• Ogłoszenia
  •  

    Kadra forum


    W przypadku pytań i niejasności, powyższe osoby z chęcią udzielą wszelakich odpowiedzi. Ze względu na fakt, że część administracji nie przebywa zalogowanymi przez cały czas na swoich kontach administratorskich, warto w profilu każdego z nich zapoznać się z zakładką "Połączone profile". Wsparcia można poszukiwać również wśród reszty kadry, bądź szukając odpowiedzi na MChacie/Discordzie. Warto jednak pamiętać, że to kadra forum posiada najbardziej dokładne informacje.

    Obecny rok: Jesień 162 rok


    Aktualności fabularnePrzedstawienie świataHistoria i chronologiaReputacja i BingoMapa świataInformacje o wioskachNiniejsze tematy stanowią podsumowanie aktualnej sytuacji fabularnej. Przedstawiają nie tylko realia, w jakich miejsce ma rozgrywka, ale również daje wgląd w przeszłe wydarzenia i sytuację w wybranych krajach, dzięki czemu łatwiej wdrożyć się w grę. Tematy te z czasem będą aktualizowane o nowe informacje, zmieniając się wraz z poczynaniami postaci.

    Kącik nowego gracza


    SamouczekRozwój i koszta chakryAtrybutyAtutyWzór Karty PostaciTransfer Kart PostaciSpecjalnie dla osób, które dopiero grę rozpoczynają, zebraliśmy wszystkie najważniejsze linki w jednym miejscu. Tak jak szybki dostęp do tematu rozwoju i atrybutów zapewne przyda się osobom na każdym etapie rozgrywki, tak samouczek zbiera wszystkie kluczowe informacje, porządkując je i oferując wszelakie objaśnienia zarówno dla osób zaznajomionym z realiami, jak i bardziej świeżym graczom.

    Nowości i ogłoszenia



    ADMINISTRACJA PRZYPOMINA o konieczności dostosowania nazwy konta do istniejących zapisów w regulaminie. Login konta = nazwisko i imię postaci. Administracja zastrzega sobie prawo do zmienienia nicków graczy wedle obowiązującego wzoru od 8.07.2021 bez wcześniejszego informowania pojedynczo właścicieli kont.

    [2022/09/08] Wydarzenie w Baibai ewoluowało! Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z jego nową, znacznie zmienioną wersją z wyjątkowymi nagrodami - Chapter I-B: Pod Rzekami Cieni. Zachęcamy też przy okazji do zapoznania się z nowym wydarzeniem wioskowym, o jakim informacje znajdziecie w temacie Aktualności fabularnych!
     

Dziedziniec Królewski

Stolica Kraju Żab została wybudowana w jednym, prostym celu. By wyglądać. Wysokie kamienne mury i powiewające flagi dumnie rozpostarte na wysokim klifie kilkadziesiąt metrów nad morzem. Z wysokich wież strażnicy obserwują przypływające do portów ulokowanych na dole klifu, a także mają idealny punkt widokowy. Jedna z wież spełnia również funkcję latarni morskiej. Ulokowana przy jednym z ujść rzek, jest bezpośrednio połączona drogą rzeczną do bagien. Mieszkańcy Hikigaeru dbają o to, by miasto wręcz lśniło. Prawnie zakazane jest śmiecenie. Pojedyncze drzewa, klomby kwiatowe czy niewielkie parki dodają temu miejscu urokowi, jednak dominującym widokiem jest tutaj jasny, białawy kamień. Niczym prawdziwa perła, ma stanowić przykład chwały i dobrodziejstwa tego kraju.
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 1420
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Dziedziniec Królewski

