• Ogłoszenia
  •  

    Kadra forum


    W przypadku pytań i niejasności, powyższe osoby z chęcią udzielą wszelakich odpowiedzi. Ze względu na fakt, że część administracji nie przebywa zalogowanymi przez cały czas na swoich kontach administratorskich, warto w profilu każdego z nich zapoznać się z zakładką "Połączone profile". Wsparcia można poszukiwać również wśród reszty kadry, bądź szukając odpowiedzi na MChacie/Discordzie. Warto jednak pamiętać, że to kadra forum posiada najbardziej dokładne informacje.

    Obecny rok: Jesień 162 rok


    Aktualności fabularnePrzedstawienie świataHistoria i chronologiaReputacja i BingoMapa świataInformacje o wioskachNiniejsze tematy stanowią podsumowanie aktualnej sytuacji fabularnej. Przedstawiają nie tylko realia, w jakich miejsce ma rozgrywka, ale również daje wgląd w przeszłe wydarzenia i sytuację w wybranych krajach, dzięki czemu łatwiej wdrożyć się w grę. Tematy te z czasem będą aktualizowane o nowe informacje, zmieniając się wraz z poczynaniami postaci.

    Kącik nowego gracza


    SamouczekRozwój i koszta chakryAtrybutyAtutyWzór Karty PostaciTransfer Kart PostaciSpecjalnie dla osób, które dopiero grę rozpoczynają, zebraliśmy wszystkie najważniejsze linki w jednym miejscu. Tak jak szybki dostęp do tematu rozwoju i atrybutów zapewne przyda się osobom na każdym etapie rozgrywki, tak samouczek zbiera wszystkie kluczowe informacje, porządkując je i oferując wszelakie objaśnienia zarówno dla osób zaznajomionym z realiami, jak i bardziej świeżym graczom.

    Nowości i ogłoszenia



    ADMINISTRACJA PRZYPOMINA o konieczności dostosowania nazwy konta do istniejących zapisów w regulaminie. Login konta = nazwisko i imię postaci. Administracja zastrzega sobie prawo do zmienienia nicków graczy wedle obowiązującego wzoru od 8.07.2021 bez wcześniejszego informowania pojedynczo właścicieli kont.

    [2022/09/08] Wydarzenie w Baibai ewoluowało! Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z jego nową, znacznie zmienioną wersją z wyjątkowymi nagrodami - Chapter I-B: Pod Rzekami Cieni. Zachęcamy też przy okazji do zapoznania się z nowym wydarzeniem wioskowym, o jakim informacje znajdziecie w temacie Aktualności fabularnych!
     

Koszary Tonawy

Stolicą tego kraju jest Tonawa - miasto z siedzibą Daimyo w centrum. Określa się je jako miasto typowo handlowe, bo tam następują wszelkie transakcje związane z eksportem surowców. Posiada budowę kamienną, a liczba mieszkańców nie przekracza około 30 tyś. mieszkańców.
Awatar użytkownika
Katagiri Kayo
Posty: 219
Rejestracja: 12 gru 2021, 17:11
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#31

