie, gdyż technika niejako "zajmuje się tym za nie", co pozwala na bardziej efektywne jej wykorzystanie.

Specjalna zasada: każdy poziom Szybkości użytkownika zwiększa maksymalny zasięg techniki przy standardowym koszcie o 3m na każdy poziom Szybkości, do maksymalnego bonusu +30 metrów (łącznie 50m).
Posiadając rangę S w Ninjutsu zamiast pieczęci Tygrysa, można w zamian użyć Pieczęci Konfrontacji.
Posiadając Specjalizację w Ninjutsu ninja może pominąć pieczęć kumulując chakrę tyle czasu, ile zajęłoby jej złożenie.
Hien | Flying Swallow飛燕­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęciePieczęć Konfrontacji
KosztStandardowy na turę
ZasięgNa broń
Wymagania---
Chakra nie służy jedynie do wzmocnienia własnego ciała, ale również oręża w rękach ninja. Poprzez nasycenie ostrza broni własną energią, ninja jest w stanie wydłużyć je własną chakrą o 10 centymetrów.

Osoby mające wprawę w technikach żywiołowych (otwarta dziedzina na D) są w stanie dodatkowo jeszcze bardziej wpłynąć na osiągi własnej broni, poprzez wzbogacenia ów aury posiadaną chakrą jednego z pięciu podstawowych elementów. Każdy z nich wpływa na ostrze w inny sposób sprawiając, że ta sama technika w rękach różnych osób może mieć zupełnie inne efekty. By wzmocnić broń w ten sposób, należy mieć Kontrolę Chakry na poziomie 7 bądź wyższym.
  • Katon - broń pokrywa się ognistą powłoką, parzącą przeciwnika przy udanym trafieniu, zadając tym samym dodatkowe rany.
  • Fūton - broń jest ostrzejsza niż zazwyczaj, będąc w stanie przebić się przez skałę czy ciąć metal bez względu na to, z jakiego materiału sam został wykonany.
  • Raiton - broń pokryta zostaje błyskawicami skaczącymi po ostrzu, które powodują drętwienie kończyny przy udanym trafieniu.
  • Suiton - broń zostaje pokryta milimetrową warstwą wody znajdującej się w ciągłym ruchu. W przypadku udanego trafienia, pogłębia ona rany, rozrywając dodatkowo tkanki przeciwnika.
  • Doton - broń ciemnieje, nabierając bardziej ziemistego koloru, stając się przy tym wytrzymalszą, zdolną przetrzymać ataki, jakie w normalnych okolicznościach mogłyby ją zniszczyć bądź uszkodzić.
Powłoka utrzymuje się tak długo, jak znajduje się w rękach shinobi, oraz przez krótki moment po jej wypuszczeniu. Pozwala to chociażby na miotnięcie bronią w przeciwnika z zachowaniem wszystkich właściwości techniki, nim chakra na dobre przestanie krążyć w obiekcie.

Posiadając rangę S w Ninjutsu można pominąć pieczęć kumulując chakrę tyle czasu, ile zajęłoby jej złożenie.
Ittō-Ryū | One-sword Style一刀流
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl walki
Wymagania---
Styl walki pojedynczym mieczem z wykorzystaniem jednej ręki. Pozwala on na skuteczne korzystanie z broni bez strat w wydajności wynikających z trzymania broni jedną ręką. Ruchy wolną ręką pomagają nadać ciosom odpowiedniej siły i zachować balans, dzięki czemu może ona zostać wykorzystana do składania pieczęci, bądź też używania innej broni.

Posiadając rangę D w Ittō-Ryū Szermierz jest w stanie korzystać jedynie z krótszych ostrzy.
Posiadając rangę C w Ittō-Ryū użytkownik nie ma problemów z użyciem ostrza dowolnej długości, na które pozwala mu jego siła.
Posiadając rangę B w Ittō-Ryū oraz atut Jednoręczne Składanie Pieczęci szermierz nie ma problemu z jednoczesnym wyprowadzaniem ataków składaniem pieczęci.
Posiadając rangę A w Ittō-Ryū oraz biegłość Oburęczności szermierz nie ma problemu z jednoczesnym wyprowadzaniem ataków oraz wykonywaniem skomplikowanych operacji drugą ręką, jak np. rzucanie kunai czy gromadzenie chakry do techniki pokroju Rasengan.
Posiadając rangę S w Ittō-Ryū wojownik operuje bronią tak mocno i precyzyjnie, że wykorzystuje 100% swoich możliwości i nie da się odczuć różnicy, między korzystaniem z broni jedną, bądź dwoma rękami.
► Pokaż Spoiler | Atuty
BakutonSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Sennin (Bakuton, Doton)Atut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tego konkretnego żywiołu nie miałby dostępu.
Jednoręczne składanie pieczęciAtut nabyty
Z różnych przyczyn shinobi może mieć zajętą rękę. Jednakże ninjutsu wymagają z reguły wykorzystania pieczęci. Postać z tym atutem jest w stanie pogodzić i jedno, i drugie mogąc składać pieczęci tylko i wyłącznie jedną ręką.
Przyśpieszone składanie pieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci. Działa to analogicznie także w przypadku technik, które nie posiadają pieczęci, ale czas kumulacji chakry jest równy złożeniu x pieczęci. W tym przypadku atut ten redukuje czas kumulacji chakry.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia.
► Pokaż Spoiler | EQ
Krótkofalówka
Koszt800 Ryō
Stack/Slot8/1
Przyczepiana przy szyi krótkofalówka. Pozwalaja na komunikację w obie strony. Zasięg krótkofalówki na otwartej przestrzeni wynosi 3 kilometry. Jednakże, jeśli znajdujemy się w lesie bądź na naszej drodze znajduje sie wiele przeszkód, skuteczny zasięg może spaść do kilometra. W wysoko rozwiniętych technologicznie miastach, zasięg sięga nawet do 10km.
Wakizashi
Koszt450 Ryō
Stack/Slot8/1
Krótki miecz mając od 30 do 60 cm o lekko wygiętej budowie. Jest to w zasadzie skrócona katana, o tsuce oplecionej ozdobnym sznurem. Może, lecz nie musi, posiadać tsubę.
Obrazek
爆 発 時 間 !
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 1625
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Podziemia Baibai

Tura33
Seitaro part
Strach był tym, co zdecydowanie prowadziło do działania. Chwila nieuwagi mogła kosztować życie, a jeden z Cieni Starego Kontynentu boleśnie się o tym właśnie przekonywał. Może to właśnie ten pierwotny instynkt przetrwania sprawił, że postanowił działać jakkolwiek to było dla niego możliwe - przy pomocy jednej z najpotężniejszych technik teleportujących. A ta... udała się. Bez większych problemów przeniósł się do swojego ostrza, choć sytuacja, jaką tam zastał z pewnością mogła go zaskoczyć...
Everyone except Hikari part
Sytuacja w głębi enklawy była... chaotyczna. By powiedzieć to najbardziej delikatnie. Wakuri niczym kat stała nad Mistrzem Run, będąc gotowa do działania, które w moment mogło zakończyć jego żywot. Nie zrobiła tego, sama chowając ostrze mniej więcej w tym samym momencie, gdy obok niej, po obu stronach, pojawiło się dwóch rannych Mesaiów. Samo to już wszystko konfundowało, jednak Salomon zdawał się odzyskać swój charakter, gdyż spojrzał z pewną złością na Wakuri i gwałtownie obrócił prawą dłoń, pokazując jej wierzch swojej pięści i przedramię, które rozbłysnęło dwoma runami.
Potężna siła uderzyła Kuramę, akurat gdy Midoro się za nią pojawiał. Sprawiło to, że chłopak na swój sposób wyłapał "zdrajczynię", przez co ta nie odleciała daleko i mógł ją przytrzymać, przykładając Wakizashi do jej krtani i zwracając się bezpośrednio do niej. W ty, czasie Fumei z Fumeiem mogli zacząć się leczyć. Był to długotrwały proces, jednak definitywnie potrzebny. Pozwalał mu się zregenerować, choć zarówno ubytek krwi, jak i chakry zaczynał go doganiać. Zwłaszcza, gdy adrenalina związana z byciem rozszarpywanym bądź zjadanym żywcem przez Cienię zaczęła opuszczać organizm. Bardzo powoli jednak dochodził do siebie.
Podobnie zresztą jak Salomon, który wstał, a kilka run na jego ciele świeciło się bladozielonym światłem. Każdy zebrany mógł dostrzec głęboką ranę w jego plecach, która powoli goiła się na jego oczach, choć on sam nie wydawał się czuć z tego powodu żadnej ulgi. Spojrzał z pewną bitewną werwą na Midoro, jednak jego słowa nie zdawały się nieść ze sobą żadnych negatywnych konsekwencji. Ot, pewnie emocje wciąż w nim buzowały.
-Spróbuję ocalić tę kobietę. Przypilnuj, by nic nie kombinowała. Spróbuję potem pomóc Ci w leczeniu Fumei-san. - dodał, a w jego głosie dało się słyszeć ból, gdy robił kolejne kroki, lewą ręką szukając czegoś w woreczku.
Kostur, który miał na ziemi podniósł i faktycznie pomagał mu teraz się przemieszczać. Wkrótce znalazł jednak coś i rzucił w stronę stwora. Niewielkie kamyczki zalśniły bladoczerwonym światłem i jak niewielkie świetliki z ogromną prędkością ruszyły na kobietę opętaną przez Cienia. Ten zdawał się je odganiać, niczym natrętne muchy, podczas gdy Mistrz Run rozrzucił jeszcze kilka innych kamieni przed siebie. Niewinna, kontrolowana przez mroczną masę kobieta zdawała się jednak być zbyt zirytowana czerwonymi kamykami, które wkrótce wbiły się w rękę. Ruszyła biegiem na Salomona, gdy ten uderzył kosturem w momencie, gdy przebiegała przez wcześniej rozrzucone kamienie. Ogromne światło rozświetliło niemalże całe pomieszczenie, jakby słońce w zenicie nagle powstało w środku jaskini, na moment oślepiając wszystkich. Mistrz Run jednak odsunął się na bok, a bezwładne ciało kobiety, przeleciało obok niego, lądując obok Seitaro numero tre. Fakt, że zaczęła drżeć i oddychać, a także łkać, zdawał się sugerować, że jednak żyje. Tylko bardzo to przeżyła.
Każdy widział też walkę Hikariego, która odbywała się trochę dalej. No, jedynym ewentualnym wyjątkiem mogła być Wakuri, gdyby dziedzic Bakutonu nie planował dać jej możliwości jakiegokolwiek ruchu, w tym lekkiego obrotu głowy. Zresztą... miał jeszcze inne rzeczy na głowie, a dokładniej w uchu.
-Midoro-san? Nie... nie udało się. - usłyszał głos Kegawy ze słuchawki dość zasmucony, a może także i lekko panikujący -Do tego, z tego co mówi Shi-chan, Cienie zaczynają przebijać się przez barierę. Nie widzę stąd żadnego demona, Ringo, ani Arihiro. - na wspomnienie o jej rycerzu, głos zaczął jej drżeć bardziej, jasno sugerując, że mocno się o niego martwi -N-nie wiem czy się tu utrzymamy bez wsparcia. Proszę po... AAAA! - nagły krzyk zakończył transmisję tak szybko, jak się zaczęła.
I choć skierowana była ona głównie do Midoro, tak każdy, kto miał krótkofalówkę w drużynie, mógł ten przekaz usłyszeć.
Hikari part
Cokolwiek się działo za jego plecami - musiało poczekać. Miał teraz przed sobą innego przeciwnika, który zdawał się też paść ofiarą chaosu, który rozgrywał się wewnątrz enklawy. Gdy jego ręce przestały emitować dwie świetliste kulki mógł poczuć wyraźną ulgę, jak ból stopniowo mijał, jednak wrócił dość gwałtownie w tym samym momencie, gdy aktywował runy, a jego ostrze zapłonęło potężnym płomieniem, którego żar odczuwał na swojej skórze. W odpowiedzi - Shikō błyskawicznie dobył kolejny kunai z notką.
Wybił się w górę, a jego stopy i łydki poczuły pieczenie. Zdecydowanie, korzystanie z chakry było problematyczne. To mu jednak nie przeszkodziło. Kolejne wybicie, a ból się jedynie poszerzał. I gdy już miał skakać w dół - zdawało się, że jakieś wsparcie otrzymał. Jasny blask rozległ się po pomieszczeniu i gdyby nie to, że skupiony był na Narze, to zapewne zostałby oślepiony. A tak? Jego przeciwnik był w nieciekawej sytuacji. Zamknął oczy, gdy Uchiha wybił się w dół, a jego płonące ostrze, już miało przebić jego plecy... gdy zniknął.
Choć zniknął, to złe określenie. Pojawił się mniej więcej w miejscu, skąd przed chwilą sam Hikari startował swój "skoczny lot". Czuł jego chakrę z tego miejsca, a po nim pozostał jedynie Kunai z notką. Dość dziwną notką, miała na sobie jakiś symbol, którego nie rozpoznawał, ale co dziwniejsze było uczucie, którego doświadczył. Jakby... czegoś mu brakowało. Jakiegoś... niuansu. Gdyby nie on - zapewne byłby w stanie wykonać sztuczkę Shikō bez najmniejszego problemu. A tak? Musiał się zadowolić naprawdę ciężkim lądowaniem. Jego całe ciało krzyczało z bólu, a przeciwnik był tak daleko za nim.
Był? Otóż nie. Pojawił się tuż przy nim, zanim Hikari zdołał porządnie się zebrać po lądowaniu. Nara pojawił się przy nim i lewym sierpowym uderzył go w polik, posyłając go na ziemię. Nie dlatego, że cios był mocny - co to to nie. Ale dlatego, że jego ciało zdawało się trzymać na coś, czego brakowało jego przeciwnikowi - słowo honoru. Prawą nogą nadepnął też na prawą dłoń Uchihy, najwidoczniej nie chcąc pozwolić mu walczyć jego mieczem. Plusem natomiast było to, że nie czuł, by jego przeciwnik kumulował do czegoś chakry.
Deadline22 I 2023 01:15
NPCSakamoto Osamu - członek Rady Setki
NPCArai Yoshifumi - członek Rady Setki
NPCNishimaru - dowódca wyprawy
Zasady
  1. Macie 72h na odpis od mojego posta, zaokrąglone do 15 minut. W każdym poście będzie też on wyszczególniony nad listą NPC oraz ewentualną mapą. Ja również się zobowiązuję do odpisywania w takich ramach czasowych, po minięciu tego deadlinu. Jeśli ktoś napisze posta po terminie, aczkolwiek przed moim postem, to mogę go nie wziąć pod uwagę.
  2. W przypadku braku posta w czasie, bez podania jakiejś przyczyny (wystarczy do mnie napisać PW z info, że nie dacie rady, bo powody i dać mi znać, kiedy będziecie w stanie odpisać, to podejmę decyzję czy czekać czy pominąć bez konsekwencji) daję ostrzeżenie. Maksymalna ilość ostrzeżeń to dwa. Przy trzecim razie gracz wylatuje z eventu. Nie obiecuję, że żywy. Ostrzeżenia nie resetują się.
    ► Pokaż Spoiler | Ilość ostrzeżeń
    Kurama Wakuri - 0
    Fumei Mesai - 1
    Uchiha Hikari - 2
    Dōhito Midoro - 1
  3. Gdy odejmujecie chakrę, to w nawiasie proszę pisać, za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995.
  4. Techniki, unikaty czy atuty, jeśli używacie wrzucajcie w spoilerze. Dotyczy to też ewentualnie przedmiotów, których opis może w jakiś sposób wpłynąć na wynik akcji. Wrzucanie opisu kunai jest np. zbyteczne.
Stan postaci
Tu będzie stan postaci oraz, w przypadku technik, co mieliście użyć, ale np. nie wyszły bądź wyszły inaczej - stan chakry, cobyście nie musieli sami się zastanawiać co dodać, a co nie. Wciąż chakrę odejmujecie w swoich postach, a w przypadku błędów - mogę upomnieć.

Kurama Wakuri - Obolała na rękach i tułowiu, poparzona lewa część tułowia, klatka piersiowa boli, czujesz się bardzo słabo, 7 530 chakry
Fumei Mesai 1 - Zraniona część twarzy trochę boli, zapach mocno drażni nos, zaleczona rana kłuta w lewym barku, lekkie problemy z jego poruszaniem, zmęczony, 8 690 chakry
Fumei Mesai 3 - Zraniona część twarzy trochę boli, zapach mocno drażni nos, obolałe plecy, rany szarpana lewego i prawego boku, lekko krwawią, zaleczone rany na klatce piersiowej i brzuchu, pieką i bolą, zmęczony, 4 180 chakry
Uchiha Hikari - Odczuwasz zmęczenie, kręci ci się w głowie, problemy z koordynacją, piecze całe ciało, ogromny ból w dłoniach i przedramionach, mocno pieką oczy i boli głowa, stopy i łydki bolą i pieką, obolały prawy polik, 5 430 chakry
Dōhito Midoro - Kręci się w głowie, czujesz się osłabiony, ból prawego żebra, dwie zaleczone rany kłute - jedna w prawej piersi, a druga w dolnej części klatki piersiowej, 5 973 chakry
Info od MG
Kurama Wakuri, Dōhito Midoro - nie ma kolejek, jednak ze względu na pytanie zadane przez Midoro, preferowalnie by to właśnie Wakuri odpisała pierwsza
Wszyscy - możecie śmiało przeczytać part Hikariego i vice versa. Widzicie się i oba te wydarzenia dzieją się jakieś 10-15 metrów między wami. Ze względu jednak na rozbudowany fragment walki, pozwoliłem sobie podzielić posta na oddzielne party
Ostatnio zmieniony 19 sty 2023, 2:11 przez Tora, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Uchiha Hikari
Posty: 199
Rejestracja: 24 paź 2021, 21:22
Ranga: Genin
Discord: Fuyue#3535
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Zniknięcie było niespodziewane, choć po ostatnim razie, mógł się tego spodziewać. Już raz mu zniknął. Został po nim jedynie kunai z notką... jaka jednak nie była notką wybuchową. Dziwne. Nie znał tego symbolu, ale równie dziwne było uczucie jakie po chwili czuł. Czegoś mu brakowało? Faktu? O co chodziło? Dlaczego miał wrażenie, że sztuczka Shiko była wręcz banalna? Nie rozumiał, jednak nie miał czasu by zrozumieć kiedy upadł na ziemię. Jego ciało krzyczało, a dalszy przebieg? Nawet go nie zdziwił. Ledwo miał siły coś działać. Jedyne jego zdziwienie, to to jak szybko Shiko pojawił się z powrotem obok niego. Ta sztuczka była cholernie szybka, psia go mać. A to Hikari był znany z szybkości.
Dłoń została nadepnięta, a Uchiha zasyczał z bólu. Wszystko go tak cholernie bolało. Coś tam dojrzał, że ludzi jakoś zaczęli się zbierać, ale jednocześnie w jego oczach byli tak daleko. Czy zamierzał się jednak poddawać? Nie. Zamierzał sięgnąć do swojej kabury, złapać kunaia, a następnie lewą ręką starałby się dźgać Narę po kostce nogi jaka to go przygniatała. Co prawda kunai miał notkę, ale jej nie aktywował. Trochę bardziej jak dzikie zwierzę by się zachowywał, atakując go po kostce jednej nogi czy to drugiej. Po łydce też. Chcąc go jakoś odgonić. Uważał tylko, żeby jakimś kopniakiem Nara nie wytrącił mu kunaia z rąk. Odpędzić go od siebie. Chociaż na trochę, te jakieś 3 metry. Starałby się też odpełznąć, a jakby w miarę bezpieczny dystans zdobył - odpalając notkę rzuciłby kunai między nogi Nary, chcą zmusić go jeszcze bardziej do oddalenia się. Hikari próbowałby też wstać choć trochę na nogi i kolejny Habatobi odskoczyć te 4 metry do tyłu. Jego plan? Złożenie pieczęci do techniki, jaka zniszczy zabawę Shiko. Dopóki tego nie zrobi, starałby się od niego oddalić właśnie techniką odbicia się od ziemi, z racji że nie ufał sobie w kwestii biegania. Nie forsował jednak bardziej nóg, ograniczając te skoki do dość niewielkich i nie odbijając się od powietrza, tylko od podłoża. Nie oddalałby się jednak na więcej niż 7 metrów od Shiko. Chciałby zachować ten dystans. A w trakcie tego całego uciekania? Składać pieczęci do Gyaku Jikū-kyū . Tylko 10 pieczęci. Da radę.
Użyć tej cholernie chakrożernej techniki, choć obciążającej bardziej jego całe ciało niż dłonie - jakiś plus. Jakby mu się to udało? Jakby Shiko znalazł się w zasięgu tej techniki? Dotknąłby plakietki. Przywołał jedno z wakizashi do obolałej prawej dłoni, i ruszył na swojego przeciwnika w prostej linii Shunshinem, próbując przebić go wakizashi prosto przez klatkę. Ba! Wpadając na niego jak nosorożec. Co by to wykorzystać potencjalne zaskoczenie wizualnym aspektem bariery Hikariego,
► Pokaż Spoiler | Chakra, techniczki i atuty
Ilość chakry : 5 430 - ? * 0 (Habatobi 4 metry od gruntu/ścian) - 1750 (Gyaku Jikū-kyū, pierwsza tura) - 0 (Reverse Kuchiyose dla wakizashi) - 100 (Shunshin) - 100 (Sharingan) = 3 480
Specka: Ninjutsu (ranga S dziedziny + Sennin)
Sharingan: Ścieżka kopiowania technik jako 1 łezka!
► Pokaż Spoiler | Techniki
Habatobi | Long Jump幅跳び­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran
KosztStandardowy za 2 metry
ZasięgRóżny, maksymalnie 10 metrów
WymaganiaKi Nobori no Shugyō
Jedna z najbardziej podstawowych zdolności ninja, bazująca na technice chodzenia po drzewach. Podobnie jak we wspomnianej technice, shinobi skupia chakrę w podeszwach swoich stóp. W tym przypadku jednak, używa zdecydowanie większej ilości chakry aby efektywnie wybić się od podłoża na jakim stoimy. W ten sposób jesteśmy w stanie wyskokiem przebyć dystans maksymalnie 10 metrów, a samo tempo takie “lotu” jest bliskie biegu samego shinobi wykonującego technikę. Dalej jednak uszkadzamy podłoże od jakiego to się wybijamy.

Posiadając technikę Suimen Hokō no Gyō jesteśmy w stanie w ten sposób wybijać się od wody po jakiej chodzimy.
Posiadając rangę C w Ninjutsu jesteśmy w stanie wybijać się bez uszkadzania podłoża na jakim stoimy, choć jeżeli ktoś chce, dalej może to robić.
Posiadając rangę B w Ninjutsu jesteśmy w stanie pominąć składanie pieczęci.
Posiadając rangę A w Ninjutsu jesteśmy w stanie wyskoczyć na maksymalnie 20 metrów.
Posiadając Specjalizację oraz Sennina w Ninjutsu jesteśmy w stanie odbijać się nawet od powietrza. Pod stopą shinobi tworzy się wtedy niewielka, okrągła platforma od której to następnie się odbijamy. Koszt takiego odbicia to Połowiczny B za 2 metry.
Gyaku Jikū-kyū | Reverse Space-Time Sphere逆時空球
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika czasoprzestrzenna, Technika bariery
PieczęcieZając → Baran → Ptak → Pies → Smok → Baran → Dzik → Tygrys → Szczur → Małpa → Koń → Smok → Zając → Dzik → Wąż → Szczur → Baran → Tygrys → Zając → Pies
KosztTrzykrotny za aktywację, Połowiczny na turę za utrzymanie
Zasięg10 metrów
Wymagania---
Użytkownik techniki kumuluje w sobie chakrę, a następnie wypuszcza ją na zewnątrz we wszystkich kierunkach. W momencie wypuszczenia, osoby w pobliżu mogą dojrzeć błękitną chakrę rozpraszającą się we wszystkich kierunkach oraz przenikającą przez wszelakie ściany. Po przebyciu 10 metrów chakra ta stabilizuje się i tworzy sferyczną barierę. Użytkownik wtedy staje się centrum takiej sfery o promieniu 10 metrów. Po chwili, tak wypuszczona bariera staje się niewidzialna. Ma ona jedynie jedno, proste zadanie.

Kontrować techniki czasoprzestrzenne. Nikt znajdujący się wewnątrz bariery nie jest w stanie używać jakichkolwiek technik jakie uważane są za czasoprzestrzenne. Osoby z zewnątrz natomiast nie mogą za pomocę technik czasoprzestrzennych ingerować we wnętrze bariery. Próbując się do niej przeteleportować, wylądują na jej granicy. Próbując coś wewnątrz do niej przywołać, to coś wyląduje na tej granicy. W innego rodzajach technikach czasoprzestrzennych MG prowadzący dany wątek decyduje o tym, jak bariera wpływa na daną technikę.

Posiadając rangę Sennina Ninjutsu jesteśmy w stanie manipulować zasięgiem bariery i zwiększyć go do maksymalnie 20 metrów, lub zmniejszyć do 5 metrów. Odpowiednio zmienia się wtedy koszt bariery na Podwójny za aktywację i Połowiczny za aktywację. Koszt podtrzymania zostaje bez zmian.
Posiadając rangę Specjalizację w Ninjutsu jako jedyni jesteśmy w stanie używać innych technik czasoprzestrzennych wewnątrz bariery.
Wielki ZwójUchiha Hikari
Wielki Zwój---
Wielki Zwój---
Kuchiyose: Raikō Kenka | Summoning: Lightning Flash Blade Creation口寄せ・雷光剣化
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika czasoprzestrzenna
PieczęcieBaran → Smok → Koń → Ptak → Zając → Odwrócony Baran → Dotknięcie zwoju → Dotknięcie plakietki (Przygotowanie), Odwrócony Baran → Dotknięcie wcześniej przygotowanej plakietki (Przywołanie)
KosztStandardowy za powiązanie, minimalny za przyzwanie
Zasięg---
WymaganiaKuchiyose no Jutsu, Fūinjutsu C, wcześniej przygotowana plakietka,
Technika ta pozwala połączyć zwój z wcześniej przygotowaną plakietką. Następnie pozwala nam to przywołać zawartość zwoju poprzez dotknięcie plakietki, tak jakbyśmy mieli zwój gdzieś obok siebie.

Posiadając rangę S w Ninjutsu można pominąć pieczęć Odwróconego Barana przy przywoływaniu.
Shunshin no Jutsu | Body Flicker Technique瞬身の術­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieTygrys
KosztStandardowy
ZasięgBazowo 20 metrów
Wymagania---
Pomimo zaliczania się w poczet podstawowych zdolności ninja, stanowi technikę dość chakrożerną. Przez to, nie bywa ona dostępna dla niskopoziomowych shinobi. Chociaż często mylona z teleportacją, technika ta poprzez krótkie skupienie chakry jest w stanie przez bardzo krótką chwilę zwiększyć możliwości organizmu, pozwalając na niesamowicie szybkie poruszanie się. Mimo tego mylnego wrażenia, jest w rzeczywistości niesamowitym przyśpieszeniem, które na takowe wygląda. Ninja potrafi w mgnieniu oka pojawić się w innym miejscu, o ile jest fizycznie dostępne. Tak duże prędkości zezwalają głównie na poruszanie się w linii prostej, o ile przeszkody na drodze nie są stosunkowo łatwo do ominięcia np. kłoda bądź przewalone drzewo. Niektórzy używają jej też, by znaleźć się nad przeciwnikiem zamiast tuż obok niego.

Podany zasięg pozwala przenieść się na wspomnianą odległość przy poświęceniu standardowego kosztu techniki. Możliwe jest jednak jego zwiększenie, poprzez przeznaczenie większej jej ilości. Warto jednak pamiętać, że strata zbyt dużej ilości chakry w krótkim czasie może negatywnie odbić się na shinobi.

Istnieje wiele wariantów tej techniki, wszystkie różniące się tylko wizualnie. Możliwe jest zarówno wytworzenie niewielkiej chmurki celem kamuflażu, chociaż nie jest ona konieczna. Są również ninja, którzy zamiast ów dymku tworzą zasłony z wody, liści czy piasku - wszystkie mające tę sama funkcję, nie dając innych profitów niż efekt wizualny.