#1

Dziedziniec Królewski
Dziedziniec Królewski w Hikigaeru jest niemalże tym samym, co całe miasto. Dowodem bogactwa i potęgi, nawet jeśli reszta kraju jest na moczarach. Przypomina ogromne tereny zielone, poprzedzielane murowaną drogą oraz wieloma fontannami i sztucznymi strumieniami. Jest to też miejsce, z którego można próbować prosić o audiencję u jednego z członków Triumwiratu, jakim jest Daimyō tego kraju. Wejście jednak do pałacu jest nadal pilnie strzeżone przez gondolierów. Z budynku wystaje balkon, skąd zapewne można wygłaszać przemowy, a akustyka w tym miejscu jest naprawdę dobra. Miejsce to jest bardzo popularne wśród wielu osób także jako miejsce do relaksu i spokoju, jako jeden z bogatszych parków wewnątrz Hikigaeru, a także często jest wykorzystywane do różnych wydarzeń państwowych, jak chociażby urodziny Lorda Feudalnego czy świętowanie rocznicy objęcia urzędu przez Haigondoranina.
Awatar użytkownika
Chinoike Rai
Posty: 55
Rejestracja: 09 lut 2022, 15:14
Ranga: Muryō no ninja
Ranga dodatkowa: Rai
Discord: vR4Y#1635
Karta Postaci:
Punkty Doświadczenia:
Punkty Technik:
Techniki:
Bank:

Re: Dziedziniec Królewski

#2

Przybycie do stolicy Kraju Żab było jak zderzenie się dwóch odrębnych światów. Wszystko było tutaj wykonane bardziej dostojniej, a ludzie też jakoś inaczej wyglądali. Dla samego Raia był to jednak znak, że doszedł do cywilizacji, gdzie mógł wykąpać się, najeść czy nawet zorientować się na temat ciekawych miejsc. — Kiedy już skończy się to wszystko to może pójdę pozwiedzać miasto przed wyruszeniem dalej w podróż. Być może faktycznie odwiedzę ojczyznę naszego towarzysza... A może ruszę się do Kraju Lisów. Fajnie brzmi mi ta nazwa... — Rai tak naprawdę na ten moment nie wiedział co ze sobą zrobić, a sam fakt, że rozpoczynał się turniej sprawiało, że przynajmniej na chwilę mógł zająć czymś swoje życie. Wcześniejszy ból głowy tylko sprawił, że zaczął martwić się czy był to klimat czy może miał problemy z własną głową. Na szczęście od momentu tej sytuacji kaszlnięcia krwią już nic poważniejszego się nie wydarzyło, jednak... pozostał na baczności.
A przybywając na miejsce, gdzie miał rozpocząć się turniej widział wiele aspirujących osób do tego, aby zostać czempionem. Czy sam uważał siebie za czempiona? Raczej nie. Wolał chyba póki co poobserwować sobie innych... A nawet "przypadkiem" rzucić swój zmysł sensoryczny na przebadanie silniejszych jednostek. Oczywiście nie na najdłuższy dystans, więc nie musiał składać pieczęci. Tylko na te najbliższe otoczenie.
10,000 - 50 = 9,950
Awatar użytkownika
Tora
Posty: 1420
Rejestracja: 27 kwie 2021, 15:24
Ranga dodatkowa: Główny Moderator Techniczny
Discord: Tora#0227
Karta Postaci:
Punkty Bonusowe:

Re: Dziedziniec Królewski

#3

Miejsce zwane domem家と呼ばれる場所
Przybycie do stolicy Kraju Żab było jak zderzenie się z zupełnie nowym światem. Kraj ten nie okazywał się gościnny nie tylko samym klimatem i naturą, ale także i tymi kilkoma osobami, które to spotkał w Hebikawie. Hikigaeru była jednak inna. Czuł się tu chciany, a wręcz i zafascynowany tym miejscem. I chyba nie tylko on. Wiele osób, które zjechało na turniej nie mogło się doczekać, a sam Rai też chciał wiedzieć, jak się wszyscy tu prezentowali. Nie planował jednak zwracać na siebie uwagi i jedynie wczuł się w najbliższe otoczenie. Oczywiście wpierw wyczuł zasoby chakry Sasakiego. Mężczyzna niemalże mu dorównywał i zostawiał w tle Ishidę, choć nie była to jakaś większa różnica. Dwójka pod drzewem - chłopak z łuskami oraz drugi, z zwierzęcymi uszami mieli zdecydowanie mniejsze ich zasoby. Wahały się gdzieś w okolicy może trzydziestu, czterdziestu procent możliwości Chinoike, gdzie bardziej stonowany osobnik był poważny. Po czym nastąpił szok, który mógł zadziałać jak potężny plaskacz. Chudy mężczyzna, pokryty tatuażami i będący jedną ze spokojniejszych osób, które nawet nie zwróciły większej uwagi na Ryū. Jaszczur akurat warczał, odganiając od siebie natrętów, jednak nie to było ważne. To właśnie ten osobnik posiadał zasoby chakry znacząco przewyższające Raia. Pojawienie się Ryūnosuke razem z gondolierką oraz shinobim na pewno zwróciło na nich uwagę wielu pretendentów do tytułu, jednak niewielu chciało podejść zagadać. Nie, gdy gadzina zachowywała się nieprzyjaźnie, a czarny rycerz musiał ją uspokajać.