Kraj Farm - Patrol
Misja rangi C5/?
Przywitanie było, jakie było, oschłe i wyjaśniające pewne sprawy. Nikt już nie zakwestionował, ani nie komentował dalej twojej postury, ot każdy widział, że Kurosawa to spory kawał baby i nie było potrzeby mówić o tym więcej niż raz. Przywitałaś się z pozostałymi, jedni byli bardziej, inni mniej entuzjastycznie nastawieni do współpracy, ale tak to już było w tym świecie. Jedni byli gotowi do wspólnej pracy i zwalczania złoczyńców od samego początku, a inni potrzebowali przekonania co do nowej towarzyszki w zespole, zwłaszcza... Umniejszającej ich atuty, nawet jeżeli niezamierzenie. Pozostawała kwestia praw i zasad co wtrącił jako pierwszy Kenta chwilę temu. Zdążyłaś poinformować ich o swojej niewiedzy, ale nie wydawali się jakoś szczególnie poruszeni tym faktem, że rzeczywistej odprawy to ty nie dostałaś.
– Dobrze. W takim razie wszystko sobie jeszcze omówimy, ale teraz ważniejsze sprawy. Sprzęt... — I w końcu zawędrowaliście do kwatermistrza.
– Nie martw się Shi-chan, nie jest tak ciężko się tego wszystkiego nauczyć — Dodała dziewczyna, podczas gdy Kenta tylko pokręcił na boki głową z dozą niedowierzania gdy byliście w trakcie drogi.
Pułapek w świecie stworzonym dla małych ludzi było sporo, całe szczęście, że udawało ci się ich unikać, kto wie, to mogło być już doświadczenie, którego nie da się niczym zastąpić... No może jedynie budowaniem framug odpowiednich rozmiarów, takich, by i te pomieściły i ciebie, bez schylania się. Gdyby jednak szukać w całej tej sytuacji pozytywów, każde uderzenie czołem we framugę musiało zwiększyć twoją odporność i tolerancję na takie uderzenia, co z kolei przekładało się na niezwykle twardą dyńkę jakby chcieć komuś przyłożyć.
Pominąwszy już kwestię framug i świata małych ludzi, sam kwatermistrz zdawał się nie mieć najmniejszych problemów zarówno z określaniem cię tak, jak i sobie tego życzyłaś. Gdy pojawiło się w eterze twoje imię również udzielił ci wiedzy o swoim – Kagehoshi Ryouta, kwatermistrz — I wtedy mogliście przejść do rzeczywistych konkretów, takich jak twoje rozmiary i przygotowanie sprzętu.
– Oczywiście... W takim wypadku zaraz się za to zabierzemy. — Mimo wszystko był dosyć zakłopotany. Nic jednak dziwnego, nigdy nie stała przed nim tak wielka dama, którą jeszcze kazano mu pomierzyć. Od razu wziął miarkę i zabrał się do roboty. Nie kazał ci się rozbierać, mogło się obyć bez tego. Potrzebował wymiarów dokładnych, ale nie był to żaden konkurs piękności i mógł wziąć pod uwagę zwyczajnie grubość materiału twoich szat, odmierzając go sobie od twojego rękawa lub też innej jego części. Wszystko to trwało dobre kilkadziesiąt minut. Niektóre pomiary robione były po kilka razy, a facet latał z miarą jak szalony. Ostatecznie skończył a wszystko miał zapisane w swoich notateczkach.
– No dobrze, ja już swoje skończyłem. Roześlę to gdzie trzeba i powinniśmy spodziewać się munduru... Niedługo — W kwestii broni wszyscy po prostu ci przytaknęli. Można było, ale ostatecznie nie trzeba. Zmuszanie ciebie do wyboru innego uzbrojenia nie było w interesie kogokolwiek, więc wszyscy jakoś szybko pogrzebali kwestię robienia dla ciebie włóczni odpowiadającej do twojego wzrostu.
– Jeśli to już wszystko Ryouta, to zostawiamy cię z tym i idziemy wszyscy zając się tym, czym mieliśmy. — Odezwał się dowódca tonem nieco lżejszym niż ten, który kierował do ciebie, nim skierowaliście się do tego pomieszczenia. By opuścić to pomieszczenie, musieliście skierować się tą samą drogą, pokonując niechybnie niskie framugi drzwi, by finalnie dojść do głównej hali, a potem znaleźć się na zewnątrz. Tuż przed koszarami. – Masz w tym wszystkim jakieś doświadczenie? Posturą nastraszysz nie jednego, to ci przyznam. Jak dobrze wiesz mamy w historii powiązania z dumnymi wojownikami miecza. — Mówił Toru, nie spoglądając za bardzo w twoim kierunku, a bardziej obserwował teren przed koszarami, czyli zerkał w stronę miasta, na którego ulicę powoli zbliżaliście się, by wyjść.
– Shi-chan, co sądzisz o naszej założycielce. Mówiłaś, że coś o tym wiesz. — Spytała z ciekawością dziewczyna, podczas gdy trzeci z twoich towarzyszy Kenta jedynie uniósł brew i również wtrącił się do rozmowy.
– Historie to historie. Rzadko się widuje takich w tych stronach. Ciekawy jestem czy to, co się mówi o waszych przekonaniach to prawda. Żołd jest kiepski, o czym ci pewnie powiedzieli. Tyle ci wystarczy, by kroczyć z dumą? — Dorzucał swoje trzy grosze Kenta. Pozostali a w tym i Toru nie zdawali się zbytnio zaskoczeni jego pytaniem, ani też w jakikolwiek sposób oburzeni, jakby doskonale zdawali sobie sprawę z tego, za ile warto ryzykować, a za ile nie warto podejmować się ryzyka utraty życia. Koniec końców, bycie strażnikiem to też życie wyborów. Złapać złodziejaszka? Pewnie... Lecz gdyby ktoś zaatakował, to ciężko powiedzieć jak by rzeczywiście większość z uzbrojonej tutaj straży zareagowała. Fakt, niektórzy dostawali więcej, ale ludzie to specyficzne istoty.