Użycie tej techniki przez osoby z ponadprzeciętną, wręcz nieludzką prędkością nadal znajduje swoje zastosowanie. Pomijając możliwość utworzenia dodatkowego kamuflażu w momencie korzystania z techniki, zwyczajnie prędkość przemieszczania się, nawet na wyższych poziomach Szybkości, przy pomocy tego Jutsu jest zwyczajnie większa niż normalnie osiągalna. Takie osoby nie muszą się także martwić o odpowiednią manipulację własną prędkością, start czy wyhamowanie, gdyż technika niejako "zajmuje się tym za nie", co pozwala na bardziej efektywne jej wykorzystanie.

Specjalna zasada: każdy poziom Szybkości użytkownika zwiększa maksymalny zasięg techniki przy standardowym koszcie o 3m na każdy poziom Szybkości, do maksymalnego bonusu +30 metrów (łącznie 50m).
Posiadając rangę S w Ninjutsu zamiast pieczęci Tygrysa, można w zamian użyć Pieczęci Konfrontacji.
Posiadając Specjalizację w Ninjutsu ninja może pominąć pieczęć kumulując chakrę tyle czasu, ile zajęłoby jej złożenie.
► Pokaż Spoiler | Styl walki
Ittō-Ryū | One-sword Style一刀流
KlasyfikacjaKenjutsu, Styl walki
Wymagania---
Styl walki pojedynczym mieczem z wykorzystaniem jednej ręki. Pozwala on na skuteczne korzystanie z broni bez strat w wydajności wynikających z trzymania broni jedną ręką. Ruchy wolną ręką pomagają nadać ciosom odpowiedniej siły i zachować balans, dzięki czemu może ona zostać wykorzystana do składania pieczęci, bądź też używania innej broni.

Posiadając rangę D w Ittō-Ryū Szermierz jest w stanie korzystać jedynie z krótszych ostrzy.
Posiadając rangę C w Ittō-Ryū użytkownik nie ma problemów z użyciem ostrza dowolnej długości, na które pozwala mu jego siła.
Posiadając rangę B w Ittō-Ryū oraz atut Jednoręczne Składanie Pieczęci szermierz nie ma problemu z jednoczesnym wyprowadzaniem ataków składaniem pieczęci.
Posiadając rangę A w Ittō-Ryū oraz biegłość Oburęczności szermierz nie ma problemu z jednoczesnym wyprowadzaniem ataków oraz wykonywaniem skomplikowanych operacji drugą ręką, jak np. rzucanie kunai czy gromadzenie chakry do techniki pokroju Rasengan.
Posiadając rangę S w Ittō-Ryū wojownik operuje bronią tak mocno i precyzyjnie, że wykorzystuje 100% swoich możliwości i nie da się odczuć różnicy, między korzystaniem z broni jedną, bądź dwoma rękami.
► Pokaż Spoiler | Notka wybuchowa
Notka Wybuchowa
Koszt75 Ryō
Stack/Slot24/1
Niby najzwyklejsza kartka papieru. Posiada jednak przygotowaną specjalną pieczęć, która w momencie przelania do niej impulsu chakry zaczyna proces samospalenia notki. W momencie, w którym ogień dotrze do środka pieczęci, gdzie znajduje się symbol 爆 (Baku, Eksplozja), następuje wybuch. Dotarcie ognia do symbolu zajmuje zwykle kilka sekund, shinobi jest w stanie zwolnić bądź przyśpieszyć ten proces zależnie od tego jak silny impuls został wysłany. Toteż od przesłania chakry do eksplozji może minąć między od 3 do 9 sekund. Inną możliwością na przelanie do notki bardziej skomplikowanego impulsu, który sprawia, iż notka przypomina w swym działaniu minę, przylepiamy notkę niczym naklejkę na nadającą się do tego powierzchnię, przesyłamy impuls zastawiając w ten sposób pułapkę, która wybuchnie, gdy inne źródło czakry zbliży się odpowiednio blisko (ok 40 cm). W każdym wypadku, po przelaniu chakry można zmusić notkę do wybuchu poprzez wykonanie rękoma pieczęci węża. Eksplozja ma półtora metra średnicy. Siła eksplozji jest natomiast wystarczająca do poważnego uszkodzenia kończyn.
► Pokaż Spoiler | Atuty
Przyśpieszone składanie pieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci. Działa to analogicznie także w przypadku technik, które nie posiadają pieczęci, ale czas kumulacji chakry jest równy złożeniu x pieczęci. W tym przypadku atut ten redukuje czas kumulacji chakry.
► Pokaż Spoiler | Sharingan
Sharingan | Copy Wheel Eye写輪眼
Kekkei Genkai klanu Uchiha jest jednym z Trzech Wielkich Dōjutsu i patrząc po możliwościach, jakie zapewnia swojemu użytkownikowi - nie ma się co temu dziwić. Sam Sharingan posiada kilka stopni rozwoju, wszystkie związane z łezkami (tomoe), które pojawiają się na tęczówce, gdy oczy te są aktywne. Warunkiem aktywacji, a także rozwoju Sharingana w większości przypadków jest doświadczenie silnych emocji, które sprawią, że ich mózg wyprodukuje odpowiedni rodzaj chakry, który wpłynie na nerwy wzrokowe, tym samym aktywując Kekkei Genkai. Historia w większości przypadków zapamiętała klan Uchiha jako ten dążący do potęgi, jednak kluczem do ich potęgi w większości przypadków stało się cierpienie po stracie najbliższych. Zwłaszcza w okresie Krwawych Wojen.

W momencie aktywacji oczy użytkownika stają się czerwone a na tęczówce pojawiają się kilka tomoe. Zazwyczaj w momencie aktywacji oba oczy posiadają tylko jedną łezkę, acz zdarzają się wyjątki. "Dojrzałą" formę Sharingan osiąga w momencie, gdy w obu oczach znajdują się po trzy łezki. To, na jaki poziom oczy "awansowały" zależne jest od MG prowadzącego dany wątek i może podlegać weryfikacji ze strony Głównego Moderatora Fabularnego.
Zdobywanie i rozwijanie Sharingana
Sharingan zdobywa i rozwija się na drodze fabularnej. Może być to misja bądź fabuła, która nie wymaga składania żadnych dodatkowych próśb. Taka misja powinna jednak być wymagająca dla postaci i postawić ją przed dużym wyzwaniem. Jest to jednak w pełni zależne od MG.

Samo PD wydane w dziedzinę klanową nie ma znaczenia dla zdobycia i rozwijania tego Dōjutsu. Jego zdobycie odbywa się w pełni fabularnie. PD z kolei umożliwiają dostęp do technik klanowych, wpływają na koszta utrzymania Sharingana czy na mechanikę Genjutsu Sharingan.

W przypadku wykrycia nieprawidłowości przez MF, nagroda może zostać cofnięta.
Koszt utrzymania
Koszt utrzymywania jest płacony od każdego stopnia aktywnej łezki. Dla uproszczenia uznajemy, że "poziom" oka to tyle ile łezek ma w każdym oku. Tym samym niemożliwym jest posiadanie "niestandardowej" ilości łezek np. 2 i 1.
Ranga dziedziny1 łezka2 łezki3 łezki
Poziom E100200300
Poziom D90175250
Poziom C75125200
Poziom B5075125
Poziom A255075
Poziom S102550
Jeżeli ktoś posiada tylko jedno oko płaci tylko połowę tego kosztu.

Koszta te obowiązują również podczas używania innych technik Sharingana. Osoby z przeszczepionym Sharinganem mają te koszta 2 razy większe.
Zdolności i rozwój Sharingana
Sharingan rozwija się wraz z użytkownikiem, pełną "dorosłość" otrzymując, gdy w obu oczach pojawią się po trzy tomoe.

Pierwszą "zdolnością", jaką te oczy umożliwiają użytkownikowi jest widzenie chakry w innych osobach. Zdolność ta nie jest jednak tak doskonała jak Byakugana, przez co widać głównie "masę chakry" w formie błękitnych płomieni wewnątrz ciała. Umożliwia z kolei dojrzenie zaburzenia układu chakry innych osób, co wskazuje na wpływ iluzji na obserwowaną osobę. Zasięg tej zdolności można przyrównać do normalnego ludzkiego wzroku. Jak daleko można normalnie widzieć, tak daleko można obserwować chakrę. Dodatkowo, można wykryć chakrę za przeszkodami, acz to przez ile i jak grubych przeszkód można ją wykrywać jest w pełni zależne od MG.

Pierwsza odblokowana łza zapewnia jedną, dodatkową zdolność wybraną przez użytkownika z listy poniżej. Odblokowanie drugiej i trzeciej łezki zapewnia wybór kolejnych zdolności. Przy posiadaniu trzech łezek użytkownik Sharingana posiada wszystkie trzy zdolności. Są one następujące:
  1. Zwiększona percepcja - oczy naturalnie pomagają użytkownikowi przyswoić więcej informacji, zwłaszcza tych związanych z ruchem innych osób. Zdolność ta odpowiada za czytanie z ruchu warg, naśladowanie charakteru pisma czy ruchów całego ciała, a niektórym nawet "przewidzieć" wydarzenia. Oczywiście to ostatnie jest lekką przesadą, jednak doświadczeni użytkownicy Sharingana potrafią połączyć wcześniejsze doświadczenia i zwiększoną percepcję i zareagować tak, jakby byli "o krok przed przeciwnikiem". O ile zwykli ludzie są w stanie osiągnąć taki poziom długoletnim treningiem, tak oczy klanu Uchiha w tym przypadku dają spory bonus.
  2. Kopiowanie technik - widząc wykonywane pieczęci, a także koncentrację chakry przez przeciwnika, użytkownik Sharingana zyskuje wiedzę niezbędną by samemu też spróbować wykonać tę technikę. Taka technika nie wymaga wykupienia za PT i można ją wykupić podczas misji/fabuły bez dodatkowej zgody MG prowadzącego. By dane jutsu mogło być skopiowane należy:
    • Widzieć wszystkie pieczęci potrzebne do wykonania techniki. Jeżeli technika posiada mechanizm skróconych pieczęci, wtedy użytkownik sharingana musi posiadać na odpowiednim poziomie dziedzinę kopiowanej techniki, tak by i on mógł wykonać tę technikę ze skróconymi pieczęciami. Jeśli technika nie posiada pieczęci, a użytkownik sharingana spełnia wymagania do jej użycia, może ją wówczas skopiować.
    • Musi spełniać wymagania dotyczące opanowania techniki. Dotyczy to poziomu dziedzin czy dodatkowych ograniczeń, jak np. posiadanie specjalnego atutu.
    • Jeżeli technika znajduje się na wyższym poziomie dziedziny niż użytkownik Sharingana, ma ją odblokowaną, użytkownik może zamiast techniki rozwinąć dziedzinę, płacąc za nią w PD zgodnie z mechaniką rozwoju postaci. Pozwala to też ominąć ograniczenie doświadczenia na poziomie genina.
    • Technika nie może być innym Kekkei Genkai, Kekkei Tōta czy Hiden. Techniki tego typu są zwyczajnie zbyt skomplikowane i wymagają czasochłonnego treningu celem opanowania odpowiednich sposobów koncentracji chakry. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy użytkownik Sharingana ma dostęp do konkretnego Kekkei Genkai, Kekkei Tōta czy Hiden.
    • Można skopiować maksymalnie jedną technikę na turę lub zamiast tego rozwinąć dziedzinę (o ile posiadamy odpowiednią ilość PD). Raz na wątek (misja/walka/event) można skopiować także technikę prywatną lub ozwojowaną.
  3. Genjutsu: Sharingan - specjalna technika posiadająca szeroki zakres zastosowań, której jedynym wymaganiem jest bezpośredni kontakt wzrokowy z celem.
► Pokaż Spoiler | Sensor
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
1012500
Ostatnio zmieniony 20 sty 2023, 14:46 przez Uchiha Hikari, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kurama Wakuri
Posty: 106
Rejestracja: 07 sie 2021, 23:24
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Sprzedawca w przywarsztatowym sklepie z bronią
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Nie rozumiała.
Nie, żeby Wakuri rozumiała wiele rzeczy w porównaniu ze wszystkimi tymi, które na tym świecie rozumieć można, jednak sytuacja, w jakiej się znalazła, należała do tej grupy, wokół której ciężko jej było opracować odpowiedź bliską prawdzie. Lubiła chaos. Nie miała nic do chaosu. Chaos był ciekawy. Na początku był Chaos, a dopiero z Chasu wyłoniło się całkiem sporo fajnych rzeczy. Co prawda wiele osób mogłoby stwierdzić, że stworzenie wszechświata było generalnie złym ruchem, jednak nie Waku! Z tym, że lubiła chaos w momencie, kiedy dział się obok. Kiedy jeśli jej dotyczył, to w relatywnie niewielkim stopniu. Obecnie jednak stała w epicentrum zdarzeń losowych, których nie rozumiała, a wewnętrzna Wakuri-survivalistka podpowiadała jej, że jednak może chcieć je zrozumieć. Tymczasem jednak? Nie rozumiała, dlaczego stała nad Salomonem. Nie rozumiała, czemu celowała w niego mieczem. Dalej jednak nie było lepiej. Salomon, pomimo jej wyciągniętej dłoni, zaatakował dziewczynę. Nie wiedziała, dlaczego. Cios, przed którym nawet jakby chciała, nie broniłaby się w żaden sposób z wielu powodów, pchnął ją do tyłu na Midoro. Midoro, który przyłożył jej ostrze do gardła. Kolejna rzecz, jakiej nie rozumiała. Jego słowa? Następna. W tym wszystkim pojawiło się też przy niech całkiem sporo Mesaiów, jednak ten dla przykładu zdawał się nie zwracać większej uwagi na Wakuri. W zasadzie czy nie powinni bardziej zwrócić uwagi na to, z kim walczy Hikari? Gdyby Kurama miała ocenić swój poziom dezorientacji, dałaby mu mocne Steven Grant w Austrii/10.

Nie wiedziała, co ją zasmutkowało bardziej - sytuacja z Salomonem, jaka Z PEWNOŚCIĄ była jakimś ogromnym nieporozumieniem, czy może fakt, że Midoro przytknął jej ostrze miecza do gardła. Jej koledzy! Do tego zaś uderzyło w nią, metaforycznie tym razem, kilka innych rzeczy. Pierwszą z nich było ogromne zmęczenie, przez które jej próba pochwycenia i lekkiego odciągnięcia uzbrojonej dłoni Dōhito skończyło się jedynie na odruchowym położeniu własnej dłoni na jego ręce, bardziej dla znaku, że nie bardzo jest fanką podobnego użycia narzędzi ostrych, niż próbując faktycznie coś z tą sytuacją zrobić. Druga? Ból. Nie tak zapamiętała swoją lewą stronę, która definitywnie została czymś przypieczona, a którą w pierwszym odruchu zignorowała. Teraz jednak - nie. Co było na tyle niedobre, że działo się wokół dużo za dużo, kończąc nie tylko głęboko zaskoczona wszystkim tym, co działo się wokół, ale również przytłoczona.
- To Shikō zdradził, nie ja. - poprawiła szybko Midoro, lekko pokazując głową na trwającą w tle walkę. Bo Hikari z pewnością z kimś walczył, a opcji wiele nie było. - Nie wiem, dlaczego znaleźliśmy się w takiej sytuacji, dlaczego pan Salomon leżał na ziemi, ani dlaczego Hikari wprowadził was w błąd. Jedyne co wiem, to że chciałam pomóc tej pani z czarną mazią, a następnie znalazłam się obok Salomona. Nie wiem, co było pomiędzy, ale lubię pana Salomona i z całą pewnością nie chciałam zrobić mu krzywdy. A tym bardziej zabić.
Tak było, nie zmyślała. W zasadzie... faktycznie tak było. Dlaczego miałaby w ogóle walczyć z Salomonem? To nie mogła być ona, z całą pewnością. I czuła, że to nie była ona. Ale czy byłby to Zbyszek? Nie pamiętała, by Zbyszek był tak agresywny. Jakoś tak... Nie znała go od tej strony. Nie znała go w zasadzie od żadnej, bo się cały czas tak jakoś dziwnie mijali. Zbyszek brzmiał jednak jak wyjaśnienie sytuacji. Słabe bo słabe, bo Wakuri wierzyła w Zbyszka, ale jednak jakieś. - Myślę też, takie moje osobiste zdanie, że może pan Midoro być zainteresowany skierowaniem swego ostrza w kierunku innej osoby. - na przykład Nary, jaki walczył z Hikarim i, w przeciwieństwie do Wakuri, nie wydawało się, by miał dobrowolnie, sam z siebie schować broń. - A co do pana, panie Mesai - ze względów na wydarzenia mi nieznane, wygląda na to, że drużyna przestała mi ufać. Więc pan pewnie też jak mniemam także zgaduję, że może pan być zainteresowany odebraniem swojego miecza.
...który swoją drogą miała przy pasie i jeśli rzeczywiście uznałby, że to czas, by ostrze wróciło z powrotem do właściciela - nie zamierzałaby procesu utrudniać. Co prawda nie miała w tym wszystkim własnej naginaty, no ale... Jakoś sobie poradzi. Chyba. Oby. Nawet by odsunęła dalej dłonie, acz ostrożnie, co by Midoro nie uznał tego za zły znak, i co by nikt nie myślał, że próba oddania miecza to jakiś dziwny bait.

Jeśli już miała zarzucać na kogoś wędkę, to na inną osobę z ich drużyny. No, byłą osobę z ich drużyny, prawdziwego złola i drugi możliwy powód, zaraz po Zbyszku, dziwnego chaosu, jaki dział się wokół dziewczyny. Jak by jednak nie było - nie była zła na Shikō. Zawiedziona? A jakże. Smutna? Pewnie. Czuła, że w jej obowiązku leży pomóc koledze zwłaszcza, że niezadowolony i jednak ranny - kolejna smutny element w tak krótkim czasie! - poszedł pomóc kobiecie, której chciała pomóc Wakuri. Co swoją drogą zmusiło Waku do zamknięcia oczu przy błysku. W każdym razie, na dobrą sprawę, jak zamierzała pomóc Hikariemu zależało tylko i wyłącznie od jednej rzeczy: czy Midoro puści ją wolno. Jak powszechnie wiadomo, wizja bycia skróconą o te 20 centymetrów nie zachęcała do części zachowań i działań.
Jeśli jej nie zostawi, nie schowa wakizashi, co byłoby zarówno zrozumiałe i nieco nie - przeleje nieco chakry w podłoże pod sobą. Rzecz jasna odwracając przy tym lekko głowę na tyle, na ile się da, by jednak walkę widzieć. Miała nadzieję, ze chociaż na tyle wybuchowy chłopak jej pozwoli. W każdym razie plan był super łatwy, super prosty i generalnie super, bo miała zamiar pomóc kuratowym mackom za pomocą siły miłości i przyjaźni wysunąć się szybko z ziemi i nie tylko dać Narze kolejny element do brania pod uwagę w starciu z Uchiha, ale też chcąc opleść się mocno wokół jego kończyn i szyi. Bardzo mocno. Bo to nie byle macki-popierdółki, tylko najlepsze, jakie Waku miała pod ręką. No i skoro Hikariemu stanął na ręce to i tak pewnie siłą rzeczy spojrzy na podłogę. Chyba.
Ale jeśli Midoro okaże się być dobrym chłopakiem, który wie, co jest w życiu ważne - na przykład pomoc koledze, a nie trzymanie "na muszce" jednej z ofiar całej tej sytuacji, to wtedy Wakuri zamierzała podejść do problemu całkiem ambitnie. I prawdopodobnie wchodząc nieco w drogę reszcie kolegów, jednak miarka się przebrała i, w przeciwieństwie do Cieni, nie wydawało jej się, by w przypadku Nary miała ograniczony arsenał. Stąd też zamierzała zrobić dwie rzeczy. Pierwszą z nich było złożenie pieczęci do Sekai o Tometa Giman, chcąc zatrzymać wszystko i wszystkich w miejscu. W tym czas, bo na tym właśnie to polegało przecież. Żeby zatrzymać cały czas dla wszystkich, tylko nie siebie. A przede wszystkim Nare, ale resztę trochę też, by jej nie wbiegli pod kolejną technikę. Technikę, którą każdy już chyba u niej widział, a mianowicie ognistego smoka. Miała zamiar go posłać w zatrzymanego Shikō i go najzwyczajniej w świecie połknąć uważając, by przy okazji nie uderzyć również Hikariego. Bo Hkariego atakować nie chciała. Kurde, tylko Nare chciała zaatakować, a jakoś dziwnie to wychodziło ostatnimi czasy. A tym bardziej jej przez to zależało, by pomóc. Żeby pokazac wszystkim, że w rzeczy samej - akcja z Salomonem to naprawdę wielkie nieporozumienie. I Wakuri jest po ich stronie. I żeby Salomonowi też pokazać, że cokolwiek stało się w czasie, którego zupełnie nie pamiętała, nie było w żaden sposób z inicjatywy Kuramy. Potrzymałaby z tego wszystkiego Narę nawet dłużej w tym ogniu jakby nie był to problem. Nie z zemsty czy czegokolwiek, a zwyczajnie wierząc, że jak go lepiej spiecze, to chętniej zrezygnuje ze swoich bardzo niegentelmeńskich zachowań.

W każdym jednak wypadku, zwłaszcza teraz, pozwoliłaby sobie na nieco więcej uwagi. Największym problemem był paradoksalnie Midoro, na którego miała tylko jedno rozwiązanie - niewiele w ułamku sekundy złoży, to też ratowałaby się napięciem mięśni dłoni, próbując zatrzymać próbę odłączenia jej głowy od reszty ciała. Albo w ogóle poderżnięcia gardła, co byłoby łatwiejsze i nie mniej skuteczne. W innych wypadkach? Jeśli Midoro ją puści, to spróbuje pilnować, by nie dostać jakąś techniką czy atakiem, schodząc szybko na bok. W miarę szybko. Na tyle szybko, na ile jej mało ciekawy stan jej pozwalał, co oznaczało w tym wypadku - niewiele.
Chakra Wakuri #17 530 - 60 (Magen: Kokoni Arazu no Jutsu) = 7 470
Chakra Wakuri #27 530 - 500 (Sekai o tometa giman) - 200 (Katon: Karyū Endan) = 7 510
SpecjalizacjaKaton - Jitsuzai Genjutsu - Bukijutsu - Uzumaki Fūin
► Pokaż Spoiler
Magen: Kokoni Arazu no Jutsu | Demonic Illusion: False Surroundings Technique魔幻・此処非の術
KlasyfikacjaGenjutsu, Iluzja wzrokowa
Pieczęcie Tygrys → Smok → Baran → Zając → Tygrys
KosztPotrójny
ZasięgObszar o promieniu 20 metrów
WymaganiaMedium
Jutsu to pozwala zmodyfikować otaczający nas świat sprawiając, że ten wygląda inaczej. Mogą być w nim nowe przedmioty, te istniejące wyglądać inaczej, czy np. tekst w księdze może zostać zmieniony na taki, jaki chcemy. Jutsu aktywuje się, gdy dana osoba spojrzy na medium, na które przelaliśmy chakrę. Rzecz jasna można zmienić wszystko na tym obszarze. Nie ma do tego limitu

Posiadając Specjalizację w Genjutsu można pominąć pieczęcie, jednak kumulacja chakry trwa tyle ile ich złożenie.
Sposoby wyjścia
  • Świadomość przebywania w Genjutsu
  • Przelanie obcej chakry
  • Techniki rozpraszania iluzji inne niż Kai
  • Siła Woli 7+
Sekai o tometa giman | Deception that stopped the world世界を止めた欺瞞
KlasyfikacjaGenjutsu
PieczęcieMałpa → Szczur → Ptak → Wąż → Tygrys → Małpa → Dzik → Małpa
KosztPodwójny
ZasięgPromień 20 metrów od użytkownika
Wymagania-
Technika ta nakłada iluzję na wszystkie osoby w jej zasięgu sprawiając że te postrzegają świat jako nieruchomy, zupełnie jak gdyby go ktoś zatrzymał. Jednocześnie ich mózg otrzymuje fałszywy impuls informujący o paraliżu sprawiając że faktycznie ofiary nie mogą się poruszać. Niestety próby wykonania ruchu pomimo użycia tej techniki poskutkują powolnym acz pewnym przełamaniem paraliżu i tym samym jutsu, sprawiając że skuteczne działanie techniki to mierne parę sekund. Wpadnięcie w iluzję następuje w momencie rzucenia jutsu, późniejsze wejście w zasięg działania nie sprawi że nowe osoby również wpadną w to jutsu.

Posiadając Specjalizację do Genjutsu to minimalny poziom Siły Woli wymagany do złamania tej iluzji wynosi 9
Posiadając rangę S oraz Sennina w Genjutsu: Nie da się już przełamać paraliżu a tym samym techniki samymi chęciami i potrzeba mieć do tego odpowiednio dużą siłę woli lub być pod wpływem dostatecznie silnego bólu
Sposoby wyjścia
  • Duży ból
  • Siła Woli 8+
  • Przelanie obcej chakry
Katon: Karyū Endan | Fire Release: Fire Dragon Flame Bullet火遁・火龍炎弾­
KlasyfikacjaKaton, Transformacja Natury
PieczęcieBaran → Koń → Wąż → Smok → Szczur → Wół → Tygrys
KosztDwukrotny na turę od jednego Smoka
Zasięg20 metrów
Wymagania---
Użytkownik wypluwa z ust płomienie, które następnie kształtują się w formę prawdziwego smoka. Jesteśmy w stanie kontrolować każdego z nich, używając ich do walki z dużą ilością przeciwników, ale też do walki z jednym przeciwnikiem, doprowadzając do sytuacji, w której unikanie ataków jest znacznie trudniejsze. Oparzenia powodowane przez tą technikę są dotkliwe.