Nagle jednak, rozległ się dźwięk dzwonu, a szereg gondolierów wykonał synchroniczny ruch wiosłami. Z betonowych koryt woda wzniosła się w górę, przykuwając uwagę wszystkich, a przynajmniej większości na pałacu. Następnie uderzyli oni końcem swych wioseł o bruk, a woda opadła, jakby nigdy nic. Na balkonie w górze pojawiło się kilka postaci. Na przód wyszła kobieta, stosunkowo młoda, jednak o silnej aurze. W ręku miała wiosło, a patrząc po tym, że Fubuki cieszyła się jak małe dziecko, można było się domyślić kim ona była. Nagare Ryoko. Po jej prawej stronie, patrząc przynajmniej od strony widowni była inna kobieta. Jej włosy były różowe, a w porównaniu do atmosfery, która pojawiła się gdy Wielka Gondolier znalazła się na widoku, jej aura była... bardziej tajemnicza, niezbadana. Niczym ciemny las, wewnątrz którego nie wiadomo czego się spodziewać. Twarz miała miłą, ale jej delikatny uśmiech, dostrzegalny nawet z tego dystansu, zdawał się nieść za sobą jakieś niebezpieczeństwo. I wreszcie, po drugiej stronie, czyli lewej, patrząc w stronę balkonu, był mężczyzna w średnim wieku, elegancko ubrany, który zdawał się nie być fanem tego typu wydarzeń. A jednak uczestniczył. Kolejne uderzenie dzwonu jakby nakazało wszelkim rozmowom i zabawom się przerwać i zwrócić swoją uwagę na balkon.
-Witam was wszystkich. Jestem Nagare Ryoko, Wielka Gondolier, członkini Triumwiratu Kaeru no Kuni oraz organizatorka turnieju, na który się wszyscy zjechaliście. - przedstawiła się, a oczy Fubuki rozbłysły. Kilka osób się uśmiechało podekscytowanych, nie mogąc się doczekać kolejnych słów. -Zjechaliście tu z dalekich stron i w imieniu Triumwiratu chciałabym was przywitać oraz ugościć. Każdy z was ma zagwarantowany nocleg na terenie Hikigaeru przez najbliższy miesiąc. Korzystajcie więc z dobrodziejstw, jakie znajdziecie w perle Kaeru no Kuni, czcigodni mistrzowie sztuk wszelakich. - rzuciła wyraźnie dumna, a w jej głosie dało się wyczuć pewność siebie. -Oby nasze progi były dla was tak gościnne, jak wasze rodzinne domy. Widzę, że zjechaliście z dalekich i bliższych stron. Są wśród was ninja, wywodzący się ze Starego Kontynentu, jak i Gondolierzy, pochodzący właśnie stąd. Mistrzowie Run i Zaklinacze zwierząt. Żołnierze i pustelnicy. Jeźdźcy i ci, którzy otrzymali błogosławieństwa Pięciu Bogów. Cieszy mnie to, że na myśl o rywalizacji, znaleźliście czas by nas odwiedzić i tu przyjechać. - mówiła dość donośnie, po czym spojrzała na jegomościa po jej prawicy. -Niestety, czas turnieju miał być czasem jedności, pokazem, że ludzkość, nieważne jak odmiennie wychowana, potrafi się zjednoczyć i walczyć z dumą i honorem. Jak jednak możemy tak mówić, gdy Shōnin Ōkoku potrzebuje wsparcia? - słowa te wywołały pewnego rodzaju poruszenie, a Ryoko gestem nakazała mężczyźnie podejść bliżej.
-Jestem Arai Yoshifumi, członek Rady Setki. Przybyłem do was jako posłaniec w godzinie kryzysu, który spadł na mój naród. Po tym, jak straciliśmy naszą ukochaną Daimyō w barbarzyńskim ataku, spod pałacu zaczęła wydobywać się maź, a nasze piękne miasto, Stolica Kupców, znalazło się na skraju zniszczenia. Prosimy was o wasze wsparcie, a zostaniecie hojnie wynagrodzeni. - przedstawił siebie i swoją prośbę. W tłumie pojawiły się głosy i obawy, a także niezadowolenie. -Nagare-sama ugościła nas i pozwoliła naszym statkom stanąć w porcie Hikigaeru. Kto się zdecyduje nam pomóc, zapewnimy wam transport i wyżywienie, a po tym, jak nam pomożecie - sowitą wypłatę - dodał jeszcze. Nad tłumem jednak nie był w stanie zapanować. Wtem odezwała się różowowłosa kobieta, która wyszła do przodu.
-Wiele osób nie mogło się doczekać tego turnieju i przyjechało tu z daleka, włącznie ze mną. Jednak jak wielu wspaniałych wojowników ruszyło do Baibai z odsieczą? - zapytała retorycznie, lekko się uśmiechając. -Gościnność Kaeru no Kuni nie ma granic. Jak Nagare-sama powiedziała, macie tu zapewniony nocleg, w ramach którego możecie oczekiwać zwiedzania i czerpania pełnymi garściami z dobroci tego kraju. - jej słowa zdawały się trochę konfundować niektórych, zwłaszcza mężczyznę na balkonie, który się chyba tego nie spodziewał. -Czemu jednak nie sprawdzić się w boju jeszcze wcześniej? Zyskać renomę i sławę, zmierzyć się z innymi, którzy to przybyliby tu, gdyby ich obowiązki czy honor nie powiodły do stolicy Królestwa Kupieckiego? - tym zakończyła swoją wypowiedź, razem z lekkim uśmiechem. Nie dało się ukryć, że to zagranie było psychologiczne, jednak na wiele osób zadziałało.
-Wybaczcie za to wszystko i liczę, że znajdziecie w sobie dość cierpliwości, by poczekać jeszcze jakiś czas na start turnieju. - powiedziała jeszcze Wielka Gondolier. -Nie można świętować, gdy sąsiad cierpi na naszych oczach. Na tyle, na ile możemy, pomóżmy. - powiedziała, po czym jeszcze chwilę została obserwując reakcję tłumu. Wkrótce jednak cała trójka zniknęła z balkonu.