NPC #2Kenta
NPC #3Mai
NPC #4Kagehoshi Ryouta, kwatermistrz
Ostatnio zmieniony 06 mar 2022, 3:20 przez Katagiri Kayo, łącznie zmieniany 1 raz.
► Pokaż Spoiler | Sens Bushido odnajduje w śmierci
Prowadzone misje 7/4
Misja CPatrol - Kurosawa Shin'ichi
Przygoda CAlkohol na miarę - Kaido
Misja D??? - Kamado Nezuko
Misja DCo dwa psy to nie jeden - Inuzuka Makoto
Przygoda C Dom dla Jashina i nie tylko - Kirihito Mitsuhashi
Awatar użytkownika
Kurosawa Shin'ichi
Posty: 57
Rejestracja: 02 lip 2021, 19:32
Ranga: Rōnin
Ranga dodatkowa: Żołnierka Nōjō no Kuni
Discord: Pumpkin#1104
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#32

Kurosawa była wdzięczna Mai za uszanowanie jej preferencji co do nazewnictwa, gdy usłyszała, iż ta faktycznie nazwała ją Shi-chan posłała jej pełen wdzięczności uśmiech.

Jako cierpliwa osoba Shin'ichi nie miała problemów z tym aby Ryouta zebrał jej wymiary, nawet fakt, iż trochę cały ten proces trwał nijak ją nie zachwiał. Była w tym wszystkim profesjonalna jak krawiecki manekin. Niemniej była wdzięczna, za fakt, iż rozbierać się nie musiała. Zakłopotanie mężczyzny było całkiem urocze, jednak jako prawdziwa dama samurajka tego lekkiego spłoszenie nie skomentowała. Nie chciała urazić dumy kwatermistrza.
- Dziękuje za poświęcony nam czas. Do zobaczenia
Na zakończenie ważnym było aby podziękować za wykonaną przez Kagehoshiego pracę, to było takie minimum kultury, które trzeba było zachować. Dlatego też prócz wypowiedzianych słów, gigantka skłoniła się niemal w pół aby okazać wdzięczność.

Po znalezieniu się na zewnątrz nastała pora na kolejne wymiany informacji. Norma. Skoro mieli być zespołem trzeba było się poznać bliżej, toteż samurajka nie miała problemu z tym drobnym wywiadem, czy też z mało przyjaznym tonem głosu Toru. Wszak z czasem na pewno otworzy on swe serce na nową rekrutkę. ...Prawda?
- Pełniłam służbę w dawnej Iwagakure. Wiosce Shinobi z kraju Ziemi gdzie stacjonowały pewne siły samurajów, których w ostatnich miesiącach Iwy zostałam reprezentantką w sprawach Wioski. Poza rolą równą profesjonalnej shinobi, czy też kunoichi byłam członkinią Sił Policyjnych Iwagakure, wewnętrznych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny. Byłam kandydatką na liderkę ugrupowania, niestety zapewne słyszeliście co się stało z wioską.
Tu kobieta na chwilę przerwała wypowiedź aby nabrać powietrza, jej wzrok był obecnie niezwykle ostry i pewny swego.
- Uważam, iż posiadam umiejętności potrzebne do pełnienia mej nowej roli, jestem również pewna swych umiejętności bojowych, jednak jestem nowa na tych ziemiach a jako rekrutka jestem tu jednak aby się uczyć Dowódco.