Posiadając rangę A w Katon możemy kontrolować maksymalnie 2 smoki.
Posiadając rangę S w Katon możemy kontrolować maksymalnie 3 smoki.
Posiadając Specjalizację w Katonie temperatura smoków rośnie gwałtownie, powodując dotkliwe poparzenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dōhito Midoro
Posty: 375
Rejestracja: 06 cze 2021, 22:58
Ranga: Muryō no ninja
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

To co się działo w enklawie to była jakaś kpina. Przepotężna armia zmutowanych Cieni, jakie postanowiły w jakiś sposób nie być w formie płaskiej na ziemi, lecz zmaterializować się by spuścić im sromotny wpierdol napierała na nich przez tunel. Kruczy dowódca był sobie gdzieś bezpieczny w środku całego tego pierdolnika, a gdyby było tego mało, na front posłał posłał swojego piekielnego czempiona, który przypadkiem był odporny na ataki ognia, na które podobno wróg miał być wrażliwy. Warto wspomnieć też o tym, że tunel z hordą był jedynym tunelem wyjściowym z jaskini ocalałym. Teraz ona jednak wyglądała mu bardziej na swoisty bufet za szklanymi drzwiami, na którego rozwścieczony motłoch klientów napiera, czekając na otwarcie restauracji z darmowymi pierwszymi 10 daniami. A i owszem. Sytuacja z dupy nieciekawa. Wisienką na torcie była walka w szeregach ich drużyny a swoistą polewą utrata płuca. Fenomenalnie. A później ludzie się dziwią, czemu Midoro jest jaki jest.
Salomon wykorzystał chwilę przerwy Wakuri i odechnął ją od siebie swoimi runami, co niefortunnie się złożyło na to, że dziewczyna wpadła w jego ręce. Mimo to, zdążył jej przyłożyć ostrze do gardła. Pojawił się też Mesai w dwóch kopiach techniką, której chłopak nie znał. Błyskawiczny teleport na większą odległość bez spalania czy też dymu. Czyżby to był ten Hiraishin o którym wcześniej mówił? Solomon podniósł się i ruszył do kobiety, jaką faktycznie Douhito dopiero teraz zauważył. On jednak skupił się na słowach Kuramy. Shiko zdradził. To było tak prawdopodobne, że uwierzył jej jeszcze zanim zerknął w stronę walczącego Hikariego, który, no radził sobie. Kiepsko bo kiepsko ale coś robił. Walczył. Najchętniej ruszył by mu pomóc w tej chwili, dla czystej satysfakcji sprania tamtego upierdliwego typa. To nie tak, że wierzył w stereotypy. Ale one wierzyły w Narę i najwyraźniej się sprawdziły. Zagadką nadal była dziewczyna. Poczuł jak kładzie lekko rękę na jego przedramieniu, lecz nie cofnął ostrza jeszcze. Jej wytłumaczenie było... basic. Dziedzic Bakutonu nie znał się jednak ani na wykrywaniu kłamstw ani zbytnio na zdrowym rozsądku. Kierował się instynktem oraz swoimi przekonaniami. Chciał wierzyć, że tak urocza dziewczyna nie jest tą złą do szpiku kości, która zaryzykowała by własną śmiercią tylko po to, by pogrzebać ich nadzieję na bezpieczny powrót do domu. Na razie nie mówmy jeszcze o zwycięstwie nad Cieniami.
- Jeden krok. Tylko jeden krok dzieli bohatera od złoczyńcy. Zrobisz go, i drugi raz nie będę tak dobry. Mimo iż cię lubię, zrobię co będzie trzeba. - szepnął jej do ucha powoli zabierając wakizashi sprzed jej gardła.
W krótkofalówce rozległ się jednak głosik Kegawy. Był nie taki jak go zapamiętał. Nie był pogodny czy wesoły. Był przygnębiony i panikowała. Nie udało jej się. Ale co? Czy to oznaczało, że Nishimaru nie przeżył? Czy naprawdę ten samolubny kretyn zrobił to czego Iwijczyk się obawiał? Mało tego, kotka nie widziała nigdzie ani Ringo, ani swojego rycerza, ani Cieni. Spojrzał tylko na Fumeia, jaki był w opłakanym stanie i to dwukrotnie, a podobno wszystko miało być ”pod kontrolą”.
- Zostawiłeś ich kurwa samych? - zapytał z niedowierzaniem. Jak bardzo musiało im źle pójść, że sytuacja obróciła się w taki a nie inny sposób. Krzyk jaki usłyszał w słuchawce wypełnił jego żyły adrenaliną. Cała wina momentalnie spadła na Mesaia, lecz nie miał teraz na to czasu. W ogóle nie mieli czasu.
Obrócił się na pięcie i przy pomocy Shunshina wystrzelił w stronę księżniczki. Istniał cień szansy, że tylko coś ją przestraszyło i żyła. Wierzył w to głęboko całym sercem. Rozum jednak podpowiadał, że wróg był dużo bliżej niż by tego chciał. Dziedzic Bakutonu chciał pojawić się gdzieś w przedniej części enklawy, tak, by widzieć co się dzieje. Gdyby trzeba było by użyć drugi raz techniki przyspieszenia, zrobił by to. Jeśli wróg wdarł by się do środka, zatrzymał by się około 25m przed nimi. Jeśli jednak byli nadal przed enklawą, jego celem była brama, przy której powinna być Kegawa. Nie wiedział dokładnie co się dzieje, lecz jego mózg pracował na zwiększonych obrotach a oczy musiały wyłapać więcej niż to było możliwe. Miał zabójczy refleks, więc powinno mu się udać. Wstępne plany miał dwa, w zależności od tego, co zobaczy.
W przypadku lepszym, czyli wróg był przed wejściem, od razu po pojawieniu się stworzył by lepszą wersję klona. Nie chciał się dzielić za pomocą Bunretsu, gdyż widział co się stało z Fumeiem. Musiał również znać tę technikę, gdyż innego wyjaśnienia dla jego stanu nie było. Tak czy inaczej, klon z oryginałem zaczęli by składać serię pieczęci, jaka miała zrobić Dotonowe piekło dla wroga. Wiedział, że to nie jest rozwiązanie, lecz przynajmniej ich spowolni, dopóki nie dotrze do niego reszta. Pozwoli mu też dokładnie zorientować się w sytuacji. Oryginał stworzył by wielkiego golema z mieczem oraz tarcza, który miał bronić wejścia i zająć się latającymi Cieniami, najlepiej je sprowadzając na ziemię wprost w technikę klona. Ten natomiast, stojąc pomiędzy nogami golema albo tuż przed nim, przyłożył by ręce do ziemi tworząc ogromny wir ziemi, błota oraz skał, jaki miał wciągnąć wszystko na jego obszarze do środka i zmiażdżyć. Prawdziwy Douhito miał sprawdzić co z Kegawą, Nishimaru, zerknąć czy nie widzi Ringo i Arihiro. Jeśli sytuacja kotki by tego wymagała, była by nie przytomna lub coś w tym stylu, złożył by pieczęci do techniki teleportacyjnej, którą przeniósł by ją oraz lidera w głąb jaskini, w bezpieczniejsze miejsce.
W gorszym przypadku, czyli gdyby wróg był już w środku, nie było by tak ciekawie. Oznaczało by to, że dwójkę walczących wręcz można spisać na straty, a księżniczka oraz Nishimaru właśnie są przerabiani na Cienie. Bardzo przykry scenariusz. Nad losem dziewczynki z uszkami Midoro na pewno by zapłakał po wszystkim, lecz teraz musiał działać. W tym, przypadku również by zrobił klona, którego zadaniem było stworzenie wiru ziemnego, jaki miał wypełnić prawie całą tą część enklawy. Gdyby jakimś cudem, w morzu cieni dojrzał by Kegawę, i była by szansa ją uratować, zrobił by wir tak, by dać jej szansę na ewakuację. Oryginalny Douhito miał inne zadanie. Gdyby jakieś latające cienie się wdarły, otworzył by nad całą tą enklawą portal, jaki miał zalać szybujących wrogów błotem a następnie sprowadzić je do wiru. Gdyby ich jednak nie było złożył by szalone 5 pieczęci by przyzwać głowę Dotonowego smoka. Miał być on ustawiony w stronę wejścia do enklawy i bombardować pociskami wszystko co tylko przez nie weszło. Albo by ich trochę odparł, albo zdezorientował na tyle, że Cienie wchodziły by nieświadomie w wir jaki miał zakończyć ich żywot. W zależności również co z kotką, był gotów zrobić jednego oszczędnego klona więcej, by ten pod ziemią ruszył do niej i ją wydostał z piekła jakie miało tu zaraz nastać.
W każdym z dwóch przypadków, priorytetem była Kegawa oraz Nishimaru. Jeśli była szansa na ich uratowanie, zrobił by to. Miał też oczy dookoła głowy i to dosłownie. Jego zdolności percepcji były rozwinięte niemal do granic ludzkich możliwości jakie dało się osiągnąć bez Dojutsu. Gdyby w którymkolwiek momencie coś zagrażało prawdziwemu ciału, dziedzic Bakutonu starał by się wykonać unik tak, by móc nadal utrzymywać techniki lub w najgorszym wypadku zniknąć pod ziemią i wyskoczyć w innym, bezpiecznym miejscu. Informował by też przez krótkofalówkę resztę o tym co się dzieje oraz jak wygląda sytuacja. Liczył, że nie musi im mówić, że przydało by się czyjeś wsparcie, np. Fumeia, lecz wiedział też, że najpierw muszą pozbyć się Nary.
Chakra:
5 973 - 100*x?(Shunshin no Jutsu, nie wiem ile potrzeba, to daj znać. 44m moge skoczyć max) - 1 000(Jibaku Bunshin) = 4 873

Opcja 1:
Chakra:
4 873 - 200(Ishi no Kami no Abatā) - 500(Kumoshin no Jutsu) = 4 173

Klon:
1 000 - 250(Doton: Arijigoku no Jutsu) = 750

Opcja 2:
Chakra:
4 873 - 250(Nentsuchi Otoshi) albo - 250(Doton: Dosekiryū) = 4 623

Klon:
1 000 - 250(Doton: Arijigoku no Jutsu) = 750

► Pokaż Spoiler | techniki
Shunshin no Jutsu | Body Flicker Technique瞬身の術­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieTygrys
KosztStandardowy
ZasięgBazowo 20 metrów
Wymagania---
Pomimo zaliczania się w poczet podstawowych zdolności ninja, stanowi technikę dość chakrożerną. Przez to, nie bywa ona dostępna dla niskopoziomowych shinobi. Chociaż często mylona z teleportacją, technika ta poprzez krótkie skupienie chakry jest w stanie przez bardzo krótką chwilę zwiększyć możliwości organizmu, pozwalając na niesamowicie szybkie poruszanie się. Mimo tego mylnego wrażenia, jest w rzeczywistości niesamowitym przyśpieszeniem, które na takowe wygląda. Ninja potrafi w mgnieniu oka pojawić się w innym miejscu, o ile jest fizycznie dostępne. Tak duże prędkości zezwalają głównie na poruszanie się w linii prostej, o ile przeszkody na drodze nie są stosunkowo łatwo do ominięcia np. kłoda bądź przewalone drzewo. Niektórzy używają jej też, by znaleźć się nad przeciwnikiem zamiast tuż obok niego.

Podany zasięg pozwala przenieść się na wspomnianą odległość przy poświęceniu standardowego kosztu techniki. Możliwe jest jednak jego zwiększenie, poprzez przeznaczenie większej jej ilości. Warto jednak pamiętać, że strata zbyt dużej ilości chakry w krótkim czasie może negatywnie odbić się na shinobi.

Istnieje wiele wariantów tej techniki, wszystkie różniące się tylko wizualnie. Możliwe jest zarówno wytworzenie niewielkiej chmurki celem kamuflażu, chociaż nie jest ona konieczna. Są również ninja, którzy zamiast ów dymku tworzą zasłony z wody, liści czy piasku - wszystkie mające tę sama funkcję, nie dając innych profitów niż efekt wizualny.

Użycie tej techniki przez osoby z ponadprzeciętną, wręcz nieludzką prędkością nadal znajduje swoje zastosowanie. Pomijając możliwość utworzenia dodatkowego kamuflażu w momencie korzystania z techniki, zwyczajnie prędkość przemieszczania się, nawet na wyższych poziomach Szybkości, przy pomocy tego Jutsu jest zwyczajnie większa niż normalnie osiągalna. Takie osoby nie muszą się także martwić o odpowiednią manipulację własną prędkością, start czy wyhamowanie, gdyż technika niejako "zajmuje się tym za nie", co pozwala na bardziej efektywne jej wykorzystanie.

Specjalna zasada: każdy poziom Szybkości użytkownika zwiększa maksymalny zasięg techniki przy standardowym koszcie o 3m na każdy poziom Szybkości, do maksymalnego bonusu +30 metrów (łącznie 50m).
Posiadając rangę S w Ninjutsu zamiast pieczęci Tygrysa, można w zamian użyć Pieczęci Konfrontacji.
Posiadając Specjalizację w Ninjutsu ninja może pominąć pieczęć kumulując chakrę tyle czasu, ile zajęłoby jej złożenie.
Jibaku Bunshin | Suicide Bombing Clone自爆分身
KlasyfikacjaBakuton, Transformacja Natury, Technika Klonująca
PieczęcieTworzenie klonów: Pies → Wąż → Małpa → Smok → Pieczęć Klonowania
Autodestrukcja: Pies → Wąż → Małpa → Pieczęć Konfrontacji
KosztChakra dzielona równo pomiędzy oryginał i kopie
Standardowy D utrzymania od klona (minimum 3) płacone przez stworzone kopie
Zasięg---
WymaganiaIkite Iru Bakuhatsu, Kage Bunshin no Jutsu
Technika działa dokładnie jak Kage Bunshin no Jutsu z taką różnicą, że klon może wykonywać jutsu Bakutonu.

Klon może zostać pokonany jak normalny Kage Bunshin lub złożyć pieczęci i eksplodować. W drugim przypadku klon musi zapłacić koszt naładowania chakrą. Maksymalna siła wybuchu jest równa randze A. Po śmierci do oryginału wraca chakra na zasadach Kage Bunshin no Jutsu.

Posiadając Specjalizację w Bakutonie technikę można wykonać wykonując tylko Pieczęć Klonowania.
► Pokaż Spoiler | Opcja 1
Ishi no Kami no Abatā | God of Stones Avatar石の神のアバター
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieWół → Pies → Ptak → Koń → Szczur → Tygrys → Koń
KosztDwukrotny utworzenie, Połowiczny na turę za utrzymanie
Zasięg---
Wymagania---
Technika ta pozwala na stworzenie giganta z kamienia. Golem ten musi być humanoidem posiadającym ręce, nogi tors i głowę. Ma on rozmiar normalnego człowieka. Wykonuje on wszystkie rozkazy swojego twórcy, ale nie jest on zbyt inteligentny, przez co bardziej skomplikowane polecenia odpadają. Kosztem standardowym A można zaleczyć uszkodzenia powstałe w wyniku walki, jeśli nie przekraczają one rozmiarami kończyny.

Posiadając rangę A w Doton można przelać większą ilość chakry do utworzenia golema. By stworzyć go w rozmiarze 30 metrów trzeba przelać koszt chakry równy Podwójnemu kosztowi rangi A. Koszt utrzymania wynosi wówczas połowiczny rangi A na turę.
Posiadając rangę S w Doton twórca golema może utworzyć go dookoła siebie, robiąc za jego rdzeń. Dzięki temu może sterować ruchami golema sprawiając, że ten będzie zdolny do wykonywania bardziej nietypowych i skomplikowanych manewrów.
Posiadając Sennina w Doton można golemowi stworzyć również miecz i tarczę.
Posiadając rangę S i Specjalizację w Dotonie tworzenie większych golemów jest jeszcze bardziej efektowne i można stworzyć monstrualnego golema, osiągającego rozmiar nawet 100 metrów, kosztem równym Podwójnemu rangi S. Koszt utrzymania wynosi wówczas Połowiczny rangi S na turę.
Kumoshin no Jutsu | Cloud Transport Technique雲新の術
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika czasoprzestrzenna
PieczęcieZając → Pies → Ptak → Koń → Wół
KosztDwukrotny
Zasięg50 metrów
Wymagania---
Inna wersja techniki teleportacji. Tym razem zasięg jest drastycznie zredukowany, jednakże po złożeniu pieczęci teleportacja jest natychmiastowa i pozostawia za sobą jedynie kłęby dymu. Teleportować można się z kimś, wystarczy być z nim w kontakcie fizycznym. Tym samym jeśli przeciwnik nas złapie, teleportuje się razem z nami.

Posiadając rangę S w Ninjutsu można pominąć dwie ostatnie pieczęci.
Posiadając specjalizację w Ninjutsu zasięg wynosi 100 metrów.
Doton: Arijigoku no Jutsu | Earth Release: Antlion Technique土遁・蟻地獄の術
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieZając → Koń → Ptak → Dzik → Małpa → Zając → Wąż → Baran → Przyłożenie dłoni do ziemi
KosztStandardowy na turę
ZasięgDotykowy, obszar o średnicy 15 metrów
Wymagania---
Po wykonaniu pieczęci i przyłożeniu dłoni do podłoża, tworzymy przed użytkownikiem wir. Jednak nie wodny, a ziemny. Wciąga on wszystko i wszystkich na swoim obszarze, a poruszające się, zgniatające wzajemnie kawałki ziemi są w stanie zmiażdżyć i połamać kości, drzewa czy skały. Technikę można utrzymywać tak długo, jak użytkownik trzyma dłonie na ziemi. Ze względu na nieustanny ruch gruntu i kamieni niemożliwa jest ucieczka z tej techniki poprzez techniki przemieszczania się w ziemi.

Posiadając rangę S w Doton możemy wykonać technikę z pominięciem trzech pieczęci.
Posiadając Specjalizację w Doton możemy wykonać technikę z pominięciem czterech pieczęci. Łączy się z bonusem z rangi S.
► Pokaż Spoiler | Opcja 2
Doton: Dosekiryū | Earth Release: Earth and Stone Dragon土遁・土石龍
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieKoń → Pies → Ptak → Wół → Wąż → Smok → Ptak → Zając → Baran → Szczur → Dzik → Wąż → Tygrys → Wół → Pies → Smok → Wąż → Koń → Małpa → Tygrys → Wąż
KosztStandardowy
ZasięgDo 50m
Wymagania---
Potężna technika Uwolnienia Ziemi, zdająca się być przeciwwagą dla Suiton: Suiryūdan no Jutsu. W tym przypadku postać chińskiego smoka jest tworzona z ziemi, skał i błota i posiada średnicę 80cm. Kieruje się on w stronę celu i można nim sterować. Nie posiada jednak wielkiej zwrotności. Można wykorzystać kły ze smoczej paszczy do ugryzienia przeciwnika, zanim uderzy się w niego i pomknie w przód tratując wszystko na swojej drodze.

Posiadając rangę S w Doton ilość pieczęci zostaje zmniejszona do 10.
Posiadając Sennina Dotonu możemy wykonać technikę kosztem standardowej techniki B. Wówczas, zamiast przywoływać całego smoka, tworzymy samą jego głowę, która wystrzeliwuje na dwadzieścia metrów serię 7 błotnych pocisków. Płacąc wielokrotność tej techniki możemy zwiększyć ilość pocisków, jednak nie obrócimy smoczej głowy.
Doton: Arijigoku no Jutsu | Earth Release: Antlion Technique土遁・蟻地獄の術
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieZając → Koń → Ptak → Dzik → Małpa → Zając → Wąż → Baran → Przyłożenie dłoni do ziemi
KosztStandardowy na turę
ZasięgDotykowy, obszar o średnicy 15 metrów
Wymagania---
Po wykonaniu pieczęci i przyłożeniu dłoni do podłoża, tworzymy przed użytkownikiem wir. Jednak nie wodny, a ziemny. Wciąga on wszystko i wszystkich na swoim obszarze, a poruszające się, zgniatające wzajemnie kawałki ziemi są w stanie zmiażdżyć i połamać kości, drzewa czy skały. Technikę można utrzymywać tak długo, jak użytkownik trzyma dłonie na ziemi. Ze względu na nieustanny ruch gruntu i kamieni niemożliwa jest ucieczka z tej techniki poprzez techniki przemieszczania się w ziemi.

Posiadając rangę S w Doton możemy wykonać technikę z pominięciem trzech pieczęci.
Posiadając Specjalizację w Doton możemy wykonać technikę z pominięciem czterech pieczęci. Łączy się z bonusem z rangi S.
Nentsuchi Otoshi | Sticky Earth Drop粘土落とし
KlasyfikacjaDoton, Tranformacja Natury, Technika Czasoprzestrzenna
PieczęciePies → Małpa → Tygrys → Królik → Koń → Szczur → Świnia
KosztStandardowy
Zasięg30m
Wymagania---
Użytkownik tworzy sporej wielkości portal nad swoim celem o średnicy ok 10m. Po chwili zaczyna się wydobywać i wyciekać z niego gęste błoto. Jest go wystarczająco dużo by zalać nim całego Bijū. Dzięki swojej konsystencji proces jest dość powolny i zajmuje całą turę, lecz jeśli trafi przeciwnika, ten grzęźnie w nim. Błoto mocno ogranicza ruchy i unieruchamia cel. By wyrwać się z tej techniki potrzeba bardzo dużo (8) Siły.
► Pokaż Spoiler | Atuty
BakutonSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Sennin (Bakuton, Doton)Atut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tego konkretnego żywiołu nie miałby dostępu.
Jednoręczne składanie pieczęciAtut nabyty
Z różnych przyczyn shinobi może mieć zajętą rękę. Jednakże ninjutsu wymagają z reguły wykorzystania pieczęci. Postać z tym atutem jest w stanie pogodzić i jedno, i drugie mogąc składać pieczęci tylko i wyłącznie jedną ręką.
Przyśpieszone składanie pieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci. Działa to analogicznie także w przypadku technik, które nie posiadają pieczęci, ale czas kumulacji chakry jest równy złożeniu x pieczęci. W tym przypadku atut ten redukuje czas kumulacji chakry.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia.
► Pokaż Spoiler | EQ
Krótkofalówka
Koszt800 Ryō
Stack/Slot8/1
Przyczepiana przy szyi krótkofalówka. Pozwalaja na komunikację w obie strony. Zasięg krótkofalówki na otwartej przestrzeni wynosi 3 kilometry. Jednakże, jeśli znajdujemy się w lesie bądź na naszej drodze znajduje sie wiele przeszkód, skuteczny zasięg może spaść do kilometra. W wysoko rozwiniętych technologicznie miastach, zasięg sięga nawet do 10km.
Wakizashi
Koszt450 Ryō
Stack/Slot8/1
Krótki miecz mając od 30 do 60 cm o lekko wygiętej budowie. Jest to w zasadzie skrócona katana, o tsuce oplecionej ozdobnym sznurem. Może, lecz nie musi, posiadać tsubę.
► Pokaż Spoiler | Atrybuty
Postać o monstrualnym refleksie. Jest w stanie postrzegać czas w ogromnym spowolnieniu, gdzie tempo przeciętnych ludzi jest dla niej wręcz żółwie. Daje jej to tym samym ogrom czasu na reakcję, jaka to zawsze jest błyskawiczna. Zupełnie jakby komunikacja między umysłem a ciałem została zastąpiona jednością. W otoczeniu dojrzy również wszystko co tylko może. Nawet osoby kryjące się pod osłoną technik niewidzialności nie są bezpieczne, ponieważ nawet osoby niewidzialne zostawiają ślady buta, oddychają czy wydają dźwięki, a wszystko to sprawia, że ciężko się przed taką osobą ukryć. Podobnie jest w przypadku wszelkich zasłon dymnych. Praktycznie nic nie jest w stanie jej zaskoczyć. Jak absurdalnych sztuczek akrobacyjnych by nie wykonywała, nie ma wręcz szans aby one się nie udały, a gdy już ich się dokona - ryzyko jakichś kontuzji czy uszkodzeń jest wręcz zerowe. Jej celność jest za to bezbłędna, przez co zawsze trafi idealnie tam gdzie chce, tak długo jak szybkość celu jej nie przerasta. Bez problemu jeden z najstraszliwszych przeciwników jacy mogą istnieć na świecie.
Pozwolę sobie to tu wstawić, bo mimo iż Mido ma Refleks na 10 (jako jedyny na forko chyba) w ogólę nie czuje bo to jakoś było brane pod uwagę :kannasip:
Obrazek
爆 発 時 間 !
Awatar użytkownika
Fumei Mesai
Posty: 116
Rejestracja: 14 maja 2021, 13:44
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kage
Ranga dodatkowa: Sennin Wielkich Kotów
Discord: AdrienSterne#3206
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Wylądował z łoskotem i cichym westchnieniem bólu. Od niechybnej śmierci dzieliły go sekundy, tym razem jednak byłaby ona permanentna i zdecydowanie mniej chwalebna od poprzedniej. Chwała Latającemu Bogowi Piorunów, że do niej nie dopuścił. Mesai umarłby w poczuciu całkowitej porażki, poniesionej za szybko, w nieodpowiednim miejscu i z ręki oraz szponów tych, których kiedyś rozdarł by w strzępy w mgnieniu oka. Zmartwychwstanie najwidoczniej miało swoją cenę. Pierwsze sekundy od ewakuacji spędził na złożeniu pieczęci do Iryojutsu i zasklepianiu swoich ran. Obie połówki były tym zaaferowane na tyle, że dopiero po dłuższej chwili zwrócili uwagę na to, co dzieje się do około. Uściślając - oprzytomnieli dopiero wtedy, kiedy obok jednego z Majich runęła z jeszcze większym łoskotem kobieta. Kim była i dlaczego ktoś rzucił nią jak szmacianą lalką? Tego nie spostrzegł, ale jego uwaga w końcu skupiła się na Salomonie, Wakuri, swoim dawnym(wręcz zamierzchłym) towarzyszu broni i Hikarim toczącym bój z... Shiko. Oderwany od spraw tutejszych były Kazekage miał prawo czuć się zdezorientowany, miał także prawo zadać wiele pytań, na które nie było kompletnie czasu. Część z nich zachowa więc w swojej głowie i zostawi na później. O ile będzie jakieś ,, później". Niemniej widok wojujących Konoszan i Midoro trzymający ostrze na szyi Wakuri był co najmniej osobliwy. Sprawiał, że były Kazekage nie wiedział czego się spodziewać, z czyjej strony i co doprowadziło do tej sytuacji.

Obaj dźwignęli się na równe nogi, tuż po wyleczeniu istotniejszych ran. Czuł się zmęczony, solidnie zmęczony, ale też wściekły i przede wszystkim pozbawiony mocy sprawczej, by zmienić to, co ich spotkało. Uświadomił sobie szybko, że wszyscy są w większej dupie niż to z początku się zapowiadało i jeśli się nie zmobilizują, to nic z tego nie będzie. Z nich również nic. To uczucie spowodowało narastający gniew i chęć nieokiełznanego mordu, który narastał w zastraszającym tempie i który znalazł ujście w postaci mrocznej manifestacji skierowanej bezpośrednio w Shiko. Dlaczego w niego? Intuicja. Nie wiedział kto zaczął tę bójkę i z jakich przyczyn. Pozostała sfera domysłów, która podpowiadała Lwiemu Mędrcowi, że Narze znowu odbiło i kolejną ofiarą jego paranoi stał się Uchiha. Sakki, oprócz działania(wątpliwe, że silnie) na Konoszaninie, zadziałało również na Mesaia w pewien sposób. Wyzwolenie gniewu pozwoliło mu uspokoić się i przywrócić pełną jasność umysłu. Serce po wydarzeniach sprzed chwili również zaczynało wracać do właściwego rytmu.

Jeden z oryginałów wchłonął swoją drugą połówkę, chcąc skonsolidować chakrę w jednej postaci, by wiedzieć na ile jeszcze może sobie pozwolić. Co stwierdził? Że niewiele chakry mu zostało, a na pewno nie na tyle dużo, by być konkurencyjnym zawodnikiem przeciwko armii Cieni i to nawet przy wsparciu tych towarzyszy, którzy nie zdradzili lub nie zginęli. Cofnął się ku Salomonowi, który zapewnił Mesaia o wyleczeniu pozostałych ran. Nie omieszkał korzystać z okazji i dac się zbadać Mistrzowi Run. Zawsze to jakieś wzmocnienie. Z tego miejsca również złożył pieczęci i nałożył na całe ciało półprzezroczystą kryształową zbroję. Chciał zawczasu przeciwdziałać zagrożeniu bezpośredniemu, ochronić się do pewnego stopnia przed własnymi błędami i nie dać się znowu pogryźć. Sięgnął do torby i wyciągnął dwa niewielkie zawiniątka z kulkami - jedną żywnościową i zwiększającą krew. Wsunął do ust i rozgryzł, kryjąc pod maską wyraz zniesmaczenia. Nieważne ile lat upłynie i jak wielkiego doświadczenia nabierze, te pigułki zawsze będą paskudne.
- Zatrzymaj go na razie. W twoich rękach będzie mi bardziej przydatny, jakkolwiek osobliwie to brzmi. - odpowiedział Wakuri, nawet nie zaszczyczając ją spojrzeniem. Uwagę skupił po chwili na Midoro, ale zaledwie na krótki moment, po czym wrócił do spoglądania na poczynania Hikariego. Nie patrzył na nich dlatego, bo czekał na moment, w którym będzie mógł włączyć się do walki. Dynamika tego, co widział stymulowała jego mózg, lepiej mu się myślało i opracowywało kolejny plan. To, co zakiełkowało w jego głowie było nie do wykonania w normalnych warunkach. Tylko że wokół nich na pewno nie panowały normalne warunki do czegokolwiek, a im kończyły się możliwości.
- Tak. W przeciwnym razie zginąłbym. Arihiro i Ringo nie reagowali, Cienie ich zwyczajnie omijały. - odparł zdawkowo, bez gniewu i bez chęci na szczegółowe tłumaczenie się ze swoich działań. Były Kazekage niekoniecznie rozumiał złość starego kumpla, sądził, że przez te wszystkie lata wydoroślał i potrafił powściągnąć język. A może był tam ktoś na komu mu zależało...