Tłum był skonfundowany. Nie dało się tego ukryć, że nie było to ciekawe wydarzenie, choć w tłumie dało się teraz dostrzec ludzi, którzy przechodzili i dawali informacje dotyczącą noclegu. Niektórzy nie wiedzieli co robić, inni byli wręcz zainteresowani chęcią pomocy i wręcz od razu ruszali do portu. Ale był też i Ryūnosuke.
-W takim razie na mnie już pora. Honor też mi nie pozwoli, by niewinni ludzie cierpieli. Skoro w Shōnin Ōkoku są kłopoty, pojadę pomóc. Obyśmy spotkali się, gdy turniej się wznowi. - dodał jeszcze, licząc, że reszta zejdzie. Ishida zdawała się być dość mocno wstrząśnięta całą sytuacją, ale cóż, sama mówiła, że specjalnie urlop na ten okres brała. A teraz? Jakby wszystko straciła. Czyżby tak mieli się rozdzielić, gdy tłum na dziedzińcu także się rozchodził?
NPCYama
PotwórRyū
Info od MG
Nagrody:
Chinoike Rai:
  • 15 PD
  • 30 PT
Tora (MG):
  • 15 PB
  • 4 PD
  • 30 PT
  • 700 Ryō
Możesz iść na event w Baibai. Gdybyś chciał mieć jakieś wątki "in the meantime" daj znać, to się je poprowadzi. Jak np. pożegnanie z resztą etc.

Nie musiałeś wydawać chakry jak bez pieczęci robiłeś sensora.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Stolica - Hikigaeru”