Shi-chan nie miała oporów przed kontynowaniem ich wędrówki w stronę miasta i chętnie też odpowiedziała nowym towarzyszą.
- Oh, tak Mai. Po dodarciu do Stolicy udałam się do biblioteki, zainteresowała mnie historia Pani Toshiko. Jej czyny wydają się szlachetne, odłożyła miecz aby zająć się wstąpić na cięższą drogę jaką była droga ziemi. A ostatecznie jej wysiłek pomógł rozkwitnąć tej nacji. To chwalebne. Jeśli o mnie chodzi, żołd nie ma dla mnie dużej wartości. Podążam za swym kodeksem i staram się nie rozpamiętywać własnej przeszłości. Nie zmienimy tego co się wydarzyło a ja nie żałuję opuszczenia Ród Ashikaga. Duma jest jedynie produktem kroczenia po własnej ścieżce, nie wartościom samą w sobie.
Ostatnio zmieniony 20 mar 2022, 14:28 przez Kurosawa Shin'ichi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Katagiri Kayo
Posty: 219
Rejestracja: 12 gru 2021, 17:11
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#33

Kraj Farm - Patrol
Misja rangi C6/?
Ruszyliście ulicami miasta i nie zapowiadało się, że na nich pozostaniecie, bowiem zaczęliście wymijać wszelakie, wciąż pozostając na głównej ścieżce, która prędzej czy później, musiała wyprowadzić was z Tonawy. Musieliście się trochę poznać, a to ty byłaś tym twardym, nowym orzeszkiem, który został im przydzielony. Gdy mówiłaś, zdecydowali się nie przerywać, nie robił tego ani Kenta, ani Toru. Co prawda dowódca kiwnął głową parokrotnie gdy tylko wspomniałaś o swojej służbie w siłach policyjnych Iwagakure, to musiało dla niego oznaczać przynajmniej coś, co wzbudziło jego zainteresowanie.
Służba w policji Iwagakure sugerowała już jakieś doświadczenie w materii, jaką się od dzisiaj miałaś zajmować. – Zobaczymy. Na pewno w Policji Iwagakure robiłaś większość tego co my tutaj, jak chronimy miasta, a jako samuraj zapewne robiłaś też to, czym zajmować będziemy się dziś. — Zabrzmiał beznamiętnie, aczkolwiek nie powiedział tego wszystkiego od razu, zrobił drobną przerwę gdy już powiedziałaś swoje i zapewniłaś ich o swoich umiejętnościach. Sprawiał wrażenie, że ostatecznie w nie nie wątpił.
Rozmowa trwała a wy pokonywaliście kolejne przecznice, aż w końcu dotarliście do granic miasta, by potem zatrzymać się, tuż za czymś, co można było nazwać bramą. – Dobrze. Udajemy się na granicę z Hana no Kuni. Będziemy odbywać patrol na jego granicy. Właśnie dlatego Mamy Mai-chan i jej łuk, będzie wypatrywała. — Wtedy zawiesił na moment wzrok na tobie – Twoją rolą, jeśli miałoby dojść do konfliktu... Nie muszę mówić, ale widzę, że najlepiej sprawdzisz się na pół-dystansie. Jeśli do czegoś dojdzie. Naszym celem nie są pojedynki, tylko szybka pacyfikacja zagrożenia. Jeśli to możliwe bezkrwawa, ale nie jest to konieczne — Zerknął wtedy na Kentę – Ochrona Mai albo wsparcie Kurosawy — Wszyscy przytaknęli na rozdysponowane pozycje, co jednocześnie sprawiało, że ty miałaś iść poniekąd druga.
Mai była ciekawska, słuchała twojej opowieści na temat przybycia i wizyty w bibliotece. Uśmiechała się w trakcie gdy mówiłaś o wszystkim z wyraźnym przekonaniem oraz pewnego rodzaju dumą, której widok nie należał do aż tak częstych. Co prawda wszyscy natywni mieszkańcy tej ziemi w jakiś sposób darzyli szacunkiem założycielkę, to nie mógł robić tego lepiej nikt inny niż ktoś również wywodzący się z tradycji czysto samurajskich. – Oooh, rozumiem. Nie za wiele słyszałam o tym całym rodzie Ashikaga, ale skoro nie masz żalu do nich o nic, to chyba dobrze, prawda? — Dopowiedziała gdy skończyłaś. Nie była jednak jedyną słuchającą twoich słów. Wyraźnie każdy słuchał, chociaż Toru nie odpowiedział nic, bo wyraźnie stwierdził, że nie trzeba mówić nic. Kenta natomiast znów postarał się delikatnie cię słownie uszczypnąć. – A jaki jest ten twój kodeks skoro już o nim wspominasz? Musimy wiedzieć, czego nie zrobisz, byśmy się nie zdziwili. — Zawiesił spojrzenie na tobie, spoglądała nieco w górę, by nie przegapić chwili, w której się odwrócisz. Wtedy właśnie ruszaliście już w kierunku dosyć niebezpiecznej, ale ważnej granicy z bandyckim krajem.
NPC #2Kenta
NPC #3Mai
NPC #4Kagehoshi Ryouta, kwatermistrz
Ostatnio zmieniony 05 kwie 2022, 22:24 przez Katagiri Kayo, łącznie zmieniany 2 razy.
► Pokaż Spoiler | Sens Bushido odnajduje w śmierci
Prowadzone misje 7/4
Misja CPatrol - Kurosawa Shin'ichi
Przygoda CAlkohol na miarę - Kaido
Misja D??? - Kamado Nezuko
Misja DCo dwa psy to nie jeden - Inuzuka Makoto
Przygoda C Dom dla Jashina i nie tylko - Kirihito Mitsuhashi
Awatar użytkownika
Kurosawa Shin'ichi
Posty: 57
Rejestracja: 02 lip 2021, 19:32
Ranga: Rōnin
Ranga dodatkowa: Żołnierka Nōjō no Kuni
Discord: Pumpkin#1104
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#34