Również usłyszał krzyk w słuchawce. W tym właśnie momencie uznał, że nie ma ani chwili do stracenia i wypróbuje swój plan. Stworzył klona, którego zadaniem było zniknięcie w głąb enklawy, gdzie skryci byli strażnicy i cywile. Tam powinno być jeszcze bezpiecznie. Potrzebował spokoju. Gdyby tam istniało zagrożenie, wówczas teleportuje się do swojej wieży w Amegakure.
- W ciągu kilku następnych chwil będę miał do rozdysponowania energię natury dla trojga z was. Nie ma czasu na szkolne tłumaczenie czym owa chakra jest, ale poczujecie ją i jej działanie w postaci znacząco zwiększonej wydolności ciała, siły technik i zmysł sensoryczny. W skrócie. Jednocześnie jest to ogromne ryzyko dla was, możecie zginąć i jest to cena jaką musicie być gotowi zapłacić za tę siłę. Zrozumiem waszą niepewność, obawy i rodzące się pytania, lecz to tylko moja propozycja. Nie przymuszam, ale zalecam mieć ogromną pewność co do umiejętności kontroli swojej chakry. - mówił głośno, tak żeby każdy usłyszał. Wiadomość była również słyszana przez każdego, kto posiadał krótkofalówkę. Nie miał na razie innego pomysłu jak tylko podzielić się swoją mocą. Byli w patowej sytuacji i choć był niechętny dzielić się czymkolwiek z kimkolwiek, tutaj wyjścia niestety nie było. Pozostaje zagwozdka, czy ktokolwiek będzie na tyle zdesperowany, by zaufać zamaskowanemu kompletnie nieznajomemu samiwieciekomu...
Oryginał został na miejscu i zaczął wspierać towarzyszy. Stworzył kryształowego smoka, po czym stanął na jego głowie wzniósł się w powietrze, na jakieś 15 metrów jeśli sufit na to pozwalał. Dla stabilności przykleił się do jego powierzchni. Co dalej? Nie wracał do głębi tunelu, woląc linię obrony ustanowić w tym miejscu. Przynajmniej na razie powinien być bezpieczny od stworów naziemnych. Na latające będzie miał baczenie i będzie gotowy do uniku. Bo ofensywy nie podejmował, widząc jak pali się do tego Midoro.
► Pokaż Spoiler
Chakra oryginał: 10,300 - 200(smok) - ???(za zbroje, bo nie wiem czy liczysz np dupe jako osobną część xD) = ???
Chakra klon: 10,000 - 250(hiraishin, jeśli będzie zbyt niebezpiecznie) = 9,750 i ładuje SM
► Pokaż Spoiler
Pigułka żywnościowa
Koszt1500 Ryō
Stack/Slot36/1
Specjalne pigułki, które przywracają chakrę oraz żywotność użytkownika. Natychmiast usuwają zmęczenie postaci, która je zjadła oraz odnawiają zużyte zasoby chakry, znów przywracając pełną jej ilość. Dzień po zjedzeniu pigułki użytkownika dopada ogromne zmęczenie, trwające przez kolejne trzy dni. Zjedzenie więcej niż jednej pigułki bez przerwy na odpoczynek może, a nawet prawie na pewno, będzie niosło za sobą konsekwencje. Pakowane pojedyńczo w papierku.
Pigułka zwiększająca krew
Koszt1200 Ryō
Stack/Slot36/1
Są one używane przez ninja, aby przyspieszyć tworzenie i wzrost krwi w organizmie. Po tym jak shinobi straci znaczną ilość krwi w bitwie, może skorzystać z tej pigułki do jej szybkiego uzupełnienia, dzięki czemu może on kontynuować walkę. Pozwala całkowicie odnowić utraconą krew oraz zapewnić jej wzmożoną produkcję na czas 10 tur, co pozwala w tym czasie ignorować wszelkie problemy z ubytkiem krwi i liczyć je dopiero po upływie tego czasu. Pakowane pojedynczo w papierku.
Oryginał
► Pokaż Spoiler
Shōton: Hashō Kōryū | Crystal Release: Tearing Crystal Falling Dragon 晶遁・破晶降龍
KlasyfikacjaShōton, Transformacja Natury
PieczęcieSmok → Baran → Szczur → Małpa → Koń → Ptak → Wąż
KosztPodwójny za stworzenie; Standardowy na turę przy utrzymaniu
ZasięgDo 20m
Po złożeniu odpowiednich pieczęci, obok shinobi krystalizuje się cielsko azjatyckiego smoka. Chociaż nie jest to może największy smok, jakie widziało ludzkie oko - jego cielsko mierzy sobie około 5m długości, a przeciętna średnica wynosi 80cm. Może posłużyć za środek transportu. Przez swoją wielkość odznacza się również nieco większą szybkością i zwinnością, niż można by spodziewać się po podobnym tworze. Ze względu na materiał smok odporny jest na tyle, by sparować ataki fizyczne zarówno wyprowadzone wręcz, jak i za pomocą broni tak długo, jak w te nie są wyprowadzone z ponadprzeciętną (8) siłą. Smok sam z siebie nie wykonuje żadnych ruchów. Znajduje się pod całkowitą kontrolą ninja, nie mając własnej woli. Jego zasięg działania to 20m. Jeżeli pod koniec tury smok znajduje się zbyt daleko od wykonującego, ulega rozpadowi zaniechując przy tym dalszego wykonywania powierzonych mu zadań.

Posiadając rangę A w Shōtonie możliwe staje się pominięcie połowy pieczęci.
Posiadając rangę S w Shōtonie podczas jednego użycia techniki, możliwe staje się stworzenie do 3 smoków pojawiających się obok shinobi w tym samym momencie. Każdy dodatkowy smok wiąże się z potrzebą uiszczenia dodatkowego kosztu - w tym wypadku podwójnego - za jego stworzenie. Każdy dodatkowy smok wymaga także co turę uiszczania kosztu utrzymania.
Posiadając rangę Sennina w Shōtonie możliwe staje się "zaprogramowanie" smoka, pozwalając mu działać automatycznie. Tak jak nie ma problemu z prostymi rozkazami, tak bardziej złożone czy wymagającego podejmowania nagłych decyzji "w trakcie" będą tak prosty twór jednak przerastać.
Posiadając Specjalizację w Shōtonie kryształ zmienia kolor na czarny, przez co smok staje się nie tylko wytrzymalszy, ale również nabiera zdolności samoregeneracjach.
Kesshō no Yoroi | Crystal Armour 結晶の鎧
KlasyfikacjaShōton, Transformacja natury
PieczęcieWół → Smok → Szczur → Wąż → Dzik → Smok
KosztStandardowy za pokrycie jednej części ciała
ZasięgNa siebie
Poprzez przelanie chakry Uwolnienia Kryształu na konkretną kończynę, shinobi jest w stanie utwardzić ją tworząc zbroję. Warstwa kryształu jest niemalże niewidoczna zarówno przez wzgląd na przezroczystość materiału, jak i jej niewielką grubość. Nie jest jednak zupełnie niewykrywalna bowiem, pomijając samą jej twardość, w specyficzny sposób odbija światło. Jest wytrzymała na tyle, by sparować ataki fizyczne zarówno wyprowadzone wręcz, jak i za pomocą broni tak długo, jak w te nie są wyprowadzone z ponadprzeciętną (8) siłą. Za koszt standardowy możliwe jest pokrycie jednej części ciała. Każda kolejna wiąże się z dodatkowymi opłatami.

Posiadając rangę A w Shōtonie możliwe staje się pominięcie połowy pieczęci.
Posiadając rangę S w Shōtonie za koszt standardowy można pokryć połowę ciała.
Posiadając Sennina w Shōtonie możliwa staje się manipulacja warstwą kryształu pokrywającą shinobi tworząc na powierzchni zbroi dodatkowe elementy jak np. kolce. Modyfikacje można zrobić na maksymalnie 20cm, płaci się wtedy koszt standardowy C
Posiadając Specjalizację w Shōtonie kryształ zmienia kolor na czarny, dzięki czemu nie tylko nabiera znacznie na twardości, ale również nabiera zdolności samoregeneracji.
Kage Bunshin no Jutsu | Shadow Clone Technique影分身の術­
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika Klonująca
PieczęciePieczęć klonowania
KosztChakra dzielona równo pomiędzy oryginał i kopie
standardowy D utrzymania od klona (minimum 3) płacone przez stworzone kopie
Zasięg---
Wymagania---
Jedna z najdoskonalszych technik klonowania, niosąca nie tylko dodatkowe możliwości, ale również ryzyko. Po złożeniu jednej pieczęci nasze pokłady chakry dzielą się równo pomiędzy wszystkie stworzone kopie. Są w stanie wykonywać techniki oparte na chakrze, jak również zadawać fizyczne obrażenia. Posiadają też wszelakie atuty, jakie posiada oryginał. Skopiowany zostaje także ekwipunek, z wyłączeniem zwojów z zapieczętowanymi przedmiotami lub technikami, zaawansowanych technologicznie urządzeń, przedmiotów o unikatowych właściwościach (np. unikaty) oraz przedmiotów jednorazowego użytku. Klon taki nie ma też dostępu do technik powiązanych z klanem bądź limitami krwi. Prócz klasycznych ograniczeń posiadanych przez klony, znikają one w przypadku straty przytomności przez twórcę lub w momencie jego zaśnięcia bez względu na to, czym zostało spowodowane. W zamian za to, są w stanie podróżować samodzielnie na dłuższe dystanse, a zdobyte przez nie informacje i doświadczenia wracają podczas ich zniszczenia do twórcy.

W przypadku zniszczenia lub odwołania klona, do oryginału wraca jedynie 20% pozostałej u kopii chakry, przez co technika jest niebezpieczna dla osób o jej zbyt małej ilości. Podczas utrzymywania klonów, ilość chakry pozostała u oryginału po dokonaniu podziału traktowana jest jako jego nowa, maksymalna jej ilość. Przez to, jej drastycznie pomniejszona ilość nie wpływa negatywnie na shinobi. Każdy klon po zniszczeniu pozostawia po sobie kłębek dymu, który może być zarówno przydatnym narzędziem, jak i utrudnieniem w zależności od sytuacji.

Na randze A Ninjutsu można dzielić chakrę dowolnie pomiędzy klony, jednak każdy z nich musi posiadać jej minimum 500.
Na randze S Ninjutsu można dzielić chakrę dowolnie pomiędzy klony, jednak każdy z nich musi posiadać jej minimum 250.
Na randze S Ninjutsu oraz posiadając Specjalizację w Ninjutsu można dzielić chakrę dowolnie pomiędzy klony, jednak każdy z nich musi posiadać jej minimum 100.
Posiadając Kontrolę Chakry na poziomie 6 w przypadku zniszczenia lub odwołania klona, do oryginału wraca 35% pozostałej u kopii chakry.
Posiadając Kontrolę Chakry na poziomie 7 w przypadku zniszczenia lub odwołania klona, do oryginału wraca 50% pozostałej u kopii chakry.
Posiadając Kontrolę Chakry na poziomie 8 w przypadku zniszczenia lub odwołania klona, do oryginału wraca 60% pozostałej u kopii chakry.
Posiadając Kontrolę Chakry na poziomie 9 w przypadku zniszczenia lub odwołania klona, do oryginału wraca 70% pozostałej u kopii chakry.
Posiadając Kontrolę Chakry na poziomie 10 w przypadku zniszczenia lub odwołania klona, do oryginału wraca 80% pozostałej u kopii chakry.
Sakki | Killing Intent殺気
KlasyfikacjaNinjutsu
Pieczęcie---
Koszt---
ZasięgZasięg wzroku
Wymagania---
Specyficzna technika pozwalająca wywrzeć swoją wolą presję na innych. Porównuje się wówczas Siłę Woli celu do Siły Woli użytkownika i korzysta z poniższej tabeli:
Różnica Siły Woli celu do użytkownikaEfekt
Większa bądź równa 0Cel odporny na technikę
-1 lub -2Cel czuje niepokój
-3 lub -4Cel czuje strach
-5Cel jest przerażony
-6 i dalejCel jest sparaliżowany ze strachu
Posiadając Kontrolę Chakry na poziomie 9 możemy zapłacić koszt standardowy A na turę, by za jej pomocą zmaterializować za użytkownikiem "wizję". Może być to demoniczna postać, czysta aura, cokolwiek. Dodaje to dodatkowej presji w postaci +1 przy przeliczaniu różnic na korzyść użytkownika tej techniki.
klon
► Pokaż Spoiler
Hiraishin no Jutsu | Flying Thunder God Technique飛雷神の術
KlasyfikacjaNinjutsu, Fūinjutsu, Technika Czasoprzestrzenna
PieczęcieNałożenie pieczęci: Tygrys → Wół → Zając → Ptak → Wąż → Baran → Szczur → Wół → Dzik → Tygrys
Skok: brak
Kosztpołowiczny na skok dla pojedynczej osoby, standardowy za nałożenie pieczęci
ZasięgNieograniczony, jedynie do specjalnych pieczęci
WymaganiaKontrola chakry 8, posiadanie przynajmniej 1 innej techniki czasoprzestrzennej, Fūinjutsu rangi B
DodatkoweTechnika traktowana jest jako wspomaganie
Jedna z najznamienitszych technik czasoprzestrzennych. To uniwersalne jutsu pozawala użytkownikowi na natychmiastową teleportację do wcześniej pozostawionych pieczęci.

Każda pieczęć różni się w zależności od tego, kto ją nałożył. Wzór jest indywidualny i ustalany przez użytkownika. Pieczęci można nakładać również na ludzi. Nie znikają one nigdy - nawet po śmierci użytkownika, chyba że ten sam je usunie.
Każda pozostawiona pieczęć odbiera na stałe 100 chakry. Zniszczenie przedmiotu, na którym jest pieczęć lub jej usunięcie przez użytkownika nie zwraca chakry.

Posiadając Sennina w Ninjutsu poprzez kontakt fizyczny możemy przenosić również jedną inną osobę, przedmiot lub summon do rozmiaru wielkiego wg standardowych kosztów techniki.
Posiadając Sennina oraz Specjalizację w Ninjutsu możemy również przenosić summony do rozmiaru monstrualnego kosztem potrójnym.
Posiadając rangę S w Fūinjutsu możemy pominąć pieczęci potrzebne do nałożenia symbolu Hiraishina.
► Pokaż Spoiler
NinjutsuSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Monstrualna ChakraAtut wrodzony
postać posiada naturalny talent, dzięki któremu jego zasoby chakry rozwijają się w o wiele szybszym tempie niż normalnie. Rozwijając swoje zapasy chakry postać dostaje dodatkowe 50% tego co kupiła. Innymi słowy, kupując 500 chakry, dostaje ona dodatkowe 250 chakry.
Sennin: NinjutsuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej klasyfikacji nie miałby dostępu.
Sennin: RaitonAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej klasyfikacji nie miałby dostępu.
Przyśpieszone Składanie PieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci.
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia.
TropicielAtut nabyty
Postać wie jak wyszukiwać i zacierać ślady. Czy będzie to podczas polowania w lesie czy na zbiegłego ninję, nie ma to znaczenia.
Czytanie z ruchu wargAtut nabyty
nie zawsze mamy luksus słyszenia tego, co ktoś mówi. Czasami obserwujemy sytuację z pewnego dystansu, a harmider tłumu zagłusza jakąkolwiek wypowiedź. Tak długo jednak jak widzimy usta konkretnej osoby, jesteśmy w stanie zrozumieć co ona mówi. Tak długo, jak mówi w znanym nam języku.
Bestialskie SakkiBiegłość
Ninja jest prawdziwym królem, co do wywierania presji na innych. Jego potęga jest tak wielka, a doświadczenie tak ogromne, że jego Sakki ewoluowało w coś więcej niż zwykłe zastraszanie. Dla niektórych, zdolność rzadko używana i użyteczna, dla posiadaczy tej biegłości jest tak prosta jak oddychanie. Pasywnie daje ona +1 do siły Sakki przy porównywaniu z Siłą Woli, a także eliminuje wymóg KC 9 do “wzmocnienia” Sakki, zmniejszając jednocześnie koszt wzmocnienia do rangi E.
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 1625
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Podziemia Baibai

Tura34
Everyone part
Sytuacja dla Hikariego definitywnie nie wyglądała radośnie. Z uwięzioną ręką, mógł działać niemalże jak dzikie zwierzę. Dobył kunai w tym samym momencie, gdy Nara dobywał kolejnego najwidoczniej z torby biodrowej. Jednak to Uchiha był pierwszy, dźgając go, dość skutecznie zresztą w prawą nogę, jednak Shikō, choć syknął, nie spuścił nogi, jedynie przyklęknął na lewą, dźgając Genina z Sakury w dłoń, uzbrojoną w ostrze. Samo trafienie nie było zbyt celne, możliwe, że efekt rany, którą Hikari mu zadał, jednak w takim miejscu, że budziło problemy. Rozcięcie lewej dłoni pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym sprawiało, że ściskanie czegokolwiek było problematyczne, a na dodatek Nara przytrzymał wtedy jego drugą rękę. Był w tarapatach.
Podobnie zresztą jak Wakuri. Ta w tym czasie musiała się tłumaczyć i liczyć na to, że Midoro jej uwierzy. Był to też moment, gdy Fumei zdawał się odzyskać choć częściowo panowanie nad sobą po dość traumatycznym przeżyciu, którego był częścią. Ostatecznie Dōhito zaufał Kuramie puszczając ją mniej więcej w tej samej chwili, gdy Mesai planował użyć swojej żądzy na Narze. W ślad za tym planowała ruszyć pracownica Hanesawy, gdy nagle kamyki, które wcześniej tak irytowały mroczną łapę kobiety, ruszyły na nią, wkrótce też towarzyszyły im inne, tym razem świecące na niebiesko. Jej dłonie zostały rozdarte na dwa boki ze sporą siłą, przez co nie mogła ich złączyć do składania potrzebnych jej pieczęci.
-Wybacz Midoro-san, ale ja nie ufam osobom, które wbiły mi naginatę w plecy. - odparł dość neutralnym tonem, choć w jego głosie dało się wyczuć ból, najpewniej spowodowany wciąż leczoną raną -Więc nie pozwolę Ci ot tak robić co tylko chcesz, dopóki nie wyjaśnisz dlaczego mnie zaatakowałaś. - skontrował.
W tym czasie Shikō siłował się z Hikarim, chcąc umieścić jego lewą dłoń, pod swoim lewym kolanem, najwidoczniej unieruchamiając jego obie ręce. Ten jednak nie planował na to pozwolić, wijąc się w miarę możliwości, jak jakieś dzikie zwierzę. Co więcej, zdawało się, że w pewnym momencie Nara przystanął, jakby coś go zdziwiło, bo zamrugał kilkakrotnie oczami. Czy była to sama siła woli dawnego Kazekage, która miała wpływ na zdrajcę, czy może sztuczka Wakuri, która nie mogąc złożyć pieczęci zdecydowała się przywołać macki? Nie wiedziała. Sam Hikari zaś już prawie się wyrwał, gdy nagle... powstały znikąd macki. Potężne, silne macki, rzuciły się na Narę, który był w zdecydowanym szoku. Zniknął, pojawiając się niedaleko grupy, która do tej pory jedynie przyglądała się starciu dwójki dawnych towarzyszy broni, niedaleko kunai, które wyrzucił wcześniej.
Zdawało się więc, że Wakuri naprawdę udało się przywołać najlepsze macki, jakie tylko miała na swój użytek, nawet jeśli Salomon trzymał jej ręce na kilka symboli wyrytych na niewielkich kamieniach, ciężko oddychając. Spojrzał na Fumeia, który zdołał w tym czasie połączyć swoje oba ciała w jedno, co też pomogło trochę zredukować obrażenia, które jeszcze posiadał. Mistrz Run jednak nie wydawał się zbyt ukontentowany kolejnym tematem, którym musiał się zająć.
-Potrwa to chwilę dłużej. - ostrzegł go w lewej dłoni szukając kilka kamyków, które podrzucił Mesaiowi - -Trzymaj je przy ranach. - poinstruował go, a ten mógł poczuć, jak jego obrażenia powoli się leczą.
W tym czasie też Seitaro był w stanie pokryć swoje ciało w kryształową zbroję, przez którą owe leczenie także najwidoczniej działało. No i przynajmniej miał wolną rękę by zażyć niezbyt smaczne tabletki, które na pewno sprawiły, że poczuł się znacznie lepiej niż jakiś czas temu. A Wakuri dostrzegła swoją naginatę, leżącą bliżej miejsca, gdzie jakiś czas temu walczył Hikari z Shikō.
Fakt, że Nara sam zniknął, sprawił, że Hikari, mógł sam wstać i złożyć pieczęci do swojej techniki przeciwdziałającej technikom czasoprzestrzennym, gdy jego przeciwnik, najwidoczniej zbierał się do kolejnego ataku, gdy Uchihy macki nie atakowały. Zniknął, jednak pojawił się... z boku, co najwidoczniej i go zdziwiło.
Tylko, że reszta ich drużyny też nie miała łatwo. Słysząc w krótkofalówce nowinę Midoro dał upust swoim emocjom, obwiniając o wszystko Fumeia. Czy było to słuszne czy nie - czas miał dopiero pokazać. Dōhito bowiem nie czekał na żadną reakcję, którą dawny Kazekage oczywiście miał, a która była dość opanowana. Taka, jaka powinna być w tak stresujących sytuacjach. I wiedział, co dalej zrobił. Utworzył klona, który miał swój cel, a samemu zdecydował się utworzyć kryształowego smoka, choć jeszcze nic z tym nie zrobił. Umieścił się jednak na nim, choć wzniósł się jedynie na 5 metrów w górę. Trochę wyżej i rysowałby czubkiem głowy o sufit.
Shikō miał walczyć z Hikarim, który zdecydował się na niego zaszarżować jednak... jego ciało zdawało się dać za wygraną. Ruszył do przodu, jednak bardzo szybko się potykając i upadając na ziemię. Jego całe ciało bolało i piekło, a Nara najwidoczniej zdążył złożyć jakieś pieczęci, gdyż stał obecnie ze złożoną pieczęcią Szczura i... zaczął mówić.
-Zdaje się, że będzie to bardziej problematyczne, niż się spodziewałem. - mruknął niby do siebie, ale na tyle głośno, że każdy mógł to usłyszeć -Więc się dogadajmy. Puścicie mnie wolno. Nie będę próbować zabić Kuroneko i nie powiadomię o niczym Sukatsu. Bardziej cenię swoje życie niż głupią śmierć. - przyznał bez większego przejęcia w głosie, choć sensor Hikariego czuł, że był gotowy aktywować swoją technikę, jakakolwiek by ona nie była - w ułamek sekundy. -Nawet mogę wam zaoferować transport do jego siedziby. Nie powinien się tego spodziewać, a jego śmierć zrzuci kolejny wyrok śmierci z mojej głowy. Wszyscy możemy na tym zyskać. - mówił spokojnie, choć jednocześnie ustawiał się tak, żeby móc wszystkich zgromadzonych widzieć. -Choć nie spodziewałem się, że zatrudnił też Ciebie Wakuri. Nie wypada porzucać towarzyszy, to co powiesz na to, że dorzucicie mi jeszcze Wakuri, a ja może dorzucę od siebie kilka przydatnych rzeczy, co Hikari-kun? - wciąż był opanowany, a jego zasoby chakry, choć definitywnie uszczuplone, wciąż się ładnie prezentowały i były na pewno większe od tych, które posiadał obecnie Uchiha.
On sam zaś mógł bez problemu wstać i ewentualnie szykować się do dalszej walki. Choć czy na pewno jej chciał?
Midoro part
Panika była, przynajmniej według Midoro, jak najbardziej wskazana. Shunshin przeniósł go niemalże znaczną część trasy, że mógł dostrzec Kegawę, Kurosawę i trójkę gwardzistów. Wszyscy zdawali się być zdziwieni, z kocią księżniczką siedzącą na tyłku i wpatrującą się w stronę, gdzie wcześniej dostrzegł Nishimaru. Teraz jednak go nie widział. Nie widział też Cieni, co pozwoliło mu działać i ruszyć bliżej grupy. Utworzył klona i każdy z nich miał swój plan. Przebiegając obok grupy dostrzegł jednak kupkę popiołu, która skojarzyła mu się z liderem i tego, jakiego koloru skórę wydawał się posiadać, gdy pojawił się w enklawie.
Oryginał mógł dostrzec w oddali zarysy drewnianej bariery, z której zdawały się spadać Cienie. Zaczął tworzyć golema, jednak latające Cienie już na nich atakowały. Szczęśliwie... była tu Shi-chan. Sprawnym ruchem posłała w ich stronę energetyczne cięcie, które sprawiło, że zleciały w dół niedaleko ognisk. Gwardziści, przy pomocy płonących drew dokończyli dzieła. Wkrótce, obrona w formie kamiennego golema była utworzona. Klon miał za zadanie przygotować kamienny wir, tylko obecnie... nie było za bardzo co do niego wciągać. Był jednak gotowy użyć tej techniki w każdej chwili, gdy tylko odpowiednia okazja się nadarzy. Na razie bowiem spadały pojedyncze Cienie, z którymi golem oryginału z pomocą Kurosawy oraz gwardzistów sobie radzili bez problemu. Oryginał mógł więc zająć się Kegawą.
Ta wydawała się być zszokowana, choć spojrzała na Midoro z wyraźną ulgą.
-Najwidoczniej jej krzyk musiał cię przestraszyć. - usłyszał nagle głos Nishimaru dochodzący z kupki popiołu. -Nie dziwię się za bardzo i przepraszam za to, musiał być to niezły szok. - przyznało... pisklę. -Nie mamy jednak czasu do stracenia. Pozbyłem się tego Cienia, choć kosztowało mnie to życie i zapasy chakry. Poza wiedzą, nie będę raczej już przydatny. - kontynuował swoją przemowę, której się wszyscy przysłuchiwali w lekkim szoku - także gwardziści i Kurosawa -Muszę znać jednak sytuację, by zaproponować plan. Jak ona wygląda. - zapytał poważnie otrzepując swoje maciupkie skrzydełka z popiołu.
Midoro & Seitaro Kage Bunshin part
Pierwsze pomieszczeni enklawy było bezpieczne. Nawet widział kamiennego olbrzyma, który bronił wejścia, co pozwoliło mu dalej działać z planem, który dość głośno ogłosił. Strażnicy tego miejsca, jednak nie wyglądali zbyt zadowoleni z tego faktu. Wydawali się być zagubieni.
-Nie umiemy kontrolować chakry. - przyznał w końcu jeden z nich, co nie przeszkodziło pisklakowi się wypowiedzieć (szkoda, że z perspektywy klona mówiło to powietrze).
-Hmm, nawet w tej formie, powinienem dać radę korzystać z energii natury. Nie będzie to jednak proste. - przyznał ptaszek, po czym spojrzał poważnie kierując swój dzióbek w stronę Midoro -Jeśli ty przyjmiesz drugą porcję, będzie nas już dwóch, a ktoś musi mnie tam zabrać, by mój Święty Płomień miał swój cel. Fumei-san, ty weź kolejną część. Obecnie musimy oczyścić armię, po tym, jak zabiłem ich generała. Powinny być w szoku i działać bez ładu i składu. Ich siła nie powinna przekraczać tych, z którymi się mierzyliśmy w drodze do pałacu Daimyō - zaproponował, choć dalej zapewne oczekiwał raportu z sytuacji w enklawie.
Deadline25 I 2023 01:15
NPCSakamoto Osamu - członek Rady Setki
NPCArai Yoshifumi - członek Rady Setki
NPCNishimaru - dowódca wyprawy
Zasady
  1. Macie 72h na odpis od mojego posta, zaokrąglone do 15 minut. W każdym poście będzie też on wyszczególniony nad listą NPC oraz ewentualną mapą. Ja również się zobowiązuję do odpisywania w takich ramach czasowych, po minięciu tego deadlinu. Jeśli ktoś napisze posta po terminie, aczkolwiek przed moim postem, to mogę go nie wziąć pod uwagę.
  2. W przypadku braku posta w czasie, bez podania jakiejś przyczyny (wystarczy do mnie napisać PW z info, że nie dacie rady, bo powody i dać mi znać, kiedy będziecie w stanie odpisać, to podejmę decyzję czy czekać czy pominąć bez konsekwencji) daję ostrzeżenie. Maksymalna ilość ostrzeżeń to dwa. Przy trzecim razie gracz wylatuje z eventu. Nie obiecuję, że żywy. Ostrzeżenia nie resetują się.
    ► Pokaż Spoiler | Ilość ostrzeżeń
    Kurama Wakuri - 0
    Fumei Mesai - 1
    Uchiha Hikari - 2
    Dōhito Midoro - 1
  3. Gdy odejmujecie chakrę, to w nawiasie proszę pisać, za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995.
  4. Techniki, unikaty czy atuty, jeśli używacie wrzucajcie w spoilerze. Dotyczy to też ewentualnie przedmiotów, których opis może w jakiś sposób wpłynąć na wynik akcji. Wrzucanie opisu kunai jest np. zbyteczne.
Stan postaci
Tu będzie stan postaci oraz, w przypadku technik, co mieliście użyć, ale np. nie wyszły bądź wyszły inaczej - stan chakry, cobyście nie musieli sami się zastanawiać co dodać, a co nie. Wciąż chakrę odejmujecie w swoich postach, a w przypadku błędów - mogę upomnieć.