Byli podczas służy, toteż pomimo wciągnięcia się w rozmowę Kurosawa pozostawała uważna i obserwowała otoczenie wyczekując kłopotów niczym batmam. Słysząc komentarz dowódcy odpowiedziała mu niemo, prostym gestem jakim było kiwnięcie uważając, iż nie ma sensu by ciągnąć ten konkretny wątek. Jak tylko przyjdzie co do czego to i tak poznają się na jej umiejętnościach.

- Rozumiem. Syszałam sporo o problemach Hana no Kuni. Posiadanie wspólnej granicy z tak chaotycznym miejscem zdecydowanie nie może należeć do łatwych.

Odpowiedziała Shin'chan na pierwszą część wypowiedzi a gdy poczuła na sobie wzrok Toru, sama się spojrzeniem odwdzięczyła po czym szybko skomentowała wypowiedź dowódcy.
- Dobrze, w razie czego wykorzystam tępą stronę ostrza.


- Ród Ashikaga ma ogromną władzę w Kraju Żelaza, uważają się na tych "prawdziwych" samurajów. Jak mówiłam - nie mam do nich żalu, nie interesują mnie ich opinie i działania. Istnieje jednak szansa, iż oni mogą zainteresować się mną. Może im się nie podobać fakt, iż tytułuję się samurajką. Wątpię aby do tego doszło, nie jestem na tyle znacząca aby pojawiło się opinia lidera Rodu, jednak nie wykluczam, iż któryś z jego poddanych uzna, iż swymi czynami czy też samą egzystencją jakoś ich obrażam. Oh, nie obawiajcie się jednak, jeśli już do tego dojdzie to będzie mój problem, nie Kraju Farm czy ludzi wokół mnie.
Głos Shin'ichi był w tym momencie poważniejszy niż zwykle, patrząc po zamyślonym wyrazie twarzy zapewne była to kwestia, która od czasu do czasu pojawiała się w jej głowie. Na pytanie o kodeks, mięśnie twarzy kobiety nieco się rozluźniły i powrócił na nią uśmiech, zatrzymała się, odwróciła w jego stronę i odpowiedziała w pełni sczerze.
- Jest niezwykle prosty. Żyć z honorem podążając drogą miecza i nie ustając na laurach, chronić słabszych, służyć społeczności, nie brukać ostrza krwią niewinnych, dotrzymywać złożonych obietnic i obowiązków poprzez więzi lojalności - chyba, iż będą one sprzeczne z wcześniej wymienionymi zasadami. Ot, nic specjalnego. Każdy może żyć wedle takich zasad.
Ostatnio zmieniony 03 sie 2022, 14:22 przez Kurosawa Shin'ichi, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Katagiri Kayo
Posty: 219
Rejestracja: 12 gru 2021, 17:11
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#35

Kraj Farm - Patrol
Misja rangi C7/?
Po opuszczeniu ulic stolicy skierowaliście się w stronę granicy. Tak jak wspominali, szliście do miejsca, gdzie miały się kończyć tereny przynależące do Kraju Farm i graniczące z tymi gdzie są ziemie Hany. Z początku, dalej prowadziła was droga, by później zaniknąć po jednym z zakrętów. Wydawałoby się, że to nic dziwnego. W końcu mieliście przeprowadzić patrol wzdłuż granicy, a nie dotrzeć do jakiegoś przejścia, które najpewniej byłoby strzeżone... Lecz czy aby na pewno? Kraj farm nie miał wielu ludzi pod swoją komendą a chaos, który panował po drugiej stronie granicy, mógł zakładać, że nie koniecznie będą i wysłannicy strzegący drugiej strony granicy. Im przecież było wszystko jedno.
Byliście na jednej stronie względem zagrożenia, jakie stawiało przed Krajem Farm sąsiadujące z nimi źródło chaosu.
Dziewczyna słuchała wysokiej koleżanki, dała jej opowiadać i wyjaśniać co nieco o rodzie Ashikaga, tym którzy rządzili w kraju żelaza. Nie wszyscy wiedzieli aż tyle na ich temat co sama Kurosawa i dowiedzenie się więcej, dla tych których to interesowało, mogło być przynajmniej interesującą ciekawostką traktującą o świecie, bo przecież Kraj Farm był jedynie jego malutkim fragmentem. Zarówno Toru jak i pozostali wydawał się natomiast delikatnie zmartwiony słowami Kurosawy, które zwiastowały to, że Kraj Żelaza może nie być zadowolony z jej obecności i służby tutaj. – Miejmy nadzieje, że nie zapuszczą się tak daleko. — Odezwał się Kenta, doskonale wiedząc, że jakikolwiek konflikt z samurajami nie wyjdzie tutaj nikomu na dobrze. Póki co nie była to niczyja sprawa i z tego co wiedzieli, to Kurosawa mogła decydować o sobie sama. To jak rozwiązałaby się sytuacja w wypadku "a gdyby" to na pewno będzie zależało od samej postawy potencjalnych przybyszy. Nie o tym jednak była ich misja. Powoli zbliżali się do samej ziemi granicznej.
– Brzmi prosto, nie za prosto? — Może i nie do końca wierzył w cały ten samurajski kodeks postępowania, a raczej, ten, który wyznawała Kurosawa. Nie dało się ukryć, że brzmiał prosto, jakby to wszystko było łatwe i pozbawione ogromnej ilości niuansów. Należało się jednak zapytać — Czy Kurosawa zawsze przestrzegała swojego kodeksu? Takie pytanie jednak nie padło, bo wtrącił się Toru. – No już nie zaczepiaj jej Kenta, skup się — Zawołał do porządku swojego podkomendnego.
– Dobra. Jesteśmy na miejscu. — Zatrzymaliście się na całkiem sporej polanie, niedaleko na północ było wzgórze, które zasłaniało dalszy widok. Już z tych terenów było widać w oddali jakieś niewielkie zabudowania, prawdopodobnie były one osadą, która nie znajdowała się już po waszej stronie granicy. Z oddali widać było, że osada ledwo przędzie. – Teraz tak. Zrobimy postój. Rozejrzymy się, potem pójdziemy dalej wzdłuż. — Machnął parokrotnie ręką i Kenta tak jak i Mai rozeszli się wzdłuż granicy i zaczęli rozglądać. Widok był spory, więc mogli rozejść się nawet na około 50 metrów. Pewne było to, że jeżeli każdy zachowa czujność, to będzie w stanie odpowiednio szybko zareagować jeżeli coś się wydarzy po jednej ze stron. – Jeśli chcesz, możesz poszukać wzniesienia. To jakieś sto metrów na północ. Z niego na pewno będzie widać dużo więcej niż z naszego miejsca. My rozejrzymy się po tej stronie z Kentą. Gdyby coś się działo, nie róbcie nic same — Skinął głową i pozwolił działać pozostałej części drużyny. Mai stała kawałek w kierunku wzgórza, bo jeszcze się nie oddaliła wystarczająco daleko.
NPC #2Kenta
NPC #3Mai
NPC #4Kagehoshi Ryouta, kwatermistrz
► Pokaż Spoiler | Sens Bushido odnajduje w śmierci
Prowadzone misje 7/4
Misja CPatrol - Kurosawa Shin'ichi
Przygoda CAlkohol na miarę - Kaido
Misja D??? - Kamado Nezuko
Misja DCo dwa psy to nie jeden - Inuzuka Makoto
Przygoda C Dom dla Jashina i nie tylko - Kirihito Mitsuhashi
Awatar użytkownika
Kurosawa Shin'ichi
Posty: 57
Rejestracja: 02 lip 2021, 19:32
Ranga: Rōnin
Ranga dodatkowa: Żołnierka Nōjō no Kuni
Discord: Pumpkin#1104
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#36