Kurama Wakuri - Obolała na rękach i tułowiu, poparzona lewa część tułowia, klatka piersiowa boli, czujesz się bardzo słabo, rozłożone ręce, których nie możesz złączyć, 7 470 chakry
Fumei Mesai - Blizna na twarzy, blizna po ranie kłutej w lewym barku, lekko obolałe plecy, wyleczone rany szarpane lewego i prawego boku, jednak wciąż lekko bolą, blizny na klatce piersiowej i brzuchu, tabletki zwiększające krew 1/10 9 950 chakry
Fumei Mesai (Kage Bunshin) - Blizna na twarzy, blizna po ranie kłutej w lewym barku, lekko obolałe plecy, wyleczone rany szarpane lewego i prawego boku, jednak wciąż lekko bolą, blizny na klatce piersiowej i brzuchu, tabletki zwiększające krew 1/10 10 150 chakry + 1 000 chakry Senjutsu
Uchiha Hikari - Odczuwasz duże zmęczenie, kręci ci się w głowie, problemy z koordynacją, piecze całe ciało, ogromny ból w dłoniach i przedramionach, mocno pieką oczy i boli głowa, stopy i łydki bolą i pieką, obolały prawy polik, lewa dłoń rozcięta pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym, lekko krwawi, mocno boli przy napięciu, prawa dłoń boli od bycia gniecioną, całe ciało piecze i boli, 3 930 chakry
Dōhito Midoro - Kręci się w głowie, czujesz się osłabiony, ból prawego żebra, dwie zaleczone rany kłute - jedna w prawej piersi, a druga w dolnej części klatki piersiowej, 4 673 chakry
Dōhito Midoro (Jibaku Bunshin) - Kręci się w głowie, czujesz się osłabiony, ból prawego żebra, dwie zaleczone rany kłute - jedna w prawej piersi, a druga w dolnej części klatki piersiowej, Przygotowane Doton: Arijigoku no Jutsu (koszt jeszcze nie opłacony), 4 873 chakry
Info od MG
Fumei Mesai - odejmij z eq obie pigułki, które zażyłeś. Za zbroję policzyłem - dwie ręce, dwie nogi, tors, plecy, biodra i głowę. Jednak techniki zdecydowałeś się użyć przed pigułkami, więc wielkiego wpływu to nie miało. Zmniejszyłem też ilość zgromadzonej przez klona chakry, ze względu na to, że zaczął ją gromadzić pod koniec tury
Ostatnio zmieniony 22 sty 2023, 17:31 przez Tora, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Uchiha Hikari
Posty: 199
Rejestracja: 24 paź 2021, 21:22
Ranga: Genin
Discord: Fuyue#3535
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Niby sojusznicy blisko, ale jednak w tarapatach. Przygryzł swoją wargę, najpewniej przegryzając ją trochę i dodając sobie kolejne miejsce, jakie to krwawiło. Tylko z racji na to nie zawył, kiedy to jego dłoń doznała kolejnych obrażeń. Dalej zresztą nie był w najlepszej sytuacji, a wszystko piekło. Jaka była granica jego ciała? Chłopak nie miał pojęcia, ale nie chciał jej zbyt bardzo testować. A i tak zrobił to już wielokrotnie, na tyle że chyba jedynie siła woli jakoś sprawiała, że jeszcze działał. Nie miał pojęcia co dzieje się obok, poza tym że byli jego sojusznicy. Walczyli z kimś? Nie wiedział. Nie miał głowy to do tego. Wszystko bolało i piekło, a jego wizja też mimo bycia dokładniejszą niż kiedykolwiek, była jednocześnie rozmazana od zmęczenia i bólu oczu. Wszystko było po prostu irytujące. Nie dawał jednak za wygraną, a w momencie kiedy macki pojawiły się i zmusiły Narę do odskoku? Nawet zbyt dobrze ich nie zauważył, bardziej skupiony wzrokiem na nim. Nie kwestionując ich istnienia, nie po wszystkim co tutaj się stało. Docenił pomoc i zwyczajnie kontynuował swój dalszy plan, z obolałymi dłońmi. Aktywując barierę, jaka to miała upewnić się, że Shiko nie ucieknie. Próba zaszarżowania jednak? Kompletnie nieudana, zakończona glebą i stęknięciem z bólu. Dotarły do niego jednak słowa mężczyzny. W trakcie jego przemowy, sam Hikari zaczął się powoli zbierać z ziemi. Tak by bardziej siedzieć na zadku, niż leżeć głową w kamieniu. Czy tam piachu. Wziął parę głębszych oddechów, nim chwiejnie wstał. Nie sięgał jednak po broń. W aktualnym stanie, nic więcej już nie byłby w stanie zrobić. Spojrzeniem spotkał się z Shiko, dalej częściowo nieświadomy jego czerwoności.
- ...nie ja jestem tutaj liderem. - stwierdził, jednak bez żadnej ostateczności w głowie. Zaczął się zastanawiać. Życie Shiko... mimo bycia zdrajcą, i totalnym chujem jaki naraził niewinną kobietę na śmierć... szansa na zaskoczenia lidera wszystkich cieni była definitywnie wartościowa. Bardzo wartościowa. Na tyle, że wierzył iż nawet Nishimaru zgodziłby się z opinią Hikariego, aby puścić Shiko wolno w zamian za ofertę jaką złożył. Tylko... musiał mieć pewność co do prawdomówności nary. Westchnął. - Byłbym głupi jednak, odrzucając Twoją ofertę. Pozbycie się Sukatsu jest najważniejsze... tylko muszę wiedzieć, że mówisz prawdę. Mogę sprawdzić to sensorem, jak złożę pieczęć. W innym wypadku, nie jestem w stanie przystać na Twoją ofertę. Więc, jeżeli pozwolisz...
Tutaj nie mówił już nic. Zwyczajnie powolnie uniósłby ręce, aby złożyć prostą pieczęć. Baran. Kagura Shingan miało ten aspekt do siebie, że bardzo pomagało w wykrywaniu kłamstw. Nawet nie skupiał się sensorem gdzieś dalej, choć przez moment powędrował swoim zmysłem w stronę całego wejścia do Enklawy. Chcąc sprawdzić, czy jest w stanie wyczuć chakre Nishimaru i reszty, jakich to tutaj nie widział. Tylko moment na to poświęcił, aby skupić się na Narze.
- Parę pytań. Dla pewności. Nie będziesz próbował zabić już Kuroneko, ani teraz ani po naszym odejściu? Nie powiadomisz o niczym Sukatsu? Załatwisz nam transport do jego siedziby, do względnie bezpiecznego w niej miejsca, tak aby ten nas od razu nie zaatakował? Dodatkowo, poczekasz z transportem aż załatamy rany i będziemy gotowi? Nie będziesz ponownie próbował przeszkodzić w naszym zadaniu, ani nie będziesz nas próbował zabić? I co zamierzasz jeszcze od siebie dorzucić? Informacje? A może Twoją niezwykle przydatną i... cholernie niesprawiedliwą technikę? I co najważniejsze, nie zmienisz nagle swojego zdania i nie zdradzisz nas ponownie? - dopytał, pod koniec lekko unosząc kącik ust do góry. Nara miał przyszykowaną jaką technikę, ale szczerze powiedziawszy, Hikari nie był w stanie już walczyć. Wiedział to. Dlatego właśnie chciał znać prawdę, i trzymał tą pieczęć do Kagury, aby to mieć swego rodzaju pewność. Jeżeli na większość odpowiedź była twierdząca, a on nie miałby już wobec nich chęci ich morderstwa? Padłby zwyczajnie na tyłek. Nie mając już sił stać. Rozejrzałby się po sojusznikach. Mesai. Salomon. Kurama. Nie wiedział nawet co myśleć o tej ostatniej. Trzymając jeszcze pieczęć, zwróciłby się też do niej. - Czy jeżeli Ciebie teraz puścimy, to nie zaatakujesz nas ponownie?
Proste pytanie. Co by to mieć pewność, ze obydwoje zdrajców nie planuje ich zdradzić jeszcze raz. Dopiero po twierdzącej odpowiedzi, i co ważniejsze, szczerej, zwróciłby się do Salomona. Kiwnął do niego głową.
- Mówi prawdę. Możesz ją puścić i... gdzie jest w ogóle reszta? Przydałoby się leczenie, nie mogę ukryć. - przeskoczył jeszcze wzrokiem między Fumei'em i Salomonem. - Wybaczcie też podjęcie decyzji mimo nie bycia szefem, ale musimy pozbyć się szefa wszystkich cieni jak najszybciej. A Shiko mówi prawdę, co do swoich intencji. Wystarczy teraz zebrać z powrotem wszystkich, a także nasze sił... i będziemy ruszać.
Raczej, miał nadzieję że jego technika nie była omylna co do słów Nary. Na wszelki wypadek jednak trzymałby na nim swój wzrok, co by to nie odwalił nagle czegoś. Nie, żeby mógł go jakoś powstrzymać. Z tego samego powodu też nie miał żadnego innego planu, poza podtrzymywaniem techniki, jaka by go ograniczała. Tylko w przypadku jednak, gdzie tamten nie pozwoliłby mu sprawdzić swojej prawdomówności (czyt. zacząłby działać coś nim Hikari złożył pieczęć do Kagury Shingan), lub skłamał w jakimś ważniejszym aspekcie pytań.
► Pokaż Spoiler | Chakra, techniczki i atuty
Ilość chakry : 3 930 - 250 (Gyaku Jikū-kyū, druga tura) - 125 (Kagura Shingan) - 100 (Sharingan) = 3 455
Specka: Ninjutsu (ranga S dziedziny + Sennin)
Sharingan: Ścieżka kopiowania technik jako 1 łezka!
► Pokaż Spoiler | Techniki
Kagura Shingan | Mind's Eye of the Kagura 神楽心眼
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran → Dzik → Pies → Ptak → Pieczęć Konfrontacji
KosztPołowiczny na turę
Zasięgdwukrotny zasięg sensora z pieczęcią
WymaganiaAtut Sensor, Kontrola chakry 8
Technika ta jest rozwinięciem umiejętności sensorycznych. Sensor, dzięki doświadczeniu w używaniu swojego dodatkowego zmysłu, jest w stanie dostrzec więcej szczegółów oraz jest bardziej wrażliwy na zmiany w obserwowanych układach chakry.

Technika umożliwia:
  • określenie, czy dana osoba znajduje się pod wpływem genjutsu - łącznie z samym sensorem,
  • wykrycie zaburzeń w układzie chakry, dzięki czemu możliwe jest określenie, czy dana osoba kłamie,
  • dwukrotny wzrost standardowego zasięgu sensorycznego z podtrzymywaniem pieczęci, przy równoczesnym zachowaniu dokładności.

Koniecznie jest podtrzymywanie pieczęci przez cały czas trwania techniki. Wymagane jest również duże skupienie. Technikę dotyczą wszystkie ograniczenia, co podstawową wersję sensoryzmu - zbyt długie używanie techniki lub wykonywanie zbyt wielu czynności naraz może poskutkować krwawieniem z nosa oraz silnym bólem głowy.

Posiadając Specjalizację w Ninjutsu możliwe jest wykonanie techniki przy pomocy samej pieczęci Barana.
Gyaku Jikū-kyū | Reverse Space-Time Sphere逆時空球
KlasyfikacjaNinjutsu, Technika czasoprzestrzenna, Technika bariery
PieczęcieZając → Baran → Ptak → Pies → Smok → Baran → Dzik → Tygrys → Szczur → Małpa → Koń → Smok → Zając → Dzik → Wąż → Szczur → Baran → Tygrys → Zając → Pies
KosztTrzykrotny za aktywację, Połowiczny na turę za utrzymanie
Zasięg10 metrów
Wymagania---
Użytkownik techniki kumuluje w sobie chakrę, a następnie wypuszcza ją na zewnątrz we wszystkich kierunkach. W momencie wypuszczenia, osoby w pobliżu mogą dojrzeć błękitną chakrę rozpraszającą się we wszystkich kierunkach oraz przenikającą przez wszelakie ściany. Po przebyciu 10 metrów chakra ta stabilizuje się i tworzy sferyczną barierę. Użytkownik wtedy staje się centrum takiej sfery o promieniu 10 metrów. Po chwili, tak wypuszczona bariera staje się niewidzialna. Ma ona jedynie jedno, proste zadanie.

Kontrować techniki czasoprzestrzenne. Nikt znajdujący się wewnątrz bariery nie jest w stanie używać jakichkolwiek technik jakie uważane są za czasoprzestrzenne. Osoby z zewnątrz natomiast nie mogą za pomocę technik czasoprzestrzennych ingerować we wnętrze bariery. Próbując się do niej przeteleportować, wylądują na jej granicy. Próbując coś wewnątrz do niej przywołać, to coś wyląduje na tej granicy. W innego rodzajach technikach czasoprzestrzennych MG prowadzący dany wątek decyduje o tym, jak bariera wpływa na daną technikę.

Posiadając rangę Sennina Ninjutsu jesteśmy w stanie manipulować zasięgiem bariery i zwiększyć go do maksymalnie 20 metrów, lub zmniejszyć do 5 metrów. Odpowiednio zmienia się wtedy koszt bariery na Podwójny za aktywację i Połowiczny za aktywację. Koszt podtrzymania zostaje bez zmian.
Posiadając rangę Specjalizację w Ninjutsu jako jedyni jesteśmy w stanie używać innych technik czasoprzestrzennych wewnątrz bariery.
Wielki ZwójUchiha Hikari
Wielki Zwój---
Wielki Zwój---
► Pokaż Spoiler | Sharingan
Sharingan | Copy Wheel Eye写輪眼
Kekkei Genkai klanu Uchiha jest jednym z Trzech Wielkich Dōjutsu i patrząc po możliwościach, jakie zapewnia swojemu użytkownikowi - nie ma się co temu dziwić. Sam Sharingan posiada kilka stopni rozwoju, wszystkie związane z łezkami (tomoe), które pojawiają się na tęczówce, gdy oczy te są aktywne. Warunkiem aktywacji, a także rozwoju Sharingana w większości przypadków jest doświadczenie silnych emocji, które sprawią, że ich mózg wyprodukuje odpowiedni rodzaj chakry, który wpłynie na nerwy wzrokowe, tym samym aktywując Kekkei Genkai. Historia w większości przypadków zapamiętała klan Uchiha jako ten dążący do potęgi, jednak kluczem do ich potęgi w większości przypadków stało się cierpienie po stracie najbliższych. Zwłaszcza w okresie Krwawych Wojen.

W momencie aktywacji oczy użytkownika stają się czerwone a na tęczówce pojawiają się kilka tomoe. Zazwyczaj w momencie aktywacji oba oczy posiadają tylko jedną łezkę, acz zdarzają się wyjątki. "Dojrzałą" formę Sharingan osiąga w momencie, gdy w obu oczach znajdują się po trzy łezki. To, na jaki poziom oczy "awansowały" zależne jest od MG prowadzącego dany wątek i może podlegać weryfikacji ze strony Głównego Moderatora Fabularnego.
Zdobywanie i rozwijanie Sharingana
Sharingan zdobywa i rozwija się na drodze fabularnej. Może być to misja bądź fabuła, która nie wymaga składania żadnych dodatkowych próśb. Taka misja powinna jednak być wymagająca dla postaci i postawić ją przed dużym wyzwaniem. Jest to jednak w pełni zależne od MG.

Samo PD wydane w dziedzinę klanową nie ma znaczenia dla zdobycia i rozwijania tego Dōjutsu. Jego zdobycie odbywa się w pełni fabularnie. PD z kolei umożliwiają dostęp do technik klanowych, wpływają na koszta utrzymania Sharingana czy na mechanikę Genjutsu Sharingan.

W przypadku wykrycia nieprawidłowości przez MF, nagroda może zostać cofnięta.
Koszt utrzymania
Koszt utrzymywania jest płacony od każdego stopnia aktywnej łezki. Dla uproszczenia uznajemy, że "poziom" oka to tyle ile łezek ma w każdym oku. Tym samym niemożliwym jest posiadanie "niestandardowej" ilości łezek np. 2 i 1.
Ranga dziedziny1 łezka2 łezki3 łezki
Poziom E100200300
Poziom D90175250
Poziom C75125200
Poziom B5075125
Poziom A255075
Poziom S102550
Jeżeli ktoś posiada tylko jedno oko płaci tylko połowę tego kosztu.

Koszta te obowiązują również podczas używania innych technik Sharingana. Osoby z przeszczepionym Sharinganem mają te koszta 2 razy większe.
Zdolności i rozwój Sharingana
Sharingan rozwija się wraz z użytkownikiem, pełną "dorosłość" otrzymując, gdy w obu oczach pojawią się po trzy tomoe.

Pierwszą "zdolnością", jaką te oczy umożliwiają użytkownikowi jest widzenie chakry w innych osobach. Zdolność ta nie jest jednak tak doskonała jak Byakugana, przez co widać głównie "masę chakry" w formie błękitnych płomieni wewnątrz ciała. Umożliwia z kolei dojrzenie zaburzenia układu chakry innych osób, co wskazuje na wpływ iluzji na obserwowaną osobę. Zasięg tej zdolności można przyrównać do normalnego ludzkiego wzroku. Jak daleko można normalnie widzieć, tak daleko można obserwować chakrę. Dodatkowo, można wykryć chakrę za przeszkodami, acz to przez ile i jak grubych przeszkód można ją wykrywać jest w pełni zależne od MG.

Pierwsza odblokowana łza zapewnia jedną, dodatkową zdolność wybraną przez użytkownika z listy poniżej. Odblokowanie drugiej i trzeciej łezki zapewnia wybór kolejnych zdolności. Przy posiadaniu trzech łezek użytkownik Sharingana posiada wszystkie trzy zdolności. Są one następujące:
  1. Zwiększona percepcja - oczy naturalnie pomagają użytkownikowi przyswoić więcej informacji, zwłaszcza tych związanych z ruchem innych osób. Zdolność ta odpowiada za czytanie z ruchu warg, naśladowanie charakteru pisma czy ruchów całego ciała, a niektórym nawet "przewidzieć" wydarzenia. Oczywiście to ostatnie jest lekką przesadą, jednak doświadczeni użytkownicy Sharingana potrafią połączyć wcześniejsze doświadczenia i zwiększoną percepcję i zareagować tak, jakby byli "o krok przed przeciwnikiem". O ile zwykli ludzie są w stanie osiągnąć taki poziom długoletnim treningiem, tak oczy klanu Uchiha w tym przypadku dają spory bonus.
  2. Kopiowanie technik - widząc wykonywane pieczęci, a także koncentrację chakry przez przeciwnika, użytkownik Sharingana zyskuje wiedzę niezbędną by samemu też spróbować wykonać tę technikę. Taka technika nie wymaga wykupienia za PT i można ją wykupić podczas misji/fabuły bez dodatkowej zgody MG prowadzącego. By dane jutsu mogło być skopiowane należy:
    • Widzieć wszystkie pieczęci potrzebne do wykonania techniki. Jeżeli technika posiada mechanizm skróconych pieczęci, wtedy użytkownik sharingana musi posiadać na odpowiednim poziomie dziedzinę kopiowanej techniki, tak by i on mógł wykonać tę technikę ze skróconymi pieczęciami. Jeśli technika nie posiada pieczęci, a użytkownik sharingana spełnia wymagania do jej użycia, może ją wówczas skopiować.
    • Musi spełniać wymagania dotyczące opanowania techniki. Dotyczy to poziomu dziedzin czy dodatkowych ograniczeń, jak np. posiadanie specjalnego atutu.
    • Jeżeli technika znajduje się na wyższym poziomie dziedziny niż użytkownik Sharingana, ma ją odblokowaną, użytkownik może zamiast techniki rozwinąć dziedzinę, płacąc za nią w PD zgodnie z mechaniką rozwoju postaci. Pozwala to też ominąć ograniczenie doświadczenia na poziomie genina.
    • Technika nie może być innym Kekkei Genkai, Kekkei Tōta czy Hiden. Techniki tego typu są zwyczajnie zbyt skomplikowane i wymagają czasochłonnego treningu celem opanowania odpowiednich sposobów koncentracji chakry. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy użytkownik Sharingana ma dostęp do konkretnego Kekkei Genkai, Kekkei Tōta czy Hiden.
    • Można skopiować maksymalnie jedną technikę na turę lub zamiast tego rozwinąć dziedzinę (o ile posiadamy odpowiednią ilość PD). Raz na wątek (misja/walka/event) można skopiować także technikę prywatną lub ozwojowaną.
  3. Genjutsu: Sharingan - specjalna technika posiadająca szeroki zakres zastosowań, której jedynym wymaganiem jest bezpośredni kontakt wzrokowy z celem.
► Pokaż Spoiler | Sensor
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
1012500
Ostatnio zmieniony 23 sty 2023, 14:10 przez Uchiha Hikari, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Kurama Wakuri
Posty: 106
Rejestracja: 07 sie 2021, 23:24
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Sprzedawca w przywarsztatowym sklepie z bronią
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Z obecną ilością wiedzy, komentarz Midoro okazał się co najmniej enigmatyczny. Przecież... no ale... no, to nie ona. Nie wiedziała, ile razy ma to tłumaczyć. Podobnie było z Salomonem. Chciała pomóc Hikariemu. Przecież była po ich stronie, to też oferując mu pomocną dłoń powinna to jeszcze dodatkowo podkreślić, prawda? Skupiona na swoim zadaniu, dość szybko jednak spojrzała na starszego mężczyznę, kiedy to jej dłonie uciekły na boki, nie będąc w stanie złożyć pieczęci. Czując, jak ten ją niejako obezwładnił, nie próbowała się wyrywać. Zamiast tego... zignorowała go. Wróciła wzrokiem ku Shikō i Hikariemu, skupiając chakrę i napuszczając na Narę część Kuraty, obserwując pole bitwy spod lekko przymrużonych powiek, poświęcając im niepodobną do siebie ilość powagi. Jakby Wakuri przestała przemierzać podziemia Baibai w formie wycieczki po lunaparku, a rzeczywiście podjęła temat z odpowiednią powagą.
- Nie ja podniosłam na ciebie rękę, Salomon-san. - odparła w końcu zmęczona, dalej nie patrząc ku Mistrzowi Run - Obawiam się, że jeżeli ten prosty fakt brzmi mało wiarygodnie, moje kolejne tłumaczenia będą bez znaczenia. Przepraszam.
...raz jeszcze. Nawet, jeśli z tego, co zrozumiała, jej przeprosiny w tym momencie nie były dla Salomona jakkolwiek wartościowe. Niestety. Ale co miała mu powiedzieć? To nie ja, to Zbyszek? Nawet nie będąc pewna, czy to na pewno Zbyszek? Brzmiało to jak dość pasujące wytłumaczenie, ale gdyby zrzuciła na niego winę bez większego dowodu, nie byłaby lepsza od Salomona, Hikariego czy Midoro! Po za tym... Nie ufali jej. Wyglądało na to, że dużo bardziej byli skłonni zaakceptować fakty, bardziej pasujące do ich wyobrażeń. A w ich wyobrażeniach, Wakuri była tą złą.

Jakiekolwiek dalsze nadzieje, jeśli jakieś były, na naprawienie swojego dobrego imienia, zniknęły wraz z zakończeniem walki Nary z Hikarim. Żaden nie wygrał. Żaden nie przegrał. Zapanował impas i propozycja Shikō, jaka początkowo pozwoliła dziewczynie wierzyć, ze ten przejrzał na oczy, dał jej nadzieję na ponowny reunion ich teamu, połączenie sił i dokończenie przygody zakopując wszelakie topory wojenne. Jednak jego "gest dobrej woli" przywiódł na twarz Kuramy jednocześnie dezorientację i ten niemiły, nieprzyjemny rodzaj irytacji, jaki towarzyszy próbie obierania ziemniaków drugim ziemniakiem.
- Ale ja... - zaczęła, jednak szybko stwierdziła, że to zupełnie bez znaczenia. Zmarszczyła brwi, jej usta wygięły się w niezadowolony grymas po czym westchnęła ciężko, zwieszając głowę i patrząc z pełną akceptacją sytuacji na ziemię pod sobą. Więc była "tą złą". W porządku. Nie mogła nic na to poradzić. Nie teraz. Nie w tym momencie. Całe to nieporozumienie jedynie się pogłębszało, a skoro dziewczyna nie mogła z niego wypłynąć na brzeg, równie dobrze mogła dać ponieść się nurtowi. Spojrzała jeszcze tylko przepraszająco na Kuratę i Karutę, że ich w to wszystko wciągnęła, po czym wróciła do oglądania czubków własnych butów. Dopiero na pytanie Hikariego uniosła zmęczony wzrok.
- Nie zamierzam nikogo atakować. Chcę tylko moją broń z powrotem.
Wyrzuciła z siebie, całkowicie szczerze rzecz jasna. Cholera... przecież ona w ogóle nie chciała robić im krzywdy. Ani wcześniej, ani teraz. Nic się w tej kwestii nie zmieniło i jej chęci pomocy, a nie krzywdzenia kogokolwiek, były tak samo prawdziwe, jak wcześniej. Co do broni zaś, rozejrzała się niepewnie po okolicy, szukając swojej naginaty. Była dla niej całkiem istotna i nie chciała, by została porzucona. Szczególnie w tak wyizolowanym miejscu.

Jeżeli więc Salomon puściłby ją wolno, nie tylko podałaby Seitaro jego miecz - o ile rzeczywiście nie chciał, by został z nią, bowiem nie zamierzała wpychać mu go na siłę - po czym ruszyłaby podnieść naginatę. Po tym zaś? Stanęłaby obok Shikō. Nawet, jeśli ona miała do niego uraz za jego nieładne zachowanie, nie zmieniało to tego, że ze wszystkich wokół był prawdopodobnie najmniej wrogo nastawiony do jej osoby. Jeżeli chciał ją stamtąd zabrać to... w porządku? Jeżeli miałaby być jedynie piątym kołem u wozu, rozpraszająca ich swoją samą obecnością i zmuszającą ich do bycia ostrożnym nie tylko w stosunku do przeciwnika, ale też i samej siebie - lepiej byłoby się usunąć. Po prostu. Żeby tym bardziej doświadczonym, przydatnym shinobi ułatwić ratowanie Enklawy, Baibai i Kuroneko.
Ostatnio zmieniony 23 sty 2023, 20:27 przez Sabataya Shuten, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dōhito Midoro
Posty: 375
Rejestracja: 06 cze 2021, 22:58
Ranga: Muryō no ninja
Discord: Midoro#5831
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Pojawienie się Fumeia przy nich oraz krzyk Kegawy w krótkofalówce bez wątpienia nie było dobrym połączeniem. Do tego dochodziła zdrada w ich szeregach oraz morze Cieni jakie starały się zalać enklawę swoim jestestwem. A wybierając drogę kariery było pójść w malarstwo i płaskorzeźby dorabiając sobie grając na saksofonie w klubie jazzowym. No ale był tutaj. W środku tego wszystkiego. Kwestia Kuramy została przejęta przez Salomona. On jej uwierzył, przynajmniej obecnie. Nie miał czasu, ani oni jako drużyna nie mogła sobie pozwolić na nieufność. Rozumiał, czemu Mistrz Run się zachował jak zachował, i to była jego decyzja i jego osąd. To on musiał jej uwierzyć a nie Douhito. Zostawiając tą sprawę na później, puścił się pędem w stronę kotki.
Pojawiając się w mgnieniu oka pod wejściem do enklawy, pierwszą rzeczą jaką zobaczył, była ona. Księżniczka żyła. Kamień z serca mu spadł z łoskotem. Emocje, złość, zalążek paniki oraz gorycz smutku i niesprawiedliwości opuściły go błyskawicznie pozwalając mu działać. Stworzył klona i oboje zaczęli działać, wychodzą trochę przed szereg enklawy. Gwardziści oraz Shi-chan odparli atak grupki wroga, co pozwoliło Senninowi Dotonu stworzyć sporego golema z jego rodzinnego żywiołu. Mając takie wsparcie, byli w stanie bez większych problemów pozbyć się kilku nadciągających Cieni. Klon przygotował technikę, jaka miała im kupić sporo czasu, lecz jeszcze nie było potrzeby jej używać. Cała horda bowiem trzymała się jeszcze na dystans, i tylko pojedyncze jednostki odważały się podejść, by zginąć szybką śmiercią. Widząc, że sytuacja jest chujowa ale stabilna, zajął się Kegawą oraz popiołami Nishimaru. Klęknął przy niej i położył jej obie ręce na ramionach by dodać jej otuchy.
- Już jestem. - powiedział ciepło, po czym do rozmowy wciął się kapitan.
Pisklę wychodzące z popiołów jakie zostało po ciele lidera było niecodziennym widokiem. Dziedzic Bakutonu widział w swoim życiu już wiele, ale to? Swoiste zmartwychwstanie? To było coś innego. Iwijczyk znał pewną technikę, mogącą wskrzesić inną osobę i sprawić, by wykonywała nasze polecenia. Ale możliwość zabezpieczenia samego siebie przed marnym końcem? Taka technika nawet mu się nie śniła.
- Ty hipokryto. Wiedziałem, że tak to się skończy. - powiedział z lekkim rozbawieniem pozwalając sobie na trochę ostrzejsze słowa do kapitana. Liczył, że lubili się na tyle, że nie weźmie tego zbytnio do siebie. Wystawił by też rękę, by podnieść go i usadowić go sobie na ramieniu, jeśli ten by oczywiście tego chciał.
- Nawet po śmierci nas nie opuszczasz huh? Dobry feniks z ciebie. - powiedział z aprobatą po chwili, po czym przeszedł do raportu jaki mówił dość szybko, by skrócić wszelkie ważne informacje.
- Po naszym rozstaniu teleportowałem się do enklawy. Ze względu na barierę, nie dotarłem jednak do niej i utknąłem w jednym z tuneli niedaleko. Cienie dysponują grupą kopaczy jakie tworzyły nowe połączenia oraz zaopatrywały Goryle w broń miotaną. Z tego co słyszałem od Shi-chan przez krótkofalówkę, enklawa została zaatakowana chwilę po naszym rozdzieleniu się. Dawali sobie doskonale radę, dopóki nie przyszedł Piekielny Cień, władający ogniem. Fumei został ranny, ja zresztą też, i musieliśmy się tymczasowo wycofać. Do tego, Nara oraz najpewniej Kurama zdradzili. Wakuri nie jestem pewien, lecz Nara walczy teraz z Uchihą próbując go zwyczajnie zabić. Pomógł bym mu, lecz życie Kegawy wyceniłem na ważniejsze. Nie znam jednak szczegółów, gdyż nikt tu nie miał mnie jak informować. - zakończył by w międzyczasie szukając w kupce popiołów swojej krótkofalówki, jaką wcześniej dał Nishimaru. Jeśli ten zostanie na jego ramieniu, nie będzie jej potrzebował. Zamiast tego, będzie mógł ją później przekazać komuś innemu, na przykład Hikariemu.
Mając chwilę oddechu, Midoro przyjrzał się stanowi kotki. Widząc, że jej rycerz był obecnie w centrum mroku, czuł się niejako w obowiązku, by jej chronić. Ponadto była ważna figurą w ich drużynie patrząc po tym, jak często obrywali, i ile musiała dla nich zrobić.
- Jak się czujesz Kegawa-chan? - zapytał troskliwie. Miał w zapasie jeszcze jedną pigułkę z chakrą. Nie wiedział, czy użyła poprzednią jaką jej dał, oraz wiedział jakie mogą być tego konsekwencje. Raz zażył dwie naraz i skończyło się na wypalonym układzie chakry w dłoniach i tygodniu ciężkiego zmęczenia. Lepiej jednak być trupem przez tydzień niż przez resztę świata. Padła też propozycja Mesaia, oraz odpowiedź ze strony feniksa. Sytuacja jednak nie była taka prosta jak się wydawało.
- Nigdy nie korzystałem z chakry natury, nie wspominając, że ledwo wiem co to jest. - odparł szczerze. Mimo ogromu wiedzy jaki posiadał, świat nadal skrywał przed nim dużo więcej. Przyjęcie czegoś, co może cię zabić ale jednocześnie dać zwycięstwo brzmiało nieźle, zwłaszcza, że alternatywą była śmierć. Więc skoro jest szansa, że da im to przewagę, powinni skorzystać z oferty.
- Kontrolować chakrę umiem perfekcyjnie, lecz to nie zmienia faktu, że nie wiem nic o tej dziedzinie. Streść więc jak jej używać jak dla debila. Jak jej używać i na co uważać, by chakra natury nie zabiła mnie przed Cieniami. - odparł do zamaskowanego towarzysza. Był gotów przyjąć ten dar, jeśli tylko będzie wiedział jak go sensownie użyć. Im bardziej zminimalizuje swoje szanse na zgon tym lepiej. Odparł by też liderowi po chwili.
- Nawet zakładając, że przyjmiemy chakrę natury, co dalej? Masz jakiś plan? Kosa wraz z Arihiro w najlepszym przypadku nadal walczą z Piekielnym. On jest głównym zagrożeniem. Jeśli dar Fumeia naprawdę da nam zdolności sensoryczne, mogę nas bezpiecznie wprowadzić w dowolne miejsce na polu bitwy pod ziemią, lub wlecieć tam na glinianym ptaku. Co jednak dalej? Jesteś w stanie spalić całą armię? Uważasz, że to czas na popis moich zdolności klanowych? Bo wzmocniony Bakuton w tych warunkach mi brzmi jak setki metrów skały oraz cały pałac nad naszymi głowami. Jedyna technika jaką mogę bezpiecznie użyć by pokonać Piekielnego, wyłączy moje ręce z użytku na kilka sekund, i ma zasięg do 30 metrów. Powiedz jaki masz plan a ja się dostosuję i dostarczę nas w dowolne miejsce jakie powiesz. - odparł szczerze. Jak by nie patrzeć, czy człowiek czy ptak, Nishimaru nadal był liderem. Decyzja należała do niego. Zwłaszcza, w tak ważnej dla misji chwili.
Chakra:
4 673

Klon:
1 000 - 3 - (250(Doton: Arijigoku no Jutsu)) = 997 (klona zrobiłem z 1k chakry Tora a nie 4k. Ale dzięki za chęci <3)
► Pokaż Spoiler | Klon
Jibaku Bunshin | Suicide Bombing Clone自爆分身
KlasyfikacjaBakuton, Transformacja Natury, Technika Klonująca
PieczęcieTworzenie klonów: Pies → Wąż → Małpa → Smok → Pieczęć Klonowania
Autodestrukcja: Pies → Wąż → Małpa → Pieczęć Konfrontacji
KosztChakra dzielona równo pomiędzy oryginał i kopie
Standardowy D utrzymania od klona (minimum 3) płacone przez stworzone kopie
Zasięg---
WymaganiaIkite Iru Bakuhatsu, Kage Bunshin no Jutsu
Technika działa dokładnie jak Kage Bunshin no Jutsu z taką różnicą, że klon może wykonywać jutsu Bakutonu.

Klon może zostać pokonany jak normalny Kage Bunshin lub złożyć pieczęci i eksplodować. W drugim przypadku klon musi zapłacić koszt naładowania chakrą. Maksymalna siła wybuchu jest równa randze A. Po śmierci do oryginału wraca chakra na zasadach Kage Bunshin no Jutsu.

Posiadając Specjalizację w Bakutonie technikę można wykonać wykonując tylko Pieczęć Klonowania.
Doton: Arijigoku no Jutsu | Earth Release: Antlion Technique土遁・蟻地獄の術
KlasyfikacjaDoton, Transformacja natury
PieczęcieZając → Koń → Ptak → Dzik → Małpa → Zając → Wąż → Baran → Przyłożenie dłoni do ziemi
KosztStandardowy na turę
ZasięgDotykowy, obszar o średnicy 15 metrów
Wymagania---
Po wykonaniu pieczęci i przyłożeniu dłoni do podłoża, tworzymy przed użytkownikiem wir. Jednak nie wodny, a ziemny. Wciąga on wszystko i wszystkich na swoim obszarze, a poruszające się, zgniatające wzajemnie kawałki ziemi są w stanie zmiażdżyć i połamać kości, drzewa czy skały. Technikę można utrzymywać tak długo, jak użytkownik trzyma dłonie na ziemi. Ze względu na nieustanny ruch gruntu i kamieni niemożliwa jest ucieczka z tej techniki poprzez techniki przemieszczania się w ziemi.

Posiadając rangę S w Doton możemy wykonać technikę z pominięciem trzech pieczęci.
Posiadając Specjalizację w Doton możemy wykonać technikę z pominięciem czterech pieczęci. Łączy się z bonusem z rangi S.
► Pokaż Spoiler | Atuty
BakutonSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Sennin (Bakuton, Doton)Atut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tego konkretnego żywiołu nie miałby dostępu.
Jednoręczne składanie pieczęciAtut nabyty
Z różnych przyczyn shinobi może mieć zajętą rękę. Jednakże ninjutsu wymagają z reguły wykorzystania pieczęci. Postać z tym atutem jest w stanie pogodzić i jedno, i drugie mogąc składać pieczęci tylko i wyłącznie jedną ręką.
Przyśpieszone składanie pieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci. Działa to analogicznie także w przypadku technik, które nie posiadają pieczęci, ale czas kumulacji chakry jest równy złożeniu x pieczęci. W tym przypadku atut ten redukuje czas kumulacji chakry.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia.
► Pokaż Spoiler | EQ
Krótkofalówka
Koszt800 Ryō
Stack/Slot8/1
Przyczepiana przy szyi krótkofalówka. Pozwalaja na komunikację w obie strony. Zasięg krótkofalówki na otwartej przestrzeni wynosi 3 kilometry. Jednakże, jeśli znajdujemy się w lesie bądź na naszej drodze znajduje sie wiele przeszkód, skuteczny zasięg może spaść do kilometra. W wysoko rozwiniętych technologicznie miastach, zasięg sięga nawet do 10km.
Wakizashi
Koszt450 Ryō
Stack/Slot8/1
Krótki miecz mając od 30 do 60 cm o lekko wygiętej budowie. Jest to w zasadzie skrócona katana, o tsuce oplecionej ozdobnym sznurem. Może, lecz nie musi, posiadać tsubę.
► Pokaż Spoiler | Atrybuty
Postać o monstrualnym refleksie. Jest w stanie postrzegać czas w ogromnym spowolnieniu, gdzie tempo przeciętnych ludzi jest dla niej wręcz żółwie. Daje jej to tym samym ogrom czasu na reakcję, jaka to zawsze jest błyskawiczna. Zupełnie jakby komunikacja między umysłem a ciałem została zastąpiona jednością. W otoczeniu dojrzy również wszystko co tylko może. Nawet osoby kryjące się pod osłoną technik niewidzialności nie są bezpieczne, ponieważ nawet osoby niewidzialne zostawiają ślady buta, oddychają czy wydają dźwięki, a wszystko to sprawia, że ciężko się przed taką osobą ukryć. Podobnie jest w przypadku wszelkich zasłon dymnych. Praktycznie nic nie jest w stanie jej zaskoczyć. Jak absurdalnych sztuczek akrobacyjnych by nie wykonywała, nie ma wręcz szans aby one się nie udały, a gdy już ich się dokona - ryzyko jakichś kontuzji czy uszkodzeń jest wręcz zerowe. Jej celność jest za to bezbłędna, przez co zawsze trafi idealnie tam gdzie chce, tak długo jak szybkość celu jej nie przerasta. Bez problemu jeden z najstraszliwszych przeciwników jacy mogą istnieć na świecie.
Pozwolę sobie to tu wstawić, bo mimo iż Mido ma Refleks na 10 (jako jedyny na forko chyba) w ogólę nie czuje bo to jakoś było brane pod uwagę :kannasip:
Obrazek
爆 発 時 間 !
Awatar użytkownika
Fumei Mesai
Posty: 116
Rejestracja: 14 maja 2021, 13:44
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kage
Ranga dodatkowa: Sennin Wielkich Kotów
Discord: AdrienSterne#3206
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Połączony wysiłek Mesaia, Salomona i dwóch pigułek w dość szybkim tempie wyrwał byłego Kazekage z objęć śmierci. Prędko stanął na nogi, znowu pełen energii, prawie jak na początku przygodu. Jedynie lekki ból dokuczał mu w zaleczonych miejscach, który można było porównać do zaszytych ran lub bólu fantomowego. Coś w ten deseń, ale nie rozwodził się nad tym, tylko zabezpieczył się od razu kryształową zbroją i utworzył smoka z tegoż samego materiału. Na nim wzniósł się, choć tylko nieznacznie. Wrogowie nie nadchodzili, a on miał czas, by swoją uwagę w pełni skupić na zmaganiom Hikariego z Shiko. Miał też na to czas, gdy się leczył u Salomona. Wtedy też obserwował. Jedyny wkład własny, jaki wniósł to bardziej lub mniej świadome użycie Sakki, którego to skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Żadne z wydarzeń nie uszło jego uwadze, bo skupił uwagę na sposobie prowadzenia walki przez obu Konoszan. Odnotował błyskawiczne teleporty do pozostawionego kunai, tak samo jak kończące się możliwości u Hikariego. Fakt, że Nara znał Hiraishin no Jutsu tylko potęgował wrażenie, że ta walka doprowadzi donikąd. Tym bardziej, jeśli kolektywnie zaczną się z nim tłuc. Lwi Mędrzec mimo antypatii względem starszego z mężczyzn nie palił się zbytnio do przeprowadzania ofensywy. Nie kiedy za plecami Cienie mogą znaleźć się lada chwila. Następne minuty będą tak naprawdę przesądzające. Być może. W pewnym momencie wąskie źrenice się rozszerzyły, gdy Hikari złożył serię pieczęci, a następnie rozrosła się od niego błękitnawa bariera. Seitaro wręcz instynktownie wycofał się na smoku o te parę metrów, by nie znaleźć się w jej obrębie, cokolwiek ona robiła. Obserwował dalej. I wtedy zrozumiał. Dokładnie wtedy, gdy Shiko próbował powtórnie użyć Hiraishina i stanął obok miejsca, w którym był przed chwilą. Przez moment osłupiło go równie mocno, jak Narę, uświadamiając sobie, że ktoś znalazł kontrę na tę technikę. Jako mistrz ninjutsu Maji był pewien podziwu, bo nie znał tej techniki i zaskoczony faktem, że ujrzał ją w wykonaniu tak niepozornego chłopaka z Uchiha. Wytężył wzrok w kierunku Hikariego dostrzegł dwa świecące punkty w jego oczodołach. Prychnął z cicha. Sharingan, ale nie na tyle rozwinięty, by stanowił jakąś konkurencję.
Pozbawiony atutu Shiko podjął decyzję o negocjacjach, ku uldze Lwiego Mędrca, niechętnego do kolejnej potyczki przeciwko komuś innemu niż Cienie. Przedstawione przez Konoszanina warunki w opinii Zamaskowanego ociekały oszustwem i już miał się odzywać, by zaoponować takim warunkom, ale tutaj do akcji też wkroczył wykończony Hikari. Tym razem wykorzystywał technikę, której były władca Piasku nie cierpiał. Nie dlatego, że była irytująca czy nieużyteczna, ale odblokowywała w nim niechciane wspomnienia. Kagura Shingan; swoisty wykrywacz kłamstw.
Zadane pytania miały swoją słuszność, ale o jednym Uchiha zapomniał, albo był zupełnie nieświadomy konieczności jego zadania. Zanim więc Shiko przystąpił do odpowiedzi szczerych lub nie swoje pięć groszy wtrącił Mesai.
- Czy na którymkolwiek z nas umieściłeś swoją pieczęć?- wypowiedział, dając do zrozumienia, że dobrze wie z czym ma do czynienia. Jeżeli Nara odpowie twierdząco lub wstrzyma się od odpowiedzi i Hikari to potwierdzi, to poleci wszystkim dookoła sprawdzenie swojego odzienia i skóry. Tą samą instrukcję przekaże przez słuchawkę reszcie. Siebie też sprawdzi, co jest oczywistością, ale wątpił, by Nara znalazł okazję na bliski kontakt. No, poza tym pełzającym cieniem... cholera wie, czy to nie jest aby swego rodzaju medium przy okazji. Propozycja sama w sobie, jeśli była prawdziwa, odpowiadała mu. Przechodząc do innej kwestii, w słuchawce odezwał się Midoro. Znaczy, że klon przedstawił ustalony plan i poszedł zbierać chakrę. Nie chcąc przeszkadzać mu w tym procesie odpowiedział za niego. Niech się nie rozprasza.
- Jak dla debila? Dobrze, Midoro, przez chwilę poczujesz się jak w akademii. Standardowo każdy ninja posługuje się dwoma rodzajami energii; fizyczną i duchową. Energia natury to, ująłbym, trzecia droga. Jest obecna zawsze i wszędzie, niezależnie od tego gdzie jesteś. Otacza wszystkich i jest wszystkim, ale tylko nieliczni potrafią z nią koegzystować. Miesza się z pierwszymi dwiema energiami i wzmacnia je. Nie na każdego działa tak samo, nie stosowałem metody dzielenia się tą siłą z nikim, stąd niepewność. Teoretycznie chakra pobrana przeze mnie powinna działać na was tak jak na mnie, więc możecie liczyć na bardzo duży wzrost szybkości, percepcji i wytrzymałości. Efekt dotyczy również chakry, techniki są wzmocnione ponad normę, o ile będziesz korzystał z przydzielonej ci siły. Poczujesz to, uwierz mi. Co istotne, tryb nie trwa wiecznie, w pewnym momencie chakra z was uleci, chyba że zawczasu wykorzystacie ją na techniki. Najważniejsze są pierwsze sekundy, podczas których będziecie musieli nad ową energią zapanować. Od tego zależy czy wykorzystacie potencjał, czy po kolejnych sekundach na zawsze zmienicie się w posąg... - ...lwa, ale tego już nie dokończył. Zawarł w sumie te najważniejsze informacje, by Dziedzic Bakutonu mógł podjąć świadomą decyzję. Mógł oczywiście dopytać o więcej, ale czy obaj mieli czas na to? Wóz albo przewóz. Teraz albo nigdy.
- Aha, jeszcze jedno. Tam jest mój klon cienia, zadbaj o niego, bo podczas procesu nie może się ruszyć choćby o piędź. - wierzył, że Midoro to odpowiedzialny chłopak, choć ewidentnie prosty. W czasie gdy mówił reszta mogła go słyszeć, o ile chciała słuchać.
Co się tyczy katany powierzonej Wakuri, odebrał ją od niej, skoro sprawy tak się potoczyły. Na razie nie było zagrożenia, ale miał się na baczności. Nigdy nie wiadomo co nagle zrobi Nara, ani co zajdzie ich za plecami. Zeskoczył ze smoka, przytroczył katanę do pasa i postąpił ku Hikariemu, uważnie przy tym obserwując podłoże i ruchy cienistego Konoszanina. Nara, jeśli coś kombinował to tym razem musiało pozostać zauważone. W razie zagrożenia oderwie się od podłoża przy użyciu Habatobi i przyklei do sufitu. Smok za rozkazem ruszy na Narę. Niemniej głównym celem było zbliżenie się do Uchihy i stopniowe zasklepianie jego ran. Po wszystkim, kiedy wszystkie słowa Shiko okażą się prawdziwe oryginał Lwiego Mędrca wzorem swego klona zacznie zbierać energię natury. Skoro będę mieli do tego chwilę...
► Pokaż Spoiler
Obliczenie chakry pozostawiam tobie, bo nie wiem ile wyjdzie(zawsze wychodzi inaczej). Smok, iryo i senjutsu.
Shōsen Jutsu | Mystical Palm Technique掌仙術­
KlasyfikacjaIryō Ninjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran → Zając → Małpa → Pies → Wąż → Wół → Baran
KosztRóżny na turę
ZasięgDotykowy
WymaganiaKontrola Chakry 7
DodatkoweWykupienie techniki kosztuje 10 PT
Najbardziej podstawowa, a zarazem użyteczna technika medyczna. Za jej pomocą można oczywiście leczyć rany zarówno swoje, jak i innych. Jednak jej cechą charakterystyczną jest to, że technika jest tym efektywniejsza im zdolności używającego ją Iryōnina są większe. Mimo więc sklasyfikowania jako technika C, jej siła może się wahać pomiędzy D aż do S.
  • D: koszt równy standardowemu kosztowi rangi D od rany. W przypadku leczenia dłużej niż 1 turę, jest to też koszt na turę. Technika umożliwia leczenie drobnych zadrapań i skaleczeń.
  • C: koszt równy standardowemu kosztowi rangi C od rany. W przypadku leczenia dłużej niż 1 turę, jest to też koszt na turę. Technika umożliwia leczenie lekkich ran.
  • B: koszt równy standardowemu kosztowi rangi B od rany. W przypadku leczenia dłużej niż 1 turę, jest to też koszt na turę. Technika umożliwia leczenie zwykłych ran oraz umożliwia zatamowanie krwawienia. Wymagania: Iryō Ninjutsu B.
  • A: koszt równy standardowemu kosztowi rangi A od rany. W przypadku leczenia dłużej niż 1 turę, jest to też koszt na turę. Po złożeniu pieczęci należy koncentrować chakrę przez czas równy złożeniu jednej pieczęci. Czas ten może być zredukowany przez odpowiednie atuty, wówczas czas składania pieczęci i koncentracji liczony jest jako wspólny. Technika umożliwia leczenie poważniejszych ran, a także można próbować ustabilizować uszkodzone narządy wewnętrzne. Nie zostaną one uleczone, jednak przy pomocy tej techniki można kupić sobie dość czasu na uzyskanie wsparcia. Wymagania: Iryō Ninjutsu A i Kontrola Chakry 8.
  • S: koszt równy standardowemu kosztowi rangi S od rany. W przypadku leczenia dłużej niż 1 turę, jest to też koszt na turę. Po złożeniu pieczęci należy koncentrować chakrę przez czas równy złożeniu ośmiu pieczęci. Czas ten może być zredukowany przez odpowiednie atuty, wówczas czas składania pieczęci i koncentracji liczony jest jako wspólny. Technika umożliwia leczenie ran krytycznych, a także możliwym jest zatamowanie krwawienia wewnętrznego czy częściową regenerację organów wewnętrznych. Nie zregeneruje jednak ubytku krwi czy w pełni nie odbuduje zniszczonego narządu. Może jednak dać nam dość czasu, na ustabilizowanie rannego i dostarczenie go do miejsca, gdzie otrzyma bardziej specjalistyczną pomoc. Wymagania: Iryō Ninjutsu S i Kontrola Chakry 9.
Warto mieć na uwadze, że sam proces leczenia nie jest prosty i wymaga skupienia i koncentracji. Nie można więc techniki wykonać w biegu. Leczenie samego siebie wymaga odrobinę mniejszej koncentracji, jednak wciąż jest bardzo zajmującą rzeczą.

Posiadając Sennina w Iryō Ninjutsu technikę można wykonać na dystans do 5 metrów od użytkownika. Koszt jest wówczas podwójny.
Posiadając Specjalizację w Iryō Ninjutsu wszystkie wymagania dotyczące Kontroli Chakry są obniżone o 1 poziom. Dodatkowo możliwe jest pominięcie pieczęci. Czas mieszania chakry trwa jednak tyle, ile trwałoby faktyczne ich złożenie.
Shōton: Hashō Kōryū | Crystal Release: Tearing Crystal Falling Dragon 晶遁・破晶降龍
KlasyfikacjaShōton, Transformacja Natury
PieczęcieSmok → Baran → Szczur → Małpa → Koń → Ptak → Wąż
KosztPodwójny za stworzenie; Standardowy na turę przy utrzymaniu
ZasięgDo 20m
Po złożeniu odpowiednich pieczęci, obok shinobi krystalizuje się cielsko azjatyckiego smoka. Chociaż nie jest to może największy smok, jakie widziało ludzkie oko - jego cielsko mierzy sobie około 5m długości, a przeciętna średnica wynosi 80cm. Może posłużyć za środek transportu. Przez swoją wielkość odznacza się również nieco większą szybkością i zwinnością, niż można by spodziewać się po podobnym tworze. Ze względu na materiał smok odporny jest na tyle, by sparować ataki fizyczne zarówno wyprowadzone wręcz, jak i za pomocą broni tak długo, jak w te nie są wyprowadzone z ponadprzeciętną (8) siłą. Smok sam z siebie nie wykonuje żadnych ruchów. Znajduje się pod całkowitą kontrolą ninja, nie mając własnej woli. Jego zasięg działania to 20m. Jeżeli pod koniec tury smok znajduje się zbyt daleko od wykonującego, ulega rozpadowi zaniechując przy tym dalszego wykonywania powierzonych mu zadań.

Posiadając rangę A w Shōtonie możliwe staje się pominięcie połowy pieczęci.
Posiadając rangę S w Shōtonie podczas jednego użycia techniki, możliwe staje się stworzenie do 3 smoków pojawiających się obok shinobi w tym samym momencie. Każdy dodatkowy smok wiąże się z potrzebą uiszczenia dodatkowego kosztu - w tym wypadku podwójnego - za jego stworzenie. Każdy dodatkowy smok wymaga także co turę uiszczania kosztu utrzymania.
Posiadając rangę Sennina w Shōtonie możliwe staje się "zaprogramowanie" smoka, pozwalając mu działać automatycznie. Tak jak nie ma problemu z prostymi rozkazami, tak bardziej złożone czy wymagającego podejmowania nagłych decyzji "w trakcie" będą tak prosty twór jednak przerastać.
Posiadając Specjalizację w Shōtonie kryształ zmienia kolor na czarny, przez co smok staje się nie tylko wytrzymalszy, ale również nabiera zdolności samoregeneracjach.
Ki Nobori no Shugyō | Tree Climbing Practice木登り修業­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran
KosztStandardowy na turę
ZasięgNa siebie
Wymagania---
Kolejna podstawowa zdolność ninja. Poprzez odpowiednio precyzyjne skupienie chakry w podeszwach stóp, ten może bez problemów przyczepić się do dowolnej powierzchni, chodząc wzdłuż niej jak po prostej drodze. To dzięki tej zdolności możliwe jest wbieganie po ścianach czy wchodzenie po drzewach bez użycia dłoni. Zdolność ta wymaga jednak konkretnych zdolności kontroli chakry (4 i więcej) dla szybszego opanowania. Jej za mała ilość skupiona w tak problematycznym miejscu jak stopy jest w stanie odczepić shinobi od powierzchni. Za duża zaś - pozwala wybić się od powierzchni, po której ten stąpa, jednocześnie uszkadzając te bardziej podatne na zniszczenia pozostawiając widoczny ślad. Kluczem jest stałe utrzymywanie idealnie określonej ilości energii w chcianym miejscu.

Posiadając rangę B Ninjutsu chodzenie po płaskich powierzchniach nie wymagają składania pieczęci. Czas kumulacji chakry wynosi jednak tyle, ile zajęłoby ich złożenie.
Habatobi | Long Jump幅跳び­­
KlasyfikacjaNinjutsu, Kontrola Chakry
PieczęcieBaran
KosztStandardowy za 2 metry
ZasięgRóżny, maksymalnie 10 metrów
WymaganiaKi Nobori no Shugyō
Jedna z najbardziej podstawowych zdolności ninja, bazująca na technice chodzenia po drzewach. Podobnie jak we wspomnianej technice, shinobi skupia chakrę w podeszwach swoich stóp. W tym przypadku jednak, używa zdecydowanie większej ilości chakry aby efektywnie wybić się od podłoża na jakim stoimy. W ten sposób jesteśmy w stanie wyskokiem przebyć dystans maksymalnie 10 metrów, a samo tempo takie “lotu” jest bliskie biegu samego shinobi wykonującego technikę. Dalej jednak uszkadzamy podłoże od jakiego to się wybijamy.