Kurosawa pokiwała przecząco głową.
-Prostota pomaga w niezgubieniu swej ścieżki. Im bardziej pokrętna droga, tym łatwiej się w niej zgubić.
Odpowiedziała spokojnie na komentarz w sprawie swego kodeksu. Nie wydawało się aby Kenta jakkolwiek zdenerwował Shin-chan swymi słowami, ot kobieta po prostu zdecydowała doprecyzować własną myśl. Kończąc wywód o kodeksie, Shin'ichi na powrót skupiła się na patrolu i wypatrywaniu niebezpieczeństw.

Słysząc, iż dotarli na miejsce, samurajka poświęciła chwilę aby dokładnie zbadać otaczający ją teren. Wzgórza były kapkę kłopotliwe, jak każdy teren, mogący kryć za sobą niemiłe niespodzianki w postaci zagrożeń. Rozglądając się wysłuchała tego co dowódca miał do powiedzenia i... sprzeczać się nie zamierzała. To on był jej bezpośrednim przełożonym, on decydował, pozostawało jednak jedno pytanie.
- Co w takim razie mamy zrobić w razie napotkania zagrożenia? Dać sygnał, wycofać się?
No warto było poznać odpowiedź na to pytanie, co by nie było potem jakiś dziwnych nieporozumień.
- Chetnię tam zerknę, po jakim czasie mamy zebrać się w grupę?
No, ostatnie ważne pytanie, teraz już Kurosawa mogła iść odnaleźć wskazane wzniesienie na północy. Przed postawieniem pierwszego kroku machnęła jeszcze ręką wskazując ten kierunek Mei po czym faktycznie ruszyła na północ co by wdrapać się na wzniesienie i poobserwować okolicę w poszukiwaniu zagrożenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Katagiri Kayo
Posty: 219
Rejestracja: 12 gru 2021, 17:11
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Punkty Bonusowe:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#37

Kraj Farm - Patrol
Misja rangi C8/?

Shi'inichi od razu podeszła do sprawy rzeczowo, objawiła się jako ta, która będzie słuchała się rozkazów i raczej nie zignoruje polecenia. W końcu, po co by pytała o dokładne instrukcje jeśli nie po to, by właśnie ich przestrzegać. – Poinformujcie nas i wracajcie. Jeśli to poważne zagrożenie niech Mai wystrzeli do nas strzałę. — Krótko i rzeczowo wyjaśnił to jak sytuacja ma zostać rozwiązana. Mówił to spokojnie, jakby nie oczekiwał żadnych problemów. – Myślę, że około piętnaście, dwadzieścia minut wystarczy — Poinformował jeszcze o czasie spotkania i sam skierował się ze swoim podkomendnym tam, gdzie mieli sami przyglądać się granicy.
Kurosawa mogła z koleżanką ruszyć na wzgórze. Po kilkunastu chwilach wspinaczki udało się im dostać na górę. Wzgórze było dość strome, jednak nie wystarczająco by utrudnić waszej dwójce wspinaczkę bez użycia jakichkolwiek narzędzi, należało po prostu uważać, by odpowiednio stawiać kroki oraz by się noga przypadkiem nie poślizgnęła.
Biorąc to wszystko pod uwagę, udało się wam wspiąć na górę. Trudno byłoby rozmawiać w trakcie samej wspinaczki, lecz gdy już udało wam się dostać na szczyt... – Ale dobrze sobie z tym wszystkim radzisz — Skomentowała tężyznę fizyczną koleżanki. Sama też nie radziła sobie gorzej, ale przez same swoje rozmiary Kurosawa miała po prostu łatwiej. Otrzepała się i ruszyła dalej, by oglądać, to co znajdywało się w oddali. Przyłożyła rękę do czoła i zaczęła się rozglądać. Kurosawa również mogła to zrobić. Nie musiała jednak specjalnie się przyglądać, by spostrzec wioskę. Niewielką osadę liczącą ledwie kilka domostw w oddali. Była daleko, ale nie na tyle, by nie spostrzec i odróżnić od siebie blisko stojących, niewielkich budowli. Przez chwilę było dosyć spokojnie, lecz w końcu Mai zawiesiła się, patrząc dokładnie w tę jedną stronę. – Patrz tam! — Wskazała ci jeden z budynków na krańcu wioski.
– Chyba coś zaczyna się tam tlić – I miała racje, niewielki płomyk z czegoś, co zostało wrzucone na dach, zaczynał się powiększać i ogarniać dach oddalonego domostwa. Wątpliwe by ktoś z was tam dobiegł, nim zajmie się cały. Byliście wszak daleko, zarówno wasza dwójka jak i dowódca. Szybko spostrzegłaś też poruszające się plamki pomiędzy domami. To chyba ludzie. Co teraz? Ziemie te nie należały do Nojo no Kuni