Posiadając technikę Suimen Hokō no Gyō jesteśmy w stanie w ten sposób wybijać się od wody po jakiej chodzimy.
Posiadając rangę C w Ninjutsu jesteśmy w stanie wybijać się bez uszkadzania podłoża na jakim stoimy, choć jeżeli ktoś chce, dalej może to robić.
Posiadając rangę B w Ninjutsu jesteśmy w stanie pominąć składanie pieczęci.
Posiadając rangę A w Ninjutsu jesteśmy w stanie wyskoczyć na maksymalnie 20 metrów.
Posiadając Specjalizację oraz Sennina w Ninjutsu jesteśmy w stanie odbijać się nawet od powietrza. Pod stopą shinobi tworzy się wtedy niewielka, okrągła platforma od której to następnie się odbijamy. Koszt takiego odbicia to Połowiczny B za 2 metry.
► Pokaż Spoiler
NinjutsuSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Monstrualna ChakraAtut wrodzony
postać posiada naturalny talent, dzięki któremu jego zasoby chakry rozwijają się w o wiele szybszym tempie niż normalnie. Rozwijając swoje zapasy chakry postać dostaje dodatkowe 50% tego co kupiła. Innymi słowy, kupując 500 chakry, dostaje ona dodatkowe 250 chakry.
Sennin: NinjutsuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej klasyfikacji nie miałby dostępu.
Sennin: RaitonAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej klasyfikacji nie miałby dostępu.
Przyśpieszone Składanie PieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci.
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia.
TropicielAtut nabyty
Postać wie jak wyszukiwać i zacierać ślady. Czy będzie to podczas polowania w lesie czy na zbiegłego ninję, nie ma to znaczenia.
Czytanie z ruchu wargAtut nabyty
nie zawsze mamy luksus słyszenia tego, co ktoś mówi. Czasami obserwujemy sytuację z pewnego dystansu, a harmider tłumu zagłusza jakąkolwiek wypowiedź. Tak długo jednak jak widzimy usta konkretnej osoby, jesteśmy w stanie zrozumieć co ona mówi. Tak długo, jak mówi w znanym nam języku.
Bestialskie SakkiBiegłość
Ninja jest prawdziwym królem, co do wywierania presji na innych. Jego potęga jest tak wielka, a doświadczenie tak ogromne, że jego Sakki ewoluowało w coś więcej niż zwykłe zastraszanie. Dla niektórych, zdolność rzadko używana i użyteczna, dla posiadaczy tej biegłości jest tak prosta jak oddychanie. Pasywnie daje ona +1 do siły Sakki przy porównywaniu z Siłą Woli, a także eliminuje wymóg KC 9 do “wzmocnienia” Sakki, zmniejszając jednocześnie koszt wzmocnienia do rangi E.
Ostatnio zmieniony 25 sty 2023, 0:52 przez Fumei Mesai, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 1625
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:
Techniki:

Re: Podziemia Baibai

Tura35
Wakuri, Mesai & Hikari part
Walka Hikariego z Shikō definitywnie owocowała w wiele wydarzeń, których normalnie nikt by się nie spodziewał. Sam Uchiha w momencie gdy kolejna fala bólu uderzyła w jego ciało ugryzł się w wargę. Jednak nawet w tym momencie jego organizm najwidoczniej był w takim stanie - że nie miał jak naruszyć trwałości tkanek warg. Przynajmniej sam nie zadał sobie obrażeń do jakże słabego stanu, zanim sytuacja nie zaczęła stawać się trochę bardziej opanowana.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja u Wakuri, która wciąż była przytrzymywana przez Salomona. Odpowiedziała mu oczywiście, choć nie wydawała się być tą samą dziewczyną pełną werwy jak wcześniej. Mistrz Run nie miał obowiązku jej ufać, nie po tych oskarżeniach i wyobrażeniu, jakie miał o dziewczynie. Tylko... najwidoczniej zbyt depresyjnie podeszła do całości. Poczuła, jak runy, które trzymają jej ręce na dystans lekko słabną, choć wciąż ją trzymały. Usłyszała jednak głos wytatuowanego mężczyzny.
-Jeśli to nie byłaś ty, to wytłumacz mi proszę kto. - mówił spokojnym, zmęczonym głosem, choć jego rana zdawała się już prawie zaleczyć, choć blizna wciąż istniała. -Zostałaś opętana przez Cienie? - zapytał, najwidoczniej wysnuwając jedyną sensowną dla niego teorię w tym momencie, choć... jak się okazało był gotowy na rozmowę. Pytanie tylko, czy Wakuri była?
W czasie gdy "jeniec ze strażnikiem" prowadzili swoją wymianę zdań, podobną wymianę miał także Nara z Uchihą, choć Fumei pod koniec się lekko wtrącił. Shikō uważnie przyjrzał się Hikariemu i jedynie mruknął:
-Tylko bez sztuczek. Wciąż mogę Cię zabić. - choć nie było w głosie jakiejś pasji czy chęci morderstwa.
Z tym oto przyzwoleniem, dawny Konoszanin mógł aktywować swój wykrywacz kłamstw i jednocześnie sprawdzić co u reszty. Przy wejściu do enklawy wyczuł kilka osób - 3 z dość przeciętnymi zasobami chakry, ale wykrył też Kegawę, Midoro oraz klona Fumeia, od którego zaczął też wyczuwać tę dziwną energię, którą, gdy przebadał sensorem runy Salomona. Tylko... znacznie potężniejszą. Początkowo jednak nie wykrył Nishimaru, bowiem jego energia... gwałtownie wzrosła. Coś, co wcześniej mógł porównać do jasnego płomienia chakry, charakteryzującego niejako siłę i ilość teraz bardziej przypominało jakiegoś szczura, który czai się w mroku i nie wychodzi na światło dzienne. Jego zapasy chakry były niewielkie, a jednocześnie zdawały się... kompletne? Nie miał ich więcej niż pierwszy lepszy absolwent akademii ninja. Trochę dalej wyczuł spore zapasy energii - głównie plugawej, choć energia Ringo także się tam znalazła. A także... bardzo szybko słabnąca energia Arihiro. Przy okazji było też coś jeszcze. Jakby... połączenie mrocznej chakry Cieni, z chakrą jakiegoś człowieka, jakby synteza na wyższym poziomie niż cokolwiek, co miał okazję wcześniej spotkać. Choć ona też zdawała się... gasnąć. A wszystko to... w krótkim momencie, gdy aktywował technikę, gotowy do wywiadu z Narą.
-Sukatsu zlecił mi zabójstwo Kuroneko, gdy kupcy zaczęli zbytnio próbować odbić miasto. Obecnie jej zabójstwo byłoby bardziej problematyczne, a uwierz mi - jestem leniwy. - i faktycznie mówił prawdę, przynajmniej jego chakra nie wykazywała żadnych objawów oszustwa, które mogłyby zwrócić uwagę Uchihy-Jeżeli wróciłbym z pustymi rękoma - czekałaby mnie śmierć. Jest zbyt pyszny, by uznać was za zagrożenie, więc po prostu pozbyłby się nieudolnego ucznia. Pewnie nadal jest wściekły, że jego największy ideał, Kuroneko, odeszła od niego, gdy zdecydował się działać. - prychnął rozbawiony, nadal nie kłamiąc ani razy. Choć czy osobista opinia, w którą ktoś wierzy, nie może okazać się fałszem w dłuższej perspektywie czasu? -Przetransportuję was tam, gdzie mogę. Nie są to jego prywatne siedziby, bo ostatnią rzeczą jaką chciałem, to sprowokować kogoś tak potężnego. Jednak wasze szybkie przybycie z pewnością go zaskoczy. Jednak nie zwlekałbym długo z atakiem. Jeśli enklawa nie upadnie, będzie ponownie zbierał siły i odbudowywał Cienie. Im szybciej zaatakujecie, tym lepiej dla was. - nadal mówił szczerze, choć jego ton był dość znużony, co nie zmieniało faktu, że nadal pozostawał czujny -Upierdliwe. - mruknął pod nosem -Chcę pójść tylko w swoją stronę, licząc że załatwicie Sukatsu, przez co będę mógł spokojnie sobie kontynuować życie gdzieś indziej. Próba zabicia Kuroneko, gdy się tego spodziewacie byłaby jedynie upierdliwa, a zysk z tego? Niewielki. Zdezaktywujesz tę technikę i zabiorę Wakuri w bezpieczne miejsce, gdzie ja nie będę czuł się zagrożony nożem w żebra podczas odpoczynku i nazajutrz wrócę, by was przenieść. - kolejne słowa i kolejna szczerość. Choć czy nie istniała szansa, że jego opinia może się zmienić? Na ten moment była to prawda, ale kto wie, co pokażą kolejne minuty. Kto wie, czy Kurama nie przekona go do zmiany zdania w tym czasie? Na moment wzrok Nary powędrował do Fumeia i prychnął rozbawiony, albo z powodu jego pytania, albo z powodu sugestii Hikariego -Może zapytasz swojego kolegę z drużyny? Zdaje się znać tę technikę i pewnie z chęcią się nią podzieli. - w jego głosie faktycznie pobrzmiewała nuta rozbawienia, zanim ponownie nie spoważniał -Powinieneś doskonale wiedzieć, że nakładanie tej pieczęci nie jest takie proste. Nie miałem za bardzo okazji. - i mówił to szczerze -Mogę wam dać informację. Gdybyś zaś chciał zwój... - wyraźnie się zamyślił spoglądając uważnie na Hikariego -Mogę ci go przekazać, jeśli ty mi przekażesz jedno ze swoich oczu. Jak się boisz bycia piratem, w geście łaski oddam swoje, w miejsce którego umieszczę twoje. Co ty na to? - i padła kontrpropozycja.
Jednak było coś z goła gorszego. Utrzymywanie tych technik strasznie wykańczało Hikariego. Chłopak ledwo trzymał się na nogach i gdyby sam nie usiadł na tyłku - jego problemy z równowagą same by go położyły. Nawet teraz, siedząc, miał problemy z utrzymaniem prostej sylwetki, a była przecież jeszcze... Wakuri. Dziewczyna zdawała się być naprawdę dobita.
I jej przyjaciele to dostrzegli. Wcześniej, w całym natłoku za bardzo tego nie widziała, jednak gdy Kurata pomagał Hikariemu w walce swoimi mackami, Karuta porzuciła rozgrywkę, tym samym oddając walkę walkoverem, tylko po to by jej macki delikatnie głaskały Kuramę po główce szepcząc pocieszająco:
-Czasami wpadniemy w cudzą kartę pułapkę i wydaje nam się, że gra jest przegrana. Jednak nawet przegraną grę można wygrać, jeśli uwierzysz w serce kart. Nie załamuj się kartą pułapką życia, w którą wpadłaś, ale graj dalej, bo kto wie, co następne będzie w twojej ręce. - mądrego to aż mądrze posłuchać.
Salomon także nie planował kłócić się z Hikarim gdy ten sprawdził prawdomówność Wakuri. Oddalił się jednak na kilka kroków i kamyki puściły, wracając posłusznie do jego woreczka. Pewne westchnienie ulgi wydało się spomiędzy warg Mistrza Run, gdy proces jego leczenia najwyraźniej się zakończył, bo żadna runa na jego ciele się już nie świeciła. Niczym skazaniec oddała katanę jej prawowitemu właścicielowi i podeszła do Nary, który wycofał się kilka kroków, chyba w stronę bariery, którą wytworzył Uchiha, a która obecnie była niewidzialna. Zdaje się, że uznał, iż skoro Mesai się przemieszcza, on także to wykona. Szczęśliwie dla Kuramy po drodze leżała jej naginata, którą dzięki temu odzyskała.
Nastąpiła cisza w oczekiwaniu na decyzję Hikariego. W tym czasie Fumei zaczął leczyć Uchihę, co było jednak się okazało - ten poczuł ulgę, jednak większość ran, jakie ten widział, nie były takie poważne. Zdawało się, że przy jego obecnym poziomie, jedyne co mógł zrobić - to ulżyć mu trochę w cierpieniu, które jednak po chwili znowu się pojawiało. Z jego perspektywy czuł, jakby coś leczył... w chwilę potem jednak ponownie coś się działo i proces zaczynał się od nowa. A przez utrzymywanie technik Uchiha czuł się coraz gorzej. Próba leczenia jednak sprawiła, że Mesai nie zdołał zacząć gromadzić chakry natury.
Midoro & Seitaro Kage Bunshin part
To, co usłyszał, a umysł mu podpowiedział zdecydowanie nie zapowiadało tej sceny, jaką miał okazję dostrzec. Wszystko jednak zdawało się iść względnie dobrze, choć obecnego wyglądu Nishimaru raczej się nikt nie spodziewał. Przez moment lekko się "nadął" wypinając pisklęcą pierś w przód.
-Mówiłem, że przeżyję. skomentował, choć pewien odgłos zdecydowanie bardziej skupił jego uwagę w następnej chwili, niż ręka Midoro wyciągnięta w jego stronę.
-Miiiiaaaauuuu... - dość przeciągnięte miałknięcie czarnego kota Kuroneko skupiło jego uwagę, gdy niewielki ptaszek będący najwidoczniej wcieleniem ich ekspedycji uznał, że może lepiej szybciej się zadomowić na barku dziedzica Bakutonu.
Jednak ten niespodziewany gość, choć przyglądał mu się i nawet oblizał, ruszył trochę do przodu, zrównując się aż z golemem wytworzonym przez oryginał Midoro. Wkrótce też warknął głośno wypuszczając z ust... kilkanaście kul ognia, które trafiły kolejną falę nadlatujących Cieni. Zdaje się... że też chronił enklawy. Kto by się spodziewał.
-Nie jest to coś co chcę rozpowiadać. - odpowiedział poważnie, gdy Dōhito nazwał go feniksem -I nie jest to obecnie istotne, skupmy się na działaniu. - upomniał go jeszcze i wysłuchał jego raportu, gdy ten grzebał w popiołach oraz resztkach ciuchów Nishimaru, dość szybko znajdując krótkofalówkę. Choć czy grzebanie w zwłokach dowódcy było czymś... "normalnym"? Ciężko powiedzieć. -Zdrada boli. Jednak na razie nie atakują nas z wnętrza. Ludzie są jednak przewidywalni. Gorzej z Cieniami, zwłaszcza jeśli jest jakiś Cień, który włada ogniem. A miały być na niego słabe. - zapiszczał dźwięcznie niczym skowronek, choć bardzo zirytowaną nutę.
-Trochę zdziwiona i zmęczona. - odpowiedziała Kegawa na pytanie Midoro. -I martwię się o Arihiro. Nie słyszałam nic od niego czy Ringo-san od dłuższego czasu, a fakt, że Fumei-san jest za nami mnie jeszcze bardziej niepokoi. - wyraźnie martwiła się o rycerza, którego ciężko było obecnie dostrzec.
Midoro miał też inne zmartwienie. Rzucił pytaniami do klona Mesaia, ten jednak nie odpowiadał. Poczuł jednak "uderzenie" skrzydełkiem, które za wiele siły jednak nie miało.
-Nie przeszkadzaj mu. - powiedział poważnie, po czym skierował dzióbek w jego stronę, próbując uważnie spojrzeć w oczy dawnemu Iwijczykowi -Energia Natury to potężna siła, która istnieje wszędzie, ale niewielu jest w stanie ją wyczuć. Nawet mistrzowie w kontroli chakry mogą mieć z nią problemy, a efekty braku kontroli nad nią są straszne. Wiele istot zmieniło się w kamień próbując ją zgromadzić i opanować. - zdecydowanie brzmiało to strasznie -Teraz jednak otrzymamy już gotową chakrę natury zapewne. Odpowiednio zmieszaną. Co nie oznacza, że powinieneś traktować ją luźno. Będzie ona szybko opuszczać twój organizm, jednak na czas jej obecności twoje zdolności fizyczne znacznie wzrosną a techniki będą potężniejsze. Musisz jednak zachować spokój i równowagę. Odrzucić emocje. Chwila nieuwagi i może być za późno byś przetrwał. - zdaje się więc, że Fumei miał na swoich usługach potężną broń. I jeśli umiał z niej korzystać był bardziej niebezpiecznym przeciwnikiem. Niestety, za wiele czasu nie mieli, a jeszcze trzeba było mieć plan. -Trzeba pozbyć się armii w pierwszej kolejności. Coraz bardziej przebija się przez barierę z tego co widzę. Jeśli opanujesz siłę wybuchów by nie zniszczyła całych jaskiń, nawet twoje wybuchy nie powinny wyrządzić zbyt wielu szkód. Skupmy się jednak na eliminacji zwykłych Cieni, by móc z większą siłą rzucić się tego Piekielnego Cienia, jak go nazwałes. - zaproponował plan.
Głośny koci syk z przodu sugerował, że futrzak Kuroneko chyba się zirytował. Ponownie. Jednak tym razem... to nie były małe kule ognia. Te wielkością przekraczały ogniska przy wejściu do enklawy, a ich żar był odczuwalny nawet z kilku metrów. Poleciały w coraz większą grupę Cieni przechodzącą i przebijającą się przez barierę i niczym fajerwerki w momencie trafienia - eksplodowały na mniejsze płomienne kule. Klon, golem oraz gwardziści z Kurosawą stali za bardzo... nie mając co robić. Jednak jak długo da radę ten charakterny futrzak tak działać zamiast tych durnych ludzi?
Deadline28 I 2023 02:45
NPCSakamoto Osamu - członek Rady Setki
NPCArai Yoshifumi - członek Rady Setki
NPCNishimaru - dowódca wyprawy (Baby Bird form)
Zasady
  1. Macie 72h na odpis od mojego posta, zaokrąglone do 15 minut. W każdym poście będzie też on wyszczególniony nad listą NPC oraz ewentualną mapą. Ja również się zobowiązuję do odpisywania w takich ramach czasowych, po minięciu tego deadlinu. Jeśli ktoś napisze posta po terminie, aczkolwiek przed moim postem, to mogę go nie wziąć pod uwagę.
  2. W przypadku braku posta w czasie, bez podania jakiejś przyczyny (wystarczy do mnie napisać PW z info, że nie dacie rady, bo powody i dać mi znać, kiedy będziecie w stanie odpisać, to podejmę decyzję czy czekać czy pominąć bez konsekwencji) daję ostrzeżenie. Maksymalna ilość ostrzeżeń to dwa. Przy trzecim razie gracz wylatuje z eventu. Nie obiecuję, że żywy. Ostrzeżenia nie resetują się.
    ► Pokaż Spoiler | Ilość ostrzeżeń
    Kurama Wakuri - 0
    Fumei Mesai - 1
    Uchiha Hikari - 2
    Dōhito Midoro - 1
  3. Gdy odejmujecie chakrę, to w nawiasie proszę pisać, za co np. 1000 - 5 (Ki Nobori no Shugyō) = 995.
  4. Techniki, unikaty czy atuty, jeśli używacie wrzucajcie w spoilerze. Dotyczy to też ewentualnie przedmiotów, których opis może w jakiś sposób wpłynąć na wynik akcji. Wrzucanie opisu kunai jest np. zbyteczne.
Stan postaci
Tu będzie stan postaci oraz, w przypadku technik, co mieliście użyć, ale np. nie wyszły bądź wyszły inaczej - stan chakry, cobyście nie musieli sami się zastanawiać co dodać, a co nie. Wciąż chakrę odejmujecie w swoich postach, a w przypadku błędów - mogę upomnieć.

Kurama Wakuri - Obolała na rękach i tułowiu, poparzona lewa część tułowia, klatka piersiowa boli, czujesz się bardzo słabo, rozłożone ręce, których nie możesz złączyć, 7 470 chakry
Fumei Mesai - Blizna na twarzy, blizna po ranie kłutej w lewym barku, lekko obolałe plecy, wyleczone rany szarpane lewego i prawego boku, jednak wciąż lekko bolą, blizny na klatce piersiowej i brzuchu, tabletki zwiększające krew 2/10 9 750 chakry
Fumei Mesai (Kage Bunshin) - Blizna na twarzy, blizna po ranie kłutej w lewym barku, lekko obolałe plecy, wyleczone rany szarpane lewego i prawego boku, jednak wciąż lekko bolą, blizny na klatce piersiowej i brzuchu, tabletki zwiększające krew 2/10 10 147 chakry + 6 075 chakry Senjutsu
Uchiha Hikari - Odczuwasz duże zmęczenie, kręci ci się w głowie, problemy z koordynacją, piecze całe ciało, ogromny ból w dłoniach i przedramionach, mocno pieką oczy i boli głowa, stopy i łydki bolą i pieką, obolały prawy polik, lewa dłoń boli przy napięciu, całe ciało piecze i boli, kręci ci się w głowie i robi niedobrze, masz problemy z koncentracją i utrzymaniem równowagi, czujesz ulgę dzięki leczeniu Fumeia, jednak ból wciąż wraca, 3 455 chakry
Dōhito Midoro - Kręci się w głowie, czujesz się osłabiony, ból prawego żebra, dwie zaleczone rany kłute - jedna w prawej piersi, a druga w dolnej części klatki piersiowej, 4 673 chakry
Dōhito Midoro (Jibaku Bunshin) - Kręci się w głowie, czujesz się osłabiony, ból prawego żebra, dwie zaleczone rany kłute - jedna w prawej piersi, a druga w dolnej części klatki piersiowej, Przygotowane Doton: Arijigoku no Jutsu (koszt jeszcze nie opłacony), 997 chakry
Info od MG
Fumei Mesai - nie widziałem by Midoro skorzystał z krótkofalówki do tej rozmowy, więc uznałem, że nie opisywałeś chakry natury wszystkim, gdyż zwyczajnie klon i Midoro są w innym pomieszczeniu.
Ostatnio zmieniony 25 sty 2023, 2:50 przez Tora, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Kurama Wakuri
Posty: 106
Rejestracja: 07 sie 2021, 23:24
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Sprzedawca w przywarsztatowym sklepie z bronią
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Problem z Salomonem, jaki okazał się chętny do rozmowy był taki, że dziewczyna nie do końca w te jego chęci wierzyła. Koniec końców odrzucił jej pomocną dłoń, zaatakował ją i obezwładnił, niejako utrudniając przy tym walkę nikomu innemu, jak Hikariemu. Nie jej. Nie mogła w tym wszystkim odpędzić się od uczucia, pomimo jej całej sympatii do Mistrza Run i chęci naprawienia swojego dobrego imienia, że jego "chęci rozmowy" to czysta formalność, po której mógłby stwierdzić, że no... dalej jej nie wierzy. Ale pomimo tego, Waku dalej była Waku. I skoro zapytał, jedyne co mogła zrobić, to odpowiedzieć. Chociaż z drobnym grymasem, bo w rzeczy samej temat był dla niej nieco ciężki. Głównie przez to, że nawet nie wiedziała, jak ma ów odpowiedzi udzielić ze swoją wiedzą, która wcale w tym zakresie duża nie była. Pierw jednak pokręciła głową, chociaż nieco niepewnie. Jakby chciała powiedzieć, że to nie żadne opętanie przez Cienie, ale w zasadzie to sama nie jest tego jakkolwiek pewna. Jeśli można było pokręcić głową jedynie połowicznie, to Kurama właśnie to zrobiła.
- Normalnie podróżuję z Kuratą i Karutą. I oni są, zawsze obok. O, to na przykład był Kurata. - spojrzała na macki wyrastające z ziemi - Ale jest jeszcze Zbyszek. I jedyne co o Zbyszku wiem, to właściwie to, że... jest. Nigdy się z nim nie spotkałam, ale z tego, co mówił mi Hanesawa, to przychodzi akurat wtedy, kiedy mnie nie ma. I tak się mijamy. - jakkolwiek dziwnie to nie brzmiało. No ale co miała innego powiedzieć, jak w przeciągu dwudziestu trzech lat życia nie dostała sama lepszego wyjaśnienia ewenementu znikającej na kilka minut Wakuri? - Mam wrażenie, że pojawia się akurat wtedy, kiedy troszkę za bardzo się przeforsuję. Ale nawet wcześniej nie wydawał się aż tak agresywny. Więc może to jednak Cienie? Nie wiem.
Spróbowała nawet wzruszyć ramionami na tyle, na ile unieruchomione ręce jej pozwalały. I to wszystko. Salomon mógł robić z jej wyjaśnieniami, co tylko chciał. W zasadzie nawet to, czy uwierzy, ostatecznie nie było super mega istotne. Istotne było to, że Zbyszek zrobił się niebezpieczny i nawet, jak jej uwierzą, to Zbyszek na wolności tworzył, jak widać na załączonym obrazku, całkiem spore zagrożenie. Bycie zagrożeniem dla kolegów, którzy ledwo trzymali się na nogach nie do końca brzmiało jak bycie pomocą jakąkolwiek. Bo nikt jej może nie zatrzymać.