NPC #2Kenta
NPC #3Mai
NPC #4Kagehoshi Ryouta, kwatermistrz
► Pokaż Spoiler | Sens Bushido odnajduje w śmierci
Prowadzone misje 7/4
Misja CPatrol - Kurosawa Shin'ichi
Przygoda CAlkohol na miarę - Kaido
Misja D??? - Kamado Nezuko
Misja DCo dwa psy to nie jeden - Inuzuka Makoto
Przygoda C Dom dla Jashina i nie tylko - Kirihito Mitsuhashi
Awatar użytkownika
Kurosawa Shin'ichi
Posty: 57
Rejestracja: 02 lip 2021, 19:32
Ranga: Rōnin
Ranga dodatkowa: Żołnierka Nōjō no Kuni
Discord: Pumpkin#1104
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Koszary Tonawy

#38

- Kwestia treningu, ale patrząc po twych ruchach ty również swój przeszłaś. Co robiłaś nim zostałaś częścią sił Kraju Farm? Sh-chan odpowiedziała, rozpoczynając tym samym ot, taką tam lekką rozmowa, tradycyjny bonding time, co by się nieco lepiej z współpracowniczką poznać. Oczywistym było, że należało relację z współpracownikami pielęgnować. Będąc już na samej górze wzniesienia, Kurosawa wytężyła swój wzrok w celu zbadania okolicy, gdy łuczniczka zwróciła jej uwagę w kwestii powstającego ognia, samurajka błyskawicznie przeniosła swój wzrok na wioskę. Ta... znajdowała się poza granicą prawda? Poza ich jurystykcją. Ale... nie powinny ich tak po prostu zostawić. Chodziło o ludzkie życia. Istniała szansa, że to jakaś pułapka, odwrócenie uwagi - cokolwiek. Ale prawda była taka, że nie miało to znaczenia. Dlaczego? Zaraz się dowiecie. Shi-chan westchneła donośnie a następnie powtórzyła głośno słowa wypowiedziane nie tak dawno temu.
- Żyć z honorem podążając drogą miecza i nie ustając na laurach, chronić słabszych, służyć społeczności, nie brukać ostrza krwią niewinnych, dotrzymywać złożonych obietnic i obowiązków poprzez więzi lojalności - chyba, iż będą one sprzeczne z wcześniej wymienionymi zasadami.
Po wypowiedzeniu tych słów zamilkła, odwróciła wzrok z wioski i przeniosła go na Mai.
- Proste prawda? A jednak gryzie się z tak wieloma rzeczami. Może służba wojskowa nie jest dla mnie... Przepraszam, że stawiam cię w takiej sytuacji, daj znać Tōru, że idę się tym zająć.

Przeprosiła, jednak nie w jej głosie nie było żadnego żalu, jedynie determinacja. Nie czekając na odpowiedź nowej koleżanki ruszyła biegiem w stronę granicy i wioski w której wyraźnie działo się coś złego. Złamała rozkaz, podążała za samolubną decyzją, była świadoma konsekwencji, jednak czym było złamanie rozkazów wobec ratowania ludzkiego życia? Biegnąc Kurosawa intensywnie przyglądała się powiększającej się osadzie oraz jej problemowi z żywiołem, musiała wiedzieć gdzie powinna się udać, gdzie potrzebna będzie najbardziej.
Ulepszony zmysł wzorkuAtut nabyty
Atut wielokrotnego wyboru. Oznacza to, że postać ma bardziej wyczulony wybrany zmysł.
Ostatnio zmieniony 02 paź 2022, 12:53 przez Kurosawa Shin'ichi, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Stolica - Tonawa”