Chęć oddania jej w ręce Shikō, jaki uznał ją za "towarzyszkę broni" nie był do końca budujący. Czy była to jednak dobra opcja, tak pójść z kimś, kto chyba nie zrobi ci krzywdy, zamiast zostawać z drużyną, która oczekuje od ciebie niezbyt dobrych rzeczy? Może. Zaabsorbowana tym faktem nie zainteresowała się początkowo wyjaśnieniami Nary, jednak im dłużej słuchała, tym bardziej smutek na jej twarzy zostawał zastępowany uwagą. Generalnie, tak jakby dobrze się zastanowić, to ludzie z natury źli nie byli. I chociaż to, co zrobił Shikō było bardzo nieładne, była w stanie zrozumieć, czemu zrobił, co zrobił. Może to go nie usprawiedliwiało, bo tak troszkę mógł ich wszystkich zabić, ale hej! Nie zabił. Nie do końca rozumiała też końcówki. Coś o oczach, coś o zwojach. Ostatecznie uznała, że sprawy ninja powinna zostawić ninja, a chociaż słuchała, nie starała się specjalnie próbować domyślać, o co chodziło. Bo i tak by się nie domyśliła. W każdym razie słowa Karuty nie umknęły dziewczynie. Początkowo nic nie mówiła na jej ukazywaną czułość i próby dodania otuchy, na które mimo wszystko kiwnęła głową by nie poczuła się zignorowana, tak była w nich wielka mądrość. Może to nie tak, że w jakiś dziwny sposób przegrała partię. Może to nie tak, że jej karty w rękach stały się bezużyteczne. Może zwyczajnie musiała zmienić cel, ku któremu nimi pracowała? I oto czuła, że jest taki. Coś, co biorąc pod uwagę charakter reszty jej drużyny, jedynie ona mogła zrobić. Może nie pomoże to z Enklawą. Może nie pomoże z tym całym Sukatsu czy Kuroneko, ale chodziło o to, by pomogło w ogóle. Bo czasem nie trzeba wcale ratować świata, żeby zostać tak troszkę bohaterem. Drobniejsze gesty też się liczyły. Oddawszy miecz i zgarniając ze sobą naginatę, poczekałaby, aż Nara skończył wszystko, co miał do dokończenia w kwestii rozmowy z Hikarim i, chyba, Mesaiem po czym poczekałaby, aż ten faktycznie przeniósłby ich w bezpieczniejsze miejsce. A że nie wiedziała, czy zamierzał odstawić ich w dwa różne bezpieczne miejsca, gdyby tylko znaleźli się w pierwszym z nich, na wszelki wypadek złapałaby delikatnie go za nadgarstek. Żeby nie pomyślał, że ta chce mu nagle zrobić krzywdę, tylko po to, by zwrócić jego uwagę, bo były rzeczy, które zamierzała powiedzieć. I coś czuła, że wychodzenie z nimi przy członkach reszty drużyny może zrodzić przez przypadek kolejne nieporozumienia. A nieporozumień już wolała na dzisiaj unikać. Tak. I chyba powinna jedno z nich wyklarować. A przynajmniej spróbować.
Obrazek
Awatar użytkownika
Fumei Mesai
Posty: 116
Rejestracja: 14 maja 2021, 13:44
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: ex-Kage
Ranga dodatkowa: Sennin Wielkich Kotów
Discord: AdrienSterne#3206
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że topór wojenny został zakopany. Wakuri nie przejawiała agresywnych zachowań, była zdezorientowana i zachowywała się dokładnie jak określił to Salomon; jak opętana. Jej tłumaczeniu się przysłuchiwał, mimo pewnej odległości i po raz wtóry przyznać musiał, że widział na tym świecie wiele, ale okazać się mogło, że jeszcze więcej nie doświadczył. Co do samej dziewczyny - wszystko mu jedno kim była, dla kogo pracowała i jakie były jej motywy. Raczej nie chciała przeszkadzać i zrobiła to nieświadomie. Raczej. Poza tym potrzebna mu była tylko do jednego i zrealizowała swoje zadanie co do joty. Więcej widzieć jej nie musiał, dalsze losy dziewczyny i jej wyimaginowanych przyjaciół były mu całkowicie obojętne. Zajął się zatem leczeniem Hikariego, uważnie przy tym obserwując poczynania Konoszanina z klanu Nara. Ostrożność była wskazana, bowiem Mesai nie zwykł wpadać dwa razy w tę samą pułapkę. Potrafił wyciągać lekcje i wiedział, że jeśli da się złapać, to może być koniec. Alternatyw byłoby w takiej sytuacji bardzo niewiele. Podszedłszy do Hikariego mógł bez cienia wątpliwości określić nie tylko jego pogarszający się stan, ale też to, co go zaintrygowało najpierw - Sharingan. Dopiero z bliska mógł stwierdzić obecność łezki, ale tylko jednek. Jedna łezka oznaczała, że Uchiha jest jeszcze w powijakach, tak przynajmniej zwykł określać ten poziom rozwoju kopiujących oczu. Hikari sam w sobie, jako ninja w powijakach na pewno nie był, toteż nie znalazł wytłumaczenia dlaczego w tym wieku posiadał Sharingana na tak niskim poziomie. Pytania wprost na ten temat również nie zadawał, ograniczając się do krótkiej wewnętrznej dygresji.
Zielonkawa chakra otoczyła wybrane, najbardziej dotknięte obrażeniami części ciała młodego Uchihy. Podczas tych kilku chwil wydawało się, że wszystko jest w porządku i skończyło się tylko na bólu, paru stłuczeniach, obdrapaniach i tak dalej. Jednakże wraz z kontynuowaniem techniki odczuwał jakiś dziwny rodzaj oporu pochodzący z ciała Hikariego. Na podstawie swojej wiedzy nie potrafił określić co było przyczyną, ale gdyby został zapytany powiedziałby, że tak jakby w ciele znajdowało się coś, co ten ból generowało. Toksyna? Możliwe, dlatego pokusił się o wykonanie bardziej szczegółowej diagnozy. Przykładając ręce do pleców starał się określić źródło problemu.
W tym samym czasie nasłuchiwał odpowiedzi Shiko. Każda z nich okazała się być prawdą. Na ostatnią z wypowiedzi nie omieszkał odpowiedzieć.
- To zależy od stopnia biegłości. Ale dobrze, że określiłeś, co mniej więcej potrafisz w tym zakresie. - odparł, nie przerywając diagnozowania i ukontentowany taką informacją. Sam również tego stopnia biegłości nie posiadał... albo raczej jeszcze do niego nie wrócił. Doskonale pamiętał jak nałożenie pieczęci było kwestią krótkiego skupienia i dotknięcia danej rzeczy lub osoby. Ta umiejętność padła ofiarą, tak jak wiele z innych z arsenału. Wiele z nich pamiętał w teorii, nie mogąc wykorzystać ich w praktyce. Dziwaczna amnezja. Do dawnej siły wracał naprawdę powoli, ale sukcesywnie.
- Chyba nie będę mógł ci pomóc z nawracającym bólem. Dezaktywuj barierę i Sharingana. Nie nadwyrężaj się.- polecił krótko, widząc i czując jak młody z każdą chwilą słabnie. Jeżeli zastosował się do tego, Mesai instynktownie spojrzał na Shiko i zatrzymał na nim spojrzenie nieco dłużej niż chwilę. Nic na razie nie mówił, jedynie przysłuchał się wymianie zdań. Na propozycję wymiany pokręcił głową na boki i cmoknął.
- Radzę mocno to przemyśleć. Jeżeli już przemknęło ci przez myśl zaakceptowanie oferty, to tylko dlatego, że jeszcze nie znasz potencjału twoich oczu. Z tego, co on może ci dać płyną nieproporcjonalnie mniejsze korzyści od tego, co może dać ci w dłuższej perspektywie dziedzictwo twojego klanu. On doskonale wie o co prosi, niewątpliwe ma dużą wiedzę i pochodziliście z tej samej wioski. Dla wielu nie ma nic cenniejszego od siły Uchiha. Po wszystkim mogę cię w tym nieco uświadomić. - mówił, wciąż znajdując się za plecami Hikariego. Po trochu strzelał, co do wiedzy chłopaka o zdolnościach swojego klanu, ale mimo wszystko wolał zaznaczyć, że to byłaby nienajlepsza decyzja. Gdyby jednak zdecydował się zaakceptować propozycję, Mesai nie stanąłby na przeciw. Decyzje głupców pozostawi głupcom.
Nie starał się przy tym mówić ciszej, mówił normalnie, a więc wciąż każdy mógł usłyszeć byłego Kazekage, pomimo maski. W ramach środków bezpieczeństwa przywołał smoka nieco bliżej, acz nieco po łuku, tak aby nie niepokoić za bardzo Nary gwałtownymi ruchami. Zostawił go po swojej lewej, w odległości około trzech metrów. Pomimo wykorzystanej przez Uchihę techniki plany i zamiary Nary mogły się zmienić. W razie W plan był działania, co ustalony chwilę wcześniej, gdy ruszał ku Hikariemu.
Klon cienia w tym czasie klęczał nieopodal Midoro, Nishimaru i reszty. Nie odpowiadał na ich pytania i sugestie, ale słyszał je. Nishimaru wytłumaczył temat całkiem dobrze. Mesai zachowywał się jak żywy posąg i jedyne, co mogło się poruszyć to materiał ubrania muśnięty przez wiatr.
► Pokaż Spoiler
Oryginał: 9750 - 100 = 9650
Shōton: Hashō Kōryū | Crystal Release: Tearing Crystal Falling Dragon 晶遁・破晶降龍
KlasyfikacjaShōton, Transformacja Natury
PieczęcieSmok → Baran → Szczur → Małpa → Koń → Ptak → Wąż
KosztPodwójny za stworzenie; Standardowy na turę przy utrzymaniu
ZasięgDo 20m
Po złożeniu odpowiednich pieczęci, obok shinobi krystalizuje się cielsko azjatyckiego smoka. Chociaż nie jest to może największy smok, jakie widziało ludzkie oko - jego cielsko mierzy sobie około 5m długości, a przeciętna średnica wynosi 80cm. Może posłużyć za środek transportu. Przez swoją wielkość odznacza się również nieco większą szybkością i zwinnością, niż można by spodziewać się po podobnym tworze. Ze względu na materiał smok odporny jest na tyle, by sparować ataki fizyczne zarówno wyprowadzone wręcz, jak i za pomocą broni tak długo, jak w te nie są wyprowadzone z ponadprzeciętną (8) siłą. Smok sam z siebie nie wykonuje żadnych ruchów. Znajduje się pod całkowitą kontrolą ninja, nie mając własnej woli. Jego zasięg działania to 20m. Jeżeli pod koniec tury smok znajduje się zbyt daleko od wykonującego, ulega rozpadowi zaniechując przy tym dalszego wykonywania powierzonych mu zadań.

Posiadając rangę A w Shōtonie możliwe staje się pominięcie połowy pieczęci.
Posiadając rangę S w Shōtonie podczas jednego użycia techniki, możliwe staje się stworzenie do 3 smoków pojawiających się obok shinobi w tym samym momencie. Każdy dodatkowy smok wiąże się z potrzebą uiszczenia dodatkowego kosztu - w tym wypadku podwójnego - za jego stworzenie. Każdy dodatkowy smok wymaga także co turę uiszczania kosztu utrzymania.
Posiadając rangę Sennina w Shōtonie możliwe staje się "zaprogramowanie" smoka, pozwalając mu działać automatycznie. Tak jak nie ma problemu z prostymi rozkazami, tak bardziej złożone czy wymagającego podejmowania nagłych decyzji "w trakcie" będą tak prosty twór jednak przerastać.
Posiadając Specjalizację w Shōtonie kryształ zmienia kolor na czarny, przez co smok staje się nie tylko wytrzymalszy, ale również nabiera zdolności samoregeneracjach.
Bunseki no Jutsu | Analysis Technique分析術
KlasyfikacjaIryō Ninjutsu, Kontrola Chakry
PieczęciePies → Zając → Małpa
KosztStandardowy na turę
WymaganiaKontrola Chakry 5
Jedna z najbardziej podstawowych medycznych technik, stosowana nie bezpośrednio do leczenia, a do analizy ciała naszego pacjenta. Skupiając medyczną chakrę w dłoniach, otacza je jasnofioletowa barwa. Następnie, przykładając dłonie do pacjenta, jesteśmy w stanie zidentyfikować co mu dolega. Gdzie znajduje się problem (np. w wątrobie/płucach) oraz jakiego rodzaju on jest (np. trucizna, choroba).

Wraz z rozwojem Iryō Ninjutsu możemy z większą pewnością wykryć, czy dana osoba padła ofiarą trucizny. Wykryjemy tylko truciznę o randze równej bądź niższej od naszej rangi Iryō Ninjutsu. W przeciwnym razie wiemy, że pacjent ma np. problem z płucami. Oznacza to, że posiadając Iryō Ninjutsu na randze B wykryjemy, że problemem są trucizny o randze D, C i B oraz gdzie znajduje się problem. W przeciwnym razie, dowiemy się tylko, że problem znajduje się w konkretnym miejscu. Sytuacja ta, zależnie od MG, może dotyczyć też rzadszych bądź bardziej specyficznych chorób.

Posiadając rangę B w Iryō Ninjutsu jesteśmy również w stanie ocenić sprawność ciała osoby nie posiadającej żadnych ran. Gdzie ma słabsze mięśnie/kości, a gdzie te silniejsze. Jesteśmy również w stanie ogólnie ocenić jej siłę, wytrzymałość, szybkość.
Posiadając rangę A w Iryō Ninjutsu jesteśmy w stanie rozpoznać nawet przyczynę śmierci osoby, tak długo, póki wszystkie niezbędne elementy są na miejscu. Nie wykryjemy, że przyczyną śmierci była trucizna blokująca drogi oddechowe, jeśli został sam szkielet.
Posiadając rangę S w Iryō Ninjutsu jesteśmy w stanie rozpoznać nawet drobnoustroje, normalnie niezauważalne.
Posiadając Specjalizację w Iryō Ninjutsu wszystkie wymagania dotyczące Kontroli Chakry są obniżone o 1 poziom. Dodatkowo możliwe jest pominięcie pieczęci. Czas mieszania chakry trwa jednak tyle, ile trwałoby faktyczne ich złożenie.
► Pokaż Spoiler
► Pokaż Spoiler
NinjutsuSpecjalizacja
Ninja przejawia naturalny talent w jednej konkretnej dziedzinie ninpō czy stylu walki. Objawia się to różnego rodzaju "drygiem" do technik tej konkretnej dziedziny bądź stylu walki. W konkretnych stylach i technikach znajduje się opis, w jaki sposób specjalizacja na nie wpływa. Jest to atut obrazujący predyspozycję naszej postaci w konkretnym kierunku.
Monstrualna ChakraAtut wrodzony
postać posiada naturalny talent, dzięki któremu jego zasoby chakry rozwijają się w o wiele szybszym tempie niż normalnie. Rozwijając swoje zapasy chakry postać dostaje dodatkowe 50% tego co kupiła. Innymi słowy, kupując 500 chakry, dostaje ona dodatkowe 250 chakry.
Sennin: NinjutsuAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej klasyfikacji nie miałby dostępu.
Sennin: RaitonAtut nabyty
Atut ten oznacza osobę posiadającą ogrom wiedzy i umiejętności w jednej konkretnej dziedzinie. Sprawia to, że ma on dostęp do technik, do których normalny użytkownik tej konkretnej klasyfikacji nie miałby dostępu.
Przyśpieszone Składanie PieczęciAtut nabyty
Pieczęci w swoim zamyśle mają tylko uprościć korzystanie z chakry i jej koncentrowanie. Oznacza to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie zmniejszyć ilość pieczęci potrzebnych do użycia jutsu. Osoby z tym atutem są w stanie zredukować ilość potrzebnych pieczęci do wykonania jutsu o 33%. Jeśli postać ponadto posiada specjalizacją bądź sennina w danej dziedzinie może zredukować ilość pieczęci do 50%. Ilość pieczęci po ich redukcji jest zaokrąglana w górę. Nie ma możliwości całkowitego pominięcia pieczęci.
SurvivalAtut nabyty
Postać posiada wiedzę niezbędną do przetrwania w dziczy. Wie, gdzie szukać schronienia, jakie rośliny są jadalne czy choćby jak rozpalić ogień.
TolerancjaAtut nabyty
Postać w wyniku różnych doświadczeń zyskała zwiększoną odporność na różne warunki pogodowe i ich zmienność. Dzięki temu lepiej znosi mrozy czy upały, nawet jeśli nie są one naturalne dla jego miejsca urodzenia.
TropicielAtut nabyty
Postać wie jak wyszukiwać i zacierać ślady. Czy będzie to podczas polowania w lesie czy na zbiegłego ninję, nie ma to znaczenia.
Czytanie z ruchu wargAtut nabyty
nie zawsze mamy luksus słyszenia tego, co ktoś mówi. Czasami obserwujemy sytuację z pewnego dystansu, a harmider tłumu zagłusza jakąkolwiek wypowiedź. Tak długo jednak jak widzimy usta konkretnej osoby, jesteśmy w stanie zrozumieć co ona mówi. Tak długo, jak mówi w znanym nam języku.
Bestialskie SakkiBiegłość
Ninja jest prawdziwym królem, co do wywierania presji na innych. Jego potęga jest tak wielka, a doświadczenie tak ogromne, że jego Sakki ewoluowało w coś więcej niż zwykłe zastraszanie. Dla niektórych, zdolność rzadko używana i użyteczna, dla posiadaczy tej biegłości jest tak prosta jak oddychanie. Pasywnie daje ona +1 do siły Sakki przy porównywaniu z Siłą Woli, a także eliminuje wymóg KC 9 do “wzmocnienia” Sakki, zmniejszając jednocześnie koszt wzmocnienia do rangi E.
Ostatnio zmieniony 25 sty 2023, 21:58 przez Fumei Mesai, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Uchiha Hikari
Posty: 199
Rejestracja: 24 paź 2021, 21:22
Ranga: Genin
Discord: Fuyue#3535
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Podziemia Baibai

Była Kegawa, Midoro, klon Fumeia, Nishimaru... nawet Ringo była, choć trochę dalej. Energia Arihiro była najbardziej martwiąca, równie mocno co energia tego... czegoś. Połączenie chakry Cieni i z człowiekiem... nie spotkał jeszcze niczego takiego. Nie mniej, była inna ważna kwestia. Arihiro. Zerknąłby na Mesaia, próbując sobie przypomnieć pewien detal.
- Fumei-san, możesz kontaktować się ze swoim klonem? Chakra Arihiro na... froncie słabnie i jest on oddalony od reszty, więc jeżeli ktoś jest w stanie mu z tamtej grupy pomóc, to muszą się śpieszyć. Wiem, że masz tam klona. - to tyle, szybki komentarz nie chcąc z tym zwlekać nawet chwili. Po tym jednak skupił się na swoim oryginalnym planie, czyli przebadaniu prawdomówności ich niedawnego towarzysza. Prawda, prawda, prawda... nie kłamał. I tak jak mógł zmienić swoje zdanie, tak niejako liczył na to, że choć cień wątpliwości wykryłby w jego słowach. Tam jednak wyczuwał prawdę, choć w jego stanie, to i kłamstwo mogło być prawdą. Musiał mu jednak zaufać. Było to zbyt wiele warte, takie bezpośrednie wejście do jego siedziby. Dodatkowo, polecenie jego lekarza też było dość jasne. Niepewnie, ale przestał używać swoich technik - z wyjątkiem Sharingana, którego no... dopiero teraz świadomie wyczuł. Zauważył. I nie był do końca pewien, jak go zatrzymać, choć przy jego kontroli chakry raczej nie powinien to być większy problem. Zostawił go jednak jeszcze na moment.

Kiedy to nadszedł moment kontrpropozycji. I komentarza Fumei'a, co do tego jak cenne było jego oko. Zaśmiał się słabo, rozbawiony tym co nieco. Wszyscy zapominali o najbardziej podstawowej rzeczy. Jaka ta zdolność by nie była, poproszono go o poświęcenie oka. Hikari... nie był kimś przekonanym do samookaleczenia się za moc. Definitywnie nie były to jego gusta.
- Wybacz, Nara-san, ale nie jestem w stanie tego zaakceptować. Preferuję jednak nie ingerowanie w moje ciało, nawet jeżeli Twoja technika jest bardzo interesująca... może mógłbyś chociaż pokazać mi jak tworzysz pieczęć? Nie będzie to wszystko, a może z czasem uda mi się to przeanalizować. W zamian... co sądzisz o zwoju z techniką do przeglądania wspomnień? Zdaje się dość użyteczne dla Ciebie. Nie mam go przy sobie, ale jeżeli przeżyję, będę mógł go dostarczyć Tobie. Brzmi sprawiedliwe. - zasugerował, choć czy się zgodzi? Nie wiedział. Plan Hikariego był jednak dość prosty, choć lekko podstępny. Widział jedną część tej techniki. Tą całą teleportację. Pamiętał, jak czuł jakby prawie ją zrozumiał, jednak czegoś mu brakowało. Istniała szansa, że pieczęć była właśnie brakującym elementem, a wtedy? Coś mogło by z tego wyjść. Lub nic by nie wyszło. Sam zwój natomiast, nie był wysoką ceną. Była to bardzo unikatowa zdolność, ale nie powinien ją wyrządzić zbyt wielkich krzywd. Nie bezpośrednio. Jeżeli ta opcja by mu jednak nie pasowała, Uchiha wtedy dopiero wyłączyłby swoje oczy, wiedząc jak wcześniej pomogły mu w analizowaniu chakry. Skoro nie chciał pokazywać techniki, nie było ku analizie potrzeby. - Co do informacji, jedynie czy znasz jakieś słabości Sukatsu.
I... po tym, postanowił by po prostu się lekko... zrelaksować. Czując jak jego ciało jest na wykończeniu, nie mając siły dalej używać chakry czy nawet walczyć. Zerknąłby jednak na moment przez Wakuri, kiedy ta pojawiła się bliżej Nary. Trochę zdołowaną Wakuri. Westchnął. Nie podobało mu się to.
- Nara-san. Nie spytaliśmy się dość ważnej osoby o to, czy właściwie chce się z Tobą udać. Sami to założyliśmy, ale dla mnie wygląda jakby miała coś do powiedzenia. Jak chcecie zdradzić swojego pracodawcę i pomóc w walce z nim, to droga wolna. Przyda nam się każda para rąk. - wzruszyłby ramionami, gdyby ciało go nie bolało. Jednak go bolało, to też nie planował zbyt bardzo szaleć. Zerknąłby jednak też na Fumeia. Kiwnął głową w jego stronę. - Dziękuję za pomoc i radę... choć oczy dopiero przebudziłem, a z klanem nigdy blisko nie byłem, to ich wartość niezbyt mi znana.
Taka też była prawda. Inni często wiedzieli więcej o sławetnych oczach od niego, bo... nie interesowały go tak bardzo. Zwyczajnie.
► Pokaż Spoiler | Chakra, techniczki i atuty
Ilość chakry : 3 455 - 100 (Sharingan E) = 3 355
Specka: Ninjutsu (ranga S dziedziny + Sennin)
Sharingan: Ścieżka kopiowania technik jako 1 łezka!
► Pokaż Spoiler | Sharingan
Sharingan | Copy Wheel Eye写輪眼
Kekkei Genkai klanu Uchiha jest jednym z Trzech Wielkich Dōjutsu i patrząc po możliwościach, jakie zapewnia swojemu użytkownikowi - nie ma się co temu dziwić. Sam Sharingan posiada kilka stopni rozwoju, wszystkie związane z łezkami (tomoe), które pojawiają się na tęczówce, gdy oczy te są aktywne. Warunkiem aktywacji, a także rozwoju Sharingana w większości przypadków jest doświadczenie silnych emocji, które sprawią, że ich mózg wyprodukuje odpowiedni rodzaj chakry, który wpłynie na nerwy wzrokowe, tym samym aktywując Kekkei Genkai. Historia w większości przypadków zapamiętała klan Uchiha jako ten dążący do potęgi, jednak kluczem do ich potęgi w większości przypadków stało się cierpienie po stracie najbliższych. Zwłaszcza w okresie Krwawych Wojen.

W momencie aktywacji oczy użytkownika stają się czerwone a na tęczówce pojawiają się kilka tomoe. Zazwyczaj w momencie aktywacji oba oczy posiadają tylko jedną łezkę, acz zdarzają się wyjątki. "Dojrzałą" formę Sharingan osiąga w momencie, gdy w obu oczach znajdują się po trzy łezki. To, na jaki poziom oczy "awansowały" zależne jest od MG prowadzącego dany wątek i może podlegać weryfikacji ze strony Głównego Moderatora Fabularnego.
Zdobywanie i rozwijanie Sharingana
Sharingan zdobywa i rozwija się na drodze fabularnej. Może być to misja bądź fabuła, która nie wymaga składania żadnych dodatkowych próśb. Taka misja powinna jednak być wymagająca dla postaci i postawić ją przed dużym wyzwaniem. Jest to jednak w pełni zależne od MG.

Samo PD wydane w dziedzinę klanową nie ma znaczenia dla zdobycia i rozwijania tego Dōjutsu. Jego zdobycie odbywa się w pełni fabularnie. PD z kolei umożliwiają dostęp do technik klanowych, wpływają na koszta utrzymania Sharingana czy na mechanikę Genjutsu Sharingan.

W przypadku wykrycia nieprawidłowości przez MF, nagroda może zostać cofnięta.
Koszt utrzymania
Koszt utrzymywania jest płacony od każdego stopnia aktywnej łezki. Dla uproszczenia uznajemy, że "poziom" oka to tyle ile łezek ma w każdym oku. Tym samym niemożliwym jest posiadanie "niestandardowej" ilości łezek np. 2 i 1.
Ranga dziedziny1 łezka2 łezki3 łezki
Poziom E100200300
Poziom D90175250
Poziom C75125200
Poziom B5075125
Poziom A255075
Poziom S102550
Jeżeli ktoś posiada tylko jedno oko płaci tylko połowę tego kosztu.

Koszta te obowiązują również podczas używania innych technik Sharingana. Osoby z przeszczepionym Sharinganem mają te koszta 2 razy większe.
Zdolności i rozwój Sharingana
Sharingan rozwija się wraz z użytkownikiem, pełną "dorosłość" otrzymując, gdy w obu oczach pojawią się po trzy tomoe.

Pierwszą "zdolnością", jaką te oczy umożliwiają użytkownikowi jest widzenie chakry w innych osobach. Zdolność ta nie jest jednak tak doskonała jak Byakugana, przez co widać głównie "masę chakry" w formie błękitnych płomieni wewnątrz ciała. Umożliwia z kolei dojrzenie zaburzenia układu chakry innych osób, co wskazuje na wpływ iluzji na obserwowaną osobę. Zasięg tej zdolności można przyrównać do normalnego ludzkiego wzroku. Jak daleko można normalnie widzieć, tak daleko można obserwować chakrę. Dodatkowo, można wykryć chakrę za przeszkodami, acz to przez ile i jak grubych przeszkód można ją wykrywać jest w pełni zależne od MG.

Pierwsza odblokowana łza zapewnia jedną, dodatkową zdolność wybraną przez użytkownika z listy poniżej. Odblokowanie drugiej i trzeciej łezki zapewnia wybór kolejnych zdolności. Przy posiadaniu trzech łezek użytkownik Sharingana posiada wszystkie trzy zdolności. Są one następujące:
  1. Zwiększona percepcja - oczy naturalnie pomagają użytkownikowi przyswoić więcej informacji, zwłaszcza tych związanych z ruchem innych osób. Zdolność ta odpowiada za czytanie z ruchu warg, naśladowanie charakteru pisma czy ruchów całego ciała, a niektórym nawet "przewidzieć" wydarzenia. Oczywiście to ostatnie jest lekką przesadą, jednak doświadczeni użytkownicy Sharingana potrafią połączyć wcześniejsze doświadczenia i zwiększoną percepcję i zareagować tak, jakby byli "o krok przed przeciwnikiem". O ile zwykli ludzie są w stanie osiągnąć taki poziom długoletnim treningiem, tak oczy klanu Uchiha w tym przypadku dają spory bonus.
  2. Kopiowanie technik - widząc wykonywane pieczęci, a także koncentrację chakry przez przeciwnika, użytkownik Sharingana zyskuje wiedzę niezbędną by samemu też spróbować wykonać tę technikę. Taka technika nie wymaga wykupienia za PT i można ją wykupić podczas misji/fabuły bez dodatkowej zgody MG prowadzącego. By dane jutsu mogło być skopiowane należy:
    • Widzieć wszystkie pieczęci potrzebne do wykonania techniki. Jeżeli technika posiada mechanizm skróconych pieczęci, wtedy użytkownik sharingana musi posiadać na odpowiednim poziomie dziedzinę kopiowanej techniki, tak by i on mógł wykonać tę technikę ze skróconymi pieczęciami. Jeśli technika nie posiada pieczęci, a użytkownik sharingana spełnia wymagania do jej użycia, może ją wówczas skopiować.
    • Musi spełniać wymagania dotyczące opanowania techniki. Dotyczy to poziomu dziedzin czy dodatkowych ograniczeń, jak np. posiadanie specjalnego atutu.
    • Jeżeli technika znajduje się na wyższym poziomie dziedziny niż użytkownik Sharingana, ma ją odblokowaną, użytkownik może zamiast techniki rozwinąć dziedzinę, płacąc za nią w PD zgodnie z mechaniką rozwoju postaci. Pozwala to też ominąć ograniczenie doświadczenia na poziomie genina.
    • Technika nie może być innym Kekkei Genkai, Kekkei Tōta czy Hiden. Techniki tego typu są zwyczajnie zbyt skomplikowane i wymagają czasochłonnego treningu celem opanowania odpowiednich sposobów koncentracji chakry. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy użytkownik Sharingana ma dostęp do konkretnego Kekkei Genkai, Kekkei Tōta czy Hiden.
    • Można skopiować maksymalnie jedną technikę na turę lub zamiast tego rozwinąć dziedzinę (o ile posiadamy odpowiednią ilość PD). Raz na wątek (misja/walka/event) można skopiować także technikę prywatną lub ozwojowaną.
  3. Genjutsu: Sharingan - specjalna technika posiadająca szeroki zakres zastosowań, której jedynym wymaganiem jest bezpośredni kontakt wzrokowy z celem.
► Pokaż Spoiler | Sensor
SensorAtut wrodzony
Wrodzona zdolność do wyczuwania chakry. Aby wykrywać chakrę, postać musi się w tej kwestii skoncentrować i złożyć pieczęć. Dłuższa koncentracja lub próba robieniu wielu rzeczy naraz może skończyć się potężnym bólem głowy i krwawieniem z nosa. Im dłużej się skupia i koncentruje, tym większy zasięg i dokładność wykrywanej chakry.
Na zasięg wpływa również poziom Kontroli Chakry użytkownika. Jest możliwe wykrywanie bez pieczęci, jednak jest to ciężka sztuka i wymaga posiadania KC rozwiniętego minimum na poziom 7. Zasięgi wtedy nie są również takie imponujące. Wielkie kumulacje chakry, takie jak Bijūdama lub Bijū, jesteśmy w stanie wykryć bez problemu z około kilometra nawet bez składania pieczęci i niezależnie od naszego poziomu KC.
Od 6 rangi w KC możliwe jest wykrywanie jutsu. Łatwiej jest wykrywać techniki ofensywne, jak np. kula ognia, a bardzo trudno techniki bardziej subtelne np. Fūinjutsu. Jeżeli obserwujemy czyjś układ chakry, od tego poziomu wykryjemy też, gdy miesza on ją do jakiegoś jutsu.
Dodatkowo wykrywanie chakry ze złożoną pieczęcią nas kosztuje. Jest to koszt o wysokości połowy techniki B. Możliwe jest zapamiętanie chakry, jednak potrzebny jest do tego dłuższy kontakt z taką osobą. Przyjmujemy że 3 dni spędzone w towarzystwie tej osoby wystarczą na zapamiętanie. Wyjątkiem jest charakterystyczna chakra osoby np. Jinchūriki. Zdolność ta nie jest jednak idealna. Ma problemy z działaniem w tłumach, utrudniając precyzyjne określenie chakry konkretnych osób. Łatwiej wykryć jednak osoby zapamiętane i te z nietypową chakrą.
Dodatkowo osoby wyjątkowo utalentowane w tym zakresie posiadają możliwość rozróżnienia żywiołów chakry, jakimi dana osoba włada, jak bardzo na wykrywaniu musi się koncentrować, jak łatwo rozpoznać chakrę w tłumie czy wykryć sensora, kiedy on nas wykryje. Wymaga to jednak bardzo dużo treningu i uwagi (misja/fabuła po Biegłości związane ze zdolnościami sensorycznymi).
Ranga KCZasięg bez pieczęciZasięg z pieczęcią
1012500
Ostatnio zmieniony 26 sty 2023, 1:33 przez Uchiha Hikari, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Stolica - Baibai”